Dodaj do ulubionych

Kogo zabraknie?

26.07.21, 14:48
Kiedy wyjdzie "Chucherko", nie wiadomo. Na pewno (?) nie w tym roku. Być może akcja się zadzieje w 2021, ale może i później, bo covid etc. Dotychczas nie mimochodem a otwartą kartą odeszli Dmuchawiec i Ewa Jedwabińska. Myślicie, że stare Borejki dożyją do "Chucherka"? A może dowiemy się, że ktoś jeszcze bawi już na lepszym ze światów?
Obserwuj wątek
    • blada_twarz3 Re: Kogo zabraknie? 26.07.21, 16:34
      Wydaje mi się, że MM ciężko jest się rozstać ze starymi Borejkami. Całkiem możliwe, że chciałaby ona opisać jeszcze jubileusz 90-lecia Mili albo Ignaca, do czego w rzeczywistości może nie dojść. Mam odczucie, że Chucherko może być ostatnią książką w cyklu. Nie wiadomo, kiedy się ukaże, tym bardziej nie wiadomo, kiedy wówczas mogłaby powstać kolejna część.
      Zastanawiam się jeszcze nad babciami Rumiankowymi, chociaż tutaj jestem akurat przekonana, że jeszcze będą zabawiać młode Józina i Deroty.
      Brakowało mi natomiast najmniejszej wzmianki o panu Jankowiaku i babci Jedwabińskiej. Jest raczej pewne, że oboje już odeszli, chociaż jednocześnie odeszli też w innym sensie razem z wyjątkową Aurelią, która przemieniła się w jąkającą firanę. A przecież Borejki tak byli z nimi zaprzyjaźnieni, Róża z Laurą jeździły do nich na wakacje co roku. Państwo Jankowiakowie najpewniej znaleźli się w tej samej otchłani co Elka z Tomkiem, Cesia i cała reszta.
      • marutax Re: Kogo zabraknie? 26.07.21, 20:08
        blada_twarz3 napisał(a):

        > Brakowało mi natomiast najmniejszej wzmianki o panu Jankowiaku i babci Jedwabiń
        > skiej. Jest raczej pewne, że oboje już odeszli, chociaż jednocześnie odeszli te
        > ż w innym sensie razem z wyjątkową Aurelią, która przemieniła się w jąkającą fi
        > ranę. A przecież Borejki tak byli z nimi zaprzyjaźnieni, Róża z Laurą jeździły
        > do nich na wakacje co roku. Państwo Jankowiakowie najpewniej znaleźli się w tej
        > samej otchłani co Elka z Tomkiem, Cesia i cała reszta.

        Na swojej stronie MM napisała, że celowo wykreśliła Jankowiaków z fabuły kolejnych tomów, by ich nie uśmiercać na kartach powieści. Dzięki temu w Jeżycjadzie mają żyć wiecznie, albo coś podobnego.
        • bupu Re: Kogo zabraknie? 26.07.21, 20:01
          tt-tka napisała:

          > I nie dotrzymala, juz po Dmuchu zszedl byl Metody....
          >


          Metody się nie liczy wszakże, przecież to tylko ojciec Sałaciarza, którego rzeczony Sałaciarz nawet nie odwiedzał, chociaż na Krasińskiego miał rzut kalarepą. Rodziny biologiczne mężów/zięciów/synowych są absolutnie nieistotne, taki zgon, to nie zgon.
    • marutax Re: Kogo zabraknie? 26.07.21, 20:19
      Ogólnie poza najstarszymi Borejkami i babciami Doroty w wieku mocno zaawansowanym są wyłącznie postacie, które MM zepchnęła na margines: rodzice Cesi, Kowalikowie, Wiesia, Monika, rodzice Adama, Cyryjek, mama Fryca...

      Na swojej stronie MM napisała coś takiego: "Tu jest miejsce na odpowiedź dla Hani, która zapytuje, czy babcia Jedwabińska i pan Jankowiak jeszcze żyją. Ależ oczywiście! – odpowiadam – a to dlatego, że w porę zakończyłam ich wspólny wątek. Będą żyli wiecznie, tak długo, jak żyć będzie Jeżycjada, a nawet jeszcze dłużej! Miło pomyśleć, prawda?"

      Podejrzewam, że Autorka przyjmie taką metodę na stałe, czyli po prostu nie będzie pisała o tych, którzy odeszli. Wyjątkiem są Mila i Ignacy.

      Natomiast także pokolenie Gaby wkracza w wiek, kiedy zdarzają się już choroby i zgony. Nie wspominając o Grzegorzu, któremu właśnie stuknęła siedemdziesiątka.
      • blada_twarz3 Re: Kogo zabraknie? 26.07.21, 20:59
        marutax napisała:

        > Na swojej stronie MM napisała coś takiego: "Tu jest miejsce na odpowiedź dla Ha
        > ni, która zapytuje, czy babcia Jedwabińska i pan Jankowiak jeszcze żyją. Ależ o
        > czywiście! – odpowiadam – a to dlatego, że w porę zakończyłam ich wspólny wątek
        > . Będą żyli wiecznie, tak długo, jak żyć będzie Jeżycjada, a nawet jeszcze dłuż
        > ej! Miło pomyśleć, prawda?"

        Rozumiem zamysł, jednak to wychodzi nieco nienaturalnie. MM opisuje kolejne etapy życia bohaterów, z kolejnymi tomami mijają kolejne lata. Nikt nie żyje wiecznie, więc by to miało skład i ład, by było prawdziwe, wystarczyłaby jakakolwiek wzmianka. Załóżmy taką abstrakcyjną sytuację, gdzie cała seria ciągnęłaby się jeszcze przez kilka tomów, czas akcji sięgałby roku około 2040. Zgodnie z tą zasadą, czy Mila i Ignac żyliby ponad setkę?

        > Natomiast także pokolenie Gaby wkracza w wiek, kiedy zdarzają się już choroby i
        > zgony. Nie wspominając o Grzegorzu, któremu właśnie stuknęła siedemdziesiątka.

        Tymczasem Grzegorz zatrzymał się na etapie czterdziestolatka, a jego rola nadal nie uległa zmianie. Nadal miesza sałatę, wozi wszystkich w tę i z powrotem i zastanawia się, jak mógł żyć bez Gabrysi.
        • sowca Re: Kogo zabraknie? 27.07.21, 13:16
          Grzegorz zupełnie się nie zachowuje jak 70-latek, dla osoby w tym wieku remonty czy przeprowadzki to raczej grubsze sprawy, a tutaj żaden problem.

          Jakoś nie mogę sobie wyobrazić odejścia Mili i Ignaca. A już na pewno nie w książce
          • lord_vmordevol Re: Kogo zabraknie? 27.07.21, 14:04
            sowca napisała:

            > Jakoś nie mogę sobie wyobrazić odejścia Mili i Ignaca. A już na pewno nie w ksi
            > ążce

            Tu nie trzeba sobie nic wyobrażać. Otrują się jadem kiełbasianym, przecież wiadomo.
          • marutax Re: Kogo zabraknie? 27.07.21, 21:15
            sowca napisała:

            > Grzegorz zupełnie się nie zachowuje jak 70-latek,

            Właśnie dlatego zwróciłam na to uwagę, dokładniej to kiedy Gaba stwierdziła, że Grzegorz pomoże Florkowi przy przebudowie pawilonu.
            Pokolenie Gaby kończy w tym roku 60 lat, ale MM przypomina sobie o wieku i zdrowiu kiedy jej to do czegoś potrzebne, a w innych momentach o wszystkich bohaterach pisze właściwie tak samo, pomijając kompletnie problemy związane z wiekiem.

            >
            > Jakoś nie mogę sobie wyobrazić odejścia Mili i Ignaca.

            Ja mam już wyobrażenie ich odejścia, zaczerpnięte z filmu "Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta. Nie wierzę, że Musierowicz mogłaby napisać coś takiego, ale pasuje mi idealnie.

            Jeśli nie znacie filmu - akcja rozgrywa się w Domu Aktora w Skolimowie. Mieszkają tam Barbara i Fred, para słynnych niegdyś aktorów, którzy przeżyli razem wiele lat i uchodzili zawsze za idealne małżeństwo. Teraz Fred cierpi na Alzheimera, traktuje Barbarę bardziej jak opiekunkę, czasem o niej zapomina... Kobieta poświęca się opiece nad nim, choć sama jest jeszcze w dobrej formie i mogłaby korzystać z życia. Wyznaje nawet księdzu, że czasem ma niechrześcijańskie myśli... I nagle pod ośrodek przyjeżdża karetka. Widz spodziewa się śmierci Freda, ale to Barbara umiera pierwsza. Następnego dnia Fred szuka żony - jego schorowany umysł nie przyjął do wiadomości jej odejścia. Staje się jasne, że śmierć Barbary jest także końcem Freda, nawet jeśli będzie jeszcze żył parę lat.
        • ako17 Re: Kogo zabraknie? 08.08.21, 15:44
          blada_twarz3 napisał(a):



          > > zgony. Nie wspominając o Grzegorzu, któremu właśnie stuknęła siedemdzies
          > iątka.
          >
          > Tymczasem Grzegorz zatrzymał się na etapie czterdziestolatka, a jego rola nadal
          > nie uległa zmianie. Nadal miesza sałatę, wozi wszystkich w tę i z powrotem i z
          > astanawia się, jak mógł żyć bez Gabrysi.

          No właśnie. Przeżyłam szok poznawczy, gdy przeczytałam, że Grzegorz ma 70 lat. Jak to? On zawsze będzie czterdziestolatkiem
    • 3piota Re: Kogo zabraknie? 27.07.21, 17:47
      Już gdzieś mi się napisało, że wszystkich zabraknie gdy te dziwne remonty, przeróbki i samowole budowlane się rypną.
      A poza tym czytelników zabraknie, bo od blisko dziesięciu tomów nuda szczękę z twarzy wyrywa.
      • sowca Re: Kogo zabraknie? 27.07.21, 19:52
        3piota napisał(a):

        > Już gdzieś mi się napisało, że wszystkich zabraknie gdy te dziwne remonty, prze
        > róbki i samowole budowlane się rypną.
        > A poza tym czytelników zabraknie, bo od blisko dziesięciu tomów nuda szczękę z
        > twarzy wyrywa.

        Księga Fanów ze strony MM generalnie się nie zgadza :D
    • panna.nasturcja Re: Kogo zabraknie? 28.07.21, 23:53
      MM nie umie się zdecydować co właściwie pisze.
      Bo dopóki to były po prostu powieści dla dorastających panienek to można było (choć wcale nie trzeba) pomijać umieranie, choroby, trudne wydarzenia.
      Ale w pewnym momencie zaczęła pisać sagę.
      Więc czytamy jak mija właściwie kilkadziesiąt lat w jednej rodzinie z przyległościami i tu niewiarygodne się staje, że nie ma śmierci, chorób, utraty pracy, rozwodów (poza cnukiem podłym), kłótni i rodzinnych konfliktów.
      • mamuka_z_boru Re: Kogo zabraknie? 30.07.21, 15:12
        panna.nasturcja napisał(a):

        > MM nie umie się zdecydować co właściwie pisze.
        > Bo dopóki to były po prostu powieści dla dorastających panienek to można było (
        > choć wcale nie trzeba) pomijać umieranie, choroby, trudne wydarzenia.
        > Ale w pewnym momencie zaczęła pisać sagę.
        > Więc czytamy jak mija właściwie kilkadziesiąt lat w jednej rodzinie z przyległo
        > ściami i tu niewiarygodne się staje, że nie ma śmierci, chorób, utraty pracy, r
        > ozwodów (poza cnukiem podłym), kłótni i rodzinnych konfliktów.

        Tyle, że właśnie wtedy, gdy jeszcze pisała dla dorastających panienek, to właśnie nie uciekała od trudnych tematów. Mieliśmy i chorobę i śmierć matki Aurelii, studencką ciążę Krystyny, samotność pana Jankowiaka, bezrobocie i frustrację Piotra Ogorzałki, konflikt pokoleń u Kowalików...I to wszystko opisane wiarygodnie i w zasadzie mimochodem. W nowych tomach nikt nie pracuje w mało prestiżowych zawodach (tzn. nikt ważny. Postaci poboczne pracują w handlu lub usługach, ale są albo drobnymi cwaniaczkami, albo prostodusznymi prostakami). Żaden student nie dorabia na kasie albo za barem, żadne dziecko nie przeżywa konfliktu z rodzicami, a jeśli ktoś jest samotny albo nieszczęśliwy, to tylko na własne życzenie.
    • haszyszymora Re: Kogo zabraknie? 30.07.21, 17:32
      Trochę się dziwię, że Pyziak po ostatecznym ukorzeniu się w McDusi nie został mimochodem uśmiercony. Wiecie, taka mała wzmiankwzmianjka o tym, jak umarł samotnie, a Gaba w akcie szlachetności złożyła na jego opuszczonej mogile gałązkę jabłoni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka