meduza7
06.10.12, 17:02
W natłoku wątków okołomagdusiowych nie mogę niestety znaleźć, gdzie było to, do czego chcę się odnieść, więc wybaczcie, ale zakładam nowy (by ten natłok powiększyć ;) ).
Otóż ktoś stwierdził, że MM wyraża pogardę dla plebejskich zawodów sióstr Kopiec. Nie wydaje mi się. Mając wczoraj McDusię w rękach, sprawdziłam ten fragment i była tam tylko wzmianka, że siostry Kopiec zajęły się szeroko rozumianym wizażem i wyliczenie, co która robi: jedna jest fryzjerką, druga manikiurzystką, trzecia bodaj protetyczką, czwarta ma solarium. Pogardy nie stwierdziłam. Dodatkowo Laura wspomina, że zawsze raczej lubiła Esmeraldę Kopiec, bo była bardzo rzeczowa i konkretna. Co prawda motyw z zaproszeniem jej na wesele jest trochę dziwny, bo wskazuje na to, że Laura nie miała żadnych bliższych koleżanek czy przyjaciółek i teraz, w sumie przypadkowo trochę, zaprasza koleżankę z podstawówki, którą może i lubiła, ale przez lata nie utrzymywała kontaktu...