Dodaj do ulubionych

Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady

13.10.21, 19:47
lubimyczytac.pl/dzielo-kompletne-malgorzata-musierowicz-i-emilia-kieres-o-ksiazce-na-jowisza-2
Świeżutki, nowiutki wywiadzik, całkiem sympatyczny. Ale odnoszę wrazenie, że MM jednak zdecydowała się zakończyć Jeżycjadę, więc nie wiadomo czy kiedykolwiek ukaże się " Ciotka Zgryzotka". Może i szkoda. " Na Jowisza 2" ma być dopełnieniem serii.
Obserwuj wątek
    • pi.asia Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 13.10.21, 20:40
      Ha! Wywiadzik przeczytałam i kilka cytatów muszę, po prostu MUSZĘ tu wrzucić.


      Powieść to jest wyzwanie, to jest rygorystyczna łamigłówka. Wszystko się musi zazębiać i pracować jak w szwajcarskim zegarku.
      No to dlaczego Hajduk raz jest sierotą, a raz jedzie do Środy, gdzie ma matkę? Takich przykładów jest mnóstwo.

      Z całą pewnością ktoś, kto, jak ja, pisze książki z założenia pogodne i zabawne, nie chce zaglądać w ciemne i ponure zakątki. Raczej stara się produkować światło. Jak najwięcej.
      Uhm. Przejście pod rondem, szkoła Tygryska, bandy łysych osiłków, i cały "Język Trolli" to optymizm, radość i pogoda.

      Przygotowuję sobie kompletne profile psychologiczne. Wszystko się wtedy zgadza: wszystkie odruchy i wszystkie reakcje. Postacie są konsekwentne, żywe i prawdziwe; nawet te, które pojawiają się w epizodach.
      Zwłaszcza introwertyczna, cicha, wycofana Natalia, która nagle zostaje opiekunem grupy turystów.
      Poza tym: "dzielna, bardzo dzielna" Gaba, która dwadzieścia lat po rozwodzie nadal ryczy po kątach z tego powodu; Józwa, "prawdziwy rycerz", który drze się na młodszego braciszka, musztruje siostrę, i korzysta z każdej okazji, żeby przyłożyć kuzynowi; babcia, która "kocha najsilniej" a nie potrafi zdobyć się na odrobinę empatii wobec zapłakanej wnuczki; cała "wspierająca się i kochająca" rodzina, która bagatelizuje pojawiające się problemy, pomija je milczeniem, zamiata pod dywan, albo cytuje Marka Aureliusza.

      Teraz już wiem, dlaczego komentarze odautorskie nijak nie przystają do opisywanych faktów. To, co MM mówi o swej twórczości, też rozmija się z rzeczywistością.
      • rose-burton Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 13.10.21, 21:45
        Przygotowuję sobie kompletne profile psychologiczne. Wszystko się wtedy zgadza: wszystkie odruchy i wszystkie reakcje. Postacie są konsekwentne, żywe i prawdziwe; nawet te, które pojawiają się w epizodach.

        A to święta prawda akurat, poza Natalią i tymi żywymi epizodami, główne postacie są bardzo wiarygodne psychologicznie. Po prostu MM ma dziwne pojęcie dzielności i nie zauważa, że pisze o ludziach głęboko dysfunkcyjnych. ;)
      • kocynder Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 13.10.21, 22:05
        Czepiacie się, koleżanko Pi_asiu i defetyzm siejecie jak mak na miedzy!
        U Hajduka to był belferski skrót myślowy przecież! W Środzie miał matkę ucznia! I jeździł z mediacją.
        Pogodne jest też ratowanie osoby nieprzytomnej poprzez lanie jej alkoholu do tchawicy. Pogodna jest stara Kobyłka, która nie ma wlewu paliwa, więc się ją w upale "parkuje" w pełnym słońcu pod kościołem. Pogodne są komentarze pani doktor Pałysowej i lekarki in spe Deroci pszenicznowłosej o podawaniu chłopakowi podwójnej dawki barbituranów bez jego wiedzy. Oraz wiele innych.
        do kompletnych profili psychologicznych dodałabym Kreskę, która będąc w miarę normalną dziewczyną jako dorosła wysyła smarkatą, nieletnią córkę celem porządkowanie chałupy po Dmuchu Świętym (bez śladu myśli, że, abstrahując od możliwości emocjonalnych) może to być zwyczajnie za ciężkie fizycznie zadanie dla nastolatki - zwłaszcza w okresie świątecznym!). Dopisałabym Janicką Agatę, która z fajnej dziewczyny, z ikrą i z własnym pomysłem na życie okazała się być nagle namolną bluszczycą. Dodałabym Nadszympansa, który opisany odautorsko miał być pomocą i opoką, a wyszedł z niego kawał egoisty, despoty i przemocowca. Tak, szarpanie narzeczoną, chwytem za kark naginanie jej do własnej wizji - JEST przemocą i jest obrzydliwe. I nikt mnie nie przekona, że on tak z troski. Gdyby z troski mój ukochany mąż usiłował mnie tak potraktować, to bym mu z nerwów odgryzła rękę... Oraz wiele innych.

        Moim zdaniem MM ma doskonałe oko do "życiowych" sytuacji. Umie je wspaniale "wyłapać" i opisać - zdecydowanie gorzej jednak radzi sobie z ich interpretacją.
    • calpurnia.tate Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 10:27
      miodowocytrynowa napisała:

      > Świeżutki, nowiutki wywiadzik, całkiem sympatyczny. Ale odnoszę wrazenie, że MM
      > jednak zdecydowała się zakończyć Jeżycjadę, więc nie wiadomo czy kiedykolwiek
      > ukaże się " Ciotka Zgryzotka". Może i szkoda. " Na Jowisza 2" ma być dopełnieni
      > em serii.
      Ależ lapsus, Miodowa. Chodzi wasza o Chucherko. Szyki autorce pokrzyżowała wstrętna pandemonia oandemica i to główny powód, dla którego zamyka cykl i może w tym szczęście. Albowiem określenie tegoż zjawiska mianem absurdu, wyraźnie świadczy o tym, że Jeżycjada stała się farsą pisałam, zresztą o tym w wątku tematycznym. Jednakże moderatorki usunęły wypowiedzi dotyczące owego Zommu, gdyż dyskusja ma dotyczyć książek nie poglądów pani M.M Trudno jednak tego nie łączyć jednego z drugim. Akurat w tym konkretnym przypadku, tym bardziej, iż o ile kojarzę nie padło tam nic przeraźliwego. Jedynie zwróciłam uwagę na wyraźne faworyzowanie osób z Wiadomej Księgi Gości i nieco przesłodzony ton. Używanie slow w stylu malutka, kochana biedroneczka, czy droga Asia z Poznania. Jak można było zauważyć całość utrzymana była w tonie pochwalnym. Tych mających jakieś zastrzeżenia zapewne w ogóle nie dopusczano do głosu. Do tego przerywanie wypowiedzi zaproszonym gościom, bo jak wyżej ekscytację budziły fani, chyba nie należy do dobrego tonu, więc trudno stwierdzić w czym niby łamano regulamin? Inne osoby, zresztą również czyniły podobne konkluzje.
      • soova Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 11:45
        "Szyki autorce pokrzyżowała wstrętna pandemonia oandemica i to główny powód, dla którego zamyka cykl i może w tym szczęście."

        Zdaje się, że stosunek do pandemii i szczepień MM w tym wywiadzie wyraziła jasno: "Z Chucherkiem jest inny problem, bo powiedziałam sobie, że nie będę afirmować żadnych restrykcji i pandemii."
        • bupu Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 12:02
          soova napisała:

          > "Szyki autorce pokrzyżowała wstrętna pandemonia oandemica i to główny powód,
          > dla którego zamyka cykl i może w tym szczęście
          ."
          >
          > Zdaje się, że stosunek do pandemii i szczepień MM w tym wywiadzie wyraziła jasn
          > o: "Z Chucherkiem jest inny problem, bo powiedziałam sobie, że nie będę afirmow
          > ać żadnych restrykcji i pandemii."

          Nie skomentuję, bo nie wiem, doprawdy, jak to zrobić kulturalnie.
          • soova Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 12:18
            bupu napisała:

            > soova napisała:
            >
            > > "Szyki autorce pokrzyżowała wstrętna pandemonia oandemica i to główny
            > powód,
            > > dla którego zamyka cykl i może w tym szczęście
            ."
            > >
            > > Zdaje się, że stosunek do pandemii i szczepień MM w tym wywiadzie wyraził
            > a jasn
            > > o: "Z Chucherkiem jest inny problem, bo powiedziałam sobie, że nie będę a
            > firmow
            > > ać żadnych restrykcji i pandemii."
            >
            > Nie skomentuję, bo nie wiem, doprawdy, jak to zrobić kulturalnie.
            >
            >
            Nie no, da się. Pani Musierowicz jest antyszczepionkowczynią po prostu.
              • miodowocytrynowa Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 17:06
                tt-tka napisała:

                > Sorry, umieszczenie w ksiazce dowolnego zjawiska nie rowna sie afirmacji owegoz
                > . Czyzby MM nie znala znaczenia slowa, ktorego uzyla ?
                > osobiscie traktuje to jako wykret - nie chce sie, albo juz nie umie sie napisac
                > powiesci, z akcja i postaciami

                A ja myślę, że ona jest już po prostu bardzo zmęczona ( do czego ma pełne prawo) i chce wreszcie odpocząć. Ma 76 ( no prawie 77) lat, wychowała czwórkę dzieci, napisała ponad 20 tomów przez 40 lat ( nie licząc felietonów i innych książeczek), zasuwała, goniły ją terminy- więc może chce po prostu nic nie robić, tylko udać się na zasłużoną emeryturę. Zyć dla siebie i bliskich, bez zobowiązań, mieć czas dla siebie, połazić po lesie, posiedzieć w ogrodzie? Też jej się to należy.
                Poza tym ona chyba sama miała dość Jeżycjady, dość Borejków, bo ostatnie tomy były po prostu " odwalane".
                • bupu Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 17:10
                  miodowocytrynowa napisała:


                  > A ja myślę, że ona jest już po prostu bardzo zmęczona ( do czego ma pełne prawo
                  > ) i chce wreszcie odpocząć. Ma 76 ( no prawie 77) lat, wychowała czwórkę dzieci
                  > , napisała ponad 20 tomów przez 40 lat ( nie licząc felietonów i innych książec
                  > zek), zasuwała, goniły ją terminy- więc może chce po prostu nic nie robić, tylk
                  > o udać się na zasłużoną emeryturę. Zyć dla siebie i bliskich, bez zobowiązań,
                  > mieć czas dla siebie, połazić po lesie, posiedzieć w ogrodzie? Też jej się to n
                  > ależy.


                  A jasne, oczywiście, że emerytura jej się należy, ale to zamiast mydlenia czytelnikowi ócz Chucherkiem i pandemią, należało uczciwie powiedzieć, że się na tę emeryturę idzie. Tego bym oczekiwała po osobie, która w swych dziełach wciąż nawija o wysokich standardach moralnych i uczciwości.
                • tt-tka Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 17:41
                  miodowocytrynowa napisała:


                  > A ja myślę, że ona jest już po prostu bardzo zmęczona ( do czego ma pełne prawo
                  > ) i chce wreszcie odpocząć.

                  Moze byc zmeczona i ma prawo do odpoczynku, ale to niech nie mydli oczu pandemia, tylko to otwarcie zapoda.


                  > Poza tym ona chyba sama miała dość Jeżycjady, dość Borejków, bo ostatnie tomy b
                  > yły po prostu " odwalane".

                  a co ja napisalam ? przeciez to wlasnie - ze juz jej sie nie chce, wzglednie nie daje rady, wzglednie nie daje rady, wzglednie jedno i drugie. Bo to pisanie na odwal sie to nie kwestia ostatnich kilku lat, niestety.
                  • ako17 Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 19:32
                    >Moze byc zmeczona i ma prawo do odpoczynku, ale to niech nie mydli oczu pandemia, tylko to otwarcie zapoda.
                    > że juz jej sie nie chce, wzglednie nie daje rady,
                    Być może sama sobie nie zdaje z tego sprawy...
                    A tak w ogóle to przeczytałam właśnie serię kryminalną z pandemią w tle. Tak, tą naszą, bieżącą.
                    I ten wątek pandemiczny, a w zasadzie tło, jest świetnie opisany wg mnie. Dokładnie tak, jak to powinno być. Bez jakiegoś wymyślania nie wiadomo czego, dziwaczenia - po prostu element życia, który jest i trzeba z nim żyć
              • soova Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 17:31
                miodowocytrynowa napisała:

                > soova napisała:
                >
                >
                > > >
                > > >
                > > Nie no, da się. Pani Musierowicz jest antyszczepionkowczynią po prostu.
                >
                > Skąd tak daleko idący wniosek?

                Z otwartej niechęci do afirmacji restrykcji pandemicznych wyrażonej w zacytowanym zdaniu. Nie wykluczam oczywiście, że pod pojęciem "restrykcje" mogła mieć na myśli tylko noszenie maseczek na przykład, ale to też dawałoby do myślenia.
                • miodowocytrynowa Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 19:44
                  Nie, nie zgadzam się. Może być zwyczajnie zmęczona pandemią, jak wszyscy. Ja też mam dość, też nie chce mi się o tym gadać, nawet nie śledzę już ilości zakażonych, nie boję się zakażenia tak jak kiedyś- ale to nie znaczy, że się nie zaszczepiłam i nie noszę maseczek. Zaszczepiłam się ( i cała moja rodzina też) i noszę maseczkę.
                  Poza tym jak tu osadzić akcję w pandemii? Pisać, że Borejki sprawdzają codziennie liczbę zakażeń, noszą maski ? Przecież nawet spędu rodzinnego by nie mogli urządzić z uwagi na ryzyko zakażenia. Że dzieci uczą się zdalnie?
                  Jedyne rozwiązanie, to albo osadzić akcję jeszcze przed pandemią, albo w momencie jej odejścia czy zelżenia.
                  • kocynder Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 21:36
                    A ja się zgadzam z Tt-tk, że dla autorki pandemia to PRETEKST, a nie powód do "niepisania". Bo to nie tak, że w czasach trudnych ona nie umie pisać - cho... Nie. Cholera! Tak brzydko, bez cenzury. Cholera, "Opium w Rosole" to stan wojenny, internowania, godzina policyjna, tłumienie siłowe... I co? Ano i kicha! Bo jakoś wówczas umiała MM napisać książkę prawdziwą, mocną, realistyczną do bólu, ale równocześnie zaprawioną iskrą perspektywy, nadzieją, światełkiem. Umiała! Bo jej się po prostu chciało. A od dawna już jej się nie chce, generalnie Borejków en consortes ma w nosie, nie lubi ani ich ani pisania o nich.
                    A równocześnie masa ludzi z otoczenia nie ma zamiaru już nie tylko zarżnąć, ale wręcz pozwolić pójść na zieloną trawkę kurze znoszącej złote jaja, i nie czytelników mam na myśli, a wydawcę, "redaktorkę" (cudzysłów nie przypadkowy!) itp. Więc MM pod przymusem tłucze gnioty o tych znielubianych typach i dlatego wychodzą jej kartony, albo psychopaci, ewentualnie głęboka patologia, niezależnie od posiadanego wykształcenia.
                    I sto razy lepiej by było, gdyby MM przyznała sama przed sobą, że Borejków nie znosi, że to albo nudziarze, albo ludzie podli i po prostu zrywa z nimi znajomość. I koniec. I nie podpisywała kolejnego kontraktu na kolejnego gniota o wredotach. No, ale przypuszczam (podkreślam - przypuszczam, nie wiem), że jej wydawca jest również wydawcą książek jej córeczki... I MM ma świadomość, że jak powie "Dość", to wydawca powie "Dość" Emilii...
                    Ale ogólnie - to nie kwestia pandemii. Bo MM umiała (i może umiałaby nadal, gdyby jej się chciało) pisać o sprawach trudnych, znacznie straszniejszych niż zdalne nauczanie czy maseczki w zbiorkomie. I umiała to napisać świetnie! Ale już jej się nie chce, więc pandemia to dla niej wygodna wymówka, żeby odczepić się od przymusu pisania, a równocześnie te popłuczyny typu "Jowisze" itp - pozwalają na miły zastrzyk gotówki i zamydlenie oczu wydawcy, że przecież gwiazda COŚ robi...
                    P.S. Żeby nie było - OwR zdecydowanie nie jest moim ulubionym tomem a jego głównej bohaterki, wbrew większości zdecydowanie nie lubię. Więc to nie tak, że przywołałam najulubieńszy moment twórczości zestawiając z obecnym gipsem. ;)
                    • wszystkopozajmowane Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 22:33
                      Tyle że Opium w rosole wyszło w 1986 roku. Nie pisała na bieżąco, miała czas to przetrawić. Ja niechęć do pisania o pandemii i wkładania w akcję masek i szczepionek rozumiem - nie wiem jak sobie w ogóle wyobrażacie taką książkę w wykonaniu MM, która od dawna o żywej współczesności nie pisze - ale nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby "Chucherko" rozgrywało się w 2019 roku. Chyba, że bohaterowie byliby za młodzi.
                      • tt-tka Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 22:57
                        wszystkopozajmowane napisała:

                        > nie wiem jak sobie w ogóle wyobrażacie taką książkę w wykonan
                        > iu MM


                        Dokladnie tak samo jak poprzednie, zwlaszcza ostatnie trzy. I tak Borejki kisza sie wylacznie we wlasnym sosie i glownie siedza za stolem, co niby w ich zyciu zmienilaby pandemia ?
                        • bupu Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 23:05
                          tt-tka napisała:

                          > wszystkopozajmowane napisała:
                          >
                          > > nie wiem jak sobie w ogóle wyobrażacie taką książkę w wykonan
                          > > iu MM
                          >
                          >
                          > Dokladnie tak samo jak poprzednie, zwlaszcza ostatnie trzy. I tak Borejki kisza
                          > sie wylacznie we wlasnym sosie i glownie siedza za stolem, co niby w ich zyciu
                          > zmienilaby pandemia ?

                          Nic. Zupełnie nic. Kosmetyczne drobnostki w postaci konieczności wdziewania maseczek pominę, bo i tak Borejkowie wyłaniają się ostatnio z Flobrystanu tylko na śluby w rodzinie. No, ktoś (ahem, Pulpet) jeździ po zakupy, ale Pulpet to służba, więc się nie liczy.
                      • calpurnia.tate Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 16.10.21, 10:53
                        wszystkopozajmowane napisała:

                        > Tyle że Opium w rosole wyszło w 1986 roku. Nie pisała na bieżąco, miała czas to
                        > przetrawić.

                        Odnoszę wrażenie parafrazując pewien cytat, że pani Małgorzata M. Nigdy wielką, czy wybitną pisarką nie była. Słowacki, owszem, ona nie. Przykładem jest, choćby wspomniane Opium w rosole. W tym razem serio bez ogródek powiedziano, że z wieloma rzeczami sobie nie radziła. Jej sukces polegał na tym, że miała kompetentne osoby, w tym przypadku redaktorki, Danutę oraz Elżbietę. Jako podstawa książki posłużyła, bowiem zasłyszana gdzieś historyka o dziewczynce zaniedbanej przez rodziców. Co posłużyło temu, by przywalić z najgrubszej rury. W efekcie otrzymaliśmy dokradnie coś w postaci biuletynu pełnego gorzkich oskarżeni. Są to autentyczne słowa autorki zawarte w tym właśnie, autobiograficznym tekście Samodzielnie niczego nie przetrawiła, a wręcz przeciwnie wyszedł wór dosyć kiepski. Dopiero po przeczytaniu maszynopisu pierwszej, określono co powinna zmienić. Pani Sadkowska zdaje się zasugerowała, by powiedzieć prawdę nieco inaczej. Refleksje na temat Opium kończą się mniej więcej tak: Geniusia powinna obserwować rzeczywistość i porostu w niej żyć. Nie komentować lub tym bardziej oskarżać. z czego wynika oczywisty przekaz ta seria od początku miała wiele złych założeń. Ba, Kłamczucha na przykład była poprawiana wielokrotnie, bo to co zostało napisane powodowało wiele zastrzeżeń, właśnie dobrze widzących osób. To one sugerowały, że akcja ma zostać umieszczona w Poznaniu, niemal prowadziły za rękę. Dziś po pierwsze mamy mocno starszą panią, chyba zgorzkniałą albo przynajmniej akceptującą wszystko ze swojego poziomu. Do wszelkich sugestia, choćby lekko krytycznych nastawioną wrogo. Bez porządnego przygotowania i obiektywnej osoby przy boku. Trudo za dobrą korektorkę uznać rodzoną córkę. Ta wobec matki nie potrafi mieć krytycznego podejścia. Nawet zalinkowanym wywiadzie to padło wprost. Są poprostu świetną drużyną. Według nich. Stąd wykręty, czemuż to nie napiszę o pandemii, bo po prawdzie nigdy nie umiała dobrze odnieść się do realiów. Choć pisała o trudnych czasach. To jednak zasługi ma tutaj ktoś inny. Żeby realnie napisać o nowej rzeczywistości trzeba mieć koncepcję rozpisaną w głowie. Pomyśleć, co zrobić. Jak przedstawić realia XXI wieku z tą chorobą? W przyszłości, zapewne powszechnej na równi z grypą czy różyczka. To faktycznie nierealne przy takiej postawie. Bynajmniej nie ma tu nic do rzeczy rzekome propagowanie optymizmu i wyłącznie pozytywnych wartości , tych w nowej Jeżycjadzie po prostu brak.
        • patgardiner Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 12:30
          soova napisała:
          > Zdaje się, że stosunek do pandemii i szczepień MM w tym wywiadzie wyraziła jasn
          > o: "Z Chucherkiem jest inny problem, bo powiedziałam sobie, że nie będę afirmow
          > ać żadnych restrykcji i pandemii."

          Tak, tak, i jeszcze: Oczywiście musiałabym mieć w dodatku pióro Orwella. No cóż, zobaczymy. Próbuję sobie tymczasem różnych podejść do Chucherka. Pewnie wymyślę coś innego, a może nic nie wymyślę, bo już nie muszę. „Jeżycjada” w zasadzie jest bardzo zgrabnie zakończona Ciotką Zgryzotką.
          Porównanie do Orwella wybrzmiało już wcześniej na tym internetowym spotkaniu. Co ciekawe, nie trzeba było było pióra Orwella, aby opisać stan wojenny. I jeszcze afirmacja pandemii - jak mniemam, afirmacją byłoby jej opisanie? Czy w takim razie afirmacją jest także opisanie stanu wojennego? A może Orwell także afirmował opisany przez siebie świat?
          Swoją drogą, dziwne jest to ciągłe zmieniane zdania - najpierw okazuje się, że "Chucherko" pisane jest w dwóch wersjach, a potem nagle, że już nic się nie musi, bo zakończenie "Ciotki" było wystarczające. Przypominam, to zakończenie, w którym nagminny, obrzydliwy stalker zdobywa doktorat, a Nora rodzi mu dziecko i nie ma nawet mowy o jej własnych osiągnięciach poza tym, że ma bąbelka (cztery i pół kilo, Apgar 10).
          • bupu Re: Najnowszy wywiad z MM- koniec Jeżycjady 14.10.21, 17:04
            patgardiner napisał(a):


            > Swoją drogą, dziwne jest to ciągłe zmieniane zdania - najpierw okazuje się, że
            > "Chucherko" pisane jest w dwóch wersjach, a potem nagle, że już nic się nie mus
            > i, bo zakończenie "Ciotki" było wystarczające. Przypominam, to zakończenie, w k
            > tórym nagminny, obrzydliwy stalker zdobywa doktorat, a Nora rodzi mu dziecko i
            > nie ma nawet mowy o jej własnych osiągnięciach poza tym, że ma bąbelka (cztery
            > i pół kilo, Apgar 10).

            O, widzę, że nie tylko ja tak odbieram tego oblecha Podeszwę. A swoją drogą ostatnio co amant, to porażka, jak nie przemocowiec, to stalker, który nie uznaje "nie" za odpowiedź. Makabra.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka