Dodaj do ulubionych

Od kiedy i dlaczego?

04.08.21, 18:43
Od kiedy, czyli od którego tomu znielubiłyście Jeżycjadę? Ale tak dokumentnie, że po następny tom wcale nie chciało Wam się już sięgać, a jeżeli sięgnęłyście, to tylko dlatego, by mieć o czym dyskutować?

I co w tym ostatnim, dobrowolnie przeczytanym, tomie najbardziej Was wkurzyło? Tak na granicy trzepnięcia książką o ścianę, albo nawet i poza tą granicą?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Od kiedy i dlaczego? 04.08.21, 18:55
      Czarna polewka. Albo jezyk trolli, juz nie pamietam, czytalam to niemal rownoczesnie. Juz po imieninach przestalam czytac na biezaco (wczesniej kazdy tom, gdy tylko sie ukazal), bo mnie znudzily i w zasadzie byly o wielkim niczym. Ale przy jednej z tych dwoch rzucilam ksiazka i kilkoma cieplymi inaczej slowami pod adresem bohaterow i autorki i przestalam czytac.
      Przyznam sie wam na ucho - ja i Sprezyny, i McDusidla i nastepnych nie przeczytalam az do chwili, gdy odkrylam forum, czyli do wiosny 2014 roku. Dopiero z Wami i dla Was zmeczylam, a i to po lebkach i na raty, kolejne pozycje.
      • tt-tka Re: Od kiedy i dlaczego? 04.08.21, 19:26
        Aha, gwoli scislosci - kalamburke przeczytalam jakies trzy lata temu, tez dla foruma. Nie byla pozycja graniczna, bo byla nieprzeczytana. Gdybym czytala po kolei, zapewne ona wlasnie bylaby ostatnia.
        • bupu Re: Od kiedy i dlaczego? 05.08.21, 15:28
          tt-tka napisała:

          > Aha, gwoli scislosci - kalamburke przeczytalam jakies trzy lata temu, tez dla
          > foruma. Nie byla pozycja graniczna, bo byla nieprzeczytana. Gdybym czytala po k
          > olei, zapewne ona wlasnie bylaby ostatnia.
          >

          No pacz, ja się nie zmusiłam do przeczytania Apokryfu O Burku Skalanym, nawet z miłości do foruma...
    • bupu Re: Od kiedy i dlaczego? 04.08.21, 19:08
      pi.asia napisała:

      > Od kiedy, czyli od którego tomu znielubiłyście Jeżycjadę? Ale tak dokumentnie,
      > że po następny tom wcale nie chciało Wam się już sięgać, a jeżeli sięgnęłyście,
      > to tylko dlatego, by mieć o czym dyskutować?
      >
      > I co w tym ostatnim, dobrowolnie przeczytanym, tomie najbardziej Was wkurzyło?
      > Tak na granicy trzepnięcia książką o ścianę, albo nawet i poza tą granicą?

      TiR. Zzapudełkowany Januszek. No trzeba było koniecznie udowodnić czytelnikom, że to zuy czuowiek był, i to z subtelnością młota pneumatycznego.
    • blada_twarz3 Re: Od kiedy i dlaczego? 04.08.21, 19:11
      U mnie historia wyglądała tak: od starszej kuzynki otrzymałam Jeżycjadę od Kłamczuchy do Kalamburki. Pierwsze tomy mnie bardzo wciągnęły, więc szybko też nadrobiłam Szósta Klepkę. Jakoś mniej więcej po Pulpecji czy też Nutrii i Nerwusie entuzjazm zaczął opadać. Szczerze mówiąc, wtedy byłam też przekonana, że Kalamburka to ostatnia książka serii, zamknięcie całej historii, dlatego przebrnęłam na raty, tak samo jak w przypadku z Imieninami i Tygrysem i Różą. Kiedy dowiedziałam się o istnieniu i ukazaniu się kolejnych tomów, wcale nie miałam ochoty po nie sięgać. Dopiero po kilku latach w sumie bardziej z sentymentu niż z ciekawości nadrobiłam części od Języka Trolli do McDusi, ale nie czytałam wnikliwie, dużo omijałam, bo zwyczajnie się nudziłam albo irytowałam. Dalsze części przeczytałam dopiero niedawno, choć przeczytałam to za dużo powiedziane. Niewiele z tego więc pamiętam, miesza mi się, co było w której części, dlatego też za taki końcowy punkt uznaję właśnie Kalamburkę.
    • jontrew Re: Od kiedy i dlaczego? 04.08.21, 19:16
      Ja Jeżycjadę czytałam zawsze z doskoku, jak koleżanka- wielka fanka, podrzucała mi książki. Po "Języku Trolli" już więcej nie chciałam:) Strasznie mnie ta książka zmęczyła, fabuła była taka głupia, główny bohater i jego przemyślenia niestrawne, święta Trolla irytująca, a jej rodzina przedstawiona tak, że nie wiem, kto zgodził się to wydrukować i dlaczego. Tak samo zresztą śliczne odmalowano Pyziaka, którego Laura, oczywiście!, spotyka w korku, bo to przecież zupełnie prawdopodobne. Zrobiłam sobie dłuuugą przerwę, potem odkryłam forum i doczytałam resztę książeczek, aż dotarłam do "Macdusi". Po "Macdusi" musiałam się wykąpać i straciłam wiarę w ludzkość:)
    • 3piota Re: Od kiedy i dlaczego? 05.08.21, 12:45
      Od kiedy i dlaczego...
      Chyba od zawsze. Twórczość MM jakoś mnie bokiem obeszła, wystartowała z Szóstą klepką w 1977 roku. Wtedy jako licealistka już inne książki czytałam. Gdy ma się starsze rodzeństwo to tak jest, że się czyta powyżej wieku metrykalnego. Tak było np. z czasopismami. W czasie wczesnej podstawówki moim zadaniem było codzienne odbieranie gazet z teczki w kiosku. Docierałam z tym do domu i nim domownicy powracali już miałam przeczytane z wypiekami na twarzy co ciekawsze artykuły z Filipinki, Na przełaj, Itd, Jestem, ale przy nich to ja tylko niewinny Płomyczek, Płomyk i Świat Młodych.

      1990 roku kupiłam dla trzyletniej córki Hihopter, który jej się nie spodobał. A obok tego leżała Ida Sierpniowa którą też dla niej na przyszłość kupiłam, przeczytałam i stwierdziłam, że jest strasznie nadziwaczona, ale przecież nie dla mnie ta książka. To było wtedy moje pierwsze i jedyne zetknięcie z twórczością MM.
      W sumie to moje córki wpakowały mnie w czytanie Jeżycjady, bo naznosiły z biblioteki, zachciały mieć na własność i tak poszło. Najpierw czytały bezkrytycznie, a później łacha darły niemiłosiernie.

      Żadna z książek mnie nie porwała, bo po prostu byłam na nie za stara. Każdą miałam ochotę pirzgnąć o ścianę za ich straszną niespójność, dziwaczenie i wplatanie sytuacji tak nierealnych, że aż zęby bolą. Ale czytałam, żeby z córkami na bieżąco łacha drzeć.

      Podobały mi się fragmenty. Z panem Jankowiakiem, z babcią Martą, z Gizelą, z Felicją.
      • herbacianasaszetka Re: Od kiedy i dlaczego? 05.08.21, 15:06
        Mówisz o wieku. Bo Jeżycjada (i to będę powtarzać z uporem maniaka) to NIE SĄ książki dla nastolatek. Czytałam je z koleżankami, wymieniałyśmy się poszczególnymi tomami, gdy miałyśmy około 9-11 lat. Potem się stałyśmy na to za stare. Końcówka podstawówki to okres, gdy sięga się po poważniejszą literaturę i zaczyna się wyczuwać, co się rzeczywiście lubi, zamiast zgarniać pierwszą pozycję z półki w bibliotece, bo ładna okładka.

        Ale

        Niektóre tomy, jak chociażby OwR czy Brulion, podobały mi się też w liceum, nawet teraz z chęcią bym wróciła do lektury. Nie do przygód Kreski i Maćka, a do Ewy i jej relacji z mężam, dzieckiem i samą sobą. Do mamy Lelujkowej, która kocha swoich synów.
        • bupu Re: Od kiedy i dlaczego? 05.08.21, 15:25
          herbacianasaszetka napisała:

          > Mówisz o wieku. Bo Jeżycjada (i to będę powtarzać z uporem maniaka) to NIE SĄ k
          > siążki dla nastolatek. Czytałam je z koleżankami, wymieniałyśmy się poszczególn
          > ymi tomami, gdy miałyśmy około 9-11 lat. Potem się stałyśmy na to za stare. Koń
          > cówka podstawówki to okres, gdy sięga się po poważniejszą literaturę i zaczyna
          > się wyczuwać, co się rzeczywiście lubi, zamiast zgarniać pierwszą pozycję z pół
          > ki w bibliotece, bo ładna okładka.

          Hmmm. Zaczęłam znajomość Jeżycjady jakoś w wieku 14 lat, od IS. I j pokochałam tę powieść od pierwszego kopa, gdyż problemy Idusi były mi, jako żywo, nader bliskie. Też byłam biednym zakompleksionym stworzeniem, z kościstym grzbietem na którym żadna odzież nie chciała leżeć normalnie. No ale wtedy jeszcze Jeżycjada oferowała czytelniczkom krzepiące przesłanie i wsparcie, a nie zestaw dziewiętnastowiecznych morałów, opakowany w gęste warstwy smrodku dydaktycznego.
          • 3piota Re: Od kiedy i dlaczego? 07.08.21, 17:59
            Z tym krzepiącym przesłaniem miałabym problem, nawet gdybym wtedy - czytając pierwszy raz - była w Idy wieku. Bo pomimo tego, że byłam prawie dwa razy od niej starsza, próbowałam się dopasować do tamtego 1979 roku i nic mi się nie zgadzało. Za to często myślałam: co ta kobieta wypisuje? A gdy później dołożyłam do tego KK i dalsze części to już w ogóle sklęsłam. I tylko Bogu dziękowałam, że moje córki czytały to jako przygody pewnej rodziny, a nie utożsamiały się z żadną z bohaterek.

            Ida od pierwszego tomu to dla mnie jakieś takie nieokrzesane chamidło. Tak ją MM w moim odbiorze napisała. Ja takich dziewczyn nie znałam. Taka niby zakompleksiona, a wrzeszczy na wszystkich, wszystkich obraża, taki dzikus. Nie pasuje mi to do kompleksów. Ale nawet gdyby, to gdzie była ta kochająca mamusia, że przez 15 lat nic z tym nie robiła? Jedną mam tylko Idusię i najpierw zrobię z niej takiego dziwoląga, a później ją ukołyszę, pocieszę, wreszcie po ludzku ubiorę w swoją starą sukienkę i już będzie lepsza.
    • armari Re: Od kiedy i dlaczego? 07.08.21, 23:19
      Zaczęłam czytać Jeżycjadę w podstawówce, kiedy kończyła się na "Kalamburce"; to była dla mnie zamknięta seria, jedne tomy podobały mi się bardziej, inne mniej, ale generalnie darzyłam te książki ciepłymi uczuciami.

      "Język Trolli" wyszedł jakoś rok po tym, jak skończyłam zapoznawać się z dotychczasową twórczością MM i do dziś pamiętam dwie myśli, które rozbłysły w mojej głowie po zakończeniu lektury: "Po co było ciągnąć to dalej, Kalamburka była bardzo dobrym pomysłem na zamknięcie sagi" i "O czym właściwie była ta nieziemsko nudna książka". Od tego czasu było już tylko gorzej. Czytam nadal, przeczytałam nawet "Na Jowisza", "Chucherko" zapewne też kupię, kiedy/jeśli w końcu wyjdzie. Ale to jednak trochę smutne, że od dobrych kilku lat robię to głównie ze względu na forum.
    • mmk9 Re: Od kiedy i dlaczego? 08.08.21, 13:51
      Przeczytałam całość i ewentualne Chucherko też przeczytam. Wiarę straciłam przez Floriana i Pulpecję. Nie pamiętam, który to tom, takie niewinne zdanie (mniej wiecej) -" kupili 1,5, czy 0,5 (a niechby i 3,5, haha) ha ziemi i JUŻ mogli zacząc hodowlę koni" . W wyobraźni wszystko się mieści, zwierzęta gadają, ludzie fruwają, ale jakiś realizm jest potrzebny.
    • ako17 Re: Od kiedy i dlaczego? 08.08.21, 14:29
      Podobnie jak Jontrew, JT mnie zbrzydził. Potem McD juz na mnie nie zrobiła takiego złego wrażenia - po prostu wiedziałam już, że MM zaczęła pisać źle.
      Z tym, że ja byłam fanką Jeżycjady od podstawówki, mocno wierzyłam w te książki. Choć dostrzegałam niespójności i niekonsekwencje, a postać Ignacego darzyłam szczerą pogardą.
      Ostatnie 3 książki przeczytałam niedawno, przy czym najpierw CZ a potem sięgnęłam po Feblika i WdO żeby zrozumieć co tam się wydarzyło wcześniej. I też czytam tylko dla Forum, te książki same w sobie mnie nie interesują.
    • aadrianka Re: Od kiedy i dlaczego? 08.08.21, 23:48
      Ostatnim przeczytanym przeze mnie tomem była WdO. Kolejnych, poprzysięgłam sobie, nie tknę, chyba że na Forumie zacnym przeczytam entuzjastyczne recenzje, z których będzie wynikać, że poziom minimum NiN czy Pulpecji (na Szóstą Klepkę czy Kłamczuchę nie liczę, bądźmy realistami). I tak sobie czytam forum, a entuzjastycznych recenzji coś brak...
      • pi.asia Re: Od kiedy i dlaczego? 10.08.21, 09:58
        aadrianka napisała:

        > Ostatnim przeczytanym przeze mnie tomem była WdO.

        Ja dobrnęłam do Feblika włącznie. Zrobiłam to tylko i wyłącznie po to, żeby cos niecoś rozumieć z forumowych dyskusji.
        Ale zarówno WdO jak i Feblik przeczytałam tylko jeden raz i większość zdarzeń tam zawartych wyparłam z pamięci już w trakcie czytania.

    • minerwamcg Re: Od kiedy i dlaczego? 16.09.21, 14:03
      Od "Pulpecji". Zaczęli mnie wkurzać Borejkowie en bloc, cała rodzinka. Borejkołchoz wyszedł mi uszami i nie powrócił. Potem było jeszcze niezłe "Dziecko piątku", dobra "Noelka" - ale dalej był muł i wodorosty, a co tom, to gorsze dno. Jakieś przebłyski w "Sprężynie", coś tam nienajgorszego we "Wnuczce" - ale to detale. "Czarną Polewkę" natomiast tudzież "McDusię" nominuję do nagrody Złotego Wodorosta.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka