Dodaj do ulubionych

Pora roku jako bohater książki

24.08.22, 15:10
Przeczytałam gdzieś w wątku archiwalnym, że większość książek z J dzieje się albo latem albo zimą - z tych, które dzieją się krótko, nie przekrojowych przez kilka miesięcy (lub lat, jak Kalamburka). Niewiele jest wiosennych, jesiennych także. Być może dlatego, że lato i zima są po prostu najbardziej ekstremalne, najwięcej niespodziewanych rzeczy może się zdarzyć. I wokół tego jakoś osnuć akcję.

Zdecydowanie letnia pogoda ma ogromne znaczenie w: NiN, Febliku i WdO, IS.
Tzn. nie wiem, czy Nutria by się AŻ tak strasznie wściekła, gdyby nie spacer po rozgrzanym parku, na który uparł się Tunio.
Czy Ida by wróciła samowolnie do domu, gdyby w Czaplinku nie lało?

Np. DP dzieje się w wakacje, ale to lato nie jest jakieś szczególne, nie jest bohaterem książki.

Z kolei zima fantastycznie daje się we znaki w Pulpecji (wiem, że książka ma przekrojowy plan czasowy) - ten ślub Idy w zaspie, w McDusi - no, tu już cała katastrofa przedślubna jest nakręcana przez śnieżycę, i oczywiście Noelka. JT też mi się kojarzy zimowo, ale tu zima nie jest taka ważna. Z kolei zimowe akcje z SK tak zapadają w pamięć, że nawet nie wiem kiedy się ta książka kończy. Wiosną? Latem? Dla mnie jest to książka zimowa, z Cesią w nowym płaszczu i cieknącymi karpiami.

A inne książki? Gdzie pora roku jest jeszcze tak istotna, że książka, gdyby ją przenieść w czasie o kilka miesięcy, musiałaby być zupełnie inna? Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • agnieszka_azj Re: Pora roku jako bohater książki 24.08.22, 16:18
      Przede wszystkim - w przypadku bohaterów młodzieżowych kluczowe znaczenie dla akcji ma to, czy są to wakacje czy rok szkolny. Więc nie każde wydarzenie można przenieść swobodnie do innej pory roku ;-)

      Z niewymienionych - "Brulion Bebe B." ma fantastycznie oddaną atmosferę schyłkowego lata. Nie pamiętam już szczegółów, ale nastrój pamiętam znakomicie. Te upalne noce i megafony z dworca...
      • 3fanta Re: Pora roku jako bohater książki 24.08.22, 18:30
        Fakt .Nie ma ksiązki typowo jesiennej.Niby w Ciotce zgryotce są wątki jesienne.Ale mogłaby być też taka późniejsza jesień np drugą połowa października i listopad
        • ako17 Re: Pora roku jako bohater książki 24.08.22, 21:34
          3fanta napisała:

          > Fakt .Nie ma ksiązki typowo jesiennej.Niby w Ciotce zgryotce są wątki jesienne.
          > Ale mogłaby być też taka późniejsza jesień np drugą połowa października i listo
          > pad
          >

          A w życiu nie! Ja wręcz mam wrażenie (raz czytałam, więcej tego nie zrobię - więc bazuję na wrażeniu), że to wciąż jest lato, takie dojrzałe, jak w BBB (dzięki za przypomnienie).
          To wesele, odważnie urządzone w ogrodzie, opalanie się na leżaku. Żaden tam listopad-październik!
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Pora roku jako bohater książki 24.08.22, 18:38
        >Przede wszystkim - w przypadku bohaterów
        >młodzieżowych kluczowe znaczenie dla akcji
        >ma to, czy są to wakacje czy rok szkolny. Więc
        >nie każde wydarzenie można przenieść
        >swobodnie do innej pory roku ;-)

        Pełna zgoda. Zwłaszcza, że jeśli bohater ma przeżyć jakąś awanturniczą przygodę, to musi mieć dużo wolnego czasu w ciągu dnia, więc przeniesienie akcji na wakacje/święta/ferie jest konieczne

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka