Nutria i narty

08.05.12, 18:59
Przypomniano w innym wątku, jak to wrażliwa i empatyczna Natalia na siłę chciała jechać ze świeżo poślubionymi Idą i Markiem w góry. Jeśli dobrze pamiętam, to ona twierdziła, że na pewno nie będzie przeszkadzać, tylko będzie "ujeżdżać na nartach".

Pomijam już drobny fakt, że żadna z sióstr Borejko wcześniej nie interesowała się nartami, a już na pewno nie Nutria, której ręce i nogi ciągle się plątały. Może się znienacka cichcem nauczyła.

Ale co znaczy słowo "ujeżdżać"? Do tej pory znałam je tylko w odniesieniu do koni, które trzeba ujeździć, żeby dały na sobie jeździć. Ale ujeżdżanie na nartach?

Czy to wina chochlika (miało być "zjeżdżać"), czy jakowaś gwara wielkopolska - ale przecież Natalia nie mówi gwarą, poza tym to wyraźny rusycyzm!
A może... może to pomyłka freudowska - Nutria chciała powiedzieć, że będzie jeździć na nartach gdy Marek będzie ujeżdżał Idę, ale ugryzła się w język, a słówko "ujeżdżać" po prostu jej się wymsknęło?
    • ananke666 Re: Nutria i narty 08.05.12, 19:12
      Swoją drogą, czy to nie śmieszne, że najbardziej "usportowioną" osobą jest największa łamaga w rodzinie, a za "usportowioną" uchodzi osoba, która nie tknęła sportu od szkoły średniej?...
    • nessie-jp Re: Nutria i narty 08.05.12, 20:06
      Pamiętam, że też mnie to ujeżdżanie zastanowiło. Jeśli to nie gwara, to jakoś dziwacznie niezręcznie to brzmi.

      Poza tym zastanawiało mnie zawsze jedno
      • iwoniaw Re: Nutria i narty 08.05.12, 20:18
        Sfinansują jak sfinansują - pewnie ta subtelna i empatyczna Natalia pomyślała, że wynajęcie pokoju w trójkę tańsze na osobę niż w pojedynkę :-D Oszczędna :-D

        Nie wiem, jak ona to sobie wyobrażała, ale wobec nocy poślubnej i akcji małoletnich córek Gaby oraz braku akcji ze strony dorosłych można się utwierdzić w wyobrażeniu tego, co uznają oni za uprzejmą dyskrecję i takt :-D
    • the_dzidka Re: Nutria i narty 08.05.12, 22:13
      Ja się z tym spotkałam. To nie gwara poznańska chyba, ot, takie powiedzonko - ujeżdżać na nartach, quadach, rowerach. W sensie pokonywać na nich teren, przy odrobinie wysiłku, nie tak sobie spacerkiem dostojnie się toczyć :)
      • kolczykizoldy Re: Nutria i narty 08.05.12, 23:07
        Ja to ujezdzanie zroumialam w takim sensie, w jakim sie mowi ze np. ktos tam sie zaczytuje w Harrym Potterze. Nie czyta, ale zaczytuje sie, bez wytchnienia, bez ustanku. Lubuje sie.
        Czyli, ze Nutria zamierzala jezdzic na tych nartach od rana do nocy, a nie zjechac z trzy razy ze stoku, a reszte czasu spedzic w barze pijac herbate z rumem.
        Nie uzywacie czasem takich wygibasow jezykowych, zeby cos tam w swojej wypowiedzi podkreslic?
    • zla.m Re: Nutria i narty 09.05.12, 22:36
      pi.asia napisała:

      > Pomijam już drobny fakt, że żadna z sióstr Borejko wcześniej nie interesowała s
      > ię nartami, a już na pewno nie Nutria, której ręce i nogi ciągle się plątały. M
      > oże się znienacka cichcem nauczyła.

      Pewnie, że się nauczyła, na Cyprze ;)
      • chomiczkami Re: Nutria i narty 10.05.12, 08:28
        To było mimo wszystko jeszcze przed Cyprem ;).
    • minerwamcg Re: Nutria i narty 10.05.12, 14:29
      Dla mnie "ujeżdżać na nartach" to znaczy jeździć maniakalnie :)
      Co do braku koordynacji ruchów u Natalii, to przypomniałam sobie, jak w "Córce Robrojka" Nutria sieka nożem cukinię w sposób przypominający taniec z szablami tańczony przez pijanego niedźwiedzia, a jednak wszyscy wychodzą z tego z życiem, a cukinia jest pokrojona i nawet przyrządzona. I natychmiast wyobraziłam sobie to samo na stoku. Głupio rozstawia nogi, skręca na wariata, macha kijkami jak wiatrak, słowem ludzie ratujcie, bo za chwilę zabije siebie albo kogoś. Tymczasem ani nikogo nie zabija, ani nawet się nie wywala szczególnie często, wraca trochę poobijana, ale z całymi rękami i nogami.
      Co do tego, gdzie się nauczyła... A pojechała na jakieś studenckie (albo jeszcze szkolne) zimowisko, dla kawału zaczęła jeździć i spodobało jej się. Może natchniony polonista umiał i dla niego się nauczyła?
    • turzyca Re: Nutria i narty 10.05.12, 19:11
      Mam rozwiazanie: ona nie umiala, ale bardzo chciala. Marzyla o tym, jak sunie plynnie przez piekna, zimowa nature. Tyle ze do tej pory nie miala, jak pojechac - gdzie by Borejki pozwolily wyrwac sie 18-latce samotnie. A z kolegami? Niedopowiedzialnymi w tym wieku skrajnie? I w koncu ktos, komu mozna zaufac, jedzie w te gory, wiec ona wymysla, ze zabierze sie z Ida i Markiem, a wymarzona, wysniona jazda na nartach bedzie ja zajmowala caymi dniami.
      • kajaanna Re: Nutria i narty 10.05.12, 20:59
        A wieczorem padnie jak kłoda i spać będzie do rana, nie wiedząc nic a nic o miodowych nocach nowożeńców.

        Mam wrażenie, że Borejki to najskuteczniejszy środek antykoncepcyjny.
        • rannie.kirsted Re: Nutria i narty 29.05.12, 00:32
          cos w tym jest. corki i wnuczki rozmnazaja sie dopiero wtedy gdy opuszczaja rodzinne gniazdo, chocby nawet na chwile z wizyta w obserwatorium:D
    • asiunia311 Re: Nutria i narty 10.05.12, 19:51
      A wiecie, żem ominęła ten fragment? I wyłazi całe to czytanie po przekątnej. A przecież bym zapamiętała taki smakowity kąsek. Bo się kojarzy. A mnie się wszystko potrafi skojarzyć:))
      • significado-significante Re: Nutria i narty 11.05.12, 00:10
        asiunia311 napisała:

        > A wiecie, żem ominęła ten fragment? I wyłazi całe to czytanie po przekątnej. A
        > przecież bym zapamiętała taki smakowity kąsek. Bo się kojarzy. A mnie się wszys
        > tko potrafi skojarzyć:))

        Ja mam dokładnie tak samo :) a do tego drażnią mnie wszelkiego rodzaju hybrydy językowe, więc bardzo się zdziwiłam, że udało mi się skutecznie przeoczyć to ujeżdżanie i aż z ciekawości zajrzałam do Pulpecji. I wiecie co? W mojej wersji jak byk stoi banalne "zjeżdżać na nartach". Czy to była zatem literówka w starszej wersji, czy też celowe sformułowanie autorki uznane za literówkę w efekcie nadgorliwości korektorów - trudno stwierdzić. W każdym razie ja ujeżdżania nie mam o czym Wam gorliwie donoszę :)
        • grzalka Re: Nutria i narty 15.05.12, 13:33
          a mnie się zawsze Nutria kojarzyła sportowo, przecież chciała by chłopcem, bawiła się autkami, potem żeglarstwo z Tuniem, plecak, gitara, piesze wędrówki, no zdecydowanie bardziej niż zasiedziała sybarytka-Pulpa
          • inka270783 Re: Nutria i narty 25.05.12, 16:06
            Właśnie wynalazłam fragment w "Sprężynie" - "Na drugi raz cieplej się ubrać,a nie ujeżdżać na rowerze prawie bez niczego!" - pan Gruszka do Laury.

            Trochę śmiesznie to brzmi,ale widocznie w Wielkopolsce tak się mówi:)


            • april02 Re: Nutria i narty 29.05.12, 00:18
              No mówi się, mówi :) I to nie tylko w odniesieniu do koni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja