Dodaj do ulubionych

Nastolatki w Jeżycjadzie

03.10.20, 22:16
Witam Szanownych Forumowiczów, proszę (ba! błagam!) o jelitko :D
Ostatnio trochę naszedł mnie, nie bez powodu zresztą, temat nastoletnich buntów w Jeżycjadzie. Kogo mamy, tak naprawdę? W ''Małomównym i rodzinie'', była ta dziewczyna, co się spotykała w tajemnicy przed rodzicami ze Stefanem. Potem Aniela, po części Gabriela, Ida. Pulpy nie liczę, bo ona była rozpieszczona i tyle. W następnej Jeżycjadzie mamy TROCHĘ Ignasia i Norę, z tym, że ona to raczej tak deklaratywnie. No i jest Laura, którą jednak udało się ujarzmić na modłę borejkowską. Czy naprawdę nie ma nikogo tak naprawdę w późniejszej serii, kto byłby antywszystko,'rodzice mnie nie rozumieją', 'szkoła jest głupia' i tak dalej? Takie rozkminy mi przyświecają z racji wieku nader często ;) a w ogóle dziwi mnie to, że oprócz Tomka i Florka (czyli znowu: dawni bohaterowie) nie ma męskiego buntu. W ogóle w Jeżycjadzie faceci to jakieś mimozy.
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 04.10.20, 08:23
      Prosze, jelitko. Gorace, bo idzie jesien.

      W dawnej jezycjadzie bylo tych buntow od czorta, bo to normalny etap dorastania. Anielka, ta sie buntowala ! Gaby awantury i klotnie z ojcem, Idy klotnie ze wszystkimi plus ucieczka i czynny opor, "glupia szkola, glupi wszyscy" i bierny opor Danki, Pulpa (imo wcale nie rozpieszczona, tylko zwyczajnie zaniedbana), ktora kwestionuje calosc zyciowej postawy rodziny i ma plany, czy moze raczej marzenia, na zupelnie inna wlasna przyszlosc, totalna negacja Romy...

      Co do chlopakow, tez sie nie zgadzam - mamy Hajduka, ktory wygarnia Dmuchowi i raz juz powtarzal klase za nonkonformizm, mamy notorycznie wylewanego ze szkoly Damba...

      A pozniej - dla mnie neo zaczyna sie po Pulpecji - skonczyla sie mlodziezowa powiesc obyczajowa, a zaczely postulaty, to i buntom przyszedl kres.
      • piotr7777 Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 04.10.20, 09:34
        Wydaje mi się, że Halina z Małomównego nie była już nastolatką. Jej potajemne schadzki ze Stefanem to nie był nastoletni bunt tylko konsekwencja faktu, że matka upatrzyła dla niej nowobogackiego Czaplę, który okazał się ...no zresztą wiadomo.
        • itsjustemichelle1 Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 04.10.20, 14:23
          piotr7777 napisał:

          > Wydaje mi się, że Halina z Małomównego nie była już nastolatką. Jej potajemne s
          > chadzki ze Stefanem to nie był nastoletni bunt tylko konsekwencja faktu, że mat
          > ka upatrzyła dla niej nowobogackiego Czaplę, który okazał się ...no zresztą wia
          > domo.
          Czy ja wiem. Może miała jeszcze tak około dwudziestu lat, nie pamiętam, aby więcej. Aczkolwiek na pewno jest to jakiś znak buntu.
      • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 04.10.20, 12:23
        tt-tka napisała:


        > A pozniej - dla mnie neo zaczyna sie po Pulpecji - skonczyla sie mlodziezowa po
        > wiesc obyczajowa, a zaczely postulaty, to i buntom przyszedl kres.

        Nie tylko buntom, ale i nastolatkom opisanym w miarę realistycznie.Zamiast tego dostajemy plejadę postaci z tektury, rude pitekantropy, hoże sierotki rodem z baśni braci Grimm, Jędrusia zatrzymanego na poziomie przedszkola i inne dziwy. Normalnego, normalnie napisanego nastolatka - ani jednej sztuki.
        • itsjustemichelle1 Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 04.10.20, 14:26
          bupu napisała:

          > tt-tka napisała:
          >
          >
          > > A pozniej - dla mnie neo zaczyna sie po Pulpecji - skonczyla sie mlodziez
          > owa po
          > > wiesc obyczajowa, a zaczely postulaty, to i buntom przyszedl kres.
          >
          > Nie tylko buntom, ale i nastolatkom opisanym w miarę realistycznie.Zamiast tego
          > dostajemy plejadę postaci z tektury, rude pitekantropy, hoże sierotki rodem z
          > baśni braci Grimm, Jędrusia zatrzymanego na poziomie przedszkola i inne dziwy.
          > Normalnego, normalnie napisanego nastolatka - ani jednej sztuki.
          >
          >
          >
          Ano tak.
      • itsjustemichelle1 Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 04.10.20, 20:44
        tt-tka napisała:

        > Prosze, jelitko. Gorace, bo idzie jesien.
        >
        > W dawnej jezycjadzie bylo tych buntow od czorta, bo to normalny etap dorastania
        > . Anielka, ta sie buntowala ! Gaby awantury i klotnie z ojcem, Idy klotnie ze w
        > szystkimi plus ucieczka i czynny opor, "glupia szkola, glupi wszyscy" i bierny
        > opor Danki, Pulpa (imo wcale nie rozpieszczona, tylko zwyczajnie zaniedbana), k
        > tora kwestionuje calosc zyciowej postawy rodziny i ma plany, czy moze raczej ma
        > rzenia, na zupelnie inna wlasna przyszlosc, totalna negacja Romy...
        >
        > Co do chlopakow, tez sie nie zgadzam - mamy Hajduka, ktory wygarnia Dmuchowi i
        > raz juz powtarzal klase za nonkonformizm, mamy notorycznie wylewanego ze szkoly
        > Damba...
        >
        > A pozniej - dla mnie neo zaczyna sie po Pulpecji - skonczyla sie mlodziezowa po
        > wiesc obyczajowa, a zaczely postulaty, to i buntom przyszedl kres.
        >
        >
        >
        Tak, na zachowanie Pulpy na pewno również w pewnym stopniu miało wpływ zaniedbanie. Zero zainteresowania jej maturą, choćby. A co do chłopaków- bardziej chodziło mi o Neo.
        • jontrew Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 07.10.20, 16:33
          Nie mogę się nadziwić rozwojowi postaci Patrycji. Z rozpuszczonego i, co może przecież współwystępować, zaniedbanego lekko dziewczęcia, które chciało żyć zupełnie inaczej niż rodzice, zmienia się ona z rolniczkę- stachanowca, która pracuje za kilka osób. W dodatku ściąga sobie na głowę całą rodzinę. I cały bunt (który w jej wypadku nie był typu "nie bo nie", jej argumenty były przekonujące) na nic. Można uciekać, nie zgadzać się, unikać a oni i tak cię dopadną, bo jak zdradziła nam Natalia "oni nie lubią, jak się odchodzi". Dla mnie brzmi jak horror:)
          • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 10:51
            Bo Patrycja dorosla :(
            A doroslosc, zdaniem MM, to zrozumienia, jaka rola i funkcja ci w zyciu przypadla i jej podjecie. Najmniej udana corka bedzie dozywotnia baza noclegowa, zywieniowa i obslugowa tych lepszych od niej czlonkow rodziny i tak ma byc.
            • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 11:00
              tt-tka napisała:

              > Bo Patrycja dorosla :(
              > A doroslosc, zdaniem MM, to zrozumienia, jaka rola i funkcja ci w zyciu przypad
              > la i jej podjecie. Najmniej udana corka bedzie dozywotnia baza noclegowa, zywie
              > niowa i obslugowa tych lepszych od niej czlonkow rodziny i tak ma byc.
              >


              Ja to chcę zobaczyć jak Gabuchna się będzie udzielać przy gotowaniu, zmywaniu (Gabilon, czyli pawilon Gabów, nie ma wszakże najprostszego kącika kuchennego, umożliwiającego bodaj zaparzenie herbaty, czy wykonanie kanapek) oraz opiece nad seniorami. Uroczy ludzie z tych seniorów, swoją drogą, traktują Pulpeta jak służbę do tego stopnia, że nawet szklanki przez się używanej nie odholują do kuchni. Blond stachanowiec wszakże posprząta, w dodatku z czułym uśmiechem na ustach.
              • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 18:55
                bupu napisała:



                > Ja to chcę zobaczyć jak Gabuchna się będzie udzielać przy gotowaniu, zmywaniu (...) oraz opiece nad
                > seniorami.

                Obawiam sie, ze sie nie doczekasz. Gaba bedzie kolejna osoba do obslugiwania, moze jeszcze z uwagami typu, jak Pulpa to niedoskonale robi lub ze moglaby inaczej. A moze i bez uwag, moze Gabon tak sie przyssie do komputera Flora, ze uwagi bedzie przelewac tylko na pismie i do innych.

                Uroczy ludzie z tych seniorów, swoją drogą, traktują Pulpeta jak sł
                > użbę do tego stopnia, że nawet szklanki przez się używanej nie odholują do kuch
                > ni. Blond stachanowiec wszakże posprząta, w dodatku z czułym uśmiechem na ustac
                > h.

                Pulpa te szklanki zbierala chyba wczesniej, jeszcze przed CZ ? Wtedy, gdy Gabon w Pulpetowie byl ?
                A nawet jesli nie, i tak nie pozbiera, najwyzej drgajac podbrodkiem rozzali sie, ze rodzice tacy niezaopiekowani, nawet nikt im naczyn nie posprzatal...
                • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 19:15
                  tt-tka napisała:

                  > bupu napisała:
                  >
                  >
                  >
                  > > Ja to chcę zobaczyć jak Gabuchna się będzie udzielać przy gotowaniu, zmyw
                  > aniu (...) oraz opiece nad
                  > > seniorami.
                  >
                  > Obawiam sie, ze sie nie doczekasz. Gaba bedzie kolejna osoba do obslugiwania, m
                  > oze jeszcze z uwagami typu, jak Pulpa to niedoskonale robi lub ze moglaby inacz
                  > ej. A moze i bez uwag, moze Gabon tak sie przyssie do komputera Flora, ze uwagi
                  > bedzie przelewac tylko na pismie i do innych.

                  A dlaczego do Florowego kompa ma się przysysać? W mieniu Gabów występują kompy sztuk dwa, Sałatomiksa i Gabuchny, niech się do swojego przysysa, ssak jeden!


                  > Pulpa te szklanki zbierala chyba wczesniej, jeszcze przed CZ ? Wtedy, gdy Gabon
                  > w Pulpetowie byl ?

                  A nie pamiętam, czy Gabon był wtedy w Pulpetowie, czy nie. Natomiast pamiętam scenę śniadanka z Feblika bodaj, w której liczni goście, w tym wszystkie Rojki, uznawali za oczywistość, że się to śniadanko dostaje podetknięte pod nos. I się po nim nie sprżąta, bo po co.

                  > A nawet jesli nie, i tak nie pozbiera, najwyzej drgajac podbrodkiem rozzali sie
                  > , ze rodzice tacy niezaopiekowani, nawet nikt im naczyn nie posprzatal...

                  Mocno podejrzewam, że Gabuchna będzie, z uśmiechem rozrzewnienia na dzielnych ust pąkowiu, obserwować jak Pulpet sprząta. Tak jej to jakoś zawsze wychodzi.
                  • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 19:36
                    Ssak sie nie bedzie do swojego przysysac, podejrzewam, bo w domku tak daleko od rodziny, a zwlaszcza kuchni pulpinej. Po kazda szklanke herbaty na dwor wychodzic, o nie, to sie po Gabie nie pokaze ! Ide o zaklad, ze zalegnie w gabinecie Flora, wymiennie z kuchnia, a do pawilonu bedzie isc spac. Albo i to nie...
                    • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 21:07
                      tt-tka napisała:

                      > Ssak sie nie bedzie do swojego przysysac, podejrzewam, bo w domku tak daleko od
                      > rodziny, a zwlaszcza kuchni pulpinej. Po kazda szklanke herbaty na dwor wychod
                      > zic, o nie, to sie po Gabie nie pokaze ! Ide o zaklad, ze zalegnie w gabinecie
                      > Flora, wymiennie z kuchnia, a do pawilonu bedzie isc spac. Albo i to nie...
                      >

                      To chyba oczywiste, że jej ulubiony mikser do sałat zyska teraz również funkcję aportera herbatki i innych dóbr spożywczych.


                      A swoją drogą cudowne rozwiązanie, zwłaszcza zimą. Wichura, zadymka, względnie z nieba cieknie rozmiękłe coś pośredniego między śniegiem a deszczem, a ty zasuwaj po herbatkę te kilkadziesiąt metrów do dworku Flobrych... Miodzio. Prawie takie miodzio jak darcie przez zaspy/błocko plantacji do normalnej drogi.
                      • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 10:15
                        bupu napisała..
                        > >
                        >
                        > To chyba oczywiste, że jej ulubiony mikser do sałat zyska teraz również funkcję
                        > aportera herbatki i innych dóbr spożywczych.
                        >
                        >
                        > A swoją drogą cudowne rozwiązanie, zwłaszcza zimą. Wichura, zadymka, względnie
                        > z nieba cieknie rozmiękłe coś pośredniego między śniegiem a deszczem, a ty zasu
                        > waj po herbatkę te kilkadziesiąt metrów do dworku Flobrych... Miodzio. Prawie t
                        > akie miodzio jak darcie przez zaspy/błocko plantacji do normalnej drogi.

                        Bupu... ze Salaciarz zmoknie, to male miki, ale do herbaty nakapie !
                        Glowe dam, ze te herbatki od switu do nocy beda w pulpinej kuchni. Oraz jadalni, salonie i gabinecie. Nie po to Gabunia pognala za rodzina, zeby siedziec gdzies oddzielnie przeciez.
                      • marutax Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 14:39
                        bupu napisała:


                        > To chyba oczywiste, że jej ulubiony mikser do sałat zyska teraz również funkcję
                        > aportera herbatki i innych dóbr spożywczych.

                        Bez przesady, przecież jakąś instalację elektryczną tam mają więc i minimalny aneks kuchenny da się zrobić. Czajnik, lodówka, kuchenka elektryczna. Na "duże" posiłki mogą łazić do głównego dworu, ale w miarę potrzeby będą mogli coś sobie mniejszego przygotować.
                        • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 17:11
                          marutax napisała:

                          > bupu napisała:
                          >
                          >
                          > > To chyba oczywiste, że jej ulubiony mikser do sałat zyska teraz również f
                          > unkcję
                          > > aportera herbatki i innych dóbr spożywczych.
                          >
                          > Bez przesady, przecież jakąś instalację elektryczną tam mają więc i minimalny a
                          > neks kuchenny da się zrobić. Czajnik, lodówka, kuchenka elektryczna. Na "duże"
                          > posiłki mogą łazić do głównego dworu, ale w miarę potrzeby będą mogli coś sobie
                          > mniejszego przygotować.

                          Da się zrobić, jasne. Z opisów gabilonu nie wynika jednak, że coś takiego zrobiono, jak były dwa pokoje i łazienka, tak są, żadnej wzmianki, jakoby Flobry, na ten przykład, przebudowywał hydraulikę z myślą o aneksie kuchennym. Za to jest mnustfffo o tym jak to teraz Gabuchna będzie sercem kuchni w Pulpetowie.
                          • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 18:12
                            Wlasnie. Betonowe serce i niezawodne centrum, czy jakos tak.
                            Oczywiscie, ze czajnik da sie podlaczyc wszedzie tam, gdzie jest instalacja, ale imo Gabon wcale nie zamierza tego robic. Juz mniejsza o to gotowanie, ale tylko we dwoje jesc czy pic to przeciez horror. Gabunia jest zwierzeciem stadnym i mamusia, tatus, siostrzyczki sa jej niezbedne do zycia. To Grzesiowi mozna zaniesc talerzyk z kanapkami do pokoju, jak w Imieninach, ale ona bedzie jesc i pic ze wszystkimi !
                          • marutax Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 20:36
                            bupu napisała:

                            > Z opisów gabilonu nie wynika jednak, że coś takiego zrobi
                            > ono, jak były dwa pokoje i łazienka, tak są, żadnej wzmianki, jakoby Flobry, na
                            > ten przykład, przebudowywał hydraulikę z myślą o aneksie kuchennym.

                            Na serio myślicie, że dla Autorki istnieje związek między brakiem zmian w hydraulice a możliwością stworzenia aneksu kuchennego? Po tych wszystkich "przebudowach" na Roosevelta, ruince i szklanych do... tfu, ścianach? Po prostu w kolejnych tomach aneks będzie, co oczywiście nie wyklucza wspólnych posiłków u Pulpy. Natomiast założenie, że będą tam chodzić po herbatę i kanapki jest nieuzasadnione.
                            • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 20:56
                              Nie, oni nie beda tam chodzic po herbate i kanapki. Oni po prostu beda tam siedziec kamieniem - a przynajmniej jedno z nich - poki nie przyjdzie pora isc spac. Wtedy moze powloka sie oboje do pawilonu. A byc moze tylko jedno z nich, bo drugie jeszcze bedzie musialo pogadac z mamusia, siostrzyczka, tatusiem...
                              • marutax Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 21:35
                                tt-tka napisała:

                                > Nie, oni nie beda tam chodzic po herbate i kanapki.

                                Odnosiłam się do słów bupu "To chyba oczywiste, że jej ulubiony mikser do sałat zyska teraz również funkcję aportera herbatki i innych dóbr spożywczych." Ile czasu Gaba będzie spędzać w kuchni Pulpy to inna kwestia.
                                • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 10.10.20, 21:46
                                  A, jasne :)
                                  a ja caly czas mam przed oczami wizje, chyba bupu wlasnie, jak Grzes stoi w kacie patrycjowej kuchni, przykurzony i porosniety pajeczyna, a Gabon rajcuje z mamusia i krzatajaca sie siostra. Wlasnie tak - Pulpa pichci, Milicja recenzuje, a Gabon siedzi i robi za centrum. A Grzesia przesuwaja czy przyrzucaja jakas szmata. I jestem pewna, ze tak to bedzie wygladac. Guupi frajer ze Strybeusza, ale wcale mu nie wspolczuje.
                                  • marutax Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 09:23
                                    tt-tka napisała:

                                    > a ja caly czas mam przed oczami wizje, chyba bupu wlasnie, jak Grzes stoi w kac
                                    > ie patrycjowej kuchni, przykurzony i porosniety pajeczyna, a Gabon rajcuje z ma
                                    > musia i krzatajaca sie siostra.

                                    Ja raczej podejrzewam, że Grześ pójdzie w ślady Marka, tzn. zniknie z akcji, a jak przyjdzie chwila, że trzeba będzie o nim wspomnieć, to okaże się, że cały czas spędza samotnie w pawilonie, przed komputerem. Albo śpi ;-) Może nawet dostanie jakieś przydomowe hobby? Na przykład będzie budował domki z zapałek.
                                    Wcześniej, w jednym mieszkaniu, jednak musiał się czasem przewijać, teraz jest świetny pretekst, by poszedł w odstawkę.
                                    • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 10:38
                                      marutax napisała:

                                      > Ja raczej podejrzewam, że Grześ pójdzie w ślady Marka, tzn. zniknie z akcji, a
                                      > jak przyjdzie chwila, że trzeba będzie o nim wspomnieć, to okaże się, że cały c
                                      > zas spędza samotnie w pawilonie, przed komputerem. Albo śpi ;-) Może nawet dost
                                      > anie jakieś przydomowe hobby? Na przykład będzie budował domki z zapałek.
                                      > Wcześniej, w jednym mieszkaniu, jednak musiał się czasem przewijać, teraz jest
                                      > świetny pretekst, by poszedł w odstawkę.


                                      A oczywiście, że będzie tkwił w gabilonie i młócił w klawiaturę komputera. W sumie i tak się przydawał Gabie tylko jako mieszadło do sałat i dostarczyciel koszul w kratkę, a w Pulpetowie pierwsza funkcja mu odpadnie, więc niech siedzi w kącie i nie przeszkadza.

                                      A tak na marginesie, ciekawa jestem czy Gabowie zainwestują w pralkę, czy gacie im będzie prać Pulpet...
                            • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 10:53
                              marutax napisała:


                              > Na serio myślicie, że dla Autorki istnieje związek między brakiem zmian w hydra
                              > ulice a możliwością stworzenia aneksu kuchennego?

                              Ja się nie upieram przy rurach, to był przykład. Nie ma nigdzie cienia sugestii, że jakikolwiek remont odbywa się we wnętrzu budynku, wszystkie opisywane prace tyczą zewnętrza (dach, ocieplenie, wymiana okien), więc nie wiem skąd ten aneks kuchenny miałby się zmaterializować.

                              > Po tych wszystkich "przebudow
                              > ach" na Roosevelta, ruince i szklanych do... tfu, ścianach? Po prostu w kolejny
                              > ch tomach aneks będzie, co oczywiście nie wyklucza wspólnych posiłków u Pulpy.
                              > Natomiast założenie, że będą tam chodzić po herbatę i kanapki jest nieuzasadnio
                              > ne.

                              Pożyim, uwidim.
                  • ciotka.scholastyka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 10:46
                    bupu napisała:


                    > A dlaczego do Florowego kompa ma się przysysać? W mieniu Gabów występują kompy
                    > sztuk dwa, Sałatomiksa i Gabuchny,

                    Tam te kompy były w TiR, podejrzewam, że dawno zmarły. Gaba i Sałatomiks powinni od dawna mieć laptopy. Na wakacje pewnie ich Gabson nie brał, ale skoro się przeprowadzili ze wszystkiem, to pewnie je mają.
                    • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 10:50
                      To, ze maja, nie znaczy, ze sie Gabon nie bedzie przysysac do cudzego... Milicja wyprowadzila sie z laptopem i laptop przepadl w czelusciach czasoprzestrzeni, od Wnuczki nikt go nigdy nie uzywal :)

                      Co do pralki - nie sadze, by zawracali sobie glowe czyms takim. U Pulpy pralka jest, a co siostry, to i moje, nieprawdaz.
                      Ja ciekawa jestem, czy Fidelisowie maja pralke w tym mikrodomeczku, czy taz targaja swoje brudy do Fidelisow Starszych...
                      • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 10:57
                        tt-tka napisała:

                        > Co do pralki - nie sadze, by zawracali sobie glowe czyms takim. U Pulpy pralka
                        > jest, a co siostry, to i moje, nieprawdaz.
                        > Ja ciekawa jestem, czy Fidelisowie maja pralke w tym mikrodomeczku, czy taz tar
                        > gaja swoje brudy do Fidelisow Starszych...

                        Dzięki, teraz mam upojną wizję Laury, jako młodej matki, która codziennie rano zasuwa z tobołem brudów na plecach przez plantację, a wieczorem z tobołem czystego.
                          • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 11:42
                            tt-tka napisała:

                            > Laura ? Chyba zartujesz. Jesli nosza, to albo Jadam targa te toboly, albo i pa
                            > n Gruszka.

                            Dawna Laura by nie nosiła, to oczywiste. Ale serwująca herbatkę w porcyneli syrenkosarenka po lobotomii? Tu bym nie była pewna.
                            • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 12:04
                              bupu napisała:


                              > Dawna Laura by nie nosiła, to oczywiste. Ale serwująca herbatkę w porcyneli syr
                              > enkosarenka po lobotomii? Tu bym nie była pewna.

                              Nie, nie. Serwowac herbatke to takie wdzieczne, i pierwszy raz w roli pani domu, ale na kominku zapalil Jadam, okiennice pozamykal Jadam i jestem pewna, ze zadnym fizycznym wysilkiem, niewdziecznym i brudzacym Larwa sie nie zhanbi.
                              jezeli nie bedzie umiala powiedziec "zanies te brudy", to po prostu nic nie powie i nic nie zrobi i Jadam bedzie sie potykac o toboly, az sie zniecierpliwi i je wezmie. Choc podejrzewam, ze jednak, jak wiekszosc prac, sceduje to na pana Gruszke.
                              • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 12:21
                                tt-tka napisała:

                                > Nie, nie. Serwowac herbatke to takie wdzieczne, i pierwszy raz w roli pani domu
                                > , ale na kominku zapalil Jadam, okiennice pozamykal Jadam i jestem pewna, ze za
                                > dnym fizycznym wysilkiem, niewdziecznym i brudzacym Larwa sie nie zhanbi.

                                Bo rozpalanie ognia i ochrona domu przed żywiołami są takie mennnnnskie z kolei. Nie wypada, by słaba niewiasta się z opałem szarpała, prawdaż. A pranie jest domeną babską. Widziałaś, żeby w NeoJeżycjadzie/Bukoliadzie faceci rzucali się do damskich zajęć? Jedyny wyjątek to gotowanie, ale czynności porządkowe należą do damkobiet... pardą, chmielewszczyzm mi się rzucił. Do kobiet należą czynności porządkowe, i to do tego stopnia, że gdy Ida zostaje na wywczas w Rumiankowie, suterena na Rusfelta zarasta brudem, a w zlewie rośnie stos garów. Gdyż zapracowany pan ordynator neurochirurgii czasu nie ma, podczas gdy na co dzień zasuwająca w szpitalu i przychodni Ida ów czas znaleźć musi i już.
                                • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 12:32
                                  Ida zawsze byla nadaktywna (choc meza rozpuscila nieprzytomnie) i dzialala, zeby miec pod kontrola otoczenie. Nie widze naszej ahhhhtystki zajmujacej sie brudna robota. Juz mniejsza, ze leniwa i nieprzyuczona do prac domowych (Julia tez taka byla, choc miala porywy do sprzatania niekiedy), ale ona jest skrzyzowaniem zwierzaczka z dzieciaczkiem, a od kogos takiego sprzatania sie nie wymaga. Kogos takiego sie myje, czesze, ubiera i patrzy na niego z zachwytem. Przeciez Jadam nie towarzyszki zycia szukal, i nie gosposi... on nie wymaga nawet tego, by ona zajmowala sie ich wspolnym dzieckiem (i sam sie nie zajmuje) - ciotka wychowa Juleczka, to i brudy moze taskac kto inny, np pan Gruszka.
          • kooreczka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 17:38
            Mnie boli Natalia i jej wymuszone małżeństwo z Robrojkiem, na zasadzie sparowania ludzi, którzy byli pod ręką.

            Jestem pewna, że gdyby kupiła tą kawalerkę to na obecnym etapie byłaby zadowoloną z siebie ciotką, która miewa "chłopaka" ( choćby nawet długoletniego) ale mieszka sama, podróżuje w egzotyczne miejsca przywożąc dziwne prezenty (niech zostanie tą rezydentką), czasem spłynie groszem i dobrą radą.
            • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 18:59
              kooreczka napisał:

              > Mnie boli Natalia i jej wymuszone małżeństwo z Robrojkiem, na zasadzie sparowan
              > ia ludzi, którzy byli pod ręką.
              >
              > Jestem pewna, że gdyby kupiła tą kawalerkę to na obecnym etapie byłaby zadowolo
              > ną z siebie ciotką, która miewa "chłopaka" ( choćby nawet długoletniego) ale mi
              > eszka sama, podróżuje w egzotyczne miejsca przywożąc dziwne prezenty (niech zos
              > tanie tą rezydentką), czasem spłynie groszem i dobrą radą.

              Cos ty, skoro przy najmniejszej, wiekszych nie liczac, katastrofie Matalia podwija ogon i wywiewa, to samej mieszkajacej nie widze jej zupelnie. Byle awaria, cieknacy kran, zatkane kolanko, zapowietrzony grzejnik, a chocby zarowka do wymiany, a ona juz bezradna i nieszczesliwa - ona jest niepelnosprytna zyciowo w tym stopniu co Ygnac, ktory wszak ani chwili sam nie mieszkal przez cale zycie !
            • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 07.10.20, 12:16
              tt-tka napisała:

              > Gdybyz te neojezycjadowe nastolatki przeciwstawialy sie CHOCIAZ rowiesnikom...
              > ale one nie maja wokol siebie rowiesnikow.
              > Maja tylko rodzine.

              Mają rówieśników, ale wyłącznie w roli potencjalnych kandydatów na małżonka. Po znalezieniu Tego Właściwego bądź Tej Właściwej cała reszta rówieśników przestaje istnieć jako zbędna. Zauważyliście, że na ślubie i weselu Józwy i Deroci nie było ANI JEDNEGO kumpla pana młodego? Płci dowolnej (kumpel, nie młody)? I to samo dotyczy panny młodej, bo Bogatki na krzywy ryj nie liczę. Kłębi się tam stado krewnych i powinowatych, znajomych ciotki młodego, oraz ludzi ze wsi, co przyszli bo kto im zabroni, ale nie ma przyjaciół ŻADNEGO z państwa młodych.
              • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 07.10.20, 12:20
                bupu napisała:

                >
                > Mają rówieśników, ale wyłącznie w roli potencjalnych kandydatów na małżonka. Po
                > znalezieniu Tego Właściwego bądź Tej Właściwej cała reszta rówieśników przesta
                > je istnieć jako zbędna. Zauważyliście, że na ślubie i weselu Józwy i Deroci nie
                > było ANI JEDNEGO kumpla pana młodego? Płci dowolnej (kumpel, nie młody)? I to
                > samo dotyczy panny młodej, bo Bogatki na krzywy ryj nie liczę. Kłębi się tam st
                > ado krewnych i powinowatych, znajomych ciotki młodego, oraz ludzi ze wsi, co pr
                > zyszli bo kto im zabroni, ale nie ma przyjaciół ŻADNEGO z państwa młodych.

                Za szybko wysłałam, tak w połowie zaczętej myśli.
                To samo co tyczy Deroci i pitekantropa, odnosi się też do Nory. Zważcie, że jedyne dwie sztuki osób z którymi Nora nawiązuje jaki-taki kontakt w liceum to Gaudenty, do którego wzdycha i Podeszwa, ostatecznie mąż. Natomiast nie ma w ogóle żadnych przyjaciółek, ani takich o, kumpli do pogadania. Absztyfikant albo zgon, tego, chciałam powiedzieć absztyfikant albo nikt.
                • jontrew Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 07.10.20, 16:23
                  Faktycznie, absztyfikant albo zgon:) Na początku sagi dziewczyny wydawały się mieć normalne kontakty z rówieśnikami. Gaba, Celestyna, Aniela, Ida. Nutria była samotna, ale chyba z wyboru. Patrycja skupiała się na chłopcach i miała tylko Romę. Potem Róża miała niby jakieś koleżanki, do których namiętnie dzwoniła, ale one wyparowały jak tylko pojawił się narzeczony. Laura, Ignaś i reszta dzieciarni z rówieśnikami spędza czas tylko w szkole, nie trzymają się nawet ze sobą. Smutne to, na wielu poziomach. I to nie tylko u dzieciaków, dorośli też potrzebują innych ludzi, wymiany poglądów, pobycia z kimś życzliwym, o podobnych doświadczeniach, pogadania, pomarudzenia. Tak przedstawione "rodzinne ciepełko" jawi mi się jako toksyczny koszmar, powtarzających się dni i zdarzeń, i wymiany tych samych poglądów w tym samym zawsze gronie. Obcy nie, telewizja nie, prasa pewnie też, bo czemu niby to tylko telewizja miałaby robić z mózgu kisielek, internet to pewnie zło, miasto też nabrało nieprzyjemnych cech. Tylko rodzina, w rodzinie i z rodziną. Jedyna rozrywką wydrają się być synowe i zięciowie (najlepiej sieroty, prawdaż) oraz nowe dzieci. Stare dzieci, np. Róży, zachwytów już nie wzbudzają.
    • kajaanna Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 09.10.20, 22:14
      Gdy powstawały pierwsze tomy Jeżycjady, MM miała swoje nastoletnie dzieci i ich problemy. Teraz nie ogarnia świata wnucząt i prawnucząt.
      Chce być jak stary Onufry Zagłoba, co to siedzi przy kominie i targa za uszy wnuczęta Skrzetuskiego, dając klapsa w ucho z tekstem "o, ty basałyko!"teraz posłuchaj.
      Kominek, cukiernica z Kiejdan, my szlachta.
    • itsjustemichelle1 Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 12:35
      Wróciłam :)
      W ogóle to uważam, że siostry Borejko (może za wyjątkiem Natalii) nigdy nie dorosły. Zarówno Ida, jak i Gaba, są duchowo ciągle nastolatkami- i nie, to nie jest komplement! Nikt nie myśli o przeprowadzce, o separacji od rodziców. Ja wiem, że niektóre rodziny są bardzo zżyte, sama taką mam, ale bez przesady.
      Co do buntu- faktycznie istnieją takie nastolatki, u których rodzice mają autorytet-sama się do takowych zaliczam. Czym innym jest jednak szacunek, a czym innym brak jakiegokolwiek własnego zdania. Te relacje są conajmniej dziwne. Borejkowie nie pilnują, żeby np. dziewczyny miały ładne ubrania, żeby, gdy Mila jest w szpitalu, to Gaba miała jak się uczyć. Jak Józek maltretuje Ignacego, też każdy to olewa. Smutne w sumie. A gdy pojawia się Dorotka, to w ogóle możnaby esej napisać na temat jej dziwactwa. Nie dziwne, że ona chyba w ogóle nie ma obecnie znajomych.
      • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 12:58
        itsjustemichelle1 napisał(a):

        > Wróciłam :)
        > W ogóle to uważam, że siostry Borejko (może za wyjątkiem Natalii) nigdy nie dor
        > osły.

        Pulpa dorosla. Stworzyla wlasny dom i wlasna rodzine, dom prowadzila po swojemu i dzieci wychowywala, a nie tylko podrzucala, niestety potem sie uwstecznila.

        Rozwin te mysl o Natalii, ktora stanowi wyjatek...
        • marutax Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 11.10.20, 16:50
          tt-tka napisała:


          > Rozwin te mysl o Natalii, ktora stanowi wyjatek...

          Dla mnie Natalia stanowi wyjątek, bo nie jest zależna od rodziny Borejków, więc w pewnym sensie się odcięła... tyle że nie oznacza to usamodzielnienia ani dojrzałości.
          Nutria potrzebuje kogoś, kto zapewni jej komfort psychiczny i emocjonalny. Nie muszą być to Borejkowie, nada się ten, kto zaspokoi jej potrzeby. Kiedy dzieje się coś, co sprawia, że bycie z Borejkami staje się trudne (na przykład trzeba pomóc po burzy), Nutria bezproblemowo znika. Nie ma wyrzutów sumienia, potrzeby pomocy, troski o bliskich. Ona żyje osobno, tylko kiedy jej to odpowiada podczepia się pod rodzinę. Na pierwszym miejscu stawia swoją wygodę. W pewnym sensie to odchył w przeciwną stronę, niż reszta sióstr. Przy założeniu, że norma to "mam swoje życie, ale zależy mi na rodzinie", większość Borejków hołduje zasadzie "liczy się tylko rodzina, osobne życie jest zbędne", podczas gdy Natalia wydaje się kierować "liczę się tylko ja, rodzina może być jak mi nie przeszkadza, jak przeszkadza to jakby jej nie było".
              • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 13.10.20, 10:39
                itsjustemichelle1 napisał(a):

                > Tak więc przykłady:
                > -Natalii synowie nie plują greką i łaciną na prawo i lewo

                Rudy pitekantrop, pardą, Józef, też nie pluje. I co z tego?

                > - mieszka sama (jednak jakaś dojrzałość)

                Mieszka bez Borejków et consortes, a nie sama. Dzieli bowiem to mieszkanie z mężem, na którym wisi jak fikus dusiciel na sykomorze.Bez Rojka rozmamłana Matalia (Mamłalia?), która własnej pralki nie ogarnia, zginęłaby dawno temu.


                > -Szymon zachowuje się jak normalny nastolatek

                Za to Jędruś zachowuje się jak osobnik poważnie opóźniony w rozwoju, zarówno intelektualnym, jak i emocjonalnym.
                • bupu Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 13.10.20, 10:43
                  bupu napisała:

                  > itsjustemichelle1 napisał(a):
                  >
                  > > Tak więc przykłady:
                  > > -Natalii synowie nie plują greką i łaciną na prawo i lewo
                  >
                  > Rudy pitekantrop, pardą, Józef, też nie pluje. I co z tego?
                  >
                  > > - mieszka sama (jednak jakaś dojrzałość)
                  >
                  > Mieszka bez Borejków et consortes, a nie sama. Dzieli bowiem to mieszkanie z mę
                  > żem, na którym wisi jak fikus dusiciel na sykomorze.Bez Rojka rozmamłana Matali
                  > a (Mamłalia?), która własnej pralki nie ogarnia, zginęłaby dawno temu.

                  A, bo mi umknęło. Mamłalia długie lata kisiła się z mężem i dziećmi w wynajętym mikroskopijnym mieszkanku na poddaszu willi Kowalików, wyłącznie dlatego, że z Teatralki jest blisko na Roosevelta. Co nie świadczy o jej dojrzałości.
              • tt-tka Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 13.10.20, 13:32
                itsjustemichelle1 napisał(a):

                > Tak więc przykłady:
                > -Natalii synowie nie plują greką i łaciną na prawo i lewo

                I to dowodzi dojrzalosci Natalii ? Serio nie widze zwiazku.


                > - mieszka sama (jednak jakaś dojrzałość)

                Ani przez chwile nie mieszkala sama. Nawet wtedy, gdy miala pieniadze na wlasne mieszkanko. Z rodzicielskiego domu do domu meza, a wczesniej boczkiem czy katem w stolowym pokoju.

                > -umie się przyznać do błędu

                Nie przypominam sobie...


                > -Szymon zachowuje się jak normalny nastolatek

                za to Jedrus jak opozniony w rozwoju - co wiecej, jego problemy matka olewa ostrym sikiem, sluchajac z "typowa dla niej pozorna uwaga", czyli nie sluchajac i nie majac najmnniejszego zamiaru zajac sie nimi.
          • kajaanna Re: Nastolatki w Jeżycjadzie 14.10.20, 12:39
            Sądzę, że na dorosłą Natalię MM nie ma pomysłu, tak samo jak na Pałysa. Tak jak Marek ograniczył swoją egzystencję do spania, tak Natalia do bycia wegetarianką, która piecze nijakie, grząskie ciasta.
            Gaba i Ida mieszkają z rodzicami, więc jakoś tam wokół nich coś się dzieje, jako o odprysku losów dziewięćdzięsięcioletnich Prawdziwych Borejków.
            ***
            Swoją drogą - Jeżycjada to niezły skok narracyjny.
            Od powieści młodzieżowej o nastoletnich bohaterach, do opowieści o starcach i ich sześćdziesięcioletnich córkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka