Kogo MM lubi?

19.10.11, 16:33
-wielodzietne niepracujące matki, pod warunkiem posiadania stosownego wykształcenia i nie nadawania dzieciom dziwacznych imion (np. Nora...),
-ubogich intelektualistów. Intelektualista nieubogi jest podejrzany, ubogi nieintelektualista moze byc, pod warunkiem, że jest z rodziny wielodzietnej, szlachetnej i jest sierotą, albo przynajmniej mieszka w suterynie,
-lekarzy, ktorzy nie zarabiają za dużo, nawet na trzech etatach
- nauczycieli, natchnionych żarem niesienia kagańca oświaty,
-mlodzież z "dobrych domów", która jest obyta w kulturze wyższej,
- dobrze gotujące panie domu (prócz ciotki Felicji, która odstaje od schematu)

Czy nei macie wrazenia, ze MM po prostu lubi siebie i swoją rodzinę?

-
    • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 18:14
      No, byłoby dziwne gdyby nie lubiła swojej rodziny ;)

      A do spisu osób lubianych przez MM dodam wszystkich noszących cudaczne imiona. Jak ktoś ma imię normalne, to z punktu jest podejrzany i nielubiany ;)
      Chlubnym wyjątkiem jest tu Robert R. A, i jeszcze Tomcio.
      • dziennik-niecodziennik Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 20:10
        Gabrysia, Patrycja, Natalia, Aniela, Beata, Józef, Grzegorz... to tez dziwczne imiona? bo mam wrazenie ze ich MM tez lubi :)
        • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 20:28
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > Gabrysia, Patrycja, Natalia, Aniela, Beata, Józef, Grzegorz... to tez dziwczne
          > imiona? bo mam wrazenie ze ich MM tez lubi :)

          O przepraszam, Anieli nie lubi, jeździ po niej jak po łysej kobyle, ośmiesza i traktuje jak wymalowanego złośliwego wampa.

          Józef to też nie było raczej zwyczajne imię dla dziecka te kilka(naście) lat temu, podobnie jak Ignacy. Może jeszcze Chryzostom, Rubiasz i Szaweł? Owszem, są takie imiona, ale trudno je nazwać "zwyczajnymi". Toż samo Fryderyk.

          Reszta to imiona ze starej Jeżycjady, kiedy autorka była jeszcze sympatyczną babeczką, a nie Straszliwą Maman z Tysiącem Młodych.


          • kkokos Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 21:28
            > Józef to też nie było raczej zwyczajne imię dla dziecka te kilka(naście) lat te
            > mu, podobnie jak Ignacy.

            no właśnie - w dodatku, w przeciwieństwie do antków, janków i stasiów, a ostatnio franków ignacy i józef jakoś gromadnie nie wrócili.

            Anieli nie lubi, jeździ po niej jak po łysej kobyle, ośmiesza i
            > traktuje jak wymalowanego złośliwego wampa.

            no nie, to dopiero od niedawna, w starej jeżycjadzie ją lubiła (widząc oczywiście wszystkie wady)
        • kkokos Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 21:24
          beata urodzona w latach 70. jest oczywiście bardzo pospolita, ale urodzone w tych latach natalia i patrycja - zupełnie nie. natalia stała się popularnym imieniem w 80., dzięki popularności mocno małoletniej natalii kukulskiej i jej puszka okruszka. patrycja na przełomie 60. i 70. była taką dżessiką lat 90. (przepraszam, jeśli uraziłam jakąś dżessikę lub patrycję, ale tak to pamiętam).
      • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 20:32
        > Jak ktoś ma imię normalne, to z punktu jest podejrzany i nielubiany ;)

        Ja bym się nie zgodziła
        • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 20:49
          MM naprawdę lubuje się w dziwnych imionach, a im dziwniejsze imię, tym sympatyczniejszy (z założenia) bohater.
          Kilka przykładów, jakie w tej chwili przychodzą mi na myśl:
          Imiona normalne: Bodzio (brudny prymityw), Krzysztof (egocentryczny histeryk), Jacek (przekarmione witaminami dziecię hurtownika), Jarek i Marek (blokersi)
          Imiona mniej normalne: Fryderyk, Wolfgang Amadeusz, Hildegarda, Arabella, Aurelia, Florian, Ignacy...
          Już przy trzecim zestawie chciałam zakrzyknąć, że wiem, iż IMIĘ NIE ŚWIADCZY O CZŁOWIEKU, i nawet nosząc koszmarne imiona Ulana Waleriana można być wspaniałą kobietą, ale nie trzeba mnie wciąż o tym przekonywać. Imiona rodziny Schoppe powaliły mnie kompletnie.
          A czytając KK wściekałam się, że osoba o pięknym imieniu Joanna jest przedstawiona jako modelowy pustak.
          • pampelune Re: Kogo MM lubi? 20.10.11, 11:38
            >im dziwniejsze imię, tym sympatyczniejszy (z założenia) bohater.

            Ha! A Alma?!
            Swoją drogą zawsze dziwiłam się pomysłowi, że syna rodzice nazwali pospolicie Janusz, a córkę tymczasem imieniem sklepu, przepraszam, uniwersytetu.
          • bene_gesserit Imię swiadczy o człowieku :) 20.10.11, 23:16
            Tzn dowodzą tego badania psychologiczne :)

            Jest taki nieduzy dzial psychologii - psychologia imion, ktory zajmuje sie wrazeniem, jakie czyjeś imię wywiera na innych i zwrotnie - na wlasciciela imienia. W Polsce zbadano kilkadziesiat (a moze kilkaset) imion, pytajac badanych, jak umiejscowiliby je w modelu tzw Wielkiej Piątki . Jak w innych karajch, w Polsce okazalo sie, ze ludzie maja dosc mocno wyrobione zdanie nt osobowosci posiadaczy imion.

            Dr Doroszewicz, ktora sie tymi badaniami zajmowala, badala tez uprzedzenia nauczycieli wobec posiadaczy niecodziennych imion - okazywalo sie, ze bardzo czesto wsrod fikcyjnych list uczniow jako niegrzecznych wskazywali na tych o imionach niespotykanych, a jako dobrych uczniow - dzieci o imionach popularnych.

            Oczywiscie - to dziala tez w druga strone - jesli ktos zaklada, ze jestes taki-to-a-taki, to tak tez cie poczatkowo traktuje, ty mozesz sie do tego traktowania dostosowac i tak przez cale zycie. Tzn skutek miesza sie z przyczyną poniekąd.

            I teraz zagadka: o czym slabosc MM do dziwacznych imion swiadczy w swietle tej (naukowej w koncu) wiedzy?
          • anutek115 Re: Kogo MM lubi? 23.10.11, 21:24
            pi.asia napisała:

            > MM naprawdę lubuje się w dziwnych imionach, a im dziwniejsze imię, tym sympatyc
            > zniejszy (z założenia) bohater.
            > Kilka przykładów, jakie w tej chwili przychodzą mi na myśl:
            > Imiona normalne: Bodzio (brudny prymityw), Krzysztof (egocentryczny histeryk),
            > Jacek (przekarmione witaminami dziecię hurtownika), Jarek i Marek (blokersi)
            > Imiona mniej normalne: Fryderyk, Wolfgang Amadeusz, Hildegarda, Arabella, Aurel
            > ia, Florian, Ignacy...

            I Damazy. Litości, DAMAZY! I, żeby dobić, Kordiałek.
            • kkokos Re: Kogo MM lubi? 23.10.11, 22:44
              > I Damazy. Litości, DAMAZY! I, żeby dobić, Kordiałek.

              to chyba rozczulić miało i sympatię wzbudzić!
              • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 02:20
                > to chyba rozczulić miało i sympatię wzbudzić!

                Niewykluczone, ale jednak... łomatko :)

                Sam Bernard nawet, może już nie taki dziwaczny jak Damazy, ale jednak w moim pokoleniu bardzo rzadko spotykany. Florian to już wgle, nieprawdaż.

                Niegdyś, czytając te książki, miałam wrażenie, że może po prostu to jest kwestia regionalna, bo wiadomo, na Warszawie świat się nie kończy, co z tego, że u nas nie ma Wolfgangów i Ignacych z Florianami, może w Poznaniu takie imiona są na porządku dziennym... W końcu Klemens w skali ogólnopolskiej jest dziwadłem, a regionalnie
                • marslo55 Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 13:03
                  nessie-jp napisała:
                  "Niegdyś, czytając te książki, miałam wrażenie, że może po prostu to jest kwestia regionalna, bo wiadomo, na Warszawie świat się nie kończy, co z tego, że u nas nie ma Wolfgangów i Ignacych z Florianami, może w Poznaniu takie imiona są na porządku dziennym..."
                  Może i nie są, ale mnie to nie przeszkadza - jeśli chodzi o popularyzowanie niepopularnych imion, jestem jak najbardziej na tak. A swoją drogą Ignaców wkrótce będzie wielu - w Warszawie Ignacy już wskoczył do pierwszej czterdziestki.
                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 15:25
                    > Może i nie są, ale mnie to nie przeszkadza - jeśli chodzi o popularyzowanie nie
                    > popularnych imion, jestem jak najbardziej na tak.

                    Mnie by nie przeszkadzało, a raczej, kiedyś mi nie przeszkadzało
                    • kkokos Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 17:55
                      i kiedy oraz komu urodzi się malutka Kauzyperdia albo Buce
                      > font...

                      jeśli kauzyperdia miałaby być córką prawników - nigdy!
                      ale bucefont to niezłe imię dla dziecka poligrafów :)
                      • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 18:14
                        A Didaskalia to wymarzone imię dla córki inspicjentów :)
                        • kkokos Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 18:38
                          a lastrada - dla transportowców!

                          a łusia powinna być nie żadna łusia, tylko resia - od resuscytacja

                          • lutecja4 Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 07:33
                            kkokos napisała:

                            > a lastrada - dla transportowców!
                            >
                            > a łusia powinna być nie żadna łusia, tylko resia - od resuscytacja
                            a Prokreacja pasuje dla wszystkich ;)
                            • ateh7 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 18:08
                              To może jeszcze Klauzula, Aborcja, Anarchia i Hipotermia. Albo Defenestracja. Albo Menopauza. Też bardzo pięknie.
                    • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 21:34
                      Mnie się Aurelia kojarzy zupełnie inaczej niż Esmeralda, pozytwywniej. Być może wpływ na miał także jeden z moich ulubionych filmów "To właśnie miłość". Jedna z bohaterek miała na imię właśnie Aurelia. (a propos, niedługo znów będzie 5 tygodni do świąt). Teraz przypomniało mi się, że przyjaciółka Małej Księżniczki (tj. Sary), ta która nie porzuciła jej w trudnych czasach i odwiedzała na strychu, miała na imię właśnie Esmeralda. Kojarzy mi się, ze to była taka grubiutka i naiwna dzieweczka. Ale jednak Esmeraldę spopularyzowały telenowele i stąd takie konotacje.
                      Nadawanie przez autorkę niecodziennych imion swoim bohaterom ja odbierałam zawsze jako pewne wyróżnienie ich z tła. Taki jakby snop światła, reflektor.
                      • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 21:35
                        Przepraszam, w dziwnym miejscu wkleił się mi ten post. Odpowiadałam na to co powyżej.
                      • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:20
                        > Nadawanie przez autorkę niecodziennych imion swoim bohaterom ja odbierałam zaws
                        > ze jako pewne wyróżnienie ich z tła. Taki jakby snop światła, reflektor.

                        Ale wyróżniać można i pozytywnie i negatywnie. A akurat Aurelię autorka przewalcowała w brzydki sposób, bodajże Dmuchawca ślachetnemi usty. Ze się nie zdrabnia i jak tak do dziecka, i co za wymysły (na równi z urządzaniem mieszkania na czarno i biało, noszeniem apaszki i otrzepywaniem rąk z kredowego pyłu
                        • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:24
                          no to kochana babcia Jedwabinska wymyslila piekne zdrobienie. Orelka...
                          dobrze ze nie Orzełka albo Orzeszka
                          • slotna Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 23:24
                            Orelka mi sie podoba. To prawie jak Morelka, a morelki dobre som :)
                          • kkokos Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 19:12
                            rannie.kirsted napisała:

                            > no to kochana babcia Jedwabinska wymyslila piekne zdrobienie. Orelka...
                            > dobrze ze nie Orzełka albo Orzeszka

                            tak trudno się domyślić, że babcia jedwabińska z wiejska wymiawia aurelka jak orelka?
                            orelka cudna jest.
                            tak jak jagna jako zdrobnienie od agnieszki.
                            mnie się bardzo podoba :)
                            • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 21:48
                              > tak trudno się domyślić, że babcia jedwabińska z wiejska wymiawia aurelka jak o
                              > relka?
                              > orelka cudna jest.

                              Zwłaszcza, że gdyby takie imię istniało, byłoby całkiem do rzeczy, dla naszego ucha obce, ale niebrzydkie. Orelia.
                            • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 00:05
                              no domyslam sie ze orelka to zwiejszczenie aurelii i wybitnie mi sie ono nie podoba.
                              łorelka, podejdz no do plota jako i ja podchodze. brrr
                              • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 00:41
                                rannie.kirsted napisała:

                                > no domyslam sie ze orelka to zwiejszczenie aurelii i wybitnie mi sie ono nie po
                                > doba.

                                Mnie się nawet podoba. Wydaje mi się, że to mogą być naleciałości wielkopolskie
                                • jottka Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 12:59
                                  nessie-jp napisała:

                                  > Mnie się nawet podoba. Wydaje mi się, że to mogą być naleciałości wielkopolskie
                                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 16:20
                                    Choćby Austria po niemiecku :) Nie chodzi przecież tylko o wymowę, ale o przesunięcia samogłoskowe, które znalazły odzwierciedlenie także w pisowni.

                                    Angielski to już w ogóle, ale angielski jest nieco za daleko...

                                    Tak zresztą tylko gdybam, akurat o różnicach w przekształceniach zgłoskowych w naszych granicach wiem tyle co nic. Tela, że na wschodzie to Jewka mówio :P
                                • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 14:59
                                  o!:D
                        • dziennik-niecodziennik Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:30
                          nie no, Dmuchawiec zapytał normalnie JAK to sie zdrabnia, a jak usłyszał ze nijak to stwierdził ze w takim razie dziecko ma jakies pieszczotliwe przezwisko. nie dziwie mu sie bo szczerze mowiac tez mi glupio jak pomysle ze do dziecka mozna mówic "Aurelio". tak samo glupio brzmi jak "Katarzyno" czy "Małgorzato".
                          • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 00:32
                            dziennik-niecodziennik napisała:

                            > nie no, Dmuchawiec zapytał normalnie JAK to sie zdrabnia, a jak usłyszał ze nij
                            > ak to stwierdził ze w takim razie dziecko ma jakies pieszczotliwe przezwisko.

                            A co starego piernika (za przeproszeniem) obchodziło, jak się zdrabnia? Cała ta scena ma na celu jedno: pokazanie, jaka ta Ewa zła i głupia, że dziecko Aurelia nazwała i jeszcze w dodatku NIE ZDRABNIA.

                            Wyobrażasz sobie, że tak dociekliwie dopytujesz się obcej, dorosłej osoby, jak ma na imię jej córka, "jak to się zdrabnia, ojejku, nie zdrabnia się? Jak przykro, to w takim razie jakie przezwisko? Nie ma przezwiska? Ojojoj... czy pani ma dobry kontakt z TYM DZIECKIEM?"



                            • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 01:17
                              nessie-jp napisała:

                              > dziennik-niecodziennik napisała:
                              >
                              > > nie no, Dmuchawiec zapytał normalnie JAK to sie zdrabnia, a jak usłyszał
                              > ze nij
                              > > ak to stwierdził ze w takim razie dziecko ma jakies pieszczotliwe przezwi
                              > sko.
                              >
                              > Wyobrażasz sobie, że tak dociekliwie dopytujesz się obcej, dorosłej osoby, jak
                              > ma na imię jej córka, "jak to się zdrabnia, ojejku, nie zdrabnia się? Jak przyk
                              > ro, to w takim razie jakie przezwisko? Nie ma przezwiska? Ojojoj... czy pani ma
                              > dobry kontakt z TYM DZIECKIEM?"
                              > Ale coś w tym może być. Moja kolezanka dała swojej córeczce na imię Laura (przypadkowa zbieżność, koleżanka MM nie czytuje) i sama mi się przyznała, że trochę trudno się owa Laura zdrabnia i czasem trzeba kombinować. Dmuchawiec był po prostu ciekawy jak Ewa zwraca się do córki w codziennych sytuacjach. Naprawdę trudno sobie wyobrazić takie rozmowy: "Aleksandro wyrzuć śmieci", "Malgorzato, przed godziną dzwonił Jan". Trochę to nienaturalnie brzmi, nieprawdaż? Często przecież zdrabniamy i spieszczamy nawet imiona naszych zwierząt.
                              W każdym razie to, że matka nigdy nie zdrabnia imienia swojego dziecka może wskazywać na pewien chłód i dystans w relacjach (acz nie musi, oczywiście). Jeśli MM napisała tę scenę z intencją podkreslenia owego chłodu, to jest to całkiem zgrabny i nienachalny zabieg.
                              >
                              >
                            • ding_yun Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 01:31
                              > Wyobrażasz sobie, że tak dociekliwie dopytujesz się obcej, dorosłej osoby, jak
                              > ma na imię jej córka, "jak to się zdrabnia, ojejku, nie zdrabnia się? Jak przyk
                              > ro, to w takim razie jakie przezwisko? Nie ma przezwiska? Ojojoj... czy pani ma
                              > dobry kontakt z TYM DZIECKIEM?"
                              >

                              Trudno, żeby dialogi w powieściach składały się z uprzejmego i politycznie poprawnego small talka.....
                              • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 15:31
                                > Trudno, żeby dialogi w powieściach składały się z uprzejmego i politycznie popr
                                > awnego small talka.....

                                To to przecież się nie składają. Składają się w prosty ciąg, o którym mówię: jak tyś dziecio nazwała i nic dziwnego, że nie masz z nim dobrego kontaktu.

                                Cały ten dialog ma jedno zadanie: przedstawić Ewę jako złą, niepewną, słabą matkę. A udziwnione imię dziecka (o czym w tym wątku mowa) jest jednym z elementów składowych tego obrazu.

                                Zauważ, że imię Aurelia jest odrzucane nawet przez samą dziewczynkę, która woli Genowefę.
                            • dziennik-niecodziennik Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 09:01
                              > A co starego piernika (za przeproszeniem) obchodziło, jak się zdrabnia?

                              a co, starych ludzi to juz nic nie moze interesowac? jakąs dziwną optykę tu prezentujesz...

                              > Cała ta scena ma na celu jedno: pokazanie, jaka ta Ewa zła i głupia, że dziecko Aureli
                              > a nazwała i jeszcze w dodatku NIE ZDRABNIA.

                              cała ta scena ma poakzac jedno - jaką osobą jest Ewa. nie złą i głupią, a skrępowaną życiem i konwenansami, nie umiejącą się wyluzowac, żyjącą z wieczną kontrolą i napięciem.
                              czepiasz sie bezzasadnie.

                              > Wyobrażasz sobie, że tak dociekliwie dopytujesz się obcej, dorosłej osoby, jak
                              > ma na imię jej córka, "jak to się zdrabnia, ojejku, nie zdrabnia się? Jak przyk
                              > ro, to w takim razie jakie przezwisko? Nie ma przezwiska? Ojojoj... czy pani ma
                              > dobry kontakt z TYM DZIECKIEM?"

                              po pierwsze - Ewa i Dmuchawiec nie byli sobie obcy.
                              po drugie - Ewa przyszła do Dmuchawca po pomoc. koniec konców jej skrępowanie i obawa przed śmiesznoscią nie pozwoliły jej na szczerą rozmowe. ale Dmuchawiec pytaniem o kontakt z dzieckiem trafił w sedno, bo to było największą udręką Ewy, jak sądzę.
                              po trzecie - nie sądze zeby pytania o rodzaj kontaktu matki z corką oparł tylko na imieniu.
                              po czwarte - patrz jaka je jestem neitaktowna, jak ostatnio sie dowiedziałam ze znajoma nazwała córkę Anastazja to tez zapytałam jak się to zdrabnia...
                              • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:38
                                > po drugie - Ewa przyszła do Dmuchawca po pomoc

                                Ewa, do Dmuchawca, po pomoc? Ona przyszła go odwiedzić po zawale, i to tylko dlatego, że biolog poszła rodzić :-P
                                • dziennik-niecodziennik Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:45
                                  a to bylo w szpitalu czy raczej wtedy co ona poszla do niego do domu, a na koniec sie dowiedziala ze Kreska to wnuczka i uciekla? bo mi sie wydawalo ze w domu, a wizyta domowa ewidentnie miala na celu uzyskanie pomocy. jakiejs. wsparcia, porady, cholera wie czego. i tylko strach i wstyd przed tym Ewe powstrzymały.

                                  • mankencja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:49
                                    masz racje, to bylo w domu
                                  • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:56
                                    Wizyta domowa nie miała na celu uzyskania pomocy, tylko Ewa przyszła porozmawiać z rodziną Kreski o krnąbrnej uczennicy. Tak samo, jak poszła do Lelujków. Ewa była ogromnie zaskoczona, że trafiła do Dmuchawca, którego swego czasu nie znosiła. A teraz, nie dość, że trafiła do niego po latach, to jeszcze okazał się dziadkiem tej Krechowicz. Odkrycie dało jej lekko w palnik i zwiała.
                                    • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 12:23
                                      > Wizyta domowa nie miała na celu uzyskania pomocy, tylko Ewa przyszła porozmawia
                                      > ć z rodziną Kreski o krnąbrnej uczennicy. Tak samo, jak poszła do Lelujków.

                                      Tak jest. Ewa nigdy, nigdzie i w żadnych okolicznościach nie prosiła Dmuchawca o żadną pomoc. Ani nikogo. To Lewandowska się nad nią wytrząsała, i Mila chyba też (jasny gwint, zaczynam zapominać, co było w OwR!).
                                      • ding_yun Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 14:07
                                        To prawda, Ewa nie zgłosiła się do Dmuchawca z prośbą o pomoc.
                                        Pierwszy raz przyszła do Dmuchawca do domu nie wiedząc kogo tak naprawdę odwiedza - chciała porozmawiać z jakimś opiekunem Kreski i nie wiedziała, że jest ona wnuczką Dmuchawca. Więc stchórzyła i postanowiła udawać, że przyszła w odwiedziny jako była uczennica. Przez cały czas była nieswoja i skrępowana, a Dmuchawiec prowadził absolutne grzecznościową konwersację i zadawał normalne pytania, jakie zadaje się dawno nie widzianej osobie. Pytał o to, gdzie Ewa pracuje i czy ma rodzinę, a gdy dowiedział się, że ma córeczkę zapytał o jej imię i jak Ewa je zdrabnia. Próbował wciągnąć ją w rozmowę, bo Ewa odpowiadała półsłówkami, choć to ona sama przyszła do niego w odwiedziny. To są pytanie dalekie od niewłaściwych czy wścibskich, cały ten dialog jest w zasadzie sztywny, grzecznościowy i nie przekraczający żadnych ram dobrego wychowania.

                                        Potem Ewa widzi Dmuchawca w szptalu, przychodzi tam z polecenia dyrektora, ale sytuacja wygląda już inaczej. Dmuchawiec wie, ze Ewa przyszła do niego w sprawie Kreski, wie od wnuczki, jak wygląda sytuacja w szkole i jak bardzo Ewa nie umie porozumieć się ze swoimi uczniami. Widzi też jej skrępowane zachowanie. Uwaga o braku porozumienia z dzieckiem nie jest może taktowna i zdecydowanie nie mieści się w ramach towarzyskiej pogawędki o niczym, ale to jest dobrze napisana scena, pokazująca w kilku zdaniach jaką osobą jest Ewa i jaką Dmuchawiec oraz jak widzą siebie nawzajem.
                                    • dziennik-niecodziennik Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 14:12
                                      ej, ale bzdurnie by to wyszło. jakby poszla porozmawiac o Kresce z rodziną Kreski to by nie byla tak zszokowana odkryciem Kreskowego płaszcza czy tam innej szmatki i raczej skojarzyłaby od wejscia ze Dmuchawiec pełni rolę dziadka.
                                      musze sprawdzic jak wrócę do domu.
                                      • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 14:18
                                        Ewa po zobaczeniu Dmuchawca wysnuła wniosek, że trafiła do jakiegoś innego domu (może uznała, że ta Krechowicz podała jej zły adres?). Natomiast Dmuchawiec uznał, że przyszła go odwiedzić jako dawna uczennica. Wychodząc, Ewa zobaczyła szalik Kreski i wtedy zrozumiała, że jednak dobrze trafiła - mówi nawet coś "a jednak, a jednak!". To akurat pamiętam.
                                        • soova Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 15:23
                                          Nawiasem mówiąc, ciekawie to o kochającym dziadku, jedynym opiekunie wnuczki pozbawionej nagle i brutalnie rodziców świadczy, że nie ma zielonego pojęcia o tym, kto tę wnuczkę uczy i to w liceum, w którym on sam do niedawna pracował.
                                          • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 18:26
                                            soova napisała:

                                            > Nawiasem mówiąc, ciekawie to o kochającym dziadku, jedynym opiekunie wnuczki po
                                            > zbawionej nagle i brutalnie rodziców świadczy, że nie ma zielonego pojęcia o ty
                                            > m, kto tę wnuczkę uczy i to w liceum, w którym on sam do niedawna pracował.

                                            Ależ ma! Kreska mu mówiła, że uczy ją Ewa Jedwabińska. Dmuchawiec nie skojarzył, bo kiedy uczył Ewę, nazywała się jeszcze Marcinkowska.
                                            • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 22:13
                                              > Ależ ma! Kreska mu mówiła, że uczy ją Ewa Jedwabińska. Dmuchawiec nie skojarzył
                                              > , bo kiedy uczył Ewę, nazywała się jeszcze Marcinkowska.

                                              A czy nie powinien w takim razie skojarzyć, kiedy Ewa Marcinkowska powiedziała mu, że się teraz nazywa Jedwabińska? ;)
                                              • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 01:49
                                                > A czy nie powinien w takim razie skojarzyć, kiedy Ewa Marcinkowska powiedziała
                                                > mu, że się teraz nazywa Jedwabińska? ;)

                                                Nazwisko nauczycielki przecież słyszał raz i kilka miesięcy wcześniej...
                                                • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 03:07
                                                  > Nazwisko nauczycielki przecież słyszał raz i kilka miesięcy wcześniej...

                                                  Nie w tym rzecz nawet
                                                  • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 18:11
                                                    zreszta w ogole nad Ewa nie miala specjalnie litosci. niby pokazuje ze babka jest nieszczesliwa, ale przez cala ksiazke glownie po niej jezdzi jak po lysej kobyle. wszyscy dobrzy, szkachetni, poczciwi, to kuriozalne zestawienie prosta baba z siatami Lewandowska i krolewna z drewna Ewa, brrr.
                                                    zreszta w OwR sa 2 takie postacie typu bogata&wredna/nieszczesliwa czyli Matylda i Ewa.a pozostali bohaterowie naprawde cienko przedacy - Kreska, Ogorzalkowie, Lewandowscy, Lelujkowie.
                                                    chyba w tym tomie najslilniej uwidoczniona jest ta opozycja ktora z upodobaniem Musierowicz stosuje - zly bogaty kontra dobry biedny. jeszcze ten bogatty - Ewa -jest dodatkowo dobrze wyksztalcony, ambitny, pracowity. wredna Ewa zamiast siedziec z Aurelia i gotowac jej rosolki osmiela sie pracowac i oddawac komus dziecko pod opieke. skandal. albo to jak lekcewazaco i osmieszajaco jest przedstawiona jej praca, jej badania psychologiczne. co tam ze babka robi doktorat z pedagogiki czy psychologii(nie pamietam) - serce trzeba miec (jak Dmuchawiec) a nie wiedze z ksiazek.
                                                    wkurza mnie ta ksiazka jak malo ktora (z jezycjady)
                                                  • kkokos Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 18:32
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > zreszta w ogole nad Ewa nie miala specjalnie litosci.
                                                    (solidne ciach)
                                                    > wkurza mnie ta ksiazka jak malo ktora (z jezycjady)

                                                    strasznie dzielisz na białe i czarne, a ewa właśnie jest jedną z najlepiej napisanych postaci, złożonych, przedstawionych ze zrozumieniem, ale bez pudrowania.

                                                    zasadniczo nie zgadzamsię z ani jednym zdaniem twojego postu - ani zestawienie prostej baby z siatami z królewna z drewna nie jest kuriozalne (w ogóle nie przyszło mi do głowy myśleć tak negatywnie o lewandowskiej), ani to nie w tym tomie opozycja biedny/bogaty jest najsilniejsza (a majchrzakowie i robrojek z bellą?)
                                                    a przy ewie i rosołkach to już pojechałaś takim stereotypem, że aż niemiło.
                                                    natomiast passus o badaniach psychologicznych świadczy o tym, że albo nie czytasz forum, albo nic nie zrozumiałaś z dyskusji o wyborach ewy i o jej postępowaniu na tle sytuacji politycznej - która to sytuacja w tej książce ma piekielne znaczenie.

                                                    skoro cię wkurza i w świetle powyższego podejrzewam, że ty w ogóle tej książki nie rozumiesz :(
                                                  • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 18:34
                                                    czy kazdy kto ma inne niz ty zdanie na temat jakies rzeczy, nie rozumie jej? czy po prostu moze ma inne zdanie?
                                                  • kkokos Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 19:43
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > czy kazdy kto ma inne niz ty zdanie na temat jakies rzeczy, nie rozumie jej? cz
                                                    > y po prostu moze ma inne zdanie?

                                                    nie, nie każdy. ale w tym przypadku tak. będę się upierać, że twoje opinie o tej powieści świadczą o jej niezrozumieniu.

                                                    natomiast z pełnym zrozumieniem przyjmę twoją odpowiedź, że masz moje zdanie w nosie :) ja cię również nie zamierzam przekonywać, że mam rację :)
                                                  • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 22:12
                                                    > strasznie dzielisz na białe i czarne, a ewa właśnie jest jedną z najlepiej napi
                                                    > sanych postaci, złożonych, przedstawionych ze zrozumieniem, ale bez pudrowania.

                                                    Kkokos, kiedy obie macie rację: Ewa jest chyba najlepiej napisaną osobą, doskonale wręcz. ALE Musierowicz jak najbardziej pastwi się nad nią i jej nie lubi. Przecież to widać jak na dłoni! Dmuchawiec robi ankiety i to jest dobre, Ewa robi ankiety - nakłania dzieci do donosicielstwa! Ewa jest teoretyzującą nadętą babą z doktoratem w planach, ale nie umie trafić do własnego dziecka, a taka Lewandowska z siatami posiada cała przedwieczną mądrość Bogini Matki! Ewa zostawia dziecko pod opieką pani Kury, to źle, chociaż dba o to, żeby to dziecko miało na kolację szynkę. Ale ta szynka jest niesmaczna, o, co innego rosół Borejków, do którego dodaje się przyprawę zwaną "trochę serca"!
                                                    W ogóle IMHO to całe studium psychologiczne, jakim jest Ewa, wyszło MM przypadkiem. Teza była taka, że bez odrobiny serca nawet najlepsza szynka nie smakuje, stągiewki są puste w środku, a w willi inżyniera na kontrakcie w Libii jest pięknie, pusto i zimno.
                                                  • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 22:20
                                                    o to to, ta teza ciagnie sie rowno przez cala jezycjade. u borejkow goscie zasiadywali sie do pozna w nocy mimo ze na stol wyjezdzala jedynie herbata i chleb z dzemem sliwkowym, itd itp. tez uwazam ze Ewa jest jedna z ciekawszych postaci, wlasnie przez to ze jest bardzo prawdziwa i zwykle, po ludzku nie daje sobie rady z zyciem, w przeciwienstwie do klanu Super Borejkow.
                                                    ale jak napisalam drazni mnie to osmieszanie jej dzialan, motywacji poprzez zestawianie jej z "prostym ludem" co ma te prosta, ludowa madrosc plynaca prosto z serc. ble.
                                                    ps. apropo uwiklania politycznego - ona robi wiele ankiet w swoich klasach, nie tylko te nieszczesna pt Co wiem o swoich rodzicach - i wszystkie te ankiety sa wysmiane.
                                                    widze Lewandowska jako prosta babe z siatami bo tak jest przedstawiona, ba, tak narysowana nawet.
                                                  • kkokos Re: Kogo MM lubi? 29.10.11, 22:05
                                                    > W ogóle IMHO to całe studium psychologiczne, jakim jest Ewa, wyszło MM przypadk
                                                    > iem.

                                                    nie no, bez przesady!!
                                                    już nie odmawiaj pani MM jakichkolwiek talentów, dobrze?
                                                    zresztą ta książka byłą zdaje pisana kilka razy, więc było kiedy tę postać dopracować.

                                                    >>ALE Musierowicz jak najbardziej pastwi się nad nią i jej nie lubi.

                                                    też nie mam takiego wrażenia. jakby się nad nią pastwiła i jej nie lubiła, to stworzyłaby karykaturę a la feministka w pociągu. gdyby nie dostrzegała w niej dobrej woli i dramatu, stworzyłaby kopię almy - i podobnie jak almę wystawiła na pośmiewisko. porażki ewy ewę upokarzają, ale czytelnik nie ma czuć przy nich mściwej satysfakcji, jak przy almie czy lisieckiej z teresą.

                                                    Teza była taka, że bez odrobiny serca nawet najlepsza szynka nie smakuje,
                                                    > stągiewki są puste w środku, a w willi inżyniera na kontrakcie w Libii jest pię
                                                    > knie, pusto i zimno.

                                                    no dobra, ale dochodzimy do jakiegoś absurdu: tak, jest tu taka teza, bo to w końcu książka wychowawcza dla młodzieży. czy to teza nieprawdziwa? czy też książki z wychowawczymi tezami dla młodzieży są z definicji złe? a może realizacja tej tezy niewłaściwa (choć książka jedna z najlepszych w cyklu)??



                                                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 29.10.11, 23:55
                                                    > też nie mam takiego wrażenia. jakby się nad nią pastwiła i jej nie lubiła, to s
                                                    > tworzyłaby karykaturę a la feministka w pociągu. gdyby nie dostrzegała w niej d
                                                    > obrej woli i dramatu, stworzyłaby kopię almy - i podobnie jak almę wystawiła n
                                                    > a pośmiewisko.

                                                    Ja tu właśnie dostrzegam dobrą rękę redaktorek, które kazały MM przepisać całe Opium, bo było chyba właśnie takie
                                                  • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 30.10.11, 08:37
                                                    > nie no, bez przesady!!
                                                    > już nie odmawiaj pani MM jakichkolwiek talentów, dobrze?

                                                    Nie odmawiam. Posiada ich wiele, choćby wymyślanie przeuroczych chwytliwych opisów postaci, jak pani z Myszką Miki czy zabaw językowych jak ten śledź trzymany za skronie czy komórka, co zaćwierkała komuś między łopatkami. Ale dobrych konstrukcji psychologicznych MM robić nie umie jakoś szczególnie rewelacyjnie, na co przykładów mamy wiele. Dlatego byłam tak zaskoczona, jak tu na forum rozbierałyśmy Ewę, że jest postacią tak spójną i dramatyczną. Za dobrą, jak na Jeżycjadę, jeśli mogę tak to ująć, ryzykując kolejną falę twojego gniewu :-P Dlatego uważam, że Ewa wyszła jej przynajmniej w dużej części przypadkiem.

                                                    > porażki ewy ewę upokarzają, ale czytelnik nie ma czuć przy nich
                                                    > mściwej satysfakcji, jak przy almie czy lisieckiej z teresą.

                                                    "Nie ma czuć" czy "nie czuje"? Bo aż tak daleko w intencje autorki nie zapuszczałabym się. My nie wiemy, co wg jej planów czytelnik "miał czuć". "Miał czuć" zapewne, że Gaba jest wspaniała pod każdym względem, i co? Więc skąd wiesz, czy także zamierzenia względem Ewy nie wyszły jej zupełnie inaczej?
                                                  • ding_yun Re: Kogo MM lubi? 30.10.11, 08:49
                                                    ALE Musierowicz jak najbardziej pastwi się nad nią i jej nie lubi. P
                                                    > rzecież to widać jak na dłoni! Dmuchawiec robi ankiety i to jest dobre, Ewa rob
                                                    > i ankiety - nakłania dzieci do donosicielstwa!

                                                    Nieno, dość wyraźnie jest nam dane do zrozumienia, że to młodzież uważała ankiety za nakłanianie do donosicielstwa, a Ewie w ogóle nie przyszło to do głowy, chciała je wykorzystać do badań. Była po prostu zbyt oderwana od rzeczywistości, żeby zauważyć, jak to może wyglądać z punktu widzenia jej uczniów.


                                                  • kkokos Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 18:16
                                                    > Jednym z elementów tego obrazu było imię "Aurelia" wybrane przez Ewę dla dzieck
                                                    > a. To imię zostało w książce kilka razy użyte jako punkt wyjścia do pokazania,
                                                    > że Ewa dziecka nie rozumie i nie kocha (bo jakby kochała i rozumiała, toby nazw
                                                    > ała na przykład Janina albo Gabriela).
                                                    >
                                                    > Ergo, pani Musierowicz nie lubi wymyślnych imion, chyba że są staropolskie. W p
                                                    > rzeciwnym razie działają na niekorzyść matki.''

                                                    przesada. imię rzeczywiście ma pokazać dystans ewy do córki i zapewne pod tym kątem było dobrane: żeby brzmiało dorośle, wręcz wyniośle, chłodno, elegancko, było trudne do czułego zdrabniania (bo aurelka to raczej zdrobnienie kumpelskie, nie pieszczotliwe). ale ewa się pogrąża nie samym wyborem imienia, tylko tym, że ani go nie zdrabnia, ani nie nazywa córki właśnie jakimś jeżykiem, myszką, kicią, kizią, bobciem, mimi, małpeczką, whatever.
                                                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 18:53
                                                    > przesada. imię rzeczywiście ma pokazać dystans ewy do córki i zapewne pod tym k
                                                    > ątem było dobrane: żeby brzmiało dorośle, wręcz wyniośle, chłodno, elegancko, b
                                                    > yło trudne do czułego zdrabniania (bo aurelka to raczej zdrobnienie kumpelskie,
                                                    > nie pieszczotliwe). ale ewa się pogrąża nie samym wyborem imienia,

                                                    No nie no, oczywiście, piszę przecież, że imię jest ELEMENTEM całokształtu stosunku Ewy do dziecka. Po prostu Musierowicz wybrała tę "Aurelię" na imię nielubiane przez dziecko i niezdrabniane przez matkę, bo (jak przypuszczam) wydawało jej się nazbyt wymyślne i udziwnione. Przecież z "Katarzyną" by tego efektu nie uzyskała, nawet gdyby Ewa nie zdrabniała.


                                                  • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 22:23
                                                    nessie-jp napisała:
                                                    > Po prostu Musierowicz wybrała tę "Aurelię" na imię nielubi
                                                    > ane przez dziecko i niezdrabniane przez matkę, bo (jak przypuszczam) wydawało j
                                                    > ej się nazbyt wymyślne i udziwnione. Przecież z "Katarzyną" by tego efektu nie
                                                    > uzyskała, nawet gdyby Ewa nie zdrabniała.
                                                    i wiejace takim chlodem emocjonalnym, wlasciwym Ewci Sopel:D co to za kontrast, zimne -Aurelio! w odroznieniu od Gabuniu, Pulpeciku, Idusiu itepe itede


                                                  • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 29.10.11, 02:13
                                                    > zimne -Aurelio! w odroznieniu od Gabuniu, Pulpeciku, Idusiu itepe itede

                                                    - Może jej po prostu zimno - skwitowała mama.
                                                    I podała rodzinie deser.


                                                    Tak się to robi!
                                                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 29.10.11, 16:49
                                                    > i wiejace takim chlodem emocjonalnym, wlasciwym Ewci Sopel:D co to za kontrast,
                                                    > zimne -Aurelio! w odroznieniu od Gabuniu, Pulpeciku, Idusiu itepe itede

                                                    Co ciekawe, najmniej lubiane (przez autorkę) dziecko klanu Borejków też zostało nazwane z emocjonalnym chłodem i niezdrabnialnie: "LAURO!" A jedyny przydomek, również zresztą niezdrabnialno-groźny, wymyśliło sobie samo...
                                            • soova Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 14:34
                                              Stosunek Dmuchawca do faktów związanych z trudną poznańską edukacją licealną wnuczki jest dość obojętny. Oczywiście, że tłumaczy go stan zdrowia, ale przecież nie żyje chyba na tyle oddalony od rzeczywistości, żeby dopiero w połowie lutego zrobić porażające odkrycie, że Kreska nie lubi szkoły. A Kreska chodzi przecież do niej od września. Czyli dziadek pół roku mieszka pod jednym dachem z wnuczką, a nie zdaje sobie sprawy w ogóle z jej szkolnych problemów.
                                              • paszczakowna1 Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 16:28
                                                > Stosunek Dmuchawca do faktów związanych z trudną poznańską edukacją licealną wn
                                                > uczki jest dość obojętny. Oczywiście, że tłumaczy go stan zdrowia, ale przecież
                                                > nie żyje chyba na tyle oddalony od rzeczywistości, żeby dopiero w połowie lute
                                                > go zrobić porażające odkrycie, że Kreska nie lubi szkoły. A Kreska chodzi przec
                                                > ież do niej od września. Czyli dziadek pół roku mieszka pod jednym dachem z wnu
                                                > czką, a nie zdaje sobie sprawy w ogóle z jej szkolnych problemów.


                                                Kreska, odnoszę silne wrażenie, nic dziadkowi nie mówiła o problemach w szkole, właśnie ze względu na stan jego zdrowia. Nie bardzo więc miał jak sobie zdawać sprawę. Ponadto, problemy prawdopodobnie nie pojawily sie we wrześniu, tylko po dobrych pary miesiacach.
                                                • soova Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 11:03
                                                  Oczywiście, że mu nie mówiła, bo się bała, że się zdenerwuje. Ale wszak Dmuchawiec to wspaniały pedagog! To jak to: jest w domu na zwolnieniu, skoro tak, to z wnuczką kontakt ma w zasadzie stały, a nie na zasadzie mijania się w drzwiach, i nie dostrzega naprawdę nic? Toż nawet prosta mama Lewandowska z siatami sercem tylko samym by wyczuła, że coś tu się dzieje nie do końca dobrego.

                                                  Co do okresu, w jakim rozpoczęły się problemy Kreski w szkole, to sprawę rozstrzyga sama autorka, stwierdzając, że źle jej się wiodło w liceum od początku. Co zresztą mało dziwi, skoro piętnastolatka, której rodziców zamknięto w więzieniu, znalazła się nagle w innym mieście i w nowej szkole, nie dość, że wyższego stopnia, to jeszcze z kadrą przetrzebioną z powodu wprowadzenia stanu wojennego, i to bynajmniej nie pod kątem pozbycia się nauczycieli sprzyjających uczniom. Co dziwi, to fakt, że dziadek jakoś nie wiąże pomocy z matematyki, jakiej udziela Kresce Maciek, z tym, że Kreska po prostu ma problemy z matematyką. (Bo nie sądzę, żeby każde wyjście do Ogorzałków Kreska z kolei tłumaczyła powodem najważniejszym, że jest w Maćku zakochana i że zależy jej na tych spotkaniach ;)).
                                                  • soova Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 11:11
                                                    Prostuję, bo przez pomyłkę w przeczeniach napisałam głupotę. Kadrę w liceum przetrzebiono oczywiście bynajmniej nie pod kątem pozbycia się nauczycieli NIE sprzyjających uczniom, czyli celem weryfikacji nie było zwolnienie nauczycieli mających do uczniów niewłaściwe podejście.
                      • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 10:46
                        osscylacja napisała:

                        > Teraz przypomniało mi się, że przyjaciółka Małej Księżniczki
                        > (tj. Sary), ta która nie porzuciła jej w trudnych czasach i odwiedzała na stryc
                        > hu, miała na imię właśnie Esmeralda.

                        To była Ermengarda :)
                        • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:04
                          ananke666 napisała:

                          > osscylacja napisała:
                          >
                          > > Teraz przypomniało mi się, że przyjaciółka Małej Księżniczki
                          > > (tj. Sary), ta która nie porzuciła jej w trudnych czasach i odwiedzała na
                          > stryc
                          > > hu, miała na imię właśnie Esmeralda.
                          >
                          > To była Ermengarda :)
                          A było wstać z krzesła, podejść do regału i sprawdzić :)
                      • retro-story Re: Kogo MM lubi? 29.10.11, 00:50
                        osscylacja napisała:

                        (...) Teraz przypomniało mi się, że przyjaciółka Małej Księżniczki
                        > (tj. Sary), ta która nie porzuciła jej w trudnych czasach i odwiedzała na stryc
                        > hu, miała na imię właśnie Esmeralda. Kojarzy mi się, ze to była taka grubiutka
                        > i naiwna dzieweczka. Ale jednak Esmeraldę spopularyzowały telenowele i stąd tak
                        > ie konotacje.

                        Za pozwoleniem, to ERMENGARDA była, nie Esmeralda!
                      • klymenystra Re: Kogo MM lubi? 30.10.11, 17:07
                        Ermengarda! Ermengarda St John!
                      • emae Re: Kogo MM lubi? 03.11.11, 07:48
                        osscylacja napisała:

                        > Teraz przypomniało mi się, że przyjaciółka Małej Księżniczki
                        > (tj. Sary), ta która nie porzuciła jej w trudnych czasach i odwiedzała na stryc
                        > hu, miała na imię właśnie Esmeralda. Kojarzy mi się, ze to była taka grubiutka
                        > i naiwna dzieweczka.

                        Ermengarda. Takie skrzyżowanie Esmeraldy z Hildegardą :D O ile pamiętam, ubolewała nad swoim dziwacznym imieniem i nazwiskiem, podczas gdy Sara zachwycała się, że to brzmi jak z powieści.

                        Dla mnie pierwsze skojarzenie z imieniem Esmeralda to "Notre-Dame de Paris" (wcześniej oczywiście kreskówka o dzwonniku z Notre Dame).
                        • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 03.11.11, 12:06
                          Jeszcze raz bardzo dziękuje wszystkim za zwrócenie mi uwagi na pomyłkę.
                          • emae Re: Kogo MM lubi? 03.11.11, 15:11
                            Ale się rzuciłyśmy na Ciebie... Wyglądało to zapewne u wszystkich tak jak u mnie: zobaczyłam błąd i pośpieszyłam komentować, zamiast sprawdzić, czy ktoś już zauważył ;)))

                            Mnie też się te imiona mylą ;) Tym bardziej, że nigdzie indziej nie spotkałam się z imieniem Ermengarda. Choć oczywiście ciocia Google uświadomiła mi już, ile zacnych osób nosiło to imię :)
                            • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 03.11.11, 17:11
                              Ciekawe czy Emengarda sprawdziłaby się jako imię dla kota? Zaciekawiona twoim postem idę spytać cioci G. kto jeszcze nosił to zacne imię.
                            • klymenystra Re: Kogo MM lubi? 03.11.11, 18:31
                              Otusz to!
                            • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 04.11.11, 09:02
                              > Ale się rzuciłyśmy na Ciebie... Wyglądało to zapewne u wszystkich tak jak u mni
                              > e: zobaczyłam błąd i pośpieszyłam komentować, zamiast sprawdzić, czy ktoś już z
                              > auważył ;)))

                              Własnie byłam ciekawa, kiedy Osscylacja nie wytrzyma :D

                              > Mnie też się te imiona mylą ;) Tym bardziej, że nigdzie indziej nie spotkałam s
                              > ię z imieniem Ermengarda.

                              Tak mi się przypomniało, że siostra znajomej ma na imię Ingeborga - rzadko spotykane, ale znowuż nie takie dziwo. Kiedyś leżała w szpitalu, dość długo, wydawać by się mogło, że wszyscy ją juz znają, a tu zonk, pielęgniarka założyła jej nowa kartę i w rubryce imię wpisała KINDERBURGA...
                              • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 04.11.11, 20:03
                                > Tak mi się przypomniało, że siostra znajomej ma na imię Ingeborga - rzadko spot
                                > ykane, ale znowuż nie takie dziwo. Kiedyś leżała w szpitalu, dość długo, wydawa
                                > ć by się mogło, że wszyscy ją juz znają, a tu zonk, pielęgniarka założyła jej n
                                > owa kartę i w rubryce imię wpisała KINDERBURGA...
                                Fantazją to wykazała się jedna z moich prababek dając swojemu synowi na imię ZYGFRYD. Pozostale dzieci miały zwyczajniejsze imiona - Teresa i Stanisław. Przodkini do wielbicielek Wagnera sie raczej nie zaliczała, nawet nie wiem czy o nim słyszała. Wuj Zygfryd nie był niestety specjalnie miłym czlowiekiem. Moja koleżanka znala kota Zygfryda.
                                Offtopicznie zauważę jeszcze, że w kręgach psio - kocich dużą popularność zdobywa imię Lusia
                                • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 04.11.11, 21:30
                                  > Offtopicznie zauważę jeszcze, że w kręgach psio - kocich dużą popularność zdoby
                                  > wa imię Lusia

                                  To ja też offtopicznie dodam, że moja kotka ma imię, które od mojego własnego różni się tylko jedną literą. Rezultat: od 7 lat jestem wołana imieniem kota, a kot
                                  • kkokos Re: Kogo MM lubi? 05.11.11, 09:37
                                    > To ja też offtopicznie dodam, że moja kotka ma imię, które od mojego własnego r
                                    > óżni się tylko jedną literą. Rezultat: od 7 lat jestem wołana imieniem kota, a
                                    > kot
                                    • mankencja Re: Kogo MM lubi? 05.11.11, 09:40
                                      moja mama karciła kota słowami "Franek, co ty jesteś za dziecko!" (w sensie: takie niegrzeczne, niewychowane)
                              • kkokos Re: Kogo MM lubi? 05.11.11, 09:17
                                > Tak mi się przypomniało, że siostra znajomej ma na imię Ingeborga - rzadko spot
                                > ykane, ale znowuż nie takie dziwo. Kiedyś leżała w szpitalu, dość długo, wydawa
                                > ć by się mogło, że wszyscy ją juz znają, a tu zonk, pielęgniarka założyła jej n
                                > owa kartę i w rubryce imię wpisała KINDERBURGA...

                                cudne :) :) muszę to pokazać znajomej ingebordze :)
                  • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:27
                    > A swoją drogą Ignaców wkrótce
                    > będzie wielu - w Warszawie Ignacy już wskoczył do pierwszej czterdziestki.

                    Dobija mnie ta moda - podstawówki własnie zapełniają się Frankami (nie cierpię!!!). Koleżanka urodziła tydzień temu syna - oczywiście, Franka... I faktycznie na horyzoncie rysują się kierdele malutkich Ignacych, fuj!
                    • meduza7 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 18:01
                      Pamiętam, że gdy jako dziecko czytałam "Józków, Jaśków i Franków" Korczaka, to ten zestaw imion wydawał mi się totalnie dziwaczny, staroświecki i w ogóle niepasujący do niczego (były jeszcze "Jośki, Mośki i Srule", kompletna egzotyka). A teraz proszę, wszystko wraca.
                      • chomiczkami Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 11:38
                        Mój brat Jasiek na placu zabaw przedstawiał się drugim imieniem. Imię Michał rówieśnikom wydawało się mniej dziwne. Biedny mały Jasiek, powinien podziękować starszemu bratu, który wybrał mu takie "normalne" drugie imię, możliwe, że na podstawie własnych doświadczeń.

                        Mój drugi brat ma bowiem na drugie Franciszek, po dwóch pradziadkach. Gdy w szkole pani przy jakiejś okazji je przeczytała, klasa buchnęła śmiechem.
                        • mankencja Re: Kogo MM lubi? 28.10.11, 13:26
                          a mój brat Jasiek miał w klasie ośmiu Michałów:)
                          • meduza7 Re: Kogo MM lubi? 30.10.11, 17:13
                            Mój brat z kolei dostał imiona po obu swych dziadkach - ale miał szczęście, bo żadne z nich nie było jakieś staroświeckie, ani wyróżniające się; zwykłe acz eleganckie Jerzy Aleksander.
                            • mankencja Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 09:17
                              mój też. a ja po babciach.
                              • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 09:41
                                Ja drugie mam po ojcu mamy :) Gdybym była chłopem, drugie miałabym po ojcu ojca, i byłabym dwojga imion Marcin Franciszek. Brrrr.
                                • meduza7 Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 10:58
                                  Ja mam swoje własne, pierwsze i jedyne, po ojcu :)
                                  • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 11:14
                                    Drugie mam po babci. Córka pierwsze ma po dziadku, a drugie po mojej przyjaciółce.
                                    • kaliope3 Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 23:43
                                      Ja mam po mamie ( wielce romantycznie mój ojciec po ok 2 latach namysłu stwierdził,że jednak wyłącznie imię żony może tu wchodzić w grę) a moja córka po siostrze ( mojej). Na drugie dałam córce po odległej prababce, fajne takie imię, kompletnie już nie spotykane;)
                                      • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 00:08
                                        W mojej rodzinie (na szczęście) nie ma specjalnie tradycji nazywania imionami krewnych, bo mogłabym skończyć jako Henryka albo Stanisława ;) Nie żeby jakoś okropnie, ale nieżyciowo ciut.

                                        Mimo to żałuję niezmiernie, że nie mam bliźniąt i nie mogę ich nazwać Marian i Marianna, tak jak mój wuj babeczny (brat babci) i babcia. Prababcia miała "rękę" do imion...

                                        • the_dzidka Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 09:35
                                          Burczykowskie by ci urosły, hehe :) A poza tym przecież imię Marian nie jest modne :P
                                          • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 12:39
                                            ja mialam w zyciu kilku znajomych Mariuszow(czy Mariuszy?...) i zawsze mowilo sie do nich per Marian:D
                                            • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 21:50
                                              Mój wuj Marian ma syna Mariusza, który ma córkę Maję :)

                                              A babcia Marianna skończyła jako Maja właśnie (najpierw, w młodości, jako Maryla, bo jej własne imię bardzo jej się nie podobało i przedstawiała się 'Maryla'...)

                                              Honorata jakoś mnie nie razi, nie przepadam osobiście (znaczy: dla siebie) za imionami żeńskimi zrobionymi z typowych imion męskich przez proste dodanie "a" na końcu. Wydają mi się takie twarde i zasadnicze. Franciszka. Henryka. Bernarda. Eryka. Ludwika. Romualda :P Józefa (ale już Józefina owszem, ładna).

                                              Marian chyba rzeczywiście niemodny, pewnie skończyłby jako drugie imię bliźnięcia. W kręgach anglosaskich zresztą imię "Marian" dla mężczyzny budzi radosny kwik, bo to takie subtelne, dziewczęce imię ukochanej Robin Hooda ;)

                                              • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 21:58
                                                no to faktycznie piekne skojarzenie:D lady Marian:D
                                              • mankencja Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 22:11
                                                zawsze jak czytam Kobietę do zjedzenia" Atwood (a do Atwood często wracam) przez pierwsze 20stron muszę się oswajać z faktem, że bohaterka ma na imię właśnie Marian.
                                                • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 22:35
                                                  no ale Marian byl kobieta - Marian Koniuszko!
                                                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 22:39
                                                    rannie.kirsted napisała:

                                                    > no ale Marian byl kobieta - Marian Koniuszko!

                                                    Ha, uwielbiałam ten serial! A Ewa Błaszczyk to dla mnie wręcz ideał Gaby.

                                            • turzyca Re: Kogo MM lubi? 11.11.11, 20:05

                                              annie.kirsted napisała:

                                              > ja mialam w zyciu kilku znajomych Mariuszow(czy Mariuszy?...) i zawsze mowilo s
                                              > ie do nich per Marian:D

                                              Na mojego podstawowkowego mowilo sie Mariusz.
                                              Zeby odroznic od znajdujacego sie zawsze w poblizu Mariana. :)
                                        • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 12:38
                                          bylabys Staszka:) jak Trolla. "gorsze" od Henryki jest chyba Honorata. babcia Honoratka. Honorato podaj maslo. Henryka fajnie sie zdrabnia- Henka! Marianny tez koncza jako Manki
                                          • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 01.11.11, 13:07
                                            A moja mama chciała mnie nazwać Radosława albo Dobrosława. Masakra.... alternatywą był Tomek...

                                            Dziadkowie przypadkiem dobrali się jako Jan i Janina. Mówili do siebie per "Jasiu" i było to absolutnie urocze :)
                                            • czekolada72 Re: Kogo MM lubi? 10.11.11, 12:26
                                              Ja i brat mielismy miec drugie imona po pierwszych rodzicach, czyli adam i Ewa, ale w moim przypadku tata zapomnial, i w ogole nie posiadam drugiego.
                                              Brat dal synowi na drugie imie po naszym tacie.
                                              Moja corka ma na imie Maria (na upadlego po swojej prapraprababci ;)), a na drugie Lucyna po swojej babci czyli mojej mamie.
                                              Mala dziekuje Bogu, ze nie byla corka nr 2, bo zwlaby sie Józefina Irena (po mojej babci, mamie mamy) lub Józefina Stanisława (po swojej drugiej babci, mamie ojca).
                                              Gdybym posiadała syna - milaby na imie Grzegorz (bo tak sliiiicznie by grzgrzgrz-yszczało z nazwiskiem hahahahaGrzegorz Grze....) a na drugie - był wybor - Michal po wlasnym ojcu, Stanisław po dziadku - ojcu ojca.
                                            • czekolada72 Re: Kogo MM lubi? 10.11.11, 12:27
                                              Tesciowie brata to tez Janina i Jan, moi - Stanisława i Stanisław :)
              • taria Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 15:12
                > > I Damazy. Litości, DAMAZY! I, żeby dobić, Kordiałek.
                >
                > to chyba rozczulić miało i sympatię wzbudzić!

                Raczej ciąg skojarzeń:
                sympatyczny chłopak z wielkimi uszami -> na pewno w szkole miał przydomek Dambo -> przezwiska często mają związek z brzmieniem imienia lub nazwiska -> dajmy mu na imię Damazy -> żeby ocieplić i userdecznić chłopa będzie miał Kordiałek na nazwisko.

                Tak samo Bernard ma imię po to, żeby się kudłato z bernardynem kojarzyło:)
                • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 18:45
                  > sympatyczny chłopak z wielkimi uszami -> na pewno w szkole miał przydomek D
                  > ambo -> przezwiska często mają związek z brzmieniem imienia lub nazwiska -&
                  > #62; dajmy mu na imię Damazy -

                  Można było dać Damian i byłoby normalniej.
                  • kkokos Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 18:49
                    > Można było dać Damian i byłoby normalniej.

                    nie można - damazy to jak gerwazy, staropolsko lub co najmniej romantycznie; literacko lub romantycznie; pobrzękuje w tym historia i patriotyzm oraz tęsknota za starymi dobrymi czasami

                    a damian tego wszystkiego w sobie nie ma. poza tym damian to też jest (przepraszam ewentualnych urażonych, ale takie mam doświadczenia) brajan lat 90.
                    • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 19:33
                      > a damian tego wszystkiego w sobie nie ma. poza tym damian to też jest (przepras
                      > zam ewentualnych urażonych, ale takie mam doświadczenia) brajan lat 90.

                      To prawda, w tamtych czasach to imię było bardzo rzadko spotykane, a jeśli już, to odbierano je jako maksymalnie dziwaczne (Damian Damięcki na przykład, borzeborze, jakimż trzeba być artystą, żeby dziecku to zrobić ;)

                      Już łatwiej by przeszedł Dariusz albo nawet Daniel*, z którego od biedy dałoby się zrobić Dambo. Zresztą, z chłopaka z uszami dałoby się zrobić Dambo, nawet jakby się nazywał Mściwój albo Jan :P

                      *Choć też z oporami.
          • klymenystra Re: Kogo MM lubi? 30.10.11, 17:03
            > A czytając KK wściekałam się, że osoba o pięknym imieniu Joanna jest przedstaw
            > iona jako modelowy pustak.

            Jaka jest roznica miedzy takim mysleniem a mysleniem MM? Imie nie ma NIC wspolnego z osobowoscia, wiec oburzanie sie, ze Joanna jest pustakiem jest tak samo stereotypowe jak uwazanie, ze Arleta jest z zalozenia glupia.
        • kkokos Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 21:32
          MM ma trochę klapki na oczach i jak typowa snobka ni
          > e widzi, że staroświeckie i zetlałe imiona są równie udziwnione i śmieszne, co
          > "nowoczesne" Diany, Arlety i Esmeraldy.

          bo to jest jakaś oryginalność za wszelką cenę - klara i emilia, obie mocno XIX-wieczne wróciły (emilia wcześniej, klara od kilku lat), do obu można dorobić piękną romantyczną ideologię, ale nie, to musi być absolutnie niewiarygodna hermenegilda, tfu, hilda :(
      • dziennik-niecodziennik Re: Kogo MM lubi? 20.10.11, 14:46
        Matylda waszym zdaniem to co, taka milutka czy takie imie pospolite?
        Maciek i Janka - co z nimi nie tak? Jacek Lelujko i jego bracia - też lipni? nawet ten Pawełek nieszczęsny, mimo iż uwodziciel, jest sympatyczny. Danuska - mimo iz ciepłe kluchy, tez.

        mi sie wydaje ze w tematyce imion wytłumaczenie jest proste - autorka stara się z lekka "odrealnić" bohaterów na zasadzie "zbiezność imion przypadkowa". ostatecznie wybaczcie ale łatwiej trafic na Annę Kopiec niż na Esmeraldę Kopiec.
        zresztą - taki sam trend jest widoczny w serialach - normalni ludzie a imiona jakies z kosmosu. bo nie wierze ze ten nieszczęsny Ksawery taki popularny czy jakies inne Zyty...
        • kkokos Re: Kogo MM lubi? 20.10.11, 19:02
          od końca:

          > zresztą - taki sam trend jest widoczny w serialach - normalni ludzie a imiona j
          > akies z kosmosu. bo nie wierze ze ten nieszczęsny Ksawery taki popularny czy ja
          > kies inne Zyty...

          a nie, jak ciągniesz 38. sezon serialu, gdzie co 20 odcinków (miesiąc do półtora) pojawia ci się nowa postać i na kolejne półtora miesiąca staje się strrrasznie ważna, to zwykłe imiona wyczerpują się bardzo szybko, a przecież nie może być dwóch beat czy agnieszek w jednym serialu, bo widz by nic_nie_zrozumiał. zresztą z przywołanych naprawdę rzadka jest tylko zyta, ksawery zawsze w pewnych kręgach był nadawany, a wśród kilkulatków jest chyba równie popularny co franek?
          no i jeśli tę zasadę zastosować do jeżycjady, to być może pani MM rzeczywiście już wszystkie zwyczajne imiona wykorzystała i musiała sięgnąć po hildegardę? nie, to nieprawda!


          > mi sie wydaje ze w tematyce imion wytłumaczenie jest proste - autorka stara się
          > z lekka "odrealnić" bohaterów na zasadzie "zbiezność imion przypadkowa". ostat
          > ecznie wybaczcie ale łatwiej trafic na Annę Kopiec niż na Esmeraldę Kopiec.

          idea nietrafiania z nazwiskami w realnie istniejące osoby może i przyświeca (choć pewnie słabo), ale akurat przykład kopiec arlety i kopiec esmeraldy jest chybiony - one się celowo tak durnie nazywają, by pokazać pustotę i beznadziejność świata otaczającego borejków poza ich kokonem.

          > Matylda waszym zdaniem to co, taka milutka czy takie imie pospolite?
          > Maciek i Janka - co z nimi nie tak? Jacek Lelujko i jego bracia - też lipni? na
          > wet ten Pawełek nieszczęsny, mimo iż uwodziciel, jest sympatyczny. Danuska - mi
          > mo iz ciepłe kluchy, tez.

          janina w swoim roczniku - 1967 - była prawdziwą rzadkością, zwłaszcza w dużych miastach. maciek, pawełek i jacek z okolic tego rocznika rzeczywiście pospolici.

          adrian, wiktor, lucjan są z roczników okołopyzowych, a ona z 1981. prawdopodobnie wiktor z końcówki 1980 lub z 1981 przed stanem wojennym - imię wtedy często nadawane, jednoznacznie wiąże rodziców z polityką, więc lelujkowie jak Lewandowscy, robotnicy stojący po właściwej stronie i to świadomy wybór autorki. moda na adriana się zaczynała, ale to był ówczesny brajan (no, przesadziłam, może nie aż tak, ale z tego kierunku), lucjan był mocno vintage'owy, może po dziadku?

          to wszystko się nie kłóci z ogólnym podziałem "dobrzy - mające imiona udziwnione na old school lub pospolite, źli - mający imiona udziwnione na latynoskie seriale". od tej zasady są odstępstwa (np. matylda - imię sprzed 200 lat, a osoba paskudna), no ale nie ma reguł bez wyjątków, ani w życiu, ani w literaturze :)
          • kkokos Re: Kogo MM lubi? 20.10.11, 19:06
            (np. matylda - imię sprzed 200 lat, a osoba
            > paskudna),

            ach nie, to jeszcze inaczej - matylda przecież też miała pokazać pustkę świata poza borejkowskim kokonem, bo nie zrozumiała literackich aluzji do swego imienia! równie dobrze mogła być, bo ja wiem, ligia albo beatrycze, byleby o petrarce czy winicjuszu nie słyszała. padło na matyldę.
            • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 21.10.11, 21:04
              Początek lat 80-tych.
              W klasie 2 Anie, 2 Aśki, 2 Ele, 2 Iwony, 2 Bożeny, 2 Jarków, 2 Marków, 2 Jacków, 2 Tomków, 2 Zbyszków, 2 Maćków.
              Poza tym Basia, Ewa, Paweł, Rafał, Krzysiek, Darek, Dorota, Urszula i Waldek.
              Same zwyczajne imiona.

              Za to w gronie pedagogicznym: Otylia, Leokadia, Jadwiga, Gustaw, Regina, Aleksander, Antoni, Zenona i Hieronim... :)
              • kkokos Re: Kogo MM lubi? 21.10.11, 21:41
                o, a mnie też w 70./80. w gronach moich rozlicznych szkół oktawia, longin, lucyna, sabina, ryszarda, zdzisława, cecylia, leokadia. i sylwia, wtedy niesłychana rzadkość wśród 40-latek. no i całe stadko krystyn, teres, jadwig, barbar i urszul.

                a w każdej klasie, w której byłam - a trochę ich zwiedziłam - obowiązkowo było co najmniej dwóch piotrusiów (gdzie oni wszyscy dzisiaj są? wtedy myślałam, że to najpopularniejsze imię na świecie - a dziś wcale tych 40-latków piotrusiów tak na kopy nie znam) i co najmniej dwie agnieszki, dwie anie, dwie lub trzy kasie.
                • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:02
                  Mam takie, w sumie nieszkodliwe chyba hobby ("hobby"?) - późną wiosną, latem, wczesną jesienią podczas wieczornych spacerów z psem lubię sobie postudiować listy imion. W owym okresie są do takich studiów idealne warunki: ciepło,a rozmaite placówki oświatowe (w które moje osiedle, wybudowane w czasach gierkowskich, obfituje) wywieszają akurat listy przyjętych lub odrzuconych. Pies załatwia swoje interesy, a ja sobie czytam. Zwyczaj ten praktykuję od jakichś 3 - 4 lat. Na podstawie tak zgromadzonego materiału badawczego moge powiedzieć, że Kaśki, Moniki, Agnieszki, tak popularne w moich czasach praktycznie nie występują. Anki, których kiedyś w kazdej klasie było mnóstwo także w defensywie. Teraz częściej pojawiają się jako Hanie. Dominują Julki, Oliwie, Natalie, Pauliny. Naprzód zwycięsko kroczą Leny. Szybciej znajdzie się Inez czy Ninę niż Beatę lub Dorotę. U chłopców prawie nie widuje się Tomków czy Piotrków. Przemek też zaginął w akcji. Dominują Szymony, Mateusze. Dużo też Bartków (Bartoszy raczej niż Bartłomiejów), Michałów, Franków, Janków.
                  (Droga redakcjo, czy powinnam nadal podążac tą drogą czy mam się leczyć?)
                  • mankencja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 09:56
                    Droga czytelniczko!
                    Zaproponowalibyśmy Ci odwiedzenie tego forum, uważamy jednak, że spacery z psem lepiej przysłużą się Twemu zdrowiu, niż siedzenie przed komputerem.
                    Pozdrawiamy,
                    Redakcja
                    • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:07
                      mankencja napisała:

                      > Droga czytelniczko!
                      > Zaproponowalibyśmy Ci odwiedzenie tego forum, uważamy jednak, że spacery z psem lepie
                      > j przysłużą się Twemu zdrowiu, niż siedzenie przed komputerem.
                      > Pozdrawiamy,
                      > Redakcja
                      Czyli mam porzucić ten obyczaj czy kontynuować badania terenowe na imennictwem?
                      • mankencja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:12
                        Redakcja radzi kontynuować:)
                        • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 12:09
                          mankencja napisała:

                          > Redakcja radzi kontynuować:)
                          Pies dziękuje i pozdrawia :)
                    • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:09
                      mankencja napisała:

                      > Droga czytelniczko!
                      > Zaproponowalibyśmy Ci odwiedzenie tego forum, uważamy jednak, że spacery z psem lepie
                      > j przysłużą się Twemu zdrowiu, niż siedzenie przed komputerem.
                      > Pozdrawiamy,
                      > Redakcja
          • czekolada72 Re: Kogo MM lubi? 10.11.11, 12:30
            kkokos napisała:

            >
            > janina w swoim roczniku - 1967 - była prawdziwą rzadkością, zwłaszcza w dużych
            > miastach.

            Hmmm, no u Chmiellewskiej tez jest Janeczka, i to w duzym miescie...
            rocznik plus minus....

            • kkokos Re: Kogo MM lubi? 10.11.11, 19:30
              czekolada72 napisała:

              > kkokos napisała:
              >
              > >
              > > janina w swoim roczniku - 1967 - była prawdziwą rzadkością, zwłaszcza w d
              > użych
              > > miastach.
              >
              > Hmmm, no u Chmiellewskiej tez jest Janeczka, i to w duzym miescie...
              > rocznik plus minus....

              rocznik plus minus ten - co daje nam już dwie janki. ja też znałam dwie janki w jednym z moich trzech liceów. w żadnej z moich dwóch podstawówek, dwóch szkół policealnych i na studiach janki już nie spotkałam (a tamte dwie były w dodatku z jednego rocznika, rok czy dwa starsze od kreski). czyli dwie postaci literackie i dwie poznane w realu, wszystkie z dużych miast. jak to się ma kilkudziesięciu (i to bliżej pewnie 60 niż 20) agnieszek, które poznałam we wszystkich moich szkołach i na studiach oraz wśród znajomych moich znajomych? upieram się, że janina nie była w tych rocznikach popularnym imieniem w dużych miastach.

              a dlatego piszę, że w dużych miastach, bo jedno z moich liceów było na zadupiu i z internatem i było tam sporo dziewczyn z małych miasteczek i wsi, dla których zakonne liceum z internatem było jedyną sensowną alternatywą dla jedynej średniej szkoły w ich okolicy, którą był zespół szkół rolniczych (mówimy o czasach komuny). no i tam zestaw imion był zgoła inny od moich wcześniejszych i późniejszych doświadczeń (oczywiście tłum agnieszek był niezmienny:)). były właśnie imiona w miastach uważane za te wyłącznie "z pokolenia naszych matek lub babek".
              • czekolada72 Re: Kogo MM lubi? 11.11.11, 15:29
                A Ochojska sie liczy? bo rocznik pi razy oko tez ten...
                • kkokos Re: Kogo MM lubi? 11.11.11, 20:30
                  czekolada72 napisała:

                  > A Ochojska sie liczy? bo rocznik pi razy oko tez ten...

                  Janina Maria Ochojska-Okońska (ur. 12 marca 1955) - tako rzecze wikipedia. dychę starsza (ochojska, nie wikipedia).
    • kkokos Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 21:36
      > Czy nei macie wrazenia, ze MM po prostu lubi siebie i swoją rodzinę?

      ale wiesz, złośliwie można powiedzieć, że w każdym podręczniku dla początkującego pisarza jest rada, by pisał o tym, co dobrze zna, co ociera się o osobiste doświadczenia i w czym się dobrze czuje, a nie wymyślał niewiadomoczego z głowy, czyli z niczego :P

      oczywiście dziś już pani MM nie postępuje zgodnie z tą zasadą, bo pisze o nastolatkach, których XXI-wieczny świat jest dla niej obcy...
      • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 19.10.11, 23:26
        > ale wiesz, złośliwie można powiedzieć, że w każdym podręczniku dla początkujące
        > go pisarza jest rada, by pisał o tym, co dobrze zna, co ociera się o osobiste d
        > oświadczenia i w czym się dobrze czuje,

        No ba, ale przy dwudziestym którymś tomie już trzeba opuścić swoją strefę komfortu, żeby nie wyszło zaściankowo i ksenofobicznie...

      • verdana Re: Kogo MM lubi? 20.10.11, 19:10
        No dobra. Lubi TYLKO siebie i swoją rodzinę.
    • bene_gesserit Czarno-biały swiat MM 20.10.11, 15:11
      Mi to sie dawno rzucilo w oczy: linia podzialu miedzy dobrymi i zlymi jest u MM bardzo prosta: dobrzy są ubodzy, szczodrzy, z tradycyjnym modelem rodziny (tzn nawet jesli matka pracuje, to koniecznie musi sie z miloscia poswiecac w taki czy inny sposob dla bliskich w rodzaju oddania ostatniej paroweczki glodnemu mezowi, maz natomiast ma blade pojecie o rodzinnych obowiazkach). Dobrzy gustuja w kulturze wysokiej oraz sa bardzo rodzinni, tzn najchetniej mieszkaja w wielopokoleniowych rodzinach, i/lub utrzymuja bardzo bliskie wiezi miedzy sobą. Lubuja sie w starociach (nie antykach!) i a politycznie sa spadkobiercami Solidarnosci (tzn nie mam pojecia, na kogo by w obecnej sytuacji glosowali).

      Zli są tępi, bo nie czytaja, i w ogole jesli chodzi o kulture, to gustują w telewizji, najchetniej w najbardziej oglupiajacych kanalach (rezimowej telewizji, MTV etc). Sa tez - koniecznie - bogaci lub aspiruja do bycia bogatymi (Lisiecka). Sa chciwi i pusci wewnętrznie, skupieni na sprawach materialnych i blichtrze, nie posiadaja przyjaciol, prawdziwych bliskich oraz zycia duchowego. A - bardzo czesto są tez szpetni a jesli urodziwi, to z bardzo nieciekawa osobowoscią.

      W sumie jest to dosc prymitywny obraz swiata, imho.
      • totorotot Re: Czarno-biały swiat MM 06.11.11, 14:06
        > W sumie jest to dosc prymitywny obraz swiata, imho

        ale czy aż tak bardzo, bardzo różni się od skomplikowanego 'podziału'?
    • minerwamcg Mnie nie! 22.10.11, 20:56
      Z wzajemnością.
    • anutek115 Re: Kogo MM lubi? 23.10.11, 21:20
      Jestem wielodzietną, chwilowo niepracującą matką, ubogą intelektualistką... no, inteligentką, zawodowao nauczycielką natchnioną zarem niesienia kagańca oswiaty (przerwe w pracy zawodowej poczynilam dla rozmnożenia się, bardzo Po Linii), oraz jestem dobrze (no, rodzina sie nie skarzy) gotuj acą (i piekącą cudaczne ciasta!) Panią Domu.

      A mimo to mam wrażenie, że pani MM by mnie nie polubiła, musi czegos mi brakuje ;P...
      • ginestra Re: Kogo MM lubi? 23.10.11, 23:06
        anutek115 napisała:

        > Jestem wielodzietną, chwilowo niepracującą matką, ubogą intelektualistką... no,
        > inteligentką, zawodowao nauczycielką natchnioną zarem niesienia kagańca oswiat
        > y (przerwe w pracy zawodowej poczynilam dla rozmnożenia się, bardzo Po Linii),
        > oraz jestem dobrze (no, rodzina sie nie skarzy) gotuj acą (i piekącą cudaczne c
        > iasta!) Panią Domu.
        >
        > A mimo to mam wrażenie, że pani MM by mnie nie polubiła, musi czegos mi brakuje
        > ;P...
        >

        A skąd to wrażenie, że pani MM by Cię nie polubiła?
      • verdana Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 14:23
        Misji, misji Ci brakuje. Nie wystarczy być wielodzietną, niepracującą i gotującą - trzeba ten styl rozpowszechniac jako Jedyny Prowadzoący Do Prawdziwego Samospełnienia Się Kobiety.
        Inaczej po prostu się nie liczy.
    • mirabella9 Re: Kogo MM lubi? 24.10.11, 19:03
      -ludzi 'normalnych' (wszelkie subkultury niemile widziane)
      -ścisłowców MM bardzo NIE lubi (Pieróg od fizyki, Jedwabińska od matmy, rodzinka Schoppe itd)
      -kobiet z farbowanymi własami, pomalowanymi paznokciami, mocnym makijażem (jak również kobiet, które ważą się o siebie dbać)
      -ludzi, którzy jesli chodzi o literaturę, zatrzymali się na "Panu Tadeuszu" (chyba jedynym wyjątkiem może być "Tango" Mrożka)
      • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 10:51
        > -ścisłowców MM bardzo NIE lubi (Pieróg od fizyki, Jedwabińska od matmy, rodzink
        > a Schoppe itd)

        O, nie zawsze. Czasem lubi, a nawet i podziwia. W ogóle miałam wrażenie, że dookoła głównie filologia, medycyna i nauki ścisłe.
        • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 10:54
          (odkrywczo) ... Czyli ulubieni nauczyciele i mama!
      • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:16
        mirabella9 napisała:

        > -ludzi 'normalnych' (wszelkie subkultury niemile widziane)
        > -ścisłowców MM bardzo NIE lubi (Pieróg od fizyki, Jedwabińska od matmy, rodzink
        > a Schoppe itd)
        A Hajduk Jerzy? A Żak senior i Żaczek nasz kochany? A Grzegorz Stryba? A Mareczek, który poza spaniem znajduje też czas na medycynę?
        > -kobiet z farbowanymi własami, pomalowanymi paznokciami, mocnym makijażem (jak
        > również kobiet, które ważą się o siebie dbać)
        Idusi zanieddbania nie można zarzucić. Natalia też w końcu porzuciła strój magazyniera. Wcześniej Cesia też interesowała się własną powierzchownością i nie zostala potępiona.
        > -ludzi, którzy jesli chodzi o literaturę, zatrzymali się na "Panu Tadeuszu" (ch
        > yba jedynym wyjątkiem może być "Tango" Mrożka)
        • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:23
          > A Hajduk Jerzy? A Żak senior i Żaczek nasz kochany? A Grzegorz Stryba? A Marecz
          > ek, który poza spaniem znajduje też czas na medycynę?

          Hajduk i Zaczek to jest sam początek Jeżycjady, kiedy to były jeszcze dobre, miłe i ciepłe książki bez uprzedzeń i postaci z kalki technicznej.

          A Grzegorz i Mareczek? Przecież ich nie ma. Śpią, pracują, albo wycofują się rakiem. Nie uczestniczą w żaden sposób w życiu rodziny. Ich praca jest wspomniana zdawkowo
          • osscylacja Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 22:35
            nessie-jp napisała:

            > > A Hajduk Jerzy? A Żak senior i Żaczek nasz kochany? A Grzegorz Stryba? A
            > Marecz
            > > ek, który poza spaniem znajduje też czas na medycynę?
            >
            > Hajduk i Zaczek to jest sam początek Jeżycjady, kiedy to były jeszcze dobre, mi
            > łe i ciepłe książki bez uprzedzeń i postaci z kalki technicznej.
            >
            > A Grzegorz i Mareczek? Przecież ich nie ma. Śpią, pracują, albo wycofują się ra
            > kiem. Nie uczestniczą w żaden sposób w życiu rodziny. Ich praca jest wspomniana
            > zdawkowo
    • ateh7 Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 16:24
      To ja moze drogą eliminacji:
      MM nie lubi:
      - wszelkich przypadków nieprzystających, no wiecie: "Zbyt szczecińska dla Warszawy, zbyt warszawska dla Szczecina". Żeby postac mogła byc lubiana, musi pasowac do pewnego schematu.
      - zbuntowanych nastolatków, szczególnie, jeśli chca wiedziec, kim jest ich ojciec (pewna doza buntu moze byc zaakceptowana, pod warunkiem jednak, że w perspektywie jest sfiranienie)
      - ludzi z makijazem, farbowanymi włosami i tych, którzy palą papierosy
      - ludzi, którzy mają zwierzęta i jednocześnie mieszkają w blokach
      - feministek
      - ludzi zamożnych
      - mieszkańców bloków w ogóle
      - kobiet, które nie czują potrzeby wypełnienia
      - ojców, którzy..eee... tego... się rozwiedli

      Pozostałych MM lubi.
      • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 18:17
        > - ludzi, którzy mają zwierzęta i jednocześnie mieszkają w blokach

        Ja nie wiem, czy w ogóle nie wszystkich ludzi, którzy mają zwierzęta (z chwalebnym wyjątkiem Lucypera, no ale to stara Jeżycjada, jeszcze nie schematyczna i kąśliwa).

        Majchrzakowie z papużkami i chyba kotem też obrzydliwi, a nie z bloków. Pan Maciołka nie z bloków, tylko z kamienicy, ale z ohydnym pieskiem. Babunia od krów mlecznych ohydna i pazerna, bo za darmo mleczka nie rozdaje i krówek śpiewem i miłością nie karmi, tylko prozaiczną paszą. Pani Sznytek ze śledziem w dłoniach
        • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 18:27
          ja juz wiem czemu tam nie ma zwierzat (moze wy na to dawno wpadlyscie, ale ja dopiero teraz). rodzina borejkow, jak i rodziny przyjaciol i znajomych sa zbyt liczne zeby sie do nich dokoptowac psa lub kota. w kazdym mieszkaniu siedza 3 pokolenia ludzi. wszyscy maja po dwoje, troje, czworo dzieci, dzieci te juz dorobily sie swoich dzieci - wielka saga rodzinna, gdzie nie ma miejsca dla zwierzat juz:( w dodatku relacje miedzy wszystkimi czlonkami rodzin sa wielce intensywne, Laura i Pyza a to zmieniaja ukochanych z tomu na tom, a to wypelniają sobie ramiona dzieciną - sorry gegory w tym domu kot&pies zwyczajnie by z glodu zdechly bo nikt nie zwrocilby na nie uwagi.
          • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 18:31
            Jeszcze Pulpa ma psy. Do szczucia zajęcy :(

            I konia do zatruwania pestycydami.
            • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 18:46
              ale przeca to sie nie liczy. te psy, konie, salata, porzeczki to jeno dekoracja papierowa jest. zeby bylo ze ona cos niby na tej wsi robi. tak samo niedzwiedz florek co NA KONIU pola objezdza- chyba sie pani musierowicz pomylil rok 2009 w Polsce z pierwsza polowa XIX wieku na poludniu USA
              nawet te dzieciowiny Patrycji i Nutrii to taka dekoracja osobowa. zeby bylo wiadomo ze sie Borejkowny rozmnozyly przykladnie. o tych dzieciach z grubsza wiadomo ze w wiekszosci sa rude i jedno nazywa sie wdziecznie Nora Gorska
              • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 19:03
                A nie, koń był potrzebny, żeby się głupio patrzył i zatruł opryskiem.
                Bo obejść pół hektara to się da na piechotę nawet tyłem.
                • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 19:20
                  ano. mnie te opisy gorskich smiesza straszliwie. bo autorka nie mogla sie zdecydowac czy oni sa rolnikami czy tez gospodarstwem agroturystycznym, czy tez hodowcami koni. totez zmiksowala te trzy rzeczy, co w rzeczywistosci raczej nie ma miejsca - jezeli chce sie traktowac kazda z nich POWAZNIE i ma przynosic jakikolwiek dochod
                • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 19:24
                  rannie.kirsted napisała
                  > niedzwiedz florek co NA KONIU pola objezdza- chyba sie pani musierowicz pomylil rok 2009 w > Polsce z pierwsza polowa XIX wieku na poludniu USA

                  A tu zaprotestuję. Mąż mojej kuzynki, leśniczy, posiadał był konia wierzchowego, na którym objeżdżał swój rewir. Było to zaledwie parę lat temu. Czyli objazd wierzchem w XXI-ym wieku jest realny, natomiast istnienie Florkowego konia dosyć problematyczne.

                  Nora Górska - jakim cudem dotychczas nie zwróciłam uwagi na tę cudną zbitkę? ;)

                  OT - w mojej okolicy jest góra o wdzięcznej nazwie Dupka. Wójt gminy, na terenie której owa góra się znajduje, bronił tej nazwy jak lew przed wszelkimi ludźmi co wołali, aby tak niestosowną nazwę zmienić co rychlej. Nazwę udało się ocalić, ale znajdującą się tam grotę nazwano prozaicznie Jaskinią zamiast Dziurą, co się aż prosiło....
                  • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 19:35
                    > A tu zaprotestuję. Mąż mojej kuzynki, leśniczy, posiadał był konia wierzchowego
                    > , na którym objeżdżał swój rewir. Było to zaledwie parę lat temu.

                    No dobra, ale LESNICZY objeżdżający konno REWIR to jednak zupełnie co innego, niż jaśniepan obszarnik Florian na pół hektara, objeżdżający konno swoje zagony porzeczek...
                  • ananke666 Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 19:36
                    Owszem, koń wierzchowy u leśniczego żadne dziwo, zwłaszcza przy dużych rewirach. Ale leśniczy to nie rolnik :)
                    • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 26.10.11, 20:27
                      po prostu autorka lekko przeholowala z obszarnikami :D wystarczylo zeby stanelo na jednym - np sa rolnikami czyli maja spore gospodarstwo, eko czy nieeko i poswiecaja temu caly czas. 2ga opcja sa lesnikami maja szkolke. trzecia opcja to ta nieszczesna dochodowa(!) hodowla koni - tu sie naprawde popisala. w polsce konie hoduja raczej majetni pasjonaci, a nie ludzie ktorzy chca na tym zarobic.
                      • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 05:38
                        Był taki wątek "Gospodartswo Górskich" gdzie dokładnie wzięto pod lupę te wszystkie ich hektary, uprawy i hodowle.
                        Jeśli dobrze pamiętam, to Ananke666 dała tam szczegółowy wykład nt. opieki nad końmi. Warto przeczytać, wtedy widzi się dopiero rozmiar babola "i już mogli się zająć hodowlą koni".
                        • iwoniaw Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 11:50
                          I pomyśleć, że Autorka mogła Górskich spokojnie umieścić na wsi - czy też może raczej w lesie - jako pracujących w zawodzie leśników mających po prostu do dyspozycji domek, w którym bez większego trudu dałoby się upchnąć gości z rodziny (przyzwyczajonych wszak mieszkać na kupie, więc nie wymagających osobnych apartamentów) i mających ew. jakiś ogródek warzywny (plus jakieś porzeczki wzdłuż miedzy) na własne potrzeby. Ale nie, wszak to byłoby zbyt normalne i prawdopodobne, a Patrycja nie mogłaby być Cyborgiem, Który Ogarnia Siedemnaście Etatów Mimochodem gawędząc jednocześnie z gośćmi na werandzie i serwując im wypieki własnej produkcji. Po prostu marysuizm w kontekście Borejkówien staje się z tomu na tom coraz bardziej rozbuchany i tyle.
                          • rannie.kirsted Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 17:16
                            piekne podsumowanie.
                            i to jeszcze ta dzielną obszarniczką zostala nikt inny tylko Puplecja, czyli len nr 1 w domu Borejkow. nagle jej sie wzielo i odwidzialo, i nic tylko od zmierzchu do switu zaiwania przy salacie ,porzeczkach, koniach, dzieciach, pieczeniu ciast i gotowaniu kompotow
                            • meduza7 Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 18:16
                              Tam zaiwania. Samo się przecież robi wszystko, zgodnie z zasadą "rolnik śpi, a mu rośnie". I jeszcze cioteczka Unia sypie kasą (sama z siebie, jak mniemam, bez wypełniania miliona formularzy). Żyć nie umierać!
                              • nessie-jp Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 18:26
                                > I jeszcze cioteczka Unia sypie kasą (sama z siebie, jak mniemam, be
                                > z wypełniania miliona formularzy). Żyć nie umierać!

                                A nie nie, przecież to dzielna i pracowita Pulpa (leń patentowy i tuman z matematyki) okazała się takim geniuszem i specjalistą od "wypełniania wniosków unijnych".

                                Bo wniosek unijny, proszę ja was, to jak wiersz na konkurs: jak się ślicznie napisze, to się żyri zachwyci i szybciorem pierwszą nagrodę przyzna dla najładniejszego wniosku!


                                • pi.asia Re: Kogo MM lubi? 27.10.11, 19:41
                                  Pulpecja ma oj, jaki potencjał to ze wszystkim radę sobie daje i nadąża. Poza tym zimą, cierpiąc na nadmiar wolnego czasu, ukradkiem prowadzi mały, acz prężnie działający ośrodek kulturalno-higieniczny pt. Praktyczna Pani - reaktywacja.
    • ginestra Re: Kogo MM lubi? 31.10.11, 14:13
      Kogo lubi MM?

      Po lekturze wszystkich części Jeżycjady pozostało mi na zawsze wrażenie, że postacią opisaną z absolutnie największą miłością przez Małgorzatę Musierowicz jest kobieta samotna, bezdzietna, nie będąca wcale wzorcem zaradności, nie za bardzo nawet intelektualistka, nie biegająca też co tydzień na mszę do dominikanów: Stefania Majewska z Kalamburki (polecam zwłaszcza przedostatni rozdział książki pt. "1945").
      Takie jest po prostu moje wrażenie, jako czytelniczki.
    • totorotot Re: Kogo MM lubi? 06.11.11, 13:52
      > (prócz ciotki Felicji, która odstaje od schematu)

      E nieno, Felicję MM toleruje z wskazaniem do pewnej uśmiechniętej pobłażliwie sympatii. No zresztą sama powiedz-jak można nie lubić kogoś, kto przynosi naleśniki? No jak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja