Dodaj do ulubionych

Trochę prywaty, trochę semantyki

25.06.22, 22:16
Czyli pytanie o etymologię intrygującego słowa, znalezionego w wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,172543755,172543755,Fat_shaming_i_uroczy_dialog_.html

Cytuję:
No nie, prawdziwy fat shaming to mamy w wykonaniu Idy, smukła ropuszka daje wobec McDusi taki pokaz pawiaństwa, że niech ją drzwi ścisną. Na szczęście Magda też nie widzi powodu, dla którego miałaby się tym martwić i ani jej w głowie wpadać w anoreksję z powodu jakiejś źle wychowanej starej gropy.
Koniec cytatu

Nie znalazłam nic w żadnych słownikach, więc pozostaje pytanie do autorki wpisu:

@minerwamcg, co to jest "gropa"? Znaczy wiem, że Ida, ale co to znaczy i skąd to wzięłaś?

Bo bardzo mi się spodobało i mam zamiar nagminnie stosować w życiu prywatnym😉, a do tego wypadałoby wiedzieć co znaczy używane słowo (raz już nieopatrznie nazwałam kogoś "kabłąkiem").
Obserwuj wątek
      • guineapigs Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 26.06.22, 10:42
        Tez to slowo z Chmielewskiej pamietam i pamietam tez, ze z kontekstu zorientowalam sie, o co chodzi, chociaz slowo samo jako takie bylo mi obce. O ile pamietam, to po prostu takie ironiczne czy po prostu niepozytywne okreslnie doroslej kobiety? MOze doroslej i marudnej?
        Noale, skads Chmielewska je wziela. To jakis slang, regionalizm, dowolne transkrypcjowanie z jakiegos obcego jezyka? A moze po prostu takie srodowiskowe powiedzonko z grona znajomych Chmielewskiej?
        Moze ktos ma mozliwosc, czas i chec przytoczyc kilka zdan, w ktorych Chmielewska uzywa tego slowa? Moze dzieki temu moglibysmy uknuc definicje slowa 'gropa'?
        'Pisze 'uknuc' jak cos ze spisku - bo chyba to slowo nie wystepuje w jezyku polskim oficjalnie w slownikach, podczas gdy regionalizmy i slangi wystepuja.
        PS. Jedyny obcy jezyk, ktory mi sie moze nasunac, to angielski i spolszczenie od 'grouppies' - czyli fanek jakiegos czlowieka (najczesciej muzyka, ale nie wykluczam sportowcow, aktorow czy plastykow). Jakas niewiadoma nawet mi samej droga skojarzen kojarrzy mi sie to tym tropem z 'dzidzia piernik'. Nie pytajcie mie, jakim cudem - po prostu tak.
        Jak Forum nie ma ani mozliwosci, ani czasu, ani checi, to moze temat 'podrzucimy' kanalowi 'Mowiac Inaczej', prowadzonym przez urocza Pauline Mikule. Pani Paulina wyglada mi na osobe, ktora chetnie zmierzy sie z taka zagwozdka.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 26.06.22, 11:05
          Jeśli to formalnie nieistniejące określenie, wzięte "ze środowiska", to ja też mam takich parę, mój absolutny faworyt to:

          "fafuła"
          (żeby nie rozwlekać się z tłumaczeniem znaczenia, napiszę krótko: Ignacy)

          A Paulinę znam i lubię (choć trochę się zniechęciłam po filmie o języku inkluzywnym, w którym zrobiła podejrzanie dużo błędów i niedopowiedzeń jak na nią), może przy okazji dowiemy się czy zostało już formalnie zatwierdzone istnienie musieryzmów
        • mika_p Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 26.06.22, 12:05
          niemiecki, jidisz, śląski, rosyjski,
          Wlaściwie dlaczego chcesz szukać w okolicach słowa "grupa" (grouppie to pochodna angielskiego group)?
          A nie, na przykład, w okolicach niemieckiego groß, francuskiego gros - duży_
          Może być też jakieś okreslenie branżowe.
          • turzyca Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 19.07.22, 12:10
            Ja bym obstawiała niemieckie "grob" czyli w sumie "niedelikatny", zarówno jeśli chodzi o obycie (stąd chyba polskie "grubianin"), jak i o posturę, siłę, sposób działania - można użyć do np. "piasku", wtedy będzie to "gruboziarnisty", do "opisu" czy "rysunku/szkicu", wtedy będzie znaczyć tyle co "zgrubny".
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 19.07.22, 12:14
              >Ja bym obstawiała niemieckie
              >"grob" czyli w sumie "niedelikatny",
              >zarówno jeśli chodzi o obycie (stąd
              >chyba polskie "grubianin"), jak i o
              >posturę, siłę, sposób działania -
              >można użyć do np. "piasku", wtedy
              >będzie to "gruboziarnisty", do "opisu"
              >czy "rysunku/szkicu", wtedy będzie
              >znaczyć tyle co "zgrubny".

              Idusiowe obycie pasuje idealnie, rysunek też się zgadza, bo jest grupsza-od-RobinHóda
    • przymrozki Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 26.06.22, 12:28
      "Gropa", moim zdaniem, znaczy tyle co szorstka, nieprzyjemna w obyciu często też niezgrabnie zbudowana (lub otyła) kobieta.

      Zakładałam dotąd, że to regionalizm z ziem zachodnich mający źródłosłów niemiecki - od "grob". Natomiast nie mam żadnych dowodów na potwierdzenie mojej tezy poza intuicją językową.
    • significado-significante Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 26.06.22, 15:05
      Ja od zawsze miałam jednoznaczne skojarzenie, że ta "gropa" to jakiś regionalizm oznaczający
      (pardąsik) dupę. Stara gropa = stara d*pa. Tym bardziej że po hiszpańsku, z którym to językiem od lat pracuję na codzień słowo "grupa" oznacza właśnie zad np. koński, wiele z tego wynika zawsze "zabawnych" nieporozumień itd. I jakoś tak mój mózg przyjął za pewnik wspólny źródłosłów ;) Ale teraz tak czytam te wątpliwosci i zaczynam autokwestionować, ale pomyślałam, że podzielę się własną (nad)interpretacją.
      • mika_p Re: Trochę prywaty, trochę semantyki 26.06.22, 19:05
        Dupa, nie dupa, też uważam, że to jakiś regionalizm, dlatego celuję w niemiecki, jidisz, śląski, rosyjski, nie dopisałam francuskiego.

        Jidisz i rosyjski z powodu Warszawy (były zabór rosyjski, rusycyzmów sporo, społeczność żydowska też spora). Niemiecki z powodu wojny. W Cieszynie miała rodzinę, mogło to być słowo z lokalnej gwary. Francuski Chmielewska znała.

        Trochę poszukałam:

        "Duża polka"
        - Jaka tam dziewczynka, stara gropa, czterdziecha jak obszył, chociaż symuluje dwadzieścia pięć. Jak ma dwadzieścia pięć, to ja jestem król hiszpański.

        "Harpie"
        - Oni się tam dobrze trzymają - zauważyła Melania w zadumie. - To może być stara gropa, pełna wigoru. W dodatku bogata. - to fragment rozmowy przed przyjazdem Wandzi, matki matki chrzestnej Dorotki, Wandzia lat 88 podówczas.

        "Krokodyl z kraju Karoliny"
        - Kota macie - oświadczyła stanowczo. - Jeszcze rozumiem, że Michał, on młodszy, ale ty? Stara gropa i matka dzieciom! - Alicja do Joanny, kiedy Joannę i Michala opętalo szaleństwo wyścigowe

        Co się dzieje, rany boskie?! Ta stara, excusez le mot, gropa, handluje narkotykami?! - narrator (Joanna) o Laurze - "Laura to ta wiekowa dama, przyjaciółka nieboszczki ciotki [Alicji]".

        "Zwyczajne życie"
        - Nachalna dziwa - szepnęła Okrętka ze zgorszeniem i niesmakiem - Podrywa go, aż się niedobrze robi.
        - Stara gropa - odszepnęła Tereska ze wzgardą. - Starsza od niego. Ma chyba ze dwadzieścia pięć lat.

        (dla ustalenia uwagi nieznających twórczości - Tereska ma 16 lat)

        "Romans wszechczasów"
        W Marka od tego momentu jakby złe wstąpiło. Do tej pory siedział cicho, teraz się nagle ożywił i zaczął jej świadczyć. Zapalał papierosa, zamawiał kawę, podsuwał popielniczkę, bez mała był gotów siedzieć za nią, żeby jej odwłok nie zdrętwiał. Otaczał ją obłokiem rewerencji zgoła większym niż mnie, jak tę babę na bazarze, i widać było, że ona bierze to za wyraźne awanse. Wiedziałam, co o tym myśleć, i gdyby była odrażającą, starą gropą, nie miałabym nic przeciwko, kto wie, może nawet litość drgnęłaby mi w sercu, w obliczu jej urody jednakże zalągł się we mnie gwałtowny protest. Jadowita żmija zaczęła mnie kąsać gdzieś tam.

        Boczne drogi
        — Jakim cudem możesz to pamiętać, skoro miałaś wtedy cztery lata? — pytała Lucyna podejrzliwie. — Czy ci się coś nie pomyliło?
        — Edyta była wtedy jak sylfida, taka wiotka blondyna, odchudzała się bez przerwy, chciała udawać gwiazdę filmową — mówiła Teresa. — A teraz co? Gruba gropa!

        Tu wyjątkowo gropa nie jest stara. Przy czym Teresa jest już ciotką dorosłej kobiety.

        "Upiorny legat"
        - Jasne. Wyłącznie drobiazgi. Na przykład Honduras, dwa komplety poczty lotniczej po dwanaście tysięcy, razem dwadzieścia cztery tysiące funtów. Nieboszczka królowa Wiktoria za jednego funta, dwie sztuki po tysiąc dwieście pięćdziesiąt...
        - Stara gropa... - mruknęła Baśka z niechętną urazą.

        Rozmowa jest o rarytasach filatelistycznych.

        "Wszystko czerwone"
        - No właśnie - powiedziała z westchnieniem Alicja, której zdradziłam swoje spostrzeżenia. - Ona już taka jest. Zdaje się, że u niej to jest odruch. Ona chyba sama sobie nie zdaje z tego sprawy.
        - Stara gropa, a głupia - rzekłam wzgardliwie. - Mnie nie weźmiesz na te plewy. Ona sobie świetnie zdaje z tego sprawę. To nie jest żadna skrzywdzona ofiara gruboskórnych namiętności, tylko antypatyczna rozwydrzona podrywaczka. Paweł jest od niej młodszy co najmniej o pięć lat!


        - Przy Agnieszce Alicja wygląda jak klabzdra, a przy Grecie jak nimfa. To jak wygląda Greta?
        - Jak krowa - odrzekła Zosia krótko. - Zostaw teraz tę Gretę, szukajmy listu!
        Opanowałam uczucia i zmobilizowałam się.
        - Czekaj, drogą dedukcji... Tu stała i zaczęła czytać. Ta gropa zapukała. Alicja przestała czytać, jak otworzyłam, idiotyzm, trzeba było raczej podeprzeć drzwi!...


        "Zbieg okoliczności"
        Co do zeznań świadków, nie miałam złudzeń, zauważyli mnie wszyscy, ale była nadzieja, że każdy powie co innego.
        Płci może mi nie zmienią, ale będę wszystkim, od młodej panienki poczynając, na starej gropie kończąc i może nawet okażę się garbata.


        Jeden kierunek ruchu

        Wiem doskonale, że wcale Ci nie zależy na tej głupiej, niewydarzonej gropie, z którą mnie zostawiłeś, ani na idiotycznej korespondencji z nią, ani na wiadomościach o niej. Zależy Ci tylko na mnie. - Skoda do ukochanego wlaściciela o swojej posiadaczce

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka