Dodaj do ulubionych

Okularnicy w Jeżycjadzie

28.01.18, 18:58
Leżąc chora od trzech dni przeczytałam sobie po raz któryś tam "Kłamczuchę" i "Kwiat Kalafiora". Przez Anieliną niechęć do okularów (zarówno w Kłamczusze jak i w Brulionie) zaczęłam się zastanawiać nad tym, że mało bohaterów Jeżycjady nosi okulary (mam na myśli wadę wzroku taką już w dzieciństwie czy młodości, nie wadę w starszym wieku typu "okulary do czytania). Właściwie to teraz z okularników wymienić mogę tylko Anielkę i Żabę. I chyba Fryderyk nosił też okulary. To aż dziwne bo dużo ludzi nosi okulary. Teraz może to się tak nie rzuca w oczy bo część krótkowidzów woli soczewki, ale w latach 70-80-90 to rzadkość była.
Obserwuj wątek
    • soova Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 28.01.18, 19:19
      Ciekawe, czy przypadkiem okulary nie pełnią tu funkcji konkretnego rekwizytu - nie wiem, jak Żaba, ale Fryc to przecież prawie że uczony, młody naukowiec, a więc okulary przysługują mu zawodowo. Natomiast u Anieli jest to rekwizyt wizerunkowy. Uważa, że ją szpecą, ale musi je nosić, bo bez nich naprawdę źle widzi, niemniej gdy ma okazję czy widzi palącą potrzebę, zdejmuje.
    • fornita111 Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 28.01.18, 19:25
      W dziecinstwie Tomcio Kowalik byl okularnikiem. Marek Palys nie byl czasem okularnikiem, juz kiedy sie hajtal z Ida- a wiec w mlodosci? Alma Pyziak- wiek sredni. Munio w "Malomownym"? To tak na szybko, mam wrazenie, ze wcale tak malo okularnikow w J nie bylo...
      • ribezla Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 28.01.18, 19:38
        I tak niewiele osób. Przeglądając niedawno swoje zdjęcia klasowe zarówno z podstawówki jak i z LO dużo osób miało okulary.Alma to wiek średni, co do Munia i Marka to rzeczywiście, teraz kojarzę, Tomcio w Kłamczusze chyba nie miał okularów, niewiem jak w Noelce było.
      • bupu Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 28.01.18, 19:46
        fornita111 napisała:

        > W dziecinstwie Tomcio Kowalik byl okularnikiem. Marek Palys nie byl czasem okul
        > arnikiem, juz kiedy sie hajtal z Ida- a wiec w mlodosci? Alma Pyziak- wiek sred
        > ni. Munio w "Malomownym"? To tak na szybko, mam wrazenie, ze wcale tak malo oku
        > larnikow w J nie bylo...

        Pałys okularnikiem był w Noelce, w Pulpecji już nie. Obcowanie z Borejkami najwyraźniej cudownie leczy wzrok.
              • ribezla Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 31.01.18, 14:54
                Drewniaki! niezależnie czy to lata 70 czy 80 czy 90 czy rok 2013 (Wnuczka) ciągle w roli pantofli domowych (we Wnuczce w roli obuwia letniego) występują drewniaki. Te Dorocine szpitalne to wiadomo jak wyglądają, takie jak nosi, a raczej dawniej nosiła większa część służby zdrowia (teraz widzę w przychodniach, że drewniaki często zastępowane są lżejszymi klapkami). Jakie były te noszone jako pantofle domowe? to samo? kolejną książką odświeżaną przeze mnie dla umilenia chorowania jest "Opium w rosole". Kreska też ma drewniaki. Sama dawno temu kupiłam sobie drewniaki szpitalne do chodzenia po domu (bo w "Jeżycjadzie noszą), ale okazało się, że tupią bardzo i są dość sztywne. Moja ciotka w latach 80 nosiła drewniaki po mieszkaniu, ale jej i jej rodzinie widocznie nie przeszkadzał ich odgłos na parkiecie. Skąd zatem ta dziwna moda w J. na wszechobecne drewniaki?
                • dakota77 Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 31.01.18, 15:05
                  Fakt, ze drewniaki kiedys byly bardzo popularne, ale niespecjalnie rozumiem obsesje w Jezycjadzie, zwlaszcza jak mialy byc obuwiem domowym. Ja akurat lubie lekkie kapcie.
                  A jak mogly wygladac? Mysle, ze albo klasyczne zabudowane w palcach:www.ra-med.pl/image_func.php?img=gfx/e8e447b7e3bfa4289e1c7421a6bcc912.jpg&maxwidth=1000

                  albo takie bardziej sandalowate:sklep.rokland.pl/4647-large_default/klapki-drewniaki-medyczne-skora-chodaki-4c.jpg
                  • tt-tka Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 31.01.18, 15:49
                    Kiedy gaba tupie nimi pani Szczepanskiej, one byly po prostu modne, takie wlasnie drewniaki-kopytka. I niedrogie. I jako domowe obuwko bardzo trwale, to byl but/kapec na lata (moje wyrzucilam w pierony po 8 katach noszenia, bo mnie halas zaczal denerwowac, ale nadal nadawaly sie do uzytku)
                    Kresce pewnie zostaly z tal 70-tych :)
                    Natomiast u Doroty to jest juz ta wzruszajaca nedza, sierotka w chodaczkach jak Kopciuszek.I niemniej wzruszajace przywiazanie do rzeczy matki czy po matce, ktorych zostalo tak niewiele wszak
                    • ribezla Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 31.01.18, 16:29
                      Do chodzenia po obejściu to one się nadają, sama te zakupione lata temu "bo w Jeżycjadzie noszą" do dziś mam do chodzenia po ogródku. Ale, że Dorota nosi to wychodząc/wyjeżdżając poza domostwo to dziwne. Za grosze można kupić zwykłe, lekkie klapki, sandałki czy balerinki.
                        • ribezla Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 31.01.18, 17:01
                          W ciucholandzie niedaleko mojego domu raz na dwa tygodnie za 5 zł można kupić 5 rzeczy. Każda kolejna 1 zł. W drugim z kolei po dwóch czy trzech tygodniach od dostawy wszystko jest przeceniane na 2 zł/sztuka. Może pani MM nie zna realiów życia współczesnej młodzieży.Wątpię, żeby dorastająca panna, nawet jak nie jest strojnisią, z czystych względów praktycznych, nie chciała mieć normalnej ilości odzieży.
                • ciotka_scholastyka Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 02.02.18, 08:18
                  ribezla napisała:

                  > Skąd zatem ta dziwna moda w J. na wszechobecne drewniaki?

                  Ja też kompletnie tego nie rozumiem. Już nawet pal sześć, że średnio to wygodne, twarde, sztywne, no ale właśnie, ten hałas. Już od lat są nieobecne, w szpitalach także nie nosi się ich już od dawna.
    • bupu Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 28.01.18, 19:52
      ribezla napisała:

      > Leżąc chora od trzech dni przeczytałam sobie po raz któryś tam "Kłamczuchę" i "
      > Kwiat Kalafiora". Przez Anieliną niechęć do okularów (zarówno w Kłamczusze jak
      > i w Brulionie) zaczęłam się zastanawiać nad tym, że mało bohaterów Jeżycjady no
      > si okulary (mam na myśli wadę wzroku taką już w dzieciństwie czy młodości, nie
      > wadę w starszym wieku typu "okulary do czytania). Właściwie to teraz z okularni
      > ków wymienić mogę tylko Anielkę i Żabę. I chyba Fryderyk nosił też okulary. To
      > aż dziwne bo dużo ludzi nosi okulary. Teraz może to się tak nie rzuca w oczy bo
      > część krótkowidzów woli soczewki, ale w latach 70-80-90 to rzadkość była.

      Jeszcze Roma Kowalik przecież i jej druciane lennonki. Zaokularowany jest też tajemniczy Gaudenty z "Ciotki".

      Zauważę jednak, że wśród samych Borejków okulary, prócz cudownie uleczonego Mareczka, noszą trzy osoby, mianowicie seniorzy i Kalarepa. Wszystkie cztery siostry, mimo, że nie młodnieją, cieszą się doskonałym wzrokiem, żadnej tam nadwzroczności, ni nic.
    • chatgris01 Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 28.01.18, 19:55
      Jako okularnica od 8 roku zycia, nie potwierdzam, ze tak sie wtedy roilo od okularnikow. Zarowno w podstawowce, jak i w LO, oprocz mnie w klasie okulary mialy najwyzej 1-2 osoby (czyli 2-3 na co najmniej 30 osob). Mam wrazenie, ze obecnie jest wiecej.
        • fornita111 Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 29.01.18, 09:23
          Myslalam, ze ogolnie o wrazeniu, ze w J jest malo okularnikow- we wszystkich planach. No i pamietajmy,ze pisarz nie ma obowiazku trzymac sie statystyk jesli chodzi o ilosc otylych/palaczy/wielbicieli kotow w spoleczenstwie ;) Myslalam,ze rozmawiamy o tym czy zostalo zachowane pewne wrazenie prawdopodobienstwa zyciowego...
          • ciotka_scholastyka Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 29.01.18, 09:26
            fornita111 napisała:

            > Myslalam, ze ogolnie o wrazeniu, ze w J jest malo okularnikow- we wszystkich pl
            > anach. No i pamietajmy,ze pisarz nie ma obowiazku trzymac sie statystyk jesli
            > chodzi o ilosc otylych/palaczy/wielbicieli kotow w spoleczenstwie ;) Myslalam,z
            > e rozmawiamy o tym czy zostalo zachowane pewne wrazenie prawdopodobienstwa zyci
            > owego...

            No tak, ale jeśli chodzi o postać, która przewija się w jednym zdaniu? Ja nawet nie zarejestrowałam, że ta wymieniona przez ciebie dwójka nosiła okulary :) Ot, przeszedł ktoś przez scenę i zniknął.
            Zresztą mi to tito, sama zrozumiałam, że chodzi o bohaterów, nie o statystów, może dlatego.
          • zuzudanslemetro Re: Okularnicy w Jeżycjadzie 29.01.18, 17:02
            Matka Schoppów, Alina, nosiła okulary, co złamało jej karierę wirtuoza. Osobiście sądzę, że nie okulary były przyczyną tylko na przykład brak szczęścia (bo możliwe, że ma wielki talent tylko niedostrzeżony), ale być może łatwiej się pogodzić, jak się zwali na domniemany mankament w urodzie. Anielli jakoś okulary nie przeszkodziły w karierze divy teatralnej. A Tomcio nie nosił okularów tylko po prostu miał zeza. Chyba że za jego okulary policzymy rekwizyt wigilijny z nosem i wąsami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka