Dodaj do ulubionych

Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić

09.11.21, 09:13
Dawno, dawno temu MM umiala to robic, chocby sceny z "Fizjonomika". Pozniej juz nie :(

A inni ? Caly cykl o Tomku Wilmowskim to nieznosne wyklady, ale jak to sie kiedys czytalo ! Tyle ze nie pamietam prawie nic...
A nieznosnego mizogina Nienackiego pamietam. I szafy w stylu Jacob, i kominek Brenny, i templariuszy, i Frombork.

A teraz mam Putramenta i pozwolcie, ze podziele sie z zachwytem

"Palac okazal sie przepieknym zabytkiem architektury z epoki wczesnego Wilhelma II. Na bazie zdrowego, ceglanego domu czynszowego wmontowane zostaly trzy albo cztery przy- i nad- budowki majace okazywac cale bogactwo ideowo-artystyczne owejze epoki. Z lewej strony i w gorze dobudowano niewielka portatywna niemal wieze gotycka, wzorujaca sie z grubsza na jednej (scisle - lewej) wiezy katedry w Strassburgu. Jej zbyt zasadnicza suchosc rownowazylo rokokowe cacko w postaci belwederku osadzonego na dachu domu z prawej strony. Wejscie bylo typowo mauretanskie, okna zas parteru przykryte zostaly jakze renesansowymi daszkami. Na chlopcach, wychowanych przez nasza tak bogata architektonicznie epoke ta calosc zrobila wstrzasajace wrazenie.
- Chlopaki ! - syknal Kucyk - alez tu pieknie ! Toz to prawie jak Emdeem !"

(dwa rozdzialy dalej budowla jest omowiona obszerniej, lacznie z postulatem dostawienia tam indyjskich rzezb w ksztalcie sloni)

albo

" - Szpital wariatow na wczasach wedrownych ! - nienagannym tetrametrem daktylicznym powiedzial Kucyk, nie wiedzac zreszta wcale, ze przemawia tak wyszukanym wierszem"

pamietacie jakies kwiatuszki zabawowo-edukacyjne ? Jesli tak, to dawajcie !
Obserwuj wątek
    • pi.asia Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 09.11.21, 15:30
      tt-tka napisała:


      > pamietacie jakies kwiatuszki zabawowo-edukacyjne ? Jesli tak, to dawajcie !
      >

      Jako pierwsze nasuwają mi się legendarne Skiroławki :) Pominę przepis na kiszone ogórki, istotnie doskonały, skupię się na powieści "erotyczno-zbójeckiej", którą zamierzał napisać jeden z bohaterów i mu nijak nie wychodziło. Co sklecił jakieś zdanie i podzielił się swą twórczością z kolegami (z których jeden był leśnikiem, a drugi lekarzem), to brutalnie sprowadzali go na ziemię, wykazując, że w tym, co napisał nie ma odrobiny sensu i tłumaczyli dlaczego.

      Np. pisarz wymyślił, żeby scena miłosna rozegrała się w lesie. Na to leśnik: w lesie jest bez sensu, próbowałem. Zimą kolana marzną a latem komary w dupę gryzą.
      Pisarza poniosła fantazja i walnął zdanie: Całował skurczone chutliwie sutki jej piersi. A na to lekarz mu tłumaczy, że w chwilach podniecenia sutki się nie kurczą, tylko wręcz przeciwnie.

      Tenże lekarz, widząc w restauracji apetyczną panienkę, na którą ma także ochotę jego kumpel, serwuje mu wykład na temat chromosomów, sugerując, że figura panienki oraz jej wzrost wskazują na sporą ilość cech męskich. W efekcie kumplowi lekarza ochota na dziewczę mija bez śladu.
      Takich smaczków jest tam multum. Te mi się akurat przypomniały, a "Skiroławki" czytałam ze trzydzieści lat temu.


    • bupu Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 09.11.21, 17:37
      tt-tka napisała:


      > A teraz mam Putramenta i pozwolcie, ze podziele sie z zachwytem
      >
      > "Palac okazal sie przepieknym zabytkiem architektury z epoki wczesnego Wilhelma
      > II. Na bazie zdrowego, ceglanego domu czynszowego wmontowane zostaly trzy albo
      > cztery przy- i nad- budowki majace okazywac cale bogactwo ideowo-artystyczne o
      > wejze epoki. Z lewej strony i w gorze dobudowano niewielka portatywna niemal wi
      > eze gotycka, wzorujaca sie z grubsza na jednej (scisle - lewej) wiezy katedry w
      > Strassburgu. Jej zbyt zasadnicza suchosc rownowazylo rokokowe cacko w postaci
      > belwederku osadzonego na dachu domu z prawej strony. Wejscie bylo typowo mauret
      > anskie, okna zas parteru przykryte zostaly jakze renesansowymi daszkami. Na chl
      > opcach, wychowanych przez nasza tak bogata architektonicznie epoke ta calosc zr
      > obila wstrzasajace wrazenie.
      > - Chlopaki ! - syknal Kucyk - alez tu pieknie ! Toz to prawie jak Emdeem !"
      >
      > (dwa rozdzialy dalej budowla jest omowiona obszerniej, lacznie z postulatem dos
      > tawienia tam indyjskich rzezb w ksztalcie sloni)
      >
      > albo
      >
      > " - Szpital wariatow na wczasach wedrownych ! - nienagannym tetrametrem daktyl
      > icznym powiedzial Kucyk, nie wiedzac zreszta wcale, ze przemawia tak wyszukanym
      > wierszem"

      O Borze mój, perełki! Istne perełki!
      • bupu Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 09.11.21, 18:11
        herbacianasaszetka napisała:

        > Będzie to bardzo złośliwe z mojej strony, jeśli wkleję tu wywody IGS o drewnian
        > ych kościołach? :D


        Będzie to zwyrodniałe i sadystyczne. Ględy Ignaca juniora przy tych perełkach? Łooo Matko Całego Świata...
      • tt-tka Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 10.11.21, 10:11
        O, to i Sekuła !
        Wrzuca od niechcenia a to cus z literatury, a to z fotografiki (pomijajac stricte dochodzeniowe smaczki) i mimochodem zacheca do czytania np Witkacego poprzez utyskiwania sierzanta znad Narwi "pan tu sobie bedziesz pogwajdlal i kierdasil, a ja musze panskiej tozsamosci w taki upal dochodzic !" :)
        • bupu Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 10.11.21, 13:20
          tt-tka napisała:

          > O, to i Sekuła !
          > Wrzuca od niechcenia a to cus z literatury, a to z fotografiki (pomijajac stric
          > te dochodzeniowe smaczki) i mimochodem zacheca do czytania np Witkacego poprze
          > z utyskiwania sierzanta znad Narwi "pan tu sobie bedziesz pogwajdlal i kierdasi
          > l, a ja musze panskiej tozsamosci w taki upal dochodzic !" :)
          >

          A i z historii sztuki, ze złotnictwa (się dowiedziałam co to punca)... Tak, z Sekuły można się sporo nauczyć.
          • pi.asia Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 10.11.21, 14:30
            Myślę, że generalnie KAŻDY pisarz, który potrafi pisać barwnie i ciekawie, a do tego ma wiedzę na jakiś temat (albo kilka tematów), potrafi bawić ucząc czyli uczyć bawiąc.

            Wszyscy znamy ten bardzo stary dowcip "- Skąd macie mięsko? - Samo przypełzło!"
            I oto mój ukochany Sapkowski wykorzystał ten dowcip w swojej wiedźmińskiej sadze, w rozmowie Geralta z krasnoludami. Chwilę później okazuje się, że serwowane w karczmie mięsko faktycznie samo przypełzło, bo są to pieczone winniczki.

      • ciotka.scholastyka Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 13.12.21, 11:02
        minerwamcg napisała:

        > Chmielewska. Bardzo porządnie objaśnia różne rzeczy z tego, na czym się zna: z
        > architektury, obróbki burdztynu i wszelkiego hazardu, od wyścigów konnych zaczy
        > nając.

        Umm, nie wiem, czy wyścigi konne objaśnia... Dużo o tym pisze, owszem, ale to są raczej opisy niż wyjaśnienia. rzuca bez opamiętania fachowymi określeniami i ich nie tłumaczy. Ja się dopiero niedawno dowiedziałam, że na wyścigach konnych "amator" to nie jest człowiek, który sobie bierze w nich udział, bo ma takie hobby :D

        Podobnie z brydżem, opisuje dość długo i szczegółowo rozmaite rozgrywki, co dla kogoś nieobeznanego z brydżem robi wrażenie, jakby pisała coś w stylu "kura zaknedliła amarant, a psińco powiewało z gruchającym karburatorem, podczas gdy saracen opdydał kusiorka, wspaniale!" ;)
        • bupu Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 13.12.21, 12:01
          ciotka.scholastyka napisała:


          > Umm, nie wiem, czy wyścigi konne objaśnia... Dużo o tym pisze, owszem, ale to s
          > ą raczej opisy niż wyjaśnienia. rzuca bez opamiętania fachowymi określeniami i
          > ich nie tłumaczy. Ja się dopiero niedawno dowiedziałam, że na wyścigach konnych
          > "amator" to nie jest człowiek, który sobie bierze w nich udział, bo ma takie h
          > obby :D


          Eee... W powieści pod tytułem "Wyścigi" tłumaczy wszystkie terminy fachowe, związane z wyścigami, jak sołtys krowie na miedzy. Z terminologią wyścigową zresztą spotkałam się u Chmielewskiej po raz pierwszy w "Krokodylu z Kraju Karoliny" i nie miałam problemu z załapaniem co to porządek, a co vifajf.
          • ciotka.scholastyka Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 13.12.21, 14:49
            bupu napisała:


            > Eee... W powieści pod tytułem "Wyścigi" tłumaczy wszystkie terminy fachowe, zwi
            > ązane z wyścigami, jak sołtys krowie na miedzy.

            To dużo tłumaczy, nie przebrnęłam. Zresztą, nawet w Autobiografii od pewnego momentu zaczęłam (tzn przy kolejnych czytaniach) omijać motocykle, brydże, hazard i opowieści o psach w pieczarkarni, bo nudziły mnie straszliwie.
    • tt-tka Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 16.11.21, 12:05
      Trylogia cromwellowska Hilary Mantel - powiedziec, ze cudo, to tyle co nic nie powiedziec. Pojecia nie mialam o przesadach, legendach i zapleczu mentalnym epoki i postaci, a troche jednak czytalam...
      i w tej dramatycznej historii kwiatuszki takie jak "waz (mowa o wezu, ktory ukasil Cromwella) wygladal, jakby mu bylo niedobrze" lub "jego (Henryka) duze rozowe stopy w jedwabnych pantoflach wygladaly jak dwie swinie idace na targ", kawalek codziennosci w patetycznych dziejach
    • briar_rose Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 12.12.21, 17:34
      Co prawda to nie z lektury, ale czytając "Kalendarz Polski" Szczypki uśmiałam się serdecznie, więc wrzucam i tu, dla pokrzepienia ^^ Oto Łrada na łatwy ratunek w przypadku zajęcia się od ognia sukni. „Najczęściej nieszczęściu temu - czytamy - ulegają kobiety i biedne dzieci, z przyczyny, iż odzienie ich prawie powszechnie złożone jest z lekkich tkanek, a przez to bardzo palnych. Najprostszym sposobem uratowania się w takim niebezpieczeństwie jest, jak najspieszniej dążyć do łóżka, i w niem kołdrą, pierzyną, lub czemkolwiekbąć (!), jak najszczelniej się otulić tak, ażeby przystępu nie dać powietrzu, a w tej chwili ogień na sukni ugaszonym będzie, bez najmniejszego nawet uszkodzenia pokrycia, jeżeli czynność ta prędko dokonaną została."
    • significado-significante Re: Bawiąc - uczyć, ucząc - bawić 13.12.21, 17:21
      Tak pół żartem pół serio (ale większe pół - serio 😉) dla mnie niniejsze forum jest właśnie taką lekturą, która, będąc znakomitą rozrywką, wniosła w moje życie mnóstwo merytorycznej wiedzy w wielowymiarowym ujęciu i to z przeróżnych dziedzin. Ps. Witam się niniejszym po przerwie, ze dwa lata chyba nic nie pisałam, więc może już mnie nie pamiętacie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka