Dodaj do ulubionych

Siostry Kopiec

06.10.12, 17:02
W natłoku wątków okołomagdusiowych nie mogę niestety znaleźć, gdzie było to, do czego chcę się odnieść, więc wybaczcie, ale zakładam nowy (by ten natłok powiększyć ;) ).

Otóż ktoś stwierdził, że MM wyraża pogardę dla plebejskich zawodów sióstr Kopiec. Nie wydaje mi się. Mając wczoraj McDusię w rękach, sprawdziłam ten fragment i była tam tylko wzmianka, że siostry Kopiec zajęły się szeroko rozumianym wizażem i wyliczenie, co która robi: jedna jest fryzjerką, druga manikiurzystką, trzecia bodaj protetyczką, czwarta ma solarium. Pogardy nie stwierdziłam. Dodatkowo Laura wspomina, że zawsze raczej lubiła Esmeraldę Kopiec, bo była bardzo rzeczowa i konkretna. Co prawda motyw z zaproszeniem jej na wesele jest trochę dziwny, bo wskazuje na to, że Laura nie miała żadnych bliższych koleżanek czy przyjaciółek i teraz, w sumie przypadkowo trochę, zaprasza koleżankę z podstawówki, którą może i lubiła, ale przez lata nie utrzymywała kontaktu...
Obserwuj wątek
    • kkokos Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 17:59
      wiesz co, ja też przy lekturze miałam takie odczucie, że laura mówi o tych interesach szeroko pojętego wizażu z przekąsem. ale potem do tego fragmentu wróciłam i rzeczywiście, tak jak ty przekąsu nie stwierdziłam. ale dopiero przy drugiej lekturze, czyli lekturze samego fragmentu.
      skąd więc to pierwsze wrażenie?
      • verdana Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 18:03
        Z imion. I z tego, ze wszystkie siostry zajmują się sprawami płochymi, a nie analizą klasyków antycznych.
        Gdyby jedna z nich, Kopiec Małgorzata, była sprzedawczynią w spożywczym, albo nauczycielką w przedszkolu, wrażenie byłoby całkiem inne.
        • rannie.kirsted Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 18:42
          faktycznie, kopiec sprzedawczyni w spozywczaku nalezala by do grupy szlachetnych biednych, a tak kopiec salome wlascicielka solarium nalezy do grupy hurtownikow i wlascicieli pizzerii, co ksiazki pila obcianaja zeby sie na polce zmiescily.
    • ginny22 Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 18:45
      Jak dla mnie tam jest pogarda MM wobec sióstr Kopiec. Ich imiona, ich plebejskie zawody (tak jakby żadna nie mogła zostać sprzedawczynią, pielęgniarką, cokolwiek), ich poświęcenie jakże nieważnym sprawom ciała...
      • dakota77 Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 18:48
        O, chyba to ostatnie najgorsze;-)
      • rannie.kirsted Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 18:54
        arleta jest znana fryzjerka, to moze esmeralda wreszcie w miare regularnie sie czesze. w gimnazjum byla przeciez masywna osobniczą z twarzą calkowicie zaslonieta wlosami- coz za kontrast wobec milady pyziak...
      • ding_yun Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 19:03
        ginny22 napisała:

        > Jak dla mnie tam jest pogarda MM wobec sióstr Kopiec. Ich imiona, ich plebejski
        > e zawody (tak jakby żadna nie mogła zostać sprzedawczynią, pielęgniarką, cokolw
        > iek)

        Ale czemu zawód fryzjerki ma być plebejski w przeciwieństwie do zawodu sprzedawczyni?
        Jakby MM uczyniła z sióstr Kopiec odpowiednio ekspedientkę w warzywniaku i pielęgniarkę zamiast fryzjerki i kosmetyczki to można by się było przyczepić, że tak pogardza tymi zawodami, że nawet nie chce o nich pisać. Jak napisała, to też jest źle.
        • kajaanna Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 19:16
          > Ale czemu zawód fryzjerki ma być plebejski

          Bo wygenerowała na głowie Laury jakieś Bór-wie-co, które trzeba było zmyć, rozczesać i unicestwić, uplatając w tym miejscu prapiastowską kosę, zdobną w białe róże.

          PS Na ilustracji widzimy warkocz nieomal do pasa, więc spleciony musiał być z włosów znacznie dłuższych. Ona miała te włosy do kolan?
          • buka_z_muminkow Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 19:23
            Prawdopodobnie miała włosy sięgajace pupy (mialam kiedyś włosy tej długości i zaplecione w warkoczy były mniej-więcej takie, jak u Laury).
            • rannie.kirsted Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 19:46
              a w ogole, to niezle jej urosly od czarnej polewki do sprezyny.. w CzP ma wijace sie fale i loki mniej wiecej do ucha, w Sprezynie - czarne piora do polowy plecow albo i dluzsze...
              • buka_z_muminkow Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 20:25
                CP dzieje się w 2004, Sprężyna w 2008.
                To wystarczająco dużo czasu, aby włosy tak urosły :)

                Dla przykładu - w lutym obcięłam włosy do długości "do szyi". W tej chwili włosy sięgają mi do biustu. Przy tym tempie rośnięcia po kolejnych kilkunastu miesiącach byłyby bardzo długie - ale chyba prędzej wybiorę się do fryzjera :-)
              • krakowska_poziomka Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 20:32
                z włosami Laury było tak:
                TiR(1999)-długie, Języki Trolli (2004)-krótkie i zielone, Żaba(2004)-krótkie i czarne, Czarna Polewka (2004)-już nieco dłuższe, Sprężyna(2008)-dość długie, jeśli Adam je całuję, kiedy ona wsiada do autobusu.
                Akcja McDusi dzieję się w 2009 jeśli ostatnie ścięcie nastepiło na początku 2004, to można liczyć, że od prawie 5 lat włosy zapuszcza, więc miała prawo mieć długie :).
          • mkw98 Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 20:21
            Ale z tego co pamiętam, krytyka fryzury to nie jest narracja odautorska tylko poglądy Józinka.
            • buka_z_muminkow Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 20:30
              O "fryzjerskim kiczu" słyszymy akurat z ust Adama, co sprawiło, że zrobiło mi się przykro - przecież ten "fryzjerski kicz" to była fryzura ślubna Laury, coś, w czym miała wyglądać pięknie z okazji ich ślubu :( Inna sprawa, że ten kicz był potargany po bieganiu w śniegu i po płaczu - niemniej jednak dla Adama misterna fryzura to kicz i już...

              Jożinowymi tekstami odnośnie fryzury bym się nie przejmowała - on nigdy nie lubił damskich fryzur - chociażby "wyczesz te śmieci z głowy" jako komentarz do spinek Łusi w "Spręzynie"...

              • kopiec_esmeralda Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 20:34
                Może ta zbieżność z Józinkową upodobań estetycznych naszadama zaowocuje za chwilę zakazem malowania się Laury?
              • mkw98 Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 20:46
                Zajrzałam do książki i to jednak są myśli Józinka (str. 230). Chyba, że sformułowanie "fryzjerski kicz" pada gdzieś jeszcze.

                Tak w ogóle to zeźlił mnie wątek zniszczonej fryzury i szlachetnej prostoty warkocza przeciwstawionej kunsztownemu upięciu, bo sama miałam w dniu ślubu fryzurę à la tort Bernarda Żeromskiego (ze ślimaczkami z włosów itp.) i bardzo mi się ona podobała. ; )
                Niemniej nie widzę tu odautorskiej krytyki gustu Arlety - jest krytyka józinkowa. Li i jedynie.

                buka_z_muminkow napisał(a):

                > O "fryzjerskim kiczu" słyszymy akurat z ust Adama, co sprawiło, że zrobiło mi s
                > ię przykro - przecież ten "fryzjerski kicz" to była fryzura ślubna Laury, coś,
                > w czym miała wyglądać pięknie z okazji ich ślubu :( Inna sprawa, że ten kicz b
                > ył potargany po bieganiu w śniegu i po płaczu - niemniej jednak dla Adama miste
                > rna fryzura to kicz i już...
                >
                > Jożinowymi tekstami odnośnie fryzury bym się nie przejmowała - on nigdy nie lub
                > ił damskich fryzur - chociażby "wyczesz te śmieci z głowy" jako komentarz do sp
                > inek Łusi w "Spręzynie"...
    • kopiec_esmeralda Re: Siostry Kopiec 06.10.12, 18:55
      Jest widoczna pogarda, jeśli nie wyrażona wprost ustami Laury, to odnarracyjna. Pretensjonalne imiona, zawody prowadzące do zbijania kasy na ludzkiej próżności - to całkiem nie to, co szlachetne ubóstwo nauczycieli, za to bogatych duchem, czy bibliotekarzy powieściowych, gotowych wydeklamować odpowiednią cytatę rymowana lub łacińską na każdą okazję, a i bez też chętnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka