Już rozumiem postępowanie Gabrieli!

09.02.12, 08:54
Już wiem, dlaczego wysłała Pyzę z Tygrysem na wakacje, mimo że Pyza była świeżutko po ospie!
Gabriela robiła to w trosce o polskie dzieci!!! W pociągu, w mieście i na wsi!

wyborcza.pl/1,75478,10969148,Dzieciece_ospa_party.html
    • minerwamcg Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 09.02.12, 11:47
      Jak dla mnie totalny kretynizm, u nas w domu jak na coś zakaźnego zachorował mój brat, nie było bata - wiadomo było, że prędzej czy później ja też będę leżeć. I na odwrót. Więc skoro przechorował jeden dzieciak, w tym wypadku Pyza, należało się spodziewać, że Tygrys też będzie chory, nawet do dwóch tygodni potem. Nie wiem jak kto, ale gdybym wiedziała, że moje dziecko może zachorować, tobym go nie puszczała w Polskę, z siostrą, której kwalifikacji jako opiekunki delikatnie mówiąc nie poważam. Dziecku zdecydowanie najlepiej choruje się w domu - gdyby matka mnie na czas choroby gdzieś "upłynniła" byłabym strasznie nieszczęśliwa.
      Rozumiem, że Gabriela przez ten zakrzep w nodze nie mogła się Tygrysem czynnie opiekować, ale przecież w tym domu ktoś jeszcze mieszkał? A z uziemioną mamą chory dzieciak może choćby rozmawiać.
      A potem się dziwić, że Tygrys ma zły kontakt z matką.
      • sowca Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 09.02.12, 22:39
        Hm, czy rzeczywiście ktoś był w domu? Natalia właśnie zamierzała czmychnąć, Pulpa mieszkała już z Florianem, Grześ na stypendium, Borejków seniorów nie było, Ida była wprawdzie piętro niżej, ale jednak w zaawansowanej ciąży, więc chyba lepiej byłoby dla niej unikać kontaktu z zakaźnie chorym dzieckiem. Może dlatego właśnie Gaba wolała już wysłać dzieciaki z Nutrią niż sama się nimi zajmować. Motyla by też pewnie wysłała, gdyby umiał chodzić :P
        • mika_p Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 09.02.12, 23:02
          Ida przeciez kontaktowała się. Ospa jest zakaźna jeszcze przed wysypką, a skoro Pyza już wyszła z choroby, to praktycznie pewne było, że Tygrys podłapał i zaraża.
          No i chyba Gaba już miała ten zakrzep, jak Pyza była chora, to co? Mogła zajmowac się jedną chora córka i niemowlęciem, a nie mogła druga chora córką i niemowlęciem?
        • nikadaw1 Hej Sowca odbierz maila! nt. 10.02.12, 14:13

    • nessie-jp Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 09.02.12, 22:37
      Zabiłabym tępym narzędziem. Co za straszliwe oszołomstwo i bezmyślne narażanie własnych dzieci i całkowicie postronnych osób :(

      Córeczka znajomych w ubiegłym roku miała po ospie tak ciężką sepsę, że cudem z niej wyszła. I to się nie zdarza bardzo rzadko ani 'a na pewno mnie się nie zdarzy'.
    • dakota77 Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 10.02.12, 17:25
      To taki maly, a cudny komentarz do rodzicow, ktorzy boja sie szczepic dzieci, bo zmowa koncernow, bla bla:
      www.youtube.com/watch?v=L0yXn9XA-5c
      • sporothrix Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 01:15
        To i ja wrzucę mój komentarz na temat ospy, ospa-party oraz tego, jakie fajne mogą być skutki zakażenia: sporothrix.wordpress.com/2012/02/09/glupota-party/

        Wprawdzie chyba eleganckie wychynięcie zza krzaczka mi nie wyszło (te apetyczne obrazki w notce!), ale chciałam grzecznie powiedzieć "dzień dobry" i "dobry wieczór". Forum (a także Potworum) czytam od zawsze, a książki Musierowicz znam dobrze (choć do ostatnich nie mam siły). Jest szansa na girlandkę z jelitek?
        • dakota77 Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 09:27
          Juz biegne z girlandka, lekko sie ekhem, potykajac o zwisajace konce;-). Witaj:)
        • ding_yun Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 11:46
          Dla mnie to barbarzyństwo, ale co ja wiem o hodowli dzieci...
        • pi.asia Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 14:57
          O matko, wolę nie myśleć, jak zachowywałby się Tygrys, gdyby go dopadła postać pęcherzowa albo krwotoczna.
          Calusieńki kamping by się ewakuował ;)
        • slotna Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 16:52
          O hai! Bardzo milo cie widziec :)
        • sporothrix Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 17:55
          Dakota, Slotna - dziękuję, miło mi :)
        • jhbsk Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 21:49
          Takie mogą być skutki ospy.
          m.onet.pl/wiadomosci/5022817,detal.html
          Idiotów celowo zarażających dzieci rozerwałabym.
    • slotna Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 00:53
      Radzilabym usunac ten wpis, zanim go przeczytaja osoby, ktore wspomnianej ksiazki (swietnej, owszem) jeszcze nie znaja. Nie wiem, jak dla ciebie, ale dla mnie Agatha opiera sie na zagadkach i spoilery potrafia odebrac niemal cala radosc z lektury.
      • minerwamcg Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 10:27
        Gdyby to była nowość wydawnicza, to oczywiście miałoby sens. Ale Agatha od dziesięcioleci jest dobrem kultury i jej dzieła są powszechnie znane, cytowane, omawiane, powołują się na nie tysiące piszących, z konieczności powołując się także na różne fakty z fabuły. Przecież nikt nie wzbrania się przed pisaniem, że Gabriela jednak zaczęła chodzić z Pyziakiem, prawda? A przecież są osoby, które dopiero zaczynają czytać Jeżycjadę i zakończenie "Kwiatu kalafiora" nie jest im znane.
        • slotna Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 14:11
          Powiesci Musierowicz nie sa kryminalami i samo zakonczenie nie jest u niej specjalnie istotne dla odbioru calej ksiazki.
        • the_dzidka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 20:06
          > Gdyby to była nowość wydawnicza, to oczywiście miałoby sens. Ale Agatha od dzie
          > sięcioleci jest dobrem kultury i jej dzieła są powszechnie znane, cytowane, oma
          > wiane, powołują się na nie tysiące piszących, z konieczności powołując się takż
          > e na różne fakty z fabuły.

          Ja jednak jestem za skasowaniem. "Zwierciadło" akurat znam dobrze od lat, ale jest jeszcze kilka książek Agathy, których zakończenia nie pamiętam, bo czytałam dawno i po łebkach, a nie wykluczam, że do nich wrócę. Wprawdzie Minerwa nie napisała, jak ta kasjerka w kinie do gburowatego widza: "a mordercą jest lokaj, ty gnojku!" ;), ale...
          • minerwamcg Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 11.02.12, 21:56
            To sobie skasujcie <odpowiednik wzruszenia ramionami>.
            • the_dzidka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 13:04
              minerwamcg napisała:

              > To sobie skasujcie <odpowiednik wzruszenia ramionami>.

              BTW czy Ty też uważasz, że w "alfabecie emotikonek" brakuje znaczka "wzruszenie ramionami"?
              • pi.asia Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 13:43
                Ano brakuje, brakuje. Od biedy można dać ten:
                http://s2.rimg.info/22b492516004c0fc22e3b8ce0e637185.gif
                ale to takie raczej "ja nic o tym nie wiem"

                prawie doskonały jest ten (ta mina!), gdybyż jeszcze wzruszył ramionami...
                http://s19.rimg.info/4b35c218a5f66da4e5119825066420af.gif

                mnie brakuje ukłonu w pas i do ziemi ;)
                • truscaveczka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 09.03.12, 14:06
                  Szukając shruga znalazłam to: https://files.myopera.com/debplatt/smiley/oh-my.png

                  A z tych ukłonów to tylko bicie pokłonów widziałam. Na klęczkach.
              • minerwamcg Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 00:18
                Niestety, emotikonka to na ogół sama gęba, bez reszty kadłuba. Poza tym zaletą emotikonki jest możliwość wprowadzenia z klawiatury, żeby nie trzeba było szukać po necie i w zasadzie tylko takich używam ;)
                • mmoni Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 11:33
                  Można tak (ale to ponoć przykłady azjatyckie, za Wiki):
                  ¯\_(ツ)_/¯
                  ¯\(©¿©)/¯
                  ¯\(º o)/¯
                  ¯\(°_0)/¯
      • chomiczkami Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 10:55
        Potwierdzam. Ja np. czytam A.C. po raz pierwszy i przeczytałam dopiero dwie książki. Podane rozwiązanie trochę przeszkadza w procesie rozwiązywania zagadki.

        Chociaż, z drugiej strony... Śmierć Pratchetta specjalnie zajrzał na ostatnią stronę, by dowiedzieć się, że mordercą jest kamerdyner ;) i dziwił się, że inni tak nie robią.
        • the_dzidka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 13:03
          > Chociaż, z drugiej strony... Śmierć Pratchetta specjalnie zajrzał na ostatnią s
          > tronę, by dowiedzieć się, że mordercą jest kamerdyner ;) i dziwił się, że inni
          > tak nie robią.

          Ja tak robiłam, jako nastolatka :D
          A teraz po prostu czytam książkę dwukrotnie: na szybko, żeby się dowiedzieć, że mordercą jest kamerdyner ;) i drugi raz już powoli, smakując szczegóły :)
          • jottka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 14:06
            w wypadku książek christie to bym jednak aż tak bardzo nie przejmowała się spoilerami (czy ich odległym tchnieniem:) - gdzieś tak najdalej po 3 kryminałach człowiek się bezbłędnie orientuje, w jaki sposób autorka typuje kandydata na opryszka...

            tzn. ja lubię christie za demonstrację procesów dedukcyjnych (zwłaszcza w wykonaniu poirota i zwłaszcza wtedy, kiedy czytelnik dysponował tymi samymi danymi:), nie za finalne odsłonięcie zbrodniarza. nie pamiętam tytułu dzieła, ale jest taki kryminałek, już powojenny, którego narratorem jest młody policjant zbierający informacje o zbrodni dla poirota - bo ten z założenia siedzi w hotelu, żeby dowieść, że prawdziwy detektyw ma myśleć, a nie ganiać po mrozie. no i kiedy wreszcie odsłania oprycha przed zdumionymi zgromadzonymi, odwołuje się do otrzymywanych relacji - "a przecież pan iks nie mógł mieć brata.."*

            * szczegóły zmienione w celu niespoilerowania:)
            • chomiczkami Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 15:28
              jottka napisała:

              > w wypadku książek christie to bym jednak aż tak bardzo nie przejmowała się spoi
              > lerami (czy ich odległym tchnieniem:) - gdzieś tak najdalej po 3 kryminałach cz
              > łowiek się bezbłędnie orientuje, w jaki sposób autorka typuje kandydata na opry
              > szka...

              Ja tam miałam z Sądem Rodzinnym (niższa liga). Sluchałam tego grając w neopets. Pod koniec po pięciu minutach umiałam przewidzieć cały scenariusz odcinka: kto kogo zdradził, kto kogo kropnął, kto udaje ciążę, czyje dziecko jest gwałcicielem... ;)

              Dziś skończyłam drugi kryminał Christie ("Dziesięciu murzynków") i do tej pory zbieram szczękę z podłogi. Co za akcja! Tylko skąd zabójca wiedział, że... (i tu bym sama zaspoilerowała: powinno być miejsce w sieci na dyskusje o przypadku :) może jest?)
              • slotna Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 16:49
                Jest forum Agathy: forum.gazeta.pl/forum/f,12250,Agatha_Christie.html

                Ja tam ostatnio nie wchodze, bo przeczytalam wiekszosc jej ksiazek jednym rzutem, ok. 10 lat temu i teraz sobie powoli powtarzam w oryginale, wielu nie pamietajac. Byc moze (a nawet na pewno ;)) jestem malo inteligentna w tym wzgledzie, bo co najmniej przez pierwsze 20 ksiazek bylam non stop zaskakiwana, a autentycznie zgadlam w zaledwie kilku, no moze 10. Wiem, ze wiele osob czyta Christie dla klimatu, stylu, zarcikow, ale sa tez na pewno tacy jak ja.
                • jottka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 17:09
                  a bo pewnie próbujesz zgadnąć, kto zabił, kierując się, że tak powiem, wewnętrznymi danymi, a to trzeba spojrzeć na konwencję literacką:) z nielicznymi wyjątkami christie jedzie schematem - zawsze zabija bliska osoba (z mężem/ żoną na pierwszym miejscu) i zawsze będzie to osoba, której alibi zostało na wstępie przedstawione jako absolutnie niepodważalne:)

                  jak już znamy wszystkie dramatis personae, to spokojnie rzucamy okiem, kto w oglądzie czytelniczym wydaje się najbardziej nieprawdopodobnym kandydatem na zbrodniarza (typu szlochający rozpaczliwie mąż, który sam wzywa detektywa, a w chwili zbrodni znajdował się 100km dalej i ma na to niespokrewnionych świadków:) i z żelazną pewnością, że to właśnie on/a zabił/a zagłębiamy się w lekturę, która nam wyświetli motywy i sposoby działania odrażającego typa. sławny przekręt w "zabójstwie rogera ayckroyda" zasadza się właśnie na oczekiwaniach czytelniczych, a nie na osobliwości samej zbrodni:)
                  • slotna Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 12.02.12, 19:02
                    Ale ja lubie byc zaskakiwana! Akurat w "Zwierciadle" na pewno bym nie zgadla. Natomiast "Zabojstwo Rogera Ackroyda", "Morderstwo w Orient Expressie" i "Dziesieciu murzynkow" mnie nie zachwycily, bo byly oszukane :P
              • the_dzidka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 09:15
                Ja tak mam z babskimi gazetkami typu "Z życia wzięte". Po dwóch akapitach wiem, że ona wyjedzie na wieś, do domu odziedziczonego po babci, który planuje sprzedać, ale najpierw chce tam kilka dni odpocząc od szalonej pracy w korporacji, i okaże się, że do domku za płotem wprowadził się młody nieżeniaty weterynarz i razem założą rodzinę i hodowlę koni :D
                Ale przyznaję sie, mam słabość do tych straszydeł.

                "Murzynków" czytałam z dreszczami na plecach, cudownie skonstruowany klimat przerażenia i zagrożenia, tylko w jednym momencie wszystko się załamało i umarłam ze śmiechu - strach, połowa gości juz wymordowana, wszyscy sie trzęsą z przerażenia, krew im krzepnie w żyłach, serce się zatrzymuje, każdy szelest wzbudza palpitacje, aż tu nagle zegar wybija piątą i bohaterka wstaje i pyta: - Czy ktoś z państwa chciałby napić się herbaty?
                :D
                • jottka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 11:46
                  to wcale nie jest do śmiechu! to zapewne była w intencji angielskiej, było nie było, autorki kojąca fraza:)
                  • the_dzidka Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 13:50
                    No ja wiem, wiem, tak samo jak w "Od siódmej rano", gdzie nawet coś pada zdanie o tym, że doprawdy bywają w zyciu takie sytuacje, kiedy nie pozostaje już nic innego niż herbata :)

                    Ale mimo wszystko - w takiej sytuacji :D I że ona nie bała się wyjść do kuchni...
                    • leute Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 13:56
                      Może MM zainspirowała się Christie i stąd u Pyzy tekst "Może herbatki?" do ojca widzianego po raz pierwszy w życiu... ;)
                      • meduza7 Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 14:19
                        Och, ja tę scenę zrozumiałam jako chęć przerwania wreszcie tego napiętego milczenia. Wcześniej każde poruszenie się, próba nawiązania rozmowy, czy nie daj boru wyjście z pokoju, byłoby odczytane jako podejrzane - a tu wybija piąta i pojawia się pretekst. Murzynków bardzo lubię, choć zastanawiałam się nieraz, co by było, gdyby morderca pomylił się co do jednej osoby - tj. gdyby okazała się ona silniejsza psychicznie niż przypuszczał? Cały misterny plan fpis...
                        • pi.asia Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 18:48
                          A pfe, kobiety, a pfe! Jakich Murzynków??? Poprawny politycznie tytuł brzmi "I nie było już nikogo" :)
                          Nie wiem, co za idiota to wymyślił, przecież nieśmiertelne dzieło AC po kres świata w ludzkiej świadomości będzie funkcjonować jako "Dziesięciu Murzynków"

                          A w dzieciństwie oglądałam film na kanwie tej powieści, tyle że akcja działa się w - chyba - Alpach, w domu na szczycie góry, gdzie dojazd był tylko kolejką linową i oczywiście gdy ktoś chciał zjechać w dolinę po pomoc, to lina się zerwała i byli uwięzieni aż się wymordowali co do sztuki.
                        • chomiczkami Re: Już rozumiem postępowanie Gabrieli! 13.02.12, 19:56
                          > było, gdyby morderca pomylił się co do jednej osoby - tj. gdyby okazała się ona
                          > silniejsza psychicznie niż przypuszczał? Cały misterny plan fpis...

                          O to właśnie spytałam na forum Agathy ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja