Dodaj do ulubionych

Rzeczy, które Was najbardziej denerwują

23.04.21, 18:35
Lista rzeczy, które mnie najbardziej denerwują w Jeżycjadzie:
1. Zrobienie z Ignasia donosiciela przy kompletnym zaniedbaniu wychowawczym ze strony rodziców.
2. Promowanie szeroko rozumianych dziwnych stosunków rodzinnych, przykład: Agnieszka w ciąży, która nie chodzi do lekarza.
3. Rodzina Borejków pochłania. Gdy w nią wchodzisz, Twoje dzieci z poprzednich związków umierają, a rodzice spadają w przepaść.
Obserwuj wątek
    • kon.zrzeda Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 23.04.21, 20:48
      Wykreowanie Laury na dziecko o paskudnym charakterze. A było to dziecko zaniedbane emocjonalnie, wołające o uwagę i próbujące zaspokoić potrzeby i deficyty (nie bytowe, emocjonalno-relacyjne właśnie) za pomocą takich narzędzi, jakie dla dziecka były dostępne. Laura jest klasycznym przykładem współdziałania z rodzicem- zwłaszcza z uciekającą od rozmowy o trudnościach matką. Pyza zresztą również, tylko ona wybrała inną strategię (a może nie "wybrała", co inna strategia była dla niej z racji predyspozycji osobowościowych bardziej odpowiednia). Jedna weszła w rolę słoneczka, druga- tej złej. Bardzo w sumie realistyczne. I nie tego realizmu się czepiam, tylko narracji "udręcza matkę".
      • jontrew Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 24.04.21, 11:39
        Tak, zdecydowanie narracja "udręczona Gaba, taka dzielna i betonowa i ciepła i miła".
        Komentarze do sytuacji, popieranie i uzasadnianie okropnych rzeczy- np. że Ignaś "zmężniał" od bycia dręczonym, tu przykładów jest w ogóle od groma.
        Pozbywanie się nieborejkowej rodziny.
        Ignorowanie rzeczywistości i naciąganie jej tak, żeby pasowała do pomysłu na książkę (szklany dom pary studentów, Dorota mieszkająca za górami i lasami, ale jednocześnie zaraz pod Poznaniem).
        I idiotyczna choroba Trolli, strasznie mnie ta książka wkurzyła.
        Ślub Laury.
        No i Gaba, nie wiem, czy już wspominałam o Gabrysi :)
        Promowana postawa życiowa, jedyna możliwa dla człowieka przyzwoitego. Inaczej się nie da. Kto ma czysto w domu i nowy samochód, to fuja i fubrawiec.
        No i na koniec- Gaba. Gaba mnie irytuje w całości.
    • bupu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 24.04.21, 19:18
      Szybciej byłoby chyba wyliczyć co mnie w ostatnich dziełach NIE irytuje. Z takich największych irytałek mogę wyliczyć:

      - oczywiście Apoteozę Bozgiej Gabryeli, opromieniającej blaskiem swej betonowej grzywki każde miejsce w którym się znajdzie. Czuję się chwilami jak gęś od pasztetów sztrasburskich, której do gardła wsadzono rurę i teraz autorka przez tę rurę pcha na siłę tę absolutną cudowność Gabuchny. Ugh. Finał Makabrusi, w którym Larwa dokonuje mentalnego samobiczowania, za to, że swoją wspaniałą matkę tak udręczała, wywołał we mnie chęć pirzgnięcia lekturą o ścianę.

      - Rodzina Uber Alles. Na co komu życie towarzyskie, kulturalne, czy cokolwiek, co uprawia się poza domem. Masz kisnąć na łonie rodziny, reszta świata jest ci zbędna.

      - a właśnie, a propos reszty świata, wkurza mnie też coraz bardziej czarno-biała wizja tegoż świata. Kto nie podziela borejczej wizji świata, ten pierwotniakiem jest bez czółka. Świat zły - Borejki dobre. Lubisz frytki, a nie wspaniałe pierogi z mięsem - uuu, beznadziejny z ciebie osobnik.

      -narastające zdziewiętnastowiecznienie i ubajczenie tego świata. To, co kiedyś było cyklem powieści dla nastolatek, osadzonym twardo we współczesnych realiach, zamieniło się w jakąś dziwną bajlandię, gdzie pod Poznaniem pełne zwierza bory, a za borami, za lasami dworek pobielany, z karykaturą sarmackiej rodziny. Panienki, z rączkami w małdrzyk i buzia w ciup, mają się tam szanować, a jak coś psują, rodzina zaraz rozpacza, że problemowe, boć to dobrze ułożonym panienkom nie przystoi. Jedynym celem życiowym kobiet jest wyjście za mąż i produkcja progenitury. Wychowaniem nikt tam sobie głowy nie zawraca. Pieniądze biora się znikąd, nie wiem, może im chłopi pańszczyźniani dochód wypracowują, bo pracą tam nikt się nie przejmuje, poza Mareczkiem i Idą, ale Ida wiadomo, szurnięta, a Mareczek lekarz, więc ma powołanie...

      - Narastający brak jakiejkolwiek głębi postaci. O Norze po CZ jestem w stanie powiedzieć tyle, że jest niezdarna i ma nader dziwny stosunek do spraw seksu. Co do innych aspektów osobowości - nie stwierdzono.
      • pi.asia Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 24.04.21, 22:05
        Zgadzam się z wszystkimi stwierdzeniami Szanownych Przedpiśczyń.

        Dodam do listy rzecz może drobną, lecz ważną, którą nazwałabym antyedukacją bądź też edukacją skrajnie szkodliwą.
        Chodzi o to, że poprzednie tomy Jeżycjady uczyły czegoś przydatnego. Ot, taki "Kwiat kalafiora" - mimochodem dowiadujemy się z niego, jak leczyć świnkę, jak upiec tort oraz że chodzenie po domu w drewniakach może być uciążliwe dla sąsiadów.
        Chyba w "Pulpecji" jest fajny przepis na ciasto z lodami w środku. W którymś z późniejszych tomów Ida daje ząbkującej Łusi przypieczoną skórkę razowca.
        Na pewno podobnych przykładów znajdziecie mnóstwo.

        A w ostatnich tomach jest makabra w stanie czystym. Z WdO czytelnik dowie się, że nieprzytomną osobę, która spadła z mostku (i być może ma uszkodzony kręgosłup) należy wywlec z rowu i wtaszczyć na wóz, po czym wlać jej do gardła wódkę, czyli zrobić coś, co jest ABSOLUTNIE ZABRONIONE. Czytelnik może jednak uznać, że jest to właściwe udzielenie pierwszej pomocy, skoro tak robi bohaterka, która wybiera się na medycynę.
        Mamy też Agnieszkę, która będąc w ciąży nie chodzi do lekarza. I jest to też pozytywna bohaterka, w dodatku żona najpozytywniejszego bohatera. Czysta zgroza.
        • piotr7777 Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 06.05.21, 10:38
          Co do ostatniej kwestii nie zgadzam się. Moim zdaniem ta postawa (niechodzenie do lekarza w ciąży) zostaje skrytykowana tak odautorsko jaki i przez co najmniej dwie postaci (Ida, Róża).
          Poza tym ani Ignaś ani Aga nie są tak do końca pozytywni, przynajmniej według autorki. On jest miągwą a ona nie lubi Gabrieli i ogólnie dystansuje się od wspaniałej rodziny. Co innego Dorota i Józek - to jest para według autorki idealna.
    • annika.sigrid Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 08.05.21, 21:18
      Czytam Zgryzotkę i załamuję ręce od pierwszych stron. Chyba najbardziej mnie denerwuje już od wieeelu tomów to odjechanie od rzeczywistości, kreowanie w zasadzie unikatowego stylu życia rodziny B. jako "właściwego". Bohaterki i bohaterowie są mało realistyczni, nieżyciowi. Starym można wybaczyć, ale młodzi? Pulpa nie jest w stanie przekonać ojca do zabierania komórki na spacer, bo on obala jej każdy argument. Ekhm, a wysyłanie lokalizacji gps czy lokalizacja telefonu przez odpowiednie służby? Pulpa powinna wiedzieć, to jest młoda kobieta (w CZ ma 44 lata).
      Każdy z bohaterów jest taki ę ą. Chyba tylko Józef jest w miarę normalny. Nora oczywiście musi słuchać muzyki klasycznej, a nie jakiegoś BTS czy Taco Hemingwaya. Nikt nie klnie. Jak uprawiają seks, to nawet nie potrafią się zabezpieczyć. Ciąża to temat tabu (jakbym czytała L.M. Montgomery! Ale ona opisywała obyczajowość z przełomu XIX i XXw!!).
      Dawne postaci wspominane są mimochodem, jeśli w ogóle. Każdy siedzi tylko ze swoją rodziną. Gdzie jest Noelka? Co robi Hildegarda?
      Pieniądze. Zupełny brak realizmu. Pulpa i Florek kupują za oszczędności jakiś ugór, żeby im nie wybudowali nic koło posesji. No ok, bogacze mogą sobie na to pozwolić. Ale oni chyba nie są bogaczami, skoro nie stać ich na wynajem stancji dla córki studentki.
      Marek i Ida. Ordynator i laryngolog. To jest jakaś żenada. Mieszkają w suterenie. No dobra, jak chcą remontować ruinę, to kto im zabroni. Ale ORDYNATORA chyba stać na porządną ekipę remontowo-wykończeniową, zamiast posiłkować się miejscowymi "fachowcami" i pijaczkiem.
      Zrzuta całej rodziny na używany stary model samochodu. Syn ordynatora i lekarki dostaje używkę ze zrzuty. Już nie wspomnę o tym, że młody zdrowy silny chłopak mógłby wyjechać do Holandii na wakacjach i sam by sobie bez łaski kupił może i lepsze auto za własny zarobek ;)
      Wszelkie pary zakochanych są po prostu nudne. Nerwus może był toksykiem, ale tam przynajmniej się działo.
      • bupu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 08.05.21, 21:54
        annika.sigrid napisała:


        > Pieniądze. Zupełny brak realizmu. Pulpa i Florek kupują za oszczędności jakiś u
        > gór, żeby im nie wybudowali nic koło posesji. No ok, bogacze mogą sobie na to p
        > ozwolić. Ale oni chyba nie są bogaczami, skoro nie stać ich na wynajem stancji
        > dla córki studentki.

        Ale stać ich, żeby przebić ofertę niemieckich przedsiębiorców od stacji benzynowej, czy innego supermarketu. Stać ich także na przebudowę pawilonu dla gości na dom całoroczny. Kompletny brak logiki.

        > Marek i Ida. Ordynator i laryngolog. To jest jakaś żenada. Mieszkają w sutereni
        > e. No dobra, jak chcą remontować ruinę, to kto im zabroni. Ale ORDYNATORA chyba
        > stać na porządną ekipę remontowo-wykończeniową, zamiast posiłkować się miejsco
        > wymi "fachowcami" i pijaczkiem.


        Przede wszystkim oczekiwałabym, że szlachetne i prawe Borejki wezmą fachowców może droższych niż Chrobot, za to ze stosownymi uprawnieniami. Prądu nie może doprowadzić do budynku pierwszy lepszy cieć, musi to być elektryk z papieramy, do tego trzeba złożyć wniosek o przyłączenie do sieci w zakładzie energetycznym, energetyka stawia skrzynkę, podpisuje się umowę i zakładają licznik. A tu tak wygląda, jakby Idusia ciągnęła prąd na lewo, żadnych formalności, przychodzi Chrobot, podłącza i cześć pieśni. O wodzie nie wspomnę, na początku CZ dowiadujemy się, że Chrobot ma montować urządzenia łazienkowe za tydzień, to ja się pytam, skąd tam przyłącze wodkan? Chrobot wydrążył szambo, a w wolnej chwili poprowadził rury od wodociągu gminnego, czy też wykopał temy ręcyma studnię i zamontował w niej osobiście wykonany silnik, żeby wodę ciągnął? Remont Ruinki to jest kompletny nonsens.
        • bupu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 08.05.21, 23:40
          bupu napisała:


          > Przede wszystkim oczekiwałabym, że szlachetne i prawe Borejki wezmą fachowców m
          > oże droższych niż Chrobot, za to ze stosownymi uprawnieniami. Prądu nie może do
          > prowadzić do budynku pierwszy lepszy cieć, musi to być elektryk z papieramy, do
          > tego trzeba złożyć wniosek o przyłączenie do sieci w zakładzie energetycznym,
          > energetyka stawia skrzynkę, podpisuje się umowę i zakładają licznik. A tu tak w
          > ygląda, jakby Idusia ciągnęła prąd na lewo, żadnych formalności, przychodzi Chr
          > obot, podłącza i cześć pieśni. O wodzie nie wspomnę, na początku CZ dowiadujemy
          > się, że Chrobot ma montować urządzenia łazienkowe za tydzień, to ja się pytam,
          > skąd tam przyłącze wodkan? Chrobot wydrążył szambo, a w wolnej chwili poprowad
          > ził rury od wodociągu gminnego, czy też wykopał temy ręcyma studnię i zamontowa
          > ł w niej osobiście wykonany silnik, żeby wodę ciągnął? Remont Ruinki to jest ko
          > mpletny nonsens.
          >

          Zajrzałam do CZ i to nie Chrobot elektrykę podciągnął, tylko jego kolega, który na co dzień warsztat samochodowy prowadził. Kanalizację i szambo też zrobił, taki zdolny typ i jeszcze pewnie koparkę posiadał, bo dość trudno wykopać szambo łopatą...
      • sanfran_84 Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 08.05.21, 22:47
        annika.sigrid napisała:

        > No dobra, jak chcą remontować ruinę, to kto im zabroni. Ale ORDYNATORA chyba
        > stać na porządną ekipę remontowo-wykończeniową, zamiast posiłkować się miejsco
        > wymi "fachowcami" i pijaczkiem.

        bupu napisała:

        > Remont Ruinki to jest ko
        > mpletny nonsens.

        Z jednej strony, ktoś tu kiedyś na forum napisał, że Jeżycjada to przecież nie poradnik budowlany, tylko obyczajowe książki dla nastolatek, więc nie wymagajmy, że mamy mieć opisane, jak bohaterowie biegają po urzędach za pozwoleniami i robią wszystko od A do Z zgodnie ze sztuką budowlaną. Ale z drugiej - to po co było się wdawać w te chałupniczo-chrobotowe szczegóły remontu? Można było opisać ogólnie, że jest remont, że go prowadzi wynajęta, profesjonalna ekipa, i tyle. Resztę opisać bardziej od strony uciążliwości dla bohaterów - że czekają na łazienkę, że tego nie można, a tamto ma być za tydzień. A tu nawet przeciętnej nastolatce powinno w głowie zaświtać pytanie, skąd właściwie jest ten prąd, jak go pan Chrobot i czym samodzielnie podłącza do chałupy, czemu tylko do jednego gniazdka i jak teraz zrobić, żeby gniazdek było więcej, skoro (jeśli dobrze pamiętam), tam już szafki z gałkami w kuchni stoją (na klepisku to było? Te szafki, w sensie?).

        > Zrzuta całej rodziny na używany stary model samochodu. Syn ordynatora i lekarki
        > dostaje używkę ze zrzuty. Już nie wspomnę o tym, że młody zdrowy silny chłopak
        > mógłby wyjechać do Holandii na wakacjach i sam by sobie bez łaski kupił może i
        > lepsze auto za własny zarobek ;)

        O, to to! Albo niechby po prostu wspólnie dali młodym tyle, ile mieli zamiar włożyć w auto, żeby sobie D&J sami za to wybrali i kupili samochód (niech będzie, że z towarzyszeniem kogoś bardziej znającego się, np. Robroj?). Może by wyciągnęli z tego coś więcej, niż stara panda, na pewno przynajmniej by sobie kolor po swojemu dobrali, jeśli nie udałoby się lepszego modelu. Ale wiem, wiem, do koperty to jest zło, lepiej uszczęśliwić samochodem koniecznie schludnym, skromnym, niewyróżniającym się i szlachetnie niezbyt wypasionym (nie, że mam coś do pand, z góry uprzedzam właścicieli takowych, ale tak odbieram zamysł tego konkretnego zakupu w tym konkretnym kontekście i w tej konkretnej rodzinie). Dobrze, że nie kobyłką, która nie ma wlewu paliwa ;)

        PS. annika.sigrid, nic się nie zdenerwowało w kwestii organizacji samego wesela? ;)
        • annika.sigrid Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 00:06
          Jeszcze tak daleko nie doszłam ;DD Sama książka nie jest szczególnie zła, ale wolno mi idzie, dopiero 100 stron. Czytałam tu na forum o weselu i jeszcze nie mam zdania. Nie mam nic do organizacji "po swojemu", ale coś mi się zdaje, że będzie mnie szlag trafiał ;)

          Co do tego wodociągu i kanalizacji, to zastanowiło mnie właśnie to, że hm Chrobot im to wszystko zrobi szybko sam? No tak, jak człowiek chce mieć prowizorkę na czas budowy, to może i tak... Nawet się nie zastanowiłam nad przyłączami, a to faktycznie jest dom na zad*piu i skoro musieli tam kopać szambo, to niekoniecznie jest podciągane. Aczkolwiek jakaś pompa tam jest. Akurat pracuję w branży która trochę ma wspólnego i takie opuszczone gospodarstwo "gdzieś w lesie" to miałoby na bank tylko zwykłą studnię i szambo. Już widzę, jak im kopią przez las wodociąg kilkadziesiąt lat temu ;D
        • hamerykanka Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 04:03
          Ta kobylka bez paliwa mnie wkurza. Bo jako niestety byla posiadaczka dwoch klaczy, z czego jednej w wieku 18 lat wiem, ile wydawalam na pasze. I niech nawet bedzie, ze nie wydawaly na pasze dla seniorow, ale ta kobylka na samej trawie, chodzaca kieometry w zaprzegu tez potrzebuje iowsa, a to trzeba kupic. I siana na zime. I te slome podscielic i nawoz zgarnac...a to wszystko jakos samo sie robi. W tych drewniakach. A bryczka sama sie naprawia, bo tez nie potrzebuje smarowania, wymiany czesci, uprzaz sie nie przeciera, nie trzeba jej smarowac, cuda.
          • bupu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 09:20
            hamerykanka napisała:

            > Ta kobylka bez paliwa mnie wkurza. Bo jako niestety byla posiadaczka dwoch klac
            > zy, z czego jednej w wieku 18 lat wiem, ile wydawalam na pasze. I niech nawet b
            > edzie, ze nie wydawaly na pasze dla seniorow, ale ta kobylka na samej trawie, c
            > hodzaca kieometry w zaprzegu tez potrzebuje iowsa, a to trzeba kupic. I siana n
            > a zime. I te slome podscielic i nawoz zgarnac...a to wszystko jakos samo sie ro
            > bi. W tych drewniakach. A bryczka sama sie naprawia, bo tez nie potrzebuje smar
            > owania, wymiany czesci, uprzaz sie nie przeciera, nie trzeba jej smarowac, cuda

            A kopyta Kobyłce przycinają się i kształtują same (notabene konia zaprzęgowego, który chodzi po asfalcie wypadałoby jednak podkuwać), podkuwacz, który w Polsce potrafi zaśpiewać niemałą sumę od kopyta, jest najwyraźniej zbędny. Do tego ta końska seniorka mimo żarcia jabłek i stania na słońcu w szatańskim upale, ma żelazne zdrowie i weterynarz, takoż nietani, też nie jest potrzebny...
            • hamerykanka Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 16:59
              No fakt. Moje mialy kopyta tylko przycinane, ale to bylo 50$ od konia co dwa miesiace. Tego stania w sloncu nawet nie wspominaj...
              W naszym starym kosciele na Podlasiu, gdzie mieszkalam wieksza czesc mlodosci, kolo kosciola byla zagroda z koniowiazem, zrobiona z tych samych starych cegiel jak kosciol, dwumetrowym murem ogrodzona i ocieniona starymi drzewami, gdzie stawiano furmanki. I kazdy kon mial na pysku worek z karma. To bylo wczesne dziecinstwo, potem ta czesc zarosla i juz nikt furmankami nie przyjezdzal, wszyscy przesiedli sie do samochodow. Pamietam te wielkie konie sokolskie, z kopytami jak talerze, a w niedziele ogony byly obowiazkowo zaplecione lub zwiazane w wezly, grzywy pozaplatane lub przynajmniej wyczesane. Stare czasy. Na nostalgiczne wspomnienia mnie wzielo.
              • bupu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 18:14
                hamerykanka napisała:

                > W naszym starym kosciele na Podlasiu, gdzie mieszkalam wieksza czesc mlodosci,
                > kolo kosciola byla zagroda z koniowiazem, zrobiona z tych samych starych cegiel
                > jak kosciol, dwumetrowym murem ogrodzona i ocieniona starymi drzewami, gdzie s
                > tawiano furmanki. I kazdy kon mial na pysku worek z karma. To bylo wczesne dzie
                > cinstwo, potem ta czesc zarosla i juz nikt furmankami nie przyjezdzal, wszyscy
                > przesiedli sie do samochodow. Pamietam te wielkie konie sokolskie, z kopytami j
                > ak talerze, a w niedziele ogony byly obowiazkowo zaplecione lub zwiazane w wezl
                > y, grzywy pozaplatane lub przynajmniej wyczesane. Stare czasy. Na nostalgiczne
                > wspomnienia mnie wzielo.
                >


                Ooooj, uwielbiam sokolaki. Są takie rozkosznie okrąglutkie i brązowe (jasny kasztan) jak pszenne bułeczki. Nawet, kurde, posiadam dwie bryczki i jedną dwukółkę, tylko oprzęgniętego konia brak.
    • annika.sigrid Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 00:42
      A i jeszcze - jedyny słuszny model kobiety jako spokojnej, ułożonej, promieniującej ciepłem, oczywiście matki. (chyba jedna tu się wyłamuje Ida?)
      Jeśli dziewczyna ma jakiś "charakter", to zostaje wykastrowana po tym jak wejdzie w stały związek z "tym jedynym", ewentualnie dopiero po tym jak zajdzie w ciążę i urodzi dziecko. (najbardziej drastyczny przykład - Tygrys)

      No i jeszcze - brak nieszczęść w tej rodzinie. Jak jest jakaś choroba, to kończy się na chwilowym pobycie w szpitalu. Jedynym wyjątkiem od reguły był chyba przypadek Trolli? Tam nie ma poronień, problemów z zajściem w ciążę (sporo kobiet z mojego pokolenia i starszych ma problemy z tarczycą, Hashimoto itp). Bohaterka co najwyżej może być "gruba", oczywiście z powodu diety, a nie np. pcos. Nie ma alkoholików. Nikt nie ma długów. Nikt się nie zdradza (Pyziaka pomijam ;) ). Nie ma akcji, że np. jakiś przykładny mąż i ojciec ma romans z 20-stką ;) Wszystkie dzieci rodzą się zdrowe. Żadna bohaterka nie rozważa opcji, że po prostu nie chce mieć dzieci, o aborcji nie wspominając. Nie ma miejsca molestowanie seksualne. (pomijając całowanego wbrew woli Józefa) Czy ktoś z bohaterów ma szefa dupka? Ktokolwiek miał depresję? Wiem, że to niby ma być bajka, ale bez przesady. Bohaterowie żyją we współczesnym świecie. Z największych dram, które sobie przypominam - Ignacy czasem zasłabnie (ok to się zdarza ludziom w starszym wieku), Gaba w szpitalu po jakimś drobnym wypadku, ktoś tam złamał nogę (a to nie było kilka razy?), Agnieszka czasem mdleje, Pyziak, Laurze ukradli portfel, Józef został pocałowany przez dziewczynę.
      • tt-tka Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 07:57
        annika.sigrid napisała:

        > A i jeszcze - jedyny słuszny model kobiety jako spokojnej, ułożonej, promieniuj
        > ącej ciepłem, oczywiście matki. (chyba jedna tu się wyłamuje Ida?)
        > Jeśli dziewczyna ma jakiś "charakter", to zostaje wykastrowana po tym jak wejdz
        > ie w stały związek z "tym jedynym", ewentualnie dopiero po tym jak zajdzie w ci
        > ążę i urodzi dziecko. (najbardziej drastyczny przykład - Tygrys)

        O, nie zgadzam sie. najbardziej drastyczny i najsmutniejszy przyklad to imo Aurelia.ktora w DP zaczynala juz przychodzic do siebie, miala i charakter, i humor, i prawidlowe relacje z ludzmi, a zamienila sie w nieszczesna szemrzaca firane.
        Item Gabon, ktory nastolatka byl calkiem do rzeczy, a zamienil sie w pasywno-agresywna neurotyczke.
        Oraz Milicja, ktorej ostatnie, co mozna zarzucic, to ze jest ulozona i promieniuje cieplem :P


        > Nikt się nie zdradza (Pyziaka pomijam ;) )

        I nieslusznie, bo Pyziak odszedl, ale nie z powodu zdrady. Ozenil sie powtornie pozniej, niz jego byla zona wyszla za maz.


        > .
        > Ktokolwiek miał depresję?

        No, na moje oko to problemy z psychika i emocjami ma tam lekko liczac polowa bohaterow, i to takie kwalifikujace sie na solidna terapie. Tyle ze altorka tego tak nie nazwie nigdy w zyciu.. ale co czytelnik widzi, to widzi.

        Wiem, że to niby ma być bajka, ale bez przes
        > ady. Bohaterowie żyją we współczesnym świecie. Z największych dram, które sobie
        > przypominam - Ignacy czasem zasłabnie (ok to się zdarza ludziom w starszym wie
        > ku),

        Ignacy polamal sie z przemieszczeniem. Ale co tam, sladu ni popiolu po tym nie ma

        > Gaba w szpitalu po jakimś drobnym wypadku,

        Wypadek byl calkiem solidny. Ale wylizala sie z tego bez problemow i bez trumy, szczesciara.

        ktoś tam złamał nogę (a to nie
        > było kilka razy?), Agnieszka czasem mdleje, Pyziak, Laurze ukradli portfel, Józ
        > ef został pocałowany przez dziewczynę.

        Milicji tez ukradli portfel. Pyziak mial calkiem solidne nie wiadomo co, ale podejrzanie szybko sie z tego wygrzebal, a w ogole nieszczescia Pyziaka to nie jest zmartwienie Borejkow. Jozwa zostal pocalowany przez dziewczyne, co za nieszczescie ! Faktycznie porownywalnie ze zlamaniem czy udarem. A Aniela, Gaba, Pulpa, Aurelia zostaly pocalowne przez chlopaka, dramat.

        natomiast rzeczywiste problemy zdrowotne Agnieszki, lacznie z tym, ze miesiac po porodzie ona sie slania, zostaly zlekcewazone calkowicie. No ale czego spodziewac sie po altorce, ktora bohaterke w zaawansowanej ciazy wsadza na drabine i kaze jej tam tkwic kilka godzin z podniesionymi rekami.
        • annika.sigrid Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 13.05.21, 23:18
          hehe czytałam dawno, to i mi się myli co nieco ;)
          Tak, z tą depresją chodziło o to, że oficjalnie nikt się nie leczy lub nie mówi o tym głośno. A szkoda, bo nadal w naszym kraju to stygma. Ludzie mówią o tym między sobą albo w sieci. Ale żeby na jakimś szerszym forum to padło, to nie (no chyba, że jesteś osobą znaną, celebrytą). Ale jak jesteś zwykłą Grażyną czy Ryśkiem, to nikomu się nie "przyznasz", bo będą gadali, że "psychiczny" ;(
    • herbacianasaszetka Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 11:19
      Najbardziej drażni mnie to, że nie wiem, do kogo są właściwie skierowane te książki. Autorka powinna stworzyć postać, z którą nastolatek się utożsami. Z kim ma to zrobić? Z Norą, która ma mentalność 70-letniej zakonnicy? Są dziewczyny w jej wieku, wychowane w religijnych rodzinach, które uważają seks, cielesność i całą resztę za niewłaściwe. Ale zachwoują się kompletnie inaczej i w odmienny sposób to manifestują. Bohaterowie albo są kartonowi, albo źle napisani, albo oba przypadki na raz. I nie mają żadnych problemów! Tyle by można było napisać. O znęcaniu się w szole i radzeniu sobie z tym (Ignaś by się świetnie nadał). O życiu w specyficznej rodzinie i konsekwencjach na tle rówieśniczym z tego wynikających (np. Nora, której mama szykuje ubrania i która przychodzi przez to w białych rajstopach, gdy inne dzieczyny mają czarne adidasy, czarne rurki i białe bluzy/T-shirt. Walka o bardziej "dorosłe" ubrania to codzienność wielu młodych dziewczyn). O tym, jak trudno jest znaleźć przyjaciela, gdy ma się specyficzne zainteresowania (bo o czym taka Łucja ma rozmawiać z koleżankami? Wyobraźcie sobie jej reakcję, gdy ktoś by jej wysyłał memy lub filmiki youtuberów z ich dzienną pielęgnacją. A potrzeby ma takie, jak inny człowiek i tam jest miejsce na poczucie akceptacji i przynależności). O tym, jak w małej wsi śmieją się z Ciebie przez mieszkanie z babciami i historię Twojej mamy (Dorota). O presji rodziców, by wybrać kierunek studiów, który Cię kompletnie nie interesuje (Józef). O problemach, które niesie ze sobą posiadanie dużo starszego rodzica (Rojkowie). O wychodzeniu z cienia innego członka rodziny (Anna). O życiu z głową w górze wbrew temu, co najbliźsi myślą o Tobie (również Anna). A jeśli nie dla nastolatków, to mamy dorosłych bohaterów. Laura mogłaby być pięknym przykładem dziecka wychowującego się bez ojca, które w dorosłym życiu podejrzewa partnera o zdrady / patologicznie oczekuje, że będzie okazywał jej zainteresowanie 24h/dobę / boi się, że ją zostawi, gdy urodzi dziecko, jak kiedyś jej tata mamę. Pulpecja mogłaby mieć żal do sióstr, że opieka nad starszymi rodzicami spadła na nią. Widzę też Nutrię patrzącą w przeszłość porównującą statycznego i wąsatego Robroja z płomiennymi romansami z młodości. Mogłabym tak dalej, ino po co...
      • strzalka.czasu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 10.05.21, 14:01
        herbacianasaszetka napisała:

        >np. Nora, której mama szykuje ubrania i która przychodzi przez to w bia
        > łych rajstopach, gdy inne dzieczyny mają czarne adidasy, czarne rurki i białe b
        > luzy/T-shirt. Walka o bardziej "dorosłe" ubrania to codzienność wielu młodych d
        > ziewczyn).

        Białe rajstopy dla 16-letniej córki to chyba efekt jakiejś pomroczności jasnej, która dotknęła Pulpę. Czy ona nie pamięta, że jak niewiele starsza od Nory była to marzyła o kostiumach w pepitkę, chanelkach i byciu elegancką bizneswoman? I tu nagle swoją rodzoną prawie dorosłą córkę upupia lakierkami i dziecięcymi rajstopkami. Dobrze, że jej plecaka z Elzą z Krainy lodu nie kupiła...
        • sayoasiel Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 10.05.21, 15:55
          Strasznie przykro się to czyta. Sama miałam właśnie w wieku lat 16 białe rajstopy (po raz ostatni - leżały w szufladzie i pasowały,to wzięłam *wzrusza ramionami*). Chociaż nie lakierki. Są dziewczyny, po prostu, które, jak Gaba, mają "w nosie kolory ziemi" i pokazywanie jakie to są dorosłe, poprzez, no nie wiem, odcień rajstop ,a w ogóle gwiżdżą na takie akademie i idą, jak idą, potem się przebierają i tyle. Są też szkoły, które bardziej konsekwentnie egzekwują dress code. Pewnie, aż tak to nas szkoła infantylizowała, ale za przyjście we wspomnianych gdzieś wcześniej bluzach by za uszy wyprowadziła każdego po kolei odpowiednia "straż".
          Takich dziewczyn z fazą "nie interesuję się strojami, nie mam innej wersji galowego odzienia" było więcej. Zakładam,że osóbka chowana w rodzinie Borejków, a zwłaszcza Nora, która jest skromna i ma odchyły w drugą stronę, należałaby właśnie do takich.
          • bupu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 10.05.21, 16:10
            sayoasiel napisał(a):

            > Strasznie przykro się to czyta. Sama miałam właśnie w wieku lat 16 białe rajsto
            > py (po raz ostatni - leżały w szufladzie i pasowały,to wzięłam *wzrusza ramiona
            > mi*). Chociaż nie lakierki. Są dziewczyny, po prostu, które, jak Gaba, mają "w
            > nosie kolory ziemi" i pokazywanie jakie to są dorosłe, poprzez, no nie wiem, od
            > cień rajstop ,a w ogóle gwiżdżą na takie akademie i idą, jak idą, potem się prz
            > ebierają i tyle. Są też szkoły, które bardziej konsekwentnie egzekwują dress co
            > de. Pewnie, aż tak to nas szkoła infantylizowała, ale za przyjście we wspomnian
            > ych gdzieś wcześniej bluzach by za uszy wyprowadziła każdego po kolei odpowiedn
            > ia "straż".


            Wiesz co, wydaje mi się, że jest pewna różnica między białymi rajtami jako takimi (są wszak rajty i rajty, takie dziecinne i takie modne, trendy oraz si) a zestawem odzieżowym (plisowana spódniczka, białe rajty, balerinki z kokardką), który z garderoby dziewczynek wypada obecnie gdzieś w okolicach klasy czwartej albo piątej. Zresztą podobnie infantylny strój Nora ma na weselu (kiecka poziomkowy róż i lakierki). A mówimy o szesnastoletniej dziewczynie, która za dwa lata będzie maturę zdawać.
          • strzalka.czasu Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 10.05.21, 18:22
            sayoasiel napisał(a):

            > Strasznie przykro się to czyta. Sama miałam właśnie w wieku lat 16 białe rajsto
            > py (po raz ostatni - leżały w szufladzie i pasowały,to wzięłam *wzrusza ramiona
            > mi*). Chociaż nie lakierki. Są dziewczyny, po prostu, które, jak Gaba, mają "w
            > nosie kolory ziemi" i pokazywanie jakie to są dorosłe, poprzez, no nie wiem, od
            > cień rajstop ,a w ogóle gwiżdżą na takie akademie i idą, jak idą, potem się prz
            > ebierają i tyle. Są też szkoły, które bardziej konsekwentnie egzekwują dress co
            > de. Pewnie, aż tak to nas szkoła infantylizowała, ale za przyjście we wspomnian
            > ych gdzieś wcześniej bluzach by za uszy wyprowadziła każdego po kolei odpowiedn
            > ia "straż".
            > Takich dziewczyn z fazą "nie interesuję się strojami, nie mam innej wersji galo
            > wego odzienia" było więcej. Zakładam,że osóbka chowana w rodzinie Borejków, a z
            > właszcza Nora, która jest skromna i ma odchyły w drugą stronę, należałaby właśn
            > ie do takich.

            Przyjmuję to, że Nora miała "kolory ziemi w nosie" i dlatego nosiła stroje przygotowane przez Pulpecję. Nie przyjmuję, że Patrycja, która jak najbardziej przykładała do stroju uwagę (również w swojej nastoletności - te lazury i błękity...) kupiłaby i przygotowała córce zestaw (bo o całe połączenie tu chodzi, nie same białe rajstopy) odpowiedni na rozpoczęcie roku, ale we wczesnej podstawówce. Poza tym MM ma upodobanie do lakierek, białych rajstopek u dorastających dziewcząt (to samo było z Pyziakównami na ślubie Elki 20 lat wcześniej), zastanawia mnie tylko, gdzie te nastolatki białe rajstopy kupują (rozmiarówka już kobieca, nie dziewczęca), bo w normalnych sklepach z odzieżą, sieciowych i niesieciowych, kioskach ruchu i drogeriach znalezienie takich graniczy z cudem.

            Brak przywiązania Nory do stroju mógł się objawiać w bardziej typowy, częściej widoczny na ulicach sposób: mogła nosić luźne sztruksy (bo wygodne) zamiast obcisłych rurek czy przetartych "boyfriendów", zwykłe trampki (bo dostępne w miasteczku, nie trzeba do Poznania jechać) zamiast vansów czy conversów, dumnie chodzić w żółtym sztormiaku i kapeluszu taty (bo były pod ręką), jak kiedyś Gaba. Tak właśnie wyglądają znane mi, które nie przywiązują wagi do stroju.
    • ako17 Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 09.05.21, 15:40
      Już o tym pisałam w jakimś innym wątku. Bohaterowie po prostu nie mają problemów, jakie mają współcześni ludzie w naszym kraju (innych pewnie też). Wszystko im się cudownie składa i rozwiązuje, remonty się same robią, mieszkania się same budują. Nowotwór? tylko u postaci drugoplanowych. Nikt nie ma spiny z pracą, nikogo w niedzielę wieczorem brzuch nie boli z nerwów, że do szkoły/ pracy trzeba w poniedziałek iść. Gaba mogła mieć jako nastolatka realne problemy w szkole, teraz to tylko miód-malina i szwagier dom im przerabia na całoroczny.
      Wszyscy mają czas, nikt się nie spieszy, samo się sprząta, nie ma kłótni o to, że ktoś zapiernicza za innych. Wszyscy się kochają. Tak jakby ten system wartości wyznawany przez Borejków z przyległościami skutkował tym, że automatycznie ich życie jest szczęśliwe i spokojne. Jeśli ktoś ma inne pomysły na życie niż siedzenie na kupie z rodziną żony, jak np. kariera naukowa w USA, to zostaje odcięty i uschnięty. I pewnie rozgoryczony i nieszczęśliwy, a także opuchnięty od alko.
      Dzieci przeniesione z domu w innym kraju do wspólnego pokoju z mamunią w domu zamieszkałym przez jakichś nie do końca znanych krewnych nie mają też żadnej trudności w adaptacji, problemu ze szkołą, rówieśnikami, materiałem.
      Cudownie, po prostu całe życie bohaterek kręci się wokół znalezienia męża i całą energię można na to zużyć. A jak się mąż okaże nie do końca spoko, to rodzina i tak przygarnie i będzie kochać, ramiona wypełnione i nic więcej nie trzeba. Choćby pieniędzy na życie
    • ayo2137 Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 14.05.21, 12:49
      1. Brak pomysłu na kontynuację postaci? Niech znajdzie męża, urodzi dziecko i zniknie nam z oczu. Szczęśliwych singli i bezdzietnych par brakuje. Praktycznie wszyscy zostają nauczycielami albo lekarzami. Nie obserwujemy życia towarzyskiego, kulturalnego, czegokolwiek poza rodziną.
      2. Odklejenie od rzeczywistości. Nastoletnia miłość prawie zawsze zostaje potem małżonkiem, nikt w zasadzie nie ma kryzysów i trudności w relacjach, dowiadujemy się jedynie, że Pyziak zUy, a Grześ "spokojny i udany". Poważniejsze problemy naszych bohaterów omijają.
      3. Dziwne podejście do pieniędzy. Borejkowie lubują się w "szlachetnym ubóstwie", jednocześnie kupują po kilka egzemplarzy tych samych książek, soki dr Witt, Nutria daje się naciągać na posiłki w Warsie, Laura szyje u krawcowej operowej wypasioną suknię na miarę, Florek wykupuje działkę, by nie kupili jej Niemcy (xD). W zasadzie nie obserwujemy problemów ekonomicznych, które w wielodzietnej rodzinie w okresie przemian ustrojowych, a potem galopującego bezrobocia mogłyby mieć miejsce.
    • rose-burton Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 16.05.21, 15:38
      Nic co nie byłoby omawiane tutaj setki razy, ale:
      1. Cały wątek Adama, złotej nici i tak dalej. O ile nie uważam tego zupełnie za nielogiczne poprowadzenie postaci Laury, to sprowadzenia jednej z najciekawszych bohaterek serii do życia w szaleciku i rodzenia dzieci wybaczyć nie mogę. Papierowej kukły, jej męża, nie da się zdzierżyć.
      2. Rozmnażają się wszyscy, w absurdalnym tempie - w tym ludzie, którzy na rodziców się absolutnie nie nadają (Nutria, patrzę na ciebie).
      3. Boreje olewający pozostałe córki na rzecz Gabona (zawsze zgrzytam zębami przy scenie powrotu z Cypru).
      4. Tragiczne, turbo historie miłosne w Neo, pozbawione odrobiny uroku (tylko Aurelia i Kozio i Ignacy Grzegorz z Agnieszką jakoś się bronią).
      5. Nuda od paru części - CZ nie przeczytałam do dziś, WdO fragmentarycznie, jedynie Feblik był bezbolesny. Koszmarki od JT do McDusi można czytać dla patologii i komentarzy na forum, najnowsze części są po prostu masakrycznie nudne.
      6. Temat wielokrotnie tu poruszany - zero problemów, brak rozwoju postaci, bohaterki mają średnio interesujące przeżycia, następnie kończą w szczęśliwej przystani z mężem (obowiązkowo pierwszą licealną miłością) i dziećmi, potem słyszymy o nich sporadycznie w kontekście życia rodzinnego. Postacie, które faktycznie przeszły jakąś przemianę zaliczają regres, a te interesujące dostają niesatysfakcjonujące zakończenie (Aurelia-polonistka).
      7. Zupełny brak szacunku i zrozumienia dla własnych bohaterów (Magda i Pyziak), niszczenie ich charakteru (Gaba), spychanie w tło (Laura), dorabianie gęby.
      8. Sceny po prostu żenujące - Józef upijający się kremem czy zmywarka.
      9. To już osobista niechęć, ale sceny i wątki na wsi - mało wciągające.
      • rose-burton Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 16.05.21, 15:54
        10. Wczesne części dobrze przedstawiają realia życia w PRLu, opisywanie współczesności wychodzi autorce o wiele gorzej. Mogłaby to być fajna saga rodzinna o inteligenckiej familii borykającej się z biegiem historii i zmianami ustrojowymi (tak jak wyżej wspomniała ayo2137), jest dziwna alternatywna rzeczywistość z Borejkowską bańką.
            • rose-burton Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 19.05.21, 22:17
              Jeden pej na fejsie, Paryżewo, zrobił im callout. Średnio trafny, no ale zarzuty były mocne, pojawiły się wypowiedzi ofiar NAKWy, a cała sytuacja odbiła się szerokim echem. Później okazało się, że sama NAKWa miała uciążliwego stalkera, który też był w to zamieszany. Nie chce mi się w to znowu za bardzo zagłębiać, bo to bardzo toksyczna sprawa, zostawiam linki do najważniejszych wypowiedzi.

              Post Paryżewo
              Odpowiedź Kury
              Odpowiedź Szproty
              Odpowiedź Nefariel

              Generalnie skończyło się na tym, że ekipa założyła nowego bloga i porzuciła opka amatorów na rzecz książek - i dobrze.
                        • sanfran_84 Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 20.05.21, 19:51
                          rose-burton napisał(a):

                          > Pewnie, prędzej chodziło mi o to, że ciężko spojrzeć na analizatornię i analiza
                          > torów tak jak wcześniej.

                          Dla mnie książkowe analizy są nie tylko dobrym kompromisem, ale i po prostu dobrym pomysłem. Po pierwsze: ktoś coś wydaje, oczekuje za to żywych pieniędzy, więc w drugą stronę musimy mieć przywilej konstruktywnego skrytykowania tego czegoś, jeśli wysokiej jakości to nie jest (a niestety, o tę coraz trudniej). Po drugie: analizy książek czytają wyrobieni czytelnicy (nie np. nastoletni znajomi nastoletniej autorki, jeśli się takie trafiały), którzy na samą analizę mogą spojrzeć krytycznym (ale również konstruktywnym) okiem, gdy się coś w niej nie spodoba (np. jakaś uwaga zdaje się być zwykłym czepialstwem) i napisać to w komentarzach - dzięki temu także analizatorzy się ciągle uczą, czego czytelnik oczekuje (a bynajmniej nie oczekuje "jechania" po bandzie i hejterstwa). Po trzecie - oj, na kilku książkach bym się mocno przejechała, gdyby nie analizatornia. Kilka dobrych zaoszczędzonych złotych mam dzięki nim. Może nie będę wymieniać tytułów, żeby autorzy nie zarzucili policzalnych strat analizatorom ;) ale co najmniej dwiema czy trzema książkami byłam naprawdę zainteresowana, oceny na lubimyczytac także wskazywały, że jest co najmniej bardzo dobrze, a tymczasem podczas czytania analizy łapałam się za głowę, co też jeden autor z drugą autorką powymyślali i cóż oni tak naprawdę tam powypisywali (i nie chodzi o książki pani Musierowicz ;)). Wydawać 30-40 zł na książkę, która zawiera błędy gramatyczne, stylistyczne, a finalnie się okazuje, że nie miała zbyt wielkiego sensu? Dziękuję, postoję.
                          W ogóle, przepraszam za trochę OT, ale kurczę, poziom współczesnych, rozrywkowych czytadeł w większości naprawdę nie jest zbyt wysoki, i to nawet mając na uwadze, że mają to być czytadła do pociągu, a nie dzieła na miarę nobla. Takie kryminały Agathy Christie też były w założeniu literaturą dla rozrywki (z czego sama ACh nieraz się podśmiewywała w swoich powieściach, można u niej znaleźć na przykład coś takiego: "Może dlatego, że jest niedouczony. Przynajmniej tak twierdzi moja żona. Proszę zwrócić uwagę na dobór jego lektur. Same kryminały i westerny!" - jeden z moich ulubionych cytatów, mam zapisany ;)), ale na jakim poziomie jest ta rozrywka, klasa sama w sobie, do tej pory się przy niej nieźle bawimy.
                          • rose-burton Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 20.05.21, 20:29
                            W pełni się zgadzam i uważam, że przerzucenie się na książki było dobrym wyjściem - o ile prześmiewcze analizowanie opowiadań małoletnich jest moralnie wątpliwe, to nad dorosłymi ludźmi, którzy uznali swoje dzieło za dobre na tyle, żeby je wydać, użalać się nie będę.
                            A powstanie tego offtopu zupełnie mnie nie dziwi - szczerze mówiąc, jednym z pierwszych miejsc na które zajrzałam po tej dramie było to forum (bo wiem, że udzielają się tu i sami analizatorzy, i starzy wyjadacze analiz) i byłam zaskoczona, gdy nie znalazłam nic w temacie. :)
    • la_felicja Re: Rzeczy, które Was najbardziej denerwują 21.05.21, 20:55
      Mnie chyba najbardziej denerwuje wyśmiewanie niedostatków urody i stereotyp: gruba = tępa, piękna = dobra i szlachetna, brzydki = głupi, przystojny = inteligentny.
      Skąd to się pani MM nagle wzięło?
      Przecież jeszcze w Cóce Robrojka było inaczej, o 180 stopni inaczej.
      To nawet jest nie tyle denerwujące, co szkodliwe. Niewiele jest chyba nastolatek w pełni zadowolonych ze swego wyglądu. Dlatego takie krzepiące było czytanie o grubych łydkach Cesi czy księżycowych łydkach Idy, o biednym zakompleksionym storzeniu, o odpychającym Czarku, który przy bliższym poznaniu okazał się chłopakiem z klasą. Z Gabrysią, która wprawdzie oficjalnie miała w nosie kolory ziemi, ale tak naprawdę bardziej nadrabiała miną, też przeciętna nastolatka mogła się utożsamiać. A teraz?
      Masz nadwagę, to jesteś tępą otłuszczoną osobniczką. Względnie klopsikowatą. Chłopak z niskim czołem - z czym do ludzi? W sumie dobrze, że tego nastolatki nie czytają, tylko takie stare baby jak my, nam już kompleksy nie grożą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka