Dodaj do ulubionych

Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Anieli

30.03.20, 18:16
Jedna z czytelniczek pisała, że czytając OwR myślała, że Ignacy umarł.
I zastanawiam się na jakiej podstawie, skoro
-Mila mówi, że pusty talerz czeka na jej męża (czeka czyli w domyśle kiedyś ów mąż przyjdzie). Owszem, jest zwyczaj, że w miejscu, gdzie siedział zmarły jest puste nakrycie, ale nikt nie mówi, że czeka na swojego użytkownika
-Ida mówi, że przy najbliższej okazji zawiadomi ojca o zaręczynach, gdyby spoczywał na cmentarzu, po prostu by nie czekała na okazję tylko po prostu poszła na grób ojca
-wreszcie to samo co Ignacego spotkało rodziców Kreski, do której Maciek mówi "wierzę, że to już niedługo". No raczej nie, że niedługo zmartwychwstają tylko niedługo wrócą do domu. .

A druga sprawa - jak pani Szczepańska słuchając dokładnie posiedzeń grupy ESD pomyślała, że rozprowadzają narkotyk, skoro z przebiegu rozmów można wywnioskować, że chodzi tu o uśmiechanie sie do ludzi (np. Robert mówi do Janusza "uśmiechaj się do facetów", Paweł do Gabrieli, że jej uśmiech jest rodzajem flirtu itd.)

No i trzecia kwestia - jak to jest, że Aniela Żeromska, która w Brulionie jest suflerką i cudem dostaje ogony do zagrania, w Noelce klepie biedę, w Dziecku piątku utrzymuje ją Bernard z malarstwa komercyjnego a Kozio się nią nie chwali jako sławną aktorką (a mówi, że odstał od niej historę teatru) w Nutrii i Nerwusie ma monodram w telewizji. Zwracam uwagę, że do monodramów angażuje się raczej aktorów uznanych a nie obiecujących debiutantów. Zwłaszcza, że w tej formie dramatu od aktora zależy wszystko (normalnie w sztuce często jeden dobry aktor potrafi zrównoważyć niedostatki u innych). A co do Kozia, to trochę dziwne, że aniela dała mu swoją ukochaną książkę, w Brulionie ona i dzieci Józefiny ledwo się tolerowali.

To tyle, pozdrawiam (Zawsze mnie to nurtowało)
Obserwuj wątek
    • marutax Re: Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Ani 30.03.20, 19:01
      2. Dla p. Szczepańskiej rozmowy o uśmiechaniu się do obcych ludzi na ulicy mogły być dowodem na to, że młodzież jest po prostu naćpana... Miłość, pokój, szczęście - te hasła kojarzyła zapewne z jakimiś polskimi odpowiednikami hippisów, a stąd do LSD tylko krok i wszystko układało się w śliczną całość ;-) Tak naprawdę nie wiemy też, ile tak naprawdę słyszała p. Szczepańska. Może po prostu nie podobały jej się spotkania młodzieży za ścianą, coś dosłyszała i wykorzystała to jako pretekst do donosu?
      3. Kariera Anieli chyba rusza w którymś momencie z kopyta. W "NiN" ma monodram w TV, jednak ogólnie nie jest chyba zbyt znana - siostry Borejko są wręcz zaskoczone jej talentem, któraś stwierdza "Nie myślałam, że aż tyle potrafi.". Czyli to jakieś początki większej kariery, która rozwija się gwałtownie do "CR", gdzie Aniela jest już sławna, rozpoznawalna i niemal wyskakuje z lodówki - wiersz w radio, teatr na żywo, główna rola w teatrze TV...
      Wydaje mi się, że Aniela przez lata od "BBB" do "NiN" była niezbyt popularną, lokalną aktorką, która klepała biedę z mężem-happeningowcem. Kiedy Bernard zaczął pracować komercyjnie (nad czym ubolewa Kozio) Aniela skupiła się całkowicie na teatrze i wtedy nastąpił przełom.
      • anchema Re: Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Ani 30.03.20, 23:02
        z panią Szczepańską sprawa zawsze wydawała mi się jasna - usłyszała LSD zamiast ESD i tyle (plus zdawanie sprawozdań, do ilu ludzi ktoś się uśmiechną, mogła to wziąć np. za jakiś kod)

        co do Anieli to ja to rozumiałam tak, że nikomu nigdy nie chciało się ruszyć do teatru żeby zobaczyć Anielę, którą, de facto, wszyscy uważają za niewiarygodną wariatkę i "koleżankę" z dzieciństwa, co w oczach niektórych ludzi sprawia, że zawsze będzie mieć 15 lat - znacie ten typ, co ze zdziwieniem mówi "no i ten mały Jacuś spod 4 co się popłakał jak nie dostał lizaka, to on, wyobraź sobie teraz jest LEKARZEM!"
    • soova Re: Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Ani 02.04.20, 13:26
      "Jedna z czytelniczek pisała, że czytając OwR myślała, że Ignacy umarł."

      Bo czytała nieuważnie. Chyba kojarzę ten post - czytelniczka pisała, że wiekowo mieści się w pokoleniu gimnazjalnym, a w szkole historia najnowsza jest mocno okrojona. Stąd nie zdawała sobie sprawy, że powieść, ze względu na czas powstania, napisana była aluzyjnie, a te aluzje były dla niej nieczytelne. Natomiast wywnioskowała, że skoro Ignacego nie ma, a wszystkie kobiety popadają w smutek na jego wspomnienie, to najwyraźniej nie żyje.
      • reveiled Re: Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Ani 02.04.20, 14:01
        Jednak z tego co pamietam (czytalam OwR dawno, wiec moze cos mi sie myli) to Aurelia pyta czy dodatkowy talerz jest dla meza Gabrysi, na co Gabrysia odpowiada, ze nie, i ze Janusz Pyziak juz nie wroci, po czym Mila mowi, ze talerz czeka na jej meza. Wydaje mi sie, ze to jest jasne postawienie sprawy - Ignacy wroci, przynajmniej mamy taka nadzieje, wiec przynajmniej wiemy, ze zyje. Oczywiscie nie krytykuje mlodej osoby za to, ze sie nie domyslila skad moglby wrocic. Swoja droga, ja tego postu nie kojarze, a chyba powinnam?
          • marutax Re: Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Ani 03.04.20, 17:19
            piotr7777 napisał:

            > No a jak w takim razie rozumiałaś słowa Idy? Że jak tylko będzie można poinform
            > uje ojca o zaręczynach?
            > No i Mila mówi :"Talerz czeka na mojego męża". Na zmarłego by nie czekał.

            To dla nas jest jasne. Dla osoby, która nie zna kontekstu i w ogóle nie bierze pod uwagę opcji więzienia/internowania, wcale nie musi. Wiadomo tylko, że Ignacego nie ma i że to powód do smutku. Kiedy Genowefa pyta, kiedy pan Borejko wróci, temat zostaje ucięty. Dla dziecka w trochę starszym wieku niż Aurelia skojarzenie ze śmiercią może być naturalne - talerz na pamiątkę, milczenie, smutek... Także przy Idzie nie mamy jednoznaczności: "przybyła do kuchni, by oznajmić starszej siostrze, że ustalili już ze Sławeczkiem datę ślubu (Wielkanoc) i że - jak tylko się da - pojadą powiedzieć o tym ojcu." - równie dobrze mogą jechać na cmentarz, by powiedzieć symbolicznie.

            • tt-tka Re: Ignacy w OwR, pani Szczepańska i monodram Ani 10.04.20, 20:09
              Tam umarl... kiedys, dawno temu, jedna z forumek, niestety nie pamietam ktora ani w jakim watku, przyznala sie, ze ona myslala, ze Ygnac WYJECHAL W INTERESACH :) :) :)
              Bo ona to juz dziecko kapitalizmu byla i skojarzenia miala z wlasnym ojcem - gdzie jest tatus, gdy go nie ma i nie wiadomo dokladnie, kiedy wroci ? No przeciez wyjechal w interesach !

              --
              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka