pi.asia
08.05.12, 18:59
Przypomniano w innym wątku, jak to wrażliwa i empatyczna Natalia na siłę chciała jechać ze świeżo poślubionymi Idą i Markiem w góry. Jeśli dobrze pamiętam, to ona twierdziła, że na pewno nie będzie przeszkadzać, tylko będzie "ujeżdżać na nartach".
Pomijam już drobny fakt, że żadna z sióstr Borejko wcześniej nie interesowała się nartami, a już na pewno nie Nutria, której ręce i nogi ciągle się plątały. Może się znienacka cichcem nauczyła.
Ale co znaczy słowo "ujeżdżać"? Do tej pory znałam je tylko w odniesieniu do koni, które trzeba ujeździć, żeby dały na sobie jeździć. Ale ujeżdżanie na nartach?
Czy to wina chochlika (miało być "zjeżdżać"), czy jakowaś gwara wielkopolska - ale przecież Natalia nie mówi gwarą, poza tym to wyraźny rusycyzm!
A może... może to pomyłka freudowska - Nutria chciała powiedzieć, że będzie jeździć na nartach gdy Marek będzie ujeżdżał Idę, ale ugryzła się w język, a słówko "ujeżdżać" po prostu jej się wymsknęło?