Dodaj do ulubionych

Jeżycjada a ebooki

18.10.16, 18:22
Witam wszystkich! Postanowiłam się ujawnić jako wieloletnia podglądaczka forumowa i od razu zarzucić pytaniem - czy dostępne są ebooki sagi borejczej? O ile pamiętam ten temat już gdzieś kiedyś wypłynął, ale ponieważ było to jakiś czas temu, a prawa rynku są bezwzględne, to może i pani MM się złamała? Jestem do tyłu z dwiema ostatnimi częściami, kolejna majaczy na horyzoncie, a ja na pewno nie zakupię wersji papierowej - uprzedziłam się dramatycznie po MacDusi i trwam w postanowieniu. Ale ostatnio z racji urlopu macierzyńskiego (ha! urlop....) mam potrzebę powrotu do serii.
Obserwuj wątek
    • daisy_miller Re: Jeżycjada a ebooki 18.10.16, 19:22
      Cześć, ja też się witam :) Od długiego czasu podglądam, aż się postanowiłam wypowiedzieć bo temat ten mnie dręczy od dawna, choć był tu już poruszany razy wiele.
      Ebooków jeżycjadowych nie ma i nie będzie, gdyż świat jest zły i wszyscy by tylko kradli i udostępniali sobie nawzajem, a autorka musi z czegoś żyć, nieprawdaż.
      Co nie zmienia faktu, że autorce się wymknie raz na jakiś czas w komentarzach na jej stronie, że jakiś film czy inny serial oglądała w internecie. W sensie, że filmy można kraść, a książki nie? Nie wiem jak ona to godzi i jej to nie zalatuje hipokryzją...
      • tt-tka Re: Jeżycjada a ebooki 18.10.16, 19:34
        Feblika moge pozyczyc, mam w e-wersji. Tez pozyczonego :)
        odezwij sie na tt-tka@wp.pl
      • ciotka_scholastyka Re: Jeżycjada a ebooki 18.10.16, 19:49
        > Co nie zmienia faktu, że autorce się wymknie raz na jakiś czas w komentarzach n
        > a jej stronie, że jakiś film czy inny serial oglądała w internecie. W sensie, ż
        > e filmy można kraść, a książki nie? Nie wiem jak ona to godzi i jej to nie zala
        > tuje hipokryzją...

        Dobry wieczór podczytywaczkom :) To jest taki prosty algorytm:
        Małgorzata Musierowicz ogląda filmy w necie = dobrze
        Małgorzacie Musierowicz robić nielegalne ebunie, stop, wróć: okradać ją z twórczości! = źle.

        A już tak całkiem serio - ebooki ebookami, ale nie jestem w stanie zrozumieć niechęci MM do wydawania jej książek jako audiobooków. Podobno ktoś poruszał ten temat u niej, że np. niewidomi itp. Odpowiedź była taka, że nie trzeba, bo jakas siostra zakonna przepisała Jeżycjadę braille'm. Bardzo to szlachetne, ale jednak do 95% niewidomych nie trafi.
    • centrala123 Re: Jeżycjada a ebooki 18.10.16, 20:38
      Szkoda tak z gory zakladac zle zamiary czytelnikow.
      Ja bym chetnie Jezycjade na ebookach zobaczyla. Od 2 lat mieszkam w Ameryce Poludniowej, moja kolekcja ksiazek MM zalega w Polsce i cos z nia musze zrobic... Choc sentyment juz nie ten, wyrzucic szkoda. Oddac i nie miec juz wiecej wgladu tez. Takze ulubione czesci chetnie zakupulabym w wersji elektronicznej (chociaz juz raz zaplacilam za ksiazki na papierze...).
      • tt-tka Re: Jeżycjada a ebooki 18.10.16, 20:47
        Odezwij sie i Ty :)
      • zla.m Re: Jeżycjada a ebooki 23.10.16, 13:06
        Możesz sobie je - jak najbardziej zgodnie z prawem - zeskanować. Albo poprosić kogoś, kto już zeskanował/ma e-wersję. Dopóki ich nie rozpowszechniasz, to postępujesz zgodnie z prawem. Dodatkowo, nawet rozpowszechniać można, ale jedynie "w gronie rodziny i znajomych" - co starczało przy książce papierowej, przy elektronicznej może być furtką do omijania prawa.
    • vi_san Re: Jeżycjada a ebooki 18.10.16, 20:49
      Plus Jożin, o ile mnie pamięć nie pyli dla Agaty tez ściągał z neta jakieś nagranie na pena oblepionego gumą do żucia? Powątpiewam czy legalnie... Pomijając tutaj problem praw autorskich - jakby się ów "kfiat męskości" nie mógł pofatygować do pierwszego - lepszego sklepu i nabyć dla koleżanki płytę - z tą piosenką...
      A ad rem. Mam pożyczoną CAŁĄ Jeżycjadę w e, jeśli sobie życzysz [i ktokolwiek inny czytający!] daj cynk na gazetowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka