Dodaj do ulubionych

"obiecaj, że będziesz dla nich matką"

18.09.21, 19:05
W bodaj NiN miała miejsce bardzo emocjonalna rozmowa pomiędzy Gabrielą a Kreską, podczas której kobiety obiecały sobie wzajemnie, że nie zostawią swoich dzieci, że jeśli jednej z nich zabraknie, druga będzie dla nich matką.
Mija kilkanaście lat, Magdalena przyjeżdża do Poznania, a Gabriela ma, w pewnym sensie, szansę wypełnić dane przyjaciółce przyrzeczenie. Może zapewnić Magdzie wsparcie w trudnym zadaniu, dom i opiekę.
W sumie jakoś się z tego wywiązuje - lepiej lub gorzej.
Ale, patrząc na to, jaką faktycznie Gabrysia jest matką dla swoich dzieci, zastanawiam się czy ona w ogóle była w stanie zająć się tą Magdą lepiej? Nie broni gościa przed napadami Idy, a czy swoich dzieci broniła? Ignacego nie broniła przed siadającym mu na głowie kuzynem.
Nie bardzo też chyba (nie pamiętam dobrze) pomaga Magdzie w organizacji tego uprzątania mieszkania po Ś.P. Dmuchu i można by tu ją usprawiedliwić, że jest zajęta organizacją ślubu i wesela własnej córki.
Tyle, że nie jest. Organizuje Gruszka, co dla Gabrysi jest dowodem braku uczucia ze strony Laury.
Zgadzacie się, że widząc Gabrielę jako matkę, trudno w zasadzie było się spodziewać, by Magdalena była bardziej serdecznie przyjęta i potraktowana?
Obserwuj wątek
    • sayoasiel Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 18.09.21, 19:50
      Na pewno nie mogła się tego spodziewać Kreska. Kiedy składają sobie te obietnice, Gabrysia jest zupełnie inną osobą. Wtedy zapowiadała się na dobrą matkę i faktycznie dzielną kobietę. Była też dobrą przyjaciółką. Więc my, czytelnicy, nie moglibyśmy oczekiwać, że Gaba pomoże tam, gdzie naprawdę jest potrzebna, ale Kreska już tak. Inna sprawa, że MM, jakkolwiek by nierozwiniętą postacią była Magdusia, miała taki zamysł, że miała ona być kimś, kto nie daje sobie pomóc, odcina się, odsuwa. No, to Gaba miałaby jak z Laurą, nawet gdyby chęci większe.
    • tt-tka Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 18.09.21, 22:03
      Kiedy one to sobie wzajemnie obiecywaly (a mezowie, ojcowie dzieci ? moze jeden i drugi wolalby dla swoich dzieci inna zastepcza mame ?), nie wiadomo jeszcze bylo, co z Gabona wyrosnie. Ale Magda, powierzona pieczy Gaby, to jest kilkanascie lat pozniej... Kreska nie zauwazyla, jak bardzo zmienila sie przyjaciolka ? Nie widziala, jak ona traktuje swoje wlasne dzieci, nic jej nie zacwierkalo ? No chyba ze rzeczywiscie nie widziala i przez poprtedzajace przyjazd Magdy lata ta przyjazn polegala glownie na niewidywaniu sie i pamietaniu, jaka to ta druga fajna byla.
      • 3piota Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 19.09.21, 23:23
        To ja przy okazji tego "Dziecka piątku" podepnę się z jednym pytaniem, które od zawsze mnie nurtuje. To bajdurzenie o wzajemnym "matkowaniu" swoim dzieciom pada po kolacji-bis, kiedy to już zjedzono wszystkie smażone ziemniaki, cyklopy, a głodna Gaba (w ciąży!) od ust sobie odejmuje jak Ida sierpniowa po ucieczce z wakacji.
        Otóż Kreska znalazła się tam przy okazji pożyczenia prasowalnicy. Tej samej prasowalnicy, którą Maciek dwa dni wcześniej oddał. Co to jest ta PRASOWALNICA?! Dawno temu uszczęśliwiono mnie takim ustrojstwem i to miało nazwę prasowalnica. To cudo na zdjęciu pierwszym lepszym z sieci. Koszmarnie ciężkie, wydobywanie z szafy i przenoszenie na stół zagrożone rupturą. Z ulgą się tego pozbyłam. Używałam do prasowania pościeli, zasłon, obrusów, ścierek kuchennych, z ubrań tylko do t-shirtów. Czy w Poznaniu słowo "prasowalnica" oznacza coś innego? Bo jeżeli oni to taszczyli co dwa dni na czwarte piętro, to ja wymiękam. I czy ten wzięty architekt, który już wtedy za granicę wyjeżdżał nie mógł tego żonie kupić, zamiast na Borejkach dziadować i taszczyć to co dwa dni?
        • tt-tka Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 20.09.21, 07:41
          Zebyz Maciek choc sam taszczyl... ale tu mamy wiotka Kreske z tym grzmotem :)

          Nawet posciel da sie uprasowac zelazkiem, zwlaszcza dziecieca posciel. A z wiekszymi szmatami mogl sie Macius przeleciec do magla raz na kilka tygodni, wzglednie te prasowalnice przytaskac raz na kilka tygodni, a nie co trzeci dzien. I nic nie mowie, ale Jacek Lelujka na pewno nie pozwolilby zonie dzwigac takiego zelastwa...
        • la_felicja Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 08.10.21, 21:22
          To już łatwiej byłoby przytaszczyć pościel czy też zaslony do Borejków i uprasować na miejscu, a następnie zwrócić pienądze za prąd.
          Nie mogła Kreska przybyć z okazji zwrotu jakiejś fantastycznej książki kucharskiej albo aparatu fotograficznego, alebo w ogóle ot tak, bez okazji?
        • pi.asia Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 11.10.21, 08:41
          3piota napisał(a):

          > Co to jest ta PRASOWALNICA?!
          > Dawno temu uszczęśliwiono mnie takim ustrojstwem i to miało nazwę prasowalnica

          No popatrz, ja byłam przekonana, że chodzi o deskę do prasowania, bo nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że Borejkowie trzymają w domu przenośny magiel!
          Być może MM też myślała podobnie. Ba, może w Poznaniu słowo "prasowalnica" istotnie oznacza deskę do prasowania!
          Wiele razy zdarza się, że jakieś słowo ma w różnych częściach Polski nieco inne znaczenie, że wspomnę choćby o słynnym krakowskim wychodzeniu "na pole", podczas gdy gdzie indziej wychodzi się "na dwór" a "pole" oznacza li i jedynie uprawianą ziemię.
          • bupu Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 11.10.21, 09:00
            pi.asia napisała:

            > 3piota napisał(a):
            >
            > > Co to jest ta PRASOWALNICA?!
            > > Dawno temu uszczęśliwiono mnie takim ustrojstwem i to miało nazwę prasow
            > alnica
            >
            > No popatrz, ja byłam przekonana, że chodzi o deskę do prasowania, bo nigdy nie
            > przyszłoby mi do głowy, że Borejkowie trzymają w domu przenośny magiel!
            > Być może MM też myślała podobnie. Ba, może w Poznaniu słowo "prasowalnica" isto
            > tnie oznacza deskę do prasowania!

            Ale to też bez sensu, deska do prasowania nie była w latach 90 jakimś luksusem. Tombakowego Maciusia było stać na kupno takowej i to bez wysiłku. A skoro potrafił z boazerii u Dmucha wystrugać M3 w kuchni, to potrafiłby zapewne wystrugać deskę do prasowania z kawałka drewna. Nie widzę zatem powodu dla którego Kreska miałaby latać po Poznaniu z deską w objęciach.

            Natomiast wizja Kreski taszczącej po schodach przenośny magiel to już w ogóle wbiła mnie w stupor. Toż to i Arnold S., znany jako Terminator by się przy tym ochwacił, a co tu mówić o wiotkiej niewieście. Acz z drugiej strony Kreska własnemu dziecku na łeb zrzuciła ogarnianie mieszkania po dziadku, zamiast ogarnąć to osobiście, albo zagnać mamusię, więc bardzo proszę, niech dostaje ruptury z prasowalnicą. Dobrze jej tak.
      • ako17 Re: "obiecaj, że będziesz dla nich matką" 20.09.21, 16:10
        veryvery napisała:

        > Rozmowa była w Dziecku Piątku :) po tym jak dyskutowały o Aurelii

        Jestem trochę zszokowana. Jakiś miesiąc temu przeczytałam Dziecko Piątku, moją ulubioną książkę z serii i jedyną do której wróciłam w ciągu ostatnich kilkunastu lat.
        I wiecie co... ja nie pamiętam tej rozmowy Gaby z Kreską. No wyparłam :(
        Pamiętałam oczywiście, że gdzieś była, ale nie że w DP

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka