OT - "idziemy oboje przez jesień..."

05.10.12, 05:16
Zanim nam się kompletnie mózgi zlasują od mak dusi dusi dusi (też brnę przez to arcydzieło), zwracam się do Was z infantylną prośbą o rozpoznanie wiersza.

Początek - zapamiętany niedokładnie - leciał jakoś tak:

"Idziemy oboje przez jesień
to uczucie mam również wiosną
idziemy przez złoto i purpurę
....
zagłębiamy się w lat piwnicę, appelation controlee"

.....
Natomiast zakończenie pamiętam co do słowa:

"trzydziestotrzyletni, i w ciemnym życia lesie
z uczuciem nigdzie nie-zadomowienia
las jest mi domem, dom mym zagubieniem

więc może później, kiedyś będziemy?
lato minęło, koniec sianokosów
"tutaj" nie jest nigdzie
i nigdy nie będzie "teraz""

Zetknęłam się z tym ze dwadzieścia lat temu i wryło mi się w mózg dokumentnie, acz fragmentarycznie. A teraz czepiło się jak refren disco polo i nie chce opuścić. Może jak znajdę całość i poznam nazwisko autora, to się uwolnię?
Wiem tyle, że to jakiś Anglik napisał.

    • pink_hamster Re: OT - "idziemy oboje przez jesień..." 05.10.12, 07:05
      Mam, maaaaam!!!
      www.dbnl.org/tekst/_low001199701_01/_low001199701_01_0029.php to ten pierwszy tekst(i nie napisał go chyba żaden Anglik). A teraz chyba przez to szukanie spóźnię się spektakularnie do pracy.
      • pi.asia Re: OT - "idziemy oboje przez jesień..." 05.10.12, 17:45
        Niesamowita jesteś, dzięki!
        Jeśli się spóźniłaś, to osobiście napiszę Ci takie usprawiedliwienie, że szefostwu kapcie spadną :)
        • pink_hamster Re: OT - "idziemy oboje przez jesień..." 05.10.12, 21:55
          Na szczęście autobus również postanowił się nieco spóźnić, więc i do pracy zdążyłam.
          Tak mnie zaintrygował ten wiersz, że aż poszukam sobie polskiego przekładu.
          • pi.asia Re: OT - "idziemy oboje przez jesień..." 05.10.12, 22:02
            Kawałek polskiego przekładu już masz ;) Może wgryzając się w angielską wersję przypomnę sobie resztę?
            • pola_lawendowe Re: OT - "idziemy oboje przez jesień..." 06.10.12, 01:48
              Skoro tak ładnie nam ( nam! -tupiemy! - powiedziała mrówka do słonia) idzie, ja też zgłoszę się OTem po prośbie?:)

              Lata temu, kiedy Wyborcza wydawała jeszcze uczciwy piątkowy Magazyn, mieli oni tam rubrykę " Czytelnicy do pióra!". Twórcą i jurorem był Probierczyk ( i Pani Probierczykowa;)

              W którymś z konkursów jako zwycięzcę wyłonili Szymona Kobylińskiego, który napisał wariacje na temat Madame Loulou z Alei Róż. Chcęto! bardzo, bardzo:))
              Zakochałam się ( nie, że w Brodatym Starcu, bo tego kochałam od lat), wycięłam wierszyczko-cacko i zgubiłam podczas przeprowadzek, uch.
              Nie googlalne, zdaje się.
              Początek brzmiał:
              "Madame Loulou zrzuca dessous
              i w łóżko - hop!-
              rozebrana..."
              ( tutaj wewnętrzny cenzor ucina kawałek, który pamięta, bo nie to forum,nie to miejsce, nie ten czas, Zireael )
              Kobyliński kończy perełeczkę:
              "aż po sam świt będą się - cyt! -
              niech przyszłość skryje zasłona"

              Wiem, że pod redakcją Szczęsnej i Bikont u Prószyńskiego i jego S-ki wyszły kiedyś konkursowe arcydziełka ( Chcęto!2)

              Słoniocy, słoniocy, straszliwy pom!
              Ktokolwiek widział Madame Kobylińską? Pamięta? Zna?
              Może sprawdzić, czy jest gdzieś dostępne?
              Umie wydeklamować z pamięci?


              Rażona szaleństwem pi.asi szukam, szukam, spać nie mogę ;)
            • bonika99 Re: OT - "idziemy oboje przez jesień..." 06.10.12, 02:08
              Hej, znalazłam autora przekładu wierszy Hermana de Conincka - podaję link do większej listy.
              www.kfn.uni.wroc.pl/KIEROWNICY/JK-TLUM.htm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja