Lubię poezję i jem frytki

02.10.12, 22:30
Sorry za spamowanie (można mnie wyciąć) ale poważnie zastanawiam się nad założeniem takiej rewolucyjnej strony na facebooku jako, że treść książki MM przekonuje mnie że ewidentnie jestem jednorożcem jako że poezję lubię i rozumiem i a i frytkami nie pogardzę. Ewentualnie rozpatruję spalenie całego swojego zbioru poezji w ognisku podsycanym tłuszczami trans.
    • ginny22 Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 22:42
      Mam wrażenie, że pani MM nie jest znana fraza jednej poetki, całkiem zresztą popularnej: "czyta Jaspersa i pisma kobiece". I nie ogarnia, że świat nie składa się li tylko z borejkopodobnych firan i plebejuszy z bloków pełnych frytek.
    • anutek115 Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 22:44
      Chciałam nawet pod ta uwagą o Kresce wychowującej dziecię jedzące frytki napisać, ze ja na ten przykład jestem wegetarianką (taką, co ryb tez nie je :)), mam ramiona wypełnione, że ho, ho, czytuję poezję z upodobaniem, literaturę różnoraką, w tym także tę przez olbrzymie wręcz "L", też z upodobaniem, muzyki słucham jak najbardziej klasycznej jak najbardziej chętnie, a przy tym wszystkim jem frytki i pizze, i chipsy też jadam, i co tu ze mną zrobić.

      Mogłabym się smiało na stronie pani MM pojawić pod własnym nazwiskiem i opisać połowę jak najbardziej prawdziwej mnie (tej co ma dzieci, i dużo książek, i nie mieszka w bloku, i robi galaretkę z jarzębiny i syrop z dzikiego bzu, a co sobote z upodobaniem piecze ciasteczka), i bylabym przyjeta z otwartymi ramionami jako swój człowiek. No bo przecież skoro piekę te ciasteczka i nie mieszkam w bloku to MUSI oznaczać, ze jestem borejkopodobna i gardze frytkami, nespa?

      Naprawdę nie pojmuję, skąd u MM ten dziwaczny dualizm, to "albo-albo", nigdy nie słyszala o "i-i"? Rany, naprawdę można tak widzieć świat? Wkładać tę całą różnorodną mase ludzką w szufladki - jak z bloku, to prymityw bez czółka, jak je chipsy to umie przeczytac co najwyżej etykietki na nich, jak lubi telewizję to obowiązkowo Wojewódzkiego Jakuba, jak nie ma dzieci to tępy babochłop dmuchający dymem w te biedne, chore oczy?

      Bezpieczniej się z tym czuje? Lepiej rozumie tak uporządkowany świat? Czy rzeczywiscie tak go widzi?...
      • meduza7 Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 22:50
        Kiedyś nie dzieliła tego świata tak bardzo. Pamiętacie robaczywą Paulinkę? Była piękna, elegancka, z makijażem, ubrana w najmodniejsze ciuchy (sugestia: bogata), na początku zaprezentowała całkiem wredny charakterek, ale na koniec okazało się, że naprawdę kocha Krzysia i nawet potrafi się rozpłakać.
        Krzysio też: syn bogatych rodziców, rozpieszczony jedynak. A jednak sympatyczny i porządny.
        W Neojeżycjadzie nie byłoby dla nich nadziei.
        • lezbobimbo Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 00:07
          meduza7 napisała:
          > Kiedyś nie dzieliła tego świata tak bardzo. Pamiętacie robaczywą Paulinkę? Była
          > piękna, elegancka, z makijażem, ubrana w najmodniejsze ciuchy (sugestia: bogat
          > a), na początku zaprezentowała całkiem wredny charakterek, ale na koniec okazał
          > o się, że naprawdę kocha Krzysia i nawet potrafi się rozpłakać

          Ale zauważ, jak robaczywie jadła! Elegancko! Wsuwała tego kurczaka głodującej Idusi schludnie, małymi kęskami i jak odkurzacz, nieledwie bucząc! Zamiast po ludzku bekać, nad nudną etykietę przedkładając robaki!
          W OwR poznasz też dobrego bohatera partyzanta po tym, że je rosół z rozjechanej kury, a zuego, partyjnego dorobkiewicza po tym, że ma w rondelku cielęcinę z pietruszką i aksamity.
          • platynowa_kostka_rubika Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 09:43
            Aksamity w rondelku mnie rozbroiły; Bimbo, jesteś boska :-))) Płaczę ze śmiechu do wewnątrz (bo na zewnątrz nie mogę; w pracy jestem - a to, co powinnam robić, nie ma jak być smieszne, więc byłoby ciężko się wytłumaczyć, chlip).
    • bupu Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 22:56
      ratyzbona napisała:

      > Sorry za spamowanie (można mnie wyciąć) ale poważnie zastanawiam się nad założ
      > eniem takiej rewolucyjnej strony na facebooku jako, że treść książki MM przekon
      > uje mnie że ewidentnie jestem jednorożcem jako że poezję lubię i rozumiem i a i
      > frytkami nie pogardzę. Ewentualnie rozpatruję spalenie całego swojego zbioru p
      > oezji w ognisku podsycanym tłuszczami trans.

      A ja jestem ze wsi, od wieeeeeeeeeeeeeeeeelu pokoleń i to, w większości, wcale nie szlacheckie one, te przodki moje. Lubię poezję, czytywam literaturę antyczną, kocham frytki i lubię czasami wpaść do Macdonalda i pożreć zestaw. Wedle pani Musierowicz tez mnie jakby nie ma.
      • verdana Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 23:12
        Ze wsi możesz być. W\"Wsi spokojna, wsi wesoła", hodować konie można. Nie jesteś z bloków, a tylko ci z blokow są nie do przyjęcia w dobrym towarzystwie. Ja jestem z bloków. I lubię frytki. Gorzej - nie przepadam za poezją. Obawiam się zatem, zę ja jestem, a lepiej, aby mnie nie było.
        Mimo, ze wykładam o Platonie czasem.
        • skrzydlate.bobry Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 23:17
          Otóż właśnie nie. Na wieś możesz wyemigrować z miasta i trzymać tam konie w porzeczkowych pasiekach na bezpańskich ugorach. Ale, jak się parę minut temu zapytałam w sąsiednim wątku, czy u MM jest choć jedna postać ze wsi pochodząca?
          • bupu Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 00:14
            skrzydlate.bobry napisała:

            > Otóż właśnie nie. Na wieś możesz wyemigrować z miasta i trzymać tam konie w por
            > zeczkowych pasiekach na bezpańskich ugorach. Ale, jak się parę minut temu zapyt
            > ałam w sąsiednim wątku, czy u MM jest choć jedna postać ze wsi pochodząca?

            Jest. Wredna Mlekodajna Staruszka w "Nutrii i Nerwusie". Która łypała okiem. Chytrze.
    • retro-story Re: Lubię poezję i jem frytki 02.10.12, 23:57
      Ratyzbono, mogłabyś kilka stron założyć! Strony jednorożców i krasnoludków musierycznych.

      - Piekę ciasto i jestem feministką.
      - Mieszkam w kamienicy i znam się na modzie.
      - Robię doktorat i oglądam "Taniec z gwiazdami".
      - Piszę sonety i używam prezerwatyw.
      - Mówię po łacinie i słucham disco.

      Tak można niemalże w nieskończoność.
      • modrooczka Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 00:00
        Słuchajcie, a jak się mają rzeczy z nieszczęśnikami, co są z bloków na wsi (np popgrowskich?) Bo bloki miejskie - wiadomo. A wiejskie? Dobre czy zle? Mili, prosci ludzie tam mieszkają, co pieką w sobotę placek z kruszonka i maja połamane paznokcie czy element?
        • retro-story Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 00:05
          No jak blok na wsi to już musowo wielodzietna patologia, co to tylko przed monopolowym stoi, ewentualnie może się na fryzjerkę czasem nada.
    • opelgang Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 10:13
      "Grafomani rozmawiają o sztuce, artyści - o kobietach, jedzeniu i pieniądzach."
    • ginny22 Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 16:59
      1. Lubię poezję.
      2. Jem frytki.
      3. Mieszkam w bloku.
      4. Oglądam tv.
      5. Jestem feministką.
      6. Nie mam wypełnionych ramion.
      7. Zważywszy na punkt 1 w kontekście punktów 2-6 - nie istnieję.
      • ratyzbona Re: Lubię poezję i jem frytki 03.10.12, 19:04
        Waśnie jem Chipsy w moim mieszkaniu w bloku, ramiona puste przeczytałam dziś trzy wiersze. A telewizor gra w tle :)
    • emae Re: Lubię poezję i jem frytki 04.10.12, 10:02
      W ramach odreagowania kupiłam sobie chrupki orzechowe (chipsów nie lubię) i je właśnie buntowniczo jem z chamskim chrupaniem. Lubię TV, Internet i mieszkam w bloku, choć nie w bloku się wychowałam. A przede wszystkim:
      - Muzyki słucham ambitnej i wykonuję ambitną, ale doceniam dobry pop;
      - Oglądam czasem ambitne filmy, ale zdecydowanie wolę komedie romantyczne, bo są przyjemniejsze;
      - Przeczytałam dużo wartościowych, wymagających książek, ale nie pogardzę babską literaturą;
      - Pisuję poezję i robię różne mądre i niebanalne rzeczy, ale mam też ogromną radochę z zabawy on-line w stylistkę/wizażystkę;
      - Lubię spacery i zwiedzanie, ale są wieczory, kiedy po prostu leżę przed TV i korzystam ze zdobyczy cywilizacji.

      Jestem mutantem o dwóch twarzach (Oglądał ktoś "Opowieści z krypty"?).

Inne wątki na temat:
Pełna wersja