Wysportowana Gaba

20.09.12, 16:57
Gabę poznajemy w wieku nastoletnim i opisana jest jako wysportowana dziewczyna. Rzeczywiście - oprócz obowiązkowego WF-u gra w koszykówkę, a schody pokonuje biegiem bez zadyszki.

W kolejnych tomach Gaba nadal opisywana jest jako osoba wysportowana, ale ani słowa na temat tego, jaki sport uprawia. Nie pojawiają się także żadne wzmianki typu "Gabriela jak zwykle wieczorem poszła pobiegać do parku" itp.

W jaki sposób Gaba zachowuje wysportowaną sylwetkę mimo urodzenia trójki dzieci, pracy siedzącej i wszystkich czynności wykonywanych w domu?
Jaki sport uprawia?

Mi osobiście pasuje do niej wspomniane już wyżej bieganie - żmudne przemierzanie kolejnych metrów, wymagające samodyscypliny (bo Gaba przecież taka dzielna). Poza tym - basen - ale to pewnie przez moje skojarzenie wyglądu Gaby z Otylią Jędrzejczak ;-) no i spacery. Pytanie - kiedy, skoro Gaba zawsze jest w domu, ewentualnie w pracy?

Nie wyobrażam sobie natomiast Gaby na aerobiku, ze względu na rodzaj muzyki, przy jakim ćwiczy się w fitness-klubach.
    • nessie-jp Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 17:10
      No żartujesz. Przecież sprząta, szoruje wanny, zmywa, myje podłogi, myje okna, odkurza dywany, odkurza książki, robi pranie (zapewne ręcznie na tarze), targa siaty z zakupami, nosi dzieci, biega za dziećmi, niańczy wnuki, biega za wnukami, zapyla po schodach w te i wewte dbając o cały Poznań... to ty nie wiesz, jakie sporty uprawia Prawdziwa Kobieta, żeby pozostać Piękną i Szczupłą?

      Aerobik, też. To tylko głupia wymalowana i nienormalna w głowę Aniela takie rzeczy robiła. I jeszcze musli jadła.
      • nikadaw1 Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 18:15
        kojarzę jakieś serie skłonów, pompek i przysiadów, tak gdzieś z okolic Pulpecji. wykonywane w domu obok materaca chowanego na dzień.
        • bupu Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 18:18
          A ja się zastanawiam, czemu w owym okresie Gaba się umartwiała spaniem na karimacie. Łóżek polowych w Poznaniu wtedy nie było? Czy też się autorce ta karimata taka strasznie sportowa zdała?
          • kkokos Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 18:34
            bupu napisała:

            > A ja się zastanawiam, czemu w owym okresie Gaba się umartwiała spaniem na karim
            > acie. Łóżek polowych w Poznaniu wtedy nie było? Czy też się autorce ta karimata
            > taka strasznie sportowa zdała?

            och nie, postanawiając wyjść na przeciw forumowi, co wyśmiewał się z mieszkania z gumy, autorka zrezygnowała z łóżka polowego, bo nawet złożone na dzień zajmuje znacznie więcej miejsca niż karimata :P
          • pi.asia Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 18:38
            Kojarzę jakieś takie zdanie "poderwała się jednym sprężystym rzutem wysportowanego ciała". Naprawdę musiała być nieźle wygimnastykowana, tylko, na Jowisza, jak, gdzie i kiedy?
          • anna-pia Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 19:41
            bupu napisała:

            > A ja się zastanawiam, czemu w owym okresie Gaba się umartwiała spaniem na karim
            > acie. Łóżek polowych w Poznaniu wtedy nie było? Czy też się autorce ta karimata
            > taka strasznie sportowa zdała?

            Ale czemu zaraz umartwiała? Znam dwie osoby, które z własnej woli wybrały spanie na karimacie, bo na twardym materacu im za miękko. Ludzie są różni ;)
          • minerwamcg Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 22:56
            Nie spała na żadnej karimacie, tylko na materacu piankowym - źródła, źródła!
            • bupu Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 23:14
              minerwamcg napisała:

              > Nie spała na żadnej karimacie, tylko na materacu piankowym - źródła, źródła!

              A, pardą, wydawało mi się, że to jest to samo.
              • kkokos Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 14:40
                > A, pardą, wydawało mi się, że to jest to samo.

                a bywa:

                www.materacematerace.pl/materac-skladany-przenosny-cat-105-id-57.aspx
                i też, szczerze mówiąc, raczej takie mam skojarzenia

              • nessie-jp Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 14:43
                bupu napisała:

                > minerwamcg napisała:
                >
                > > Nie spała na żadnej karimacie, tylko na materacu piankowym - źródła, źród
                > ła!
                >
                > A, pardą, wydawało mi się, że to jest to samo.

                Mnie również się wydaje, że to jest dokładnie to samo. Materace ze średnio grubej, gęstej, zbitej plastikowej pianki, obecnie zwane popularnie karimatami.


                A dlaczego na karimacie, a nie na łóżku polowym? Ano bo wtedy akurat karimaty się pojawiły w powszechnej sprzedaży, były "modne" i był na nie lekki szał. Na pewno było to rozwiązanie nowocześniejsze niż babcine łóżko polowe :) No i prostsze: zwijało się posłanie w rulonik, zapinało paskiem i lu do szafy.

                Zresztą, nie wiem jak wyglądały wymiary pokoju, ale w moim blokowym mieszkaniu nie ma nawet mowy o dostawieniu dodatkowego łóżka, polowego czy nie
                • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 14:51
                  https://bi.gazeta.pl/im/1/9167/z9167311Q,MATERACE-I-POSCIEL--Materac-piankowy--w-pokrowcu-Silver.jpg
                  materac piankowy

                  https://mmo.pl/4640-5518-thickbox/dwuwarstwowa-karimata-z-aluminium-hibernation.jpg
                  karimata
                  • nessie-jp Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 15:46
                    Ok, to jak sobie wyobrażasz zwijanie tego materaca WRAZ ze śpiworem i chowanie go na dzień do tapczanika Pyzuni?
                    • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 15:57
                      Ja? Ja sobie nie wyobrażam, tylko przytoczyłam, co jest co.
                      A na czym konkretnie spała Gaba, to niestety, nie wiem, może na całkiem innym ustrojstwie, które autorka ochrzciła materacem, czy karimatą. Bo nie pamiętam, jak to, na czym sypiała nasza dzielna harcerka (mentalna) było nazwane w książce. No i nie wiem, co autorka ma na myśli pisząc "materac" ;)
                      • nessie-jp Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 16:14
                        kopiec_esmeralda napisał(a):

                        > Ja? Ja sobie nie wyobrażam, tylko przytoczyłam, co jest co.

                        No ale przecież tak jest napisane w książce. Że posłanie Gaby zwijało się na dzień razem ze śpiworem i chowało do tapczanika Pyzy.

                        Nie wyobrażam sobie, żeby gruby materac "łóżkowy" w ogóle dało się zwinąć, nie mówiąc już o pomieszczeniu go w dziecięcym tapczaniku (który jest, jak wiadomo, sporo krótszy i mniejszy od dorosłego).

                        Za moich studenckich czasów materac piankowy to było takie coś, o:

                        www.decathlon.com.pl/PL/karimata-m100-17937944/
                        Dlatego jednak przypuszczam, że Gaba spała na tym, co dzisiaj by się nazywało karimatą. (Zresztą nie ona jedna, miałam znajomych, którzy chętnie tak sypiali, bo im było wygodnie).
                        • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 16:20
                          Dopuszczam możliwość, że MM nie jest zorientowana w wyposażeniu turystycznym i nie zna słowa karimata, choć o niej myślała, wyposażając sypialnię Gaby, a może też w tamtych czasach nie był to wyraz popularny.
                          • verdana Re: Wysportowana Gaba 22.09.12, 14:10
                            Niezaleznie co to było, niewątpliwie wygodniejsze to od łóżka składanego, na którym nie da się usiaść i poczytać, przewrócenie sie na bok jest czynnością wymagajacą wprawy, a czytanie w pozycji na boku - niemal niemożliwe, bo za mało miejsca.
                            W życiu nie spałabym na łóżku polowym codziennie, materac jest znacznie lepszy. Nie mówiąc już o tym, ze wówczas spanie na materacach było bardzoo trendy - połowa moich znajomych miała w sypialniach materace, nie tapczany czy łóżka.
    • anutek115 Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 19:45
      buka_z_muminkow napisał(a):

      > W jaki sposób Gaba zachowuje wysportowaną sylwetkę mimo urodzenia trójki dzieci
      > , pracy siedzącej i wszystkich czynności wykonywanych w domu?
      > Jaki sport uprawia?

      Ekhm, ja serio pytam - jakie "mimo"? Praca może i siedząca, ale jeśli matka dzieci urodzonych w niedużym odstępie czasu (no, pierwszych dwoje, a po urodzeniu Motyla jej te sportowe zapedy i umartwianie sie zimnymi prysznicami przeszło, co jest parę razy powiedziane otwartym tekstem) robi wszystko w domu i w dodatku nie ma sklonności do tycia (a Gaba chyba nie ma) to zaprawdę nie musi uprawiac żadnego sportu, by pozostać szczupłą, sprawną oraz wielofunkcyjną w dodatku. Jestem o tym najgłębiej przekoanana :).

      no i spacery. Pytanie - kiedy, skoro Gaba zawsze jest w domu, ew
      > entualnie w pracy?
      >
      Wystarczy, że do pracy będzie chodzić pieszo, i oto mamy spacerek jak ta lala!
      • malwa51 Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 20:43

        Zezarlo moj poprzedni post, wiec powim krotko: dla mnie wysportowana Gaba jest wiarygodna, bo mam takiego meza ;) Potrafiacego sie zerwac z podlogi susem i wskoczyc (nie wlezc) na srednio wysoki parter przez okno. Maz juz nie trenuje (od prawie 10 lat) ani nie odzywia sie specjalnie zdrowo (od zawsze podjadal cuksy i fast foody). Tez w mlodosci znalam takie osoby (preferujace np piwko i tv jako rozrywke) ale w razie potrzeby wlazace na drzewo ze sprawnoscia makaka, czy zdobyeajace Babia w ramach braku lepszych zajec i bez specjalnego wysilku. Chyba sprawa genow i przemiany materii...
        • newyork32 Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 13:14
          no ja wlasnie tez tak mam, tzn takiego męża :)Jako że we wczesnej młodości trenował dość intensywnie hokej, została mu dość umięsniona sylwetka :D od lat już nie trenuje, jego aktywność ogranicza się do pływania 1x w tygodniu, pojedyńczych wypadów w góry czy na łyżwy. Ale jak poszedł ze mną na mój 1 jogging odchudzający, to on przebiegł 3km i nie miał nawet zadyszki, a ja czerwona jak burak człapałam za nim :)
          Więc tak- wierzę, że Gaba ma wysportowaną sylwetkę. Poza tym tak naprawdę i bez ironii sporo zajęć okołodomowych pozwala się nieraz zmęczyć- takie mycie okien, podłóg, wcześniej noszenie i podnoszenie małego Motyla :D
      • buka_z_muminkow Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 21:12
        Hm w moim pojęciu szczupła sylwetka nie jest równoznaczna z sylwetka wysportowaną. Można być szczupłym z natury, bo ma się dobrą przemianę materii chociażby albo geny (oboje rodzice Gaby są szczupli), ale nie czyni to z człowieka osoby wysportowanej.

        Nutria i Ida też są szczupłe, a MM nie pisze o nich jako o wysportowanych.

        O spacerze do pracy nie pomyślałam - w sumie czemu nie? Gaba mogłaby chodzić np. z kijkami i zostawiac je w pracy w szatni czy w jakimś kąciku :) Niegłupi pomysł.
        • anutek115 Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 21:33
          buka_z_muminkow napisał(a):

          > Hm w moim pojęciu szczupła sylwetka nie jest równoznaczna z sylwetka wysportowa
          > ną.

          Bo nie jest :). Nawet chcialam to napisać, ale mi umknęło w czasie tworzenia posta, a potem nie chcialo mi się dopisywać. Sądzę, że pani MM pisze o Gabie "wysportowana" niejako odruchowo, bo to przymiotnik, którym ją określono na poczatku sagi, przylgnęło i zostalo, podczas, gdy "szczupła" byłoby znacznie trafniejsze.

          > O spacerze do pracy nie pomyślałam - w sumie czemu nie? Gaba mogłaby chodzić np
          > . z kijkami i zostawiac je w pracy w szatni czy w jakimś kąciku :) Niegłupi pom
          > ysł.

          Ja pomyślalam natychmiast, bo nienawidzę biegać, a bieganie do Gaby też mi pasuje. Ale faktycznie - kiedy? Za to spacer - w sumie codziennie, nawet bez kijków. I może jeszcze rower by pasowal, ale nie wiem, czy odległość między Roosevelta a uniwerkiem w Poznaniu jest "rowerowa" (bo może to na przyklad dwieście metrów jest? albo, przeciwnie, piętnascie kilometrów?).
          • mankencja Re: Wysportowana Gaba 20.09.12, 21:52
            ale nie wiem, czy odległość między Roosevelt
            > a a uniwerkiem w Poznaniu jest "rowerowa" (bo może to na przyklad dwieście metr
            > ów jest? albo, przeciwnie, piętnascie kilometrów?).

            mapy google mówią, że między roosevelta 5 a siedzibą instytutu filologii klasycznej jest 600m. (ulicą, nie w linii prostej)
          • piotr7777 Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 18:26
            > Bo nie jest :). Nawet chcialam to napisać, ale mi umknęło w czasie tworzenia po
            > sta, a potem nie chcialo mi się dopisywać. Sądzę, że pani MM pisze o Gabie "wys
            > portowana" niejako odruchowo, bo to przymiotnik, którym ją określono na poczatk
            > u sagi, przylgnęło i zostalo, podczas, gdy "szczupła" byłoby znacznie trafniejs
            > ze.

            Wszystko zgoda, ale "wysportowana" to nie jest przymiotnik tylko imiesłów przymiotnikowy bierny.
            • slotna Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 19:25
              > Wszystko zgoda, ale "wysportowana" to nie jest przymiotnik tylko imiesłów przym
              > iotnikowy bierny.

              Ogladales final "1 z 10"? :D
      • a.nancy Re: Wysportowana Gaba 23.09.12, 12:44
        > Ekhm, ja serio pytam - jakie "mimo"? Praca może i siedząca, ale jeśli matka dzi
        > eci urodzonych w niedużym odstępie czasu (no, pierwszych dwoje, a po urodzeniu
        > Motyla jej te sportowe zapedy i umartwianie sie zimnymi prysznicami przeszło, c
        > o jest parę razy powiedziane otwartym tekstem) robi wszystko w domu i w dodatku
        > nie ma sklonności do tycia (a Gaba chyba nie ma) to zaprawdę nie musi uprawiac
        > żadnego sportu, by pozostać szczupłą, sprawną oraz wielofunkcyjną w dodatku. J
        > estem o tym najgłębiej przekoanana :).

        ano właśnie. moja osobista koleżanka, nota bene wypisz-wymaluj klon gabrielli (łącznie z własnoręcznie strzyżoną blond czupryną), po urodzeniu dwójki dzieci pozostała szczupłą, długonogą i sprawną, sportów żadnych (poza pełnoetatowym zasuwaniem w domu i obejściu) nie uprawiając.
    • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 07:33
      Co do sylwetki G., nie mam wątpliwości, że można bez wielkich starań ją mieć włącznie z płaskim brzuchem, ja tez mam tzw. swoje lata i porody za sobą, a ważę tyle, ile w liceum, ludzie uważają, ze jestem wysportowana, a ja tylko jeżdżę na rowerze i chodzę po górach, nie uprawiam niczego szczególnego, ani zbyt systematycznie. U Borejków góry odpadają, natomiast z rzadka pojawia się rower, choć głównie jako praktyczny środek lokomocji, a nie źródło przyjemności/treningu - może jednak G. jeździła po zakupy i wszędzie na tym rowerze? Natomiast mnie dziwi inny aspekt - siostry o tak różnych gabarytach. Raczej nie spotkałam się, by siostry z jednego domu były tak rozmaitej budowy: szczupła, wręcz chyba rachityczna Ida (wciąż podkreślane jej cienkie nóżki, rączki, czy jakoś tak), wiotka Natalia, wysportowana, czyli dość muskularna Gaba i otyła Pulpa. Jeśli Pulpa nie była na coś chora, co zaburzałoby jej przemianę materii, powinna tez być szczupła lub w normie chyba? Chyba, ze to z tego jej apetytu nadmiernego się brało, a nie z predyspozycji rodzinnych. Ale apetyt, to one miały wszystkie, przynajmniej w młodości.
      • meduza7 Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 08:03
        Wcale nie, różnie mogło się trafić z tymi zestawami genowymi. U mnie np. siostra i brat są szczupli mimo sporej ilości pochłanianego żarcia; siostra nie przytyła jakoś szczególnie nawet w ciąży. Tymczasem ja i dwie pozostałe siostry jesteśmy przy kości, ale rodzaj tycia też mamy różny, mnie wszystko idzie w tyłek, biodra i uda, a siostrze w brzuch (typowe "jabłko" na szczupłych nóżkach").
        • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 08:09
          Może i masz rację, ja natomiast wciąż postrzegam te postaci późniejszej Jeżycjady jako typy rodem z commedia dell'arte, czy slapstiku. Cechy charakterystyczne wyolbrzymione do karykaturalnej postaci, dla zwiększenia "wyrazistości" osób i utrwalenia ich u mniej pojętnych czytelników.
      • ginny22 Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 09:25
        > Raczej nie spotkała
        > m się, by siostry z jednego domu były tak rozmaitej budowy: szczupła, wręcz chy
        > ba rachityczna Ida (wciąż podkreślane jej cienkie nóżki, rączki, czy jakoś tak
        > ), wiotka Natalia, wysportowana, czyli dość muskularna Gaba i otyła Pulpa.

        A to już chyba kwestia tego, że MM chciała dodać rodzinie Borejków malowniczości i każdą z panien B. obdarzyła inną sylwetką, tak jak inną osobowością. I tak już zostało...
      • emae Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 09:47
        kopiec_esmeralda napisał(a):

        > Natomiast
        > mnie dziwi inny aspekt - siostry o tak różnych gabarytach. Raczej nie spotkała
        > m się, by siostry z jednego domu były tak rozmaitej budowy: szczupła, wręcz chy
        > ba rachityczna Ida (wciąż podkreślane jej cienkie nóżki, rączki, czy jakoś tak
        > ), wiotka Natalia, wysportowana, czyli dość muskularna Gaba i otyła Pulpa. Jeśl
        > i Pulpa nie była na coś chora, co zaburzałoby jej przemianę materii, powinna te
        > z być szczupła lub w normie chyba? Chyba, ze to z tego jej apetytu nadmiernego
        > się brało, a nie z predyspozycji rodzinnych. Ale apetyt, to one miały wszystkie
        > , przynajmniej w młodości.

        Ja się z tym spotkałam, chyba nawet nieraz. Najbardziej jaskrawy przykład: dwie siostry, jedna z nadwagą ok. 30 kg, druga wiotka i szczupła. W dodatku ta pierwsza to śniada brunetka, ta druga to piegowaty rudzielec.
        Wydaje mi się też, że Pulpa przynajmniej w czasach licealnych wcale nie była gruba. Po prostu nie tak chuda jak trzy siostry, na ich tle wydawała się grubsza.
        • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 10:01
          Ok, właściwie to na wszystko znajdzie się przykład z tzw. życia :)
          Wracając do Borejkówien (Borejczanek? :D), to razi mnie to natrętne podkreślanie przez autorkę ich niewielu charakterystycznych cech: podpora Jeżyc i ostoja rodziny, wysportowana ze stanowczymi brwiami, pulchna rolniczko-leśniczka wiecznie-jedząca-i-karmiąca, rumiana z dołeczkami, ta nieco ekstrawagancka z zielonymi latarenkami o arystokratycznie wąskich stopach, czy dłoniach (bij-zabij, nie pamiętam) czy nieobecna duchem cypryjska rezydentka o rozmarzonym spojrzeniu i szopie rudych włosów. No i mistrzyni ciętej riposty z siwym koczkiem, za to bez manikiuru :)
          PS. Właściwie jakiego koloru włosy ma Gaba? Blond, wyobrażam je sobie jako jakieś ciemnożółto-ugrowe. Na pewno nie farbuje, więc może już w melanżu z siwymi?
          • emae Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 10:40
            kopiec_esmeralda napisał(a):

            > Wracając do Borejkówien (Borejczanek? :D), to razi mnie to natrętne podkreślani
            > e przez autorkę ich niewielu charakterystycznych cech: podpora Jeżyc i ostoja r
            > odziny, wysportowana ze stanowczymi brwiami, pulchna rolniczko-leśniczka wieczn
            > ie-jedząca-i-karmiąca, rumiana z dołeczkami, ta nieco ekstrawagancka z zielonym
            > i latarenkami o arystokratycznie wąskich stopach, czy dłoniach (bij-zabij, nie
            > pamiętam) czy nieobecna duchem cypryjska rezydentka o rozmarzonym spojrzeniu i
            > szopie rudych włosów. No i mistrzyni ciętej riposty z siwym koczkiem, za to bez
            > manikiuru :)

            To drażni chyba wszystkich :) Ale ma swój cel: autorka wyraźnie zakłada, że są tacy czytelnicy, którzy nie czytali całego cyklu, lecz dopiero poznają opisywane przez nią postaci. Każdy więc tom z założenia musi zawierać skróconą charakterystykę najważniejszych postaci. Ilustracje nie wystarczą, trzeba jeszcze minimalnie nawiązać w opisie do wyglądu postaci. Żeby się wyraźnie, intensywnie, jaskrawo odróżniały w tym gąszczu twarzy i osobowości.

            Ja nie lubię przede wszystkim tych komentarzy w stylu "jak zawsze dzielna, miło uśmiechnięta" :) Jeszcze pół biedy, gdy to pada w narracji z punktu widzenia którejś postaci (bardzo lubię opisy Gaby widzianej oczami Laury).
            • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 11:18
              (bardzo lubię opisy Gaby widzianej oczami Laury).
              Tak, tyle, że ten pkt widzenia ma świadczyć raczej o paskudności laurowego charakterku i wypaczonym patrzeniu, a nie o św. jeżyckiej.
    • slotna Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 10:37
      > Mi osobiście pasuje

      Na co skazemy Buke za uzycie "mi" w miejscu akcentowanym? :D
      • pi.asia Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 22:14
        slotna napisała:

        > > Mi osobiście pasuje
        >
        > Na co skazemy Buke za uzycie "mi" w miejscu akcentowanym? :D

        Na dziesięciokrotne pokonanie trasy Roosevelta 5 - instytut filologii klasycznej i z powrotem, w żółtej pelerynie żeglarskiej, z karimatą na plecach, z kilogramową torbą mrożonych pyz bezmięsnych i pluszowym tygrysem w rękach. Przy każdym nawrocie ma podskoczyć i zacytować Senekę.
        • chomiczkami Re: Wysportowana Gaba 22.09.12, 23:55
          Tak cicho wspomnę, że Gaba chadzała na zajęcia do Coll. Novum, które jest trochę dalej. W jednej z książek jest to napisane. Nie wiem, czy tam kiedyś był wydział klasycznej?

          No i chyba uprawiała z Grzegorzem jogging, gdy Pulpa ich widziała przez okno kawiarni.
          • black-apple Re: Wysportowana Gaba 23.09.12, 19:20
            To długo przez ślubem, urodzeniem Motyla i wyniesieniem na ołtarze.
        • buka_z_muminkow Re: Wysportowana Gaba 23.09.12, 11:01
          Biegiem, pieszo z kijkami czy na rowerze? ;-)

          Swoją drogą wizja Buki w żółtym sztormiaku mnie rozbawiła :-D
    • rannie.kirsted Re: Wysportowana Gaba 21.09.12, 21:41
      eetam, jej po prostu to licealne wysportowanie juz zostalo:D do smierci bedzie "wysportowana". niewazne ze od kilkudziesieciu lat sportu(ow) nie uprawia.
    • black-apple Re: Wysportowana Gaba 22.09.12, 00:04
      Ja bym wysłała Gabę na siłownie. Jest zdyscyplinowana, lubi dużo od siebie wymagać -idealny materiał na miłośnika ćwiczeń. Ida mogłaby towarzyszyć siostrze w ramach uzupełnienia swojej diety i programu dbania o siebie - jak Józinek może kopać piłkę, to czemu matka miałaby być od niego gorsza?
      • kopiec_esmeralda Re: Wysportowana Gaba 22.09.12, 14:01
        Ale przecież Gaba nie-ma-czasu-dla-siebie.
        Wiemy, jak się skończyło, gdy postanowiła zrobić sobie wagary :)
Pełna wersja