Nie rozumiem o co Wam chodzi

06.10.12, 22:10
No,naprawdę czytam i dziwię się tej wszechobecnej krytyce. Dla mnie to najnormalniejsza pod słońcem i naprawdę udana powieść. Chcę takich więcej i więcej. Czepiacie się po prostu i tyle. Świetna powieść, nie widzę tam żadnej przesady no może faktycznie to potrząsanie. Poza tym dla mnie jest to stara dobra Musierowicz na której książkach się wychowałam i której zawdzięczam to że w tej chwili nie wycieram rynsztoka ( rynsztoku?) !
    • anutek115 O to: 06.10.12, 22:20
      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139411709,139411709,A_mnie_brakuje_przeslania.html
      I to:

      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139360526,139360526,Czym_zawinila_Ida_.html
      I jeszcze o to:

      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139351759,139351759,Donos_na_Bernarda.html
      O, albo o to:

      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139348985,139348985,jeszcze_watek_okolopyziakowy_.html
      A nade wszystko o to:

      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139337732,139337732,Co_to_q_jest_.html
      I o parę jeszcze innych rzeczy, co się będziemy powtarzać...
      • moleslaw Re: O to: 06.10.12, 22:35
        E tam ,przesadzacie i tyle. Nie widzę żadnej karykatury Iduni mojej ukochanej. To pierwsze. Co do Bernarda to przypominam Wam że zawsze Jeżycjada pokazywała to co aktualnie się dzieje w PL a nie zacniecie mi tu pisać że wszyscy bez wyjątku podatki od wszystkiego płacą.Pyziak , Janusz vel Juliusz udał się świetnie jako osobnik któremu coś tam w życiu nie wyszło no nie takie tam coś tam prawda?
        • dakota77 Re: O to: 06.10.12, 22:41
          moleslaw napisała:

          Janusz vel Juliusz udał się świetnie jako osobnik któremu coś tam w życiu nie wyszło no nie takie tam coś tam prawda?

          A tak bardziej po polsku takie cos tam prawda?
        • verdana Re: O to: 06.10.12, 22:44
          Naprawdę uważasz, ze wytykanie gościom, ze są za grubi i za dużo jedzą, to nie jest karykatura? Że wymyślanie gościowi, który zajmuje się dzieckiem gospodarza,z ę robi to źle, to nie jest skrajna niewdzięczność? Że nie zajmowanie się w ogóle własnym dzieckiem jest godne pochwały?
          No i rozumiem,że pochwalasz uczenie młodzieży, aby nie płaciła podatków, bo jesli nie wszyscy płacą, to trzeba być frajerem, zęby płacić samemu.
          • moleslaw Re: O to: 06.10.12, 23:23
            Verdano jeszcze nie przeczytałam całości zatem pozwolisz że jutro odpowiem? Na razie pisałam o tym co zdołałam przy migrenie przeczytać jestem na 217 stronie.
            • moleslaw Re: O to: 06.10.12, 23:40
              Nie pamiętam już kto i w tórym wątku zacytował scenę z Januszem idącym do łazienki. To jest ponieżej krytyki że zacytowano zdanie wyrwane z kontekstu, czytane w zwiążku z całą sceną jak najbardziej ma sens. Wstydziłabym się w ten sposób postępować, to nie fair. Zresztą ja jak już pisałam wcale nie widzę gniota a dobrą książkę i obawiam się że czas faktycznie zmienić nazwę forum ze względu na brak fanów ot co a nie na pisarkę.
              • kopiec_esmeralda Re: O to: 07.10.12, 06:20
                . Zresztą ja jak już pisałam wcale nie widzę gniota a
                > dobrą książkę

                No jasne, ze możesz tak widzieć. A jakieś konkretne argumenty ZA?
              • mkw98 Re: O to: 07.10.12, 10:50
                Molesław, specjalnie znalazłam to zdanie i muszę przyznać, że choć w wielu kwestiach się z Tobą nie zgadzam, to tu chętnie przyznam Ci rację. Ot, zdanie jak zdanie.
              • ginny22 Re: O to: 07.10.12, 20:33
                Mozliwe, że to ja cytowałam ;) Z całą świadomością, że dowcip polega na braku kontekstu. Nie czynię jednak z tego zarzutu MM - ot, nieprzemyślenie tego, jak zdanie będzie brzmiało samo w sobie - a brzmi zabawnie.
        • mary_ann Re: O to: 07.10.12, 10:48
          Co do Bernarda to przypominam Wam że zawsze Jeżycjada pokazywała
          > to co aktualnie się dzieje w PL a nie zacniecie mi tu pisać że wszyscy bez wyj
          > ątku podatki od wszystkiego płacą

          Tyle tylko, że do tej pory jasne było, że wszyscy przyjaciele Borejków to ludzie wprawdzie miewający swoje słabostki (jak wszyscy), ale jednak prawi. Tym różnili się od chłystków z ulicy, od małych Lisieckich czy późniejszego Pyziaka. Teraz okazuje się, że niepłacenie podatków może być przejawem zwykłej zaradności (albo uroczego. niewinnego zapominalstwa?) skądinąd przemiłej postaci.
        • bupu Re: O to: 07.10.12, 15:15
          moleslaw napisała:

          > E tam ,przesadzacie i tyle. Nie widzę żadnej karykatury Iduni mojej ukochanej
          > . To pierwsze. Co do Bernarda to przypominam Wam że zawsze Jeżycjada pokazywała
          > to co aktualnie się dzieje w PL a nie zacniecie mi tu pisać że wszyscy bez wyj
          > ątku podatki od wszystkiego płacą.

          A ja przypominam, że Bernard jest, do jasnej deutery, postacią pozytywną. A jego niepłacenie podatków NIE zostało napiętnowane jako postępek naganny. Znaczy przesłąnie jest jasne: rżnięcie Ojczyzny kochanej na podatkach jest w porządku. Jesteś pewna, że tego akurat chcemy małoletnich adresatów dzieła uczyć?
          • jottka Re: O to: 07.10.12, 15:29
            > moleslaw napisała:

            > E tam ,przesadzacie i tyle. Nie widzę żadnej karykatury Iduni mojej ukochanej


            ale ta scena z idą, magdą i pierogami znajduje się w książce w takiej wersji, w jakiej ją na forum zacytowano? bo jeśli tak, to chyba nie chciałabym się znaleźć u ciebie w gościnie z obawy o to, jak byś mnie mogła potraktować, skoro zachowania idy nie uważasz za karykaturalne (a to jest najłagodniejsze z możliwych określeń)...


            a co do bernarda, to już napisano iks razy o co idzie - o absurdalną konstrukcję bohatera pozytywnego, który 20 lat po upadku komuny jako uznany artysta użytkowy pracuje na czarno i się tym chwali. i którego postępowanie autorka najwyraźniej również pochwala, skoro, jak wnoszę, nie ma nigdzie krytyki tego niepatriotycznego zachowania (płacenie podatków to jedna z ważnych cnót obywatelskich).
    • el_la Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 15:32
      Przeciez to nie jest żywot świętych. Aby urealnić postacie w Jeżycjadzie nie mogą być one wolne od słabostek, pomyłek, grzechów i grzeszków. Własnie to "uświęcanie" jest nieprawdopodobne - 16-letni Józinek przyszedł do domu kompletnie zamroczony alkoholizowanym kremem i na dokładnie miał pojęcia, że pił alkohol? Chyba lepiej, gdyby świadomie poeksperymentował, po czym oznajmił, że to nie dla niego. Bernard działający w szarej strefie jest dużo bardziej wiarygodny i wcale przez to nie mniej sympatyczny, aczkolwiek w celach dydaktycznych dla nastoletnich czytelników można by było delikatnie wspomnieć, że to nie uchodzi.
      • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 15:41
        trochę nie rozumiem sensu twojego posta... ale zasadniczo idzie o to, że powieść dydaktyczna ma jak najbardziej przedstawiać chwile upadku w życiu człowieka oraz ciemne strony jego, tyle że powinna również wskazać, że to właśnie - tadam! - chwila upadku/ ciemna strona, a dalej ukazać pokajanie się i chwalebne podniesienie się z prochu i pyłu:)

        a jakąż piękną mogłaby być wizja bernarda idącego ze szlochem donieść na siebie do skarbówki:)
        • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 19:55
          Przeczytałam dwa razy, zaraz będze trzeci. Nijak nie mogę się z Wami zgodzić tzn. z tymi osobami które rzuciły się na książkę i autorkę niczym hieny na rzez. Owszem są pewne momenty w których bohaterowie powinni być może zareagować inaczej,idealniej grzeczniej i tak dalej. Jednak to że Józef potraktował Magdę jak potraktował było dla mnie w miarę wiarygodne. O 100% zgodności w poglądach z Idą nie wspomnę. Przypominam że Ida wróciła do domu zmęczona,przemarznięta myśląć o ciepłej kąpieli i wygodnym łóżku a to nici z planów. Biorąc pod uwagę nastrój nie ma się co dziwić reakcji. Poza tym już za chwilkę Ida syna przeprasza. Znamy Idunię od lat nastoletnich zawsze była w gorącej wodzie kąpana, zawsze kierowała się impulsem nie do ońca być może pomyśliwszy o tym cy dobrze robi. Pamiętacie ja opowiadała o awanturze nad morzem a stryj prostestował że jeśli już to w tej awanturze krzyczała najwyżej ona? A jak pomalowała Lisieckich?A jak samochód gburowi zarysować chciała? Ta sama impulsywność zresztą pomogła jej odpowiednio zareagować przy ratowaniu Lisieckiego jak i Krzysia. Przeróżne za to ją spotykały skutki tych działań to fakt. A smalec w pierniku? A kłótnie z Patrycją o jedzenie właśnie?Moim zdaniem to bardzo onsekwentnie prowadzona postać, reakcja być może nieadekwatna do wydarzenia za to jak najbardziej charakterystyczna dla Idusi.
          • mkw98 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:00
            Ale zważ, że Idusia w "Idzie sierpniowej" ma lat piętnaście.
            • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:07
              Owszem jak widać histeria jej z wiekiem nie przeszła ;-)
          • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:06
            A to jej gadanie w CR do Józinka ? Toż to to samo.

            Ktoś zarzucił w tórymś wątu że Bernard nie znał Janusza a zwraca się do Niego per "człowieku z zyciorysem". Przypominam zatem a przemyślałam to dokładnie że B. jest mężem Anieli, łamczuchy dość bliskiej przyjaciółki Gabrysi.Zatem zapewne zna wszystko z ust swej żony.Tak to zwykle bywa że tego typu rzeczy mężowi opowiadamy i to zapewne nie raz. Ma pełne prawo znać historię Janusza i Gabrysi. Jest w tym całkiem wiarygodny.

            Łusia jest jednym z najbardziej lubianych przeze mnie postaci dziecięcych, ma świra na punkcie gramatyki i błędów językowych smam zaś popełnie niejeden prawda? Myślę że porzez to autorka chciała by postać była bliższa przeciętnym ludziom nie kończącym uniwerku w wieku 10 lat. "Poniekąd" Łusi jest tu mrugnięciem ku czytelnikowi, sama autorka pryznaje że co jakiś czas dziewczynka zmienia ulubione słowo oczywiście go nadużywając. Odebrałam to jako nadanie cechy irytującej ale i pozytywnie mającej usposobić czytelnika.
            • piotr7777 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:36

              > Ktoś zarzucił w tórymś wątu że Bernard nie znał Janusza a zwraca się do Nieg
              > o per "człowieku z zyciorysem". Przypominam zatem a przemyślałam to dokładnie ż
              > e B. jest mężem Anieli, łamczuchy dość bliskiej przyjaciółki Gabrysi.Zatem zape
              > wne zna wszystko z ust swej żony.Tak to zwykle bywa że tego typu rzeczy mężowi
              > opowiadamy i to zapewne nie raz. Ma pełne prawo znać historię Janusza i Gabrysi
              > . Jest w tym całkiem wiarygodny.

              Zgoda - problem w tym, że Bernard nigdy wcześniej Janusza nie widział. To znaczy - jeśli uznać, że poznał Anielę w czasie studiów, Aniela była przyjaciółką Gabrieli (najlepszą - jak jest powiedziane w Noelce), a studia (powiedzmy 5-letnie) Bernard z Anielą skończyli najpóźniej w 1987 r. to teoretycznie mogło dojść do spotkania Janusza z Bernardem w roku, powiedzmy 1984 (ale wtedy Bernard musiałby w czasie wspólnych studiów być w kręgu bliskich przyjaciół Anieli a wiemy, że tak nie było).
              Owszem Bernard mógł domyśleć się metodą dedukcji, że ponury facet siedzący u Borejków to ów tajemniczy ojciec Laury, ale z opisu wynika, że on to po prostu wie a nie się domyśla. Więc zasadne jest pytanie skąd.
              • dziennik-niecodziennik Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 10:23
                > Owszem Bernard mógł domyśleć się metodą dedukcji, że ponury facet siedzący u B
                > orejków to ów tajemniczy ojciec Laury, ale z opisu wynika, że on to po prostu w
                > ie a nie się domyśla. Więc zasadne jest pytanie skąd.

                Laura zaprosiła ojca na śłub. powiedziała o tym Pyzie, Pyza Fryckowi, Frycek Żabie, Żaba Żeromskiemu, a Żeromski ojcu. ojciec zas głupi nie jest i widząc obcego faceta i wyczuwajac atmosfere od razu skojarzył.
                :)
          • slotna Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:23
            > Pam
            > iętacie ja opowiadała o awanturze nad morzem a stryj prostestował że jeśli już
            > to w tej awanturze krzyczała najwyżej ona?

            Nie, pamietamy jak opowiadala o awanturze nad Drawskiem.
            • jottka o scenę z pierogami nam chodzi 07.10.12, 20:35
              bo skrzętnie się do niej nie odnosisz, a mnie ona najbardziej interesuje. powtórzę - jeśli forum zacytowało poprawnie, to ta scena dyskwalifikuje idę jako impulsywną, ale o złotym sercu dziewczynę oraz jej rodzinę jako ludzi kulturalnych, nie mówiąc już o tym cieple i jakie tam jeszcze komunały padają. wyjaśnień, dlaczego tak uważamy, padło już iks w sąsiednich wątkach.
            • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 08:24
              slotna napisała:

              > > Pam
              > > iętacie ja opowiadała o awanturze nad morzem a stryj prostestował że jeśl
              > i już
              > > to w tej awanturze krzyczała najwyżej ona?
              >
              > Nie, pamietamy jak opowiadala o awanturze nad Drawskiem.
              >

              Racja, moja pomyłka :-)
        • a_weasley Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 20:10
          Jottka napisała:

          > trochę nie rozumiem sensu twojego posta... ale zasadniczo idzie o to, że
          > powieść dydaktyczna ma

          ...a jak już jest to, co powinna powieść dydaktyczna, to wtedy będzie można zjechać autorkę za dydaktyzm.
          Communis opinio fori jest bowiem, że autorka popada w dydaktyzm i zamiast życia takim, jakim jest, i Polaków takich, jakimi są (scil. jakimi ich widzą komentujący), pokazuje życie takim, jakim by chciała, żeby było, i Polaków takich, jakimi chciałaby ich widzieć. No to proszę, macie człowieka, który zarabia w szarej strefie, i jego otoczenie, którego to nie bulwersuje.
          Ciekawe, czy Tomcio Kowalik zapłacił podatek od swojego mikołajstwa, a Terpentula wykazała każdą złotówkę zarobioną na handlu w przejściu podziemnym.
          • jottka Re: Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 20:33
            a_weasley napisał:

            > ...a jak już jest to, co powinna powieść dydaktyczna, to wtedy będzie można zjechać autorkę za dydaktyzm.

            a poza tym jeśli rozmówca mówił co innego, to tym gorzej dla rozmówcy?


            > Communis opinio fori jest bowiem, że autorka popada w dydaktyzm

            nie, że popada w grafomanię. a przy okazji zapomina o tym, że sama chce, by jej powieści mienić dydaktycznymi.


            > i zamiast życia takim, jakim jest, i Polaków takich, jakimi są (scil. jakimi ich widzą komentujący), pokazuje życie takim, jakim by chciała, żeby było, i Polaków takich, jakimi chciałaby ich widzieć. No to proszę, macie człowieka, który zarabia w szarej strefie, i jego otoczenie, którego to nie bulwersuje.

            znaczy mam rozumieć, że to jest ten wymarzony obraz kraju dla autorki?


            > Ciekawe, czy Tomcio Kowalik zapłacił podatek od swojego mikołajstwa, a Terpentula wykazała każdą złotówkę zarobioną na handlu w przejściu podziemnym.

            wprawdzie napisałam wyżej o uznanym artyście zarabiającym na czarno "20 lat po upadku komuny", ale to by nie pasowało do odpowiedzi, nieprawdaż?
            • a_weasley Re: Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 21:09
              Jottka scripsit:

              >> i zamiast życia takim, jakim jest, i Polaków takich, jakimi są
              >> (scil. jakimi ich widzą komentujący), pokazuje życie takim, jakim by chciała,
              >> żeby było, i Polaków takich, jakimi chciałaby ich widzieć. No to proszę,
              >> macie człowieka, który zarabia w szarej strefie, i jego otoczenie, którego
              >> to nie bulwersuje.

              > znaczy mam rozumieć, że to jest ten wymarzony obraz kraju dla autorki?

              Rozum jak chcesz, ale ja tego nie napisałem. Wskazałem, że tutaj właśnie autorka opisuje polską rzeczywistość taką, jaką ona jest.

              >> Ciekawe, czy Tomcio Kowalik zapłacił podatek od swojego mikołajstwa,
              >> a Terpentula wykazała każdą złotówkę zarobioną na handlu w przejściu podziemnym.

              > wprawdzie napisałam wyżej o uznanym artyście zarabiającym na czarno
              > "20 lat po upadku komuny", ale to by nie pasowało do odpowiedzi, nieprawdaż?

              A ja napisałem o innych osobach, które również po upadku komuny osiągały dochód i zachodzi uzasadnione podejrzenie, że nie płaciły od niego podatku. Taka sama cnota obywatelska dla Bernarda jak dla Tomcia.
              Z mojej strony w tym wątku EOT co do podatków, ponieważ na ten sam temat toczy się dyskusja w osobnym wątku:
              forum.gazeta.pl/forum/w,25788,139351759,139351759,Donos_na_Bernarda.html
              • jottka Re: Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 21:23
                to już tylko gwoli uciechy foruma, skoro brak ci argumentów - wymieniłeś tylko dwa domniemane przykłady z tej samej powieści, rozgrywającej się pod koniec 1991 roku, czyli na samym początku reform balcerowicza. przekonanie, że płacenie podatków jest częścią obywatelskiego etosu w praktyce wówczas nie istniało:

                "Jak mówi Hubert Mikołajczyk, wprowadzenie [w 1993 roku] obowiązującego dziś systemu podatkowego przyniosło jeden - może niewymierny - ale bardzo ważny efekt. Polacy poczuli się współgospodarzami kraju. Wcześniej wydawało się im, że nie płacą podatków, wszystko jest wspólne albo niczyje. Skoro dziś ktoś narzeka, "co oni wyprawiają za moje podatki", to znaczy, że reformę warto było robić. Teraz przynajmniej część podatników ma inne oczekiwania od państwa, bo odczuwa na własnej skórze, że jak państwo daje, to najpierw musi zabrać. Wcześniej państwo niby nie zabierało, a dawało albo było oczekiwanie, że dawać powinno."

                www.money.pl/podatki/historia_pitu/jak_w_polsce_wprowadzono_pit/

                ale "mcdusia" rozgrywa się dwadzieścia lat później i fakt, że autorka tego w swej powiastce dydaktycznej nie zauważa, budzi pewne podejrzenia co do deklarowanego przez nią, a i przez ciebie, realizmu z jednej, a właściwych wzorców dla młodzieży z drugiej strony.
                • a_weasley Re: Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 21:31
                  To musi być młody czlowiek, skoro nie pamięta, że za komuny PIT-u nie było, a i tak mówilo się "za nasze pieniądze" (vide Rejs: "No i, panie, i kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci... My płacimy. To nasze pieniądze są, proszę pana").
                  Dalej wątpię, by Terpentula miała zarejestrowaną działalność, a ten wymóg w 1991 r. istniał.
                  Dalej obstaję, że Bernard, który CZĘŚCI dochodów nie ujawnia, jest realistyczny, a ewentualne oburzenie Borejków byłoby właśnie triumfem dydaktyzmu nad rzeczywistoscią.
                  I dalej namawiam, by o Bernardzie i podatkach rozmawiać (jeśli ktoś rzeczywiście ma coś do powiedzenia) w wyspecjalizowanym wątku. Nie ma co dublować.
                  • jottka Re: Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 21:36
                    czy ja dobrze widzę? a nie eot miał być? a w ogóle dlaczego nie dyskutujesz w wątku sąsiednim?

                    i tu sobie sama odpowiem - pewnie dlatego, że w żadnym nie możesz dostrzec, że forum nie czepia się istnienia czarnorynkowej działalności jako takiej, tylko a/ skojarzenia jej w wyjątkowo bezmyślny sposób z rysowaną tak a nie inaczej postacią bernarda, b/ wyraźnej pochwały autorki dla takiej działalności, co w roku 2012 w powiastce moralno-patriotycznej przykro zgrzyta. lepszy taki patriota, co płaci podatki, niż taki, co tylko z uniesieniem wierzyńskiego (czy kto to był) cytuje.
                    • a_weasley Re: Chcieliście prawdziwą Polskę, no to ją macie 07.10.12, 21:39
                      Jottka napisała:

                      > czy ja dobrze widzę? a nie eot miał być?

                      Nadal namawiam, żeby rozmawiać o Bernardzie i podatkach tylko tam.

                      > a w ogóle dlaczego nie dyskutujesz w wątku sąsiednim?

                      Owszem, dyskutuję, o czym doskonale wiesz, boś sama dopiero co tamże pisała.
        • kosheen4 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:34
          jottka napisała:

          > a jakąż piękną mogłaby być wizja bernarda idącego ze szlochem donieść na siebie
          > do skarbówki:)

          Dzień dobry, kobieto z biurokracją! :-)
          • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:36
            chciałaś powiedzieć - kobieto z wizją:)

            • kosheen4 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:39
              jottka napisała:

              > chciałaś powiedzieć - kobieto z wizją:)

              ty - tak, ale ja sobie wyobraziłam Bernarda w urzędzie. ewentualnie: wyznaj mi, kobieto z formularzem, co mam zrobić? :)))
              • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:03
                no sama widzisz, jak się od razu wyobraźnia uruchamia:)
        • dziennik-niecodziennik Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 10:19
          > a jakąż piękną mogłaby być wizja bernarda idącego ze szlochem donieść na siebie
          > do skarbówki:)

          wyrzuciliby go w drugiej minucie słowotoku i tyle z samodonosu by bylo :D
    • klymenystra Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 20:58
      A ja temu forum zawdzięczam, że zaczęłam patrzeć krytycznie na książki i widzieć coś poza komentarzem odautorskim.
      • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:03
        tkoboska, klymenystra, co się dzieje??? siadaj, uspokój się, będzie dobrze! co ty opowiadasz, że wcześniej na książki nie patrzyłaś okiem krytycznym???
        • klymenystra Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:15
          Nieno, serio. Tutaj przylazłam, jak miałam 18 lat. Wcześniej książki podobały mi się albo nie, wiedziałam, co mniej więcej lubię, ale nie zastanawiałam się nad tym, skąd się bierze to lubienie. Literaturę raczej odczuwałam niż analizowałam. A tutaj zobaczyłam, że można też inaczej.
          • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:25
            a-ha... to ja nie wiem, co powiedzieć:( nieletnim dziecięciem będąc, liczyłam potomstwo ojcu zadżumionych i tropiłam nieścisłości w wieku emilii korczyńskiej z "nad niemnem", cholera. niewiele mi, jak widać, brakowało do stania się upiorną łusią...
            • klymenystra Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:46
              No właśnie ja nie. Za to byłam jak Łusia - tropiłam literówki, błędy gramatyczne i dziwności językowe.
              • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 07.10.12, 21:55
                patrz <chlipie wzruszona> mogłyśmy połączyć siły!
                • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 07:10
                  Spokojnie do sceny z pierogami w opisie dotrę :-)
                  Powtarzam za bohaterem z HP że to jest obraz Polski jaka jest, podobnie z JT ot co. Co do podatków to kiedyś na forum gazety ( nie pamiętam konkretnie) padło pytanie do osób wszech i wobec ogłaszających ich płacenie ( nie żebym chwaliła unikanie) czy płacili podatek od prezentów i otrzymanych na omunię porze dzieci pieniędzy? No ciekawam? O płaceniu podatów od jakiejś tam kwoty pieniędzy pozyczonych czy dostanych od ogoś tam nie wspomnę. Po prostu nikt albo przynajmniej większość tego nie robi. Zaznaczam że wcale ale to wcale nie popieram Bernarda, odnoszę się tylko do wiarygodności postaci.
                  • meduza7 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 07:47
                    No ale przecież Bernard nie dostawał od nikogo prezentów ani sam swoich tortów w prezencie nie dawał (przynajmniej nie zielonym hochsztaplerom), tylko piekł je w celu czysto zarobkowym i zrobił sobie z tego źródło utrzymania. To całkiem inna sytuacja, niż pieniądze na komunię!
                    • kopiec_esmeralda Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 07:54
                      Zastanawiam się, jak ta jego "firma'' działała, przecież nie kupuje się tortów od byle nieznajomego kogo, bo salmonelle, haccapy itp. - ale w cukierniach lub od zaprzyjaźnionych, czy choćby znajomych osób. Czyżby Bernard miał tylu znajomych, w tym hochsztaplerów? Jeśli tak, to dlaczego wyrażał się o swoich kolegach z pogardą? O ile znam życie, to poznańscy hochsztaplerzy kupują torty od Sowy, a nie od pokątnych wytwórców :)
                      • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 08:12
                        Tam firma. Biorą gdzie taniej.
                      • meduza7 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 08:13
                        Ja jeszcze ewentualnie widzę to tak, że Bernard był podwykonawcą, zatrudnionym dla kogoś może nie na czarno, ale za jakąś najniższą stawkę (umowa zlecenie czy o dzieło), a resztę pieniędzy dostawał "pod stołem". W ten sposób mamy rozwiązaną i kwestię faktur, i ukrywania dochodów.
                    • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 08:11
                      Dokładnie ta sama unikanie płacenia podatków.
                  • klymenystra Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 08:13
                    Ale po co MM pisala o tym US? Mogla spokojnie pominac i tyle.
                    • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 08:28
                      Może po to bypokazać prawdziwy obraz PL gdzie podatki niejednego już pożarły żywcem.
                      • verdana Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 09:12
                        Czyli innymi słowy, po to, aby pokazać młodzieży, że nalezy podatków nie płacić, a potem narzekać na marną służbę zdrowia i oswiatę? Bo podatki nas zżerają żywcem, a lekarz i szkoła nam się należą ot tak - po prostu?
                        • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 09:37
                          verdana napisała:

                          > Czyli innymi słowy, po to, aby pokazać młodzieży, że nalezy podatków nie płacić
                          > , a potem narzekać na marną służbę zdrowia i oswiatę? Bo podatki nas zżerają ży
                          > wcem, a lekarz i szkoła nam się należą ot tak - po prostu?

                          Verdana wiecznie na tym forum padał zarzut że ksiązki MM nieżyciowe są, jak dostaliście życiową to też jest zle. Borejkowie najpierw byli zbyt idealnia a jak autorka pokazuje jaieś wady to dalej huzia na Józia. Tak zle i tak niedobrze. Ja wiem że jeszcze się taki nie urodził .... ale na miłość boską nie czepiajmy się już dosłownie wszytkiego.

                          Nie wiem czy pamietacie że w starej J ojciec B. palił papierosa? I co było ? Znikły nałogi bo sdydaktyzmn i nie można pokazać że pozytywny bohater itd. jak tak się stało to rodzina B. była nierealna i niezyciowa. Jak pisarka robi z nich normalniejszych ludzi to zle bo ozytywny bohater nie może .... koszmar. Już lepiej w ogóle nie brać pod uwagę sugestii czytelników.
                          Niejako odgórnie mam na myśli pisząc o rodsinie B. również Bernarda i inne pozystywne istoty z Jezycjady.

                          • meduza7 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 09:50
                            Wyjaśnię to na przykładzie.
                            W "Kwiecie kalafiora" Gaba natyka się na sąsiada, upychającego w piwnicy jakieś mięso, kiełbasy itp. Nielegalnie zdobyte, jak rozumiemy. Sąsiad jej proponuje kawał kiełbasy, żeby nie doniosła (w domyśle, dosłownie tak chyba nie było), ona kiełbasy nie bierze, ale i tak przecież nie donosi. Mamy tu więc prawdziwe życie i niezbyt świetlane jego aspekty, a jednocześnie pozytywna bohaterka odmawia uczestniczenia w tym, co uważa za nieuczciwe, cwaniackie itp. Potem co prawda robi wyrzuty ojcu, że nie umiał się ustawić w życiu tak jak niektórzy ale ostatecznie zgadza się z tym, że lepiej nie mieć kiełbasy, ale za to czyste sumienie.
                            W McD pozytywna postać natomiast cwaniaczkuje zupełnie jak ten sąsiad od kiełbasy, a nawet bardziej i nikt nie ma z tym najmniejszego problemu. Nie staje się to pretekstem do najmniejszej dyskusji.
                          • kopiec_esmeralda Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 10:01
                            Chodzi o to, ze może i autorka zamiary ma szczytne, ale to wszystko się rozjeżdża, nie trzyma tzw. kupy, jest napisane stylem ckliwym, rzewnym, a nieudolnym, postaci z założenia pozytywne są negatywne i vice versa. A to wszystko pod kołderką z lukru i ulepku, okraszone koszarowym humorem i gagami z burleski.
                            No niestety, warsztat padł. Gdyby nie to, może reszta dawałaby się strawić.
                            Ale na pewno nie wiem, bo warsztat padł i leży zimnym trupem :)
                          • klymenystra Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 11:42
                            Ale to jest niezyciowe! Duze firmy, robiac tzw. eventy, sa zmuszone wystawiac faktury. Zamawiaja catering (kwestia Sanepidu), a nie jedzonko od cioci Zosi. Wystepuje czesto na takich imprezach, nie ma mozliwosci, zebym tanczyla bez umowy, zeby zarcie bylo dostarczane ot tak i ogolnie - zeby byla lewizna.
                            • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 11:46
                              no toż wszyscy o tym piszą:( firmie się z rozmaitych powodów nie opłaca brać na imprezy żarcie na lewo, tylko najwyraźniej niektórzy o tym nie wiedzą.
                      • jottka no więc 08.10.12, 09:13
                        molesław, jak ty z takim samym zrozumieniem czytasz zarzuty stawiane przez forum, co i książkę, to ja się nie dziwię, że wcale nas nie rozumiesz...

                        to po kolei:

                        1. nikt tu nie zarzucał autorce, że opisując czarnorynkowe praktyki bernarda, przedstawiła nieprawdziwy obraz kraju;

                        2. zarzuca się jej natomiast, że - przede wszystkim - te czarnorynkowe praktyki pochwala, to znaczy bohater pozytywny dopuszcza się ich regularnie i z przekonaniem, a ta jego działalność nie jest stosownie skomentowana (że to nieładnie i że jedną z obywatelskich cnót jest właśnie płacenie podatków).

                        3. pomniejszym już zarzutem jest absurdalne przedstawienie tego rodzaju działalności na czarno - torty na lewo można piec raz w czas na zaprzyjaźnione wesele bądź dla kilkorga znajomych, ale szeroka działalność bezpośrednio dla firm jest nierealna, też opisywano już na forum dlaczego.
                  • paszczakowna1 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 09:37
                    >Co do podatków to kiedyś na forum gazety ( nie pamiętam konkretnie) pa
                    > dło pytanie do osób wszech i wobec ogłaszających ich płacenie ( nie żebym chwal
                    > iła unikanie) czy płacili podatek od prezentów i otrzymanych na omunię porze dz
                    > ieci pieniędzy? No ciekawam

                    Nie wiem w jakim środowisku ty się obracasz, ale doprawdy nie sądzę, by wiele dzieci otrzymywało na komunię prezenty o wartości powyżej 4 902 zł (7 276 zł w przypadku ciotek, dziadków itd).
                    • jottka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 08.10.12, 10:04
                      eno, paszczakówna, co ty tu z argumentami do koleżanki wyskakujesz?:) koleżanka twardo unika odpowiedzi na pytania konkretne, za to zajadle polemizuje z czymś, czego nikt nie zarzuca.
                      • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 07:14
                        Dobra dochodzę do tych nieszczęsnych pierogów. Owszem scena jest nienajgrzeczniejsza to fakt. Tylko że w momencie wejścia Idy Józef mysli "o zacznie się kolejna fala nietaktów" i faktycznie Ida wyskakuje na Magdę ,która je chipsy że jeszcze nie ma aż taiej złej cery itp bo organizm się nie zbuntował bla bla to scena pierwsza z jedzeniem.
                        Druga to te pierogi. Ida mówiąc o niedosycia itd. jednoceśnie pożera je z apetytem. I teraz tak. Chyba każdy w rodzinie ma jakąś tam cioctę czy inną potworę mówiącą bez ogróek co myśli,wykle młodzież za taim ciotkami nie przepada ale cóż są. I autorka z Iduni taką złośliwą ciotkę zrobiła. TO Ida kupiła mamie "Drugą i trecią młodośc kobiety" ,to Ida wytyka Gabie żeby już może nie jadła a potem Patrycji zajadającej się bodaj słodkim jakimś. POnownie napiszę iż prez to Ida jest dużo bardzej wierygodna niż bez tego. A czy nastolatce powinna ta mowić? Oczywiście że nie. No ale sami prosiliście o to by Borejkowie nie byli takimi chodzącycmi ideałami. To nie są i znowu zle.

                        Scena z piwnicy faktycznie całiem dobrze przytoczona i rozumiem o co Wam chodzi, jednakże wielokrotnie czepialiśmy się tu ojca B. że w "Kwiecie kalafiora" kupuje książki zamista jedzenia czy słodyczy prawda? Nie pamiętam by ktoś wprost napisał że powinien brać przykład z bardziej życiowych sąsiadów ale odebrac ta to szło. I znowu zle jest.

                        Wiem na każdego bat się znajdzie.
                        • kkokos Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:27
                          > Wiem na każdego bat się znajdzie.

                          ale wiesz, że ty swoimi postami jakbyś się zaparła za wszelką cenę udowodnić (no, ambicja taka i już!), że wszystko jest dobre, żadnych minusów, super, cacy i jakże miło?

                          to nie my mamy wszystko za złe, to ty wszystko łykasz bezkrytycznie.

                          jeśli dla ciebie osoba pokazywana jako złośliwa czy sarkastyczna będzie wiarygodna dopiero gdy okaże się zwyczajną chamką, to ja nie mam więcej pytań. łykaj, łykaj. smacznego!
                        • mkw98 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:44
                          "Drugą i trzecią młodość kobiety" to chyba Ida sobie kupiła.

                          A właściwie nie wiadomo, kto kupił, widzimy tylko Idę czytającą.
                        • emae Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:47
                          moleslaw napisała:

                          > Druga to te pierogi. Ida mówiąc o niedosycia itd. jednoceśnie pożera je z ape
                          > tytem. I teraz tak. Chyba każdy w rodzinie ma jakąś tam cioctę czy inną potworę
                          > mówiącą bez ogróek co myśli,wykle młodzież za taim ciotkami nie przepada ale c
                          > óż są. I autorka z Iduni taką złośliwą ciotkę zrobiła. TO Ida kupiła mamie "Dru
                          > gą i trecią młodośc kobiety" ,to Ida wytyka Gabie żeby już może nie jadła a po
                          > tem Patrycji zajadającej się bodaj słodkim jakimś. POnownie napiszę iż prez to
                          > Ida jest dużo bardzej wierygodna niż bez tego. A czy nastolatce powinna ta mowi
                          > ć? Oczywiście że nie. No ale sami prosiliście o to by Borejkowie nie byli takim
                          > i chodzącycmi ideałami. To nie są i znowu zle.
                          >

                          Siostrom i matce to ona może sobie dogryzać. Miały kilkanaście-dwadzieścia kilka-kilkadziesiąt lat na ustalenie granic, na przyjęcie "że Ida taka już jest", od dawna wiedzą, czego się spodziewać. Tu natomiast Ida znęca się nad gościem. Nad nastolatką, która może być pogrążona w żałobie, zakompleksiona, przede wszystkim nie zna Idy prawie wcale i nie wie, że "Ida już tak ma". Poza tym absolutnie nie zasłużyła sobie na przykrość ze strony Idy, je spokojnie obiad razem z innymi.

                          Ida darzy tę małą jakąś absurdalną niechęcią i upatrzyła ją sobie jako obiekt tortur. No kurde, taka nie była, nawet kiedy męczyła Patrycję po niezdanej maturze tejże.
                          • kopiec_esmeralda Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:54
                            Tak. Zachowanie Idy nie świadczy o oryginalności, spontaniczności itp, świadczy o ogromnym, niczym nieusprawiedliwionym chamstwie, braku empatii i podstawowych umiejętności społecznych. Calkiem niewiarygodnym, jeśli brać pod uwagę całokształt wychowania w duchu stoicyzmu, wpajanych cnót etyki chrześcijańskiej i starożytnej i bezustanne tyrady rodziny na tematy moralności, kultury, czy dyskrecji.
                            Ciekawe, czy mając takie maniery w stosunku do pacjentów w ogóle ich miała?
                            Czy pozwalała sobie tylko do bezbronnej nastolatki, a pacjenci, którzy wszak płacą i wybieraja lekarza, który im odpowiada - są traktowani w sposób cywilizowany.
                        • ananke666 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:51
                          Ida "Drugą i trzecią..." kupiła sobie. Nikomu jej nie dawała. Mama zauważyła ją, bo Ida zostawiła ją na wierzchu.
                        • ananke666 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:56
                          W scenie piwnicznej Gaba nie wyraziła chęci, by ojciec cwaniakował w celu zdobycia kiełbasy. Zeźliło ją, że jest taka dysproporcja w stanie posiadania, oni zasuwają za każdym ochłapem, a sąsiad nie musi. A jest to tylko jedzenie.
                          Zauważmy przy tym, że od tamtej sceny minęło ponad 30 lat i czasy mocno się zmieniły.
                        • verdana Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 12:46
                          Kiedy do domu wpada upiorna ciotunia i nie tyle obraza, co poniża (a to istotne) gościa siedzacego przy stole, zazwyczaj gospodarze albo wyrzucają ciotunie za drzwi, albo przynajmniej starają sie zatrzeć złe wrażenie. Tuymaczasem tu wpada ciotunie, zabrania dołożenia piertogów, które są , jak by nie bylo , poczęstunkiem, Magda pierogów nie bierze - a rodzina widzi to i nie mówi nic. Czyli uznaje racje Idy - gość ma wiecej nie żreć, gość ma wstac od stołu glodny. Normalni,m nawet średnio wychowani ludzie, rzucają sie w tym momencie do gościa z okrzykami "Alez nałuż sobie, coś ty tam zjadła, wcale nie musisz sie odchudzać, weź choć jednego, przeciez ci smakowało" Głuche milczenie oznacza, zę wszyscy zgadzają się z Idą, ze gość za dużo żre. Straszne.
                    • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 07:25
                      paszczakowna1 napisała:

                      > >Co do podatków to kiedyś na forum gazety ( nie pamiętam konkretnie) pa
                      > > dło pytanie do osób wszech i wobec ogłaszających ich płacenie ( nie żebym
                      > chwal
                      > > iła unikanie) czy płacili podatek od prezentów i otrzymanych na omunię po
                      > rze dz
                      > > ieci pieniędzy? No ciekawam
                      >
                      > Nie wiem w jakim środowisku ty się obracasz, ale doprawdy nie sądzę, by wiele d
                      > zieci otrzymywało na komunię prezenty o wartości powyżej 4 902 zł (7 276 zł w p
                      > rzypadku ciotek, dziadków itd).

                      To poczytaj wątki o komuniach ,jest ich sporo i z tego co zauważyłam i co ludzie tam wypisują to nie jest to żaden problem by taką kwotę osiągnąć.
                      • pani.filifionka Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 08:21
                        > To poczytaj wątki o komuniach ,jest ich sporo i z tego co zauważyłam i co l
                        > udzie tam wypisują to nie jest to żaden problem by taką kwotę osiągnąć.

                        Od jednej osoby???
                        • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 11:55
                          Owszem od jednej osoby, przypominam zresztą że muszisz zsumować prezenty od tej jednej osoby z ostatnich lat a nie tylko ten jeden. To naprawdę nie jest trudne no nie,z tego co się czyta.

                          • paszczakowna1 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 13:43
                            > Owszem od jednej osoby, przypominam zresztą że muszisz zsumować prezenty od te
                            > j jednej osoby z ostatnich lat a nie tylko ten jeden. To naprawdę nie jest trud
                            > ne no nie,z tego co się czyta.

                            A podobno Polska to niebogaty kraj. Podaj może jakieś konkrety, bo to intrygujące. Ja tam w życiu nie słyszałam o prezentach komunijnych tej wysokości (nawet kumulacyjnie), a już na pewno od osoby nie blisko spokrewnionej.
                          • agni_me Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 09.10.12, 13:47
                            Limit dotyczy podatnika. Ciocia z wujkiem mogą podarować dziewięciolatkowi prawie 15 tys bez podatku i bez zgłaszania do US. Chcesz powiedzieć, że to kwoty często wręczane dzieciom z rodziny, nawet na przestrzeni pięciu lat? Koleżanka z pracy z mężem/narzeczonym prawie 10 tys. No proszę cię. Istnieje jakaś granica absurdu.
                            • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 10:36
                              Ano istnieje odnosiłam się do tej kwoty niecałych 5 tyś. :-)

                              Ponownie przeczytałam scenę z Idą i Józefem od momentu kiedy to Ida ostawia samochód gdzieś tam i wraca pieszo w śniegu, zmarznęta do szpiku marząca o kąpieli a tuniespodzanka w łazience Dusia i Kazio ,w uchni ,którą zapewne wsyaprątała przed wyjściem istna stajnia Augiasza i na to wszystko jescze wchodzi syn nastolatek pok wpływem alkoholu. Ja tam się nie dziwię jej żywiołowej reakcji,po prostu pękła tama i tyle. Nie chwalę tego jako wzorca ale podejrewam że nastolati nawet mogą odnieś korzyść z tej sceny, jeśli spojrzeć jak ja od początku. Mogą zrozumieć że to że mama robi scenę może być spowodowane wieloma czynnikami, że mama też może być zmęczona,chora i marzyć o gorącym piciu i ciepłym łóżku a nie tylko o skakaniu nad rodzinką. Mamy u diabła też mają jakąś tam wytrzymałość ,nie są supermenami bez skazy i ograniczeń.
                              • emae Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 10:44
                                moleslaw napisała:

                                > Ponownie przeczytałam scenę z Idą i Józefem od momentu kiedy to Ida ostawia sa
                                > mochód gdzieś tam i wraca pieszo w śniegu, zmarznęta do szpiku marząca o kąpiel
                                > i a tuniespodzanka w łazience Dusia i Kazio ,w uchni ,którą zapewne wsyaprątała
                                > przed wyjściem istna stajnia Augiasza i na to wszystko jescze wchodzi syn nast
                                > olatek pok wpływem alkoholu. Ja tam się nie dziwię jej żywiołowej reakcji,po pr
                                > ostu pękła tama i tyle. Nie chwalę tego jako wzorca ale podejrewam że nastolati
                                > nawet mogą odnieś korzyść z tej sceny, jeśli spojrzeć jak ja od początku. Mogą
                                > zrozumieć że to że mama robi scenę może być spowodowane wieloma czynnikami, że
                                > mama też może być zmęczona,chora i marzyć o gorącym piciu i ciepłym łóżku a ni
                                > e tylko o skakaniu nad rodzinką. Mamy u diabła też mają jakąś tam wytrzymałość
                                > ,nie są supermenami bez skazy i ograniczeń.

                                W sumie, kupuję to. Tylko czy Ida przeprosiła Magdusię? Przydałoby się, żeby przeprosiła, tak dla pełnego przekazu pozytywnego.
                                • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:06
                                  Józefa owszem bo w tej scenie akurat chodziło o Niego

                                  " - Tak mi wstyd!...O mało Cię nie zabiłam musztardą! - Łkała rozpaczliwie Ida. - Przepraszam!...
                                  - Nie ma za co - rzekł Józef rycersko.
                                  A ponieważ było z nią coraz gorzej i nawet dostała nerwowej czkawki ,zaprowadził ją do sypialni i zapakował pod kołdrę ..."

                                  • emae Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:13
                                    moleslaw napisała:

                                    > Józefa owszem bo w tej scenie akurat chodziło o Niego
                                    >
                                    > " - Tak mi wstyd!...O mało Cię nie zabiłam musztardą! - Łkała rozpaczliwie Id
                                    > a. - Przepraszam!...
                                    > - Nie ma za co - rzekł Józef rycersko.
                                    > A ponieważ było z nią coraz gorzej i nawet dostała nerwowej czkawki ,zaprowa
                                    > dził ją do sypialni i zapakował pod kołdrę ..."
                                    >
                                    >
                                    Ale wcześniej wyżywa się jeszcze na Magdzie, za bałagan w kuchni... Czy coś pokręciłam?
                                    • moleslaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:22
                                      Nie do Dusi nic nie mówiła o kuchni ponieważ "Ida była jednak zbyt zmęczona i głodna by się jeszcze wdawać w potyczki z obsesyjną miłośniczką smażeniny.Zalała wrątkiem torebkę byle jakiej herbaty w ostatnim czystym kubku i ,parząc usta ,wypiła kilka łyków ,żeby choć trochę się rozgrzać.Równocześnie drugą ręką opróżniała zlew ,pragnąc natychmiast zmyć gorącą wodą to wszystko ,co doprowadzało ją do furii,nienawidziła bowiem bałaganu i brudu."
                                      • kopiec_esmeralda Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:31
                                        Zastanawia mnie fakt, jakim cudem taka furiatka i chamka, jaką widzimy w "Mcdusi" mogla być lekarką. W dodatku laryngologiem-chirurgiem. Ten zawód wymusza precyzję, opanowanie, zimną krew - to w aspekcie chirurgicznym. I takich cech nie zostawia się za drzwiami gabinetu/ sali operacyjnej. Lekarz musi być uprzejmy i taktowny, chcąc mieć pacjentów i nie zemrzeć z głodu. Więc cywilizowane zachowanie Ida również przeznacza wyłącznie dla pacjentów i na pokaz? Czyli w gabinecie umie powściągnąć emocje, bo pacjent płaci i wymaga, a w domu wobec bezbronnej dziewczyny-gościa hulaj dusza na całego? Czyli Idusia jest naprawdę pod makijażem chamką i histeryczką, mimo kilkudziesięciu lat chowu w borejczych wartościach?
                                        • klymenystra Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 13:36
                                          Szewc bez butow chodzi. Cenieni i lubiani nauczyciele i pedagodzy w domu niekoniecznie sa dobrymi rodzicami. Swietni psycholodzy w kontaktach prywatnych nie umieja podejsc do drugiego czlowieka. Mowie to na podstawie wlasnych doswiadczen. Argument jest taki, ze praca to praca.
                                          Ja jestem jezykowcem, pracuje z dokumentami i poprawiam bledy, ale poza praca nie jestem tak uwazna i dokladna. Wydaje mi sie, ze to akurat jest normalne.
                                          • kopiec_esmeralda Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 13:46
                                            No dobrze.
                                            Ale jeśli Ida na pokaz wśród obcych jest w porządku, a w domu pozwala sobie pokazać prawdziwą twarz chamki i furiatki, a własne dzieci źle wychowała, tzn, że cale to borejcze wychowanie o ścianę musztardy rozbić. To po prostu klęska wychowawcza starych Borejków, których ust pąkowie jest pełnych wzniosłych ideałów. Li i jedynie.
                                      • dakota77 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:40
                                        Taa, umyc gary miala sile, podziekowacza zajecie sie dziecmi nie.
                                        • meduza7 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:52
                                          Ok, mnie się wydaje, ze tego wieczoru ona po prostu była wkurzona do granic, wszystko ją denerwowało i dostrzegała tylko negatywy. I gdyby zastała wysprzątaną do połysku kuchnię, to też znalazłaby coś, do czego mogłaby się przyczepić, np. tę jedyną nieumytą szklankę. Bo tak, bo są takie chwile, kiedy po prostu nie jesteśmy w stanie dostrzec niczego pozytywnego, świat nas pogryzł i chcemy się za to na kimś wyżyć; i niech rzuci kamieniem, kto nigdy tak nie miał.
                                          I wszystko byłoby w porządku, gdyby po tej scenie nastąpiły jakieś przeprosiny, gdyby Ida już wyspana, ogrzana i uspokojona powiedziała Magdzie, że nie miała prawa się tak unosić, że miała zły dzień, że dziękuje za zaopiekowanie się dziećmi... Ale nic takiego nie było. A powinno.
                                  • dakota77 Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:39
                                    Bosh,widze w tej scenie dziecko alkoholika..
                                    • iwoniaw Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 11:43
                                      To rzeczywiście okropna scena i faktycznie wygląda, jakby to nie Józef, ale Ida była pod wpływem :-/
                              • agni_me Re: Nie rozumiem o co Wam chodzi 10.10.12, 13:29
                                Dlaczego odnosiłaś się do kwoty 5 tys., skoro prezenty na komunię dają zwykle członkowie rodziny, w dodatku najczęściej w parach, a to upoważnia do 15 tys.? Ilu niespokrewnionych i samotnych gości daje prezenty za 5 tys.? Zresztą te pięć tysięcy to też jakiś kosmos. Problem wymyślony na siłę, żeby udowodnić, że większość z nas, niczym Bernard, kantuje US, bo nie płacimy podatku za prezenty.

                                Wracając do Idy i Józia:
                                Zastanowiłaś się przez moment jak wyglądała ta scena oczami Józina, Magdy i Łusi? Czy poza odautorskim komentarzem o głodzie, chłodzie i do_domu_daleko Idy, zauważyłaś innych uczestników - ofiary? Spójrz na to oczami Józina - bez przyczyny matka rzuca w niego słoikiem, w ubraniu wlecze pod lodowaty prysznic, wymyśla i upokarza w okropny sposób przy młodszej siostrze i nielubianej koleżance, a potem przeprasza jedynie za to, że mogła zrobić krzywdę słoikiem i idzie, biedulka, spać, bo wymęczyła ją histeria. Za to Józin, który przeżył atak wariatki, zamach słoikiem, lodowaty prysznic i upokorzenie - nie tylko tuli matkę do snu, przeprasza!, to jeszcze sprząta burdel przez nią zrobiony i jedyna refleksja, jaka wpada mu do głowy, to że matka jest znacznie bardziej spontaniczna, niż się spodziewał.
                                Naprawdę uważasz, że nastolatek przyjmie tę scenę, jak sugerujesz, że rodzic ma prawo do histerii i furii, przemocy, poniżania, a dobre dziecko ma przyjąć to z pokorą i jako jedyne ponieść pełne konsekwencje kretyńskiego zachowania matki? Owszem, zgadzam się, może tak przyjąć. Może za wzorzec przyjąć modelowe zachowanie dziecka alkoholika. I tego się czepiam, właśnie tego. Scena jest straszna, normalny nastolatek, taki z uczuciami, długo by się po niej nie pozbierał i stracił zaufanie do rodzica. I tego się czepiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja