Dodaj do ulubionych

Fetysze w Jeżycjadzie

11.06.21, 11:59
Czy znajdujecie w Jeżycjadzie jakieś fetysze (poza książkami)? Ostatnio przeglądałam CR i stwierdziłam, że przez całą Jeżycjadę przewija się fetysz nóg. Z niewiadomych względów faceci nigdy nie podziwiają damskich biustów i pośladków, nawet nie dłoni czy ramion (żeby było oryginalnie), ale zawsze wzrok im leci w dół i oglądają (i oceniają przy tym, prawdopodobnie dlatego, że na podstawie nóg wiele się można dowiedzieć o charakterze kobiety - jak nogi brzydkie, to i charakter spaczony) nogi. Brodacz komplementuje Cesię, że ma niezłe nogi. Pyziak zagapia się na łydki Gabrysi i "przemawia do niej lirycznie". Bernard i Dambo dyskutują z zapałem o nogach Anieli i Bebe. Baltona na imprezie u Romy gapi się po kryjomu na łydki Patrycji. Artur z przyjemnością kontempluje widok nóg Aurelii, czym doprowadza do furii Konrada. Tunio tuż przed oświadczeniem się Natalii podąża za parą długich opalonych nóg aż do budki z truskawkami. Józinek charakteryzując Agę, stwierdza, że ma niezłe nogi. Ignaś przeżywa męki zakłopotania z powodu odkrytych nóg Magdusi. Nawet poczciwy Robrojek wiedziony "naturalnym męskim odruchem" ogląda nogi żony Majchrzaka, a później Natalii (te drugie okazują się zgrabne, więc Robrojek zaraz się zakochuje). Pewnie było tego więcej, tylko nie pamiętam.
Obserwuj wątek
    • blada_twarz3 Re: Fetysze w Jeżycjadzie 11.06.21, 13:33
      Ja pomyślałam od razu o uszach. Na przykład Mila - za każdym razem, kiedy całowała Ignacego, kładła mu dłonie na uszach. Podobnie chyba było u Gaby i Grzesia. Chociaż nie wiem, czy to fetysz, czy odziedziczony odruch.
      W Jeżycjadzie na pewno fetyszem są też wąsy. Tam każdy "prawdziwy mężczyzna" musi mieć wąsa.
      • bupu Re: Fetysze w Jeżycjadzie 11.06.21, 18:53
        blada_twarz3 napisał(a):

        > Ja pomyślałam od razu o uszach. Na przykład Mila - za każdym razem, kiedy całow
        > ała Ignacego, kładła mu dłonie na uszach. Podobnie chyba było u Gaby i Grzesia.
        > Chociaż nie wiem, czy to fetysz, czy odziedziczony odruch.

        Raczej nie odziedziczony odruch, bo Magdusia też łapała Ignasia za uszy, gdy go chciała pocałować.
    • jontrew Re: Fetysze w Jeżycjadzie 12.06.21, 13:47
      Fetysz braku telewizora, bo straszliwy ten przedmiot bez litości zmienia mózg posiadacza w kisielek. Nawet włączać i oglądać nie trzeba.
      Miły kurz, jako symbol szczęśliwej rodziny w której wyrafinowani domownicy mają dużo lepsze zajęcia niż sprzątanie czy nawet zwracanie uwagi na otoczenie.
      Dyskrecja, która zwalnia z podstawowej troski o bliskich i daje immunitet. "-Gaba, twoje córki kradną mi perfumy! -Ale Pyyyy..." i koniec tematu.
      Picie herbatki razem w kuchni, w ogóle przesiadywanie w kuchni, to akurat jedne z sympatyczniejszych scen.
      Święta Gaba, podpora rodziny, uwielbiana przez wszystkich. Narracja o jej wspaniałości i dzielności płynnie przechodzi na dzieci i pewnie dzieci tych dzieci. Oczami wyobraźni widzę taki ołtarzyk rodzinny dla Gaby, z ulubionymi zdjęciami, cytatami i anegdotkami na jej cześć.
      • kangur_rudy Re: Fetysze w Jeżycjadzie 12.06.21, 14:35
        jontrew napisała:

        >
        > Miły kurz, jako symbol szczęśliwej rodziny w której wyrafinowani domownicy mają
        > dużo lepsze zajęcia niż sprzątanie czy nawet zwracanie uwagi na otoczenie.
        >
        Miły kurz i buczące rury do tego.
        Wprawdzie raz Bella (jako jedyna w historii Jeżycjady) naprawiła rury i przez chwilę było cicho, ale potem wszystko wróciło do normy. Wiadomo, że nie ma nic milszego, niż usiąść przy kuchennym stole z książką i kubkiem herbaty, w obłokach swojskiego kurzu i przy uspokajającym buczeniu rur.
    • haszyszymora Re: Fetysze w Jeżycjadzie 12.06.21, 17:57
      Grzywki i loki. Piękba bohaterka musi mieć jedną z tych fryzur:
      - Róża, Bebe, Janicka, Agnieszka, Dorota - grzywki
      - Ida, Pulpa, Nutria, Laura, Łucja - loki

      Wyjątkiem jest tutaj Mila, która jako klasyczna piękność nosiła warkocze.

      • tt-tka Re: Fetysze w Jeżycjadzie 12.06.21, 18:20
        Ale na starosc nosi loki, artystycznie rozwichrzone. Sadzac po obrazkach.

        Co do tego kladzenia rak na uszach przy pocalunku - ktosia kiedys insynuowala, ze to takie pacniecie, zeby ogluszyc ofiare, zanim sie jej ust korale zbezczesci. Moze to byc :)
      • bupu Re: Fetysze w Jeżycjadzie 12.06.21, 21:19
        haszyszymora napisał(a):

        > Grzywki i loki. Piękba bohaterka musi mieć jedną z tych fryzur:
        > - Róża, Bebe, Janicka, Agnieszka, Dorota - grzywki
        > - Ida, Pulpa, Nutria, Laura, Łucja - loki

        Nieregularną grzywkę ma też Nora. A Ania i Łusia loki. A! I Szopówna Milena ma też grzywkę!

        > Wyjątkiem jest tutaj Mila, która jako klasyczna piękność nosiła warkocze.
        >

        Ej, ale na okładce Kalamburki Milicja ma grzywkę. Jak byk.
          • herbacianasaszetka Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 07:56
            haszyszymora napisał(a):

            > Mam problem z ilustracjami, np. Laura jest konsekwentnie opisywana jako posiada
            > czka loków i rysowana z prostymi włosami.

            Też mam! Wyjaśniam sobie to tak (lekko naiwnie, ale cóż), że Laura ma włosy z tendencją do kręcenia ("chcące się kręcić" :D), wtedy rzeczywiście przy krótkich włosach (Polewka) są loki, a już przy długich i ciężkich włosach robią się proste i tylko miejscami falują. ;p Niemniej nadal prostymi ich nazwać nie można.
        • guineapigs Re: Fetysze w Jeżycjadzie 13.06.21, 23:24
          Bupu napisala ze
          'na okładce Kalamburki Milicja ma grzywkę. Jak byk.'

          Ozeszkurka, nie wiedzialam, ze byki maja grzywki. Ze ogiery/walachy maja, to wiem i nawet widze temi oczyma na tak zwane 'codzien', ale zawsze wydawalo mi sie, ze u takiego bydla domowego czy innych gatunkow w tym typie, aczkolwiek nieudomowinonych, takie owlosienie z jakichs powodow nie wystepuje. A juz na pewno nie w formie, ktora uprawnialaby do porownan in plus. Pewno sa jakies zwierzeta afrykanskie, stepowe, ktore maja bykow a te byki grzywki (moze zyrafy jesli maz zyrafy to byk? Jakies antylopy przypuszczam ze z pewnoscia...)
          • bupu Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 11:07
            guineapigs napisała:

            > Bupu napisala ze
            > 'na okładce Kalamburki Milicja ma grzywkę. Jak byk.'
            >
            > Ozeszkurka, nie wiedzialam, ze byki maja grzywki. Ze ogiery/walachy maja, to wi
            > em i nawet widze temi oczyma na tak zwane 'codzien', ale zawsze wydawalo mi sie
            > , ze u takiego bydla domowego czy innych gatunkow w tym typie, aczkolwiek nieud
            > omowinonych, takie owlosienie z jakichs powodow nie wystepuje. A juz na pewno n
            > ie w formie, ktora uprawnialaby do porownan in plus. Pewno sa jakies zwierzeta
            > afrykanskie, stepowe, ktore maja bykow a te byki grzywki (moze zyrafy jesli maz
            > zyrafy to byk? Jakies antylopy przypuszczam ze z pewnoscia...)


            https://www.hillwalktours.com/walking-hiking-blog/wp-content/uploads/2017/02/69703959_m.jpg

            Byk. Z grzywką. Nawet podobną do tej, jaką ma Milicja na okładce Kalamburki.
            • dziabka1 Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 11:24
              bupu napisała:

              [ciach]

              >
              > https://www.hillwalktours.com/walking-hiking-blog/wp-content/uploads/2017
> /02/69703959_m.jpg
              >
              > Byk. Z grzywką. Nawet podobną do tej, jaką ma Milicja na okładce Kalamburki.
              >

              Byk z grzywką, jeden i drugi, umarł mnie z radości na śmierć!
              Ale dlaczego temu drugiemu byku wyrasta antenka z głowy, a?
              • guineapigs Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 19:39
                Ako napisala o grzywce byka:
                'I to jest prawdziwie dzielna grzywka'.

                A ja tylko dodam, ze to jest takze grzywka obcieta krzywo, i nawet moze podpadac pod blond (w zaleznosci od swiatla). Ewentualnie ruda.
                Bylabym napisala, iz to taka animalizacja Gaby, ale...
                Pomijajac juz, ze gabaryty nie te (tu lepsza bylaby jakas gazela z grzywka), ale co robi, jaka funkcje pelni, co ma nam dac do zrozumienia to imponujace poroze?
                Ze jednak i Pyziak, i Grzegorz to zywi, zdrowi mezczyzni o normalnych, ludzkich potrzebach, ktorych nie sposob spelnic w obecnosci tesciow oraz/lub Bernarda? To znaczy: niektorzy moga - nie wiem jak pan sedzia, ale ja nie!
                Ja jednak w takich sytuacjach preferuje intymnosc.
      • guineapigs Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 00:04
        No coz, z seksem tez sie kojarza nogi, usta, oczy...
        Ja mysle, ze MM w jakis sposob zafiksowala sie na 'darach natury' (vel Boga). I to tych, ktore trudno zmienic. Takie nogi. Ukladu kosci nie zmienisz w doroslosci, albo zmienisz minimalnie. Ale zawsze mozesz odchudzic/pogrubic/wyrzezbic - co ci tam pasuje. Mozesz dosc prosto (tylko za pomoca regularnych cwiczen) wyrzezbic sobie ladna pupe w kazdym wieku, bo posladek to po prostu miesien. Zreszta bardzo wazny i warto o niego dbac.
        Otoz mam takie przekonanie graniczace z pewnoscia, ze MM uklada to sobie tak: jak ci Natura dala ladne to masz ladne, a jak brzydkie - to sie powies, jestes gorsza. Ona oczywiscie tak wprost tego nie mowi, ale to wychodzi z jej opisow. Chyba tylko Gaba byla osoba, ktora uprawiala sport /tez Bella/. Reszta jest cudna bo geny Borejkow. Pyza sie niby odchudza, ale i tak jest cudna.
        I to, co ktoras wspomniala w innym watku: ta ocena po nogach. Jak konia. I to nie sa nogi wypracowane (co budziloby szacun, bo ktos sie postaral), ale dane przez nature (jakas eugenika czy co to ma byc?).
        • bupu Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 11:14
          guineapigs napisała:


          > I to, co ktoras wspomniala w innym watku: ta ocena po nogach. Jak konia. I to n
          > ie sa nogi wypracowane (co budziloby szacun, bo ktos sie postaral), ale dane pr
          > zez nature (jakas eugenika czy co to ma byc?).


          Ja to bym chciała wiedzieć, jak wyglądaja kolana wytworne. I czym się różnią od tych niewytwornych.
          • guineapigs Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 20:10
            Bupu nie wie
            'jak wyglądaja kolana wytworne. I czym się różnią od tych niewytwornych.'

            Mysle, ze w tym przypadku kolana wytworne to takie w ciup i w maldrzyk, oraz skromnie zlozone na podolku.
            Swoja droga, to tymi nogami MM wybrnela doskonale: opisala zainteresowanie meskie atrybutem kobiecym, wplotla w to te swoje poprawne slowa ('wytworne') - odhaczone.
            A jakby miala pisac tak /teraz prosze, by dzieci opuscily to pomieszczenie, dziekuje/: 'nie mogl przestac patrzec na jej pelne uda, niby utoczone przez doskonalego rzemieslnika, a jej lydki przywodzily mu na mysl rozkoszne bizantyjskie kariatydy' - widzicie roznice pomiedzy tym, co napisalam, a suchym ' wytworne'?
            A co do biustow i posladkow, to niby jak to sobie wyobrazacie? Ze MM napisalaby cos takiego: 'patrzyl na jej biust, opiety bluzeczka/patrzyl na jej posladki, opiete szortami'?
            O wiele bezpieczniej jest isc w 'Wytworne nogi'. Chlopak zwraca uwage na nogi, co normalne, ale rownoczesnie nie widzi ich seksownosci a 'wytwornosc'.
            Wytworny biust, czy wytworne posladki - to nie brzmi!
            Wiec nogi.
            A jeszcze kiedys Ida miala biust wybitny, a wczesniej 'nosila czysta bielizne, odkad poznala Waldeczka'. Ale ja juz mam swoje lata, nadcisnienie, mnie sie denerwowac nie wolno - wiec pozostaje przy Jezycjadzie a po Neo i Borej staram sie nie siegac. Lekarz tak kazal.
            • bupu Re: Fetysze w Jeżycjadzie 15.06.21, 10:23
              guineapigs napisała:

              > Bupu nie wie
              > 'jak wyglądaja kolana wytworne. I czym się różnią od tych niewytwornych.'
              >
              > Mysle, ze w tym przypadku kolana wytworne to takie w ciup i w maldrzyk, oraz sk
              > romnie zlozone na podolku.
              > Swoja droga, to tymi nogami MM wybrnela doskonale: opisala zainteresowanie mesk
              > ie atrybutem kobiecym, wplotla w to te swoje poprawne slowa ('wytworne') - odh
              > aczone.
              > A jakby miala pisac tak /teraz prosze, by dzieci opuscily to pomieszczenie, dzi
              > ekuje/: 'nie mogl przestac patrzec na jej pelne uda, niby utoczone przez doskon
              > alego rzemieslnika, a jej lydki przywodzily mu na mysl rozkoszne bizantyjskie
              > kariatydy' - widzicie roznice pomiedzy tym, co napisalam, a suchym ' wytworne'?
              >
              > A co do biustow i posladkow, to niby jak to sobie wyobrazacie? Ze MM napisalaby
              > cos takiego: 'patrzyl na jej biust, opiety bluzeczka/patrzyl na jej posladki,
              > opiete szortami'?
              > O wiele bezpieczniej jest isc w 'Wytworne nogi'. Chlopak zwraca uwage na nogi,
              > co normalne, ale rownoczesnie nie widzi ich seksownosci a 'wytwornosc'.
              > Wytworny biust, czy wytworne posladki - to nie brzmi!
              > Wiec nogi.
              > A jeszcze kiedys Ida miala biust wybitny, a wczesniej 'nosila czysta bielizne,
              > odkad poznala Waldeczka'. Ale ja juz mam swoje lata, nadcisnienie, mnie sie den
              > erwowac nie wolno - wiec pozostaje przy Jezycjadzie a po Neo i Borej staram sie
              > nie siegac. Lekarz tak kazal.


              A Cesia miała zgrabne łydki. A Pulpet miał kształty. Znaczy dawało się napisać, że bohaterka była fizycznie atrakcyjna, nie popadając w parną przesadę, ale i nie opisując jej kolan, tej bohaterki, jakby to był nowy kapelusz cioci Polci.
              • tt-tka Re: Fetysze w Jeżycjadzie 15.06.21, 10:53
                Ale trafilas z tym kapeluszem ! Bo te kolana (i inne anatomiczne szczegoly) dokladnie temu sluza, czemu cioci Polci kapelusz - maja znamionowac elegancje (o jakosci nie bedziemy dyskutowac), nie maja byc pociagajace, zachwycajace, zdrowe, nie sa do klekania, chodzenia, kokietowania, one sa tylko do podkreslenia tej wytworrrrrnosci. Identycznie jak ten wytworny dystans, ktory Zyra zachowuje nawet spiac (wyrazy wspolczucia we wspolnym lozku, Miagwo !)
        • la_felicja Re: Fetysze w Jeżycjadzie 14.06.21, 23:00
          guineapigs napisała:

          > Otoz mam takie przekonanie graniczace z pewnoscia, ze MM uklada to sobie tak: j
          > ak ci Natura dala ladne to masz ladne, a jak brzydkie - to sie powies, jestes g
          > orsza.

          Zgrozą powiało, ale chyba masz rację.
          I to mają być książki dla dorastających dziewczyn...
    • pi.asia Re: Fetysze w Jeżycjadzie 22.06.21, 14:07
      Podstawowy fetysz - przypinane do korkowej tablicy niechlujne świstki z powiedzonkami zgromadzonymi na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Począwszy od "Kto mlaszcze, dostanie w paszczę".

      Fetyszem jest tez papierowy anioł o wielkich stopach i błędnym uśmiechu, wykonany przez ośmioletnią Natalię i co roku eksponowany dla dużego ładunku niezamierzonego komizmu.
    • srebrny_lisek Re: Fetysze w Jeżycjadzie 05.07.21, 12:28
      Może to zabrzmi dosadnie, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że przez nowsze książki przewija się jakiś fetysz dominacji, daddy kink, age playing, np. w słynnej scenie, w której Nadszympans myje piszczącego Tygrysa. Oczywiście można dywagować o consencie, ale ja odniosłam wrażenie, że dla nich to mogłaby być jednak małżeńska zabawa i może dlatego ta scena nigdy nie była dla mnie szokująca, ale raczej dziwnie pesząca, nie na miejscu i osadzona w niefortunnym kontekście. Wiadomo przecież nie od dziś, że MM jest świetną obserwatorką, tylko gorzej jej idzie ze zrozumieniem i wykorzystaniem tych obserwacji. No to ja mówię, że jej radar nieświadomie wychwycił coś, co jest dość często spotykanym fetyszem. To całe mycie, przebieranie, jakieś piski, zabrakło tylko słowa bezpieczeństwa. Gdyby Laurze przestało się podobać mogłaby wyszeptać "Seneka" i Nadszympans zakończyłby zabiegi higieniczne i przebieranki.
      • tt-tka Re: Fetysze w Jeżycjadzie 05.07.21, 12:57
        W tym wymiarze tego nie widzialam... ale ten pochwalany model potulnej/uleglej to od dosc dawna sie przewija. Praktycznie od chwili, gdy do zwiazku z mezczyzna doroslo pokolenie dzieci Borejkowien. To nie tylko Laura i Roza, ale i sfiraniala Aurelia, przykladowo.
        jako kontrast na przeciwleglym biegunie Magdusia i Janicka, dziewczyny, ktore chca czegos dla siebie, a nie tylko poslusznie i z podziekowaniem przyjmuja to, co ktos zechce im dac. I wtedy, gdy zechce dac. I tak, jak zechce dac.
        I szczerze mowia wiaze to z wiekiem altoressy - pokolenie jej wnuczat to dla niej goofniarzeria, ktora nie wie, co dobre i powinna sluchac starszych=madrzejszych.
        • guineapigs Re: Fetysze w Jeżycjadzie 05.07.21, 18:53
          Tt-tka wiaze pewne fakty tak:
          'Ten pochwalany model potulnej/uleglej to od dosc dawna sie przewija. (...) wiaze to z wiekiem altoressy''

          A pozwole sobie sie nie zgodzic. Moja babcia bylaby starsza od altoressy gdyby zyla, altoressa wiekowo raczej zblizona do mojej mamy - ale jakbym ja w wieku lat siedemnastu poinformowala obie, ze sie wlasnie zareczylam z chlopakiem nikomu nie znanym, prawde mowiac nawet nieznanym sobie samej (vide: Pyza i Fryc), to obie popukalyby sie w glowe i prawdopodobnie obie zaczelyby za moimi plecami knuc, jak mnie z tego wymiksowac. Zatem to nie wiek altoressy, a raczej jakas radykalna zmiana jej pogladow na zwiazki mlodych ludzi. Wszak jeszcze Gaba, siedemnastoletnia koszykarka, z gracja i nonszalancja oganiala sie od zalotow Pyziaka, wykazujac silna osobowosc i niezaleznosc. Wtedy altoressa byla bardzo 'pro'.
          Potem stworzyla postac Pyzy, siedemnastolatki zupelnie innej niz siedemnastoletnia Gaba (matka Pyzy zreszta) - i tez zwiazek nieudany (a niby jak mial byc udany?).
          A to, co napisala Srebrny Lisek o relacji Laura-Nadszympans - to faktycznie tak to mozna odbierac i prawde mowiac ja tez juz wczesniej tak to widzialam: jako takie gry erotyczne dwojga zakochanych, jedno dominuje drugie sie poddaje, ale wszystko bezpieczne (tzn. nie jest to przemoc patologiczna a taka z puszczeniem oczka). Z tym, ze aby dojsc do takich zabaw, to albo trzeba podpisac umowe jak w Twarzach Greya, albo jakos sie poznac, wypracowac swoj kod zachowan, itepe.
          Powiem tak: jakby mi jakis mezczyzna, ktorego znam jak Laura Nadszympansa, czyli wcale, wsadzil sila leb pod kran - to pewnie bym poszla na policje albo po prostu uciekla, bo to jakis wariat. Ale jakby to bylo tak, ze po dwoch miesiacach dopasowywania sie, przebywania razem i wypracowywania swoich wlasnych kodow wyszloby, ze ja to ta poddana, a on dominujacy - to okej. Mozemy sie tak bawic, ale jak powiem 'seneka' to koniec zabawy.
          Problem w tym, ze Laura i Adam to sie tak znali i dogadywali, jak ja z ekspedientem ze sklepiku obok. Jakby Laura rzucila Adamowi w twarz: 'ty gnoju', to Adam uznalby, ze to aluzja do wiersza Lusi i zacheta.
              • tt-tka Re: Fetysze w Jeżycjadzie 05.07.21, 19:27
                OK :), ale ja widze to w zachowaniu MM nie tylko w jej ksiazkach. Przykladowo, ta jej swego czasu obszernie cytowana ksiega ludu czy cos podobnego albo wzmianki forumek, ktore miewaly z nia kontakt - dorosle kobiety traktowane jak smarkule, ktore nie trzymaja kolan razem, a przy stole zlosliwie sie garbia. I to jest (nasilajaca sie z uplywem czasu) cecha osobnicza, konkretnie MM, a nie osoby w jej wieku.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka