Czym zawiniła Ida?

04.10.12, 13:37
Po przeczytaniu miliona wątków o McDusi i ja postanowiłam wyleźć z ukrycia, toteż witam się niemrawo, ogłuszona dawką absurdu. Też muszę pohejtować upadek jednej z moich ulubionych autorek, oczywiście konstruktywnie, inaczej pęknę.

Z tego miejsca chciałabym zapytać, może ktoś ma jakąś teorię - czym podpadła Idusia autorce, że z sympatycznej, inteligentnej postaci przedzierzgnęła się w jakąś karykaturalną kreaturę? Podobnie MM gnębi Laurę, odbierając jej zachowaniom wszelkie cechy prawdopodobieństa i każąc jej czołgać się w pyle ku satysfakcji świętej Gabrieli, ale Laura od pierwszych chwil żywota naznaczona jest pyziaczym piętnem, więc jej nie liczę. Tymczasem Ida zaczęła jako fajne dziecko, potem był z niej fajny podlotek z niekoniecznie uzasadnionymi kompleksami i mile popieprzonym mózgiem, a potem przez chwilę bujała się w tle na rewelacyjnych nogach, by wydać się znienacka za jakiegoś somnambulika i oddać się postępującemu dziwaczeniu na wszystkich frontach łącznie z macierzyńskim, co jak wiadomo zasługuje na potępienie. Ida w McDusi to apogeum. Mam wrażenie, że MM w pewnym momencie straciła sympatię do jej postaci i postanowiła zrobić z niej takiego etatowego stracha na ciepłe i miłe wróble, ale dlaczego?
Bardzo lubiłam dawną Idę. Przykro mi patrzeć na obecną. Autorki nie zapytam, bo mnie wytnie ;p
    • emae Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 13:41
      Zwyczajnie - cztery sympatyczne siostry w jednej rodzinie to było za dużo, nierealnie, nudno. Trzeba było z którejś zrobić krówsko.
      • psia.gwiazda Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 13:49
        @emae- też skłaniałam się ku tej opcji, ale wyskoczyło mi parę nieścisłości - MM robi krówska z postaci, które nie potrafiły docenić borejkowskiego ciepełka, uciekły do Australii, były z bloku, z bogatej rodziny, nie potrafiły kochać, nie lubiły łaciny i/lub dzieci, miały pyziacze geny etc - tymczasem Ida jest ryża jak Ignac za młodu, wiernie tkwi na łonie rodziny zamiast już dawno zabrać dziecko, męża i uciec na swoje, nie kala się znajomością z plebsem i życie towarzyskie ogranicza do rodzinnej kuchni, cytuje klasyków i grzecznie się mnoży, a w dodatku jej mąż ma wąsy.
    • modrooczka Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 13:44
      Ja już pisałam, moim zdaniem zaraz się dowiemy że Ida rozwodzi się z Markiem. Jego nie ma, nigdy albo śpi. Dzieci albo agresywne, albo niewychowane, Ida reaguje histerycznie na najprostsze problemy, w innych sytuacjach też nie panuje nad językiem. Kryzys, depresja i rozwód w tle IMO.
      • kanga_roo Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:05
        - jest sensowna, racjonalna, zdecydowana
        - zakład, że jest dobrym fachowcem i ma autorytet
        - praca zawodowa jest jej pasją
        - gospodarstwo domowe nie jest jej pasją
        - dzieci nie są treścią jej życia
        - jest atrakcyjną, dojrzałą kobietą

        popatrzcie, o dziatki, co dzieje się z piękną i miłą dziewczyną, jeśli wkroczy niebacznie na ścieżkę kariery, jest dobra w tym, co robi, i nie ma nabożeństwa dla własnego ogniska domowego, oraz podrzuca potomstwo co i rusz rodzinie ("jak ku-kaw-ka" że tak Orzeszkową zacytuję).

        wiecie, to jest jedna z niewielu (jeśli nie jedyna) dojrzała, współczesna kobieta w całej serii. nie firana, nie matka-polka, nie gosposia. zwykła babka. no to przez łeb ją.
    • ginny22 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:07
      Idę uwielbiałam jeszcze na etapie jej zabójczych monologów do Józinka w wózeczku w "Córce Robrojka". Tym wiekszy żal do autorki, że robi z niej to, co robi - czyli:
      - chamkę
      - z obsesjami
      - olewającą koncertowo własne dzieci.

      A to, co robi McDusi w kwestii żywienia, to mnie zgrozą przejmuje. Jezu. Jako osoba, która zahaczyła o problemy z jedzeniem oraz akceptacją ciała, mogę być przewrażliwiona, ale takie chamskie przytyki na każdym kroku w realnym życiu spowodować by mogły faktyczne wpadnięcie Magdy w bulimię, anoreksję albo insze gówno. I/lub rozbicie Idzie na durnym łbie salaterki.
      Toż samo stosunek Józinka do Magdy - to teraz do osób grubszych można już czuć takie nieskrywane obrzydzenie? Pogardę? Niechęć? To jest teraz fajne?
      MM, why? Bo przecież nie for money.
      • psia.gwiazda Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:21
        Poza tym Pulpa żarła z entuzjazmem i było widać skutki tego apetytu, ale nigdy nie była przedstawiana z tego powodu negatywnie, ba, pół Poznania za nią latało. A tu Jozin i Ida patrzą z obrzydzeniem, jak Magda zażera się pierogami, domowymi w dodatku, żadnym śmieciowym szitem z fastfooda. Argh, dlaczegoooooo?
        • emae Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:24
          psia.gwiazda napisał(a):

          > Poza tym Pulpa żarła z entuzjazmem i było widać skutki tego apetytu, ale nigdy
          > nie była przedstawiana z tego powodu negatywnie, ba, pół Poznania za nią latało
          > . A tu Jozin i Ida patrzą z obrzydzeniem, jak Magda zażera się pierogami, domow
          > ymi w dodatku, żadnym śmieciowym szitem z fastfooda. Argh, dlaczegoooooo?

          Idę może nawiedziło mroczne traumatyczne wspomnienie Lisieckich, co się ciągle u Borejków czymś opychali i w efekcie się zatruli, a jeden nawet wylądował w szpitalu, bo łyknął leki.
      • croyance Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 18:56
        Takie uwagi do mlodych osob faktycznie niekiedy pamieta sie latami.
        Pamietam, jak kiedys mama kolezanki powiedziala mi, ze wygladam jak 'paczek w masle'.
        Mialam wtedy 15 lat i uznalam to za komunikat, ze jestem gruba, po czym sie odchudzalam i emowalam.
        Potem okazalo, ze matka kolezanki uznaje w/w okreslenie za komplement i generalnie nim szafuje na prawo i lewo oraz nic konkretnego nie miala na mysli.
        Ale jak sie ma 15 lat to wszystko brzmi zupelnie inaczej niz wtedy, gdy sie ma lat 30.
        • kkokos Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 18:58
          > Ale jak sie ma 15 lat to wszystko brzmi zupelnie inaczej niz wtedy, gdy sie ma
          > lat 30.

          no to już wiemy, skąd się biorą takie krowy jak idusia w tym tomie - wyrastają z tych najbardziej przewrażliwionych na punkcie własnej wyglądu 15-letnich rudych kościotrupów
    • conefkaconbrio Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:29
      Ale czy Magda wogóle jest gruba? Skoro ma "cienki karczek" ? Na okładce też całkiem szczupła, więc na pewno nie jest to sytuacja w której trzeba dziewczyną wstrząsnąc bo za rok przestanie sama chodzić a za dwa umrze na serce. Zwykłe chamskie dosrywanie rzeczywiscie mogące wpędzić w zaburzenia odżywiania.

      Tym bardziej jak Ida sama mająca jako nastolatka neuuzasadnione kompleksy na tle wyglądu może córce przyjaciółki robić coś takiego?
      • turzyca Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 18:46
        conefkaconbrio napisała:

        > Ale czy Magda wogóle jest gruba? Skoro ma "cienki karczek" ?

        Z racji zboczenia brafitterskiego obejrzalam sporo kobiet i jest taki typ o dosc drobnym koscu, ale rozlozystych biodrach i pasujacym biuscie, taka klepsydra narysowana bardzo zamaszysta kreska. I taka sylwetka zawsze wyglada na to, ze wazy wiecej niz faktycznie wazy.
        Przy okazji jesli sie takiej klepsydry nie ubiera bardzo, bardzo starannie, tak zeby wyeksponowac, ze te wyoblenia, to tylko wyoblenia, a nie zarys calosci, to sylwetka kolejne optyczne kilogramy dochodza blyskawicznie. Biusciastych taliowanych ciuchow za duzo nie ma, trzeba wiedziec, gdzie szukac, jak McDusi nikt nie pomogl, to pewnie lazila w odziezy szytej na zupelnie inne sylwetki. A ona ma chyba w dodatku okragla twarz. Zakladajac, ze ma 1,6 m wzrostu i wazyla jakies 60 kilo (czyli nie szalenie szczupla, ale jeszcze w normie) doliczamy 6 kilo na optyke z punktu pierwszego, 8 kilo na optyke z punktu drugiego i mamy osobe z nadwaga, zmierzajaca powoli w kierunku otylosci.
        • bye.bye.kitty Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 14:28
          ja tak mam!
          w spodniach wyglądam na przynajmniej 80 kg i 110 cm w biodrach, w sukienkach do ciała zupełnie inaczej.
          Ważę 62, mam 167 wzrostu i niezależnie od wagi (wahania spore) tyłek, biodra i wcięcie w talii. Kupienie ubrań, które ładnie leżą jest możliwe tylko w najwytworniejszych lub najrzadziej odwiedzanych przez gawiedź lumpeksach ;P
          • meduza7 Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 14:32
            OT lumpeksowy.
            Zaszłam kiedyś do jednego takiego na moim osiedlu, a tam mieli akurat dostawę spodni o "latynoskim kroju". Znaczy, biodra szerokie, ale talia wąziutka :)
          • turzyca Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 14:57
            > Ważę 62, mam 167 wzrostu i niezależnie od wagi (wahania spore) tyłek, biodra i
            > wcięcie w talii. Kupienie ubrań, które ładnie leżą jest możliwe tylko w najwytw
            > orniejszych lub najrzadziej odwiedzanych przez gawiedź lumpeksach ;P


            A gdzie tam! Chodz na lobby, to Cie zdemoralizujemy zakupowo, biusciaste i taliaste ciuchy mamy obcykane.
            *powiedziala Turzyca siedzaca wlasnie w biubluzce i sukience z M&S.*
    • agawa79 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:42
      psia.gwiazda napisał(a):


      >
      > Z tego miejsca chciałabym zapytać, może ktoś ma jakąś teorię - czym podpadła Id
      > usia autorce, że z sympatycznej, inteligentnej postaci przedzierzgnęła się w ja
      > kąś karykaturalną kreaturę?
      Przepraszam, że mało konstruktywnie, ale - może forum za bardzo ją lubiło? (Strzelam, czytałam dość pobieżnie ostatnimi laty).
      Cała ta Makbusia wydaje mi się brutalnym a niechlujnym protest-songiem przeciw forumowi, wydobytym ze zgorzkniałych trzewi ex-pisarki.
      • psia.gwiazda Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 14:47
        Też o tym myślałam. Może by tak zacząć zbiorowo kochać Gabrielę? :D
        • anutek115 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 16:49
          psia.gwiazda napisał(a):

          > Też o tym myślałam. Może by tak zacząć zbiorowo kochać Gabrielę? :D

          Niedasie :D.
      • kkokos Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 15:31
        > Przepraszam, że mało konstruktywnie, ale - może forum za bardzo ją lubiło? (Str
        > zelam, czytałam dość pobieżnie ostatnimi laty).

        forum rzeczywiście raczej ją lubiło, choć pojawiały się głosy, że w gruncie rzeczy ma swoje dzieci w nosie, wychowuje je rękami dziadków oraz młodsze rękami starszych, a przedstawianie idy jako kobiety idealnie godzącej ambicje zawodowe z rodzinnymi to tylko pobożne życzenia. że to trochę chore, iż lekarz tak olewa ulewanie przybierające ponadnormatywne rozmiary oraz że lekarz tak kurczowo trzyma się mieszkania w suterenie kamienicy przy ruchliwej ulicy. no i że nieodpępowiona psychicznie ida nie widzi, że jej małżeństwo w zasadzie nie istnieje, bo do związku wszak trzeba dwojga, a tutaj ten drugi tylko śpi.

        mnie wyśmiewane przez niektórych monologi idy do dziecka w wózku czy sarkastyczne podejście do sióstr jakoś nigdy nie raziło, ale rzeczywiście ida w mcdusi jest wyjątkowo antypatyczną babą.
        ale poza tym, że zachowuje się wobec magdusi po chamsku i tłucze po tyłku dwulatka, by nie wyrywał się do paczek pod choinką, zachowuje się jak idiotka.

        reakcja idy na powrót podpitego józinka - przypadkiem podpitego, nie pijanego w sztok i zarzyganego po imprezce z kolegami - jest po prostu idiotyczna. poza tym, że rzucanie szklanymi przedmiotami we własne dzieci jest zwyczajnie niebezpieczne i niedopuszczalne, to co niby ta kretynka chciała w ten sposób osiągnąć? co chciała osiągnąć ciągając chłopaka pod prysznic - poza lekcją przemocy domowej? z podpitym nastolatkiem (zwłaszcza gdy to pierwszy raz) się nie dyskutuje - podpitego nastolatka wysyła się do łóżka, by odespał (albo do kibla, jeśli jest szansa, że odda trochę alkoholu muszli klozetowej w objęciach, a do łóżka potem), a jesień średniowiecza urządza mu się następnego dnia.
        tymczasem idusia rozładowała po prostu na nim swoja wściekłość - po prostu wariatka nie umiejąca zapanować nad swoimi emocjami, odreagowująca je w fizycznej przemocy wobec własnych dzieci.
        żenujące i przerażające.



        • emae Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 15:35
          Olewa ulewanie - piękne! Niechcący zwizualizowałam.
        • dakota77 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 15:57
          Tak, reakcja Idy na podpitego Jozina jest jedna z tych scen ksiazki, ktorej nie da sie czytac bez uczucia glebokiego zazenowania.
        • buka_z_muminkow Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 16:35
          kkokos napisała:


          > co chciała osiągnąć ciągając chłopaka pod prysznic - poza lekcją przemocy domo
          > wej?

          Scena jak z izby wytrzeźwień - kto ma w rodzinie lub wśród znajomych pracownika izby, ten wie, o czym mowię.
          Ida jako lekarz mogła mieć styczność z tą metodą (chociaż po co laryngolog na izbie?) i pod wpływem emocji wykorzystała ją na własnym dziecku. :-/
          • kkokos Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 18:25
            > Scena jak z izby wytrzeźwień - kto ma w rodzinie lub wśród znajomych pracownika
            > izby, ten wie, o czym mowię.
            > Ida jako lekarz mogła mieć styczność z tą metodą (chociaż po co laryngolog na i
            > zbie?) i pod wpływem emocji wykorzystała ją na własnym dziecku. :-/

            buko, generalnie każdy słyszał o tym, że zimną wodą się trzeźwi, a większość też o tych zimnych wężach na izbie słyszała - ale generalnie służą one i otrzeźwieniu, i umyciu z rzygowin, i upodleniu, by łatwiej sobie było z pijanym awanturnikiem poradzić.
            w opisanej sytuacji ni priczom.
            a emocje - tak, już napisałam: wariatka nie radząca sobie ze swoimi emocjami, mająca emocje własnych dzieci serdecznie gdzieś.

            generalnie każdy rodzic nastolatka staje kiedyś w obliczu konieczności zachowania się jakoś (jak? to właśnie jest to pytanie) wobec powrotu dziecka pod wpływem. oczywiście jedni muszą stawić czoła w sytuacji, gdy potomek ma lat 13, inni tuż przed maturą - oczywiście inaczej też reagują. ani stopień alkoholowego upodlenia józinka, ani jego dotychczasowe zachowanie, ani cokolwiek nie usprawiedliwiało idzinej utraty panowania nad sobą i fizycznego odreagowania na synu własnej frustracji z powodu tego, że środkowe dziecko jeszcze nie uśpiło najmłodszego, a w kuchni (raz! raz jeden, nie czwarty w tym tygodniu!!!) nie jest sterylnie.
            • olkit0 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 18:32
              > a w kuchni (raz! raz jeden, nie czwarty w tym tygodniu!!!) nie jest sterylnie

              Swoją drogą poznajecie Idę, która w młodości miała problemy by posprzątać nawet po samej sobie a głupawe czynności gospodarskie srodze ją upokarzały?;)
            • buka_z_muminkow Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:23
              Może nieczytelnie się wyraziłam, pisząc "scena jak z izby", bo rzeczywiście na izbie dzialania typu zimny prysznic są celowe i świadome, a tu mamy przede wszystkim emocje.

              Jednakże...nie jestem psychologiem i mogę się mylic, ale nie stawiałabym równości miedzy działaniem impulsowym (jak chwycenie czegoś leżącego pod reką i rzucenie tym), a zawleczeniem człowieka do łazienki, wpakowaniem do kabiny i zlaniem tego kogoś zimną wodą z prysznica. Trochę zbyt złożona czynność i jakkolwiek dyktowana silnymi emocjami, tak znikąd nie mogła się wziać. W moim odbiorze Ida musiała sie z tym już wczesniej zetknąc i pod wpływem silnych emocji to jako pierwsze przyszło jej do glowy.

              Poza tym - piszesz o upokorzeniu - a w moim odbiorze Ida chciała w Jozinie wywolac wstyd i poczucie winy, w jakis sposób go ukarać. Tak odbieram tę scenę, chociaż przyznam, że musiałabym do niej wrócić, bo czytałam wczoraj w stanie totalnego wymęczenia po nadgodzinach w pracy.


              Tak jeszcze odnośnie tego, ze każdy wie o izbowych metodach - czy ja wiem? Dowiedziałam się tego w kontekście zawodowym jednej z osób w mojej rodzinie. Przedtem nie miałam o tym pojęcia, bo skąd i po co mi taka wiedza?
              Może mam błędne odczucia, ale odebrałam Twoją wypowiedź jako protekcjonalną, mam nadzieje, ze to tylko błędne wrażenie.....
              • buka_z_muminkow Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:25
                Sorry za nadużycie słowa "odbiór".
                chyba czas iść spać ;]
              • kkokos Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 00:07
                > Może mam błędne odczucia, ale odebrałam Twoją wypowiedź jako protekcjonalną, ma
                > m nadzieje, ze to tylko błędne wrażenie.....

                a nienie, wcale nie miałam takich intencji, sorry, jeśli tak wyszło, choć po prawdzie nie wiem, co :(

                nie stawiałabym równoś
                > ci miedzy działaniem impulsowym (jak chwycenie czegoś leżącego pod reką i rzuce
                > nie tym), a zawleczeniem człowieka do łazienki, wpakowaniem do kabiny i zlaniem
                > tego kogoś zimną wodą z prysznica. Trochę zbyt złożona czynność i jakkolwiek d
                > yktowana silnymi emocjami, tak znikąd nie mogła się wziać. W moim odbiorze Ida
                > musiała sie z tym już wczesniej zetknąc i pod wpływem silnych emocji to jako pi
                > erwsze przyszło jej do glowy.

                pierwsza reakcja idy: "upiłeś się!?! prostaku!!!"
                druga: rzucenie słoikiem.
                trzecia: "aaaa - zakrzyknęła ida, przerażona swoim szalonym, morderczym uczynkiem i przez to jeszcze bardziej wściekła. - za mną! - przyskoczyła do syna, złapała go za węzeł szalika i - niewinnie uśmiechniętego, potulnego jak baranek - powlokła za sobą do łazienki, gdzie bez namysłu wepchnęła do kabiny", józef usiadł bezładnie, ona puściła prysznic, józef chciał wstać, ale go przytrzymała, magdusia zakręciła kran "mamrocząc coś o przemocy domowej. Zapanowała okropna cisza, którą przerwał nagły szloch idy", józinek wytrzeźwiały "mamo, nie płacz - rzekł z przejęciem" i zaczał ją przytulać, pocieszać i pocałował, a ida na zmianę "tak mi wstyd" i "ty! ty! upiłeś się" i "zaczęła go walić pięściami po bokach, gdy syn przytrzymał jej ręce", a jak wreszcie do niej dotarło, że to przypadek, to rozszlochała się z ulgi i wstydu tak, że dostała nerwowej czkawki.

                czyli klasyczna histeryczka.
                metoda wychowawcza pod tytułem "taka jestem biedna, patrz, do czego mnie doprowadziłeś"

                > Poza tym - piszesz o upokorzeniu - a w moim odbiorze Ida chciała w Jozinie wywo
                > lac wstyd i poczucie winy, w jakis sposób go ukarać.

                była "tym bardziej wściekła, że przerażona własnym morderczym czynem" - czyli chciała ukarać syna za własny brak panowania nad emocjami.

                tzn. oczywiście nie neguję, że ida otrzeźwianie pijanych biczami z zimną wodą miała gdzieś tam przerobione - jakieś dyżury w wytrzeźwiałce, praktyki studenckie, whatever. czy to znaczy, że gdyby nie miała tego przerobionego, zachowałaby się w tej sytuacji mniej histerycznie i głupio? moim zdaniem z całą pewnością nie.


                • lezbobimbo Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 00:13
                  Paradoksem jest, ze MM tak spierniczyła swoją groteskę, że to Ida zachowuje się jak pijana, a Józinek w porównaniu z nią jest trzeźwy jak sole.
                • emae Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 07:10

                  > pierwsza reakcja idy: "upiłeś się!?! prostaku!!!"
                  > druga: rzucenie słoikiem.
                  > trzecia: "aaaa - zakrzyknęła ida, przerażona swoim szalonym, morderczym uczynki
                  > em i przez to jeszcze bardziej wściekła. - za mną! - przyskoczyła do syna, złap
                  > ała go za węzeł szalika i - niewinnie uśmiechniętego, potulnego jak baranek -
                  > powlokła za sobą do łazienki, gdzie bez namysłu wepchnęła do kabiny", józef usi
                  > adł bezładnie, ona puściła prysznic, józef chciał wstać, ale go przytrzymała, m
                  > agdusia zakręciła kran "mamrocząc coś o przemocy domowej. Zapanowała okropna ci
                  > sza, którą przerwał nagły szloch idy", józinek wytrzeźwiały "mamo, nie płacz -
                  > rzekł z przejęciem" i zaczał ją przytulać, pocieszać i pocałował, a ida na zmia
                  > nę "tak mi wstyd" i "ty! ty! upiłeś się" i "zaczęła go walić pięściami po bokac
                  > h, gdy syn przytrzymał jej ręce", a jak wreszcie do niej dotarło, że to przypad
                  > ek, to rozszlochała się z ulgi i wstydu tak, że dostała nerwowej czkawki.
                  >
                  > czyli klasyczna histeryczka.
                  > metoda wychowawcza pod tytułem "taka jestem biedna, patrz, do czego mnie doprow
                  > adziłeś"

                  Powiem Wam, że mnie jakoś wyjątkowo nie odrzuca ta scena. Widzę coś poruszającego i wcale niezłego w tym, jak Józinek momentalnie trzeźwieje i zaczyna pocieszać matkę, pokazuje się jako bardziej dorosły i zrównoważony nawet mimo upojenia. O takim Józinku mogę czytać.
                  Dobrze, że nie potrząsnął Idą jak szczurem...
                • turzyca Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 10:25
                  > tzn. oczywiście nie neguję, że ida otrzeźwianie pijanych biczami z zimną wodą m
                  > iała gdzieś tam przerobione - jakieś dyżury w wytrzeźwiałce, praktyki studencki
                  > e, whatever. czy to znaczy, że gdyby nie miała tego przerobionego, zachowałaby
                  > się w tej sytuacji mniej histerycznie i głupio? moim zdaniem z całą pewnością n
                  > ie.

                  Dla mnie to jednak niepojete. Bo wlasnie od lekarza, ktory niejedno widzial i z niejednym pijanym mial do czynienia, oczekiwalabym, ze w takiej sytuacji zachowa rozsadek i powsciagnie emocje.
                  • verdana Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 14:14
                    To jest scena kompletnie niezrozumiała.
                    Tak może zachować się DDA, albo żona pijaka, która pamięta z domu pijanego ojca czy matkę i w momencie, gdy dziecko raz przychodzi zawiane, widzi przed oczami koszmar alkoholizmu. A nie chłopaka, który wypił piwo.
                    Jeszcze mogło by być to jakoś uzasadnione, gdyby Józinek przyszedł kompletnie pijany, nieprzytomny, padajacy na pysk i bełkoczacy - wtedy zimna woda dla wytrzeźwienia - no, to byłby pewien pomysł.
                    Ale taka histeria i rozpacz, bo 16-latek jest trochę podpity? Rozumiem ukaranie (jak wytrzeźwieje, oczywiście nie w tej sytuacji, gdy upił się niewinnie). Rozumiem nawet pewną dalszą nieufność i jakiś szlaban. Nie rozumiem rozpaczy, kompletnie nie rozumiem.
                    • nessie-jp Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 17:33
                      verdana napisała:

                      > To jest scena kompletnie niezrozumiała.
                      > Tak może zachować się DDA, albo żona pijaka,

                      No, a co ty myślisz że robi "doktor" Pałys, jak "śpi"? I od kogo Józinek się nauczył, co się robi z nachalnymi babami?

                      Słowo, jak się tak patrzy na te sceny, to się wyłania obraz rodziny chorej, współuzależnionej, alkoholizmu, przemocy, głębokich neuroz. Bicie dwulatka, przemoc fizyczna i werbalna wobec dziewczyny, histeryczna reakcja na użycie (bo bez przesady, chyba nawet nie koszmarne NADużycie) alkoholu...
                      • verdana Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 17:39
                        To prawda. Rodzina Idy jest patologiczna i to w dosłownym sensie. Mamy tu matkę, zdecydowanie zaniedbującą dzieci - i to zaniedbującą naprawdę - pusty dom, dzieci cały czas spędzają u dziadków, najmłodsze dziecko jest podrzucane pierwszej lepszej osobie, która sie trafi, nie ma w jego zyciu nic stałego. Wycofany ojciec, którego tak naprawdę nie ma. Najstarszy syn, od wczesnych lat mający problem z agresją, której nikt nie stara sie okiełznać, przeciwnie - rodzina agresję aprobuje i wzmacnia. Córka, zdecydowanie opóźniona o 5-6 lat w rozwoju emocjonalnym, zafiksowana na jednym zainteresowaniu od lat, wymaga badania psychologicznego i prawdopodobnie terapii. W dodatku matka ma od paru lat powazne zaburzenia psychiczne - prawdopodobnie poczatek menopauzy, o ile nie czegoś powazniejszego.
                        I nikt tego nie widzi, nie zatroszczy się - bo tej rodziny nie ma, jest pięć zupełnie obcych sobie osób.
                        Akurat bicie dwulatka wydaje mi sie tu zachowaniem najbardziej normalnym, acz nagannym.
                  • lezbobimbo Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 14:39
                    turzyca napisała:
                    > Dla mnie to jednak niepojete. Bo wlasnie od lekarza, ktory niejedno widzial i z
                    > niejednym pijanym mial do czynienia, oczekiwalabym, ze w takiej sytuacji zacho
                    > wa rozsadek i powsciagnie emocje.

                    (Ida jest laryngologiem lub chirurgiem laryngologiem z ostrego dyzuru, zaleznie co sobie tam MM uroi w kolejnej czesci, ale powiedzmy, ze moze miala doswiadczenie z izba, kiedys na praktykach).
                    Natomiast narabany Jozinek jest bardzo spokojny, usmiecha sie do swoich butow, smieje sie z lodowki, patrzy blednie troche, ale jest w stanie mowic, mowi do Idy per "kobieto" oraz chucha alkoholem. Wystarczyloby wydac mu polecenie napicia sie wody i lulu.
                    Ale nie, Ida histeryzuje, wrzeszczy "co za wstyd! Jak mogles!", rzuca ta musztarda, i wlecze go w ubraniu i butach pod zimny prysznic.
                    Przez ktory to lodowaty prysznic on natychmiast sie przeziebia, lezy chory a bolesny, oraz smarczy seksownie az do Sylwestra (?).

                    Mam wrazenie, ze to sama MM cmoktala alkoholizowany krem, kiedy pisala te bzdury.
                    • buka_z_muminkow Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 17:26
                      Mnie ta scena dodatkowo przeraża z innego powodu... z forum wiemy, że motyw musztardy jest żywcem wzięty z życia MM (jejreakcja na to, że syn pali papierosy). Aż strach myśleć, skąd wziął się ciąg dalszy....
                • buka_z_muminkow Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 17:23
                  tzn. oczywiście nie neguję, że ida otrzeźwianie pijanych biczami z zimną wodą m
                  > iała gdzieś tam przerobione - jakieś dyżury w wytrzeźwiałce, praktyki studencki
                  > e, whatever. czy to znaczy, że gdyby nie miała tego przerobionego, zachowałaby
                  > się w tej sytuacji mniej histerycznie i głupio? moim zdaniem z całą pewnością n
                  > ie.

                  Zachowałaby się równie głupio, ale podejrzewam, że nie dokładnie tak samo. Wydaje mi się, że takie zachowania mają jakieś podłoże, tzn podczas emocji cos decyduje, ze "wybieramy" (celowy cudzysłów) takie, a nie inne "działania".


                  btw,

                  > a nienie, wcale nie miałam takich intencji, sorry, jeśli tak wyszło, choć po pr
                  > awdzie nie wiem, co :(

                  uff :-) spoko :-) To pewnie przez wołacz - często odbieram go jako patrzenie na kogoś z góry. A że byłam wczoraj wymęczona, to pewnie mnie dodatkowo drażnił.
                  Przepraszam w takim razie za posądzenie :-)
              • berek_76 Re: Czym zawiniła Ida? 06.10.12, 12:34
                > Poza tym - piszesz o upokorzeniu - a w moim odbiorze Ida chciała w Jozinie wywolac wstyd i
                > poczucie winy, w jakis sposób go ukarać. Tak odbieram tę scenę, chociaż przyznam, że
                > musiałabym do niej wrócić, bo czytałam wczoraj w stanie totalnego wymęczenia po
                > nadgodzinach w pracy.
      • kkokos Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 15:34
        > Cała ta Makbusia wydaje mi się brutalnym a niechlujnym protest-songiem przeciw
        > forumowi, wydobytym ze zgorzkniałych trzewi ex-pisarki.

        coś w tym jest, tyle że na zasadzie "na złość tacie odmrożę sobie uszy". dorosłe, dojrzałe osoby na ogół tak nie robią.
      • anutek115 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 16:48
        agawa79 napisała:

        > Przepraszam, że mało konstruktywnie, ale - może forum za bardzo ją lubiło? (Str
        > zelam, czytałam dość pobieżnie ostatnimi laty).
        > Cała ta Makbusia wydaje mi się brutalnym a niechlujnym protest-songiem przeciw
        > forumowi, wydobytym ze zgorzkniałych trzewi ex-pisarki.

        Jest to i moja koncepcja, ktorej dawałam już tu wyraz, i chyba naprawdę zalożę zaraz ten watek, który z mną chodzi od rana. To jest jedyna lubiana na forum Borejkówna, no to lu ją psychozą!
        • psia.gwiazda Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 17:16

          > Jest to i moja koncepcja, ktorej dawałam już tu wyraz

          Autentycznie się cieszę, że nie jestem sama z tym przeczuciem (któremu nie dałam wyrazu w pierwszym poście, bo już myślałam, że mam manię prześladowczą ;p)
          • agawa79 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 17:53
            psia.gwiazda napisał(a):

            >
            > > Jest to i moja koncepcja, ktorej dawałam już tu wyraz
            >
            > Autentycznie się cieszę, że nie jestem sama z tym przeczuciem (któremu nie dała
            > m wyrazu w pierwszym poście, bo już myślałam, że mam manię prześladowczą ;p)

            O, to się mogę przyznać, że pisząc, co napisałam, podejrzewałam się o paranoję post-w-kątku-kiwalną? (Z którego to kątka wyrwała mnie irytacja* spowodowana wewnętrznym dialogiem Idy na temat panny McDonaldusi, zajmującej się przez cały wieczór i jak mniemam nieodpłatnie, własnym Idy bachorem).
            ;)

            *to bardzo mocny eufemizm i niedopowiedzenie
          • black-apple Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 17:57
            A to akurat bardzo popularna koncepcja. Po trochu cieszy, że nieoficjalne (!) forum ma tak wielki wpływ na autorkę, szkoda tylko że wyszła z tego najgorsza część cyklu zamiast, powiedzmy, Jeżycjady dla dorosłych.
            • anutek115 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 18:05
              black-apple napisała:

              > A to akurat bardzo popularna koncepcja. Po trochu cieszy, że nieoficjalne (!) f
              > orum ma tak wielki wpływ na autorkę, szkoda tylko że wyszła z tego najgorsza cz
              > ęść cyklu zamiast, powiedzmy, Jeżycjady dla dorosłych.

              Dlatego, ze książka pisana na zlość zawsze wyjdzie slaba. Autentycznie, ja mam silne wrażenie, że co my tu wymyśliłyśmy czy pochwaliłysmy, to zostało - wynaturzone - wepchnięte do powieści, z mrocznym "mwahahaha!" na ustach. Pomysl na treść, powiązanie wątków, struktura powieści, wszystko poszlo sie czochrać, przyćmione chęcią, by "im jeszcze pokazać"!

              Gdyby pani MM miala dobrą (i odważną ;)) redakcję, ktoś by jej na to zwrócił uwagę (to znaczy nie na to, że nam dokopuje, tylko że to nie powieść, a zbiór scenek rodzajowych, pośledniego gatunku), no, ale redakcja to wiadomo, od czego tu jest. Od wstawiania przecinków.
              • nikadaw1 widzę jeszcze jedną możliwość 04.10.12, 18:31
                MM oddała Idzie trochę swoich cech lub zachowań z przeszłości (vide musztarda) i zwyczajnie nie widzi, jak wredna jej wyszła bohaterka powieści dla młodzieży.
              • agawa79 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 22:20
                anutek115 napisała:


                tylko że to nie powieść, a zbiór sce
                > nek rodzajowych, pośledniego gatunku),

                Też mi się rzuciło w oczy to poszatkowanie byle jakich fragmentów, pozszywanych ze sobą na łapu capu. "McDusia" to taka książka-Frankenstein; martwe kawałki ożywione jakimś złym duchem.
                • verdana Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:03
                  Alez ta dyskusja idzie w ogóle w złym kierunku.
                  Ida w niczym nie zawiniła. Ida zawsze była impulsywna i szczera, zawsze mówiła to, co myśli. I jest taka nadal - to POZYTYWNA postać, moze troch.ę zafiksowana na zdrowym zyciu, ale przecież każdy ma swoje słabostki. Ida tak samo dba o innych, jak Gabrysia, tylko Gabrysia rozbi to delikatnie, bo jest miła i dzielan, a Ida z ogniem i przebojowo, bo jest nowoczesną kobietą.
                  • jottka Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:16
                    verdana, ty idź może się napić, jak coś ci jeszcze zostało... no co ty wypisujesz, aaa
                  • psia.gwiazda Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:17
                    A nie, nie w tym sensie zawiniła, bo mnie na przykład niczym. Miałam na myśli, że Ida na pewnym etapie swojego rozwoju podpadła czymś Musierowicz - albo nie dała się prowadzić tak, jak autorka chciała (o postaciach żyjących własnym zyciem mogę wyrąbać cała litanię nieszczęścia), albo cechy nadane jej wcześniej przez autorkę nagle wydały się jej niestrawne. Ida kiedyś była przebojowa i impulsywna, owszem, dzisiaj jest przedstawiana jako niezrównoważona furiatka. Jakoś nie widzę tego przedstawiania jej jako pozytywnej postaci.
                  • ginny22 Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:23
                    Smutno mi, Boże...
                    • jottka Re: Czym zawiniła Ida? 04.10.12, 23:29
                      znaczy tak poważniej, to ja też podejrzewam (jak chyba verdana:), że autorce te sceny wydają się konsekwentnym i jakże przy tym zabawnym ciągiem rysowania postaci idy...

                      ok, kolejna butelka cydru już chyba się schłodziła
                  • mary_ann Re: Czym zawiniła Ida? 06.10.12, 18:13
                    verdana napisała:

                    > Alez ta dyskusja idzie w ogóle w złym kierunku.
                    > Ida w niczym nie zawiniła. Ida zawsze była impulsywna i szczera, zawsze mówiła
                    > to, co myśli. I jest taka nadal - to POZYTYWNA postać, moze troch.ę zafiksowana
                    > na zdrowym zyciu, ale przecież każdy ma swoje słabostki.

                    Otóż to. Ta odmieniona Ida nie jest czarnym charakterem - taka Ida jest dla Musierowicz bohaterką pozytywną!
                    • psia.gwiazda Re: Czym zawiniła Ida? 06.10.12, 19:48
                      Cholera, może faktycznie. Babi, zimna zmora, też jest pozytywna.
    • meduza7 Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 14:02
      Zastanawiam się, co dalej z małżeństwem Idy. Modrooczka już zauważyła, że jest ono prawdopodobnie na krawędzi rozpadu... Marek też jakoś tak zniknął, że aż trzeba o niego dopytywać w osobnym wątku. Czyżby owoc brazylijskiej namiętności, Ziutek-Ulewacz okazał się gwoździem do trumny tego związku?
      • pi.asia Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 18:08
        verdana napisała:
        , moze troch.ę zafiksowana na zdrowym zyciu, (Ida)

        I tu mi właśnie najstraszliwiej zgrzyta jeszcze jedna sprawa, dotychczas nie poruszona (w tym wątku, bo innych jeszcze nie zgłębiłam)
        Bo - naginając wyobraźnię i dobrą wolę aż do trzeszczenia - można zrozumieć i niepieczenie ciast ( trzeba tam dawać jajka i masło, produkty niezdrowe), i wrzaski na Magdusię, że za dużo żre, i nawet histeryczną reakcję na lekko zanietrzeźwionego własnego syna.

        Ale, na Jowisza - tenże syn, zalany i zlany lodowatym prysznicem, ulega ciężkiemu przeziębieniu, a Ida tego nie widzi i wlecze go na wieczerzę do Florków oraz - uwaga - na pasterkę!
        Nosz cholera jasna psiakrew i ok-kurcze! Laryngolog, który nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji takiego lekceważenia własnego zdrowia?! Bo co, rodzinka i nabożeństwo ważniejsze niż zdrowie chłopaka, a on ma przecież tylko katar?
        Dopiero jak Józinek dostał gorączki, to zapakowała go do łóżka i wyleczyła witaminą C i jeszcze "czymś na C". Już to widzę.
        W realnym życiu chłopak po czymś takim miałby jak w banku co najmniej ciężkie zapalenie krtani i oskrzeli, a może i płuc.

        Cholera, i tak się zachowuje kobieta, która niedawno wypowiadała najcudniejsze zdania w całej Jeżycjadzie: "Dlaczego nosisz po mieszkaniu czarnoziem w szufelku?" i "Dlaczego u innych ludzi jest normalnie i ojciec rodziny nigdy nie leży w wigilię na podłodze, owinięty brudnymi szmatami?".

        Inna sprawa, że gdyby mnie narysowano w taki sposób, jak Idę na stronie 23-ej, to też wpadłabym w histerię.
        • verdana Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 18:14
          Ja z katarem wlokę. Wlokę, nakazuję iść do szkoły, do rodziny ze świąteczną wizytą (chyba, że rodzina sobie nie zyczy) wyprowadzać psa i tak dalej. Póki to tylko katar, nawet cieżki, to nie ma zmiłuj. Patologiam?
          • pi.asia Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 18:40
            Józinek miał nie tylko katar.
            Od początku miał też chrypę. Babi się zaniepokoiła "gdzieś ty się tak przeziębił?" czyli sprawa zaczynała być poważna. U ciotki Patrycji chwyciły go dreszcze, potem przekopywał się saperkami przez zaspy, bo ugrzęźli samochodem, jadąc na skróty, i oczywiście musiał jeszcze odstać swoje w kościele (gdzie wiało mu zimnem na plecy) oraz przed kościołem.
            Józinek nie jest typem miągwy i hipochondryka, którego powala byle katar. To raczej twardziel. A skoro on marzy o wejściu pod pierzynę i zapadnięciu w sen na co najmniej tydzień, to znaczy, że jest naprawdę chory.
            No i jeszcze do tego ten zakatarzony nos był rozbity, siny i obolały.
            Naprawdę mu współczuję.
            • el_la Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 19:05
              Plątał się też po mieszkaniu Florków, bo raz mu było za zimno a raz za gorąco (nikt tego oczywiście nie widział). W końcu zapadł w fotel uwaga: PRZED TELEWIZOREM. Górscy to patologia?
              • iwoniaw Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 19:16
                Haha słusznie - tv u Górskich robi kisielek z mózgu i to w wieczór wigilijny? OMG, toż to w mym utelewizornionym domostwie odbiornika się w czasie pobytu gości nie włącza, a tu zamiast piastowskich tradycji jakaś papka ogłupiająca?
                • el_la Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 19:19
                  Nienienie źle napisałam. Fotel stał KOŁO telewizora, nikt go nie oglądał, a gdzieżby. ALE BYŁ i to w salonie !
                  • sowca Re: Czym zawiniła Ida? 05.10.12, 21:00
                    Ida była zawsze trochę szurnięta i jej zachowanie w McDusi to kulminacja tego, co działo się wcześniej - w Sprężynie wyrywa Magdzie chipsy i wywala do śmieci, od pewnego czasu ma też obsesję na punkcie czystości (rzecz zadziwiająca u osoby wychowanej w borejkowskim bałaganie i nie potrafiącej posprzątać po samej sobie), a za ideał matki nigdy nie uchodziła, nawet jej rozmowy z małym Józinem były odbierane przez Borejków jako totalne wariactwo. Więc zachowanie Idy, acz idiotyczne, nie jest dla mnie aż tak szokujące. Powiem natomiast coś innego: ODDAJCIE LAURĘ. Laurę, twardą, zdecydowaną, ostrą, a jednak wewnętrznie wrażliwą, Laurę z charakterem tygrysim, a nie sarnim. A nie rozmamłaną Syrenę, co to jęczy przy rodzinnym stole "Aaadaaaamm...". Ja rozumiem, że miłość zmienia ludzi, ale czy musi tak kompletnie przetrącać charakter? Czy nie mogłaby być Laurą zakochaną i owszem, łagodniejszą, ale dalej tygrysią, niepokorną? Dojrzalszą, ale wciąż silną, a nie rozmaśloną sarenką?
    • morekac Re: Czym zawiniła Ida? 06.10.12, 14:39
      Widocznie Ida ma ciężki kryzys wielu średniego.
      • dakota77 Re: Czym zawiniła Ida? 06.10.12, 14:45
        Niech sobie kupi szybki sportowy samochod i zamieni meza na mlodszego ( albo przynajmniej przytomnego);-)
Pełna wersja