Dodaj do ulubionych

Tajemnicze przygody krasnala

12.06.22, 19:00
"- Ale, przepraszam najmocniej, mówiłeś przecież, Czarku, że krasnala w tej chwili zrzucimy z wieży, bo jest pogoda zbliżona do tamtej? - wtrącił z szacunkiem Mateusz.

- Jakiego krasnala? - chciała wiedzieć Bella. - Przecież już go rozbiliście?

- Jest nowy krasnal wyjaśnił niedbale Przeszczep. - Identyczny. Mateusz wytropił ohydę w pewnym ogródku tej dzielnicy. Hi, hi, potem... he, he... krasnalek miał kilka przygód...

- Cha, cha. Kilka przygód...
- włączył się przytwierdzająco Mateusz i zarechotał serdecznie"



Macie pomysł co oni z nim wyrabiali?
Obserwuj wątek
    • ciotka.scholastyka Re: Tajemnicze przygody krasnala 13.06.22, 11:25
      Zawsze jakoś wydawało mi się, że oni go z tego ogrodu ukradli i robili sobie tzw. jaja w różnych miejscach. A to postawili komuś na parapecie, żeby zaglądał do pokoju. A to u stóp pomnika Mickiewicza i złożyli przed nim kwiatki. Zaprosili do pozowania z nim zagranicznego turystę na Rynku. Poszli z nim do Kociaka na lody. Itepe.
      Ale nie wiem, czy taka finezja by do nich pasowała. Teraz skłonna jestem uznać, że znęcali się nad nim w tym ogrodzie. Obrzucili wątrobą, tym razem ludzką, domalowali mu wąsy jak Wałęsa, oblali zieloną jadowitą farbą, założyli sukenkę...
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tajemnicze przygody krasnala 13.06.22, 12:41
        Dlaczego nie dziwi mnie, że gość o przezwisku Przeszczep nosi ludzką wątrobę w kieszeni...

        Aczkolwiek, finezyjne lody w towarzystwie krasnala też można odebrać jako formę znęcania się... tyle, że nie nad krasnalem, a nad Dziadojkiem, który mógł odebrać tego krasnala w Kociaku jako bolesne deja vu ("też tu kiedyś byłeś na randce i też byłeś nieatrakcyjnym kurduplem, hje hje hje")
      • ciotka.scholastyka Re: Tajemnicze przygody krasnala 14.06.22, 08:39
        3piota napisał(a):

        > Ja się zastanawiam jakim prawem ta smarkateria buszowała po cudzych ogródkach i
        > te Zwergi - prosto mówiąc - kradła!

        Oczywiście, że kradła, i wielka szkoda, że nie doczekało się to nawet słówka komentarza z ust naszej prawej i uczciwej Belli. Chyba, że czegoś nie pamiętam, wtedy odszczekam.
        Ale wiesz - oni są usprawiedliwieni, bo walczyli z brzydotą :DDDDDDDDD
        • 3piota Re: Tajemnicze przygody krasnala 14.06.22, 22:43
          ciotka.scholastyka napisała:
          > Ale wiesz - oni są usprawiedliwieni, bo walczyli z brzydotą :DDDDDDDDD

          Tak. I w ten sposób pani autorka usprawiedliwia włażenie na cudzą posesję, kradzież i niszczenie mienia.

          Mój sąsiad miał w ogródku takie krasnale. Mało! On do drewnianych palików przybijał stare miednice, malował je na czerwono i zdobił białymi kropkami. I nikomu to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie. Nasze poczucie piękna nie ucierpiało nic a nic . Z przyjemnością patrzyliśmy na jego bawiące się tam zachwycone wnuczki.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Tajemnicze przygody krasnala 15.06.22, 00:20
          >Ale wiesz - oni są usprawiedliwieni, bo >walczyli z brzydotą :DDDDDDDDD

          Trzy lata temu po Warszawie też buszowali tacy romantyczni wojownicy o piękno. Kradli krasnale z ogrodów i więzili gdzieś na Żyrardowie. Dwóch smarkaczy w moim wieku. Nie wiem czy ostatecznie poszli siedzieć, ale w wiadomościach podawali, że za kradzież krasnala grozi 5 lat😳

          Z kolei w 2014 w Skwierzynie nie tylko kradziono te pomniki brzydoty, ale i sprzedawano paserowi, który świadomie i z rozmysłem dekorował nimi własny ogródek😂

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka