Dodaj do ulubionych

Dojrzewanie bohaterek Jeżycjady

30.07.21, 15:17
Zastanawiam się, jak to możliwe, że w serii dla nastolatek i o nastolatkach żadna mama czy siostra nie rozmawia z dziewczynami o fizycznej stronie dojrzewania, żadna dziewczyna nie dostaje pierwszej miesiączki albo nikomu o tym nie mówi. Już wiem, że bozia piersi nie akceptuje i na, żadnej ilustracji kobieta nie ma bioder ani biustu, ale w ogóle przemiana dziewczynek w kobiety przebiega tam jakoś bardzo dziwnie, dziecko, dziecko, dziecko i fru, już matka. Wyjątkiem jest Ida, której kobiecość na pewnym etapie Borejczady jest podkreślana.
Jeśli był już taki wątek, to uniżenie proszę o wyrozumiałość, dopiero wgryzam się w forum :) I może coś przegapiłam i jednak dziewczynki rozmawiają z matkami o tym, że zmieni się ich ciało.
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Dojrzewanie bohaterek Jeżycjady 30.07.21, 16:00
      JEDYNE, co pamietam, to rozmyslania Laury z NiN, ze jakies tam zachowanie Rozy Gabon tlumaczy dojrzewaniem, a przeciez i ona, Laura, niedlugo konczy 10 lat i tez bedzie dojrzewac. Czy jakos tak. Ale po primo tej rozmowy nie mamy, tylko myslatka Laury o rozmowie i po sekundo dotyczylo to chyba raczej drazliwosci czy innych humorow niz fizycznosci
    • sayoasiel Re: Dojrzewanie bohaterek Jeżycjady 30.07.21, 22:27
      Ale czy brak takiego tematu jest dziwny ? Szczerze, nie kojarzę w żadnej innej książce, którą czytałam sceny, w której się specjalnie poświęca czas na rozmowę z matką o dojrzewaniu. Tamponach, krwawieniu. Co by to miało wnosić ? Tj. chyba tak samo niepotrzebna scena, jak wiele innych, powtarzalnych scen z Neo ? Wielu autorów się nie zajmuje tym tematem, czy MM jakoś wyjątkowo na tym tle wypada ? Zwłaszcza,że, w realnym świecie, wiele matek i babć wciąż widzi problem w porozmawianiu o tym (uff,moje na szczęście nie).
      • guineapigs Re: Dojrzewanie bohaterek Jeżycjady 30.07.21, 23:35
        Ja pamietam. W ksiazce 'Corka czarownicy na hustawce' autorka: Czajka (Izabela Stachowicz). Dziewczynka dostala 'na bieliznie', bardzo sie wystraszyla i pobiegla do ojca z placzem, ze ma 'kawalerska chorobe' - bo kiedys jej opiekunka powiedziala o swoim narzeczonym, ze to 'porzadny mezczyzna, nie ma zadnej kawalerskiej choroby'.
        A co do meritum: nie oczekuje, by w ksiazkach dla dziewczat byly wyklady o cyklu, tamponach itp.
        Co do dojrzewania w Sadze: sa te tematy poruszane, ale oczywiscie 'po linii partyjnej'. Np.Laura ewidentnie dojrzewa emocjonalnie i z relacji kolezensko-przyjacielskiej z Wolfim wkracza w sensualny swiat milosci namietnej. Szkoda tylko ze z Jadamem i ze zlota nicia i od razu slubem.
        Swoja droga, ja z rodziny takiej raczej 'z zasadami' i o rozwiazlosci przedslubnej tu raczej nie mowimy, ale zeby zareczyny i slub z osoba nieznana - to juz nawet moja wlasna babcia by powiiedziala: po co kupowac caly browar by sie kufla piwa napic?
        Ladnie jest przedstawiona Ida - z zakompleksionej nastolatki przez 'zbawce swiata' (Krzys i Lisieccy) po seksbombe z biustem.
        Pyza - wieczna dziewczynka, moze sliczna ale wieczna coreczka. To tez ciekawa postac dla psychologa, wcale nie nieprawdziwa. Troche jak w 'blaszanym bebenku' - ale troche (takie skojarzenie na szybko).
        Gaba - tu juz tomy napisano, dziwna postac, ze swarnej dziouchy zamieniona w placzaca mameje. Mnie sie to nieklei, ale ja nie psycholog.
        Jak tak patrzec obiektywnie, to z tematu 'dorastanie' najlepiej wyszedl MM Jankowiak - z pograzonego w smutku wdowca przeobrazil sie, przy pani Jedwabinskiej, w szczesliwego zonkosia.
      • pi.asia Re: Dojrzewanie bohaterek Jeżycjady 31.07.21, 00:19
        W borejklanie nie istnieje fizyczność jako taka. Ignaś mdleje, bo dotknął kolan Magdy!!! Ja rozumiem, że w XIX wieku mężczyzn podniecał widok damskiej stópki, a Scarlett O'Hara wystawiała spod sukni chyba dwa cale pantofelka, bo więcej nie wypadało, ale, do licha, mam wiek XXI!
        Zresztą - o czym się w ogóle rozmawia w borejklanie? Fryderyk słusznie zarzucił Ignacowi, że w tym domu nie używa się słowa seks, a nawet słowo ciąża jest na indeksie.
        O uczuciach też się nie gada. Ani o problemach. Trudno wymagać, żeby rozmawiano akurat o dojrzewaniu.
        A poza tym - o czym tu rozmawiać, skoro - jak ktoś trafnie napisał w kontekście Ignasia - święta Gabryela powiła coś bez gonad, jak na świętą przystało.
      • kpinkaa Re: Dojrzewanie bohaterek Jeżycjady 05.08.21, 19:55
        Zastanawiałam się, czy Borejkowska dyskrecja obejmowała też wszelkie rozmowy uświadamiające dzieci. Czy nie ma trochę racji Fryderyk zarzucając Borejkom, że prócz cytowania Cycerona i Platona u Róży w domu się nie rozmawia i jeśli dziewczyna równie uważnie i ze zrozumieniem słuchała zajęć na biologii, jak jego wykładów o astronomii to mogła serio w tą ciążę zajść przypadkiem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka