Dodaj do ulubionych

Inspiracje cz.1 - Koralina

11.07.22, 18:09
Ktoś tu kiedyś porównał rysunek Aurelii z "McDusi" do postaci Drugiej Matki z "Koraliny i tajemniczych drzwi". Nie wiem czy miał na myśli książkę, czy film (moim zdaniem lepszy), ale tym porównaniem zainspirował mnie do zainspirowania Was:

Wyobraźcie sobie historię analogiczną do przygody Koraliny, ale dziejącą się w naszej ulubionej rodzince.
Któreś dziecko z klanu, mające dość swojego dotychczasowego życia, znajduje gdzieś w mieszkaniu (gdzie?) ukryte przejście do alternatywnej rzeczywistości, w której czeka na nie milsza, lepsza rodzina z guzikami (lub mutrami?) zamiast oczu.
Teraz pytanie, kto miałby być bohaterem tej historii (i dlaczego akurat on/ona)? Kto mógłby chcieć zwiać od Borejków do mrocznego świata, w którym wreszcie ma szansę zaznać trochę miłości?
Laura - czarna owca?
Zaniedbany Ignaś?
A może tragicznie słoneczna Pyza?

No i jak potoczyłaby się fabuła, tak jak w "Koralinie", czy może nasz zdesperowany bohater jednak dałby sobie przyszyć te guziki (w opcji nr 1 morał był taki by doceniać co się ma, więc pomyślałam, że znając Borejków opcja nr 2 nie byłaby taka nieprawdopodobna)? I jak w związku z tym potoczyłyby się losy reszty rodziny?

Czekam na wasze propozycje protagonisty, fabuły i jak mógłby wyglądać alternatywny Borejland zza ściany (jak poszczególne postacie różniłyby się od swoich pierwowzorów), a nuż kogoś chwyci wena i za jakiś czas sprezentuje nam mhrrroczny fanfik?

Mam w planach jeszcze jedną zabawę-inspirację, a że tego typu rzeczy wymyślam na bieżąco, to pewnie się ich jeszcze trochę namnoży. Ale zanim je tu wrzucę, potrzebuję feedbacku. Dajcie znać, czy uważacie, że jest sens zakładać takie wątki z pomysłami do rozwinięcia. Czy w ogóle coś by wniosły, czy odtwarzanie w Jeżycjadzie historii z innych uniwersów to dobry pomysł czy wręcz przeciwnie?
Obserwuj wątek
    • sayoasiel Re: Inspiracje cz.1 - Koralina 17.07.22, 15:07
      Pomysł jest absolutnie pyszny ! Aż mi się oczy zaświecił na "Koralinę", zastanawiałam się o cóż też może chodzić. W pierwszej chwili wyświetliło mi się w głowie LAURA oraz IGNAŚ, a zaraz czytam,że są również Twoimi propozycjami. Plus Róża. No,czy to nie znamienne, że pierwsza trójca to musiały być dzieci Gabrysi ? Piszesz, że przy tych nieszczęśliwych dzieciach, które wcale nie mają tak czego cenić byłaby spora szansa, że dałyby sobie przyszyć te guziki. Zgoda. Tutaj morał wybrzmiałby gorzej. Właściwie to dydaktyka w tym przypadku siada. I TO jest ciekawe. Laura jako nastolatka i młoda dorosła, jeszcze przed dzieckiem-sarną jak najbardziej by mogła chcieć zostać i dać sobie przyszyć te guziki. Ale Róża oraz Ignaś to są osoby, która, choć bardzo głodne miłości i zaniedbane, nauczone, że mają właśnie wszystko, czego im trzeba. Ona już odebrały tę lekcję i choćby im tam ofiarowywać radość, uwagę, dobrą zabawę, to by już za pierwszym razem wykpiły Drugą Rodzinę i rzuciły się spowrotem do tunelu, bo je wytresowali, że mają nie chcieć niczego ponad to,co w domu, a jeśli chcą więcej, to znaczy, że właśnie na to nie zasługują. Nawet Laura w "Tygrysie i Róży" łatwo się poddaje i nie umie rozdzielić żalu z powodu zachowania Almy i wieści o ojcu, kradzieży i choroby od swojego zachowania. Wszystko sprowadza do tego, że było nie szukać i nie być złym dzieckiem. Z drugiej wszakże strony chciałabym taką niepokorną Laurę zobaczyć w rozgrywce z Drugą Matką. Laurę, która faktycznie jest charatkerna, a nie tylko na taką wygląda. I która w ostatniej chwili zmienia zdanie. A potem wraca do Gaby i jej dziękuje "Cieszę się mamo, że mnie zaniedbujesz, przynajmniej nie chcesz mojej duszy. Kto by z resztą chciał taką duszę pyziaczą".
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Inspiracje cz.1 - Koralina 17.07.22, 16:02
        Chyba, że tym złym zza ściany okazałby się Pyziak, zamurowany i łaknący zemsty. I potem Laura znika, ale nocami powraca z mutrami zamiast oczu i dręczy gabine sumienie.

        >Ale Róża oraz Ignaś to są osoby, która, choć
        >bardzo głodne miłości i zaniedbane, nauczone,
        >że mają właśnie wszystko, czego im trzeba.
        >Ona już odebrały tę lekcję i choćby im tam
        >ofiarowywać radość, uwagę, dobrą zabawę, to
        >by już za pierwszym razem wykpiły Drugą
        >Rodzinę i rzuciły się spowrotem do tunelu, bo
        >je wytresowali, że mają nie chcieć niczego
        >ponad to,co w domu, a jeśli chcą więcej, to
        >znaczy, że właśnie na to nie zasługują.

        Pyzatą zasugerowałam właśnie dlatego, że brakuje mi historii, gdzie ona się wykazuje jakąś inicjatywą. A będąc niewidzialnym słoneczkiem-zmywaczkiem świetnie by się nadawała do fabuły, w której ma dość i ucieka z domu. Byłby pretekst do zbudowania jej bogatego życia wewnętrznego.
        Gabie pewnie długo zajęłoby skapnięcie się, że pierworodna znikła, ale jakby się już skapnęła, to byłby szok, że ta grzeczna Pyzunia taki numer wywinęła, bo przecież to Tygryska działka. Może jej ucieczka bardziej by Gabą trząchnęła niż ucieczka Laury?
        Choć pewnie i tak by padło "porzuciła mnie jak jej ojciec"...
        • sayoasiel Re: Inspiracje cz.1 - Koralina 17.07.22, 16:57
          To może zwrot akcji miałby polegać na tym, że to dorośli mają się zorientować poktórejś partyjce szachów i którymś praniu, że tak dalej być nie może i,że muszą się wyprawić na Drugą Stronę, tunelem, nie licząc na Robrojka i na to,że płacz wzruszy potwora ? Historia ,która sprowokowałaby rodzinędo bycia rodziną ? A może...choćby...tak kochany przez Laurę dzadzio ?
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Inspiracje cz.1 - Koralina 17.07.22, 17:34
            >To może zwrot akcji miałby polegać na
            >tym, że to dorośli mają się zorientować
            >poktórejś partyjce szachów i którymś
            >praniu, że tak dalej być nie może i,że
            >muszą się wyprawić na Drugą Stronę,
            >tunelem, nie licząc na Robrojka i na
            >to,że płacz wzruszy potwora ? Historia
            >,która sprowokowałaby rodzinędo bycia
            >rodziną ? A może...choćby...tak kochany
            >przez Laurę dzadzio ?

            Ooo, to by było dobre! Od lat marzę o tym, by Borejków wreszcie ruszyło sumienie. No i ten Ignac w natarciu, w rapierem w garści...🤩

            Jakby już tam się wyprawili, to ciekawie mogłaby wyglądać konfrontacja z ich sobowtórami. Dopiero by mieli wstrząsa, bo ich alternatywne wersje reprezentowałyby to, czego Laurze w relacji z każdym z nich brakuje

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka