Dodaj do ulubionych

Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was?

10.06.18, 16:51
Jak w temacie. Zauważyłam, że w niektórych wątkach wypowiadacie się na ten temat mimochodem i ciekawa jestem, co się okaże, gdy przyjrzeć się temu z bliska. Stwierdziłam, że stosuję chyba najbardziej wyostrzone kryteria, bardzo zresztą subiektywne. Otóż dla mnie starą, dobrą Jeżycjadą, jeszcze nienoszącą tej nazwy, są tomy do "Opium w rosole" włącznie. "BBB" ukazał się na moich oczach, opowiada o czasach, które znam z autopsji, i dlatego to już dla mnie nie to samo. Co do "Noelki", byłam przekonana, że to ma być ostatni, pożegnalny tom, z tymi rozbudowanymi retrospekcjami. Wszystkie książki późniejsze to dla mnie już tylko telenowela "Borejkowie", jak radiowi "Matysiakowie", a nowo wprowadzeni bohaterowie służą jedynie jako pretekst do snucia historii o tych herosach.
Obserwuj wątek
      • tt-tka Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 10.06.18, 17:07
        Dzien dobry, ach, dzien dobry !
        Roznie to towarzystwo okresla. Dla niektorych - po kalamburce, dla innych wczesniej lub pozniej. Wprowadzano rowniez podzial na jezycjade klasyczna, srodkowa i neo :)
        Dla mnie - od Pulpecji. Tam koncza sie Jezyce i ich mieszkancy, zaczyna sie borejczada.
        • panna.ze.dworku Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 22:21
          Podpisuję się pod "Pulpecją". Dla mnie głównym argumentem jest to, że wcześniej w każdej książce w bohaterce zachodziła jakaś zmiana, poznawała lepiej samą siebie, podejmowała jakieś decyzje, coś W SOBIE zmieniała... W "Pulpecji", poza złowieniem portek sama Patrycja nie zmienia nic, ani w swoim życiu, ani charakterze, ani nawet nie myśli, że może jakaś odrobina refleksji by jej nie zaszkodziła...
          • zuzudanslemetro Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 09:30
            Ja widzę w Pulpie przemianę. Z zadufanej w sobie pannicy, pewnej siebie i całkowicie bezrefleksyjnej nagle stała się osobą niepewną wobec dorosłości. Owszem, wcześniej mamy niefrasobliwą Gabę, która bierze na siebie wszystko; Kłamczuchę, która dostrzega podłość swoich zachowań; Cesię, która mimo nieśmiałości i zahukania staje coraz odważniej wobec życia; Idę, która z brzydkiego kaczątka przemienia się w motyla, ale już Bebe i Kreska nie zmieniają w sobie nic. Jakie były na początku książki, takie dalej są do końca. Więc z tymi przemianami bohaterek to tak różnie bywa.
            • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 09:46
              zuzudanslemetro napisała:

              > (...) ale już Bebe i Kreska nie zmieniają w sobie nic. Jakie były
              > na początku książki, takie dalej są do końca. Więc z tymi przemianami bohatere
              > k to tak różnie bywa.

              Moim zdaniem przemiana Bebe jest wręcz spektakularna. Zamknięta w sobie, "zagipsowana" dziewczyna uczy się okazywać uczucia najpierw bratu (dla którego jeszcze chwilę wcześniej w ogóle nie była bliską osobą), potem chłopakowi. Dziewczyna, która na początku nie miała odwagi włożyć zmęczonych stóp do fontanny, na koniec biegnie za odjeżdżającym pociągiem, płacze i krzyczy "Dambo!".
            • bupu Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 09:46
              zuzudanslemetro napisała:

              > Ja widzę w Pulpie przemianę. Z zadufanej w sobie pannicy, pewnej siebie i całko
              > wicie bezrefleksyjnej nagle stała się osobą niepewną wobec dorosłości. Owszem,
              > wcześniej mamy niefrasobliwą Gabę, która bierze na siebie wszystko; Kłamczuchę,
              > która dostrzega podłość swoich zachowań; Cesię, która mimo nieśmiałości i zahu
              > kania staje coraz odważniej wobec życia; Idę, która z brzydkiego kaczątka przem
              > ienia się w motyla, ale już Bebe i Kreska nie zmieniają w sobie nic. Jakie były
              > na początku książki, takie dalej są do końca. Więc z tymi przemianami bohatere
              > k to tak różnie bywa.

              O! O! O przepraszam, Bebe zmienia w sobie coś bardzo istotnego! Ona się rozgipsowuje dla Damba! Jako jednostka walcząca z własnym gipsem od lat wiem, że to cholernie trudne i jest to wątek który bardzo cenię.
            • panna.ze.dworku Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 11:01
              Sorry, ale JA nie widzę w Pulpie ŻADNEJ zmiany: na początku książki była egoistycznie zapatrzoną w siebie, leniwą i bezrefleksyjną panną - i na końcu mamy dokładnie tak samo zadufaną w sobie, egoistyczną i bezrefleksyjną pannę, tyle, że z chłopem u boku. Nie ma w niej nawet cienia przemyślenia, że może nie jest tak super-hiper-ekstra doskonała jak sobie myślała na początku. Nie budzi w niej tegoż cienia nic: ani oblana matura, ani zerwanie "pseudoprzyjaźni" z Romą...
              O Kresce się nie wypowiem, bo (wbrew Forum) jej po prostu nie lubię: uważam za dość powierzchowną i w gruncie rzeczy mało bystrą dziewczynę. I całej OwR nie lubię po prostu. Natomiast Bebe, jak ci już dziewczyny napisały, zmienia w sobie wiele: "rozgipsowanie wewnętrzne" jest bardzo trudną sprawą, ale ona dla Damba, chce to zrobić i robi.
              • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 11:10
                panna.ze.dworku napisała:

                > Sorry, ale JA nie widzę w Pulpie ŻADNEJ zmiany: na początku książki była egoist
                > ycznie zapatrzoną w siebie, leniwą i bezrefleksyjną panną - i na końcu mamy dok
                > ładnie tak samo zadufaną w sobie, egoistyczną i bezrefleksyjną pannę, tyle, że
                > z chłopem u boku. Nie ma w niej nawet cienia przemyślenia, że może nie jest tak
                > super-hiper-ekstra doskonała jak sobie myślała na początku. Nie budzi w niej t
                > egoż cienia nic: ani oblana matura, ani zerwanie "pseudoprzyjaźni" z Romą...

                O Pulpie już bardzo, bardzo dużo na tym forum napisano. Jedni widzą jej przemianę, inni nie, do żadnego consensusu w tej kwestii nikt chyba nigdy nie doszedł.

                > O Kresce się nie wypowiem, bo (wbrew Forum) jej po prostu nie lubię: uważam za
                > dość powierzchowną i w gruncie rzeczy mało bystrą dziewczynę. I całej OwR nie l
                > ubię po prostu.

                Ja do Kreski nic nie mam, no szkoda, że nie wybrała fajnego Lelujki, ale jak miała go wybrać, skoro go nie kochała? Natomiast w kwestii przemiany - faktycznie, jedyne co zmienia się w Kresce, to stosunek do nielubianej nauczycielki. Najpierw uważa ją po prostu za wredną babę, potem zaczyna ją rozumieć i jej współczuć.
                • panna.ze.dworku Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 12:24
                  Wiem, że o Pulpie. Ale ja tylko napisałam swoje zdanie - nie przekonuję nikogo - tylko odpowiedziałam Zuzu, że JA żadnej "przemiany" (żadnej, nie wspominając już o istotnej!) w Pulpie nie widzę.
                  Ale to też jest przemiana: zrozumienie, że każdy ma jakieś emocje, z których wynika jego zachowanie, że można oceniać ludzi "powierzchownie" - jak właśnie ona Ewę na początku: wredna baba i już, a można się zastanowić i dojść do różnych wniosków, w tym i zrewidować swoje powierzchowne poglądy... Że czasem warto popatrzeć poza własne problemy (pamiętajmy o kontekście histopolitycznym, kiedy pisane było OwR i jakie treści MM przemycała przed cenzurą!), że może się okazać, iż ktoś, kogo oceniamy z góry źle ma po prostu jeszcze większe problemy...
    • przymrozki Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 10.06.18, 18:19
      Dla mnie początkiem końca są "Imieniny". Jest to pierwsza książka, w której właściwie nic się nie dzieje. Nikt się nie zmienia, nikt nie dojrzewa, nikomu nie przydarza się nic ponad płomienny turbo romans. Bohaterki nie mają innych problemów niż znalezienie męża, nie mają przyjaciółek, zainteresowań i pasji. Potem co prawda jest trochę lepszy "Tygrys i Róża" (jest to jednak jakoś tam o nastoletnich problemach) i "Kalamburka", która powinna być końcem serii.

      Od "Języka Trolli" włącznie mamy już serial w pełnym tego słowa znaczeniu. Kronika towarzyska - kto z kim i ile jest z tego dzieci plus monotonne, nic niewnoszące do akcji obrazy z życia rodzinnego. Brak oryginalnej atmosfery (z "Noelki" jednak czuć Boże Narodzenie, a "Nutria" jest o letniej włóczędze i jest dosyć sugestywna np. w opisie zapachu ziół palonych w ognisku).

      Przy czym nie twierdzę, że wszystkie odcinki serialu są w czambuł złe. Taka "Ciotka" jest zupełnie udana, czyta się to nawet z pewną przyjemnością. Ale dobra literatura dla młodzieży to już nie jest.
    • zuzudanslemetro Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 10.06.18, 20:13
      Dla mnie początkiem końca jest "Język Trolli", który przeczytałam, a i owszem, nawet kilka razy i jedyne, co mi się w nim podoba to bal sylwestrowy i Oracabessów. Gdzieś tam jeszcze jest to, co było dawniej u MM, słyszę to skrzypienie na śniegu, czuję znużenie mrozem i staniem w korku, czuję atmosferę sylwestra. Potem to poczułam dopiero przy Ciotce, bo Ciotka - moim zdaniem - gdyby była dobrze zredagowana to miałaby szansę być dobrą ksiązką, gdyby MM mniej się skupiala na kronice towarzyskiej a bardziej na głównej bohaterce.
    • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 09:52
      Dla mnie takie "nowe początki" są dwa. Pierwszy to "Córka Robrojka". Dla mnie osobiście to był pierwszy tom przeczytany wtedy, kiedy się ukazał. Poza tym matematycznie łatwo było podzielić serię w ten sposób - dziesięć pierwszych tomów to "stara Jeżycjada", tomy od 11 w górę to już "nowa Jeżycjada". No i ktoś niedawno zauważył, że "Córka Robrojka" to pierwszy tom, w którym główną bohaterką jest przedstawicielka następnego pokolenia, córka jednego z bohaterów poprzednich tomów.

      Drugi nowy początek to "Język Trolli". Mam wrażenie, zresztą nie tylko ja, że autorka postanowiła tym tomem wznowić serię, którą w zamierzeniu już zamknęła. I widać, że to już nie jest to sama jakość.
      • zuzudanslemetro Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:07
        Ale to podobnie trochę z "Brulionem", po którym długo jakoś nic się nie ukazywało (takie mam wrażenie) i nagle bach! "Noelka" i potem kolejne książki wydawane były już ekspresowo. To i taki podział można by zastosować, że stara Jeżycjada jest do upadku komunizmu, a nowa od nowych realiów (nota bene uważam, że tamte realia okresu przemian MM bardzo dobrze uchwyciła i nie rozumiem, dlaczego opis aktualnych realiów idzie jej tak siermiężnie).
        • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:12
          zuzudanslemetro napisała:

          > Ale to podobnie trochę z "Brulionem", po którym długo jakoś nic się nie ukazywa
          > ło (takie mam wrażenie) i nagle bach! "Noelka" i potem kolejne książki wydawane
          > były już ekspresowo. To i taki podział można by zastosować, że stara Jeżycjada
          > jest do upadku komunizmu, a nowa od nowych realiów (nota bene uważam, że tamte
          > realia okresu przemian MM bardzo dobrze uchwyciła i nie rozumiem, dlaczego opi
          > s aktualnych realiów idzie jej tak siermiężnie).

          Faktycznie, między "Brulionem" a "Noelką" jest duży odstęp. Jednak ten "Język Trolli" jakoś tak się wyróżnia. "Kalamburka" pasowała na zamknięcie cyklu. "Język Trolli" znacznie się różni stylem od poprzednich książek. Nie wiem, tak to jakoś odbieram.
        • tt-tka Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:14
          zuzudanslemetro napisała:

          > Ale to podobnie trochę z "Brulionem", po którym długo jakoś nic się nie ukazywa
          > ło (takie mam wrażenie) i nagle bach! "Noelka" i potem kolejne książki wydawane
          > były już ekspresowo.

          No nie, Brulion to rok 88, Noelka - 91.
          A ostatnio zdarzaly sie i czteroletnie przerwy miedzy jedna ksiazka a druga.

          To i taki podział można by zastosować, że stara Jeżycjada
          > jest do upadku komunizmu, a nowa od nowych realiów (nota bene uważam, że tamte
          > realia okresu przemian MM bardzo dobrze uchwyciła


          Moze... ja takich klimatow nie kojarze, w 88 juz "szlo nowe", ale to bylo inne srodowisko i inna grupa wiekowa, wiec i nastroje rozne od MM-owskich.

          • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:19
            tt-tka napisała:

            >
            > No nie, Brulion to rok 88, Noelka - 91.
            > A ostatnio zdarzaly sie i czteroletnie przerwy miedzy jedna ksiazka a druga.
            >

            Oo. Nie sprawdziłam, bo mnie samej wydawało się, że między tymi książkami był spory odstęp. W "Brulionie" Laura jest malutka, w "Noelce" ma 7 lat :)
            • tt-tka Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:29
              emae napisała:


              > > No nie, Brulion to rok 88, Noelka - 91.

              >
              > Oo. Nie sprawdziłam, bo mnie samej wydawało się, że między tymi książkami był s
              > pory odstęp. W "Brulionie" Laura jest malutka, w "Noelce" ma 7 lat :)

              W Brulionie Laura ma 3,5 roku (lato jest), ale jej opisow szczerze mowiac nie kojarze. Rzezywiscie jest tam pokazana czy tylko wspomniana ?
              • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:33
                tt-tka napisała:

                >
                > W Brulionie Laura ma 3,5 roku (lato jest), ale jej opisow szczerze mowiac nie k
                > ojarze. Rzezywiscie jest tam pokazana czy tylko wspomniana ?

                Jest tylko wspomniana. Ja jakoś zawsze odbierałam wzmiankę o niej tak, jakby dopiero się urodziła. Właśnie mi uświadomiłaś, że to już duża dziewczynka była wtedy :)
                • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 11:36
                  emae napisała:

                  >
                  > Jest tylko wspomniana. Ja jakoś zawsze odbierałam wzmiankę o niej tak, jakby do
                  > piero się urodziła. Właśnie mi uświadomiłaś, że to już duża dziewczynka była wt
                  > edy :)

                  "Gabrysi powiodło się gorzej: jej mąż Janusz powrócił do niej, co prawda, z Australii, ale po pół roku obijania się bez celu ruszył na winobranie do Alzacji i słuch po nim zaginął. Gabrysia sama wychowuje dwoje dzieci, ale wygląda na całkowicie zadowoloną z życia. Może przez te dzieci właśnie."

                  Tak to brzmi, jakby dopiero co się wydarzyło. Zawsze tak to odbierałam.
                    • tt-tka Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 12:13
                      zuzudanslemetro napisała:

                      > Może przez ten przeskok obyczajowy wydawało mi się, że sporo lat minęło pomiędz
                      > y książkami?...

                      Raczej przez to, ze MM oznaczajac dokladnym datowaniem zarazem lekcewazaco podchodzi do wieku swoich bohaterow :) Dzieci zachowujace sie jak sporo mlodsze lub przeciwnie, jak zrzedliwi staruszkowie, dorosli starzy ok. 40-tki, nieomal stojacy nad grobem przed 60-tka, a zwawi w okolicach 80-tki...
                      • zuzudanslemetro Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 13:10
                        nie, ta nieadekwatność zachowań do wieku po prostu mnie wkurza. I tak na przykład, cieszy mnie, że Ida czuje się młoda i chce żyć młodo (w końcu w dzisiejszych czasach jej wiek jest żadnym wiekiem), ale kiedy zachowuje się infantylnie mam ochotę pomalować ją na zielono. I Jędrusia też. I jeszcze paru bohaterów ;)
                        • tt-tka Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 13:18
                          Wkurza, ale tez zaciera czas i myli tropy :)
                          Potrafilabys, gdyby nie bylo dat, okreslic, ile czasu minelo miedzy Noelka a NiN ? Bo Pyziakowny zachowuja sie w obu tak samo... jakby im nie przybylo prawie czterech lat w wieku, w ktorym jednak szybko sie dorasta. A czas miedzy CP a Sprezyna ? Jakby go nie bylo... a tez minely cztery lata :)
                          • przymrozki Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 13:31
                            tt-tka napisała:

                            > Wkurza, ale tez zaciera czas i myli tropy :)

                            Nie tylko wkurza i myli tropy, ale na dodatek podważa zaufanie czytelnika do autora. Jeżeli czytamy o trzynastolatce takiej jak Pyza, wierząc autorce, że wie, co pisze, musimy zakładać, że biedna Róża jest, cóż, jakoś tam intelektualnie ograniczona. A potem okazuje się, że badam! nie jest.

                            Na forum jest dużo dyskusji, w których pojawia się argument "może i tak jest napisane, ale przecież nie można wierzyć w cokolwiek, co MM napisze". Nie popierając, co do zasady, takiego podejścia, przyznać muszę, że czasami ono jest szalenie kuszące. Właśnie przez to, że opieranie się na samym oryginale zbyt często prowadzi do wniosków sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem.
                            • tt-tka Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 11.06.18, 13:38
                              przymrozki napisała:


                              > ...napisane, ale przecież nie można wierzyć w cokolwiek, co MM napisze". Nie popiera
                              > jąc, co do zasady, takiego podejścia, przyznać muszę, że czasami ono jest szale
                              > nie kuszące. Właśnie przez to, że opieranie się na samym oryginale zbyt często
                              > prowadzi do wniosków sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem.

                              Pal szesc zdrowy rozsadek, ale jesli z trescia wlasnych dzieu altorki tez jest sprzeczne ? Co ja, czytelniczka, mam sadzic o zawsze oddanym, niezawodnym, uczciwym etc Robrojku, kiedy sie dowiaduje, ze adorowal Aniele i przymierzal sie do zwiazku z nia bedac juz ojcem, co w glebokiej (przed wszystkimi, lacznie z niezawodna przyjaciolka Gabunia) trzymal tajemnicy ?
        • bupu Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 09:52
          zuzudanslemetro napisała:

          > Ale to podobnie trochę z "Brulionem", po którym długo jakoś nic się nie ukazywa
          > ło (takie mam wrażenie) i nagle bach! "Noelka" i potem kolejne książki wydawane
          > były już ekspresowo. To i taki podział można by zastosować, że stara Jeżycjada
          > jest do upadku komunizmu, a nowa od nowych realiów (nota bene uważam, że tamte
          > realia okresu przemian MM bardzo dobrze uchwyciła i nie rozumiem, dlaczego opi
          > s aktualnych realiów idzie jej tak siermiężnie).

          Tak tylko zauważe, że aby cokolwiek dobrze opisać, trzeba na to najpierw popatrzeć. Nie sposób zaś opisać czegoś do czego siadlo się tyłem, stanowczo odmawiając obracania.
      • emae Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.06.18, 09:57
        significado-significante napisała:

        > Dla mnie Jeżycjada właściwa kończy się na Nutrii i Nerwusie. Potem jest jeszcze
        > taki etap przejściowy między Córką Robrojka a Kalamburką. No a po Kalamburce t
        > o już neo pełną, za przeproszeniem, gębą ;)

        Czyli dokładnie tak samo, jak dla mnie :)
    • joasia.skora Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 22.06.18, 14:41
      Ja podobnie jak a.g.r.e.s.t - Opium w rosole. Do dzisiaj mogę wszystkie te części z "Opiumem" :D włącznie - czytać wielokroć, ze smakiem. Pozostałe przeczytałam, ale ich... nie pamiętam. Nie zapadły mi w pamięć, może ewentualnie z "Bruliona" coś kojarzę.

      Bardzo żałuję, że MM nie rozwijała wątków tylko tych starych postaci, dojrzewając treścią, problemami i postaciami wraz z czytelnikami. Problemy dorosłych bohaterów przecież byłyby jej bliższe - bo i sama ma przecież doświadczenia, ma dorosłe dzieci. Utrzymywanie z uporem maniaka dzieci w rolach głównych, kiedy to z tym najmłodszym pokoleniem daaawo nie ma już za wiele do czynienia, zrobiły z tej serii cykl koszmarków literackich, a postaci to "stare dzieci". Dzieci z przemyśleniami dorosłych, kochające miłościami do grobowej deski i wnerwiające, bo właśnie "stare" w duszy.

      Myślę, że w książkach dla dorosłych nie musiałaby tak lukrować rodziny Borejków, mogłaby pokazać kryzysy w małżeństwach, codzienne zmaganie się z rzeczywistością, a w tle zmieniająca się Polska. Niechby było i z humorem - potencjał przecież był ogromny. To byłoby świetne. Czytałabym po stokroć. :D
      • joasia.skora Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 22.06.18, 14:46
        Przepraszam za post pod postem - dodam tylko, że uważam "Opium w rosole" za najciekawszą, najbardziej przejmującą, najbardziej dojrzałą powieść MM. Kilka ważnych wątków, w tym najbardziej dramatyczny - opuszczonego dziecka szukającego miłości wśród obcych ludzi, trudna i arcyciekawa postać Ewy Jedwabińskiej (to wyrzucenie maskotki przez okno - to jest bardzo autentyczne). I treść niepodana wprost - w ostatniej scenie Ewa przyszła obudzić córkę w innym kolorze bluzeczki, niż zazwyczaj - w kolorze, w którym miała przyjść cała jej skłócona z nią klasa. No majstersztyk. Bez słowa, a czytelnik wiedział, o co chodzi. Dzisiaj - o swojej decyzji Ewa Jedwabińska powiedziałaby lub napisała w liście, z szerokim uzasadnieniem. W pierwszych książkach, do Opium - czytelnik był szanowany i traktowany jako ten, któremu nie trzeba kawę na ławę.
      • bupu Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 22.06.18, 14:54
        joasia.skora napisała:

        > Ja podobnie jak a.g.r.e.s.t - Opium w rosole. Do dzisiaj mogę wszystkie te częś
        > ci z "Opiumem" :D włącznie - czytać wielokroć, ze smakiem. Pozostałe przeczytał
        > am, ale ich... nie pamiętam. Nie zapadły mi w pamięć, może ewentualnie z "Bruli
        > ona" coś kojarzę.
        >
        > Bardzo żałuję, że MM nie rozwijała wątków tylko tych starych postaci, dojrzewaj
        > ąc treścią, problemami i postaciami wraz z czytelnikami. Problemy dorosłych boh
        > aterów przecież byłyby jej bliższe - bo i sama ma przecież doświadczenia, ma do
        > rosłe dzieci. Utrzymywanie z uporem maniaka dzieci w rolach głównych, kiedy to
        > z tym najmłodszym pokoleniem daaawo nie ma już za wiele do czynienia, zrobiły z
        > tej serii cykl koszmarków literackich, a postaci to "stare dzieci". Dzieci z p
        > rzemyśleniami dorosłych, kochające miłościami do grobowej deski i wnerwiające,
        > bo właśnie "stare" w duszy.

        Neo ma problem nie tylko z dziecięcymi bohaterami, z dorosłymi też. Zmieniające się osobowości, lobotomie złotą nicią, idiotyczne zachowania, coraz koszmarniejsze wzorce męskie i kobiece, coraz większa wzgarda dla tych, spoza świętego rodzinnego kółeczka, podwójne standardy dla bohaterów lubianych i tych nie...
        • joasia.skora Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 22.06.18, 15:07
          Tak, zgadza się. Ale według mnie w dużej mierze wynika to z tego, że to mają być niby książki dla dzieci. Dlatego i dorosłe postaci są takie "patologiczne". Oczywiście - już za późno, ale w momencie "OwR" Musierowicz była jeszcze młoda, nieskażona swoim zachowawczym konserwatyzmem i idąc za ciosem, mogła stworzyć wyjątkową sagę rodzinną w polskiej literaturze. A tymczasem - ktoś jej doradził (lub sama podjęła decyzję), że odbiorcą ma być zawsze dziecko. No i wyszło, jak wyszło. Powstały książki dla nikogo.
    • szarotkaaaa Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 24.06.18, 21:18
      Neo moim zdaniem zaczyna się od Języka Trolli. Tygrys i Róża to ostatni tom klasycznej Jezycjady i zarazem tom mi najbliższy. Laura to moja ulubiona postać (oczywiście, zanim dopadł ją złoty nicień) i kiedy wyszła książka byłam wczesną nastolatką, TiR opisuje swiat, który wtedy był mi współczesny (choc uwielbiam też wcześniejsze książki, np. Idę Sierpniową i smaczne opisy zupełnie nieznanej mi rzeczywistości). Opisane w TiR wydarzenia też są mi bliskie, dobrej pory pamiętam jak cierpiałam razem z Laurą i jak poruszyła mnie kradzież portfela i sok jabłkowy że słomka, kupiony za ostatnie drobniaki.
    • ayo2137 Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 12.12.19, 10:00
      Jeśli porównać Jeżycjadę do serialu, to:

      Klepka i Kłamczucha to odcinki pilotażowe,
      od KK do Opium- zasadniczy sezon pierwszy,
      od Noelki do Tygrysa- sezon drugi,
      Kalamburka- długi odcinek specjalny, podsumowanie całości, momentami wzruszająca. Wyglądało to tak, jakby autorka chciała rozstać się z Borejklanem i dlatego napisała tę powieść.

      A cała reszta to po prostu nieco mniej udane spin-offy.
    • veryvery Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 26.12.19, 16:44
      Dla mnie stara jeżycjada jest do "brulionu.." włącznie, Noelka, Pulpecja i Dziecko piątku to taki okres przejściowy. Neojeżycjada (inaczej serial "Borejkowie" ) zaczyna się od Nutrii I Nerwusa. Do Kalamburki jeszcze da się czytać, po Kalamburce zaczyna się pisanina dla kasy za to bez porządnej redakcji, nieudolnie ubrana manifestacja poglądów rozgoryczonej starszej pani
      • ojsok Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 01.01.20, 15:04
        Nie mogę przezalowac że autorka nie zdecydowała się na książki o dziewczynach z lat 70-80 tylko koniecznie chciała iść równolegle z czasem rzeczywistym. Widać jak nie bardzo jej to pasuje a tak nie musiałaby wplątać komórek, internetu maili, nie było by pretensji o pomijaniu wcześniejszych bohaterek. Jedna dziewczyna, jej historia z czasów PRL plus ewentualne smaczki co u innych dziewczyn poznanych wcześniej się dzieje. I tak wątpię czy pokolenie obecnych nastolatek sięga bo najnowsze książki. A jeśli już to w życiu nie uwierzę że wolą nie od początków serii
        • sayoasiel Re: Od którego tomu jest Neojeżycjada wg Was? 03.01.20, 22:34
          No,ale skąd ona miała, i ktokolwiek,wiedzieć, że tak się potoczy ? Ona uważa (i jej wierne grono),że jej się udaje. Poza tym,jeśli jest taka rozgoryczona i nieobiektywna jak co poniektórzy tu sądzą,to nadal mogłoby znaleźć drogę do jej powieści. Z podkreśleniem tego,jak to kiedyś było dobrze...co jednocześnie w kontekście PRL mogłoby jej przysporzyć sporo kłopotów,tj. przemycania uwag o dobrym PRL...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka