Dodaj do ulubionych

Zdjęcie z dedykacją dla forum

19.05.21, 16:08
Specjalnie dla forum, prosto z mojego ogrodu:

Kwiat jabłoni, drżący na lekkim, wiosennym wietrze.
Obserwuj wątek
      • dziabka1 Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 10:00
        sanfran_84 napisał(a):

        > Kwiat jabłoni bardzo wdzięczny :)
        > Teraz czekamy na kwiat kalafiora ;)

        O kurczaki, uprzedziłaś mnie :D
        Tak, czekamy na kalafiora!

        A tak w ogóle, to kwiat jabłoni przepiękny i Aniela w ogóle nie była do niego podobna. Już bardziej do tych czarnych diamentów.
        • tt-tka Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 10:19
          dziabka1 napisał(a):


          >
          > A tak w ogóle, to kwiat jabłoni przepiękny i Aniela w ogóle nie była do niego p
          > odobna. Już bardziej do tych czarnych diamentów.

          A Gaba z ktorej strony byla podobna do kwiatu jabloni ? :)
          Duzy, zaniedbany chlopak w subtelnym bladorozowym kolorze, drzacy na wietrze...
        • hamerykanka Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 14:56
          Nie marz;. To akurat jest Kwanzan,. mialam tez odmiane Pendula, szybko padla. Efekt w najlepszym razie jest dwutygodniowy, pozostaly czas masz po prostu zielone drzewko. I niestety ale sieja siewkami gdzie popadnie, a ze mam wisnie kolo hostowiska, pada na podatny i ciagle wilgotny grunt.
          To juz ta miniaturowa brzoskwinia jest wdzieczniejsza, bo cala jest obsypana kwiatami, a potem owocami, a dorasta mniej wiecej do pasa, mozna ja hodowac w donicy. Jest znana tu pod nazwa patio peach, co obejmuje odmiane o zielonych lisciach i ciemnoczerwonych.
        • guineapigs Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 18:56
          Bupu napisala, o czym marzy wsrod bezsennych nocy:

          'O wiśni piłkowanej /.../'.

          A to nie jest chyba marzenie nie do spelnienia? Gdzies chyba mozna kupic sadzonke?

          PS. Ja Wam zdjecia mojego ogrodka nie pokaze, bo uznacie to za naigrywanie sie, ironie i sarkazm. Ze mnie taki ogrodnik jak z koziej dupy traba. Ale z wielka przyjemnoscia z dodatkiem szczypty zazdrosci ogladam Wasze sukcesy florystyczne.
          Ja jestem jak doktor Karol Stelmach z Czterdziestolatka: lubie sliczne, zadbane dzialki - ale cudze.
          Bardzo przepraszam, ale taka mie Pambuk stworzyl i taka mie ma.
          Albo, dla zwolennikow kultury greckiej: na fatum nie poradzisz (mi kiedys nawet skalniaki poschly, co pokazuje dobitnie, iz Bogowie Greccy nie zycza sobie bym sie zajmowala ogrodnictwem nawet w postaci zminiaturyzowanej).
          Poniewaz nie ma sensu walczyc ani z przeznaczeniem, ani z wola Boska, to jedynymi narzedziami ogrodniczymi jakimi dysponuje sa: kosiarka do trawy, taka lopatka do wyrywania chwastow z ziemi oraz Roundup.
          • tt-tka Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 19:27
            To ja jeszcze gorzej, bo nawet nie wiem, co to Roundup !
            Ale uwielbiam japonskie wisnie, kiedy kwitna i kiedy przekwitaja. Mam niedaleko taka alejke obsadzona nimi - chodze ogladac te drzewka jakby otulone w leciutka rozowa pierzynke. A pozniej chodze pobrodzic w kwieciu :)
            • guineapigs Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 20:00
              Roundup, moja sliczna, to taki sprej na chwasty. To znaczy nie zeby rosly, ale przeciwnie - zeby nie rosly. Jak wypiele jakis kawalek - to polewam go roundupem, zeby nie rosly.
              Mozna tez na chwasty przed wypieleniem, ale wtedy trzeba dluzej czekac jak zdychaja.
              Sama nie za bardzo rozumiem, jak to lepiej dziala: czy na rosnace, czy na wypielone.
              Noale, tu sa eksperci i ci powiedza, ja zas robie tak: wyrawam to co zielone, nawet wygrzebuje korzenie jak mozna, a potem pryskam roundupem by zniszczyc w zarodku.
              Teraz czuje sie jak jakis Eksterminator Chwastow. Niby podla funkcja, ale mam przeczucie graniczace z pewnoscia, ze jednak Chwasty sa silniejsze niz ja z roundupem.
              Kto z nas jest zwyciezca? Mysle, ze jednak chwasty.
              • bupu Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 20:37
                guineapigs napisała:

                > Roundup, moja sliczna, to taki sprej na chwasty. To znaczy nie zeby rosly, ale
                > przeciwnie - zeby nie rosly. Jak wypiele jakis kawalek - to polewam go roundupe
                > m, zeby nie rosly.
                > Mozna tez na chwasty przed wypieleniem, ale wtedy trzeba dluzej czekac jak zdyc
                > haja.

                A razem z chwastami zdychają wszelkie żywe organizmy w okolicy, również w glebie. Sorry, Guin, ale Roundup to toksyczne świństwo, którego używanie wybitnie szkodzi srodowisku.
            • sanfran_84 Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 20:26
              tt-tka napisała:

              > To ja jeszcze gorzej, bo nawet nie wiem, co to Roundup !
              > Ale uwielbiam japonskie wisnie, kiedy kwitna i kiedy przekwitaja. Mam niedaleko
              > taka alejke obsadzona nimi - chodze ogladac te drzewka jakby otulone w leciutk
              > a rozowa pierzynke. A pozniej chodze pobrodzic w kwieciu :)
              >
              No niestety, muszę tutaj kogoś mocno zganić, i to nie Ciebie, tt-tko, tylko amatorkę roundupu w ogródku (tak, guin, wstań, do Ciebie mówię). Roundup to jest żrące dziadostwo, wynalezione w juesej (może Frycu przy nim pracował...), które jest baaaaaaaaardzo skuteczne w usuwaniu chwastów. Niestety, także innych roślin - po prostu je wypala. W uprawach przemysłowych pryska się nim te rośliny, które są na niego odporne (czyli GMO, bo tylko tak można rośliny na to dziadostwo się uodpornić, niemodyfikowane padają razem w chwastami wszelakimi). W Polsce popularne do bólu (nawet u mojej babci w małej, przygranicznej wioseczce na końcu świata) w czyszczeniu kostki brukowej - pryskasz roundupem i ciach, kostka jak nowa, żadnej trawy w szczelinach, chwastów, niczego i to jeszcze przez dobrą chwilę. Często też stosowany przed założeniem ogródka czy trawnika, gdy trzeba się pozbyć roślinności zastanej - pryskasz i znika. Niby super, ale jakim kosztem - taktyką spalonej ziemi. Wypalone rośliny, wybite owady. A obecny właściciel już wypłacał odszkodowania osobom chorym na raka (chodziło chyba o tych, którzy czynnie używali dużych ilości i byli narażeni na ekspozycję tego środka, czyli np. wdychanie), chociaż oficjalnie nie uważa, że to środek rakotwórczy, ale zapłacił te miliony monet za "niepewność", czy coś takiego.
              Także ja rozumiem, że to wygodne i skuteczne, a dla tych plantatorów odpornej kukurydzy i soi to pewnie podstawa biznesu, ale naprawdę we własnym ogródku można coś mniej szkodliwego zastosować.
              • hamerykanka Re: Zdjęcie z dedykacją dla forum 20.05.21, 20:43
                Na opuncje na pastwisku nawet Roundup nie dziala .
                Dranstwo jest tak nawoskowane, ze nawet najgorszy herbicyd wymieka. Trzeba je wykopac [z]recznie...
                A Roundup przyznam sie przydaje sie. Bo takie dziadostwo jak pnacze z lejkowatymi bialymi lub rozowymi kwiatkami nie da sie wypielic. Z kazdego ulamka korzenia zostajacego w ziemi, rozrastaja sie kolejne, a korzenie sa jak sznureczki i latwo sie rwa. Po pieleniu w kilka dni sladu nie ma. Ogrod mam okolo 6 tys m, wiec mimo ze staram sie pielic recznie, czasem trzeba sobie pomoc chemia. Roundup tez jest rozny, od efektu instant li i jedynie, do dzialajacego pol roku, zabijajacego tez nasiona chwastow.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka