Dodaj do ulubionych

Wąs Depresji & Broda Ekspresji

22.05.22, 22:20
Czy Roberto i Bernardo kiedykolwiek się widzieli na oczy? Jest gdziekolwiek wzmianka o tym, że Robek go znał osobiście, nie tylko ze słyszenia (jako tajemniczego męża Anieli)?

Jeśli nie, to jak mogłaby wyglądać potencjalna reakcja Robrojka na wieść, że mężem jego Anielicy jest nie kto inny a Człowiek ze Słowotokiem?
Czy byłoby to bardziej płaczliwe "Co takiego ten porąbaniec ma czego ja nie miałem!?", czy raczej pełne złośliwej satysfakcji "He he, masz Anielciu za moje krzywdy!"?
Obserwuj wątek
    • mroczny_chomik_zaglady Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 07:35
      O ile mnie pamięć nadwątlona wiekiem nie myli to owszem, miał okazję poznać osobnika chorego na nieuleczalną ( przepraszam za mój klathiański ) sraczkę werbalną. Bodajże chyba w "Córce Robrojka" ale nie dam sobie głowy uciąć. Była tam scena chyba w mieszkaniu po Mamerciątkach ewentualnie w siedzibie rodowej Ludzi O Szlachetnych Czółkach opowiedziana jako retrospekcja przez Kobietę Z Zaburzeniami Odżywiania. Była Aniella oraz CZSW ( człowiek ze sraczką wrebalną ) i tam też nastąpiło pełne zawieszenie broni między Bellą a Aniellą. Ale niech się wypowie ktoś kto pamięta lepiej te gnioty bo ja to wiadomo, stara już jestem a wracać do nich nie mamzamiaru, jeszcze mi zdrowe zmysły miłe :D
    • bupu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 09:00
      A swoją drogą to współczuję pierwszej żonie Robroja. Małżeństwo z typem wciąż wzdychającym do byłej, a aktualną olewającym (czy on jej poświęcił w CR bodaj jedną czułą myśl?) musiało być horrorem.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 11:04
        >A swoją drogą to współczuję pierwszej żonie >Robroja. Małżeństwo z typem wciąż >wzdychającym do byłej, a aktualną >olewającym (czy on jej poświęcił w CR bodaj >jedną czułą myśl?) musiało być horrorem.

        No, żenujące to było, to nie był Robrojek, tylko podszywający się pod niego Gabrojek, który zamiast "Pypypyziak" robi "Kokokowalik"
        • bupu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 16:06
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          > >A swoją drogą to współczuję pierwszej żonie >Robroja. Małżeństwo z typ
          > em wciąż >wzdychającym do byłej, a aktualną >olewającym (czy on jej poś
          > więcił w CR bodaj >jedną czułą myśl?) musiało być horrorem.
          >
          > No, żenujące to było, to nie był Robrojek, tylko podszywający się pod niego Gab
          > rojek, który zamiast "Pypypyziak" robi "Kokokowalik"


          Jak robił kokoko to Kurojek chyba...
      • mamuka_z_boru Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 10:57
        A czy nie spotkali się jakoś przy okazji pojednania Anielli z Bellą? Coś mi się kołacze, że u Borejów grano w jakieś okropne kalambury, igraszkęę zainicjowaną przez Bernarda ( z dowcipasami rodzaju: co powiedziało lustro do lustra? Przepraszam, odbiło mi się) i Bella z Aniellą wpadły sobie w ramiona płacząc ze śmiechu. Ale czy w tej pysznie intelektualnej zabawie brał udział Robroj, czy też odbywała się ona podczas gdy biedny Zwąsialec remontował mieszkania czyichś ciotek tudzież obsługiwał środki transportu bliskiego w drukarni, to nie pomnę.
        • mircja Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 19:08
          mamuka_z_boru napisała:

          > A czy nie spotkali się jakoś przy okazji pojednania Anielli z Bellą? Coś mi się
          > kołacze, że u Borejów grano w jakieś okropne kalambury, igraszkęę zainicjowan
          > ą przez Bernarda ( z dowcipasami rodzaju: co powiedziało lustro do lustra? Prze
          > praszam, odbiło mi się) i Bella z Aniellą wpadły sobie w ramiona płacząc ze śmi
          > echu. Ale czy w tej pysznie intelektualnej zabawie brał udział Robroj, czy też
          > odbywała się ona podczas gdy biedny Zwąsialec remontował mieszkania czyichś cio
          > tek tudzież obsługiwał środki transportu bliskiego w drukarni, to nie pomnę.

          To Robrojek zainicjował wspomnianą przez Ciebie zabawę słowną, a nie Bernard (opowiadała o tym Ida, zauważając przy tej okazji, że chyba uwolnił się nareszcie od złych wspomnień, że jest weselszy i bardziej odprężony); w szczególności wynika z tego, że Robrojek był obecny na tym spotkaniu i aktywnie w nim uczestniczył. To jest jeden z tych rzadkich fragmentów, w których dorosły Robrojek nie jest przedstawiany w depresyjnym nastroju, no ale wtedy był świeżo zakochany, a do tego miał nadzieję, że Natalia odwzajemnia jego uczucie.
          Natomiast sama zabawa nie była zapewne jakoś szczególnie wyrafinowana, ale w zgranym towarzystwie można się świetnie bawić nawet przy mniej wyszukanych rozrywkach.
          • mamuka_z_boru Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 18:44
            mircja napisała:

            > Natomiast sama zabawa nie była zapewne jakoś szczególnie wyrafinowana, ale w zg
            > ranym towarzystwie można się świetnie bawić nawet przy mniej wyszukanych rozryw
            > kach.

            Ależ ja nie twierdzę, że nie można. I jak sobie pomyślę, w jakie to niekulturalne momentami rozmowy wiedziemy, jak nam się uda spotkać raz do roku w znajomym gronie dawnych filologów, a aktualnie poważnych ojców i matków rodzin, pracowników intelektualnych wszak, to już w ogóle nic powiedzieć nie powinnam. Tylko że my nie obnosimy się z pogardą dla kultury niższej niż najwyższa i starożytna. Ba, spotykamy się czasem przy plebejskim grillu dobrym dla bezczółkowców.
            Po prostu takie zawiesiste dowcipuszki nie licują z borejczym towarzystwem ostentacyjnie gardzącym z takimi rozrywkami.
            • mircja Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 19:10
              mamuka_z_boru napisała:

              > mircja napisała:
              >
              > > Natomiast sama zabawa nie była zapewne jakoś szczególnie wyrafinowana, al
              > e w zg
              > > ranym towarzystwie można się świetnie bawić nawet przy mniej wyszukanych
              > rozryw
              > > kach.
              >
              > Ależ ja nie twierdzę, że nie można. I jak sobie pomyślę, w jakie to niekultural
              > ne momentami rozmowy wiedziemy, jak nam się uda spotkać raz do roku w znajomym
              > gronie dawnych filologów, a aktualnie poważnych ojców i matków rodzin, pracowni
              > ków intelektualnych wszak, to już w ogóle nic powiedzieć nie powinnam. Tylko że
              > my nie obnosimy się z pogardą dla kultury niższej niż najwyższa i starożytna.
              > Ba, spotykamy się czasem przy plebejskim grillu dobrym dla bezczółkowców.
              > Po prostu takie zawiesiste dowcipuszki nie licują z borejczym towarzystwem oste
              > ntacyjnie gardzącym z takimi rozrywkami.

              Ale to był etap "Córki Robrojka". Czy faktycznie już w tamtych czasach było widać u Borejków takie zachowania?
          • bupu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 23.05.22, 18:43
            tt-tka napisała:

            > Jak pamietam, to on sie nie obrazil, tylko wlasnie mu zobojetnialo. I nie z pow
            > odu meza, tylko Natalii. I bo Aniella byla "wymalowana"
            >
            > PS zdaje sie, ze Nutria w tym czasie tez sie malowala, i to dosc jaskrawo ?
            >

            Nutria malowała się rytualnie na czerwono (znaczy usta, nie całą siebie) w odstępach półgodzinnych w czasach Tunia. Za Nerwusa porzuciła błędy i wypaczenia i przestała się malować.
            • sayoasiel Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 05:05
              bupu napisała:


              > Nutria malowała się rytualnie na czerwono (znaczy usta, nie całą siebie) w odst
              > ępach półgodzinnych w czasach Tunia. Za Nerwusa porzuciła błędy i wypaczenia i
              > przestała się malować.
              >
              >
              Ależ przecież jeszcze w "Tygrysie i Róży" Nutria maluje usta szminką (w odcieniu brązowawym), myje sobie głowę szamponem ziołowym z odżywką morelową i stroi się w piękną bluzkę właśnie dla Robrojka. Czy ja coś pomyliłam ? Ona tam jest jeszcze elegancka, z obcasikami i torebką. "Taka ładna pani wyszła z domu bez torebki, Ziutek,trzymaj mnie" (nie,to nie jest dokładny cytat, to tylko nawiązanie do sceny). Właściwie, to nie pamiętam by ktoś kiedyś wspominał, że Nutria przestała być kobieca i się malować ? Nie było o jej wyglądzie tylko wzmianek ,że ze swoimi świetlistymi oczami wygląda jak księżniczka z filmu anime ?
              • ciotka.scholastyka Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 11:42
                sayoasiel napisał(a):

                > Właściwie, to nie pamiętam by ktoś kiedyś wspominał, że Nutria prze
                > stała być kobieca i się malować ?

                Nie. To tylko nadinterpretacja forum: skoro nie jest napisane, że Nutria się maluje, to znaczy, że się nie maluje. Wiadomix.

                > Nie było o jej wyglądzie tylko wzmianek ,że z
                > e swoimi świetlistymi oczami wygląda jak księżniczka z filmu anime ?

                Za to głowy nie dam. MM i film anime? Ale może coś tam kiedyś usłyszała i wykorzystała.
                • bupu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 15:26
                  ciotka.scholastyka napisała:

                  > sayoasiel napisał(a):
                  >
                  > > Właściwie, to nie pamiętam by ktoś kiedyś wspominał, że Nutria prze
                  > > stała być kobieca i się malować ?
                  >
                  > Nie. To tylko nadinterpretacja forum: skoro nie jest napisane, że Nutria się ma
                  > luje, to znaczy, że się nie maluje. Wiadomix.

                  Well, jeśli ktoś się maluje, autorka uwzględnia to w opisach. Ida na przykład, wzmianki są w tekście o ustach umalowanych, jeszcze w WdO, gdy spada z mostku, także systematycznie we wcześniejszych tomach. Skoro zatem wzmianki o kosmetykach na obliczu Nutrii znikły z tekstu, to najwyraźniej Nutria ich nie używa. Inaczej autorka by o tym napisała, zwłaszcza, że makijaż na kobiecej twarzy dawno przestał być w tym uniwersum defaultowy (jak i pożądany).

                  Ponadto (to już uwaga do Saoyasiel) zgrzyta mi cokolwiek utożsamianie makijażu z kobiecością. Kobiecość ma wiele twarzy i nie wszystkie są umalowane.
                  • sayoasiel Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 18:22
                    bupu napisała:


                    > Ponadto (to już uwaga do Saoyasiel) zgrzyta mi cokolwiek utożsamianie makijażu
                    > z kobiecością. Kobiecość ma wiele twarzy i nie wszystkie są umalowane.

                    Jak osoba, która w życiu się nie umalowała chociaż raz, a uważa się za osobę kobiecą, w pełni się z Tobą zgadzam. Tyle, że to jest komentarz do świata Jeżycjady. I tam właśnie przemiana Nutrii z nastolatki, która "ubiera się jak magazynier z bazy", a przerzucenie się na obcasiki, szminki i "bardzo kobiece, romantyczne bluzeczki" jest utożsamiana z odkryciem w sobie kobiecości, nabraniem źrebaczkowatego wdzięku itd. "Kobiecość" tu się rozumie mocno konwencjonalnie. Tak samo jak Gaba, która walczy o Pyziaka i próbuje to zrobić pożyczając od Joanny spódnicę i bluzkę w kolorach ziemi, zielone mazidło od Idy i piekąc ciasta, czeka aż ten Jasio się zachwyci jej kobiecością, a przecież kobietą i to atrakcyjną w oczach rówieśników (Pawełek, Pyziak z czasów klubu koszykarskiego) była przecież zawsze. Niczego nie musiała zmieniać na siłę , ale zanim to zrozumiała i dała sobie spokój (Ida Sierpniowa) fazę przeszła. I kiedy MM używa tego określenia,to właśnie o takim obrazie myśli - makijaż, perfumy, pichcenie, kochliwość etc. Ida wszakże patrząc na swą starszą siostrę stwierdza,że nie ma w sobie ani jednego hormonu. No, inne czasy, inne spojrzenie. Szkodliwe, ale trudno jest to zmienić u starszej osoby.
                • sayoasiel Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 18:24
                  ciotka.scholastyka napisała:

                  > sayoasiel napisał(a):
                  >
                  > > Właściwie, to nie pamiętam by ktoś kiedyś wspominał, że Nutria prze
                  > > stała być kobieca i się malować ?
                  >
                  > Nie. To tylko nadinterpretacja forum: skoro nie jest napisane, że Nutria się ma
                  > luje, to znaczy, że się nie maluje. Wiadomix.
                  >
                  > > Nie było o jej wyglądzie tylko wzmianek ,że z
                  > > e swoimi świetlistymi oczami wygląda jak księżniczka z filmu anime ?
                  >
                  > Za to głowy nie dam. MM i film anime? Ale może coś tam kiedyś usłyszała i wykor
                  > zystała.

                  Tak wyglądała Matalia w oczach Jędrusia we "Wnuczce do Orzechów". I to był ostatni opis wyglądu Nutrii w Jeżycjadzie w ogóle.
      • bez_zarzutu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 15:27
        Nie zacytuję tej sceny, ale pamiętam, że wywarła na mnie nieprzyjemne wrażenie. Aniela- serdeczna, naturalna i nieco rozkojarzona (wydaje mi się, że spotkali się jakoś tak w przelocie, na ulicy czy coś), szczerze zaprasza Robrojka, spontanicznie proponuje mu i Belli zamieszkanie w normalnych warunkach (nie za meblościanką u Borejków ani w domku ogrodniczym), a on z jakąś taką chłodem i rozbawieniem stwierdza w myślach, że z zaproszenia PANIE ŻEROMSKIEJ nie skorzysta. Brzydkie to jakieś takie było. Aniella przecież zawsze jasno stawiała sprawę, że z tej mąki chleba nie będzie, Robroj dorobił się własnej rodziny i nie jest już z założenia tym 18-latkiem, który ze złamanymi sercem i dumą boczy się na swoją ukochaną.
        Wiem, że MM potem opisuje przyjazne stosunki między Bellą a Aniellą, więc nieszczęsna Kłamczucha nie jest tutaj czarnym charakterem, ale taki niesmak mi pozostał. Robroj, którego bardzo lubiłam również w Imieninach (ale na boga! On tak z dychę więcej powinien mieć, jak nie więcej) brzydko w myślach potraktował byłą miłość.
        • ako17 Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 23:13
          bez_zarzutu napisał(a):

          > Nie zacytuję tej sceny, ale pamiętam, że wywarła na mnie nieprzyjemne wrażenie.
          > Aniela- serdeczna, naturalna i nieco rozkojarzona (wydaje mi się, że spotkali
          > się jakoś tak w przelocie, na ulicy czy coś), szczerze zaprasza Robrojka, spont
          > anicznie proponuje mu i Belli zamieszkanie w normalnych warunkach (nie za meblo
          > ścianką u Borejków ani w domku ogrodniczym), a on z jakąś taką chłodem i rozbaw
          > ieniem stwierdza w myślach, że z zaproszenia PANIE ŻEROMSKIEJ nie skorzysta. Br
          > zydkie to jakieś takie było.

          tak. To było naprawdę niepiękne.

          Aniella przecież zawsze jasno stawiała sprawę, że
          > z tej mąki chleba nie będzie, Robroj dorobił się własnej rodziny i nie jest już
          > z założenia tym 18-latkiem, który ze złamanymi sercem i dumą boczy się na swoj
          > ą ukochaną.

          Może niekoniecznie jasno i nie zawsze. Może gdzieś tam były jakieś myśli i zachęty, że jakbym miała zostać sama-sama, bo Pawełek jednak wybrał Danusię, to może Robrojek się przyda? Choćby jako syrenka szwagra? Tym bardziej zmarła flecistka tu się jawi jako-nikt-zupełnie. Ot, przerwa pomiędzy Wielką Miłością - Anielą, a Prawdziwą Miłością- Natalią.

          Allan. Robert. Francesco
          Och. Jakież to było cudne i zabawne (cyt mój, z SK - nie odnosi się do poprzedniej wypowiedzi wcale

          0
        • bez_zarzutu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 25.05.22, 22:08
          bez_zarzutu napisał(a):

          > Nie zacytuję tej sceny, ale pamiętam, że wywarła na mnie nieprzyjemne wrażenie.
          > Aniela- serdeczna, naturalna i nieco rozkojarzona (wydaje mi się, że spotkali
          > się jakoś tak w przelocie, na ulicy czy coś), szczerze zaprasza Robrojka, spont
          > anicznie proponuje mu i Belli zamieszkanie w normalnych warunkach (nie za meblo
          > ścianką u Borejków ani w domku ogrodniczym), a on z jakąś taką chłodem i rozbaw
          > ieniem stwierdza w myślach, że z zaproszenia PANIE ŻEROMSKIEJ nie skorzysta. Br
          > zydkie to jakieś takie było. Aniella przecież zawsze jasno stawiała sprawę, że
          > z tej mąki chleba nie będzie, Robroj dorobił się własnej rodziny i nie jest już
          > z założenia tym 18-latkiem, który ze złamanymi sercem i dumą boczy się na swoj
          > ą ukochaną.
          > Wiem, że MM potem opisuje przyjazne stosunki między Bellą a Aniellą, więc niesz
          > częsna Kłamczucha nie jest tutaj czarnym charakterem, ale taki niesmak mi pozos
          > tał. Robroj, którego bardzo lubiłam również w Imieninach (ale na boga! On tak z
          > dychę więcej powinien mieć, jak nie więcej) brzydko w myślach potraktował byłą
          > miłość.

          AAAAA
          JAKIMŚ takim chłodem. Pani żermomskiej. AAAAAAAA.
        • bez_zarzutu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 25.05.22, 22:09
          bez_zarzutu napisał(a):

          > Nie zacytuję tej sceny, ale pamiętam, że wywarła na mnie nieprzyjemne wrażenie.
          > Aniela- serdeczna, naturalna i nieco rozkojarzona (wydaje mi się, że spotkali
          > się jakoś tak w przelocie, na ulicy czy coś), szczerze zaprasza Robrojka, spont
          > anicznie proponuje mu i Belli zamieszkanie w normalnych warunkach (nie za meblo
          > ścianką u Borejków ani w domku ogrodniczym), a on z jakąś taką chłodem i rozbaw
          > ieniem stwierdza w myślach, że z zaproszenia PANIE ŻEROMSKIEJ nie skorzysta. Br
          > zydkie to jakieś takie było. Aniella przecież zawsze jasno stawiała sprawę, że
          > z tej mąki chleba nie będzie, Robroj dorobił się własnej rodziny i nie jest już
          > z założenia tym 18-latkiem, który ze złamanymi sercem i dumą boczy się na swoj
          > ą ukochaną.
          > Wiem, że MM potem opisuje przyjazne stosunki między Bellą a Aniellą, więc niesz
          > częsna Kłamczucha nie jest tutaj czarnym charakterem, ale taki niesmak mi pozos
          > tał. Robroj, którego bardzo lubiłam również w Imieninach (ale na boga! On tak z
          > dychę więcej powinien mieć, jak nie więcej) brzydko w myślach potraktował byłą
          > miłość.
    • kocynder Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 09:13
      Uczciwie się przyznam, że przeczytałam wszystkie tomy ale z neo nie pamiętam prawie nic, więc nie opieram się na treści książek, a na moim odbiorze bohaterów z ich lat wcześniejszych.
      I myślę, że Robrojek z czasów wczesnych mógłby stwierdzić coś w stylu " No nieee... Skoro jej się marzy taki typ z koszmarną sraczką werbalną i on ją pociąga - to znaczy, że jest całkiem, kompletnie inna niż mniemałem, więc i chwała Najwyższemu że uniknąć się udało! A że tego kwiatu to pół światu... O, na przykład tamta dziewczyna, w ogródku przy pizzeri. Ta z nogami do nieba, w zielonej sukience, śliczna, roześmiana... Albo ta delikatna Jagoda, którą poznałem u Darka na imprezie... Kończy szkołę muzyczną, radosna, ale taka subtelna... Pal cię licho, Anielko. Bądź szczęśliwa z tym obleśnym flejtuchem i tłumacz sobie jego chamowatość artystyczną duszą." tu sięga po telefon i dzwoni do Jagody.
      Z tym, że to Robert taki, jaki był kiedyś. Potem zdziwaczał, zgrubiałe emocjonalnie, zesztampowiał i zwąsiał. A jego stosunek do zmarłej żony jest po prostu obrzydliwy, właśnie dlatego, że nie ma go wcale, tego stosunku. Ona nie funkcjonuje w jego świadomości nawet jako matka Belli, nic, nul, pustka. Żal dziewczyny...
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 11:45
        To był maj, pachniał talerzyk pyrek
        Szalonym, białym gzikiem.
        To był maj, gotowy był garniturek
        I noc się stawała dniem.
        Już zapisani byliśmy w urzędzie,
        Białe koszule na sznurze schną.
        Nie wiedziałem, co ze mną będzie,
        Gdy tamtego ciula
        Pod rękę ujrzałem z nią.
        Robrojek - mówią mi
        Niewarta jednej łzy,
        Nie warta jest jednej łzy.
        Robrojek - kochaj nas
        Na smutki przyjdzie czas,
        Zaśpiewaj raz, zatańcz raz!
        Robrojek - tańcz i pij,
        Z Anielki sobie kpij,
        Z Anielki kpij sobie, kpij.
        Jak wróci, powiedz: Nie,
        Niech idzie tam gdzie chce,
        Hej, głupi ty, głupi ty, głupi ty.
        Jesień już,
        Już palą chwasty w sadach
        I pachnie zielony dym.
        Jesień już,
        Gdy zajrzę do sąsiada,
        Pytają mnie, czy jestem z kim.
        Widziałem biały ślub, idą święta,
        Nie słyszałem z daleka słów.
        Może rosną
        Im już bliźnięta,
        A bluzka Bernarda
        Uszyta jest z moich snów.
        Robrojek - mówią mi
        Niewarta jednej łzy,
        Oj głupi ty, głupi ty.
        Robrojek - wróżą z kart
        Związek Hamleta wart,
        A weź ją czart, weź ją czart!
        Robrojek - tańcz i pij,
        Z Anielki sobie kpij,
        Z Anielki kpij sobie, kpij.
        Jak wróci, powiedz: Nie,
        Niech zginie gdzieś na dnie,
        Hej, głupi ty, głupi ty, głupi ty.
      • bupu Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 24.05.22, 22:01
        kocynder napisała:

        > jego stosunek do zmarłej żony jest po prostu o
        > brzydliwy, właśnie dlatego, że nie ma go wcale, tego stosunku. Ona nie funkcjon
        > uje w jego świadomości nawet jako matka Belli, nic, nul, pustka. Żal dziewczyny


        W sumie Robdziad (Dziadojek?) nie jest wyjątkiem w Sadze. Kalarepa, małżonek Gabetonu, ma całkiem identyczny stosunek do swojej pierwszej żony nieboszczki. Była, minęła, who cares.
        • kocynder Re: Wąs Depresji & Broda Ekspresji 26.05.22, 04:12
          No wiesz, Kalarepa pojął świętą jezycką, to nawet i nie wypada by wspominał inną, gdyż każde wspomnienie musiałoby być na niekorzyść zmarłej, a "o zmarłych tylko dobrze lub wcale". No to wybrał wcale. Natomiast Dziadojek na za żonę Borejkównę gorszego sortu, to by czasem, raz na x tomów, mógł...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka