04.10.12, 16:24
Pojawiła się pierwsza:
www.zgodzinski.com/zosienka/wiadomosci/mcdusia-%E2%80%93-pierwsze-czytanie-pierwsza-recenzja/
Obserwuj wątek
      • emae Re: Recenzje 04.10.12, 16:44
        Oh my.

        Mimo rozrzewnienia mam świadomość, że „McDusia” zapewne dostarczy hektolitry argumentów na młyn przeciwników „Jeżycjady”. Nadmierna słodycz, naiwność, opary smrodku dydaktycznego (tym razem główny motyw to zdrowe odżywianie i związki rodzinne), mało nowoczesne kobiety

        Nadmierna słodycz? Jasne, zwłaszcza słodziutkie "bo cię walnę". Zdrowe odżywianie? Rozumiem, że te ziemniaki i olej to Magdusia wyczarowała w kuchni Idy, a cała książka ukazuje zbilansowaną i różnorodną dietę Borejków. Mało nowoczesne kobiety? Chyba chodzi o Magdusię, która mało nowocześnie dała się złapać za kark...

        Jakoś nie takie zarzuty tu czytałam...
        • kkokos Re: Recenzje 04.10.12, 18:43
          "Zachwyciło mnie to, że w sposób dyskretny ale stanowczy Musierowicz zachęca młodych ludzi do czytania poezji."

          kurczę, jak to różnie można pojmować słowa "dyskrecja" oraz "nachalność"!
        • nessie-jp Re: Recenzje 04.10.12, 22:57
          dakota77 napisała:

          > "Podobało mi się jeszcze wiele innych rzeczy. To, że pod względem językowym pow
          > ieść jest wręcz wychuchana. " He?

          No wychuchana. Wiesz. Nieświeżym, gorącym oddechem, woniejącym wczorajszym obiadkiem, z kotlecikiem i rosołkiem w tle. Oraz okazjonalnym beknięciem dowcipu.
        • nikadaw1 Re: Recenzje 05.10.12, 07:09
          ech te recenzje z kiepskich blogów literackich, jak wypracowania szkolne, okrągłe zdanka i ciągle myśl z tyłu głowy, co sobie czytelnik pomyśli.
          • lirael Re: Recenzje 10.10.12, 15:24
            Jestem autorką wzmiankowanego beznadziejnego bloga w stylu szkolnych wypracowań, który bezinteresownie dostarczył Wam tyle radości.
            Szybko wtrącę swoje okrąglutkie trzy grosze i zaraz znikam w odmętach wstydu i pogardy wobec samej siebie.
            1.
            Mój tekst został rozłożony na czynniki pierwsze. Ba, dowiedziałam się nawet, co mam z tyłu głowy. Niestety, w tym wszystkim zginał drobny szczegół: mój tekst nie był recenzją. Na początku piszę o braku obiektywizmu wobec Jeżycjady. Proponuję jednak przeczytać całość, nie tylko kilka wydłubanych z kontekstu zdań.
            2.
            Nadal nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie, które zadałam anonimowym komentatorom, jak się okazuje forumowiczkom/om. Dlaczego katujecie się serią, która wywołuje w Was mdłości? Nie pytam złośliwie, autentycznie jestem ciekawa. Zresztą podobne pytanie zadało kilka osób komentujących moją notkę.
            3.
            Dziwnie rozmawia się z anonimami. W świecie kiepskich blogów literackich, z którego się wywodzę, do dobrego tonu należy swoją wypowiedź podpisać.
            Niepodpisane komentarze u mnie - ten o piciu wódki z czerwonymi i radości z powodu śmierci Dmuchawca - brzmią jak prowokacje trolla, tymczasem okazuje się, że autorką drugiego jest forumowiczka, która tu przemawia zdecydowanie innym tonem.

            A teraz idę pisać kolejną żałosną recenzję, rozpaczliwie zazdroszcząc Wam wiedzy (jedynej słusznej!) oraz dojrzałego, drapieżnego stylu, tak innego niż mój. Z tolerancją dla odmiennych poglądów i gustów jest już trochę gorzej.
            • emae Re: Recenzje 10.10.12, 15:42
              lirael napisała:

              > Jestem autorką wzmiankowanego beznadziejnego bloga w stylu szkolnych wypracowań
              > , który bezinteresownie dostarczył Wam tyle radości.
              > Szybko wtrącę swoje okrąglutkie trzy grosze i zaraz znikam w odmętach wstydu i
              > pogardy wobec samej siebie.
              > 1.
              > Mój tekst został rozłożony na czynniki pierwsze. Ba, dowiedziałam się nawet, co
              > mam z tyłu głowy. Niestety, w tym wszystkim zginał drobny szczegół: mój tek
              > st nie był recenzją
              . Na początku piszę o braku obiektywizmu wobec Jeżycjady
              > . Proponuję jednak przeczytać całość, nie tylko kilka wydłubanych z kontekstu z
              > dań.
              > 2.
              > Nadal nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie, które zadałam anonimowym komentator
              > om, jak się okazuje forumowiczkom/om. Dlaczego katujecie się serią, która wywoł
              > uje w Was mdłości? Nie pytam złośliwie, autentycznie jestem ciekawa. Zresztą po
              > dobne pytanie zadało kilka osób komentujących moją notkę.
              > 3.
              > Dziwnie rozmawia się z anonimami. W świecie kiepskich blogów literackich, z któ
              > rego się wywodzę, do dobrego tonu należy swoją wypowiedź podpisać.
              > Niepodpisane komentarze u mnie - ten o piciu wódki z czerwonymi i radości z pow
              > odu śmierci Dmuchawca - brzmią jak prowokacje trolla, tymczasem okazuje się, że
              > autorką drugiego jest forumowiczka, która tu przemawia zdecydowanie innym tone
              > m.
              >
              > A teraz idę pisać kolejną żałosną recenzję, rozpaczliwie zazdroszcząc Wam wiedz
              > y (jedynej słusznej!) oraz dojrzałego, drapieżnego stylu, tak innego niż mój. Z
              > tolerancją dla odmiennych poglądów i gustów jest już trochę gorzej.

              Szczerze mówiąc, obawiałam się, że prędzej czy później pojawi się tu autorka którejś z recenzji. Dlatego też między innymi starałam się formułować swoje zdanie delikatnie, choć niektóre z linkowanych tu recenzji przytłoczyła mnie swoim niskim poziomem (i wcale nie twierdzę, że mam na myśli Twoją). Jeśli mimo to Cię uraziłam, bardzo przepraszam, naprawdę tego nie chciałam.

              Mój zarzut odnośnie Twojej recenzji jest prosty i powtórzę go tutaj - wymieniłaś, w swoim odczuciu, argumenty osób krytykujących "McDusię", w ogóle nie zapoznając się z tymi argumentami, ale wymyślając je samodzielnie. I to na tym forum gryzie i kłuje. Wystarczył bardzo prosty research, żeby wiedzieć, co nam nie pasuje w tej książce.

              Przyznam, że pewnie napisałabym to łagodniej, gdybym rozmawiała tu z Tobą na forum. Uważam też, że piszesz ładnie i poprawnie, życzę Ci jak najlepiej i mam nadzieję przeczytać jeszcze niejedno Twoje słowo.

              Pytasz, dlaczego katujemy się tą serią? Mogę odpowiedzieć tylko w swoim imieniu: czytam Jeżycjadę, bo ją uwielbiam. Serio. Z całego cyklu nie podobały mi się tylko trzy książki (trzy na dziewiętnaście!), a i tak cieszę się, że je przeczytałam, bo dzięki temu jestem w miarę na bieżąco, wiem co słychać u bohaterów, przez chwilę mogłam zanurzyć się w ich świecie. "McDusia" mnie zdruzgotała, naprawdę, ale mimo to będę z niecierpliwością oczekiwać ukazania się "Wnuczki do orzechów", bo to będzie ciąg dalszy tej historii. Nie wiem, czy umiem to wytłumaczyć. Tak samo, jak po obejrzeniu ostatniej części "Matrixa", która była niestety strasznie słabym filmem, płakałam, że to już koniec tej wspaniałej serii.

              Mam nadzieję, że przeczytasz to, co Ci napisałam.
              Emae
            • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 10.10.12, 15:52
              > Nadal nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie, które zadałam anonimowym komentator
              > om, jak się okazuje forumowiczkom/om. Dlaczego katujecie się serią, która wywoł
              > uje w Was mdłości?


              Ja: niegdyś bardzo lubiłam Musierowicz. Szósta klepka, Kłamczucha, Kwiat kalafiora, Ida... uważałam te książki za świeże, ożywcze, napisane lekko, dowcipnie i dobrze, a przy tym wartościowe dydaktycznie (jakkolwiek nudno to zabrzmiało). Niestety, styl autorki zmienił się na niekorzyść, straciła warsztat, straciła umiejętność obserwacji świata, ludzi i budowania postaci - i to poczucie straty i zawiedzenia, a nawet zrobienia nas, swoich wiernych czytelników na szaro, budzi silne emocje. Którym dajemy wyraz. No, ok - ja :)
              Tak silne emocje, jak kiedyś stare książki budziły dobre.
            • mkw98 Re: Recenzje 10.10.12, 16:40
              Lirael, nie denerwuj się, proszę : )

              Ja akurat nie komentowałam notki na Twoim blogu, ale kojarzę Cię z Biblionetki, może Ty mnie też.

              Chciałabym się ustosunkować do pytania
              > Dlaczego katujecie się serią, która wywołuje w Was mdłości?

              Ja najnowsze części czytam już głównie z ciekawości "co dalej?", ale już do nich nie wracam. Natomiast "starą" Jeżycjadę uwielbiam, czytałam po kilkanaście (kilkadziesiąt?) razy, uważam, że bardzo wiele tym książkom zawdzięczam i w pewnym sensie się na nich wychowałam. A serwis Nowakowskiego śmieszy mnie za każdym razem tak samo. : )

              Natomiast atmosfera żalu i rozgoryczenia, która zapanowała tu na forum wynika między innymi z tego, co się dzieje w Księdze Gości na stronie Pani Musierowicz. Mogę mówić tylko za siebie, ale jest mi naprawdę bardzo, bardzo przykro, że zostałam stamtąd wygoniona i nazwana trollem. Mogę Ci przysłać na priv moje wpisy, żebyś mogła ocenić, czy były trollerskie.

              Pozdrawiam Cię serdecznie!
            • draconessa Re: Recenzje 12.10.12, 18:25
              Droga Lirael, czuje sie poniekad wywolana do tablicy, albowiem odnosisz sie do mojego komentarza odnosnie Twej notki? recenzji? Po pierwsze: nie wiem, skad u Ciebie wrazenie, sie sie katuje Jezycjada. Dalibog, nie mam zapedow masochistycznych, a jesli nawet przyszlaby mi do glowy fantazja, aby sie nieco poudreczac, uzylabym do tego celu bardziej odpowiednich narzedzi, anizeli ksiazka, zapewniam Cie. Jezycjada towarzysz mi od wieku przednastoletniego, a ze lat obecnie mam ...dziesci, moge sie chyba nazwac wierna czytelniczka owego cyklu, ktory lubie w calosci, zas nie mam obowiazku uwielbiac jego wszystkich tomow i wszystkich w nm przedstawionch postaci. Taka nielubiana kreacja w Jezycjadzie jest dla mnie Dmuchawiec - i to jest awersja juz od 6K, kiedy moim zdaniem haniebnie naduzyl zaufania Beaty Kowalczuk - wysmiewajac jej odpowiedzi w ankiecie, ktora miala byc anonimowa. Moja ulga zwiazana z zejsciem owego z tego swiata jest takze zwiazana z tym, ze umieral on i schodzil ze sceny od lat bodaj 30. Wygladalo mi na to, ze MM sama nie miala pomyslu, jak by tu i kiedy go usmiercic. Fragmenty McDusi zas, kiedy kolejne osoby przyhcodza odebrac pozostawione m ksiazki uwazam za slabo napisane, naladowane niepotrzebnym patosem i dydktyczne do bolu. Wolno mi. Co do tolerancji dla odmiennych gustow i pogladow - pozwalam sobie zauwazyc, ze Ty sama sie nia nie wykazujesz. W swojej odpowiedzi na moj komentarz pozwolilas sobie - nie znajac mnie zupelnie i nic o mnie nie wiedzac - na ocenianie mojego poczucia humoru ( a przeciez nie wypisywalam Ci tam dowcipow) i mojej skromnej osoby. Zauwaz, ze ja w swoim komentarzu nie odnosilam sie do Twej Szanownej Osoby, a jedynie do tresci Twej wypowiedzi. Pozdrawiam.
        • jota-40 Re: Recenzje 04.10.12, 19:46
          Na portalu ksiazka.net:


          "Niestety, jest to zdecydowanie najsłabsza część Jeżycjady. Mam wrażenie, że tym razem autorka nie miała pomysłu ani na postać tytułowej bohaterki, ani na losy pozostałych postaci. Oczywiscie, jak zawsze miło było wniknąć w świat Borejków i ich przyjaciół, ale po raz pierwszy fragmentami nudziłam się, czytając. Przeżycia wewnętrzne i przemyslenia bohaterów, zwykle tak ciekawie opisane, tu nie przekonują - dotyczy to zarówno tytułowej Magdy, jak i postaci dobrze już znanych jak Laura czy Józinek. Tak jakby wszyscy stracili w dużej części swoje osobowości i wyrazistość. Dialogi rażą sztucznością, zwraca uwagę przesyt filozoficznych rozważań o życiu - podobne w swym sensie oraz w formie złote myśli są wkładane w usta kolejnych osób, od dzieci, przez nastolatków po osoby starsze, co jest niewiarygodne. W kontekście całej książki dziwi również wprowadzenie nowych postaci (np. koleżanki szkolnej Józinka), ale być może autorka ma wobec niej jakiś zamysł pod kątem kolejnego tomu.
          Podsumowując, choć jestem od lat wierną fanką Jeżycjady, McDusia rozczarowała. "
      • emae Re: Recenzje 05.10.12, 09:51
        kopiec_esmeralda napisał(a):

        > Merlin:
        > merlin.pl/McDusia_Malgorzata-Musierowicz/browse/product/1,1076004.html

        Oh. My. GOD.
        Środkowa recenzja (R. Ochwat) miażdży system...
          • emae Re: Recenzje 05.10.12, 10:20
            dakota77 napisała:

            > Taaa. "No i znów Musierowicz w dobrej formie. Jej bohaterowie zachowują się nor
            > malnie, mówią normalnym językiem".
            >
            Oprócz macDusi! Która jest wielce oryginalna :D :D :D i egzystencję zaburza :D :D :D
    • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 05.10.12, 10:09
      moja-pasieka.blogspot.com/2012/10/o-mcdusi-notka-niezobowiazujaca.html
      Śmiałam się i wzruszałam. Jak zawsze. Wtopiłam w ciepły dom Borejków co zawsze działa na mnie niczym plaster na serce. I choć tak, znalazłoby się parę spraw do ponarzekania, tak, parę mankamentów czy podobnych motywów, nie ma to znaczenia. To nie jest książka do oceniania. To jest książka do wchłaniania. Każdy kto kocha Jeżycjadę wie o czym mówię i wiem, że z tego powodu na pewno sięgnie po tę część. I po następne, bo oczywiście ostania strona zapowiada kolejny tom :) A że pewnie znajdzie się ktoś kto powytyka, ponarzeka, wyciągnie mankamenty na światło dziennie - cóż, ma do tego prawo. Dla mnie są takie książki, które w ogóle nie podlegają ocenie, które są tylko i wyłącznie do odczuwania.

      WURG!
      • emae Re: Recenzje 05.10.12, 10:47
        dakota77 napisała:

        > kasiek-mysli.blogspot.com/2012/10/mcdusia-magorzata-musierowicz.html

        A to jedna z najlepszych, moim zdaniem. Krytyczna i zarazem wyważona, napisana ciepło i bardzo osobiście.
            • meduza7 Re: Recenzje 05.10.12, 12:16
              Siedzi, sam się zalinkował ;)

              A propos zdania o tym, że starsze rodzeństwo ma obowiązek przytulić młodsze, kiedy to ryczy. Otóż: nienawidzę ryku dziecięcego, głośnego gadania, krzyku, w ogóle wydawania odgłosów paszczą powyżej pewnego poziomu decybeli (nie tylko przez dzieci). Oraz mam siostrę młodszą o 15 lat. I zdarzyło się tak kiedyś, że siostra, mniej więcej dwuletnia, przewróciła się, potłukła i zaczęła ryczeć. Ja wówczas wrzasnęłam na nią "Cicho!!!" i dopiero wtedy, kiedy zamilkła (zapewne przerażona), w ogóle byłam w stanie ją przytulić i uspokoić. Przedtem miałam ochotę tylko uciekać i zamknąć się w swoim pokoju.
              Więc może Józin też tak miał, że najpierw musiał uciszyć ryk, zanim w ogóle mógł cokolwiek innego?
              • lezbobimbo Re: Recenzje 05.10.12, 12:46
                meduza7 napisała:
                > Więc może Józin też tak miał, że najpierw musiał uciszyć ryk, zanim w ogóle móg
                > ł cokolwiek innego?

                Nie - to Maczug najpierw ryczy na malego o szpinaku!
                Dlatego w ogole przerazony, dwuletni Ziutek zrobil usta w podkowke i zalal sie lzami.
                Na to Jussain zin Talib znowu na niego wrzeszczy, ze ma przestac ryczec oraz "zachowuj sie jak facet!"

                To nie jest tak, ze Ziutek ryczy najpierw i trzeba go uciszyc. On nawet nie ryczy, tylko placze przerazony wrzaskiem Jozina, za co dostaje jeszcze wiecej opieprzu, w dodatku mizoginistycznego.
                Ach, nie ma to jak MM pozytywna, empatyczna, kochajaca maluszki!
            • piotr7777 Re: Recenzje 05.10.12, 12:21
              > Czyżby zwierz siedział na naszym forum? :)

              Może i tak - choć trochę błędów rzeczowych popełnił - Gabriela i Ida od dawna noszą nazwiska po mężach a Łusia nie nazywa się Stryba tylko Pałys.
              • ratyzbona Re: Recenzje 05.10.12, 12:27
                Łusię istotnie poprawiłam ale nie poprawiłam Gabrysi i Idy ponieważ mimo wszystko one zawsze pozostaną Borejko przynajmniej w mojej wyobraźni i patrząc na tragiczną wręcz nieobecność mężów (zwłaszcza Idy) także w wyobraźni autorki. Poza tym jasne, że ja to ja i chyba nikogo nie dziwi, że zwierz sam się linkuje. Co do rodzeństwa - nie mam wrażenia by zachowanie Józinka przyprawiło go o jakiekolwiek wyrzuty sumienia.
                • bye.bye.kitty Re: Recenzje 05.10.12, 20:01
                  "Nikogo nie traktują z pogardą poza ludźmi, których traktują z pogardą."
                  Read more: zpopk.blox.pl/html#ixzz28RryBWkm

                  Świetne! Ale to się tyczy nie tylko seniora i seniorki, ale ogólnie Ciepłej i Miłej Rodziny, i to chyba już od powrotu z połowu w Czaplinku (potem było OwR z protekcjonalnie traktowaną Jedwabińską, potem wewnątrzrodzinna pogarda wobec niezdanej matury, Kinga Dunin z papierosem w pociągu, zmywarka Grzesia a potem ta cała równia pochyła - czas pogardy po prostu, już chyba kilkanaście tomów)
          • emae Re: Recenzje 05.10.12, 14:56
            ratyzbona napisała:

            > Złośliwa recenzja zwierza: zpopk.blox.pl/2012/10/Smutek-Frytki-i-Poezja-czyli-o-McDusi-Malgorzaty.html#axzz28LCt9WHL

            Fantastyczne! :)
            PS. Dwie moje znajome z UJ regularnie zwierza czytują ;)
    • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 06.10.12, 08:54
      Komentarze w Biblionetce"
      Słuchajcie, powiem jedno. To najlepszy tom Jeżycjady. Zupełnie inny. Tych, którzy już przeczytali książkę zapraszam do mojej recenzji - jeszcze w poczekalni.

      www.biblionetka.pl/art.aspx?id=613951&aid=613958&answer
        • emae Re: Recenzje 08.10.12, 11:20
          kopiec_esmeralda napisał(a):

          > Hm, hm.
          > www.biblionetka.pl/art.aspx?id=614080

          Z tej Biblionetki to wynika, że nieomalże arcydzieło...
          Podobają mi się fragmenty związane z Dmuchawcem i przygotowanymi przez niego prezentami. Dyskusja o strachu przed śmiercią, też.
          Wreszcie wychodzi na jaw, że cały bunt Laury wynikał z porzucenia Gabrieli przez Pyziaka? No wreszcie, ileż można było trzymać to w tajemnicy...
    • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 11.10.12, 11:05
      Jest za to ciepło, serdecznie i refleksyjnie, jak to w Jeżycjadzie. Warto zaznaczyć, że z całej serii jest to chyba część najbardziej obfitująca w tą, wspomnianą przeze mnie, refleksyjność, rozważania nad przemijaniem, zmianami, upływającym czasem... Można przy niej pomyśleć. Telenoweli brak, a jeśli nawet jest, to za taką jej formę jestem gotowa 'się pokroić' i jak to ktoś kiedyś powiedział, Jeżycjadę będę czytać wciąż i wciąż od nowa 'do końca świata i o jeden dzień dłużej'! "McDusia" to moim zdaniem jedna z topowych części Jeżycjady:)))

      I teraz pozostaje mi jedynie czekać i modlić się, by kolejna część serii zatytułowana "Wnuczka do orzechów" pojawiła się na księgarnianych półkach szybciej niż "McDusia"...


      Więcej:
      zasiedzisko.blogspot.com/2012/10/jest-niczym-powrot-do-domu-mcdusia.html
      • emae Re: Recenzje 11.10.12, 11:19
        kopiec_esmeralda napisał(a):

        > Jest za to ciepło, serdecznie i refleksyjnie, jak to w Jeżycjadzie. Warto z
        > aznaczyć, że z całej serii jest to chyba część najbardziej obfitująca w tą, wsp
        > omnianą przeze mnie, refleksyjność, rozważania nad przemijaniem, zmianami, upły
        > wającym czasem... Można przy niej pomyśleć. Telenoweli brak, a jeśli nawet jest
        > , to za taką jej formę jestem gotowa 'się pokroić' i jak to ktoś kiedyś powiedz
        > iał, Jeżycjadę będę czytać wciąż i wciąż od nowa 'do końca świata i o jeden dzi
        > eń dłużej'! "McDusia" to moim zdaniem jedna z topowych części Jeżycjady:)))
        >
        > I teraz pozostaje mi jedynie czekać i modlić się, by kolejna część serii zatytu
        > łowana "Wnuczka do orzechów" pojawiła się na księgarnianych półkach szybciej ni
        > ż "McDusia"...

        >
        > Więcej:
        > zasiedzisko.blogspot.com/2012/10/jest-niczym-powrot-do-domu-mcdusia.html

        Niech się nie kroi dziewczyna, szkoda by jej było... :)
      • dakota77 Re: Recenzje 12.10.12, 18:32
        Swoja droga, jak ktos sie mieni dlugoletnia fanka, jak autorka tej recenzji,powinien chyba wiedziec, ze Magda nazywa sie Ogorzalka, nie Ogorzalek?
      • emae Re: Recenzje 17.10.12, 08:08
        kopiec_esmeralda napisał(a):

        > Tym razem streszczenie, częściowe, ale za to detaliczne:
        > pl.shvoong.com/books/children-and-youth/2326480-mcdusia/

        Bardzo detaliczne! Jakim cudem ta osoba zmieściła się w limicie 900 słów?
      • dakota77 Re: Recenzje 17.10.12, 13:03
        "Jestem tej serii wierna dlatego, że Małgorzata Musierowicz ma bezcenny, unikalny dar: choć jej wizja świata nie jest infantylna, a ona sama dostrzega wokół zło (także to zupełnie „bezinteresowne” i brutalne, przed którym nie ma obrony), jednocześnie nie traci nieprzebranych zasobów optymizmu, bezbrzeżnego szacunku do ludzi i ogromnego poczucia humoru."
        A to mnie ubawilo:))
      • emae Re: Recenzje 17.10.12, 13:06
        kopiec_esmeralda napisał(a):

        > czasdzieci.pl/okiem-rodzica/d,60,id,293639f.htmlhmmm.

        Ten bezbrzeżny szacunek i optymizm czarująca recenzentka pamięta zapewne ze starszych części Jeżycjady i go sobie podświadomie automatycznie dopisała... Nie widzę innej opcji.
        • dakota77 Re: Recenzje 17.10.12, 13:08
          Chyba tak. Czytajac te recenzje, mialam wrazenie, ze autorka i ja myslimy o innej ksiazce. Ciepla Mila? Piekna polszczyzna? Borejkowie idacy pod prac kapitalistycznych przemian?
    • emae Re: Recenzje 17.10.12, 14:33
      Widzę, że Szprotestu tu jeszcze nie linkowano, a ja się właśnie natknęłam na recenzję:
      szprotestuje.wordpress.com/2012/10/09/mcmacho-i-mcmiagwa/ :)
        • piotr7777 mężczyźni z rodu Borejków są wąsaci - nieprawda 17.10.12, 17:59
          Mężczyznami z rodu Borejków są
          1) Ignacy
          2) Józef, jego brat

          oraz po kądzieli
          1)Ignacy Grzegorz Stryba
          2) Józef i Kazimierz Pałysowie
          3) synowie Roberta i Natalii. (nie pamiętam imion).

          Ignacy wąsów nie miał, nie ma i chyba już mieć nie będzie. Co do Józefa Borejki nie występuje chyba (jako dorosły mężczyzna) na żadnym obrazku, ale gdyby miał wąsa byłoby to wspomniane. Ignacy Grzegorz i Józef (Pałys) mają raczej gładki zarost a pozostali są za młodzi na jakikolwiek zarost.

          Faktycznie wąsy mają zięciowie Borejków (choć Grzegorz nosi brodę a to jednak co innego).
          Przy czym i Marek i Robert mieli wąsy zanim weszli do rodziny a Florian zapuścił nie dlatego by dorównać do pozostałych zięciów a dlatego, że zafascynował się Chrobrym. Choć akurat w wypadku Floriana autorka wąsy mogła sobie darować.
          • kopiec_esmeralda Re: mężczyźni z rodu Borejków są wąsaci - niepraw 18.10.12, 06:35
            Myślę, że to sformułowanie z rodu Borejków było z lekka metaforyczne - mężczyźni jezycjadowi są nadmiernie wąsaci, to jest prawdziwe :) O ile jeszcze w latach 80 XX w. można by to zawąsienie nazwać ukłonem w stronę elektryka, to teraz, w drugiej dekadzie XXI w. jest nieco surrealistyczne, tym bardziej, ze dotyczy mężczyzn parających się pracą mózgową, a tu odsetek wąsaczy mamy już całkiem fantazyjny.
            Realne byłoby, gdyby któreś z Pałysów pojechało swoją starą hondą, czy co oni tam mieli do małego warsztatu w Pobiedziskach, gdzie wąsaty pan Zenek uruchomił wraka. I wystarczyłoby, by ulżyć słabości narratora do wąsów ;)
        • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 22.10.12, 08:40
          No i taki komentarzyk pod tym:
          Ludzie, którzy krytykują wartości wskazywane przez p. Musierowicz, musieli być w dzieciństwie krzywdzeni. Można by długo i drobiazgowo rozwodzić się nad oczywistym przesłaniem całej serii, że rodzina i wsparcie bliskich ludzi jest w życiu kolosalną podporą. Jeśli ktoś neguje tak pozytywne treści, to można mu tylko współczuć.
          • emae Re: Recenzje 22.10.12, 08:43
            kopiec_esmeralda napisał(a):

            > No i taki komentarzyk pod tym:
            > Ludzie, którzy krytykują wartości wskazywane przez p. Musierowicz, musieli b
            > yć w dzieciństwie krzywdzeni. Można by długo i drobiazgowo rozwodzić się nad oc
            > zywistym przesłaniem całej serii, że rodzina i wsparcie bliskich ludzi jest w ż
            > yciu kolosalną podporą. Jeśli ktoś neguje tak pozytywne treści, to można mu tyl
            > ko współczuć
            .

            Zgadza się. Bardzo serdecznie współczuję Małgorzacie Musierowicz.
            • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 22.10.12, 08:57
              Wpisałam i ja koment:
              Ależ nie krytykuje się wartości. Rodzina jest ważna i jej pozytywne działanie i funkcjonowanie, to oczywistość. Krytykuje się karykaturalne pokazanie rodziny, tych wartości i bohaterów. Prawdopodobnie to wynika z braków warsztatowych autorki, która intencje ma dobre, ale efekt im przeczy. Bo czy dobre jest, że matka (Gabriela) pokazywana jako super pozytywna bohaterka od lat nie ma kontaktu z własnymi dziećmi, a potem dziwi się, że jej córka wybiera robotnika z ogrodnictwa, jako powiernika i organizatora własnego ślubu, a nie ją? Czy jest dobre, że silny nastolatek, bohater pozytywny książki, szarpie drobną dziewczyną i grozi jej pobiciem, co nie spotyka się z żadną refleksją jego, narratora, czy tej "pozytywnej" rodziny? Itd. Książka po prostu jest słaba w przeciwieństwie do wcześniejszych książek autorki, które broniły się humorem, autentycznością postaci, wartkością narracji - i to w nich były prawdziwie pokazane rodzinne i humanistyczne wartości.
              • emae Re: Recenzje 22.10.12, 09:45
                kopiec_esmeralda napisał(a):

                > Wpisałam i ja koment:
                > Ależ nie krytykuje się wartości. Rodzina jest ważna i jej pozytywne działani
                > e i funkcjonowanie, to oczywistość. Krytykuje się karykaturalne pokazanie rodzi
                > ny, tych wartości i bohaterów. Prawdopodobnie to wynika z braków warsztatowych
                > autorki, która intencje ma dobre, ale efekt im przeczy. Bo czy dobre jest, że m
                > atka (Gabriela) pokazywana jako super pozytywna bohaterka od lat nie ma kontakt
                > u z własnymi dziećmi, a potem dziwi się, że jej córka wybiera robotnika z ogrod
                > nictwa, jako powiernika i organizatora własnego ślubu, a nie ją? Czy jest dobre
                > , że silny nastolatek, bohater pozytywny książki, szarpie drobną dziewczyną i g
                > rozi jej pobiciem, co nie spotyka się z żadną refleksją jego, narratora, czy te
                > j "pozytywnej" rodziny? Itd. Książka po prostu jest słaba w przeciwieństwie do
                > wcześniejszych książek autorki, które broniły się humorem, autentycznością post
                > aci, wartkością narracji - i to w nich były prawdziwie pokazane rodzinne i huma
                > nistyczne wartości.


                Jak miło, stamtąd przynajmniej komentarze nie znikają :) Ulżyłam sobie i ja.
              • emae Re: Recenzje 24.10.12, 07:59
                Patrzcie na komentarze. Zostaliśmy "Panią powyżej" :)
                wnas.pl/artykuly/131-mcdusia-czyli-nowa-jezycjada-juz-w-ksiegarniach-nasza-recenzja?c=888#last-comment
                • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 24.10.12, 08:09
                  Bylo do spodziewania, jak i to, ze 0 argumentów merytorycznych, tylko ogólniki i adpersony. Podobnie jak w KG trudno tym ludziom przyjąć, ze po prostu książka ma błędy wychowawcze i jest słaba, lwygodniejsza jest spiskowa teoria.
                • slotna Re: Recenzje 24.10.12, 12:24
                  "Mi się bardzo spodobała przemiana Laury - szczerze powiedziawszy nie sądziłam, że jest taką piękną dziewczyną. Z kolei zawiodłam się trochę na Gabrysi, bo nie walczyła o przygotowanie wesela córki."

                  A mogla zabic pana Gruszke przy pomocy misia!
                  • emae Re: Recenzje 24.10.12, 12:28
                    slotna napisała:

                    > "Mi się bardzo spodobała przemiana Laury - szczerze powiedziawszy nie sądziłam,
                    > że jest taką piękną dziewczyną. Z kolei zawiodłam się trochę na Gabrysi, bo ni
                    > e walczyła o przygotowanie wesela córki."
                    >
                    > A mogla zabic pana Gruszke przy pomocy misia!
                    >

                    Doprawdy przemiana, Laura zawsze była opisywana jako piękność :) Z tą Gabrysią to chyba jednak niezręcznie napisane zdanie, chyba chodzi o to, że się nie postarała, nie zajęła się sama przygotowaniem tego wesela.
        • szprota Re: Recenzje 23.10.12, 21:38
          Dzięki. Na Feminotece jest liczniczek, więc już wiem, że z 500 osób przeczytało.

          I podpuszczono mnie, bym wywiesiła link w KG na stronie MM - link wisiał całych 12 minut!
          • opelgang Re: Recenzje 23.10.12, 21:46
            szprota napisała:

            > Dzięki. Na Feminotece jest liczniczek, więc już wiem, że z 500 osób przeczytało
            > .
            >
            > I podpuszczono mnie, bym wywiesiła link w KG na stronie MM - link wisiał całych
            > 12 minut!

            Bardzo mi się podobało, gratuluję tekstu. Chciałam udostepnić na Fcb, ale Feminoteka chyba nie ma takiej funkcji, żeby udostępniać "z marszu? Trochę szkoda. Łatwiej o promocję tekstów :-)
            • szprota Re: Recenzje 23.10.12, 21:50
              opelgang napisała:
              > Bardzo mi się podobało, gratuluję tekstu. Chciałam udostepnić na Fcb, ale Feminoteka chyba nie ma takiej funkcji, żeby udostępniać "z marszu? Trochę szkoda. Łatwiej o promocję tekstów :-)

              W sensie social plugin? nie ma. Trzeba ręcznie, jak zwierzę, skopiować link ;)
                  • emae Re: Recenzje 24.10.12, 13:53
                    A jakie komentarze zbiera!

                    po co się pchała z tym pocałunkiem jak jemu w głowie była Trolla? :) Józinek to przykład godny naśladowania, nie zdradził ani myślą, ani uczynkiem... Trochę żartuję, ale mnie jakoś ta cała sytuacja nie sprowokowała do tego by walczyć z całym męskim gatunkiem...

                    Normalnie ręce i cycki opadają... Nawet nie miałam siły tego skomentować.
    • opelgang Re: Recenzje 23.10.12, 21:50
      Może nie recenzja, ale przykład opinii - z nieoficjalnego fanpejdża "Jeżycjada" na Facebooku:

      " Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że czytałam inną książkę - Józek nie jest "zaburzonym mizoginem", tylko jest normalnym nastolatkiem! Tak całkowicie normalnym, że aż dziw, że ktoś się dziwi! Jego reakcja na zaczepkę McDusi była bohatersko idealistyczna, ale absolutnie nie naganna! I zanim ktoś zacznie negować zachowanie Gabrysi, niech najpierw sam znajdzie się w takiej sytuacji.
      Zgadzam się z wypowiedzią, że ten tom jest lepszy, niż poprzednie, ale nie tak dobry, jak pierwsze. Ale czy to nie jest tak, że autor powinien się zmieniać?"

      www.facebook.com/pages/Je%C5%BCycjada-Ma%C5%82gorzaty-Musierowicz/83272337442?ref=ts&fref=ts
      • emae Re: Recenzje 24.10.12, 07:47
        opelgang napisała:

        > Może nie recenzja, ale przykład opinii - z nieoficjalnego fanpejdża "Jeżycjada"
        > na Facebooku:
        >
        > " Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że czytałam inną książkę - J
        > ózek nie jest "zaburzonym mizoginem", tylko jest normalnym nastolatkiem! Tak ca
        > łkowicie normalnym, że aż dziw, że ktoś się dziwi! Jego reakcja na zaczepkę McD
        > usi była bohatersko idealistyczna, ale absolutnie nie naganna! I zanim k
        > toś zacznie negować zachowanie Gabrysi, niech najpierw sam znajdzie się w takie
        > j sytuacji.
        > Zgadzam się z wypowiedzią, że ten tom jest lepszy, niż poprzednie, ale nie tak
        > dobry, jak pierwsze. Ale czy to nie jest tak, że autor powinien się zmieniać?"
        >
        > www.facebook.com/pages/Je%C5%BCycjada-Ma%C5%82gorzaty-Musierowicz/83272337442?ref=ts&fref=ts

        Jest jeszcze fanpage McDusi, polecam, może być zabawnie:
        www.facebook.com/pages/McDusia/222011331260203
        <zaciera wredne rączki>
      • emae Re: Recenzje 24.10.12, 08:26
        Ten komentarz napisała, jak sprawdziłam, polonistka z liceum:
        Jak czytam niektóre komentarze, to mam wrażenie, że czytałam inną książkę - Józek nie jest "zaburzonym mizoginem", tylko jest normalnym nastolatkiem! Tak całkowicie normalnym, że aż dziw, że ktoś się dziwi! Jego reakcja na zaczepkę McDusi była bohatersko idealistyczna, ale absolutnie nie naganna! I zanim ktoś zacznie negować zachowanie Gabrysi, niech najpierw sam znajdzie się w takiej sytuacji.
        Zgadzam się z wypowiedzią, że ten tom jest lepszy, niż poprzednie, ale nie tak dobry, jak pierwsze. Ale czy to nie jest tak, że autor powinien się zmieniać?
        • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 24.10.12, 08:42
          Jego reakcja na zaczepkę McDusi była bohatersko idealistyczna, ale absolutnie nie naganna!
          Czyli rośnie nam nowy Kordian :)
          A serio, po prostu opad wszystkiego, jeśli to zdanie jest reprezentatywne dla ogółu polskich pedagogów. Mam nadzieję, ze nie.
          • dakota77 Re: Recenzje 24.10.12, 10:28
            Nie chce obrazac pedagogow, sama mam ich w rodzinie i to bardzo udanych, ale prawda jest taka, ze to tego zawodu jest selekcja negatywna. Nie jestem zaskoczona,ze pedagog takie strasznie rzeczy wygaduje:(
            • dakota77 Re: Recenzje 24.10.12, 10:30
              W oceanie lukru na fanpage'u McDusi sa tez rozsadne komentarze: "Gdzie Wy widzicie to dobro i ciepło? Przykłady, strony, cytaty. Bo ja naprawdę czytałam inną książkę. I tam nastoletnia dziewczyna jest szykanowana przez dorosłą babę ze względu na wygląd, nikt na to nie reaguje, a "bohatersko idealistyczny" normalny nastolatek szarpie, poniża, grozi i okazuje obrzydzenie. Dla porównania: ta sama Ida płakała i cierpiała, będąc w wieku McDusi, bo rówieśnik ośmielił się nazwać ją biednym zakompleksionym stworzeniem, a dzieci przezywały ją rudym kościotrupem. Dla porównania, w "Brulionie Bebe B." przemoc w wykonaniu Lisieckich (a dokładnie: popychanie chłopca za ramiona) jest jednoznacznie potępiona i obszernie skomentowana."
              • emae Re: Recenzje 24.10.12, 10:39
                dakota77 napisała:

                > W oceanie lukru na fanpage'u McDusi sa tez rozsadne komentarze: "Gdzie Wy widzi
                > cie to dobro i ciepło? Przykłady, strony, cytaty. Bo ja naprawdę czytałam inną
                > książkę. I tam nastoletnia dziewczyna jest szykanowana przez dorosłą babę ze wz
                > ględu na wygląd, nikt na to nie reaguje, a "bohatersko idealistyczny" normalny
                > nastolatek szarpie, poniża, grozi i okazuje obrzydzenie. Dla porównania: ta sam
                > a Ida płakała i cierpiała, będąc w wieku McDusi, bo rówieśnik ośmielił się nazw
                > ać ją biednym zakompleksionym stworzeniem, a dzieci przezywały ją rudym kościot
                > rupem. Dla porównania, w "Brulionie Bebe B." przemoc w wykonaniu Lisieckich (a
                > dokładnie: popychanie chłopca za ramiona) jest jednoznacznie potępiona i obszer
                > nie skomentowana."

                :)))
              • anutek115 Re: Recenzje 25.10.12, 10:54
                Są też i takie:

                Ja nie wymagam lukru. Przeciwnie - lubię beletrystykę ukazującą i analizującą zło, przemoc, smutek. Ja wymagam autorskiej uczciwości, której w McDusi zabrakło. Albo opis jest obiektywny, "na zimno", albo wartościujący - w przypadku Pani Małgorzaty teksty są w (coraz bardziej) przeważającej części wartościujące. Ewidentnie zaburzony Józef jest "oceniany" pozytywnie (przez komentarz odautorski, przez odpowiednie naświetlanie motywacji, myśli i działań), co u bardziej przenikliwych czytelników wywołuje niesmak i rodzi pytanie: "co, u cholery? dlaczego zatem Lisieccy oraz inne zaburzone jednostki ze skłonnościami do agresji są fuj i prymitywni, a Józef aja aja? Podwójne standardy?" Gdyby kretynizmy Józefa były relacjonowane z pozycji obiektywnej, mógłby i mordować ludzi po piwnicach - nie kłóciłoby się to z "ideolo" książki i byłoby uczciwe.

                www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10151042973332443&id=83272337442&comment_id=23320967¬if_t=like
                Śpieszmy się czytac te opinie, tak szybko znikają!
                • emae Re: Recenzje 25.10.12, 11:38
                  anutek115 napisała:

                  > Są też i takie:
                  >
                  > Ja nie wymagam lukru. Przeciwnie - lubię beletrystykę ukazującą i analizującą z
                  > ło, przemoc, smutek. Ja wymagam autorskiej uczciwości, której w McDusi zabrakło
                  > . Albo opis jest obiektywny, "na zimno", albo wartościujący - w przypadku Pani
                  > Małgorzaty teksty są w (coraz bardziej) przeważającej części wartościujące. Ewi
                  > dentnie zaburzony Józef jest "oceniany" pozytywnie (przez komentarz odautorski,
                  > przez odpowiednie naświetlanie motywacji, myśli i działań), co u bardziej prze
                  > nikliwych czytelników wywołuje niesmak i rodzi pytanie: "co, u cholery? dlaczeg
                  > o zatem Lisieccy oraz inne zaburzone jednostki ze skłonnościami do agresji są f
                  > uj i prymitywni, a Józef aja aja? Podwójne standardy?" Gdyby kretynizmy Józefa
                  > były relacjonowane z pozycji obiektywnej, mógłby i mordować ludzi po piwnicach
                  > - nie kłóciłoby się to z "ideolo" książki i byłoby uczciwe.
                  >
                  > www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10151042973332443&id=83272337442&comment_id=23320967¬if_t=like
                  > Śpieszmy się czytac te opinie, tak szybko znikają!
                  >

                  Nieee, z fanpage'ów na fb chyba nie usuwają komentarzy. Wolą się pokłócić. Nawiasem mówiąc, wydaje mi się, że ten komentarz powyżej też pisał ktoś od nas.
                  • anutek115 Re: Recenzje 25.10.12, 12:52
                    emae napisała:

                    > Nieee, z fanpage'ów na fb chyba nie usuwają komentarzy.

                    Dobre i to :D.

                    Wolą się pokłócić. Nawi
                    > asem mówiąc, wydaje mi się, że ten komentarz powyżej też pisał ktoś od nas.

                    Myślisz? Nie znam osoby, ale możliwe, w końcu nie wszystkich z forum znam :))).

                    Tam jest jeszcze parę wypowiedzi w podobnym stylu, slowem - wolę Fanpage niż Świętą i jedyną Stronę :), przynajmniej na Fanpage jest zachowana różnorodność wypowiedzi.
    • emae Re: Recenzje 24.10.12, 09:31
      Ciężko przez to przebrnąć, ale jak ktoś chce:
      www.granice.pl/forum.php?content=post&id_p=534&id_k=534
      Najlepszy moim zdaniem kwiatek:
      Książki Małgorzaty Musierowicz mają w sobie pewną cechę, mianowice każdy, kto czyta jej książki chciałby, aby w jego życiu wartości rodzinne, uczucia i sposób bycia był taki jak w gronie bohaterów rodziny. Mimo niepowodzeń i różnych nieprzyjemnych sytuacji, w jakiej znajdują się niekiedy bohaterowie, zawsze, gdzięki mocnym więziom rodzinnym, wsparciu bliski wyjdą z każdej opresji. Piewrszy raz sięgnęłam po "Szóstą klepkę" w szkole podstawowej, gdy pani bibliotekarka z rozbłyszczanymi oczami powiedziała mi, że na pewno mi się spodoba. Do tej pory pamietam jej wyraz twarzy, co spowodowało, że nie wachałam się ani chwili, czy kasiążki tej autorki na pewno przypadną mi do gustu.

      (Zachowana pisownia oryginału)
      • vi_san Re: Recenzje 08.11.12, 08:26
        Jow!
        Uwielbiam "Szóstą Klepkę" - to moja "naj" z całego cyklu, książka na niepogodę w sercu i za oknami. Ale to... Te "rozbłyszczane" [cokolwiek to znaczy] oczy bibliotekarki...
        Ale madame de Tektura poniekąd zwany Maszpanem miałby używanie...
    • nabakier Re: Recenzje 24.10.12, 11:07
      Wiecie co, te recenzje to by się przydało wydać jako książkę. Odpowiednio przeanalizowane i skomentowane rzecz jasna. Jłak coś może być w literackiej superpozycji. Tytuł: "Literacki Kot Schrödingera. Jak chała może być czytana jako arcydzieło" ;)
      • la.spinka Re: Recenzje 24.10.12, 12:30
        Zaglądnęłam na facebook, i na fan page'ach "McDusi" oraz Jeżycjady już nie ma tych cytowanych w wątku rozsądnych wpisów. Został już tylko sam lukier. Zatem tam też kasują, ciekawostka.
        • emae Re: Recenzje 24.10.12, 12:36
          la.spinka napisał(a):

          > Zaglądnęłam na facebook, i na fan page'ach "McDusi" oraz Jeżycjady już nie ma t
          > ych cytowanych w wątku rozsądnych wpisów. Został już tylko sam lukier. Zatem ta
          > m też kasują, ciekawostka.

          Ja nadal widzę... www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10151042973332443&id=83272337442&comment_id=23320967¬if_t=like
        • meduza7 Re: Recenzje 24.10.12, 12:38
          Jest, jest. Tamten cytowany jest na fanpage'u Jeżycjady pod wpisem z 5 października "Przeczytaliście już "McDusię"? ;-)"
          www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10151042973332443&id=83272337442
      • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 31.10.12, 14:00
        Taka reakcja 15-letniego chłopca na niechciany pocałunek, opisana w książce dla młodzieży, warta jest i felietonu, i masowej histerii. Wręcz należałoby autorkę rzeczonego dzieła ukamienować jak najprędzej

        Tu mocno przesadziłaś. Nikt nie pisał o ukamienowaniu, a raczej o potrzebie skomentowania tego zachowania Józinka przez kogoś z rodziny, czy narratora, czy choćby o potrzebie jakiejś refleksji samego "bohatera". To jest książka z założenia dydaktyczna, promująca wzory postępowania - więc od takiej książki i autorki z tak dużym stażem, doświadczeniem i dorobkiem spodziewałam się ustosunkowania do zachowania J. w taki sposób, by przekaz był jednoznaczny: nie należy szarpać dziewczyną, choćby i pocałowała, o zgrozo.
        Ale żadnej histerii tu nie ma, po prostu jest żal, że tak to się potoczyło.
    • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 09.11.12, 10:42
      Nie recenzja, ale wpis blogowy.
      Czuję w tej stylistyce ducha ludu księgi.
      anetaa.wordpress.com/2012/10/26/4636/
      Fragmencik dla tych, którym szkoda czasu na czytanie dziełka w całości:
      Na szczęście z kolejnym tomem ”Jeżycjady” rośnie też Łusia, powołana na świat przez Idę i Marka Pałysów jakieś 2-3 książki temu. Ta 12-letnia w 2009 roku (akcja “McDusi” rozgrywa się na przełomie Anno Domini 2009/2010) dziewczynka – swoją erudycją, inteligencją i dbałością o język ojczysty daje nadzieję, że: “Jeszcze Polska nie zginęła…” Czy to właśnie Łusia będzie “Wnuczką do orzechów” – czyli tytułową bohaterką następnej książki Małgorzaty Musierowicz? Bardzo bym chciała, żeby tak właśnie było… Któż inny niż ona niewinnie przypomni nam, że czasowniki w języku polskim, używane w 1 osobie liczby pojedynczej, doskonale sobie radzą bez zaimka osobowego “ja”?
      • emae Re: Recenzje 09.11.12, 11:51
        kopiec_esmeralda napisał(a):

        > Nie recenzja, ale wpis blogowy.
        > Czuję w tej stylistyce ducha ludu księgi.
        > anetaa.wordpress.com/2012/10/26/4636/
        > Fragmencik dla tych, którym szkoda czasu na czytanie dziełka w całości:
        > Na szczęście z kolejnym tomem ”Jeżycjady” rośnie też Łusia, powo
        > łana na świat przez Idę i Marka Pałysów jakieś 2-3 książki temu. Ta 12-letnia w
        > 2009 roku (akcja “McDusi” rozgrywa się na przełomie Anno Domini 20
        > 09/2010) dziewczynka – swoją erudycją, inteligencją i dbałością o język o
        > jczysty daje nadzieję, że: “Jeszcze Polska nie zginęła…” Czy
        > to właśnie Łusia będzie “Wnuczką do orzechów” – czyli tytułow
        > ą bohaterką następnej książki Małgorzaty Musierowicz? Bardzo bym chciała, żeby
        > tak właśnie było… Któż inny niż ona niewinnie przypomni nam, że czasownik
        > i w języku polskim, używane w 1 osobie liczby pojedynczej, doskonale sobie radz
        > ą bez zaimka osobowego “ja”?


        Wiesz, a ja mam jakoś zupełnie inne odczucia niż Ty. Ten fragment, który zacytowałaś, jest przecież jedynym "lukrowanym" fragmentem recenzji (moim zdaniem to jednak recenzja), reszta wyraża raczej rozczarowanie książką. Z wieloma zdaniami autorki recenzji zgadzam się w 100%. I sam wstęp, że ta książka miała być plasterkiem na duszę... Ja w sumie czytałam ją zupełnie tak samo. Wciągnęła mnie, wsiąkłam w ten cały jeżycjadowy świat tak jak zawsze, ale jak już skończyłam czytać i wróciłam do swojego świata, mogłam jedynie wzruszyć ramionami i stwierdzić: "No, słabe".

        Fatalne, w moim odczuciu, jest jedynie to zdanie:
        Tymczasem McDusia, czyli Magdalena Ogorzałka ma oczy swojej mamy, spojrzenie pradziadka, determinację ojca i... Reszta jest już efektem jej własnych wyborów i pomysłów na życie... albo - jak mówią co dowcipniejsi - wkładem własnym listonosza lub sąsiada... ;-)

        Zaczyna się ładnie, ale potem jest ten nieudolny żarcik o wkładzie własnym listonosza i sąsiada. Jakby zupełnie nie na temat i nie wiadomo, po co wciśnięty.
          • emae Re: Recenzje 09.11.12, 13:14
            kopiec_esmeralda napisał(a):

            > Hm, to mamy inne odczucia w tej sprawie, ale każdy ma swoją optykę, na ogół zre
            > sztą z Twoją dość się zgadam, poza tym przypadkiem :)

            :) Miło mi :)
    • szprota Re: Recenzje 12.11.12, 14:04
      Na ile się zorientowałam, tej jeszcze nie było:
      www.uwazamrze.pl/artykul/950240.html?p=1
      gdzie ten bestseller? w empiku w ogóle jej nie widzę w rankingu, w matrasie na 11. miejscu...
      • dakota77 Re: Recenzje 12.11.12, 14:25
        "Olbrzymie zainteresowanie powieściami Musierowicz za granicą i liczbę obcojęzycznych wydań można porównać tylko z jednym polskim pisarzem – Henrykiem Sienkiewiczem."

        No nie wiem, Sapkowski calkiem dobrze sie sprzedaje... Ale generalnie az tak bym sie tym rzekomym zainteresowaniem Musierowicz za granica nie podniecala. To chyba juz dosc dawno przebrzmiale zjawisko?

        To jest mocne: "O ile „Harry Potter" uznawany jest przez wielu krytyków – między innymi Kościół katolicki – za książkę szkodliwą, promującą magię i sprzeczną z tradycyjnymi wartościami cywilizacji europejskiej, o tyle „Jeżycjada" jest zupełnie inna. Nie znajdziemy w niej małych czarnoksiężników, sympatycznych homoseksualistów czy wojujących feministek. Jest za to wielopokoleniowa rodzina, której nestor uczy swoje dzieci i wnuki podstawowych, tradycyjnych wartości. Takich jak szacunek dla starszego pokolenia, kindersztuba czy przywiązanie do rodziny."

        Czego ich nestor uczy?! Kindersztuby? Borejkowie w MacDusi maja maniery wrecz nieistniejace...

        "Czyż nie jest śmieszny Ignacy Borejko, który wymaga od swoich wnucząt życia w związkach małżeńskich? Przedstawianie takiego osobnika w pozytywnym świetle to przecież obciach."

        Dziadek wymaga?! Tu juz sie tarzam ze smiechu po podlodze, slowo daje. Od doroslych wnuczat wymaga, by nie zyly w grzechu- no ludzie.

        "(Magda) przyczynia się do wielu zabawnych wydarzeń. Między innymi do przypadkowego uprowadzenia sukni ślubnej jednej z panien Borejko i wywiezienia jej aż na drugi koniec Polski."

        A tu jakos sie nie usmialam. Zgrzytalam zebami nad glupota watku, ale co w nim bylo zabawnego?
            • emae Re: Recenzje 12.11.12, 14:39
              dakota77 napisała:

              > To w ogole jest raczej artykul o wartosciach Jezycjady, do ktorego przyczynkiem
              > bylo ukazanie sie McDusi, nie recenzja.
              >

              Pytanie, czy autor recenzji w ogóle czytał "McDusię"
            • kopiec_esmeralda Re: Recenzje 25.11.12, 08:36
              już cała zatopiłam się w "ciepłą kołderkę dobra"

              Ładna mi oto kołderka dobra, raczej pretensjonalnego przesłodzonego sentymentalizmu, pod którą w odrealnionym światku rozpoetyzowanej familii B. drzemią w zielonej szlafmycy z rączkami w małdrzyk, a buzią w ciup, pokłady żalu do świata i agresywna niechęć do ludzi z zewnątrz*).
              Ale widać, taka poetyka tez ma swoje amatorki, całkiem liczne grono.

              *) może napaść Józina na Magdę jest symbolem stosunku Borejów do współczesności/świata zewnętrznego, który im "się narzuca"?
              • ginestra Re: Recenzje 25.11.12, 12:48
                Mnie na tym obrazku z recenzji zastanawia Ida niosąca zakupy, w tym dwie bagietki bez opakowania, bezpośrednio pod pachą kurtki, wystawione na działanie kurzu i brudu ulicznego oraz wszelkich bakterii, które są na tej kurtce, tj. okryciu wierzchnim, które z samej swojej istoty jest czymś zbierającym zanieczyszczenia z zewnątrz i wycierającym się o różne przedmioty typu siedzenia w samochodzie, szatnia w szpitalu, gdzie pracuje Ida, innych ludzi w sklepie itp.

                Ten obrazek już by mnie zelektryzował, gdyby był na nim ktokolwiek inny, ale jeżeli jest to Ida przewrażliwiona na punkcie bakterii, to tym bardziej jest tu coś mocno nie tak. Dlaczego pani MM tak ją narysowała (i gdzie redaktor?).

                Przecież te bagietki są brudniejsze niż czipsy, które Ida wyrwała Magdzie na dworcu i wyrzuciła do śmieci. Przypuszczam, że te bagietki Ida ma zamiar podać do jedzenia rodzinie, bo po coś je niesie ze sklepu do domu.

                Taki obrazek naprawdę boli, jeżeli się zestawi go z zachowaniami Idy opisanymi w książce. Jaką trzeba być osobą, żeby tak wytykać innym domniemane błędy żywieniowe i higieniczne, a samej nosić pieczywo pod pachą rojącej się od bakterii kurtki?

                To naprawdę nie jest czepianie się, to jest po prostu na zasadzie, że coś się widzi i naprawdę czytelnik jest wstrząśnięty, że jest taka duża niespójność, i że przecież autorka sama wybrała jak tę postać opisać i narysować, nikt jej nie kazał.

                Ja mam tylko jedno wyjaśnienie, mianowicie takie, że to podświadomość pani MM każe jej popełniać te niespójności (i to tak rażące). Ta podświadomość ma w tym jakiś cel, coś chce jej zakomunikować. Dlatego te niespójności są tak widoczne i wyraźne - żeby je autorka zrozumiała. A jak zrozumie, to może coś z tym zrobi i wtedy poczuje ulgę, oczyszczenie, zdjęcie z siebie jakiegoś ciężaru. To jest ten dobry scenariusz. Czasem da się przekuć tego typu złe rzeczy na dobre.
          • paszczakowna1 Re: Recenzje 16.01.13, 19:54
            > Ech, to "Uważam rze"... Przepraszam, ale kto w "Harrym Potterze" jest sympatycz
            > nym homoseksualistą? Dumbledore? :D

            Musi tak. Ja nie to, to wojującą feministką.
              • paszczakowna1 Re: Recenzje 16.01.13, 22:39
                > Dummbledore jest gejem, tak twierdzi autorka. Więc chyba wie:)

                Ja to wiem, ale tym niemniej czytelnik samej książki o tym nie ma bladego pojęcia. Zatem stawianie zarzutu (bo to zarzut chyba) o obecność "sympatycznych homoseksualistów" w książce ma znikomy sens.

                A kto jest wojującą feministką w HP? Myślę, myślę, i wymyślić nie mogę. Hermiona?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka