Dodaj do ulubionych

Potrząsanie jak szczurem raz jeszcze

21.05.21, 21:04
Wiem, że ten temat był wałkowany w niejednym wątku i różne były domysły co do genezy tego określenia. Ktoś nawet miał pomysł, że ten szczur to herbata w torebkach na sznurku, tzw herbata na smyczy, którą się potrząsało przed wyjęciem ze szklanki.

Tymczasem - przeczytałam właśnie powieść australijskiej pisarki Miles Franklin "My brilliant career" i tam główna bohaterka opisuje, jak ją jedna baba w gniewie złapała za ramię i potrząsnęła jak szczurem! ("seizing my arm she shook me like a rat")

Czyli pani MM nie wymyśliła sobie tego porównania! Ono istnieje w literaturze!
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka