Dodaj do ulubionych

Cel istnienia

27.06.22, 16:22
Jaki jest, Waszym zdaniem, kluczowy cel istnienia postaci z Jeżycjady? Może być więcej niż jeden, może być to cel zbiorowości
np. Borejkowie - wspólne jedzenie posiłków
Gabriela - dzielne cierpienie po porzuceniu kilkadziesiąt lat temu
Pyza - zajmowanie się cudzymi niemowlętami

Chyba, że już było coś takiego - nie znalazłam.
BTW, jak się dostać do archiwum? Bo ja umiem tylko wpisać jakieś słowo kluczowe i wtedy się ewentualnie wątki z archiwum pojawiają. Ale nie mogę tak po prostu sobie tego archiwum przejrzeć
Obserwuj wątek
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Cel istnienia 27.06.22, 17:09
      Ogólny ciężko będzie znaleźć, bo sporo postaci wchodzi w różne role w zależności od sytuacji o one odmiennie kształtują ich cele istnienia (np. Ignaś bohatersko zabierający Agę od szalejącej matki vs Ignaś - szpicel dziadunia). Ale trochę znalazłam:

      Pyziaczek - robienie za źródło wszelkiego zła w gabetonowym życiu oraz, okazjonalnie, za ucieleśnienie chamstwa i pyziactwa tego materialistycznego świata (milcz parobku taki i owaki, jestem obywatel Juropy i forsy mam jak lodu, motyla noga!)

      Pyzie cel zbiorowy możnaby uogólnić na obsługę innych. Która może wynikać z jakiegoś innego, głębszego celu osobistego, np. poszukiwania miłości, bliskości.

      Ogólnym celem istnienia Ignasia jest chyba comic-reliefowanie mimo woli.

      Mieszalnica Sałaty Z Obieraczką Kalarepy W Gratisie - gdyby Boreje ostatecznie przyjęły tego KitchenAida, to Grzechu na bank straciłby cel swego istnienia

      Robertino - sporo miał tych celów, zarówno swoich jak i cudzych. Zaczynał jako pierwszy przyjaciel Kłamczuchy w nowym miejscu, który ma wprowadzić jakiś pozytywny akcent. Tymczasowo służył też anielinemu celowi wzbudzenia zazdrości w Pavlovie, inna sprawa, że to niekoniecznie wypaliło i ostatecznie został jego ratownikiem i towarzyszem niedoli (po tej akcji z pączkami zakumplowali się). Później istniał także jako imprezowy wodzirej, ale rozruszanie towarzystwa to był bardziej taki podcel, zawarty w jego osobistym celu nadrzędnym - wyrwaniu Anielicy. Oprócz tego, celem jego istnienia była też rola niezawodnego przyjaciela, gotowego głęboko zaangażować się w pomoc ledwo poznanej Gabie. Do wyboru do koloru.
      Nie wiem natomiast jaki jest cel istnienia tego ludzkiego wcielenia Kłapouchego, które się pojawiło potem.
      • ako17 Re: Cel istnienia 27.06.22, 20:55
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > Robertino - sporo miał tych celów, zarówno swoich jak i cudzych. .
        > Nie wiem natomiast jaki jest cel istnienia tego ludzkiego wcielenia Kłapouchego
        > , które się pojawiło potem.


        No jak to? Parzenie herbatki i uśmiechanie się z zadowoleniem. Pod wąsem
      • sanfran_84 Re: Cel istnienia 08.07.22, 15:03
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        >
        > Mieszalnica Sałaty Z Obieraczką Kalarepy W Gratisie - gdyby Boreje ostatecznie
        > przyjęły tego KitchenAida, to Grzechu na bank straciłby cel swego istnienia
        >

        OT. Co się tak w ogóle stało z kitchen aidem? Wynieśli taki sprzęt na śmietnik, bo skalany był tymy ręcamy Pyziaka? Oddali Kopiec Arlecie za nieudany makijaż czy tam fryzurę? Oddali na cele charytatywne, np. na stołówkę do szpitala? Gaba postawiła go sobie w pawiloniku i patrzy na niego jako żywy dowód, że Janusz był CKNUKiem i miał mutry? Wysłali do Torunia Almie? Dali Grzegorzowi, żeby w nim sałaty mieszał (ale tylko takie, które miał zamiar jeść sam)? Sprzedali, a pieniędzmi ze sprzedaży zapłacili krawcowej operowej? Dali Bernardowi, co by się zajął i zbyt często ich nie nachodził? Stoi dalej na Roosevelta, bo bali się dotknąć (w tym samym miejscu, w którym postawiła go wtedy Gaba, nawet remont robili dookoła)?

        Oczywiście wiem, że MM nic na ten temat już nie napisała, ale akurat mogła, bo to nie była taka tam sobie drobnostka, tylko taaaaaaaaaaaaaaaki niedopasowany do Laury prezent od nieznającego jej ojca, że aż Gabriela spod jej nóżąt go jej chyłkiem i chyżo zabierała.
        Już nie mówiąc o tym, że teraz mógłby się przydać chociażby Patrycji, która mogła mieć w odwłoku, kto kupił i dlaczego, grunt, że działa i łatwiej nim obsłużyć tabuny krewnych. Tyle, że Centrum znów by łkało, a akurat ma siedzieć w pulpowej kuchni.
        • bupu Re: Cel istnienia 08.07.22, 16:01
          sanfran_84 napisał(a):


          >
          > OT. Co się tak w ogóle stało z kitchen aidem? Wynieśli taki sprzęt na śmietnik,
          > bo skalany był tymy ręcamy Pyziaka? Oddali Kopiec Arlecie za nieudany makijaż
          > czy tam fryzurę? Oddali na cele charytatywne, np. na stołówkę do szpitala? Gaba
          > postawiła go sobie w pawiloniku i patrzy na niego jako żywy dowód, że Janusz b
          > ył CKNUKiem i miał mutry? Wysłali do Torunia Almie? Dali Grzegorzowi, żeby w ni
          > m sałaty mieszał (ale tylko takie, które miał zamiar jeść sam)? Sprzedali, a pi
          > eniędzmi ze sprzedaży zapłacili krawcowej operowej? Dali Bernardowi, co by się
          > zajął i zbyt często ich nie nachodził? Stoi dalej na Roosevelta, bo bali się do
          > tknąć (w tym samym miejscu, w którym postawiła go wtedy Gaba, nawet remont robi
          > li dookoła)?
          Obstawiam, że Larwa w ramach ekspiacji za uciskanie dzielnego Gabona uroczyście spaliła KitchenAida na stosie. Popioły komisyjnie zebrano i spuszczono w najbliższym wychodku, a ziemię posypano solą.

          > Oczywiście wiem, że MM nic na ten temat już nie napisała, ale akurat mogła, bo
          > to nie była taka tam sobie drobnostka, tylko taaaaaaaaaaaaaaaki niedopasowany d
          > o Laury prezent od nieznającego jej ojca, że aż Gabriela spod jej nóżąt go jej
          > chyłkiem i chyżo zabierała.
          > Już nie mówiąc o tym, że teraz mógłby się przydać chociażby Patrycji, która mog
          > ła mieć w odwłoku, kto kupił i dlaczego, grunt, że działa i łatwiej nim obsłuży
          > ć tabuny krewnych. Tyle, że Centrum znów by łkało, a akurat ma siedzieć w pulpo
          > wej kuchni.

          Ha, Pulpet miała mikser, rozbity przez Norę w CZ! Nie wiem czy był to KitchenAid od człowieka z mutrami, czy inny model, ale był.
    • mika_p Re: Cel istnienia 27.06.22, 17:14
      Pod listą postów masz liczby, od 1 do 17, to numery kolejnych stron forum. Najnowsza strona jest bez numerka. Jak klikniesz ktorąś, to cię przeniesie na stronę ze starszymi postami, a adres zmieni się z forum.gazeta.pl/forum/f,25788,ESD.html na, na przykład forum.gazeta.pl/forum/f,25788,ESD.html?s=17 i wówczas, manipulując ostatnią liczbą, możesz się dostać aż do czasów dinozaurów. Dla ESD to numer 95 obecnie. Możesz też stopniowo, bo na prawo od numerków jest przycisk "następne" (w sensie - starsze). Na dalszych stronach po lewej od numerków pojawia się przycisk "poprzednie" (nowsze)
    • bupu Re: Cel istnienia 28.06.22, 00:50
      Celem istnienia Ani jest najwyraźniej bycie rodzinnym tępadłem, w opozycji i kontraście do Łucji, której celem z kolei jest bycie rodzinną yntelektualystką.

      Celem istnienia Pulpy, przynajmniej w ostatnich tomach, jest karmienie i obsługa ustawicznie stacjonującej u nich rodziny.

      Celem istnienia Deroty jest bycie perfekcyjną panią wiejskiego domu i żoną Józwy.

      Celem istnienia Idy jest wygłaszanie chamskich komentarzy.

      Celem istnienia Nory jest zaślubienie Podeszwy i powicie dziesięciu punktów w skali Apgar. He he.

      Celem istnienia Fryca jest bycie Pyziakiem 2.0., żeby Betonowe Centrum 2.0. mogło być dzielne, bardzo dzielne.

      Celem istnienia Gaby jest bycie uwielbianą przez całą rodzinę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka