jottka
03.10.12, 21:02
bo mi jedna rzecz nie daje spokoju po lekturze licznych wątków - magdusia zwana jakże dowcipnie mcdusią jest córką kreski, tak? i wnuczką pary opozycjonistów z czasów, kiedy to nie było popularne zajęcie? i ta nieprawdopodobna scena z idą i pierogami naprawdę jest w książce?
no to ja w to nie wierzę. znaczy nędzny fanfik. córka kreski, nawet gdyby się w tak nieprzyjemnej sytuacji znalazła, umiałaby wstać i powiedzieć chamskiej babie, co o niej myśli. zwłaszcza kiedy obok siedzi rechocący facet, który odrzucił (już był odrzucił?) jej zaloty. po czym, rzecz jasna, z godnością wyjść i wsiąść w pierwszy pociąg do wrocławia.