piotr7777
13.05.12, 13:30
...w wątku o matkach i dzieciach padło zdanie, że nie znajduje ona wsparcia ani w rodzinie swojej ani męża.
Tak mi się wydaje, że Ewa w ogóle nie ma własnej rodziny, przynajmniej takiej bliskiej (typu: rodzice czy rodzeństwo). Bo Aurelia po jej śmierci ma właściwie tylko ojca i babcię z jego strony - także w sumie nikogo, z kim dzieliłaby żałobę.
No a z babcią Jedwabińską to pewnie było tak, że oferowała pomoc przy wnuczce, ale Ewa konsekwentnie te propozycje odrzucała.No i w końcu przestały się do siebie odzywać.
W tym wątku jest oczywiście wiele luk i wątpliwości, ale na początek może tyle.
Ciekaw jestem waszych opinii.