Dodaj do ulubionych

Bycie matką to też praca

13.10.21, 17:24
Zauważyliście, że w ostatnich tomach młode matki i żony nie pracują, a jeśli nawet, to nic o tym nie wiemy? Róża, Laura (szanowne forum zakładało, że ona coś robi, ale ja nie pamiętam wzmianki w tekście), Agnieszka, Dorota. Ta ostatnia zawód będzie miała, ale za jakieś kilka lat, a mamą jest już.

Pomijając, z czego się utrzymują, bo nie wierzę w opłacanie mieszkania oraz utrzymania żony z noworodkiem z filmów o kościołach (IGS) oraz prac dorywczych po 8h na uczelni (Józef). Chodzi mi o sam fakt przedstawiania młodej kobiety jako 20-letniej mężatki, która rodzi potomka i uwiesza się na mężu. To jest zwyczajnie zły wzorzec dla młodych dziewczyn.
Obserwuj wątek
    • kpinkaa Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 18:40
      Taki wzorzec promuje teraz kościół i taki promuje autorka. Celem życia kobiety jest rodzenie dzieci, koniec kropka. Jej wykształcenie służy tylko temu, by męża nie nudziła rozmowa z nieoczytaną kobietą. Borejkówny miały jeszcze prócz wykształcenia zawód i karierę, ale ich synowym i córkom już to niepotrzebne, no chyba że na studiach złapią lub dopilnują męża. Kariera kobiety jest teraz wyraźnie źle widziana, powinno ją zadowalać pieczenie drożdżówek i zmiana pieluch. Pieniądze, jak to rodzina oświadczyła Róży, zawsze się jakoś znajdą, w końcu ile takie dziecko kaszki zje :D w ogóle zauważam, że aby utrzymać Borejklan w postawie szlachetnego ubóstwa i pogardy dla postawy konsumenckiej Aułtorka obstawila w rodzinie różne profesje, które swoim załatwią to i tamto, mamy lekarzy, architektów, państwo Florostwo na włościach, domek Anieli nad morzem, wszyscy zawsze chętni świadczyć drobne przysługi nie skalane wymianą pieniężną :) tak to można pieniędzmi gardzi i praca się nie przejmować.
      • necarnis Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 20:51
        Ja się wypowiem jako architektka: gdybym nawet miała czas i ochotę świadczyć nieodpłatne usługi rodzinie i znajomym to mogę ewentualnie machnąć jakąś koncepcję lub wnętrze. Do wszystkiego innego potrzebny jest zespół projektantów: konstruktor, instalator sanitarny i elektryczny, na ogół jeszcze geodeta i geolog - a oni jakoś nie chcą pracować za darmo... Przy okazji: Józef nie pasuje mi na architekta - to zawód w którym moim zdaniem potrzebna jest empatia i zrozumienie potrzeb innych ludzi oraz umiejętność komunikacji z klientami. Na moje oko mógłby być dobrym konstruktorem, ale to chyba brzmiałoby mało prestiżowo...
        A przy okazji dzień dobry, bo do tej pory byłam cichym podczytywaczem
        • kpinkaa Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 21:08
          A to pozwolę sobie czynić honory i ciepło witać, choć i ja jestem forumowy świeżaczek :)
          Ta architektura Jóźwy to w ogóle od czapki jakoś koncepcja. Słowem nie wspomniano, by Józek jakoś wybitnie ogarniał matematykę i fizykę, a przede wszystkim nigdy nie padła ani sugestia, by rysował. I nagle Józek dostaje się od ręki na architekturę. Chodziłam na kursy rysunku ze studium modela wspólnym dla kandydatów na ASP i architekturę. Dzieciaki prócz wybitnych matur z przedmiotów ścisłych chodziły minimum dwa lata intensywnie na rysunek i malarstwo, a nie były to osoby, które nigdy nie rysowały. Józek na tej architekturze to największa bzdura, jaką czytałam... Też mi Józek bardziej pasuje na jakieś budownictwo.
          • tt-tka Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 23:10
            Witam i ja, obie hurtem :)
            boru moj, jako czytelniczka Chmielewskiej powinnam przeciez wiedziec to, o czym piszesz ! elektryk, instalator sanitarny, konstruktor, kosztorysiarz, geodeta, Kazio, ktory osobiscie uczestniczyl w wierceniach, bo mu Kacper konstruktor zapowiedzial, ze bez badan geologicznych do roboty nie siadzie !
            • bupu Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 23:13
              tt-tka napisała:

              > Witam i ja, obie hurtem :)
              > boru moj, jako czytelniczka Chmielewskiej powinnam przeciez wiedziec to, o czym
              > piszesz ! elektryk, instalator sanitarny

              ...świętej pamięci Tadeusz Stolarek... przepraszam, ale skojarzenia z Wszystkimi Podejrzanymi to coś, czego się pozbyć nie da :D
            • tt-tka Re: Bycie matką to też praca 07.11.21, 13:06
              Wrocilam do ulubionej lektury i prosze, mamy czarno na bialym, co sie dzieje, gdy architekt chce byc zosia-samosia i nie wspolpracuje z elektrykiem, sanitarnym i konstruktorem

              "- gdzie mi sie tu pchasz z tym kominem, gdzie ! Co ty myslisz, ze dla twojej przyjemnosci umywalke za oknem zawiesze ?
              - Jak Boga kocham, urodzil sie wczoraj ! Tos nie wiedzial, ze kotlownia ma komin ? Nosem bede ten dym wypuszczac ?
              - A wypuszczaj nawet uszami ! ja tu jestem ponize normy z metrazem ! jednego centymetra ci nie dam ! Wyjdz na klatke schodowa!
              - Wykluczone. Ja tu mam tablice rozdzielcza, musze miec miejsce na parterze. Gora sobie mozesz isc.
              - Zwariowali. Jak Boga kocham, zwariowali ! Schodki mam robic w kominie ? I co, moze ci jeszcze petelke zawiazac ?
              - Ale jedyne miejsce miedzy budynkami to zajales ! Gdzie ja teraz pojde z przewodami ? A jak mi swoja parszywa wentylacje wepchnales w rozdzielnie, to dobrze bylo ?
              - Do mnie masz pretensje ? Jego sie czepiaj !!! Wnetrza sobie robil, cholera ! Przeciez on w ogole nie patrzy, co sie w budynku dzieje ! Wszystko mu jedno, lampa wisi czy zlewozmywak ! Szafe na przewodzie wentylacyjnym postawil !!!
              - Cicho, sza !! Dobrze juz, dobrze, znajde ci miejsce na ten cholerny komin ! Kobyla nie komin !
              - Ja musze miec gniazdko !
              - To idz se uwij !"

              A mowa, jakby kto pytal, o ludziach z dyplomami i praktyka w zawodzie, nie o studencie architektury po trzecim roku...
              • bupu Re: Bycie matką to też praca 07.11.21, 14:04
                tt-tka napisała:

                > Wrocilam do ulubionej lektury i prosze, mamy czarno na bialym, co sie dzieje, g
                > dy architekt chce byc zosia-samosia i nie wspolpracuje z elektrykiem, sanitarny
                > m i konstruktorem
                >
                > "- gdzie mi sie tu pchasz z tym kominem, gdzie ! Co ty myslisz, ze dla twojej p
                > rzyjemnosci umywalke za oknem zawiesze ?
                > - Jak Boga kocham, urodzil sie wczoraj ! Tos nie wiedzial, ze kotlownia ma komi
                > n ? Nosem bede ten dym wypuszczac ?
                > - A wypuszczaj nawet uszami ! ja tu jestem ponize normy z metrazem ! jednego ce
                > ntymetra ci nie dam ! Wyjdz na klatke schodowa!
                > - Wykluczone. Ja tu mam tablice rozdzielcza, musze miec miejsce na parterze. Go
                > ra sobie mozesz isc.
                > - Zwariowali. Jak Boga kocham, zwariowali ! Schodki mam robic w kominie ? I co,
                > moze ci jeszcze petelke zawiazac ?
                > - Ale jedyne miejsce miedzy budynkami to zajales ! Gdzie ja teraz pojde z przew
                > odami ? A jak mi swoja parszywa wentylacje wepchnales w rozdzielnie, to dobrze
                > bylo ?
                > - Do mnie masz pretensje ? Jego sie czepiaj !!! Wnetrza sobie robil, cholera !
                > Przeciez on w ogole nie patrzy, co sie w budynku dzieje ! Wszystko mu jedno, l
                > ampa wisi czy zlewozmywak ! Szafe na przewodzie wentylacyjnym postawil !!!
                > - Cicho, sza !! Dobrze juz, dobrze, znajde ci miejsce na ten cholerny komin ! K
                > obyla nie komin !
                > - Ja musze miec gniazdko !
                > - To idz se uwij !"


                Joanna Chmielewska zawsze twierdziła, że czytanie kryminałów kształci. I proszę! Miała rację!
        • zla.m Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 15:48
          necarnis napisała:

          > Ja się wypowiem jako architektka: (...)
          > A przy okazji dzień dobry, bo do tej pory byłam cichym podczytywaczem

          Witam, uszanowanko. Oraz dodatkowe propsy za rodzaj żeński w nazwie zawodu :)
      • herbacianasaszetka Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 19:06
        ako17 napisała:

        > herbacianasaszetka napisała:
        >
        > Dorota. Ta ostatnia z
        > > awód będzie miała, ale za jakieś kilka lat, a mamą jest już.
        > >
        > Naprawdę? Skąd to wiemy?

        O potomku? :) MM napisała o tym na swojej stronie. Tutaj jest też wątek na forum: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,167739374,167739374,Dziecko_Doroty_i_Jozefa.html
    • wszystkopozajmowane Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 19:26
      Agnieszka i tak nie pracowałaby raczej na etat... natomiast Dorota miała w 2020 roku chyba 26 lat? Więc te studia, nawet medyczne, miała właśnie ukończone albo na ukończeniu?

      IGS miał paradoksalnie najlepsze możliwości na utrzymanie żony z dzieckiem, ponieważ był najlepszym studentem na roku, więc musiał dostawać stypendium (poznańskie warunki - co najmniej 2 tys złotych/miesiąc), a Agnieszka była studentką, więc musiała otrzymywać zasiłek macierzyński (1000 zł na rok), a nie opłacali wynajmowanego mieszkania. W dzisiejszych czasach filmiki o kościołach powstają zwykle w ramach grantu, co jest również nieźle płatne. Józef mógłby pozazdrościć.
      • herbacianasaszetka Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 20:29
        wszystkopozajmowane napisała:

        > Agnieszka i tak nie pracowałaby raczej na etat... natomiast Dorota miała w 2020
        > roku chyba 26 lat? Więc te studia, nawet medyczne, miała właśnie ukończone alb
        > o na ukończeniu?

        Dorota to rocznik 1996, w 2020 roku miała 24 lata. Zakładając, że dziecię urodziło się w roku akademickim 2019/20, Dorota musiała przerwać studia na 5 roku. Medycyna jest sześcioletnia, a potem absolwentów czeka jeszcze specjalizacja.
      • bupu Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 21:07
        wszystkopozajmowane napisała:

        > Agnieszka i tak nie pracowałaby raczej na etat... natomiast Dorota miała w 2020
        > roku chyba 26 lat? Więc te studia, nawet medyczne, miała właśnie ukończone alb
        > o na ukończeniu?
        >
        > IGS miał paradoksalnie najlepsze możliwości na utrzymanie żony z dzieckiem, pon
        > ieważ był najlepszym studentem na roku, więc musiał dostawać stypendium (poznań
        > skie warunki - co najmniej 2 tys złotych/miesiąc), a Agnieszka była studentką,
        > więc musiała otrzymywać zasiłek macierzyński (1000 zł na rok), a nie opłacali w
        > ynajmowanego mieszkania. W dzisiejszych czasach filmiki o kościołach powstają z
        > wykle w ramach grantu, co jest również nieźle płatne. Józef mógłby pozazdrościć
        > .


        Miągwowie jednak muszą płacić czynsz, oraz rachunki za wodę, prąd i ogrzewanie, a także wykonywać normalne, życiowe zakupy.Tu Józwowie mają lepiej bo czynszu brak.
      • bupu Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 21:13
        wszystkopozajmowane napisała:

        > Agnieszka i tak nie pracowałaby raczej na etat... natomiast Dorota miała w 2020
        > roku chyba 26 lat? Więc te studia, nawet medyczne, miała właśnie ukończone alb
        > o na ukończeniu?
        >
        > IGS miał paradoksalnie najlepsze możliwości na utrzymanie żony z dzieckiem, pon
        > ieważ był najlepszym studentem na roku, więc musiał dostawać stypendium (poznań
        > skie warunki - co najmniej 2 tys złotych/miesiąc), a Agnieszka była studentką,
        > więc musiała otrzymywać zasiłek macierzyński (1000 zł na rok), a nie opłacali w
        > ynajmowanego mieszkania. W dzisiejszych czasach filmiki o kościołach powstają z
        > wykle w ramach grantu, co jest również nieźle płatne. Józef mógłby pozazdrościć
        > .

        A co do stypendium, to stypendium rektorskie I stopnia na UAM wynosi w tym roku 1200 zł. Cztery lata temu było, jak mniemam, niższe. I wypłacane jest od października do czerwca, a w wakacje też coś trzeba jeść.
        • wszystkopozajmowane Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 21:42
          bupu napisała:

          > A co do stypendium, to stypendium rektorskie I stopnia na UAM wynosi w tym roku
          > 1200 zł. Cztery lata temu było, jak mniemam, niższe. I wypłacane jest od paźdz
          > iernika do czerwca, a w wakacje też coś trzeba jeść.


          Było dużo wyższe. Studenci darli szaty w czasie pandemii, ponieważ stypendia zostały znacznie obniżone by zapobiec takiemu kuriozum, że studenci dostawali tyle co doktoranci i prawie tyle co kadra nienaukowa. Na pewno było także do lipca.
          Nie mówiąc o tym, że najlepszy student na roku ma możliwość uzyskania także innych stypendiów, a rodzina z dzieckiem, jako niezależne gospodarstwo - sporego dodatku socjalnego.
    • tt-tka Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 20:16
      Bycie matka to tez praca, pytanie tylko, czyja ? Laura spelnia sie macierzynsko podrzucajac trzylatka zapracowanej po uszy Pulpie, wytworna artystke w macierzynskich i domowych obowiazkach wyrecza po calosci Roza zarazem zlewajac koncertowo wlasne dzieci, Derota widziana ostatnio jeszcze matka nie byla.
      • herbacianasaszetka Re: Bycie matką to też praca 13.10.21, 20:35
        tt-tka napisała:

        > Bycie matka to tez praca, pytanie tylko, czyja ?

        Jak to było w którymś z poprzednich wątków? "Wszystkie dzieci nasze są"? :D A jeśli coś jest wspólne, to zwyczajowo nikt się bezpośrednio nie poczuwa do odpowiedzialności.

        • kooreczka Re: Bycie matką to też praca 14.10.21, 16:32
          Odkąd kuweta rozrosła się w Saharę MM zwyczajnie nie ogarnia stanu rzeczy zwłaszcza w tym zakresie.
          Więź między rodzicem a dzieckiem do tego stopnia definiuje życie, że dla skupienia się na młodym bohaterze trzeba ich zabić, zrobić złymi albo zdystansować fizycznie (wyjazd, choroba, itd) żeby nie wszyła nam Róża mająca własne dzieci w pompie.
          Obecny klan Borejków to zmultiplikowana Porowa ze Skiroławek- mają potrzebę poczęcia, rodzenia i pobawienia się niemowlęciem, a potem niech same się bawią, najwyżej do sierocińca wezmą.
          Powiem wam, że Róża z nieinteresującym ją wykształceniem niepełnym wyższym, która wraca z Anglii bo przez tyle lat nic ją nie trzymało, dzieci zwala na głowę rodzinie a sama w ramach prokastrynacji skacze wkoło bezproblemowego niemowlaka to bardzo ciekawa postać... szkoda tylko, że znowu wyszła przypadkiem.
          • jontrew Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 13:46
            Róża mnie też ciekawi, byłaby wspaniałą bohaterką dramatu psychologicznego z elementami thrillera. Czy Fryderyk naprawdę wyjechał? Skąd te plamy na ścianach piwnicy w domku, który Róża w pośpiechu opuściła? Jaka była w tym wszystkim rola Gabrieli? Itp.:)
            • bupu Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 13:48
              jontrew napisała:

              > Róża mnie też ciekawi, byłaby wspaniałą bohaterką dramatu psychologicznego z el
              > ementami thrillera. Czy Fryderyk naprawdę wyjechał? Skąd te plamy na ścianach p
              > iwnicy w domku, który Róża w pośpiechu opuściła? Jaka była w tym wszystkim rola
              > Gabrieli? Itp.:)

              Róża by Fryderykiem niczego nie poplamiła, bo musiałaby w tym celu najpierw podjąć decyzję, a potem zacząć działać. Jest do tego równie zdolna, co Tomasz Karolak do występów jako primabalerina w rosyjskim balecie.
        • jontrew Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 13:41
          Wszystkie dzieci są nasze, są zdrowe i bezproblemowe, pojawiają się tylko na żądanie, a normalnie stoją wyłączone w szafie w przedpokoju, pokryte miłym kurzem. Nie chorują, nie mają problemów w szkole, z rówieśnikami, kochają życie w kołchozie i całą rodzinę. Nie potrzebują korepetycji, wakacji, rozrywek, czasu jeden na jeden z rodzicami, nie chcą mieć swojego własnego pokoju, psa, kota ani papugi. Nawet z jednaj łazienki na cały tłum korzystają jak prawdziwi twardziele, zgodnie z planem. Nie słuchają głośno muzyki, nie wykłócają się, co oglądać w telewizji, nie bałaganią. Nawet ciepłych kozaków nie potrzebują, dają radę bez. No dziwne te dzieci, ale cóż zrobić:)
          • bupu Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 13:46
            jontrew napisała:

            > Wszystkie dzieci są nasze, są zdrowe i bezproblemowe, pojawiają się tylko na żą
            > danie, a normalnie stoją wyłączone w szafie w przedpokoju, pokryte miłym kurzem
            > . Nie chorują, nie mają problemów w szkole, z rówieśnikami, kochają życie w koł
            > chozie i całą rodzinę. Nie potrzebują korepetycji, wakacji, rozrywek, czasu jed
            > en na jeden z rodzicami, nie chcą mieć swojego własnego pokoju, psa, kota ani p
            > apugi. Nawet z jednaj łazienki na cały tłum korzystają jak prawdziwi twardziele
            > , zgodnie z planem. Nie słuchają głośno muzyki, nie wykłócają się, co oglądać w
            > telewizji, nie bałaganią. Nawet ciepłych kozaków nie potrzebują, dają radę bez
            > . No dziwne te dzieci, ale cóż zrobić:)

            Młode Szopy najwyraźniej są kontente z tkwienia w pokoju niemowlęcym i sypiania na materacach. Jakoś nie widziałam w końcówce CZ wzmianki, żeby tam cokolwiek dla nich dostosowano...
            • tt-tka Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 14:13
              bupu napisała:


              > Młode Szopy najwyraźniej są kontente z tkwienia w pokoju niemowlęcym i sypiania
              > na materacach. Jakoś nie widziałam w końcówce CZ wzmianki, żeby tam cokolwiek
              > dla nich dostosowano...
              >

              Miejmy nadzieje, ze jednak zadowolone nie sa - zauwazmy, ze ich tam glownie nie ma, a co gorsza wedruja do drugiej babci, nie tej z borejklanu ! Wiedza i pamietaja, ze maja rodzine inna niz borejcza !

              Mocno podejrzewam, ze Szopy jednak wiedza, co jest grane, kontakt z ojcem maja i czekaja na wynik rozgrywki Shoppe kontra Borejki :)
              i ze w stosownym czasie doloza swoje, np to mieszkanie w niemowlecych mebelkach i kotka, ktory nie dotarl
    • jontrew Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 13:32
      Dla mnie złoszczący jest brak świadomego wyboru tych bohaterek i ich rodzin. Bo kobieta może chcieć mieć dzieci (dużo i wcześnie) i wisieć finansowo na mężu czy rodzinie pochodzenia, tylko trzeba to omówić, zaplanować, zrobić tak, żeby każdy był zadowolony i zabezpieczony. Tu tego nie ma, jest jedna, dziwna w dzisiejszych czasach, ścieżka i tyle. A pieniądze, mieszkania i opiekę nad dziećmi zapewniają krasnoludki. Każdy wybór niesie za sobą konsekwencje, zwłaszcza dla kobiet, więc zgodzę się jak najbardziej, że przedstawianie li i jedynie pluszowej wersji, że żyli długo i szczęśliwie, może być szkodliwe dla młodych czytelniczek. Na szczęście autorka takich pewnie nie ma:P
      • bupu Re: Bycie matką to też praca 15.10.21, 13:43
        jontrew napisała:

        > Dla mnie złoszczący jest brak świadomego wyboru tych bohaterek i ich rodzin. Bo
        > kobieta może chcieć mieć dzieci (dużo i wcześnie) i wisieć finansowo na mężu c
        > zy rodzinie pochodzenia, tylko trzeba to omówić, zaplanować, zrobić tak, żeby k
        > ażdy był zadowolony i zabezpieczony. Tu tego nie ma, jest jedna, dziwna w dzisi
        > ejszych czasach, ścieżka i tyle. A pieniądze, mieszkania i opiekę nad dziećmi z
        > apewniają krasnoludki. Każdy wybór niesie za sobą konsekwencje, zwłaszcza dla k
        > obiet, więc zgodzę się jak najbardziej, że przedstawianie li i jedynie pluszowe
        > j wersji, że żyli długo i szczęśliwie, może być szkodliwe dla młodych czytelnic
        > zek. Na szczęście autorka takich pewnie nie ma:P

        To znaczy w ostatnich tomach Jeżycjada funkcjonuje na zasadzie "Da Pan Bóg dzieci, to da i na dzieci". Tam się nikt nie przejmuje tym, czy da radę zapewnić progeniturze byt, patrz dwa młode małżeństwa, radośnie rozmnażające się na studiach (Miągwowie i Derotkowie) bez cienia refleksji na temat tego, skąd wezmą na tych dzieci utrzymanie. Ba, ich rodzice, przynajmniej teoretycznie dojrzalsi (z racji wieku) nie poświęcają tym kwestiom ani jednej myśli. Gaba ściąga Pyzę z UK i też nie zastanawia się jak ta Pyza utrzyma w kraju dwoje dzieci, a troska byłaby zasadna, bo mamy tu do czynienia z osobą o zaradności kisielu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka