Dodaj do ulubionych

Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba

15.05.18, 08:45
Na początku, w ESD i Idzie, kobiety byly silne i równe mężczyznom, a potem porobiło się jakoś dziwnie. Faceci mają pasję, zainteresowania, przyjaciół, a baby to jakieś smętne dziewoje bez ognia. Jakby, wbrew biologii, faceci szybko dojrzeli, a kobiety dojrzewały,dojrzewały,dojrzewały.... Spójrzmy, niechronologicznie. Ich dwóch i dziewczyna :) on i dziewczyna oraz zestawy nietypowe.

1. August i Gaudenty, doswiadczenia, filmy, pomysłowośc (znalezienie komórki) i pętająca się wokół tego niezgrabna Nora. Swoją drogą, jak ona zamierzała znaleźć tę komórkę? Czekać do zimy?

2. Bernard i Dambo, nocne i dzienne akcje opozycyjne, i tkwiąca w oknie Bebe, czekająca i obgryzająca paznokcie

3. Florian i Tomcio, biznesy, sukcesy, i niezdolna nawet do zdania matury Pulpa.

4. Tomcio (ogarnięty, bystry, fajny facet) i gburowata, egoistyczna Elka, która dopiero w ciągu jednego wieczoru zaczyna widzieć życie.

5. Przeszczep i kolega (dziura w pamieci, jak mu było), akcje artystyczne z krasnalem, i Bella taka jakaś z boku.

6. Bracia Lulejkowie (zdecydowanie z charakterami, nawet najmłodsi) oraz zdecydowanie charakterny Fryderyk z pasją i rozćlamciała Róża.

7. Nerwus (organy!), Tunio (żagle) i neurotyczna, zagubiona Natalia. A potem ogarnięty Rojek i coraz bardziej zagubiona Natalia.

8. Tygrys.... Uuuu, tu cała lista. Normalny Wolfie, szorstka przyjaźń z autostopowiczem (która przetrwała), no i Tygrys, wiadomo. Normalny Adam, no i Tygrys, wiadomo. Nawet mocno stąpający po ziemi pan Gruszka, no i Tygrys, wiadomo :)

9. Kozio, pasjonat sztuki, i smętna Aurelia. Oczywiście, wiadomo że na jej zachowanie duży wpływ ma trudne dzieciństwo, ale czy gdzies wspomniano, że ma jakieś zainteresowania, pasję, hobby, wyprowadza psy w schronisku, haftuje gobeliny, pisze wiersze albo chociaż piecze torty?
Obserwuj wątek
    • sayoasiel Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 09:08
      Co do Elki muszę się natychmiast nie zgodzić. Dziewczyna miała każdą chwilę dnia zapełnioną, chodziła na kursy (komputerowy, język francuski), miała wyśmienite oceny, wygrywała olimpiady. Wiemy, że była wysportowana, lubiła jeździć na nartach. Redagowała gazetkę szkolną, pracowała w szkolnym radio, umiała rozmawiać. Jest też sugestia, że wiele nauczyła się od pracowitego Cyryjka. Miała dziewczyna charakter i w żaden sposób nie odstawała od Tomka.
      • jottka Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 09:12
        a ja bym się zgodziła z tojaą (tak to się odmienia?:) - opis merysujkizmu Elki a Elka w działaniu to różne rzeczy. znaczy charakter czy jego zaczątki to ona posiada i myśleć jednak potrafi (patrz całość akcji z Terpentulą), ale jeśli chodzi o jej samodzielne zamiłowania to w tekście jest odbiciem Tomcia.
      • to_jaaa Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 09:23
        Zgadzam się z tobą i nie zgadzam. Elka faktycznie miala pasje i zajęcia, ale w całej książce na plan pierwszy wybija się jej charakter, egoizm i odgrywanie córeczki i wnusi. Ojca, obu dziadków :), Tarantulę traktuje z buta. I dopiero Tomek, mężczyzna poukładany, a nawet zesłany przez niebiosa, wprowadza ją na dobrą drogę. Po prostu opowieśc wigilijna :) Tak ja to widzę.

        I to jest temat na nowy wątek, ta opowieśc wigilijna.
        • sayoasiel Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 09:45
          To ja się już gubię. O czym jest ten wątek ? O braku zainteresowań, czy o braku charakteru ? Dlatego, że charakter, nawet zły, czy łagodny, to ciągle jest charakter. I nie, Elka nie jest marysue. Mary Sue to jest baardzo nadużywany termin. Trzeba spełniać gros warunków, żeby być Mary Sue. Z jeżycjadowych panien do Mary Sue najbliżej jest Dorotce i Gabrieli w późniejszych tomach ze względu na to jak ją otoczenie postrzega bez faktycznego wkładania przez nią wysiłku, żeby taką wspaniałą być. Elka osobowość ma silną, zainteresowania, których brak zarzucano w temacie, posiada na pewno. Jej interakcje z Tomkiem są jednymi z moich ulubionych. Ona nie jest rozmemłana, a Tomek nie jest niewiadomo jakim gwiazdorem (no pun intended), żeby tak go stawiać ponad nią. W ogóle, mam wrażenie, że niektóre przykłady są tu na siłę podciągniętę do tematu. Niewiadomo jakimi kryteriami się ocenia. Tu sukcesem zawodowym, tu przyjaźnią z autostopowiczem, tu byciem milszym. Tygrys nie ma charakteru ? No proszę. To_jaaa, bardzo proszę, pisz, na użytek dalszej dysputy, również to,co rozumiesz przez pewne pojęcia, bo się można pogubić. Nie zostawiaj naszym/moim domysłom pewnych kwestii. W przypadku Laury napisałaś, że "wiadomo'. Co wiadomo ? Wiadomo, że nie ma bliższych koleżanek, że ma trudności w nawiązywaniu kontaktów, czy, że jest kapryśna ? Ma zainteresowania. Ma je też Bella. Ma je też Natalia. Najbardziej rozmemłana jest Pyza i jej się zarzuca najczęściej brak hobby, ale ja bym nie wypowiadała się z taką pogardą nawet o zamiłowaniu do pieczenia, czy gotowania, czy banalnych scrabbli. Może dlatego, że znam kogoś podobnego do Pyzy i trafiła mi ta osoba do serca.
          Co do tematu o Opowieści Wigilijnej, proszę, załóż ^_-
          • emae Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 10:04
            Ja trochę widzę wspólny mianownik w tych przykładach. Jest męska komitywa, dwóch facetów, których łączą wspólne zainteresowania, wspólne poczucie humoru, podejście do życia i takie tam. Dambo i Bernard, Tomek i Florek, Przeszczep i Mateusz, Wolfi i Bodzio, Denty i Gusty. Wcześniej przecież też Pawełek i Robrojek. Natomiast postaci żeńskie w ogóle takiej komitywy nie zawiązują. Ani z kobietami, ani z mężczyznami. I to jest jak najbardziej celna obserwacja, ale nie świadczy ona ani o braku zainteresowań (które wymienione dziewczyny jak najbardziej mają), ani o braku charakteru, tylko o tym, że postaci żeńskie realizują swoje zainteresowania jakoś tak... osobno.
            • sayoasiel Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 15:49
              Ciekawe spostrzeżenie. Czy ta nierówna przyjaźń Cesi i Danki się liczy ? Ona trwała również w "Kłamczusze", potem Cesię tracimy z oczu. Jest w ESD w komentarzach odaustorskich, ale w akcji widzimy tylko Danusię.
              Czy Laurę i Różę, siostry, możemy też zaliczyć do tego ?
              I smutny przypadek Patrycji i Romy. Nie jest to prawdziwa przyjaźń. Wcześniej jednak zobaczyłabym komitywę Patrycji i Natalii.
            • to_jaaa Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 20:31
              Ooooooooo. Znakomicie podsumowałaś o co mi chodzilo, a moze nie do końca udało mi się wyartykułować.
              Męska komitywa, a obok kobieta trochę jakby na przyczepkę.
              Może przykład z Elką nie był najwłaściwszy, tym bardziej że Tomcio występuje solo, ale ja ją własnie tak postrzegam. Głównie widzę, że jest rozpieszczona, rozkapryszona i zepsuta przez ojca i dziadków (co przyznaję, nie jest jej winą) mniej, że ma hobby i zajęcia. I dopiero przy Tomciu jakby otwierala oczy na świat.
    • emae Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 09:17
      to_jaaa napisała:
      >
      > 5. Przeszczep i kolega (dziura w pamieci, jak mu było), akcje artystyczne z kra
      > snalem, i Bella taka jakaś z boku.
      >

      Kolega Mateusz. Zupełnie się nie zgadzam. To Bella jest tu silna osobowością, Przeszczep owszem artysta, ale rozmemłany i słaby, a Mateusz to dzieciak.
      • sayoasiel Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 09:47
        Do tego Bella ma zainteresowania. Wie, o których serialach mówi Mateusz. Miłuje majsterkowanie, jest bardzo samodzielna. Również świetnie się uczy, uwielbia pracować. Drukarskie dziecko. Trenuje karate, ma zielony pas. To ona jest tą osobą, która zdrowy rozsądek wbija do głowy Czarka, a on ją nieco otwiera na tę poetycką stronę życia, troszeczkę dziewczyna łagodnieje. Oboje się uczą od siebie i to dobrze.
        • jottka Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 10:13
          Bella ma zainteresowania i pasje, bo widzimy je na żywo w tekście - o Elki zainteresowaniach i pasjach są tylko "merysujkiczne" oświadczenia odautorskie (bodaj na początku dzieła, dawno czytałam:) i rzeczywiście "Noelka" to opis przemiany Elki pod wpływem właściwego mężczyzny, a w nagrodę dostaje ona tego właśnie mężczyznę, nie zaś idzie np. zakładać klub pomocy seniorom pod wpływem nowo zdobytej świadomości.

          oprócz Belli ciotka Lila miała pasje widoczne w działaniu, Aniela, chyba też Ida (jednozdaniowe brokuły w nosie jednak pasję opisują:), Natalia pisała wiersze, póki nie zamieniła się w Matalię, ktoś więcej?
          • emae Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 10:27
            jottka napisała:

            >
            > oprócz Belli ciotka Lila miała pasje widoczne w działaniu, Aniela, chyba też Ida (jednozdaniowe brokuły w nosie jednak pasję opisują:), Natalia pisała wiersze
            > , póki nie zamieniła się w Matalię, ktoś więcej?

            Malarka Agnieszka, która nawet w ciąży musi łazić po drabinach. Dorotka ma zainteresowania medyczne i biologiczne, które trochę widać w używanym przez nią języku, ale w postępowaniu już w ogóle. Laura ma przecież wielką, niesłabnącą pasję, kocha śpiewać. Małoletnia Łucja ma nawet nie pasję, a wręcz fioła na punkcie polonistyki, później najwyraźniej ta pasja ewoluowała w zamiłowanie do nauki różnych innych języków. Kreska robi ubrania sobie i innym. Poważne zainteresowanie Cesi medycyną sprawdza się w praktyce, gdy trafnie diagnozuje ona różyczkę u kuzyna. A jej siostra Julia poważnie interesuje się sztuką (przez wielkie Sz).

            Wiele można powiedzieć o Jeżycjadzie, ale teza, że bohaterki nie mają zainteresowań, raczej się nie broni.
    • przymrozki Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 10:49
      ad 1 - Nora jest nie do końca napisana, zwłaszcza jak na główną bohaterkę. Ale kocha muzykę, chodzi na kółka matematyczne, buntowniczo walczy z systemem. Denty i Podeszwa jako artyści są wtórni - powtarzają to, co widzieli. Nic sami z siebie nie tworzą.

      ad 2 - Bebe była zacementowana w sposób psychologicznie uzasadniony. Odcięcie się od emocjonalnej karuzeli rozpędzanej przez matkę wymagało silnego charakteru, uporu i konsekwencji. Bebe nie jest mimozą. Na dodatek zachowuje trzeźwość umysłu, jest bystra (pisze udane limeryki kilka minut po zapoznaniu się z zasadami ich tworzenia) i, kiedy spotyka Damba, najprawdopodobniej w końcu się przynajmniej trochę się otwiera.

      ad 3 - Patrycja chodzi na zajęcia pozaszkolne i do kina na Jarmusha. Ma hobby (kolekcjonuje popielniczki) i prowadzi życie towarzyskie. Jak zrobi kanapkę, to klękajcie narody. Wcale nie odstaje od Florka.

      ad 4 - Elka jest egoistyczna, bo tak też ją wychowano. Intelektualnie i charakterologicznie od Tomka nie odstaje, tym bardziej, że Tomcio też ma jakiś młodzieżowy bunt i banalny konflikt z ojcem.

      ad 5 - Czarek był rozmemłaną mimozą, która zmieniła się pod wpływem Belli.

      ad 6 - Róża jest ciepłą kluską, która leży tam, gdzie się ją położy. To fakt.

      ad 7 - Natalia jest introwertyczną intelektualistką, bujającą w obłokach poetką. To inny typ niż jej mężczyźni, ale ciągle jakiś typ.

      ad 8 - Laura jest, do momentu ufiranienia, postacią dosyć charakterną.

      ad 9 - Aurelia jest psychicznie połamana. Kozio jednak mniej. Do niej zastosowałabym inne standardy oceniania.


    • mia0418 Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 12:01
      to_jaaa napisała:

      > 9. Kozio, pasjonat sztuki, i smętna Aurelia. Oczywiście, wiadomo że na jej zach
      > owanie duży wpływ ma trudne dzieciństwo, ale czy gdzies wspomniano, że ma jakie
      > ś zainteresowania, pasję, hobby, wyprowadza psy w schronisku, haftuje gobeliny,
      > pisze wiersze albo chociaż piecze torty?

      Aurelia jest smętna, bo przeżywa śmierć matki, do tego dochodzą trudne kontakty z ojcem, więc to nie jest kwestia bycia smętnym BO TAK O. A o zainteresowaniach, owszem, wspomniano, tylko, że MM potem ten pomysł porzuciła, a szkoda, bo był genialny - w DP Aurelia lubiła kolorowe szkła, witraże.
    • mia0418 Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 12:10
      to_jaaa napisała:


      >
      > 8. Tygrys.... Uuuu, tu cała lista. Normalny Wolfie, szorstka przyjaźń z autos
      > topowiczem (która przetrwała), no i Tygrys, wiadomo. Normalny Adam, no i Tygrys
      > , wiadomo. Nawet mocno stąpający po ziemi pan Gruszka, no i Tygrys, wiadomo :)
      >

      Tygrys bez ognia?! Tygrys smętny i słaby? GDZIE?! Toż Laura aż do McDusi przejawiała mocny charakter, nie pozwalała się nikomu wodzić za nos, jako nastolatka sama wyrusza szukać ojca, bo rodzina sprawę olewa, zainteresowania też są, choćby ten jazz nowoorleański i opera.

      Nie zgadzam się też z tym, że Bella była z boku, może zbytnio nie angażowała się w szalone pomysły Czarka, ale tak jak już wspomniano - to silna dziewczyna, trenuje karate, pracuje, bierze sprawy we własne ręce. A Przeszczep jak nie bije klasnala i nie rzuca wątrobą, to siedzi w pokoju i smęci, ewentualnie pisze patetyczne listy, akurat tutaj to on jest ta słaba płeć.
      • tt-tka Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 12:18
        mia0418 napisał(a):


        > Tygrys bez ognia?! Tygrys smętny i słaby? GDZIE?! Toż Laura aż do McDusi przeja
        > wiała mocny charakter,

        GDZIE ten charakter ??? Kiedy po zagwozdzeniu futryny kloci sie z dziadkiem ( i oczywiscie przegrywa, bo on w te klocki jest lepszy) zamiast rabnac w szybe, kiedy poslusznie wraca o nakazanej godzinie i komorke ma stale wlaczona, bo tego wymaga rodzina (poczatek CP), kiedy skarzy sie na szpicla Ignasia zamiast zrobic z nim porzadek ?

        Boru moj, to mameja Roza potrafila powiedziec Ygnacowi "nie masz za duzo do powiedzenia w tej sprawie, a my i tak zrobimy, co zechcemy", a brata wziac za frak i uprzatnac z drogi.
            • sayoasiel Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 23:14
              Do tego, Tt-tko, że zwycięstwo w kłótni o gwoździe i radzenie sobie z rodziną oraz jej dziwactwami to nie jest to samo,co brak charakteru. Zwłaszcza kiedy wspomnimy jaką w ogóle dziwną książką była CP, jakim dziwnym bohaterem byl Ignacy wtedy i jaką ogromną słabość do przodka miała Laurka od zawsze. Jemu by gardła nie przegryzła.
              • przymrozki Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 08:37
                sayoasiel napisał(a):

                > Do tego, Tt-tko, że zwycięstwo w kłótni o gwoździe i radzenie sobie z rodziną o
                > raz jej dziwactwami to nie jest to samo,co brak charakteru. Zwłaszcza kiedy wsp
                > omnimy jaką w ogóle dziwną książką była CP, jakim dziwnym bohaterem byl Ignacy
                > wtedy i jaką ogromną słabość do przodka miała Laurka od zawsze. Jemu by gardła
                > nie przegryzła.

                Laura miała ogromną potrzebę należenia do mężczyzny, który by się nią opiekował, troszczył się i chronił przed światem złym. Ignacy zabijający okna był w jej świecie nie aż takim koszmarem, jak dziadek zakazujący małżeństwa w świecie Róży.

                Tygrysa Ignacy mógł wcale nie irytować. Walka o prawo wyłączności do jej serca między dziadkiem a Wolfim mogła byś spełnieniem marzeń Laury o byciu w centrum zainteresowania dwóch szlachetnych mężczyzn.
                • przymrozki Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 15:04
                  tt-tka napisała:

                  > Ja jednak twierdze, ze Laura charakteru nie przejawia. Jest slaba, tchorzliwa,
                  > wredna dla slabszych, stulajaca uszy przed silniejszymi. Ucieka przed problemam
                  > i lub spycha je na kogo innego zamiast sie z nimi zmierzyc.

                  Charakterni ludzi nie zawsze i nie z każdym są w konflikcie. Póki im nic nie przeszkadza, mogą był łagodni jako te baranki.

                  Kiedy Laura chciała się z czymś mierzyć, na przykład odnaleźć ojca wbrew rodzinie, to to robiła. Walczyć z dziadkiem po prostu nie chciała. Może to być dowód na niedojrzałość emocjonalną, ale niekoniecznie na brak charakteru.
                • potworia Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 15:04
                  tt-tka napisała:

                  > Ja jednak twierdze, ze Laura charakteru nie przejawia. Jest slaba, tchorzliwa,
                  > wredna dla slabszych, stulajaca uszy przed silniejszymi. Ucieka przed problemam
                  > i lub spycha je na kogo innego zamiast sie z nimi zmierzyc.
                  ,
                  Leniwa, wygodnicka, spragniona poklasku, niesamodzielna, chwiejna, niezbyt mądra.
                  Naprawdę, tylko prawdziwy, głęboki talent może usprawiedliwić i zrównoważyć taki zestaw;-)
                  • przymrozki Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 15:21
                    potworia napisał(a):

                    > tt-tka napisała:
                    >
                    > > Ja jednak twierdze, ze Laura charakteru nie przejawia. Jest slaba, tchorz
                    > liwa,
                    > > wredna dla slabszych, stulajaca uszy przed silniejszymi. Ucieka przed pro
                    > blemam
                    > > i lub spycha je na kogo innego zamiast sie z nimi zmierzyc.
                    > ,
                    > Leniwa, wygodnicka, spragniona poklasku, niesamodzielna, chwiejna, niezbyt mądr
                    > a.

                    Pretensjonalna, nadęta, egocentryczna, niewrażliwa i pozbawiona gustu (to rokokokoko ślubne!).

                    Paskudny babsztyl. Ale jednak rodzinę sobie podporządkował.
                      • przymrozki Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 16:27
                        emae napisała:

                        > Widzę, że definicje charakteru i osoby z charakterem są tu różne, ale jednej rz
                        > eczy na pewno Laurze nie można odmówić. Jest to prawdziwa, niesłabnąca przez la
                        > ta, konsekwentnie realizowana pasja. Mało która postać w Jeżycjadzie jest równi
                        > e oddana temu, co robi.

                        Co prawda objawiła się ona jako pasja ex machina dopiero w "Języku Trolli", ale od tego czasu - prawda.
                        • emae Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 16:39
                          przymrozki napisała:

                          > Co prawda objawiła się ona jako pasja ex machina dopiero w "Języku Trolli", ale
                          > od tego czasu - prawda.

                          Tak i nie. Jest też fragment w "Pulpecji", gdzie Laura śpiewa na jasełkach i cała sala oniemiała w zetknięciu ze sztuką. Zresztą, naprawdę ładnie jest to opisane. Oczywiście z takich ośmioletnich objawień nie zawsze wyrastają dorosłe wokalistki, ale w tym przypadku najwyraźniej był to prawdziwy talent.
                          • przymrozki Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 16.05.18, 17:44
                            emae napisała:

                            Jest też fragment w "Pulpecji", gdzie Laura śpiewa na jasełkach i ca
                            > ła sala oniemiała w zetknięciu ze sztuką. Zresztą, naprawdę ładnie jest to opis
                            > ane. Oczywiście z takich ośmioletnich objawień nie zawsze wyrastają dorosłe wok
                            > alistki, ale w tym przypadku najwyraźniej był to prawdziwy talent.

                            Ale nigdy nie widzieliśmy Laury uczącej się śpiewu i gry na fortepianie (musiała grać). Zaskakujące, że przemilczano tak istotną w życiu dziecka rzecz - i w NiN, i w TiR. No i ja scenę z Pulpecji zapamiętałam tak, że dziecięcy głos wykonujący starą, piękną kolędy był po prostu wzruszający.
        • mia0418 Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 19:15
          tt-tka napisała:

          >
          > GDZIE ten charakter ??? Kiedy po zagwozdzeniu futryny kloci sie z dziadkiem (
          > i oczywiscie przegrywa, bo on w te klocki jest lepszy) zamiast rabnac w szybe,
          > kiedy poslusznie wraca o nakazanej godzinie i komorke ma stale wlaczona, bo teg
          > o wymaga rodzina (poczatek CP), kiedy skarzy sie na szpicla Ignasia zamiast zro
          > bic z nim porzadek ?
          >
          > Boru moj, to mameja Roza potrafila powiedziec Ygnacowi "nie masz za duzo do pow
          > iedzenia w tej sprawie, a my i tak zrobimy, co zechcemy", a brata wziac za frak
          > i uprzatnac z drogi.

          A czy Laura zostawiła sprawę bez komentarza? Ona też potrafiła zająć stanowisko, ale na swój sposób. Owszem, nie wykłócała się skutecznie z dziadkiem, nie rąbała w szybę, ale zaplanowała z Wolfim cyrk z oświadczynami, padaniem do nóżek itd., żeby zagrać staremu Ignacemu na nosie, a w końcu zdecydowała się na "ucieczkę" z Wolfim i odstawiła hecę ze ślubem. Nie stoi więc w miejscu i nie przygląda się biernie wydarzeniom, tylko działa.
          • tt-tka Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 19:46
            mia0418 napisał(a):
            >
            > A czy Laura zostawiła sprawę bez komentarza? Ona też potrafiła zająć stanowisko
            > , ale na swój sposób. Owszem, nie wykłócała się skutecznie z dziadkiem, nie rąb
            > ała w szybę, ale zaplanowała z Wolfim cyrk z oświadczynami, padaniem do nóżek i
            > td., żeby zagrać staremu Ignacemu na nosie, a w końcu zdecydowała się na "uciec
            > zkę" z Wolfim i odstawiła hecę ze ślubem. Nie stoi więc w miejscu i nie przyglą
            > da się biernie wydarzeniom, tylko działa.

            Ona glownie ucieka - w Wolfiego, w malzenstwo (rzuca sie na kazde portki w zasiegu wzroku), w matke (w Smielowie), w borejkizm (w tej "dyskusji" z Ygnacem, w liscie do wolfiego). Nie wywalczyla sobie niczego, a w koncu poslubila kopie wlasnej matki :(

            Tam zadatki na tzw charakterek (bo czy charakter, to nie wiem) byly, ale zostaly zgubione/odrzucone, Laura kanony borejcze uznaje i stara sie im sprostac, a nie stworzyc i przeforsowac wlasne. I mam wrazenie, ze to sie stalo po tym Pyziaku na szosie, gdy doszla do wniosku, ze ojciec buc, matka swieta udreczona, a ona sama nigdy nie miala racji. A moze wczesniej, po tej torunskiej wyprawie ?
            W kazdym razie dla mnie dziecko klopotliwe, ale inteligentne i otwarte, wczesna nastolatka zbuntowana i zagubiona zamienia sie w pozniejszym nastoleciu w rownie zagubiona, ale juz nie zbuntowana, tylko zwyczajnie bez charakteru osobe. A w dziestoleciu jeszcze sie jej to poteguje.
    • vilez Re: Męskie rozmowy, takie do świtu, i slaba baba 15.05.18, 18:36
      EEee,,, nie bardzo. Elka charakter (a nawet charakterek) ma, zainteresowania też.
      Laura takoż.
      Aniela również.
      I Łusia.
      I Ida.
      Aurelia zainteresowania ma.
      Bella jest inicjatywna (naprawi, podejmie pracę).

      Charaktery, a niektóre nawet charakterki, mają różne. Ale mają.

      Ten przyjaciel Przyszczypa od kręcenia filmików to był Mateusz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka