Dodaj do ulubionych

niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila

27.03.20, 14:57
Jestem właśnie w trakcie lektury "Imienin" i o ile sam tom, przynajmniej na razie, nie wydaje mi się zły, to bardzo irytuje mnie postać babci Borejko, która z założenia ma być wszak bohaterką pozytywną. Po pierwsze, niesmak pozostawia scena kiedy Ignacy mówi o swojej miłości i przywiązaniu na co Mila reaguje słowami "za młodu nie byłeś taki skłonny do kiczu. I do użalania się nad sobą.Weź się w garść, bo cię przestanę kochać". Wiem, że zgodnie z zamierzeniem autorki babcia Borejko ma w ten oschły i sarkastyczny sposób okazywać uczucia, niemniej brzmi to fatalnie i okrutnie. Podobna sytuacja jest przy rozmowie z Gabrysią, kiedy Mila mówi jej, że jest zbyt uczuciowa, powinna nad tym zapanować zanim na starość przejdzie to w starczy sentymentalizm, co jest najgorszą możliwą cechą (naprawdę?). Ogólnie bardzo mnie razi ten sarkastyczny i zimny ton zakazywanie wyrażania uczuć, wykpiwanie i uciszanie. Mila jest typem człowieka, który osobie w ciężkiej depresji powie "przestań marudzić i weź się w garść", deprecjonującą emocje innych, odrzucającą, nie pozwalającą na okazywanie słabości. A jakie jest wasze zdanie?








--
www.perfumanka.pl
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 27.03.20, 15:31
      Dokladnie takie, jesli o mnie chodzi. Ale to i tak jeszcze nic - doczytaj do kalamburki !

      ps - akurat Ygnaca nalezaloby stawiac do pionu znacznie czesciej i dosadniej. Tylko wtedy, kiedy nalezaloby, ona tego nie robi

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
        • piotr7777 Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 27.03.20, 17:17
          Mila od początku jest osobą apodyktyczną, szorstką i ironiczną, skrywającą prawdziwe uczucia pod maską chłodu.
          Takie jest założenie autorskie.
          I tu jest dostrzegalna konsekwencja w prowadzeniu postaci przez autorkę (która nb. trochę się ze swoją bohaterką utożsamia).
          Tylko, że równie konsekwentny jest odbiór postaci przez rodzinę, która widzi ową maskę i której ona nie przeszkadza.
          To oczywiście banał, że członków rodziny się kocha, ale nie zawsze lubi. Tymczasem Mila zdaje się być lubiana przez wszystkich, czyli np. nikomu nie jest przykro z powodu jej sarkazmu, nikt nie czuje się przez nią zraniony, nikogo nie razi notoryczne skrywanie emocji i taki demonstracyjny brak empatii.
          Choć może podświadomie coś tu jest na rzecz, bo żadna z wnuczek nie dostała imienia po babce (a 4 z nich, poza Anią Górską, mają raczej nietypowe imiona). Dopiero Róża nazwała tak swoją córkę uzasadniając tę decyzję faktem, iż "Babi potrafi wspierać jak mało kto".
          I tak mi się wydaje, że to się nawet broni. Albowiem przyjmijmy, że Róża nie oczekiwała wtedy, że babcia ją przytuli i pocieszy, ale że zachowa się w sposób typowy dla siebie, czyli wyda pozawerbalny komunikat: "nic się nie stało, wszystko jest w porządku". I wtedy rzeczywiście jest to wsparcie, choć dość oryginalne.
          • tt-tka Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 27.03.20, 18:08
            Roza nie dostala komunikatu "nic sie nie stalo, wszystko jest w porzadku", tylko "nie becz, lajzo, bo mi przeszkadzasz, a twoja matka dzielniejsza byla".
            nb - komunikat, ktory zapodales, bylby idiotyczny, skoro stalo sie, i to nie byle co i nic nie jest w porzadku

            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • piotr7777 Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 27.03.20, 19:19
              Tylko, że to Róża to sobie mogła wytłumaczyć: "babcia jest taka jak zawsze, więc nie jest tak źle". Ona mogła nie chcieć, aby jej ciąża była tematem numer 1 w rodzinie (a w sumie nie była, bo na kolacji każdy zachowuje się taktownie).
              Chodziło mi jednak o coś innego - otóż osoby takie jak Mila mogą być pozytywnie odbierane przez ludzi nadających na podobnej fali, ale już nie przez jednostki nadwrażliwe a takie u Borejków są (np. Ignaś czy Natalia). A już na pewno ktoś taki nie powinien cieszyć się sympatią osób trzeich (co najwyżej szacunkiem).
              • tt-tka Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 27.03.20, 20:18
                Nie wiem, o ktorej kolacji piszesz, ale pamietam jakis posilek, na ktorym Roza usiluje przebic sie z komunikatem dotyczacym jej ciazy czy stosunkow z Frycem i oczywiscie nikt jej nie slucha. Nie bardzo krzepiace imo.

                Ja nie wiem, kto tam nadaje na podobnej co Milicja fali, ale sarkazm, ironie i podobne zachowania to ona zmonopolizowala. Ida bywa otwarcie chamska, ale nie tak wrednie zlosliwo-olewajaca jak jej matka.

                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • bupu Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 11:03
            piotr7777 napisał:

            > Mila od początku jest osobą apodyktyczną, szorstką i ironiczną, skrywającą praw
            > dziwe uczucia pod maską chłodu.
            > Takie jest założenie autorskie.
            > I tu jest dostrzegalna konsekwencja w prowadzeniu postaci przez autorkę (która
            > nb. trochę się ze swoją bohaterką utożsamia).

            W którym miejscu Mila z KK, czy IS jest szorstka? Ta Mila co jedną Idusię miała? Nie jest, to ciepła osoba, zawsze gotowa wysłuchać swoich córek, nie skąpiąca im także przytulania, pamiętasz tę scenę z IS kiedy przychodzi Lisiecka, a dwie młodsze Borejkówny zwisają bezstresowo z własnej matki? Tymczasem wnuczęta nie wspominają czulych objęć Milicji, lecz klapsy wymierzane jej kościstą dłonią. Wyobrażasz sobie Milę z KK albo IS wymierzającą komuś klapsa?




            --
            Wiedźma
            To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
            • armari Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 18:27
              bupu napisała:

              > W którym miejscu Mila z KK, czy IS jest szorstka? Ta Mila co jedną Idusię miała
              > ? Nie jest, to ciepła osoba, zawsze gotowa wysłuchać swoich córek, nie skąpiąca
              > im także przytulania, pamiętasz tę scenę z IS kiedy przychodzi Lisiecka, a dwi
              > e młodsze Borejkówny zwisają bezstresowo z własnej matki? Tymczasem wnuczęta ni
              > e wspominają czulych objęć Milicji, lecz klapsy wymierzane jej kościstą dłonią.
              > Wyobrażasz sobie Milę z KK albo IS wymierzającą komuś klapsa?

              I z drugiej strony - wyobrażacie sobie Milę z JT i tomów późniejszych, na której wiszą wnuczęta? Bo ja nijak.
            • piotr7777 Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 18:52
              bupu napisała:

              > W którym miejscu Mila z KK, czy IS jest szorstka? Ta Mila co jedną Idusię miała
              > ? Nie jest, to ciepła osoba, zawsze gotowa wysłuchać swoich córek, nie skąpiąca
              > im także przytulania, pamiętasz tę scenę z IS kiedy przychodzi Lisiecka, a dwi
              > e młodsze Borejkówny zwisają bezstresowo z własnej matki? Tymczasem wnuczęta ni
              > e wspominają czulych objęć Milicji, lecz klapsy wymierzane jej kościstą dłonią.
              > Wyobrażasz sobie Milę z KK albo IS wymierzającą komuś klapsa?
              Kiedy się dzieje akcja KK i IS Gabrysia i Ida są już w takim wieku, że raczej się klapsami nie wychowuje a interakcji Mili z młodszymi córkami jest siłą rzeczy mniej. Co prawda jest tu dużo plusów - Natalia pisze, że wolała jak mam była w domu, bo "Gaba ciągle krzyczy", Mila chwali bajki Natalii (późniejsza wersja tej postaci pewnie wytknęłaby wszystkie błędy ortograficzne i stylistyczne) itd. Z drugiej strony gdy Gabriela wymierza młodszym siostrom klapsy, nie jest to dla nich jakaś trauma, wiec pewnie ten sposób karcenia był im znany i to raczej nie ze strony Ignacego, który strofuje słownie (choćby przemowa do Patrycji o pieniądzach i pośladkach). Na pewno wczesna Mila jest osobą stanowczą i to jest kompatybilne z późniejszymi tomami.
              Myślę jednak, że problem leży gdzie indziej = ale o tym w osobnym poście.
    • przymrozki Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 10:39
      Mila to jeszcze pół biedy. Nie jest może dziewczyna empatyczna i z sercem na dłoni, ale przynajmniej można na niej polegać. Ogarnia dom, jedzenie i wnuki. Dzieci Gabrysi i Idy wychowuje bardziej ona niż ktokolwiek inny. Spokój babci jest zaś najwyraźniej jak królowa Elżbieta - póki trwa, póty wszystko jest w porządku, chociaż nie sposób wskazać, do czego konkretnie służy.

      Znacznie gorzej wypada taka Gabunia. Również jest całkowicie niezdolna do wczucia się w sytuację innych - ani razu nie widzimy jej uwzględniającej cudze uczucia i potrzeby. Owszem, ona czasem, zwłaszcza przed publicznością, miewa porywy serca, ale wtedy, kiedy sama chce, nie kiedy inni potrzebują. Przed Laurą ucieka, po stronie Grzesia nie staje ani razu. Kiedy Mila pociesza Różę (jak umie, ale efekt najwyraźniej osiąga), Gaba łka w suterenie Idy, gdzie wszyscy, nawet nieletni, pocieszają ją.

      Albo taka Ida. Mila bywa szorstka dla swoich, ale nie bywa chamem wobec innych. Ida zaś proszę bardzo, w dowolnych ilościach.

      Dalej mamy Natalię. Kobietę, która pcha się koleżance siostry do ogródka na wakacje i młodym na trzeciego na podróż poślubną, bo przecież nie będzie przeszkadzać. Jedzie jak pirat drogowy bez prawa jazdy kradzionym samochodem, najwyżej kogoś zabije, trudno, ale przecież jak się nie oświadczy akurat w ciągu tego kwadransa, to stanie się co strasznego (znów zmieni zdanie?). Swoje emocje umie przekazywać tylko w dwojakiej formie - albo w sposób całkowicie niemy i nieczytelny nawet dla najbliższych, albo wybuchami.

      Co do Patrycji. Nastolatką była egocentryczną, trudno powiedzieć, co się stało potem.








      • tt-tka Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 10:56
        Pisalam kiedys, bodajze w watku o usprawiedliwieniach :), co moglo sprawic, ze Milicja jest, jaka jest. Niemniej - wbrew tytulowi - przyczyna moze wyjasnic pene zachowania, ale usprawiedliwieniem imho nie jest.

        Milicja wychowala trzy - Pulpa odstaje od siostr, ale to moze dlatego, ze ona najmniej i najkrocej byla wychowywana i najwczesniej odskoczyla z Rusfelta - otoz wychowala trzy calkowicie niepelnosprawne spolecznie i niewydolne rodzinnie corki. Odbija jej sie to pozniej, ale jakos nie wspolczuje - jak to mowia, stare grzechy rzucaja dlugie cienie.

        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • tt-tka Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 14:00
            Ta sama. A moze jednak nie ta sama, tylko podmieniona ? nie wiem.
            Milicja z neo jest absolutnie niekompatybilna z Mila z pierwszych tomow, za to calkowicie kompatybilna z soba z Kalamburki - wredne, nieliczace sie z nikim dziewuszysko wyroslo na takaz kobiete. I jej corki, we wczesnych tomach otwarte na swiat i ludzi, przyjazne im, wrazliwe na krzywdy czy nieszczescia, czynnie protestujace przeciw stosowaniu przemocy - wyrosly na Gabona, Idozaura, matoleczna Matalie i pulpiastego Robocopa...

            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
            • bupu Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 15:23
              tt-tka napisała:

              > Ta sama. A moze jednak nie ta sama, tylko podmieniona ? nie wiem.
              > Milicja z neo jest absolutnie niekompatybilna z Mila z pierwszych tomow, za to
              > calkowicie kompatybilna z soba z Kalamburki - wredne, nieliczace sie z nikim d
              > ziewuszysko wyroslo na takaz kobiete. I jej corki, we wczesnych tomach otwarte
              > na swiat i ludzi, przyjazne im, wrazliwe na krzywdy czy nieszczescia, czynnie p
              > rotestujace przeciw stosowaniu przemocy - wyrosly na Gabona, Idozaura, matolecz
              > na Matalie i pulpiastego Robocopa...

              Milicja i jej cztery córki: Gabon, Gburoida, Matolia i Pulpomat.




              --
              Wiedźma
              To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
            • jontrew Re: niezamierzenie nagatywna bohaterka - Mila 28.03.20, 18:21
              tt-tka napisała:
              > Milicja z neo jest absolutnie niekompatybilna z Mila z pierwszych tomow, za to
              > calkowicie kompatybilna z soba z Kalamburki - wredne, nieliczace sie z nikim d
              > ziewuszysko wyroslo na takaz kobiete. I jej corki, we wczesnych tomach otwarte
              > na swiat i ludzi, przyjazne im, wrazliwe na krzywdy czy nieszczescia, czynnie p
              > rotestujace przeciw stosowaniu przemocy - wyrosly na Gabona, Idozaura, matolecz
              > na Matalie i pulpiastego Robocopa...
              >
              Też tak myślę. Porównując Milę wczesną i późną spokojnie można dojść do wniosku, że zbieżność imion jest przypadkowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka