Dodaj do ulubionych

Rodzina, która wykańcza (placek drożdżowy)

21.07.22, 15:21
"Laura była w bardzo złym humorze i nie zamierzała dłużej się zadawać z rodziną. Kuchnię
wypełniali jej bliscy, ludzie, którzy wykańczali..."

O, myślę sobie, Larwa angstuje, chce pobyć sama, wnerwia ją rodzinka, w końcu jakieś krytyczne zdanie o Borejach.

"...placek drożdżowy".

I tu ryknąłem homeryckim śmiechem xD
Obserwuj wątek
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rodzina, która wykańcza (placek drożdżowy) 21.07.22, 20:02
      Ja też ryczę, nie pamiętam skąd to, ale kocham wizję Borejów powoli i boleśnie mordujących, tudzież remontujących placek😂

      Trudno się takich sformułowań nie spodziewać po lasce, która buntowniczo je kisiel. Chociaż Nora Górska-Piechota też nie lepsza, ze swoim gniewnym leżakowaniem z minimalistycznej bieliźnie
    • kocynder Re: Rodzina, która wykańcza (placek drożdżowy) 22.07.22, 16:57
      Ej, no a ja już miałam przez moment wizję jak z Maxa Czornyja... Kto nie czytał to nie wie: Max jest - moim zdaniem - mistrzem opisów makabry. Jego psychopaci robią ze swoimi ofiarami najróżniejsze (zwykle niemiłe) rzeczy, a autor to z lubością i nader plastycznie opisuje. Przyznam się, że przeczytałam tylko dwie pozycje tego pisarza, więc być może w pozostałych jest inaczej, ale dla mnie Max rewelacyjnie i do granic wytrzymałości opisuje skórowanie na żywca, obgotowywanie (takoż na żywca) i temu podobne atrakcje. Brrr....
      A tu miałam taką ładną wizję Borejków stadnie siedzących wokół stołu od Gizeli do którego blatu leży przywiązana/y i.... Jak myślicie, kto mógłby leżeć na stole i CO Borejkowie by czynili?
      P. S. Mam nadzieję, że pan Max Czornyj nie funkcjonuje na naszym forum, bo jeśli odpowie w "swoim" stylu to będę się bała zgasić światło wieczorem....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka