Dodaj do ulubionych

Agnieszka - jaka jest ?

14.12.15, 02:50
Trudno ocenic, poniewaz - co ktos juz napisal w innym watku - ta postac od mniej wiecej polowy ksiazki lamie sie i Agnieszka z ostatnich stron zupelnie nie przypomina siebie z pierwszych.
Niepokoja mnie pewne jej zachowania
- tam, gdzie czuje sie dobrze, jest bardzo ekspansywna. Malowanie czegokolwiek w domu bez uzgodnienia z mieszkancami, hm. Kojarzy mi sie, zapewne nieslusznie, ze znaczeniem terenu.
- myje sie/kapie najczesciej ze wszystkich, a jednoczesnie bez oporow ubiera sie w cudze rzeczy sciagniete wprost z wieszaka w lazience czy kuchni, zatem noszone - szlafrok Gabrieli, kitelek Melanii. Fuj.
- pozwala, by na pytania jej zadane odpowiadal kto inny
- bardzo latwo ulega/podporzadkowuje sie cudzym postulatom - Tekli "musisz jechac", Igstryby "ja cie zawioze, ide z toba, wychodzimy"
Jaka ona wlasciwie jest ? Jak to rokuje jej (ewentualnemu) zwiazkowi z IGS ?
Obserwuj wątek
    • traubert Re: Agnieszka - jaka jest ? 14.12.15, 13:10
      > - bardzo latwo ulega/podporzadkowuje sie cudzym postulatom - Tekli "musisz jech
      > ac", Igstryby "ja cie zawioze, ide z toba, wychodzimy"

      To akurat bardzo dobrze rokuje jej ewentualnemu związkowi z Borejkami.
    • bupu Re: Agnieszka - jaka jest ? 14.12.15, 17:12
      tt-tka napisała:

      > Trudno ocenic, poniewaz - co ktos juz napisal w innym watku - ta postac od mnie
      > j wiecej polowy ksiazki lamie sie i Agnieszka z ostatnich stron zupelnie nie pr
      > zypomina siebie z pierwszych.
      > Niepokoja mnie pewne jej zachowania
      > - tam, gdzie czuje sie dobrze, jest bardzo ekspansywna. Malowanie czegokolwiek
      > w domu bez uzgodnienia z mieszkancami, hm. Kojarzy mi sie, zapewne nieslusznie,
      > ze znaczeniem terenu.
      > - myje sie/kapie najczesciej ze wszystkich, a jednoczesnie bez oporow ubiera si
      > e w cudze rzeczy sciagniete wprost z wieszaka w lazience czy kuchni, zatem nos
      > zone - szlafrok Gabrieli, kitelek Melanii. Fuj.
      > - pozwala, by na pytania jej zadane odpowiadal kto inny
      > - bardzo latwo ulega/podporzadkowuje sie cudzym postulatom - Tekli "musisz jech
      > ac", Igstryby "ja cie zawioze, ide z toba, wychodzimy"
      > Jaka ona wlasciwie jest ? Jak to rokuje jej (ewentualnemu) zwiazkowi z IGS ?

      Ogólnie sprawiła na mnie wrażenie dość firanowate. Nie odebrałam tego malowania i sprzątania jako znaczenia terenu, bardziej jako chęć przypodobania się. Co do związku z rodziną Borejków (bo nie łudźmy się, to nie będzie związek tylko z Ignasiem) to akurat uległość i pracowitość Agnieszki rokuje bardzo dobrze.
      • kkokos Re: Agnieszka - jaka jest ? 14.12.15, 18:36
        Nie odebrałam tego malowania
        > i sprzątania jako znaczenia terenu, bardziej jako chęć przypodobania się.

        ja podobnie, choć pewnie w założeniu autorki miała być po prostu taka pozytywistyczna, pracą w naturalny sposób zaświadczająca o swej wartości jako człowieka.
        a tak naprawdę to chyba objaw DDA - nieuświadomione nawet staranie się, by zasłużyć na docenienie.

        > > - myje sie/kapie najczesciej ze wszystkich, a jednoczesnie bez oporow ubi
        > era si
        > > e w cudze rzeczy sciagniete wprost z wieszaka w lazience czy kuchni, zate
        > m nos
        > > zone - szlafrok Gabrieli, kitelek Melanii. Fuj.


        oj fuj, fuj!
        • dakota77 Re: Agnieszka - jaka jest ? 14.12.15, 18:55
          Tak jak pisalam w innym watku, zdecydowanie nie sadze, zeby Agnieszka byla DDA. Wiekszosc ludzi stara sie zrobic na innych dobre wrazenie, ale u niej to nie przybiera jakiejs desperackiej formy udowodnienia swojej wartosci przeciez. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze to sprzatanie i malowanie to potrzeba kontroli.
      • srebrny_lisek Re: Agnieszka - jaka jest ? 20.12.15, 02:00
        Z kolei ja to odebrałam nie jako potrzebę kontroli, ani chęć przypodobania się, tylko dodania brakującego elementu w pustym miejscu, trochę nieprzemyślane, spontaniczne. Podyktowane życzliwością i naturalną chęcią do pracy.
        Generalnie Aga to taka neutralna osóbka, która nieustannie dąży do perfekcji. ;) Grając w gry nie wychyla się, tylko spokojnie równo ustawia domki.

        No i trzeba oddać Adze sprawiedliwość, że później jednak było jej głupio za ten "wybryk".
    • srebrny_lisek Re: Agnieszka - jaka jest ? 20.12.15, 02:15
      "- myje sie/kapie najczesciej ze wszystkich, a jednoczesnie bez oporow ubiera sie w cudze rzeczy sciagniete wprost z wieszaka w lazience czy kuchni, zatem noszone - szlafrok Gabrieli, kitelek Melanii. Fuj."

      Przypomniał mi się Tygrys - ona również w Toruniu często się kąpała i bez zahamowań wycierała się ręcznikiem Almy, a potem zupełnie bez zahamowań ubrała w szlafrok. ;)
    • ssssen Re: Agnieszka - jaka jest ? 21.12.15, 11:56
      "Miągwa. Pasują do siebie" - jak słusznie zauważył Józef.

      Przy okazji - wypożyczyłem "Feblika" z biblioteki i w trakcie czytania uświadomiłem sobie, że przegapiłem jeden (może więcej?) tomów serii. I jakoś wcale tego nie żałuję...

      O ile kiedyś określanie Jeżycjady jako "powieści dla nastolatek" było sporym uproszczeniem - to teraz pasuje idealnie.
      • tt-tka Re: Agnieszka - jaka jest ? 21.12.15, 13:07
        ssssen napisał:

        > "Miągwa. Pasują do siebie" - jak słusznie zauważył Józef.
        >

        > O ile kiedyś określanie Jeżycjady jako "powieści dla nastolatek" było sporym up
        > roszczeniem - to teraz pasuje idealnie.

        Wcale nie !, pozwole sobie zaprotestowac. Nastolatki czytaja rzeczy o wiele ambitniejsze, a przynajmniej ciekawsze. Jezeli szukaja zycia w literaturze - nie siegna po neoj. Jezeli szukaja bajek - maja ogromny wybor. Na szczescie.
        Wypowiadaly sie w tej sprawie na forum i bibliotekarki, i nauczycielki i w sumie zgodne byly - jezeli to jest cykl dla nastolatek, to niegdysiejszych. Albo mentalnych, a metrykalnie niekoniecznie.
        No i dla nas, nalogowczyn...
    • yackandandah22 Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 10:22
      Ha! Już odpowiadam, chociaż nie jestem pewna, czy nie powinnam się podpiąć do wątku o irytacjach. Otóż Agnieszka jest nieżyciową egoistką, która żeruje na matce i siostrze. Dlaczego ona nie pracuje w wakacje?? Dlaczego, dlaczego, dlaczego???? (yack pada czołem na swoją prawą dłoń). Siedzi u siostry, której zresztą nie lubi, za darmo, i nawet nie chce jej wyświadczyć przysługi, tylko czyta sobie książkę w cieniu (a mogłaby chociaż posprzątać śmietnik na podwórku). Już pomijając fakt, że mogłaby wyjechać za granicę, pracować i zwiedzać - naprawdę nie jest ciekawa świata i wystarczy jej urlop u Tekli?! Dalej, studiuje malarstwo i, jak sama twierdzi, chce sobie po prostu spokojnie malować. A tak zwane pieniążki zarobi w przyszłości małżonek, bo księżniczka nie pomyśli nawet o jakimś kursie marketingu, żeby zatroszczyć się o sprzedaż rzeczonych spokojnych obrazków. Chociaż, jeśli tym małżonkiem rzeczywiście okaże się Miągwa-historyk sztuki, to czarno widzę ich finansową przyszłość...
        • tt-tka Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 11:06
          ciotka_scholastyka napisała:

          > > Dlaczego ona nie pracuje w wakacje?? Dlaczego, dlaczego, dlaczego????
          >
          > Cholera, przegapiłam jakiś ustawowy obowiązek pracy studentów w wakacje!


          Nie ma, nie ma. Tego obowiazku. Natomiast fakt - w calej neoj. studenci nie zarobkuja na wlasne potrzeby chocby, jesli juz nie na domowe. Na farby, ksiazki, wycieczke, kino, ciuch, cokolwiek. Mama da.
          Studentka ASP nie mialaby checi pojechac do Drezna na przyklad, galerie poogladac ? A przedtem na to zarobic ? Albo choc kupic sobie druga sukienke na zmiane ?
          Cholewa od kamasza, Julia na zimowy plaszcz i gwiazdkowe (nietanie) prezenty dla rodziny zarabiala sama ! 40 lat wczesniej !
          • ciotka_scholastyka Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 11:18
            To była ironia z mojej strony. Tak mnie zdziwiło to dramatyczne "dlaczego ona nie pracuje w wakacje?" Odpowiedź: bo nie chce, nie musi, nie ma takiego zwyczaju, uważa, że dość się namęczy w czasie roku akademickiego, a wakacje są po to, żeby odpocząć. Wolno jej.
            A poza tym wiemy wszyscy, że mentalnie MM tkwi w latach 70-tych lub coś koło tego. Do głowy by jej nie przyszło, że student, niezmuszony własną sytuacją ekonomiczną, może iść w wakacje do pracy, tylko po to, żeby mieć kasę. Żadne z borejczych potomków tez chyba w wakacje nie pracuje za piniondz.)
            • tt-tka Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 11:44
              ciotka_scholastyka napisała:

              > To była ironia z mojej strony.

              Wiem :-)

              wakacje są po to, żeby odpocząć. Wolno jej.

              Jasne, ze wolno. Tylko moze dziwic czytelnika, ze Agnieszka siedzi kamieniem z szorstka, apodyktyczna siostra albo z matka, gdy widac, ze nienajlepiej sie z nimi czuje i nawet nie probuje zorganizowac sobie innego wypoczynku. A przedtem zarobic na takowy.


              > A poza tym wiemy wszyscy, że mentalnie MM tkwi w latach 70-tych lub coś koło te
              > go. Do głowy by jej nie przyszło, że student, niezmuszony własną sytuacją ekono
              > miczną, może iść w wakacje do pracy, tylko po to, żeby mieć kasę. Żadne z borej
              > czych potomków tez chyba w wakacje nie pracuje za piniondz.)


              W latach 70-tych byly obowiazkowe praktyki, ktore poza (umiarkowanym) zarobkiem dawaly pojecie o przyszlej pracy, moznosc nauczenia sie czegos w praktyce. I o ile wiem, nadal sa tego rodzaju obozy/wyjazdy organizowane. Studentka ASP nie mialaby ochoty ruszyc w plener ?

              A ze w borejczadzie nikt z mlodych nie zarabia i nie ma potrzeby posiadania wlasnych pieniedzy, to fakt. Dla mnie zdumiewajacy.
            • yackandandah22 Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 13:57
              To była ironia z mojej strony. Tak mnie zdziwiło to dramatyczne "dlaczego ona nie pracuje w wakacje?"

              Ależ jak najbardziej miało być dramatycznie! Chciałam nawet zagryźć suchym chlebem, ale nie miałam pod ręką.

              "Odpowiedź: bo nie chce, nie musi, nie ma takiego zwyczaju, uważa, że dość się namęczy w czasie roku akademickiego, a wakacje są po to, żeby odpocząć. Wolno jej."

              Pewnie, że jej wolno. Tak, jak Laurze zmienić się w sarenkę. Nie o to chodzi. Otóż dramatycznie, targana silnymi emocjami, wkurzam się, iż Tekla, która w lato tyra przy piecach, jest przedstawiona jako postać negatywna, a Aga, która się obija pod drzewkiem, to jest ta dobra. Znowu komentarz odautorski rozmija się z faktami. Pomijając już fakt, że studiowanie malarstwa, jak sama MM twierdzi w autobiografii, do zadań szczególnie wyczerpujących nie należy.
              I jeszcze jedno: Ignacy mówi Agnieszce 'z odrobiną niewinnej uciechy', że Józin pracuje na budowie w wakacje. Serio, tak, jak nie cierpię J, tak w tym wypadku IGS powinien brać z niego przykład.
              • marutax Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 14:38
                yackandandah22 napisał(a):

                > I jeszcze jedno: Ignacy mówi Agnieszce 'z odrobiną niewinnej uciechy', że Józin
                > pracuje na budowie w wakacje. Serio, tak, jak nie cierpię J, tak w tym wypadku
                > IGS powinien brać z niego przykład.

                Ja miałam ciężki problem, skąd Ignaś ma na benzynę, kawiarnie i skanseny, ale wytłumaczyłam sobie, że rodzina sypnęła mu forsą na podróż do Magdy. Niemniej fakt, że potraktował te pieniądze jako swoje, pomimo że wyjazd nie doszedł do skutku, jest już mniej zrozumiały.
              • ciotka_scholastyka Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 14:52
                Jozin nie tyle pracuje, co pomaga Florkowi, chyba nie ma tam słowem o płaceniu mu za tę pracę, a to dość zasadnicza kwestia jest.
                No i nadal nie rozumiem, dlaczego, aby zasłużyć na miano dobrej bohaterki, trzeba koniecznie pracować w wakacje ;) W sumie można by się pokusić o karkołomną sugestię: Tekla zła pracuje, to co ma robić dobra w takim razie? ;)
                A za zagryzanie suchym chlebem to lawju :)
                • yackandandah22 Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 15:15
                  Florek powiedział Markowi, że Józkowi za tę pracę 'porządnie zapłaci'.
                  A co do pracy w wakacje... No cóż, mija się to z filozofią autorki, która pracę ceni ponad wszystko. Przykłady: Na chandrę nie masz to jak umyć garów. Jak trzeba żyć? Uczciwie i pożytecznie. I tak dalej.
              • kkokos Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 19:56
                >Tekla, która w lato
                > tyra przy piecach, jest przedstawiona jako postać negatywna, a Aga, która się
                > obija pod drzewkiem, to jest ta dobra. Znowu komentarz odautorski rozmija się z
                > faktami.

                bo tekla haruje ze złych pobudek. ona po prostu daje upust wściekliźnie, to, że akurat przy piecu, to przypadek.
          • gat45 Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 11:29
            > Julia na zimowy plaszcz i gwiazdkowe (nietanie) prezenty dla rodziny zarabiala sama ! 40 lat wczesniej !

            Bo według mnie 6K i Kłamczuchę pani Musierowicz pisała rzeczywiście dla nastolatek i o nastolatkach. Do matury włącznie, góra. W takim ujęciu Julia - i każdy student - są już dorośli i poza kręgiem podstawowych bohaterów. Pracująca Aniela jest wyjątkiem, ale też sama sobie zgotowała ten los, bo jej się Poznania zachciało.
            Mnie też dziwi, że żadne z borejcząt w wakacje ani nie wyjeżdża, ani nie pracuje. Może nie w licealnych latach, ale na studiach ?
            Pracuje Józinek. U wuja, bo u wuja, ale przynajmniej coś robi. A Grzegorz, który przy zasadniczym remoncie nie bierze do pomocy syna - choćby w charakterze "przynieś, przytrzymaj, pozamiataj" - to już dla mnie zupełne kuriozum.
            • sowca Re: Agnieszka - jaka jest ? 07.01.16, 21:43
              Zasadniczo wakacje są po to, żeby sobie ciut odpocząć ;) Są tacy, którzy lubią i chcą popracować w wakacje, a są tacy, co nie chcą i nie muszą. Ja na przykład łapałam w ciągu roku akademickiego jakieś bardzo dorywcze prace, ale wakacje były świętością, nabierałam wtedy sił do pracy ;)
            • kkokos Re: Agnieszka - jaka jest ? 08.01.16, 19:18
              A Grzegorz, któr
              > y przy zasadniczym remoncie nie bierze do pomocy syna - choćby w charakterze "p
              > rzynieś, przytrzymaj, pozamiataj" - to już dla mnie zupełne kuriozum.

              bo ten remont to tylko pretekst, żeby trochę pobyć samemu. samemu. samemu we własnym domu. nie samemu zamkniętemu w pokoju, za którego drzwiami 30 osób toczy swoje życie, tylko całkiem samemu w kuchni, łazience i pokoju.
              prawdopodobnie połowa mieszkańców tego gumowego mieszkania nie przeżyła nigdy (!) powrotu do pustego domu, w którym nikogo nie ma.
              • tt-tka Re: Agnieszka - jaka jest ? 08.01.16, 19:32
                kkokos napisała:


                >
                > bo ten remont to tylko pretekst, żeby trochę pobyć samemu. samemu. samemu we wł
                > asnym domu. nie samemu zamkniętemu w pokoju, za którego drzwiami 30 osób toczy
                > swoje życie, tylko całkiem samemu w kuchni, łazience i pokoju.
                > prawdopodobnie połowa mieszkańców tego gumowego mieszkania nie przeżyła nigdy (
                > !) powrotu do pustego domu, w którym nikogo nie ma.

                No, Gabriela przezyla :-) (w Pulpecji) i tak to na nia destrukcyjnie wplynelo, ze do konca strony zamartwiala sie tym, co ma do zrobienia (zamiast to zrobic); Ignac, kiedy to omal nie dostal ataku serca, tez chyba do pustego wracal... im to najwyrazniej szkodzi i nie trzeba lepszego dowodu, ze Grzegorz to tylko przyczepka do Borejkow, skoro pragnie pobyc sam, wyrodek jeden.
                A i tak nie zdzierzyl dlugo i wyruszyl przytulic sie do kolchozu, ktory tymczasem przeniosl sie do pulpowa.
    • tcekanska Re: Agnieszka - jaka jest ? 08.01.16, 04:09
      zgadzam sie ze postac Agnieszki sie lamie, moze MM trudno jest pisac o klopotach takich jak w rodzinie Agnieszki, no i sam Ignas jest trudny jako chlopak okropecnie meczacy - od dziecka taki byl, i tak mu zostalo. i co teraz? Agnieszka zamieszka z nimi? bez slubu? ja bym sie zgodzila ale w domu Borejkow to chyba nie; moze sobie akademik zalatwi...no i stypendium, bo Ignas to raczej nanych nie zarobi...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka