Dodaj do ulubionych

Czy Nutria jest CKNUK-iem ?

09.10.15, 14:00

Mysl nie moja, ukradziona (moge wyjawic, komu), ale imho bardzo trafna.
Poza deklaracja odautorska, ze najstarsza siostre Natalia kocha slepo i bezkrytycznie, i bezmyslnym, niebezpiecznym rajdem furgonetka jakie mamy dowody/przyklady jej uczuc ?
Obserwuj wątek
    • dziabka1 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 09.10.15, 14:40
      tt-tka napisała:

      >
      > Mysl nie moja, ukradziona (moge wyjawic, komu), ale imho bardzo trafna.
      > Poza deklaracja odautorska, ze najstarsza siostre Natalia kocha slepo i bezkryt
      > ycznie, i bezmyslnym, niebezpiecznym rajdem furgonetka jakie mamy dowody/przykl
      > ady jej uczuc ?

      Moim skromnym zdaniem dała wyraz uczuciom do młodszej siostry o poranku dnia pewnego, kiedy to wyraża swoje zaniepokojenie tym, co się z Pulpą dzieje.
      Dla mnie to piękny wyraz uczuć do najbliższej osoby.
      Bo.
      Do któregoś tomu to Pulpa była jej najbliższa i nie komentarzem, ale czynami.
      Potem tylko deklaratywnie do najstarszej. ale to jak wszyscy, zaczęli czcić Gabę jak Świętą.

      • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 09.10.15, 15:21
        Zasadniczo myśl "wypożyczona" ode mnie, więc mogę się poudzielać, co mi tam. Tt-tka ma zgodę na pożyczanie wszelkich.
        Pulpa była jej najbliższa jak były małe i razem oglądały Krecika czy inną dobranockę. Ale potem? Czy są jakieś przejawy tychże uczuć, poza myśleniem? Już abstrahując od uczuć siostrzanych - czy można powiedzieć coś o uczuciach jej do jej mężczyzn? Pomijając zadurzenie w profesorze [bo to inna bajka]. Jakieś przejawy uczucia do Nerwusa? Albo wcześniej do Tunia? Podkreślam, że deklaratywnie, to oni wszyscy wszystkich, więc poszukuję DOWODÓW! Albo jej małżeństwo z Robertem... Miłość? Serio? No bo mi się to zawsze jawiło jako nader cwane ustawienie się w życiu, gdzie mąż - tatuś zadba o opłacenie na czas rachunków, wychowanie dzieci i o to, by ona, Nutria mogła pędzić żywot nieskomplikowany i wygodny. Gotowa jest wysłuchać każdego, o ile akurat ma czas i ochotę, jeśli nie, to pozornie poświęca uwagę rozmówcy a w gruncie rzeczy ma wszystko w odwłoku. Jak cokolwiek nie gra, jak Nutria napotyka jakąkolwiek przeszkodę życiową szybciutko spycha to na innych, Roberta, swoją mamę, kogokolwiek. Moim zdaniem nie ma w niej grama uczucia dla kogokolwiek poza sobą samą, a nawet i to uczucie trudno jest nazwać "zakochaniem w sobie" czy "zapatrzeniem w siebie". Zakochana w sobie i zapatrzona w siebie jest Laura - egoistyczna, egocentryczna, ego, mei, mihi, me, me... Natalia nie ma nawet tego! Ona [moim zdaniem] po prostu nie kocha i nie kochała nikogo, nawet siebie.

        --
        Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
        • dakota77 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 09.10.15, 15:26
          Nie mam wrazenia, żeby Natalia dzialala tak, aby się dobrze ustawić w zyciu. Za to uważam, z jest kompletnie bezwolna. To inni mysla, planują, dzialaja za nia. Ona daje się jakby zgarniac fali wydarzen. Nic nie zależy od niej.
          --
          "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
          • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 09.10.15, 15:35
            Ja właśnie takiego wrażenia nie mam - podkreślam, że to MOJE wrażenia, a nie treść książki!!! Chociażby: Filip chciał, naciskał, był gotów na to i tamto, zależało mu... I co? I zamiast młodego muzyka Nutria [przypadkiem, oczywiście] trafia w ramiona "podtatusiałego" pana, za to nieźle "ustawionego" plus mającego charakter mocno opiekuńczy, czyli z gwarancją, że będzie miała wygodne życie i że mąż będzie jej pyłki spod nóżek omiatał, coby się o ów pyłek nie potknęła... A ja bym, prawdę mówiąc, chciała zobaczyć, jak RAZ Nutria by się zakochała. Ale tak na serio, bez granic, namiętnie i gorąco... Ale ona się nie zakocha, bo takie zakochanie mogłoby jej zepsuć małżeństwo wygodne jak podręczny neseserek w podróży. Nutria jest za praktyczna, żeby zaryzykować. I nawet gdyby poczuła "miętę" do jakiegoś pana - to nawet do siebie nie dopuści tej myśli - bo jest na to za wygodna.

            --
            Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
            • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 00:48
              No niestety, Filip chciał, naciskał - i nie brał pod uwagę jej zdania. W "Tygrysie i Róży" Nutria wspomina go tak:

              Dać komuś swoje życie! - ależ tego właśnie Natalia nie chciała, ze wszystkich sił. Nie zamierzała nikomu oddawać swoje wolności, dość się naszarpała, żeby wyrwać się Filipowi, który nieustannie dybał na każdą jej myśl i każde westchnienie. Czuła się przy nim jak ścigana. Nie pozostawiał jej ani centymetra przestrzeni, ciągle ją gonił i ciągle ją dokądś zabierał. Niekiedy czuła się przy nim jak przedmiot.

              Znów ktoś czyha na jej wolność. Znów ją będzie zadręczał zazdrością o każdą myśl. Będzie dzwonił dziesięć razy dziennie i wypytywał, co ona robi. Znów będzie bez pytania czytał jej wiersze. Będzie urządzał sceny o to, że wiersze są nie o nim. Będzie organizował jej czas i zabierał ją na takie filmy, jakie on lubi. Och, nie, nie.

              Tak więc - sorki, ale nie, nie widzę jej związku z Rojkiem jako chęci "ustawienia się" a raczej spokojną, delikatną, bez płomiennych wybuchów (które generalnie są Natalii obce, taki charakter) miłość do człowieka, który jest podobnie wycofany jak ona i, co bardzo ważne, szanuje jej potrzebę przestrzeni. A ona szanuje jego.
              Miłość do Filipa była imho takim czysto fizycznym, erotycznym zafascynowaniem, które nie przetrwało próby związku (niezgodność charakterów jak stąd na Alaskę). Miłość do Roberta niestety została przez MM przedstawiona w jej ulubionym turboromansowym stylu (ze dwie rozmowy sam na sam i już Robroj leci się oświadczać, potem, po ponad roku braku kontaktów trzecia - i już Natalia gotowa jest gonić go furgonetką po mieście i wyznawać miłość). W prawdziwym życiu pewnie rozwijałaby się spokojnie i delikatnie przez dłuższy czas, oboje by powoli ją odkrywali... Dla mnie ta para jest wiarygodna, sympatyczna i widzę w nich dużo ciepła.

              I wiecie co? To już naprawdę męczące, że w postaciach z Jeżycjady dopatrujemy się wyłącznie wad. Tak, wiem, że to reakcja na fakt, że autorka dopatruje się samych zalet, ale naprawdę, przesada w drugą stronę wcale nie jest dobra.


              • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 01:13

                I wiecie co? To już naprawdę męczące, że w postaciach z Jeżycjady dopatrujemy s
                ię wyłącznie wad. Tak, wiem, że to reakcja na fakt, że autorka dopatruje się sa
                mych zalet, ale naprawdę, przesada w drugą stronę wcale nie jest dobra.

                Niezdolnosc do uczuc to cecha, taka jak kolor oczu na przyklad. Wyjatkowo nie chodzilo mi o wady (akurat wady Nutrii malo mi wadza), ale o psyche.
                • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 01:33
                  Absolutnie nie zgodzę się z tym, że Natalia jest niezdolna do uczuć. Raczej, jako introwertyczka, niezdolna jest do okazywania ich w jakiś wyrazisty sposób (poza momentami, kiedy wybucha). A że pozostałe postaci okazują swe uczucia aż nadto wyraziście, więc Natalia tym bardziej ginie na ich tle.
                  • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 01:48
                    meduza7 napisała:

                    > Absolutnie nie zgodzę się z tym, że Natalia jest niezdolna do uczuć. Raczej, ja
                    > ko introwertyczka, niezdolna jest do okazywania ich w jakiś wyrazisty sposób (p
                    > oza momentami, kiedy wybucha). A że pozostałe postaci okazują swe uczucia aż na
                    > dto wyraziście, więc Natalia tym bardziej ginie na ich tle.

                    Niech bedzie niewyraziscie, ale okazane ! A ja niczego takiego wlasnie nie pamietam...
                    I nie chodzi mi o monologi wewnetrzne Natalii w rodzaju "czy one (siostry) wiedza, ze je kocham", tylko wlasnie okazanie, jakis tych uczuc przejaw.
                    • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 02:14
                      Goniła porwaną furgonetką za Robrojkiem ;)

                      Natalia jest bardzo poboczną bohaterką w Jeżycjadzie, siedzi cicho w swoim kąciku i "swoją własną" ma tylko jedną powieść, a w niej akurat uczucie nieśmiało zaczyna się wykluwać dopiero pod sam koniec. Nie widzimy Natalii randkującej, nie widzimy jej zbyt często po ślubie, a kiedy już się pojawia, jest częścią tła. Co do uczuć wobec sióstr - to Natalia przytula Gabę i pozwala jej się wypłakać, kiedy Laura znika z domu (Tygrys i Róża). A że tak przypomnę, normalnym borejkowskim wsparciem w takiej sytuacji jest "weź się w garść i przestań mazać" ;) Natalia również próbuje podjąć z Gabą trudny temat Laury i Janusza, oczywiście wycofuje się spłoszona, kiedy tylko Gaba daje jej do zrozumienia, że jej to nie w smak - ale przynajmniej próbuje, zamiast jak pozostali, schować głowę w piasek i udawać, że wszystko jest w porządku, a tylko złe dziecko ma jakieś fanaberie.
                      No i oczywiście Natalia objawia swoją miłość w typowo borejkowski sposób, czyli gotując. O ile pamiętam, przygotowuje między innymi dla Gaby w szpitalu wzmacniający rosołek, czy może pomidorową na kościach.
                      • bupu Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 03:05
                        meduza7 napisała:

                        > No i oczywiście Natalia objawia swoją miłość w typowo borejkowski sposób, czyli
                        > gotując. O ile pamiętam, przygotowuje między innymi dla Gaby w szpitalu wzmacn
                        > iający rosołek, czy może pomidorową na kościach.

                        Pomidorową na kościach. Z frosołkiem przybył Lorek, wysłany przez Pulpecję.
                        --
                        Wiedźma
                        To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
                        http://archiwumpanahyde.laa.pl/
                      • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 03:30
                        meduza7 napisała:

                        > Goniła porwaną furgonetką za Robrojkiem ;)

                        Rasowa drama queen, jak filipek nie przymierzajac ;-), wiem oczywiscie, ze to nie byla pokazowka, ale - dla mnie - taki sam zapalnik jej sie wlaczyl, jak kiedy pedzila do Nerwusa przy studni; albo jak skakala po truskawkach


                        Natalia przytula Gabę i pozwala jej się wypłakać
                        > , kiedy Laura znika z domu (Tygrys i Róża). A że tak przypomnę, normalnym borej
                        > kowskim wsparciem w takiej sytuacji jest "weź się w garść i przestań mazać" ;)
                        > Natalia również próbuje podjąć z Gabą trudny temat Laury i Janusza, oczywiście
                        > wycofuje się spłoszona, kiedy tylko Gaba daje jej do zrozumienia, że jej to nie
                        > w smak - ale przynajmniej próbuje, zamiast jak pozostali, schować głowę w pias
                        > ek i udawać, że wszystko jest w porządku, a tylko złe dziecko ma jakieś fanaber
                        > ie.
                        > No i oczywiście Natalia objawia swoją miłość w typowo borejkowski sposób, czyli
                        > gotując. O ile pamiętam, przygotowuje między innymi dla Gaby w szpitalu wzmacn
                        > iający rosołek, czy może pomidorową na kościach.

                        Mam wrazenie, ze ona poddaje sie jak zwykle (az do chwili, kiedy wybuchnie) cudzym emocjom, nie wlasnym. Gaba beczy, to Natalia czeka, az przestanie, nie poszla jej utulic przeciez ani wyrazic wspolczucia (to przy tej okazji "juz nie miala sily jej wspolczuc" ?), to Gaba wpadla na nia na korytarzu; z garnkami do szpitala gania pol rodziny (nb gotowal chyba Robrojek); zaczyna te rozmowe o Januszu, bo jak sama mowi "beda klopoty. Czuje to", a ona nie lubi klopotow (i to nie zarzut, malo kto lubi).

                        Ona imho wytrzymuje cudze uczucia (i zachowania), dopoki moze, a potem wybucha lub ucieka. Ale jakie sa jej wlasne ?
                • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 16.10.15, 15:48
                  Z tym dopatrywaniem się wyłącznie wad to nie do końca tak, Tt-tko. Szalenie lubiłam Gabrysię z KK. Doskonale widziałam taką zamaszystą siedemnastolatkę, niezbyt zadbaną, niezbyt zamożną, ale z otwartą łepetyną i poczuciem humoru. Cesia [SK] nadal należy do moich ulubionych bohaterek z nastoletniości. Anieli nie lubię, ale w Kłamczusze też jest fajna - w sensie jako bohaterka. Ida ze swoimi kompleksami w IS jest fantastyczna, Bebe z Brulionu, Elka - je wszystkie łatwo było zarówno polubić jak i identyfikować się z nimi nastolatką będąc. To w mocno starszych paniach jako bohaterkach książek dla nastolatek widzimy większość wad!
                  A dla mnie [podkreślam: DLA MNIE] Nutria od wyrośnięcia z dziecięctwa jest właśnie CKNUKiem. Może się zadurzyć w profesorze, w szalonym muzyku, albo iść spokojnie przez życie u boku jakiegoś odpowiedzialnego, solidnego pana - ale kochać ich - nie kocha. Bo nie widzę Nutrii rezygnującej z czegokolwiek, dającej z siebie. A "kochać" to nie tylko brać, ale i dawać. I nie mam na myśli dosłownie "dawania" czegoś tam. Ale nie wyobrażam sobie, żeby np. gdyby Robertowi się zamarzył lot motolotnią ona zgodziła się mu towarzyszyć, żeby ona zrezygnowała z czegokolwiek DLA NIEGO. Nie jękliwie zgodziła się z bólem i kwasem, ale po prostu "tak, bo on chce a ja go kocham!". Cesia dla Jurka przeczytała "Feynmanna wykłady", Aniela z miłości [no, z zakochania] pojechała do Poznania za pięknym Pawełkiem, nawet zagipsowana Bebe na koniec przełamała się i dziki sprint po peronie dworcowym urządziła. A Nutria?
                  --
                  Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                  • maryboo Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 16.10.15, 21:37
                    vi_san napisała:

                    > Cesia dla Jurka przeczytała "Feynmanna wykła
                    > dy", Aniela z miłości [no, z zakochania] pojechała do Poznania za pięknym Paweł
                    > kiem, nawet zagipsowana Bebe na koniec przełamała się i dziki sprint po peronie
                    > dworcowym urządziła. A Nutria?

                    A Nutria uprowadziła furgonetkę ;)

                    --
                    ksiazedowziecia.blogspot.com/
              • dakota77 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 10:59

                > I wiecie co? To już naprawdę męczące, że w postaciach z Jeżycjady dopatrujemy s
                > ię wyłącznie wad. Tak, wiem, że to reakcja na fakt, że autorka dopatruje się sa
                > mych zalet, ale naprawdę, przesada w drugą stronę wcale nie jest dobra.

                Swiete słowa.



                --
                "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
            • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 16.10.15, 19:10
              Matko jedyna , co tu streszczac ? Bogaty, mlody, przystojny i zepsuty biznesmen z wielkiego miasta trafia do skromnego bogobojnego domu i zostaje tam - chyba wypadek, a moze samochod mu sie zepsul, nie pamietam , czytalam to 8-9 lat temu. I rzuca go na kolana spokoj i powaga tych ludzi, plus oczywiscie piekna dziewczyna, ktora go nie zauwaza, bo zepsuty; dopiero kiedy doznal objawienia na tle religijnym, los wynagrodzil go jej miloscia; czy jakos tak.
              Ojcowie wydawali to cala seria, poszukaj wyd. Pallotinum (chyba)

              Vi_san, ja nie traktuje cknukowatosci jako wady, tylko wlasciwosc - taka, bo ja wiem, jak daltonizm ? Ani zawiniona, ani ze zlej woli, po prostu jest. I dopatruje sie tej cechy w Nutrii, bo jej uczuciami nikt sie nie pozywi - moze ewentualnie poza Robrojkiem, musze jeszcze przemyslec.
              • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 16.10.15, 23:04
                Harlekin bajeczny, wiele straciłam, może zacznę czytać? Moja ciotka ma tego cały regał, z tym, że nie od Pallotynów, a "zwykłych"...
                Ale ja tez nie robię z CKNUKowatości zarzutu. No, tak ma i już. Twoje porównanie do daltonizmu trafione w dziesiątkę. Nie można mieć pretensji do kogoś kto ma słaby wzrok o to, że niedowidzi [chyba, że się uprze zostać mistrzem łucznictwa sportowego, kierowcą rajdowym lub czymś w tym rodzaju. Gdyby Nutria uparła się odgrywać heroinę romansów - to bym jej CKNUKowatość odczytała jako wadę - znaczy cechę kompletnie odbierającą wiarygodność danej roli. Ale ona się upiera tylko przy własnej wrażliwości poetyckiej - to niech ma, nijak to z nieumiejętnością kochania nie koliduje.
                A ja mam takie wrażenie, że jej uczuciami i Robrojek się nie pożywi, ale on po prostu po namiętnej fascynacji Anielą i szczęśliwym acz krótkotrwałym związku ze skrzypaczką czy tam flecistką, matką Belli uznał, że swój limit wielkich miłości wyczerpał i tyle. A Nutria jest dobrze znana, "bezpieczna", wiadomo czego się po niej spodziewać...

                --
                Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
    • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 09.10.15, 15:28
      Czy ta niedojdowatosc to nie jest wygodne Alibi dla nicnierobienia ? Jak JEJ na czyms zalezy, to potrafi sie sprezyc i zadzialac
      W Pulpecji mieszkaly jeszcze razem z Patrycja w jednym pokoju, trudno bylo uniknac widoku siostry
      Naprawde nie pamietam zadnych jej (w doroslosci) interakcji z matka, z ojcem, z siostrami tylko w tym stopniu i zakresie, jaki jej pasuje
      czy uczucia nieobjawiane istnieja, obiektywnie istnieja ? Serio pytam.
      • sowca Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 00:04
        Myślę, że Nutria kocha jakoś tam po swojemu, ale chyba nie jest zdolna do okazywania uczuć w sposób namiętny i gorący. Jest delikatna i bardzo skupia się na sobie, ale myślę, że np. Robrojka jednak kocha. Moze nie jest to namiętna i szaleńcza miłość (no dobrze - na pewno nie jest), ale spokojne, dobre uczucie, związane być może właśnie z poczuciem bezpieczeństwa i spokoju. Miłość ma wiele odcieni ;)

        Ja jestem ciekawa, jak sprawdza się Nutria jako matka i nie chodzi mi o to, że potrafi wyprać telefon razem ze spodniami. Chodzi mi o jej rzeczywiste relacje z synami. Coś mi się widzi, że kiepsko się tu sprawdza: na pozór urocze przezwisko "Matalia" moim zdaniem dużo tu już mówi - chłopcy nie traktują jej w pełni poważnie, jak matkę.
        --
        studiaparlaama.pl/ - piszę o włoskim, Włochach i Włoszech.
        www.facebook.com/studia.parla.ama?ref=hl - Polub profil facebookowy bloga Studia, parla, ama.
        • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 09:15
          Moim zdaniem sprawdza się najwyżej miernie. Słowa jej syna "słuchała z typową dla niej pozorną uwagą" [nie podam skąd cytata, bo ściągnęłam ją Tt-tce] świadczą o tym, że nie miała w zwyczaju słuchać swoich dzieci. Myślę, że lepiej może się dogadywać z nastolatkami późnymi, osobami prawie dorosłymi, niż z dziećmi. Ale to, że dogada się z własnymi synami - to zasługa nie jej, a Roberta.
          A co do "kocha po swojemu" - Nerwus tez ją kochał po swojemu [a mu tu, wredne zołzy] dopatrujemy się w nim psychopaty... Poza tym sam CKNUK główny: sorry, Winnetou, ale w Jeżycjadzie [nie mylić z Borejczadą!] nie miałam najmniejszych wątpliwości, że Janusz KOCHA Gabrielę! Kocha, a nie udaje, jest z nią z nudów, bo nic ciekawego w tv nie było... Co do Robrojka sądzę, że można mówić o przywiązaniu, na pewno sympatii, zaufaniu itd, ale miłość?

          --
          Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
      • gat45 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 10:53
        tt-tka napisała:

        > Czy ta niedojdowatosc to nie jest wygodne Alibi dla nicnierobienia ? Jak JEJ n
        > a czyms zalezy, to potrafi sie sprezyc i zadzialac

        Czy naprawdę każda miłość musi się objawiać w widocznym dla otoczenia działaniu? Takim bardzo konkretnym ?
        • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 11:57
          No wiec powtarzam pytanie - czy milosc nie objawiana istnieje ? obiektywnie ? Podobnie jak madrosc na przyklad - mozna wierzyc, ze osoba milczaca jest b. madra i mysli ma glebokie, ale nie wie sie tego. I nic z tej milczacej madrosci nie wynika.
          • zla.m Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 15:39
            A miłość w ogóle istnieje obiektywnie? Można ją zważyć-zmierzyć-policzyć? Możesz tylko ocenić, że pewne działania ludzi są pochodną miłości - ale to już kwestia interpretacji i nastawienia. Możesz w porwaniu ciężarówki widzieć "rasową drama queen", możesz zakochaną kobietę. Tak samo z resztą - zrobiła zupę, możesz zobaczyć przejaw uczuć, możesz zbagatelizować "każdy gotował" itp. Widzę dużo negatywnego nastawienia do Natalii i takiego interpretowania jej zachowań, żeby pasowało do tezy. Każde działanie można tak ocenić, zakładając, że tak naprawdę dana osoba ma najgorsze intencje (Pyziak nie kochał Gaby, chciał ją zaliczyć i podniecało go to, że musi się starać; Cesia nie kochała Hajduka - podobało jej się zainteresowanie i pretekst , żeby się wymiksować z prac domowych itp.).

            Podobnie - zarzucanie Natalii, ze się ustawiła. No nie ma co, konkietę zrobiła, najlepszą w Poznaniu. Wyszła za gościa z dorastającą córką, mieszka z nim i 2 dzieci na poddaszu w jakichś marnych 2 pokoikach, facet już raz zbankrutował i nic nie wskazuje, że od tego zmądrzał i teraz będzie tylko kasę robił... Ogólnie on wcale nie jest jej przeciwieństwem jeśli chodzi o podejście do zycia i świata - to też naiwny idealista, wielbiciel poezji, teatru itp. Pewnie wziął na siebie tę "trywialną część" w stylu rachunki i dzwonienie do hydraulika itp., ale naprawdę - nie jest to aż tak wielka część ludzkiego życia, żeby z tego powodu ładować się w małżeństwo bez miłości.
            --
            69% ludzi dopatrzy się w tej sygnaturce aluzji seksualnej
            • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 17:01
              Jasne ze milosci nie da sie zmierzyc, zwazyc etc. Mozna ja odczuc.
              Robrojek z pewnoscia te szalencza jazde i potem Nutrii "ja jestem z tym panem" odebral jako wyznanie. Milosci.
              Nie przypisuje Natalii najgorszych intencji. W ogole zadnych nie przypisuje i z tym mam problem. Dla mnie ona istnieje w rytmie impuls-wybuch-bezwlad. Z przewaga bezwladu.
              • gat45 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 17:45
                tt-tka napisała:

                > Jasne ze milosci nie da sie zmierzyc, zwazyc etc. Mozna ja odczuc.

                No i na tym należy temat zakończyć. Bo tego, co się odczuwa samemu, nigdy nie można porównać z tym, jak coś odczuwa ktoś inny. Kiedy byłam maleńkim dzieckiem zamęczałam dorosłych pytaniem, czy wszyscy widzą kolory jednakowo. Dzięki temu zamalowałam parę bloków rysunkowych pejzażami z pomarańczowym niebem i fioletowym listowiem oraz intensywnie żółtymi ruczajami na tle czerwonych łąk. Tamę tym próbom innego widzenia świata położyła dopiero straszliwa myśl, że może inni widzą w ogóle zupełnie inne kolory - takie, jakich ja w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Pamiętam dotąd, jak mnie to przeraziło - chyba doznałam olśnienia w sprawie możliwości komunikacji międzyludzkiej i jej ograniczeń :)
                I tego się trzymam - albo raczej : i to mnie trzyma dotychczas.

                > Robrojek z pewnoscia te szalencza jazde i potem Nutrii "ja jestem z tym panem"
                > odebral jako wyznanie. Milosci.

                O ile się nie mylę, to Robrojek powiedział władczo "ta pani jest ze mną", ale szukać mi się nie chce. Pewnie się jednak nie mylę, bo pamiętam, że przy lekturze parsknęłam śmiechem na myśl, że jasne, oczywiście drogówka od razu się odczepia i staje na baczność. Skoro jakiś mężczyzna już się sprawą zajął, to rezygnujemy z mandatu.
                • sowca Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 10.10.15, 18:54
                  Eee, ja to zrozumiałam na zasadzie "Panie kochany, to moja dziewczyna, ja zapłacę mandat" ;)
                  --
                  studiaparlaama.pl/ - piszę o włoskim, Włochach i Włoszech.
                  www.facebook.com/studia.parla.ama?ref=hl - Polub profil facebookowy bloga Studia, parla, ama.
                  • jottka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 11.10.15, 13:17
                    ale nutria miała prawo jazdy? bo mam mętne wrażenie, że nie, a wtedy chęć płacenia mandatu za nią przez dowolną osobę ma się nijak.

                    a w ogóle to prawda - fajna nutria z pierwszych tomów potem staje się dziwna, bo właśnie niespójna. i nie chodzi o to kogo kocha czy nie, tylko o jej zachowania, które tańczą od sasa do lasa. tyle że to już było omawiane iks razy jako osobliwa zdolność pani mm do znakomitego opisywania przeróżnych zaburzeń psychologicznych (społecznych czy indywidualnych), ale jakby na poziomie podświadomym. w warstwie jawnej mamy deklaracje wzorców i słusznej racji - no szkoda.
                    • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 11.10.15, 15:37
                      Wtedy, kiedy goniła za Robrojkiem, nie miała (znaczy, zrobiła kurs, a nie zdała egzaminu, jakoś tak). Nie wiem, czy później zrobiła.

                      Dla mnie to "ta pani jest ze mną" brzmi tak... idiotycznie przestarzale. To odzywka mężczyzny, który deklaruje, ze weźmie na siebie odpowiedzialność za to, co narozrabiała kobieta, bo ona jest pod jego opieką, jak dziecko pod opieką rodzica. Brzmi jak tekst z czasów, kiedy kobieta nie miała osobowości prawnej... W ogóle cała końcówka TiR, z tym właśnie pościgiem (jak z hollywoodzkiej komedii romantycznej) jest dla mnie mocno WTF.
                      • tt-tka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 11.10.15, 16:46
                        Dla mnie brzmi bardzo protekcjonalnie i wladczo (wiem, do Robrojka to nie pasuje), ale Nutria te konwencje przyjmuje. To jej "tak, ja jestem z tym panem", chyba nawet przez lzy...Ja narozrabialam, ale kto inny wyjasni, zalagodzi, naprawi...
                        • piotr7777 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 12.10.15, 08:22
                          > Dla mnie brzmi bardzo protekcjonalnie i wladczo (wiem, do Robrojka to nie pasuj
                          > e), ale Nutria te konwencje przyjmuje. To jej "tak, ja jestem z tym panem", ch
                          > yba nawet przez lzy...Ja narozrabialam, ale kto inny wyjasni, zalagodzi, napraw
                          > i...

                          Intencja autorki była chyba inna- chodziło o to, że Natalia i Robert są już od tej pory parą na resztę życia i oboje to właśnie stwierdzili. Nie ma sensu dopatrywać się drugiego dna.
                          Inna sprawa, że cała ta akcja jest bez sensu, bo jeżeli nawet Róża zamieniła ich telefony, wystarczyło zadzwonić do Roberta (podejrzewam, że jeśli ktoś z rodziny miał jeszcze komórkę, to miał telefon Natalii i był u niej wpisany jako kontakt, więc gdyby Robertowi wyświetliło się np. "Gaba" zapewne by odebrał a jak nie miał wtedy nikt - to był 1999 rok- to można było zadzwonić do Nutrii ze stacjonarnego, chyba swój numer znała). Siłą rzeczy musiałby przyjechać, żeby dokonać zamiany i wtedy być może spokojnie by wyjaśnili sobie, że są sobie (no tak, wyszło powtórzenie, ale inaczej się nie dało napisać :-) przeznaczeni na całe życie. Ale nie byłoby wtedy tego dramatycznego efektu.
                          Z tym, że nie mam przed sobą książki, więc może jest to jakoś wytłumaczone.
                          • dakota77 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 12.10.15, 09:24
                            Zgadzam się w pełni. To "ta pani jest ze mna" i "ja jestem z tym z panem" sa wlasnie deklaracja, ze zostali para, po raz pierwszy to przyznali. Nie ma sensu dokladac tu jakichś głębszych teorii o relacjach damsko-męskich i placeniu madatow :)
                            --
                            "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
                            • gat45 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 12.10.15, 10:11
                              dakota77 napisała:

                              > Zgadzam się w pełni. To "ta pani jest ze mna" i "ja jestem z tym z panem" sa wl
                              > asnie deklaracja, ze zostali para, po raz pierwszy to przyznali. Nie ma sensu d
                              > okladac tu jakichś głębszych teorii o relacjach damsko-męskich i placeniu madat
                              > ow :)

                              Mój uśmiech w sprawie reakcji drogówki nie był żadną rozszerzoną teorią w sprawie pary Natalia - Robert. Dotyczył jak najbardziej przyziemnej praktyki - wyobraziłam sobie miny policjantów. Autorka stworzyła tło, w tle pojawił się patrol - miałam chyba prawo odwrócić na chwilę oczy od głównych bohaterów i spojrzeć na osoby poboczne ?:) Bo że ich miny musiały być ciekawe, w to nie wątpię.
                                  • czarna9610 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 12.10.15, 16:18
                                    Mam wrażenie, że Nutria jako dziecko była nieco po macoszemu traktowana przez rodzinę. Te listy w "Idzie sierpniowej " 9 latka sięga po "Idiotę" a rodzice zamiast jej zapewnić ciekawsza i bardziej stosowna do wieku lekturę wyjaśniają że rubel jest "jednostką monetarną w kraju naszych najlepszych przyjaciół" a" przyśpieszony rozwój to akceleracja " rozumiem Ignacy był na wakacjach, ale jak już zabrał dzieci mógł się nimi zająć a nie tylko łowić ryby.
                                    Przez ileś lat pamiętała że Robert jej opowiedział bajkę. Mam wrażenie, że to było zbyt wrażliwe dziecko jak na rodzinę Borejków i to jej wycofanie to taka nabyta w dzieciństwie postawa.
                                    • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 10:08
                                      Nutria sięgnęła po "Idiotę", bo była na wczasach, miała do dyspozycji tylko biblioteczkę ośrodka wczasowego i wszystko, co stosowne do jej wieku, już przeczytała wcześniej. Tu już nie zwalałabym winy na Borejków.
                                        • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 12:29
                                          E, nie sądzę. Owszem, Nutria była niebanalna, na przykład pisała bajki dla mamusi, ale jednocześnie to były takie bajki, jakie MOGŁO napisać ośmioletnie dziecko, a nie regularne sonety, jak wiele lat później 9-letnia Łusia.
                                          W czasie akcji Kwiatu kalafiora i Idy sierpniowej rodzina Borejków jeszcze była normalna. Acz niebanalna.
                                        • iwoniaw Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 20:02
                                          Ależ skąd, otwartym tekstem w liście do Idy sama pisze, że to jedyna książka, jaką ma do dyspozycji nieprzeczytaną (książka należy do kierownika ośrodka zresztą).

                                          --
                                          "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
                                        • ciotka_scholastyka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 14.10.15, 08:51
                                          > A czy Nutria nie sięgnęła po Idiotę dlatego, że była "niebanalnym", jak oni wsz
                                          > yscy, Borejczęciem i już od małości nie pospolitowała się zwykłymi książkami d
                                          > la dzieci?

                                          NIE. Nutria pisze wyraźnie, że czyta książkę, która jest nudna i ma brzydkie słowo w tytule, bo przeczytała już wszystko inne. A małe Borejczęta nie były wcale "niebanalne, jak oni wszyscy". bez przesady.
                                      • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 12:39
                                        Meduzo, ja wprawdzie lat kilka młodsza od Nutrii, ale tylko kilka. W dzieciństwie zdarzało mi się jeździć z rodzicami na wczasy najróżniejsze, zarówno do ośrodków, jak pod namiot i zawsze [podkreślam: ZAWSZE] miałam zajęcia ciut stosowniejsze do wieku niż czytanie "Idioty"! Można założyć, że Milicja i Ignac znali zapał czytelniczy swojej pociechy [no, Ignac jako pierdoła stuprocentowa mógł nie, ale Mila?], jako dorośli powinni byli przewidzieć, że może pogoda nie będzie super i pomyśleć czym dzieci się zajmą w czasie deszczu! MOI rodzice tak robili, no, ale nie są i nigdy nie byli "mili i inteligentni" tylko stanowiliśmy patologię z bloków ;) [tak na prawdę - oboje rodzice to nauczyciele, i zawsze byli wspaniali]. Więc zachowanie dorosłych Borejków jest może nie zaniedbaniem czy traktowaniem po macoszemu, ale na pewno podejściem mało troskliwym.
                                        Inna kwestia, że nie postrzegam Nutrii jako "nadwrażliwej". Może jako dziecko czuła się nieco "poszkodowana" - bo starsze siostry już były "dorosłe", Pulpie przypadła rola słodkiego amorka a ona była takim "ni to ni sio". Ale lata poleciały, a Nutria z tej swojej wrażliwości uczyniła bardzo wygodną tarczę: wycofuje się z rozmowy: och ona jest taka wrażliwa, na pewno temat ją rani [a nie "ma nasz problem w nosie i chce, żebyśmy jej dali święty spokój!], piecze grząskie i blade ciasta: ona poetyczna [a nie zlewająca imprezy rodzinne, bo zamiast beznadziejnego ciasta mogła wszak zrobić fantastyczną sałatkę] itd.

                                        --
                                        Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                        • dakota77 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 13:43
                                          A co jesli Natalia przeczytala wszytskie ksiazki, ktore przygotowali dla niej rodzice? Dla kochajacego czytanie dziecka bycie pozbawionym kontaktu z ksiazkami jest trudne, nic dziwnego, ze zaczela czytac to, co bylo dostepne.

                                          --
                                          "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
                                          • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 14:24
                                            A nie mogliby dorośli zająć jej czymś innym? No, nie zabierać na ryby, ale, u licha, jest milion możliwości! Z rozrywek na deszczowe dni spędzane w stanie "dziecinnym" sztuk cztery [ja, siostra i dwaj kuzyni] pamiętam [oprócz czytania, oczywiście!]: z zapałem rżnęliśmy w karty [x lat później kuzyn był nawet w reprezentacji narodowej brydża sportowego], rysowaliśmy, graliśmy w "państwa i miasta" [kto pamięta jak się grało? :D], w "dwadzieścia pytań", w domino, w "statki", lepiliśmy z plasteliny... Zeusie Gromowładny, zajmowaliśmy się milionem spraw, a nie czytaniem "Idioty"!
                                            Acz nawet czytanie "Idioty" nie świadczy o zaniedbaniach rodzicielskich Milicji i Ignaca.

                                            --
                                            Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                            • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 14:35
                                              Rany, może mogli, może zajmowali, przecież nie mamy opisanych tych ich wczasów dzień po dniu! Dostajemy tylko te urywki w listach - może akurat tą fascynującą lekturą chciała podzielić się z siostrą, bo było to coś, czego nie rozumiała. Myślę też, że mogła wybrać "Idiotę", bo "brzydkie słowo w tytule" było aż nadto kuszące ;)
                                              • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 14:48
                                                Toteż nie robiłabym z czytania "Idioty" zarzutu nikomu - ani Nutrii, ani jej rodzicom. Acz nie uważam Dostojewskiego za odpowiednią lekturę dla ośmiolatki... :)

                                                --
                                                Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                                  • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 15:15
                                                    Oczywiście, że czytałam nieraz. Ale jakoś mi się kojarzy [łba nie dam, a nie mam jak w t4ej chwili sprawdzić!] że to nie ciekawość kierowała Nutrią przy wyborze "Idioty" a brak innych możliwości - że swoją książkę zabraną z domu przeczytała, czy jakoś tak.

                                                    --
                                                    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                        • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 13:57
                                          Borze zielony, mam wrażenie, że naprawdę zapanowała tu mania tłumaczenia wszystkiego na złe, i jest to obecnie jedyna słuszna interpretacja wszelkich czynów i zachowań Borejków. Nutria nie może być po prostu wrażliwa i wycofana, nie, ona musi robić sobie z tego wygodną tarczę dla swej PRAWDZIWEJ obojętności. Nie może nie mieć talentu kulinarnego, ona musi grząskimi ciastami dawać do zrozumienia, że zlewa rodzinne imprezy. Btw, czy mamy gdzieś trop dający podstawy przypuszczać, że robiła fantastyczne sałatki? Samo bycie wegetarianką jeszcze nie daje na to patentu. Nie może pokochać człowieka o podobnym do niej typie wrażliwości, nie, ona musi złapać go sobie, żeby przy jego boku ustawić się na życie.
                                          Upamiętania upraszam, naprawdę.
                                          • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 14:31
                                            Meduzo, nie czepiam się sałatek. Ale czemu niby miał służyć ten paskudny wypiek? Po jakie licho W OGÓLE cokolwiek? Mus jakiś? W końcu bardziej zrozumiałe byłoby, gdyby Nutria KUPIŁA odpowiednią ilość czekoladek "Wedla" czy inne słodycze - nawet rodzina mogłaby pokpiwać, że "wiadomo, że TY nic nie upichcisz!", ale nie, Nutria MUSI zaprezentować się jako kretynka z ciastem obrzydliwym i grząskim... No, nie pojmuję tego!
                                            Inna kwestia, że Natalii dorosłej po prostu nie lubię, ani jako słabo napisanej bohaterki, ani jako osoby o mimozowatym charakterze.
                                            A co do podobnej wrażliwości - sorry, ale chyba nie masz na myśli Robrojka? Robert jest, owszem, wrażliwy, ale kompletnie "inaczej" niż ta safanduła!

                                            --
                                            Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                              • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 14:56
                                                Może nie tyle złośliwie co bezmyślnie? W końcu, do ciężkiej deutery, zna swój antytalent kulinarny, nie jest małym dzieckiem! Bo czym innym byłoby, gdyby 12 - 13 latka chciała właśnie sama cokolwiek i się przeliczyła z możliwościami. Ale Nutria jest DOROSŁA. I na prawdę uważasz, że w KOCHAJĄCEJ rodzinie trzeba upiec coś własnoręcznie, żeby wyrazić uczucie? Że zakupienie czegoś fantastycznego w cukierni nie będzie "wystarczającym" okazaniem?
                                                Moja siostra jest antytalentem kulinarnym. W stopniu znacznie większym niż Nutria. I jakoś nie przychodzi jej do głowy, że powinna "się starać" - na różne rodzinne uroczystości zwykle kupuje "swój wkład", zwłaszcza, że ma świadomość, że do kunsztu "cukierniczego" naszej mamy nie dosięgnie nigdy... Czy na prawdę to "staranie się" Nutria musi objawiać wbrew oczywistym predyspozycjom? W normalnej rodzinie - nie musi.

                                                --
                                                Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                                  • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 15:13
                                                    No to ich nie zlewa, tylko jest konkursową idiotką? :D Lepiej?

                                                    --
                                                    Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                            • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 14:51
                                              Dlaczego grząskie ciasta? Bo:
                                              a. MM jest głęboko przekonana, że wegetariańskie jedzenie jest niedobre, a wegetarianie to tacy nawiedzeńcy, którzy pichcą i jedzą różne obrzydlistwa bez smaku, bo są "zdrowe". (patrz: Łasuch literacki i portret "chudego, bladawego facecika, który zalewa otręby - yyyy - jogurtem własnej produkcji")
                                              b. jednocześnie podać kupne ciasto to w świecie MM szczyt żenady, jawne pokazanie, że ma się swoich gości w dupie i minus tysiąc punktów do prawdziwej kobiecości (patrz znów Łasuch literacki i portret chudej intelektualistki, która częstuje gości szarawym, wilgotnym kupnym sernikiem, z dumą oświadczając, że ona gotować nie umie)

                                              Tak więc nie ma przeproś, jeśli jesteś Borejkówną, postacią z założenia pozytywną (nawet mimo wegetariańskich dziwactw), musisz gotować i piec, choćbyś nie umiała!
                                              • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 15:11
                                                I to jest wyjaśnienie zrozumiałe, acz kompletnie nie logiczne w kontekście kochającej rodziny...
                                                A na marginesie - znam kilka sztuk wege i co poniektórzy na serio gotują przepysznie! Np. mój szwagier [i on i siostra są wege]. Ale na to o czym piszesz zwróciłam też uwagę przy opisie któregoś obiadu [w Makabrusi?]: Boreje zapychają pyszny złocisty rosołek z domowym makaronem i z drobniutko posiekaną zieloną pietruszką a na drugie wspaniałe, aromatyczne pierożki z mięsem. Ignaś i Grześ, ideowi wegetarianie mają zamiast tego sok pomidorowy i kaszę gryczaną z jogurtem. Jakby nie można było napisac, że przed Grzesiem i Ignacym, ideowymi wegetarianami parowały miseczki z aksamitnym kremem z dyni i porów, doprawionym aromatycznym imbirem i aromatyczną zieloną natką pietruszki, a na drugie dziś Ignaś zrobił swoje popisowe danie: tartę z porem i kukurydzą, polaną obficie gęstym fantazyjnym sosem z żółtych pomidorów z dodatkiem ziaren słonecznika... Wówczas można by odczuć, że to ci zjadacze tradycyjnego rosołku i kluch są poszkodowani...
                                                Rozumiem doskonale, że ciasto z cukierni ma się nijak do domowego. Więc nie upieram się, żeby Nutria kupowała szary sernik i zestawiała go z wypiekami gospodyń doskonałych! Wszak na stole do herbaty równie dobrze pasuje właśnie np. mieszanka wedlowska czekoladek, zwłaszcza, że pozostałe panie zastawiły stół własnymi dziełami.

                                                --
                                                Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                                • meduza7 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 14.10.15, 00:41
                                                  Wszak na stole do herbaty równie dobrze pasuje właśnie np. miesz
                                                  > anka wedlowska czekoladek, zwłaszcza, że pozostałe panie zastawiły stół własnym
                                                  > i dziełami.

                                                  Obawiam się, że idea kupna czegokolwiek jako poczęstunku dla bliskich u Borejków by nie przeszła - zbyt mocno mają zakodowane, że liczy się tylko to, co człowiek zrobi własnymi rękami. I żadne racjonalne argumenty typu "ja nie umiem piec, a przecież czekoladki są bardzo dobre" nic by nie pomogły, bo piekąc ciasto wkładasz w to serce, a kupując czekoladki - idziesz na łatwiznę. (nie, że ja tak myślę, tylko oni tak myślą)

                                              • maryboo Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 18:24
                                                A tak na marginesie dyskusji - ostatni raz czytałam "Łasucha" będąc na etapie wczesnego nastolęctwa, niedawno zajrzałam znowu z ciekawości do wstępu... Matko kochana. Stereotyp na stereotypie i w dodatku nieprzyjemne to-to okrutnie; bladawy facecik, co się żywi jogurtem, melancholiczka o smętnym obliczu, co to ośmiela się nie wstydzić faktu, że nie potrafi piec, kwaśna pani, która na pewno nie potrafi gotować - nie, nie dlatego, że brak jej talentu, ale dlatego, iż jest ponurakiem, a obiad jest wszak zwierciadłem duszy (doprawdy, obawiam się w takim układzie o stan własnej). No, jakoś nieMIŁO się to czyta.
                                                --
                                                ksiazedowziecia.blogspot.com/
                                              • bupu Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 13.10.15, 20:00
                                                meduza7 napisała:

                                                > Dlaczego grząskie ciasta? Bo:
                                                > a. MM jest głęboko przekonana, że wegetariańskie jedzenie jest niedobre, a wege
                                                > tarianie to tacy nawiedzeńcy, którzy pichcą i jedzą różne obrzydlistwa bez smak
                                                > u, bo są "zdrowe". (patrz: Łasuch literacki i portret "chudego, bladawego facec
                                                > ika, który zalewa otręby - yyyy - jogurtem własnej produkcji")

                                                Chciałam tylko powiedzieć, ze otręby owsiane są bardzo smaczne, zwłaszcza z gorącym mlekiem. I mam zamiar je zjeść na kolację, chociażem krągła i rumiana. Jogurt zaś domowej produkcji jest absolutnie niebiański, więc MM kompletnie nie wie co pisze. Albo kulinarnie też się zabarykadowała w kręgu rzeczy znanych, lubianych i tradycyjnych i nie wystawi z niego ni paluszka u stópki, bo nie.
                                                --
                                                Wiedźma
                                                To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
                                                http://archiwumpanahyde.laa.pl/
                                          • ciotka_scholastyka Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 14.10.15, 09:01
                                            meduza7 napisała:

                                            > Borze zielony, mam wrażenie, że naprawdę zapanowała tu mania tłumaczenia wszyst
                                            > kiego na złe, i jest to obecnie jedyna słuszna interpretacja wszelkich czynów i
                                            > zachowań Borejków.

                                            Czytam ten wątek i też mi ręce opadają. (A zaznaczam po raz nie wiadomo który, że sama strasznie uwielbiam się czepiać.) Jestem ciekawa, co tu się jeszcze wymyśli i jakie potwory wyciągnie się z piersi Borejków (których nie znoszę, żeby nie było).

                                            V--san, czy dorośli nie mogli zając Natalii czymś innym, żeby nie musiała czytać "Idioty"? A może ona nie chciała zajmować się czym innym?! Sama pamiętam deszczowe wakacje (a jestem w wieku zbliżonym do Nutrii), i to nad morzem, kiedy NIE CHCIAŁAM iść do świetlicy, NIE CHCIAŁAM grać w karty, NIE CHCIAŁAM grać z bratem w chińczyka, wolałam siedzieć na werandzie i czytać jakieś "Kobiety i Życie" z których poza ostatnią stroną niewiele rozumiałam. Ale niczego innego do czytania już nie było.
                                            I wcale się nie dziwię, że taki stan rzeczy zadowalał też Borejków, którzy mieli jeszcze na głowie poza Natalią młodszą od niej Pulpę.
                                            • verdana Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 14.10.15, 13:35
                                              Czytanie nie jest zastępowalne niczym. Jako dziecko 6-letnie pojechałam na wakacje zimowe i miałam do czytania tylko "Porwanie w Tiutiurlistanie". Przeczytałam to cztery razy. Koszmar. Ludzie, którzy są uzależnieni od czytania nie zadowolą sie zamiast czytania przed snem czy po obiedzie rozmową z rodzina, kolorowanką, telewizją czy czymkolwiek innym. Zatem scena z "Idiotą" dla mnie jest oczywistą oczywistością.
                                              • bupu Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 14.10.15, 15:38
                                                verdana napisała:

                                                > Czytanie nie jest zastępowalne niczym. Jako dziecko 6-letnie pojechałam na waka
                                                > cje zimowe i miałam do czytania tylko "Porwanie w Tiutiurlistanie". Przeczytała
                                                > m to cztery razy. Koszmar. Ludzie, którzy są uzależnieni od czytania nie zadowo
                                                > lą sie zamiast czytania przed snem czy po obiedzie rozmową z rodzina, kolorowan
                                                > ką, telewizją czy czymkolwiek innym. Zatem scena z "Idiotą" dla mnie jest oczyw
                                                > istą oczywistością.

                                                Otóż to. Sama w dziecięctwie przyciśnięta brakiem lektury czytałam, na przykład, podręcznik hodowli bydła. :D
                                                --
                                                Wiedźma
                                                To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
                                                http://archiwumpanahyde.laa.pl/
                                                • dziabka1 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 14.10.15, 16:31
                                                  bupu napisała:


                                                  >
                                                  > Otóż to. Sama w dziecięctwie przyciśnięta brakiem lektury czytałam, na przykład
                                                  > , podręcznik hodowli bydła. :D

                                                  O jacie, rozumiem to!
                                                  Na wakacje do ciotki zabrałam ino "Wszystko czerwone", które kocham do dziś (co świadczy o klasie książki), a w przerwach znalazłam w komórce stare podręczniki synów ciotki i z zapałem czytałam podręcznik do biologii - o króliku. Może ktoś z was pamięta ten podręcznik z królikiem?
                                                  • mariamm87 Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 15.10.15, 08:46
                                                    Ja, młodym bardzo nastolęciem będąc, zabrawszy na wakacje za mało książek, czytałam książki, które przywiozła ze sobą moja babcia, m.in. książkę o Ojcu Pio i przepisy kulinarne jakiejś siostry zakonnej gotującej dla ojca Rydzyka....
                                                  • figala Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 25.10.15, 12:49
                                                    Ja też byłam dzieckiem które z braku lektury wakacyjnej, jako 9-10 latka czytało "Jeżdżę samochodem Łada" czy babciową "Kobietę i życie" :)
                                                    Szczytem były przeczytane "Zmory" Zegadłowicza w wieku lat 11 podrzucone nieopatrznie przez mamę "masz tu coś o chłopcu".

                                                    --
                                                    Maja
                                            • vi_san Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 16.10.15, 16:03
                                              Ciotko - toteż napisałam nie raz i nie dwa że czytanie przez Nutrię "Idioty" z braku innych lektur NIE JEST dowodem na zaniedbania rodzicielskie czy lekceważenie potrzeb dziecięcia przez dorosłych! Przy całej moje dla tychże dorosłych obecnej niechęci. :) Ba, nie wykluczam nawet, że Nutria grała w chińczyka w karty i co tam jeszcze, natomiast "Idiota" poruszał ją na tyle, że o nim pisała.
                                              Dodatkowo należy tez wziąć pod uwagę czas, kiedy wspomniana lektura miała miejsce - 1979 rok. Całkiem inne wówczas było podejście do dzieci jako takich i ich zajęć także.

                                              --
                                              Gdyby koty wyglądały jak żaby, zdawalibyśmy sobie sprawę, jakie to paskudne, okrutne małe dranie. Styl. To pamiętają ludzie - Terry Pratchett "Pomniejsze Bóstwa"
                                              • soova Re: Czy Nutria jest CKNUK-iem ? 17.10.15, 19:35
                                                "Idiota" w roli lektury Nutrii - dziecka to nie żaden dowód nie wychowawcze (nie)kompetencje rodziców, tylko niezły zabieg stylistyczno - fabularny skądinąd. Przecież stwierdzenie dziecka w liście, że czyta książkę z brzydkim (! :) ) słowem w tytule, czyli zderzenie dorosłej powagi ze światem pojęć dziecka samo z siebie jest bardzo wesołe. I pewnie tylko o ten efekt autorce chodziło, a żadnej ideologii dorabiać tu nie ma po co, bo jej tu najzwyczajniej w świecie nie ma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka