Dodaj do ulubionych

A jakby Patrycja...

22.07.22, 19:13
Wykopała z domu Borejków i zaczęła zarabiać dzięki letnikom/ airbnb/ booking?
to nie jest ukryta reklama :P
Obserwuj wątek
    • bupu Re: A jakby Patrycja... 22.07.22, 19:30
      itsjustemichelle1 napisała:

      > Wykopała z domu Borejków i zaczęła zarabiać dzięki letnikom/ airbnb/ booking?
      > to nie jest ukryta reklama :P

      Na razie to Flobre robią odwrotnie, to znaczy pawilon dla letników, który bodaj nigdy letników nie oglądał, przerobili na gabilon dla Stryb.

      Natomiast powitalnym z dzikimi okrzykami radości każdego członka Klanu, który zdołałby się urwać z rodzinnej smyczy.
      • itsjustemichelle1 Re: A jakby Patrycja... 22.07.22, 20:11
        Ale wg mnie wcale nie byłby to kiepski pomysł. No, ale MM się na niego nie zdecyduje.
      • milstar Re: A jakby Patrycja... 24.07.22, 22:34
        Z jej własnym Patrycjowym jedzonkiem? Jechałabym w ciemno. Mogłabym nawet w ramach spędzania czasu wolnego szukać koni w porzeczkach. Z lupą.
        • bupu Re: A jakby Patrycja... 24.07.22, 23:01
          milstar napisała:

          > Z jej własnym Patrycjowym jedzonkiem? Jechałabym w ciemno. Mogłabym nawet w ram
          > ach spędzania czasu wolnego szukać koni w porzeczkach. Z lupą.

          Zaraz, zaraz, Pulpowie mają konie, prawda? A pod nosem jest las, w którym podobno grzybów wielkie mrowie a mrowie. No to proszę, ja mam pomysła biznesowego dla nich, jak mogliby zabawiać letników. Otóż potrzebują do tego wasągu, który to wasąg jest w zasadzie poczciwą wiejską furmanką, tylko zaopatrzoną w dwie albo trzy ławeczki do siedzenia i pięknie odmalowaną. Ponieważ będzie dużo ludzi, a i mienia co nieco, niech to będzie wasąg na dwa porządne, krzepkie konie, żadne tam gorącokrwiste laleczki, ale na przykład sokólskie zimnokrwiste buły (sokólaki są okrągłe i mają kolor dobrze wypieczonej bułeczki, nic na to nie poradzę). One silne, a przy tym śliczne i wdzięczne.

          Więc, bo zaczynam dygresjonować jak Ignac, Flobre zaprzęgają swoje dwie urocze sokólskie buły do wasągu, na ławeczki pakują się letnicy, a do części towarowej ładuje się koszyki, nożyki oraz pełen zestaw piknikowy spod ręki Pulpy. I całe towarzystwo, z Górskimi na koźle, jedzie na pół dnia na grzybobranie, z przerwą na piknik. Żeby leśniczy nie dostawał wściku można, a nawet należy, uzgodnić z nim gdzie taki piknik może się rozłożyć. Nikt mi nie powie, że nagrzybieni i nakarmieni w uroczych okolicznościach przyrody pulpinymi specjałami turyści nie będą wniebowzięci.
          • milstar Re: A jakby Patrycja... 24.07.22, 23:20
            Grzyby, jagody, borówki, leśne maliny, a niechby i piknik w lesie... ech

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka