Dodaj do ulubionych

Pani Musierowicz przepowiedziała J. K. Rowling?

04.11.15, 13:34
Cześć, jestem tu nowa. :)
Ale Pani Administratorka zna mnie już z innego forum. xD
Ostatnio bawiłam się z kumpelą w taką grę, że wymyślałyśmy gdzie jaki twórca kulturowy zawarł coś, co się potem niby "przepowiedziało" u innego twórcy kulturowego. Jeśli chodzi o moje pomysły, to poczatkowo wydukałam jedynie, że Roxy z Winx Club zapowiadała Roksanę Pindor i jedną z barw jej fryzury jaką miała jako Saszan.
Potem jednak wpadłam na lepszy pomysł albowiem wysnułam iż, Jeżycjada zawiera w sobie jasnowidzące zalążki zapowiadające światowy fenomen twórczości J. K. Rowling. :D
Po pierwsze: najbardziej "odpychający" pod względem moralnym bohaterowie i "Jezycjady" i cyklu potterowskiego w sensie dokonania "zdrady" zaczynają swoje nazwisko na literę "P" - w "Jeżycjadzie" chodzi o Pyziaka (który zdradził Gabrielę porzucając ją w potrzebie), natomiast w cyklu potterowskim chodzi o Pettigrewa (który zdradził swoją wierność wobec rodziców Pottera a potem okazał się w "Czarze Ognia" niewdzięczny wobec i samego Harry'ego który w poprzednim tomie ocalił go przed zabiciem przez Syriusza i Remusa.
Swoją drogą, natknęłam się keidyś na fanfik, że Laura jest kobiecym wcieleniem Voldemorta a tak jak Pyziak dał życie Laurze tak poniekąd Pettigrew swoją ofiarą z dłoni dał "ponowne" życie Voldemortowi... Przypadek? Nie sądzem :D
Po drugie: zarówno pani Musierowicz jak i pani Rowling w swoich literackich cyklach propagują łacinę - to jest chyba kwestia oczywista i niepodważalna. Aż się dziwię, że gdy pan Andrzej Polkowski pisał "kilka słów od tłumacza" które są zawsze dodawane przez Media Rodzina do tomów HP nie napisał przy swoich słynnych słowach osobach uczących się łaciny "tych jest niestety coraz mnie" słów "ale na szczęście mamy Jeżycjadę promującą wiedzę o tym jakże szlachetnym języku" bo wtedy te 5 milionów polskich czytelników HP...
żródło danych: mediarodzina.pl/static/aktualnosci/82/Harry-Potter-w-liczbach ...zainteresowałby się Jeżycjadą chociażby ze względu na Pana Tłumacza.
(nie ja nie pisałam w tej sprawie do Pana Polkowskiego i nie będę pisać)
Po trzecie: przypuszczalnie najbardziej znane w twórczości obu pań rudowłose istoty mają po trzy litery: Ida i Ron.... Przypadek? Nie sądzem :D
Po czwarte: zarówno Ida jak i Ron walczą ze skrzatami - Ron wywala niepotrzebne w pobliżu jego domu gnomy (ok, wiem że w universum HP gnomy to niby nie to samo co skrzaty ale przymknijmy na to oko...) bodajże w "Komnacie Tajemnic" i/lub w "Czarze Ognia" natomiast Ida poddaje miażdżącej krytyce obecność krasnoludków w Polsce:
"odkąd ojczyzna nasza odzyskała wolność, co objawiło odejściem wojsk radzieckich z naszego terytorium, zaczęło się on w zastraszającym tempie pokrywać gipsowymi pomniczkami krasnoludków!" (Małgorzata Musierowicz "Córka Robrojka" op. cit., s. 74)
Po piątej: zarówno Ida jak i Ron stykają się z motywem lewitowania:
"Ludzie, no trzymajcie mnie, bo ja za momencik będę lewitować. Albo nie. Jestem na to zbyt zmęczona. Po prostu położę się i zemdleję."(Małgorzata Musierowicz, "Tygrys i Róża", wyd. Akapit Press, Łódź 2006, s. 29)
Ron lewituje wbrew swoje woli w "Księciu Półkrwi" gdy Harry nieodpowiedzialnie rzuca na niego jedno z nieznanych sobie a poznanych w podręczniku do eliksirów który był niegdyś własnością Księcia zaklęcie.
Po szóste: Ida uważa, że głupie pomysły bywają zbawienne: "W pewnych sytuacjach głupie pomysły są zbawienne" (Małgorzata Musierowicz, "Ida sierpniowa", op. cit., s. 47) a Ron.... no cóż, Ron ma cały czas głupie pomysły. ;)
Po siódme: Ida jest obdarzona darem przepowiadania przyszłości... ach, nie! - ups - to nie Ida przewiduje przyszłość tylko jej młodsza siostra Natalia (i to w dodatku też ruda jak Ron!!!), lecz czyż poniekąd rodzina nie jest jednym organizmem? ;)
"Pamiętasz? - była malutka i cofnęła się na ułamek sekundy przed tym, jak z dachu zleciała cegła.
- Boże, pamiętam.
- A pamiętasz, jak ją zmuszałyśmy, żeby weszła na huśtawkę, a ona się darła, że nie?
Tak jest, to było na Teatralce. Ona nie weszła, ale wlazł chłopczyk. A huśtawka się urwała w pełnym biegu.
- Z chłopczykiem.
- Tak jest. Jeszcze myśmy go obie prowadziły do przedszkola z rozbitym nosem, pamiętasz?
- Więc powiadasz, że i tym razem... - zastanowiła się Gabrysia.
- Przeczuła katastrofę" (Małgorzata Musierowicz "Nutria i Nerwus", wyd. Akapit Press, Łódź 1995, s. 96)
Ron też (niby) przepowiada przyszłość:
forum.mirriel.net/viewtopic.php?f=1&t=18271
Serio, zajrzyjcie na ten link bo naprawdę są tam ciekawe spostrzeżenia...
Po ósme: zarówno w twórczości pani Musierowicz jak i pani Rowling osobą ubierającą się w wyzywający i nieobyczajny sposób poprzez wystawanie stringów w miejscu publicznym jest osoba o mianie Kristal/Krystal...
"Przebiegając wzrokiem po gimnazjalistach mógł bez trudu wyróżnić osoby znacznie bardziej prowokujące niż Trolla. (...) Ani te istoty, ani nawet Kopiec Kristal i jej znakomicie widoczne czarne stringi nie wzbudzały w wicedyrektorce takiej agresji jak Trolla i jej kapelusz." (Małgorzata Musierowicz "Język Trolli", wyd. Akapit Press, Łódź 2004, str 16)
"Andrew zauważył Krystal Weedon. To imię i nazwisko świetnie do niej pasowało i jednocześnie oznaczało "obsikany kryształ". Szła zamaszystym krokiem w grupie nastolatków i śmiała się na całe gardło. Z uszu zwisały jej rzędy kolczyków a z nisko opuszczonych spodni do dresu wyrażnie wystawały stringi." (J.K. Rowling "Trafny Wybór", wyd. Znak, Kraków 2012 str)
Po dziewiąte: i u pani Musierowicz i u pani Rowling młodzież zakłada nieformalną grupę, która kieruje się szlachetnymi, szczytnymi ideami: w Jeżycjadzie jest to grupa ESD a w cyklu HP grupa Gwardii Dumbledore'a. I w obu universach w stosunku do tej grupy zostaje złożony donos w wyniku czego członkowie obu tych grup mają nieprzyjemności...
Po dziesiąte, ostatnie: listę punktów rozpoczęłam od tego, że zarówno u pani Musierowicz jak i u pani Rowling "zdrajcy" zaczynają swoje nazwisko na "p" więc dla równowagi... odwróciłam literę "p" w sensie wyobrażania jej sobie jako przestrzennie swobodnego rogalopodobnego wypieku i.... uzyskałam literę "d" którą zaczynają się moralne przeciwieństwa "zdrajców" opisywanych u pani Musierowicz i Rowling albowiem największe autorytety moralne cyklu Jeżycjady i Harry'ego Pottera zaczynają swoje nazwiska właśnie na... literę "d" to jest Dmuchawiec i Dumbledore! :O PRZYPADEK?! NIE SĄDZEM! ;D

I to by było na tyle! :)
Mam nadzieję, że spodoba się Wam moja konstruktywna obecność na tym przemiłym forumku! :)

PS: Jak ktoś z was ma profil na potterowskim forum Mirriel to byłabym wdzięczna gdyby założył topic odwołujący się do tego mojego wątku na forum ESD i zawartych na nim przemyśleń... :)

Pa! :D
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka