Dodaj do ulubionych

Media społecznościowe w Jeżycjadzie?

09.08.21, 16:29
Od dłuższego czasu żyjemy w epoce mediow spolecznościowych- fb, insta, TT różnych tik tokow czy whatsappów. Poza jednym wyjątkiem nie spotkałam żadnego młodego człowieka, który nie posiadałby konta w mediach społecznościowych, moi znajomi ( grupa wiekowa 40-50) z kolei stadnie są na fb. A u MM nic. Nikt z Borejków nie ma konta na fb, ani młodzi ani starzy, ani ci w średnim wieku. Siostry nie posługują się messengerem, gdzie od razu widać, czy ktoś przeczytał wiadomość czy nie. Ignacy Grzegorz z Magdusią pisują do siebie listy jak za króla ćwieczka i dyrdają na pocztę, aby je wysłać:DD NIkt z nich nie ma również IG. FB posiada jedynie prymityw Igor.
Jak myślicie dlaczego tak się dzieje?
Obserwuj wątek
    • blada_twarz3 Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 17:15
      Moim zdaniem to zamierzony zabieg autorki. Kilka tomów temu może i się nie orientowała w takich środowiskach, ale nie chce mi się wierzyć, że obecnie się nie orientuje. Na pewno słyszała o instagramach, tik-tokach, że tam jest siedlisko tego, co degeneruje dzisiejszą młodzież. Jako że jej bohaterowie, w szczególności nastoletni, stawiani są młodym czytelnikom za wzór, nie mogą wobec tego używać takich aplikacji, a najlepiej już w ogóle z dala się trzymać od wszelkich elektronicznych udogodnień, bo to zło wcielone.
      • bupu Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 17:38
        blada_twarz3 napisał(a):

        > Moim zdaniem to zamierzony zabieg autorki. Kilka tomów temu może i się nie orie
        > ntowała w takich środowiskach, ale nie chce mi się wierzyć, że obecnie się nie
        > orientuje. Na pewno słyszała o instagramach, tik-tokach, że tam jest siedlisko
        > tego, co degeneruje dzisiejszą młodzież. Jako że jej bohaterowie, w szczególnoś
        > ci nastoletni, stawiani są młodym czytelnikom za wzór, nie mogą wobec tego używ
        > ać takich aplikacji, a najlepiej już w ogóle z dala się trzymać od wszelkich el
        > ektronicznych udogodnień, bo to zło wcielone.

        Zważywszy na to, że aktualnie cały system edukacji jedzie na dziennikach elektronicznych, trzymanie się z dala od może być cokolwiek utrudnione, zwłaszcza dla rodziców dziatek w wieku szkolnym.
    • przymrozki Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 17:20
      Patrycja miała konto na naszej-klasie. Znalazła tam Romę i jej uszatego Clooneya.

      Ale w młodszym pokoleniu chyba faktycznie nie miewa się kont na portalach. Najbardziej dziwne jest to, że nikt w ten sposób nie próbował dotrzeć do milczącego Fryca. Ani Gaba, ani Róża, ani Szopięta.
      • tt-tka Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 18:05
        Gotowa jestem sie zalozyc o wlasna glowe, ze mlode Gorskie i Szopieta maja to wszystko. Tylko starszyznie o tym nie mowia, i slusznie, a starszyzna zbyt nieogarnieta, by sie zorientowac, wzglednie zbyt obojetna, by sie tym zainteresowac.

        Nb o tej stadninie Gorskich to profesor, ktory nie przeklina dowiedzial sie zapewne z plotek o profesor Strybie, bo przeciez nie z netu, skad znowu. Znakomita polonistka renomowanego liceum istnieje bez profilu. Takoz przedsiebiorca Rojek. Takoz spiewaczka aspirujaca do sukcesow. Takoz wykladowcy uczelniani.
        • miodowocytrynowa Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 20:08
          tt-tka napisała:

          > Gotowa jestem sie zalozyc o wlasna glowe, ze mlode Gorskie i Szopieta maja to w
          > szystko. Tylko starszyznie o tym nie mowia, i slusznie, a starszyzna zbyt nieo
          > garnieta, by sie zorientowac, wzglednie zbyt obojetna, by sie tym zainteresowac
          > .
          >
          > Nb o tej stadninie Gorskich to profesor, ktory nie przeklina dowiedzial sie zap
          > ewne z plotek o profesor Strybie, bo przeciez nie z netu, skad znowu. Znakomita
          > polonistka renomowanego liceum istnieje bez profilu. Takoz przedsiebiorca Roje
          > k. Takoz spiewaczka aspirujaca do sukcesow. Takoz wykladowcy uczelniani.

          No jakby Nora Górska miala FB lub IG, to myślę, że bez problemu obadałaby sobie Gaudentego- gdzie mieszka i w jakiej chałupie. A nie dopiero gdzieś w stodole orientowała się na czyim terenie sie znajduje.
          • tt-tka Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 20:17
            Nora by sobie obadala, gdyby ta chodzaca katastrofa nie gubila i nie niszczyla sprzetu co chwile :)
            Nie pamietam, ona w koncu ten telefon rzucony w krzaki znalazla ?

            A moze by nie badala... w koncu na jaki film jest zabierana - zabierana, o rany ! - tez nie luknela, choc to mozna bez profilu zrobic. No dobra, to Nora jest nieogarem, ale Ania na pewno nie ! I Szopieta nie.
              • tt-tka Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 23:00
                kpinkaa napisała:

                > Właśnie przebrnęłam przez CZ, niczym Podeszwa przez pokrzywy w ogrodzie przy Ru
                > ince, gdzie to znalazł telefon Norki. Zatem spieszę donieść, że owszem, telefon
                > się znalazł.


                Dzieki za info. To jesli mozna, poprosze o jeszcze jedna wiadomosc - czy tego znalezionego telefonu Nora kiedykolwiek potem uzywa ? Bo o ile pamietam, to nawet z wiescia, ze Miagwowa w szpitalu nigdzie nie dzwonila...
                • bupu Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 23:26
                  tt-tka napisała:

                  > kpinkaa napisała:
                  >
                  > > Właśnie przebrnęłam przez CZ, niczym Podeszwa przez pokrzywy w ogrodzie p
                  > rzy Ru
                  > > ince, gdzie to znalazł telefon Norki. Zatem spieszę donieść, że owszem, t
                  > elefon
                  > > się znalazł.
                  >
                  >
                  > Dzieki za info. To jesli mozna, poprosze o jeszcze jedna wiadomosc - czy tego z
                  > nalezionego telefonu Nora kiedykolwiek potem uzywa ? Bo o ile pamietam, to nawe
                  > t z wiescia, ze Miagwowa w szpitalu nigdzie nie dzwonila...
                  >


                  Z wieścią, że Aga w szpitalu dzwonił szpital, zamierzając informować jej męża, ale ponieważ Miągwa zostawił był telefon w kieszeni wdzianka, a sam oddalił się w wielkopolskie łany i skowronki, odebrała Róża i popędziła do szpitala. Ona z kolei zadzwoniła do Pulpeta i Gaby. Natomiast Nora, wydłubawszy telefon z pokrzyw, zuzytkowała go do esemesowej konwersacji z Podeszwą.
      • miodowocytrynowa Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 20:11
        przymrozki napisała:

        > Patrycja miała konto na naszej-klasie. Znalazła tam Romę i jej uszatego Clooney
        > a.
        >
        > Ale w młodszym pokoleniu chyba faktycznie nie miewa się kont na portalach. Najb
        > ardziej dziwne jest to, że nikt w ten sposób nie próbował dotrzeć do milczącego
        > Fryca. Ani Gaba, ani Róża, ani Szopięta.

        Na " NK" nigdy nie działy się takie " bezeceństwa" jak na FB czy IG. Nikt tam nie kłócil się na tematy polityczne, nie wybuchały różne jatki, nie było prostytutek jak na IG.
      • bupu Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 23:33
        przymrozki napisała:

        > Patrycja miała konto na naszej-klasie. Znalazła tam Romę i jej uszatego Clooney
        > a.
        >
        > Ale w młodszym pokoleniu chyba faktycznie nie miewa się kont na portalach. Najb
        > ardziej dziwne jest to, że nikt w ten sposób nie próbował dotrzeć do milczącego
        > Fryca. Ani Gaba, ani Róża, ani Szopięta.

        Ależ przecież Fryc nie milczał! Kontaktował się z Różą telefonicznie, ostatni raz tuż przed powrotem Róży z przychówkiem do Polski. Jak się odejmie z opisu teorie spiskowe Gabrieli B., to wychodzi, że facet normalnie wyjechał w delegację, jak się okazało na dłużej niż planował. A że ma teściową, która pragnie w nim widzieć fuję, fubrawca i CKNUKA, gotowego porzucić rodzinę w każdej chwili...
        • tt-tka Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 00:01
          Oraz wcale nie jest powiedziane, ze Szopieta z ojcem sie nie kontaktuja :)
          przeciez nikogo tam nie obchodzi, co te dzieci robia i nikomu zapewne nie przyszlo do glowy, ze moga robic cos zakazanego czy nieosiagalnego dla tych cwokow, np wlasnie gadac/pisac sobie z Frycem
        • przymrozki Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 11:20
          bupu napisała:

          > Ależ przecież Fryc nie milczał! Kontaktował się z Różą telefonicznie, ostatni r
          > az tuż przed powrotem Róży z przychówkiem do Polski.

          Niby tak, ale z drugiej strony radość, jaką sprawił wszystkim bukiet dla Jóźwów wydaje się znaczyć, że był to pierwszy kontakt od dawna. A i późniejsza ulga Gaby, że Fryc jednak się odezwał sugeruje, że Fryderyk na aktualnym etapie życia ma dla swojej Różyczki aż jedno popołudnie raz na dwa miesiące (choć w ściśle wyznaczonych godzinach).

          Czy Fryc skontaktował się z dziećmi? Może tak, może to tłumaczy, dlaczego gdy Róża mdlała, Gaba rwała sobie włosy z głowy, a Górscy popłakiwali w kącie, dzieci zachowały stoicki spokój i niezmąconą radość życia. Może gadały sobie codziennie z ojcem na Skype'ie i dostawały od niego kieszonkowe przelewem elektronicznym.
          • bupu Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 11:44
            przymrozki napisała:

            > bupu napisała:
            >
            > > Ależ przecież Fryc nie milczał! Kontaktował się z Różą telefonicznie, ost
            > atni r
            > > az tuż przed powrotem Róży z przychówkiem do Polski.
            >
            > Niby tak, ale z drugiej strony radość, jaką sprawił wszystkim bukiet dla Jóźwów
            > wydaje się znaczyć, że był to pierwszy kontakt od dawna. A i późniejsza ulga G
            > aby, że Fryc jednak się odezwał sugeruje, że Fryderyk na aktualnym etapie życia
            > ma dla swojej Różyczki aż jedno popołudnie raz na dwa miesiące (choć w ściśle
            > wyznaczonych godzinach).

            Żadne niby. W pierwszym mailu od Gabona stoi jak byk napisane, że Fryderyk się z Różą kontaktował, ostatni raz tuż przed wyjazdem Róży i dzieci do Polski.

            A radośćz powodu bukietu ma uzasadnienie wyłącznie w wypadku jego adresatów. Bo jakie znaczeniedla Róży ma niby mieć uprzejmość Fryca wobec Derotków?
          • tt-tka Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 14:42
            przymrozki napisała:



            > Czy Fryc skontaktował się z dziećmi? Może tak, może to tłumaczy, dlaczego gdy R
            > óża mdlała, Gaba rwała sobie włosy z głowy, a Górscy popłakiwali w kącie, dziec
            > i zachowały stoicki spokój i niezmąconą radość życia. Może gadały sobie codzien
            > nie z ojcem na Skype'ie i dostawały od niego kieszonkowe przelewem elektroniczn
            > ym.

            A moze to dzieci kontaktowaly sie z Frycem ? tak po prostu. Bo z Borejkow wiemy, ze nikt nawet nie probowal, Matalia sie boi zadzwonic do Fryca, a Roza szlocha, ze maz nie dzwoni, ale nie szlocha, ze ona wydzwania, a on nie odbiera :)
            • bupu Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 16:21
              tt-tka napisała:


              > A moze to dzieci kontaktowaly sie z Frycem ? tak po prostu. Bo z Borejkow wiemy
              > , ze nikt nawet nie probowal, Matalia sie boi zadzwonic do Fryca, a Roza szloch
              > a, ze maz nie dzwoni, ale nie szlocha, ze ona wydzwania, a on nie odbiera :)

              A nie, nie, nie. Z maila od Gabona wynika jasno, iż Róża szlochała, albowiem Fryc wyjechał. Nie ma tam ani słowa o tym, żeby nie dzwonił, wręcz nawet przeciwnie, wiemy, że owszem, wykonał co najmniej jeden telefon, ten nakazujący Róży powrót do kraju, bo skończył się wynajem domu, co też zaraz wykonała. W mailu Gaby nie ma ANI JEDNEGO SŁOWA, powtarzam, ANI JEDNEGO, sugerującego jakoby Fryc zerwał kontakty z Różą. A nie wątpię, że gdyby je zerwał, czy bodaj ograniczył, jego kochająca teściowa trąbiłaby o tym przez megafon z dachu katedry w Oksfordzie.
              • przymrozki Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 19:20
                To jest wszystko prawda, bo to jest w tekście. Problem polega na tym, że w tekście jest opisane także zbiorowe westchnienie ulgi na widok bukietu dla Dorotków oraz radość Gaby, że Fryc się jednak odezwał (najpewniej chodziło o coś innego niż bukiet, chociaż kto wie).

                No i pojawia się mailowe wspomnienie Gabrieli, że Róża nie wie, co się stało i że raz chce zostać i czekać, a raz traci nadzieję i chce jechać do Poznania. Gdyby chodziło o normalną kobietę a nie o Pyzę, argumentowałabym, że to znaczy, że Róża podjęła próbę kontaktu wszystkimi rozsądnymi metodami i nie zdołała wyciągnąć od męża informacji, czy ją zostawił, czy nie.

                Pisałam to z siedem razy, napiszę ósmy. Aż jestem ciekawa, jak MM wybrnie z przemożnej abderyckości wątku sypiącego się małżeństwa Szopów. Tylko dlatego czekam na "Chucherko"!
                • tt-tka Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 10.08.21, 19:38
                  No, zwazywszy, ze Roza juz PO zwinieciu oksfordzkiego domostwa i siedzac Zabie i jej mezowi Walijczykowi na kwadracie nie byla zdecydowana na wyjazd... to raczej nie ona chce do Posen, tylko Gabochlon baaaaardzo chce ja tam sciagnac.

                  Imo altoressa wcale nie bedzie brnac. Nie ruszy tematu albo skwizuje wszystko jednozdaniowym objasnieniem, ze Szopy mieszkaja teraz tu a tu* i wszystko jest ok

                  *tu a tu z pewnoscia nie bedzie adresem Fryca, jesli to bedzie Rusfelta. Mimo wszystko nie. Byc moze Fryc przestawi sie na delegacyjno-wyjazdowy tryb zycia, zeby nie wadzic malzonce w nianczeniu Igstrybow.
    • bupu Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 17:35
      O przepraszam, Szymek Rojek posiada konto na youtube, o ile dobrze pomnę. Fejzbunia istotnie nikt nie posiada, ale generalnie sugestia jest taka, że te całe internety i socjalmedia są dla bezczółkowych prymitywów (patrz scena pożaru pola w WdO) i jednostkom kulturalnym oraz na poziomie nie przystoją. Dopuszczalne jest najwyżej pisywanie maili.
      • minerwamcg Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 16.09.21, 13:40
        Młody Rojek istotnie ma na YT kanał, na który wrzuca filmiki o McKlocku. A jak ma kanał, to ma i komentarze, i jakieś na tym kanale życie, może nawet korzysta z zakładki "społeczność". A reszta młodzieży - cóż, przypuszczam, że mają swoje łocapy i Instagramy, ale że starszymi o tym nie gadają, bo starszyzna w nowe czy choćby średnionowe media nie umie, podobnie jak sama MM. Nożeż ludzie! Kto widział do komunikacji z czytelnikami używać księgi gości na blogu! Nie kanału na YT, nie fanpage'u na FB, nie forum dyskusyjnego nawet, choć fora są już demode, tylko księgi gości! To tak, jakby w dobie smartfonów używać pagera.
        Rozumiem, że można być z tym czy owym na bakier, ja np. w wieku pomiędzy Idą a Nutrią będąc, nie lubię Twittera, nie używam Reddita ani Łocapa, a Insta służy mi do oglądania cudzych zdjęć - ale na FB szaleję jak łysy u fryzjera i regularnie śledzę kilka jutubowych kanałów. Można nie używać wszystkiego - ale cokolwiek.
    • marutax Re: Media społecznościowe w Jeżycjadzie? 09.08.21, 18:40
      Pani MM nie używa, więc nie rozumie sensu używania i nie widzi potrzeby. I nie piszę tego tylko ironicznie. Media społecznościowe są coraz popularniejsze i rzeczywiście wiele osób po prostu musi z nich korzystać, choćby w niewielkim zakresie. Zarówno ze względów zawodowych, jak i towarzyskich. Nie szukając długo - podczas pandemii część komunikatów pojawiała się głównie na twitterze.
      Jednak możliwe jest stworzenie sobie bańki, w której posiadanie fb, twittera czy messengera nie będzie konieczne. Oczywiście trzeba spełnić szczególne warunki, tzn. mieć określony typ pracy, znajomych, którzy żyją podobnie (lub nie mieć znajomych) i posiadać kogoś w rodzaju pośrednika, który załatwi to, co inni załatwiają przez media społecznościowe. Taka osoba nie odczuwa ich braku, czyli nie rozumie, dlaczego inni ich potrzebują. A im młodsze pokolenie tym trudniej funkcjonować bez kilku kont. Kontakty zawodowe, grupa osiedlową, szkolny projekt... wszystko to działa w sieci.

      Jakiś czas temu pojawił się film dokumentalny "Udawaj, że to miasto" o Nowym Jorku oczami Fran Lebowitz. Recenzentka napisała wtedy: "Być może sam twórca tego nie widzi, ale z perspektywy najmłodszych pokoleń zamieszkujących Wielkie Jabłko spotkanie Scorsese i Lebowitz, podczas którego wspominają "dawne czasy" i to, czym był Nowy Jork kiedyś, dowodzi oderwania od rzeczywistości i niezrozumienia własnego uprzywilejowania.

      Oczywiście można uznać decyzję Lebowitz o niewikłaniu się w technologie cyfrowe (pisarka nie korzysta z komputera, smartfona ani innej elektroniki) za performens artystyczny albo godną podziwu postawę wybitnej intelektualistki, którą niewątpliwie jest. Można też uznać że na takie porywy wolności mogą sobie pozwolić nieliczni i uprzywilejowani. Nawet jeżeli za Lebowitz nie stoi sztab asystentów obwieszonych smartfonami (w co szczerze wątpię), to z pewnością istnieje co najmniej jedna osoba, która za Fran odbiera telefony, odpisuje na maile i aranżuje spotkania.

      Dlatego właśnie trudno spoglądać na tę decyzję (wbrew pozorom, wiele mówiącą o usytuowaniu na drabinie społecznej) jak na coś, co jest oczywiste i co może wybrać każdy z nas, tylko brakuje nam pragnienia wolności, ponieważ jesteśmy spętani konsumpcjonizmem. Otóż jest dokładnie odwrotnie. To tylko nieliczni przedstawiciele wyższej klasy średniej urodzeni w połowie XX wieku mogą pozwolić sobie na luksusy niedostępne pokoleniom prekariatu."

      Można zmienić parę słów i odnieść to do p. Musierowicz, która odrzuca część dzisiejszego życia, wierząc, że świadczy to o wysokim poziomie intelektualnym i etycznym, a w rzeczywistości demonstruje snobizm i oderwanie od rzeczywistości.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka