Dodaj do ulubionych

To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela!

26.09.21, 16:34
Pamiętacie scenę z " NiN", gdzie Gabrysia wtyka Nutrii na wakacje swoje corki, argumentując " To są także i Twoje dzieci"!! Ma ktoś jakiś pomysł na to, dlaczego betonowe centrum uważa, że jej córki są także córkami jej siostry i owa siostra ma obowiązek się nimi zajmować?
Obserwuj wątek
    • pi.asia Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 26.09.21, 17:10
      Dla mnie jest to kompletny kretynizm, więc nie mam żadnego pomysłu nie mam. Może akurat w radiu leciała piosenka Majki Jeżowskiej "Wszystkie dzieci nasz są" i to Gabę zainspirowało?

      NiN to jeden z moich najbardziej nielubianych tomów Jeżycjady. Przez te idiotyczne pościgi i ucieczki, przez Larwę, która prezentuje cały wachlarz przepaskudnych zachowań, i przez Gabę, która - zamiast jakoś wesprzeć siostrę po świeżutkim zerwaniu - ładuje jej na plecy swoje totalnie niewychowane i kłócące się ze sobą bachorzęta. W dodatku jedno z tych bachorząt dopiero co wstało po chorobie, więc wiadomo, że za chwilę zachoruje drugie, które nawet w pełni zdrowia jest trudne do zniesienia, a w chorobie to już dramat.
        • mamuka_z_boru Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 27.09.21, 19:20
          A wyznam Wam, że zawołanie gabowe weszło na stałe do repertuaru mojej rodziny. Zawsze, gdy ktokolwiek zostawia swoją progeniturę pod opieką wujostwa lub dziadowstwa, woła z dramatyzmem " to są przecież także Twoje dzieci!" :D
          A co do sytuacji źródłowej, to IMHO miałoby to sens w ustach Idusi. Zarobiona matka wielodzietna, próbująca codziennie bezskutecznie wyegzekwować od ojca tychże dzieci choć minimum zaangażowania w sprawy domu i rodziny, mogłaby z automatu polecieć takim tekstem do kogoś postronnego.
          Podejrzewam, że MM była gdzieś świadkiem takiej sytuacji i koniecznie chciała wykorzystać ją literacko. No i cierpliwości jej nie starczyło, by poczekać z tym, aż sytuacja fabularna będzie bardziej pasująca.
          Gdyby chociaż wspomniano np. uporczywe wysiłki Gaby, by jakoś zainteresować CKNUKA dziećmi, to by to miało sens. Ale tak, to tylko do Idy mogłoby to pasować.
        • pi.asia Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 28.09.21, 21:02
          ayo2137 napisał(a):

          > Ciekawe, bo kiedyś poruszyłam temat w kontekście Anieli i tego, że nie pilnował
          > a Tomcia i Romci- a w zasadzie czemu by miała?- i ktoś napisał, że to już zaląż
          > ki filozofii MM "Wszystkie dzieci nasze są".

          Różnica jest taka że Tosia NIE MIAŁA innego wyjścia niż wrzucenie Mamerciątek na głowę Anieli, i chodziło tylko o dwie godziny ten jeden raz. Tu sytuacja była naprawdę podbramkowa, i prosta rodzinna odpowiedzialność wymagałaby od Anieli zajęcia się dziećmi. Natomiast Gaba nie zajmuje się dziećmi programowo i korzysta z każdej okazji, żeby je komuś podrzucić. W opisanej sytuacji wykazuje nie tylko potworny brak empatii wobec Nutrii, ale i przerażający brak wyobraźni. Oraz skrajny subiektywizm w postrzeganiu Larwy - "to takie dobre, kochane dziecko."

          A w ogóle to uważam, że wysłała dziewczynki nad morze tylko i wyłącznie dlatego, żeby uniknąć poważnej rozmowy z Larwą na temat kradzieży składek.
          • latarnia_umarlych Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 01.10.21, 19:03
            pi.asia napisała:

            > ayo2137 napisał(a):
            >
            > > Ciekawe, bo kiedyś poruszyłam temat w kontekście Anieli i tego, że nie pi
            > lnował
            > > a Tomcia i Romci- a w zasadzie czemu by miała?- i ktoś napisał, że to już
            > zaląż
            > > ki filozofii MM "Wszystkie dzieci nasze są".
            >
            (...)
            Natomiast Gaba nie zajmuje się dziećmi programowo

            Właśnie to samo pomyślałam.
            Kiedyś wspominałam, że czytanie cyklu zaczęłam dość od czapy, od "Tygrysa i róży" i już czytając początek byłam zdezorientowana sytuacją rodzinną, nawet wracałam, żeby się upewnić, że Gabrysia to mama Laury.
            Bo w ogóle nie zachowywała się jak matka.
        • tt-tka Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 30.09.21, 13:20
          ayo2137 napisał(a):

          > Ciekawe, bo kiedyś poruszyłam temat w kontekście Anieli i tego, że nie pilnował
          > a Tomcia i Romci- a w zasadzie czemu by miała?- i ktoś napisał, że to już zaląż
          > ki filozofii MM "Wszystkie dzieci nasze są".

          To moje zdanie :) i bede sie przy nim upierac ! masz sie zajac dziecmi, to masz wlasnie to zrobic, niewazne, ze nie chcesz, nie umiesz, masz co innego (waznego dla ciebie) do roboty - prosbie (eufemizm) o zajecie sie dziecmi sie nie odmiawia i koniec, kropka. Nawet jesli rodzic ma moznosc zajac sie sam, lub poszukac rozwiazania innego niz ofiara najblizej pod reka, to i tak sie nie odmawia. Praktykuja to Gaba, Ida, Laura...
    • marutax Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 27.09.21, 19:59
      Tekst nie jest nierealny, tylko nie pasuje do sytuacji przedstawionej w Jeżycjadzie. Byłby na miejscu, gdyby MM rzeczywiście przedstawiła wychowanie Róży i Laury jako dzieło zbiorowe - tak się zdarza i mogłoby tak być i u Borejków, Gaba wraca do pracy, Janusza nie ma, więc dziewczynkami zajmują się wszyscy po trochu. ALE Autorka tego właśnie nie zrobiła. I to nie tylko dlatego, że nie pokazała jakichś konkretnych przykładów opieki. Pomiędzy dziewczynkami a ich ciotkami nie ma właściwie żadnych relacji opiekuńczo - wychowawczych. Ida siostrzenic (głównie Laury) nie lubi, Natalia unika, Patrycji nie obchodzą. Żadna z sióstr Gaby nie ma autorytetu u Tygrysa, żadna nie ma też kontroli nad dziećmi - Ida znosi szarpanie za klamkę, Pulpa nic nie robi po przybiciu butów... Co więcej, nie ma też relacji na płaszczyźnie, nazwijmy to, przyjacielskiej - przecież Natalii i Patrycji bliżej wiekowo do Pyzy niż Gaby. Byłoby naturalne, gdyby Pyziakówny z jakimiś problemami zwracały się do nastoletniej ciotki. Ale nie, mamy tylko odautorską więź między Nutrią a Pyzą, która właściwie niczym konkretnym się nie przejawia.
        • pi.asia Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 04.10.21, 20:32
          piotr7777 napisał:

          > Sądzę, że ta wypowiedź w zamiarze odautorskim jest żartem.

          Czyli mamy kolejny zamiar odautorski, który nijak nie przystaje do rzeczywistości. Gaba bowiem swoich dzieci ani nie wychowuje, ani o nie przesadnie nie dba. Nawet ich właściwie nie zna. Gdy Ida mówi z ironią "czuję w tym pazurek kochanego Tygryska", Gaba natychmiast się obrusza. Najeża się, gdy ktokolwiek czegoś od jej dzieci wymaga lub wydaje na ich temat opinię. Róża jest bardziej zżyta z Natalią, niż z Gabą. Płacze w obecności babki, a nie matki. Larwa woli ustalać szczegóły ślubu i wesela z panem Gruszką niż z matką. Jej wychowaniem zajmuje się Ignacy.
          To naprawdę są wspólne dzieci....
        • mika_p Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 04.10.21, 21:42
          > Sądzę, że ta wypowiedź w zamiarze odautorskim jest żartem.

          A ja nie.
          Już kiedyś pisałam, że Pyziakówny są trochę piątą i szóstą Borejkówną. Gaba nigdy nie wyszła z domu, nie musiała się okreslić ani jako pani domu, ani w opozycji do teściowej, Py... Py... Pyziak ją porzucił, więc tym bardziej ona i dziewczynki były pod skrzydłami rodziców.
          I tak jak Gaba musiała się zatroszczyć o Nutrię i Pulpę, tak Natalia ma się zatroszczyć o Pyzę i Tygryska - bo mamy nie ma w domu.

          Przejrzałam ostatnio NiN w poszukiwaniu imienia Grzesia, jest wspomniany przez Gabę dwakroć:

          1. "Tata i mama, jak co roku w czerwcu, pojechali do sanatorium, Grzesia nie było już drugi miesiąc (dostał stypendium zagraniczne i nie wróci przed jesienią), a siostry - cóż... wszystkie były w sposób najzupełniej zrozumiały zajęte własnymi sprawami. Patrycja na Wielkanoc wyszła za mąż. Ida była w piątym miesiącu ciąży i pracowała na dwóch etatach, a Natalia, choć cicha i wycofana na ubocze rodzinnych wydarzeń - najwyraźniej przeżywała jakieś kłopoty."

          2. "W domu zrobiło się dziwnie pusto i niemal obco, bez rodziców, bez Pyzy i Tygryska, bez Grzesia.
          Prawdę mówiąc, Gabriela czuła się dziś tak, jakby jej amputowano większą część serca."


          Grzesia nie ma, ale dzieci i tak są bardziej Natalii niż jego
          • kocynder Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 05.10.21, 07:57
            A mnie w tych dwóch cytatach uderzyło jedno: za KAŻDYM razem to mamusia i tatuś są na pierwszym miejscu. Nie mąż, nie dzieci. Rodzice. Ona mentalnie, psychicznie ciągle jest nastoletnią Gabunią Borejko. Nie była i być nie chciała Gabrysią Pyziak, oraz nie jest i nigdy nie będzie Gabrielą Stryba. Niezależnie od tego co tam jej urzędnicy w dowodzie osobistym wpisali...
          • piotr7777 Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 05.10.21, 16:52
            Natalia to krewna w takim samm stopniu jak matka. Grzegorz krewnym nie jest.
            Chodzi mi o to, że rodzeństwo ma wszystkich krewnych tych samych. Dzieci z rodzicami (i ich rodzeństwem )maja 50 procent wspólnych krewnych, z dziadkami 25 rpocent i tak dalej.
            Teoretycznie dziecko może mieć więcej wspólnych cech z wujkiem/ciotką niż z rodzicami. Dlatego trochę zabawne są programy w rodzaju "Ukryta prawda", gdzie np. okazuje się, że jakaś postać jest dzieckiem domniemanego stryja i pada stwierdzenie, że nic dziwnego, bo do domniemanego ojca nie jest w ogóle podobna. Przecież to rózne kwestie.
            • tt-tka Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 05.10.21, 18:16
              piotr7777 napisał:

              > Natalia to krewna w takim samm stopniu jak matka.

              Znaczy nie rozumiem - chodzi o to, ze jak matka matki, czyli babka ? ze dla dziecka ciotka i babka to pokrewienczo to samo ?

              >Grzegorz krewnym nie jest.

              Ale jestmezem matki. Ojczymem dziewczynek. I prawa oraz obowiazki wobec pasierbic powinien miec takie jak ojciec, zwlaszcza gdy ojciec nieobecny od zawsze, a na pewno wieksze niz babka i ciotka.
              No ale to nie u Borejkow, rzecz jasna.
            • przymrozki Re: To są także i Twoje dzieci!!! By Gabriela! 05.10.21, 19:44
              piotr7777 napisał:

              > Natalia to krewna w takim samm stopniu jak matka. Grzegorz krewnym nie jest.

              Ojczym ma mniej obowiązków względem nieletnich pasierbów niż ciotka względem nieletnich siostrzeńców? Śmiało postawiłabym tezę, że jest dokładnie odwrotnie. Nie ma co zagłębiać się w bagnisty las przepisów prawnych (chociaż i prawo nakłada na ojczymów wyraźnie więcej praw i obowiązków niż na najbardziej nawet rude i poetyczne ciotki), bo mówimy raczej o obowiązkach moralnych, ale na logikę - ojczym czy macocha wychowuje dziecko zastępując mu brakującego rodzica. Robi to mniej lub bardziej udolnie, w mniejszym lub większym zakresie (bo przecież niektórzy pasierbowie mają oboje rodziców, więc macocha/ojczym zastępuje drugiego rodzica w niewielkim stopniu), ale jednak to robi. Zwłaszcza w czasie, w którym pasierb znajduje się pod jego/jej dachem. A ciotka to ciotka. Większość dzieci nie mieszka z ciotką, czasem wcale ciotki nie zna albo widuje ją raz na ruski rok jakimś na weselu lub pogrzebie.

              Fakt, że Natalia miała taki sam wpływ na wychowanie dzieci Gaby co Gaba, a większy niż Grzegorz świadczy jedynie o wychowawczej nieudolności Strybów, nie powiedziałabym, że wyznacza on pożądany standard opieki nad nieletnimi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka