Dodaj do ulubionych

Co Dambo widział w Bebe?

11.09.22, 12:49
Poza niezłymi nogami. Pamiętam, że jak czytałam BBB, nijak nie mogłam tego rozgryźć.

Sama raczej lubię Bebe, rozumiem jej lęki, z niektórymi jej zachowaniami jestem w stanie się utożsamić (choć nie jestem zamrożona, wręcz przeciwnie). Ale to są wrażenia po lekturze, w której ujawnione jest życie wewnętrzne bohaterki i wiadomo dlaczego jest jaka jest.
Co innego, gdy spotka się taką osobę w realu - w codziennych interakcjach ludzie tacy jak Bebe nie tylko nie wzbudzają sympatii, ale i mogą wręcz odpychać swoją kamienną twarzą, brakiem inicjatywy w kontaktach, zobojętnieniem, chłodem.
Dlatego zastanawia mnie: co takiego zobaczył w niej Dambo, że nie tylko się nie spłoszył, ale nawet uznał, że warto do niej zarywać? Ma ktoś pomysł, co go do niej przyciągnęło?
Obserwuj wątek
    • przymrozki Re: Co Dambo widział w Bebe? 11.09.22, 13:34
      Brzytwa Ockhama. Z książki wynika, że Bebe była piękna, więc zauroczony chłopak nabrał przekonania o wyjątkowości wybranki. A tutaj to przekonanie nie prysnęło jak u Maćka i Matyldy, bo Beata, postawiona przed próbą limeryku, wykazała się ciekawym wnętrzem. A dalej to już pewnie pooooszłoo, za mniejsze zasługi bardzo młodzi ludzie się zakochują na zawsze (czyli na pół roku, góra rok).

      Nie wiemy, jak im się potem układało i co ich przy sobie utrzymało. Może jednak fantastycznie do siebie pasowali, a Dambo nie potrzebował ekstrawertycznej dziewczyny, gaduły w kitelku i kawałkami jajka w brodzie, bo te potrzeby towarzyskie zaspokajał mu inny mistrz i przyjaciel.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Co Dambo widział w Bebe? 11.09.22, 14:31
        przymrozki napisała:
        >Może jednak fantastycznie do siebie pasowali,
        >a Dambo nie potrzebował ekstrawertycznej
        >dziewczyny, gaduły w kitelku i kawałkami jajka
        >w brodzie, bo te potrzeby towarzyskie
        >zaspokajał mu inny mistrz i przyjaciel.

        No, tylko Bernard nadaje się na dziewczynę z kawałkami jajka w brodzie🤣
    • bupu Re: Co Dambo widział w Bebe? 11.09.22, 13:46
      >Dlatego zastanawia mnie: co takiego zobaczył w niej Dambo, że nie tylko się nie spłoszył, ale nawet uznał, że warto do niej zarywać? Ma ktoś pomysł, co go do niej przyciągnęło?

      Jak to, co zobaczył? Śliczną dziewczynę zobaczył, to się wziął i zauroczył, a potem się okazało, że dziewczę oprócz ślicznego opakowania ma też niebanalne wnętrze, to się temu Dambu uczucie piorunem pogłębiło.
    • minerwamcg Re: Co Dambo widział w Bebe? 11.09.22, 22:43
      Nie wiem czemu, ale dziewczyny w typie "zimny ryb" mają całkiem spore wzięcie. Zawsze mnie zastanawiało, na co ci faceci lecą, ale lecą, i to chwilami ze świstem. Kto nie wierzy, niech sobie przypomni romans Połanieckiego z panią Maszkową :)
      Btw, mam takiego "zimnego ryba" w rodzinie - okazało się, że np. wobec dzieci, własnych i cudzych, umie być całkiem ciepła...
    • julian_arden Re: Co Dambo widział w Bebe? 14.10.22, 22:17
      Ja zawsze lubiłem Bebe.
    • briar_rose Re: Co Dambo widział w Bebe? 14.10.22, 23:20
      Jak to co? Uroda, oczywiście. Nie chcę brzmieć jak jędza, ale coś czuję, że gdyby Bebe nie była piękna, to Dambo nie pochylałby się tak ochoczo nad zgłębianiem wnętrza tego swojego Źródełka :P Jakby spotkał taką
      "zagipsowaną" brzydulę, toby sobie nią głowy nie zawracał i nie wysilał, żeby poznać głębię jej duszy. Piękna Bebe jest tajemnicza, chłodna i intrygująca. Bez urody byłaby tylko nudziarą.
      • kocynder Re: Co Dambo widział w Bebe? 16.10.22, 00:22
        A tego nie można być pewnym, mimo, że z dużym prawdopodobieństwem masz rację. Gdyż w wieku szczenięco - młodzieńczym prędzej się doceni zgrabne nogi niż erupcję intelektu. Ale... Zgodzę się, że POCZĄTKOWO, np w scenie w fontannie rolę kluczową odegrała uroda Beaty.To rzeczona uroda zwróciła uwagę Damazego, a nie intelekt, który ze swej natury nie uzewnętrznia się na pierwszy rzut oka. Ale potem już dla twojej teorii zaczynają się schody. Bo kiedy dyrektor Pieróg sadza go w ławce z Bebe - chłopak zaczyna z nią gadać/pisać. I tu już nogi by jej nie pomogły, choćby były do nieba - musiała być niegłupia i zachęcić go do szukania tego "głębiej". I nie musiała w tym celu udawać, że wie co to jest jamb czy anapest. Ani nawet czy to jest ten łupek czy ta łupka. Bitumiczna. Prócz urody - okazało się, że jest po prostu fajna.
        Zresztą... W Jeżycjadzie było to bardzo fajnie pokazane, nie tylko w kontekście Bebe i Dambo. Fajnie, w dwóch zdaniach jest napisana scena, kiedy Cesia wpada koło kiosku na Jurka i idąc do szkoły zamartwia się, ze on krytycznie gapi się na jej za grube łydki, podczas gdy zadurzony chłopak podziwia jej złote włosy radośnie tańczące dookoła buzi. A pamiętaj też, że Bebe oprócz niewątpliwej urody (jest chyba pierwszą bohaterką Jeżycjady opisywaną jako naprawdę piękna), ale oprócz urody fizycznej ma duże dysfunkcje emocjonalne. Jej "zagipsowanie", zamknięcie w sobie, opanowanie - nie są ani naturalne ani dobre.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka