Dodaj do ulubionych

Co robił Grzegorz?

13.09.22, 12:56

Chodzi mi głównie o ten okres, gdy Gabriela wyjechała na całe 3 dni odebrać Nutrię z Wawy i on został z jej rodzicami, swoimi pasierbicami i synem. Jak on się tam czuł w tym pustym domu (bez Gaby jest puste, to wiemy)? Jak wyglądały (i w ogóle jak wyglądają na co dzień) jego interakcje z seniorami i resztą rodziny, w tym Idy i Józefa (Marka nie liczę), którzy pewnie sporo przebywali na parterze?
Gotował sobie sam swoje wege dania, gdy nikogo nie było w kuchni i spożywał w swoim pokoju? Czy włączał się w życie rodziny niczym jej pełnoprawny uczestnik?
Myślę o tym, że czasami jak dłużej siedziałam/ nocowałam u mojego chłopaka i on akurat gdzieś wyszedł, nawet na krótko, a w domu zostawała jego mama, to mimo, że ją generalnie lubiłam, czułam się nieswojo.
Czy on tam się czuje u siebie, czy niejako w gościnie?
Bo myślę, że mógłby być z tego fanfik, tylko potrzebuję inspiracji, żeby się wizja wykluła...
Obserwuj wątek
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 13:09
      Jak wyglądało CO Grzegorza z seniorami i resztą rodziny? Nie przeceniajmy jego możliwości🤣

      >Czy on tam się czuje u siebie, czy niejako w
      >gościnie?

      Obstawiam gościnę - gdyby był u siebie, miałby w tym domu prawo głosu. A nie ma. I rodzinka robi co może, żeby o tym nie zapomniał (nieudana pacyfikacja Laury, awantura o zmywarkę, gdzie w scenie ignacowych przeprosin Grzegorz sam zaczyna teścia przepraszać i uniżenie przyznawać mu rację).

      >Bo myślę, że mógłby być z tego fanfik, tylko
      >potrzebuję inspiracji, żeby się wizja wykluła...

      W "Wielkanocy pana Grzegorza" już to było widoczne, myślę, że fajnie by było jeszcze rozwinąć ten temat.
      Co byś powiedziała na rozterki Grzegorza związane z brakiem podobieństwa do Ignasia?
      • ako17 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:05
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > W "Wielkanocy pana Grzegorza" już to było widoczne,
        w czym?


        > Co byś powiedziała na rozterki Grzegorza związane z brakiem podobieństwa do Ign
        > asia?
        Jest to jakiś punkt zaczepienia. Ale jeszcze nie wizja
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:56
          ako17 napisała:
          >>tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
          >> W "Wielkanocy pana Grzegorza" już to było widoczne,
          w czym?
          >> Co byś powiedziała na rozterki Grzegorza związane z brakiem podobieństwa do Ign
          >> asia?

          >Jest to jakiś punkt zaczepienia. Ale jeszcze nie wizja

          Chętnie poczytam o życiu wewnętrznym celofanowego KitchenAida, trzymam kciuki żeby fanfik wyszedł.

          Heej, a może Człowiek z Celofanu wpadłby gdzieś na Człowieka z Życiorysem i by sobie poplotkowali jak wygląda życie małżeńskie z Gabuchną? Taka wymiana perspektyw mogłaby być naprawdę ciekawa (podobne doświadczenia, ale różne osobowości).
    • bupu Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 14:09
      > Chodzi mi głównie o ten okres, gdy Gabriela wyjechała na całe 3 dni odebrać Nutrię z Wawy

      Mnie to ciekawi niezmiernie czemu odbiór Nutrii z lotniska musiał zajmować Gabie aż trzy dni i czemuż właściwie Nutria - pilotka wycieczek wymagała tego odbioru. Warszawa może nie jest najprzyjemniejszym miastem, jeśli chodzi o zbiorkom, niemniej jednak skoro ktoś jest dostatecznie ogarnięty, by pilotować wycieczki za granicą, jest też dostatecznie ogarnięty by dotrzeć z Okęcia na Dworzec Centralny, czy tam Zachodni, wsiąść we właściwy pociąg/autobus i wysiąść w Poznaniu. A jako żem z natury podejrzliwa, podejrzewam, że Gabon po prostu chciał się z kimś spotkać poza zasięgiem ócz i usz rodziny. Tylko ciekawe z kim?

      > Jak on się tam czuł w tym pustym domu (bez Gaby jest puste, to wiemy)? Jak wyglądały (i w ogóle jak wyglądają na co dzień) jego interakcje z seniorami i resztą rodziny, w tym Idy i Józefa (Marka nie liczę), którzy pewnie sporo przebywali na parterze?

      Zapewne okopał się w swoim pokoju, symulując zawalenie pracą. Czego i tak nikt nie zauważył, bo Grzegorza mało kto w tym domu zauważa. Ot, taki gadający mebel z funkcją zmywania i mieszania sałaty.
      • ako17 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:09
        bupu napisała:

        > > Chodzi mi głównie o ten okres, gdy Gabriela wyjechała na całe 3 dni odebr
        > ać Nutrię z Wawy
        >
        > Mnie to ciekawi niezmiernie czemu odbiór Nutrii z lotniska musiał zajmować Gabi
        > e aż trzy dni i czemuż właściwie Nutria - pilotka wycieczek wymagała tego odbio
        > ru. Warszawa może nie jest najprzyjemniejszym miastem, jeśli chodzi o zbiorkom,
        > niemniej jednak skoro ktoś jest dostatecznie ogarnięty, by pilotować wycieczki
        > za granicą, jest też dostatecznie ogarnięty by dotrzeć z Okęcia na Dworzec Cen
        > tralny, czy tam Zachodni, wsiąść we właściwy pociąg/autobus i wysiąść w Poznani
        > u. A jako żem z natury podejrzliwa, podejrzewam, że Gabon po prostu chciał się
        > z kimś spotkać poza zasięgiem ócz i usz rodziny. Tylko ciekawe z kim?

        Tak, to jest zupełnie z doopki, już zaczęłam pisać fanfik na ten temat, jako następstwo fanfika o pożegnaniu Gaby na dworcu. Ale fanfik nie poszedł, brakło mi w nim elementu zaskoczenia. To było zbyt oczywiste, a spotkanie z kim innym niż stalowooki zupełnie mi nie pasowało.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:18
          Może pojechała na międzynarodowy zjazd CKNUKów ze swoją paczką z nieanonimowego stowarzyszenia?
          (kto nie rozumie o czym piszę, zapraszam do linku poniżej)
          forum.gazeta.pl/forum/w,25788,163247329,163247329,Gaba_CKNUK_sugestia_Guineapigs.html#:~:text=tajna_kryjowka_pyziaka-,Re%3A%20Gaba%20CKNUK%20%2D%20sugestia%20Guineapigs,-29.07.22%2C%2010%3A50
      • sanfran_84 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:31
        bupu napisała:
        >
        > Mnie to ciekawi niezmiernie czemu odbiór Nutrii z lotniska musiał zajmować Gabi
        > e aż trzy dni i czemuż właściwie Nutria - pilotka wycieczek wymagała tego odbio
        > ru. Warszawa może nie jest najprzyjemniejszym miastem, jeśli chodzi o zbiorkom,
        > niemniej jednak skoro ktoś jest dostatecznie ogarnięty, by pilotować wycieczki
        > za granicą, jest też dostatecznie ogarnięty by dotrzeć z Okęcia na Dworzec Cen
        > tralny, czy tam Zachodni, wsiąść we właściwy pociąg/autobus i wysiąść w Poznani
        > u.

        Widzę, że o to samo zapytałam poniżej. Tyle, że jeszcze mi przyszło do głowy coś w stylu powitania - witaj w ojczyźnie droga siostro, czy coś takiego. Może Borejkowie doszli do wniosku, że skoro już stopa Nutrii postanie na tej ziemi, to niech już będzie ona w asyście kogoś bliskiego. Nutria nie stopa. Albo stopa z Nutrią.

        Czyli w tekście powodów brak?
        • bupu Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 16:12
          sanfran_84 napisał(a):


          > Widzę, że o to samo zapytałam poniżej. Tyle, że jeszcze mi przyszło do głowy co
          > ś w stylu powitania - witaj w ojczyźnie droga siostro, czy coś takiego. Może Bo
          > rejkowie doszli do wniosku, że skoro już stopa Nutrii postanie na tej ziemi, to
          > niech już będzie ona w asyście kogoś bliskiego. Nutria nie stopa. Albo stopa z
          > Nutrią.

          Albo dopilnować chcieli, żeby Nutria z cypryjskimi oszczędnościami w kieszeni nie czmychnęła z dala od rodzinnego ciepełka. Rozumicie, schwytać niebogę, gdy tylko wzmiankowaną wyżej stopę postawi na płycie lotniska Okęcie i nie puszczać, dopóki nie zostanie zadekowana bezpiecznie na roosevelckiej Kanapce Tortur. Nieboga, nie stopa. Albo stopa z niebogą.

          > Czyli w tekście powodów brak?

          Brak. Jest tylko napisane, że Gaba pojechała Nutrię odebrać z Okęcia.
          • sanfran_84 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 16:44

            > Albo dopilnować chcieli, żeby Nutria z cypryjskimi oszczędnościami w kieszeni n
            > ie czmychnęła z dala od rodzinnego ciepełka. Rozumicie, schwytać niebogę, gdy t
            > ylko wzmiankowaną wyżej stopę postawi na płycie lotniska Okęcie i nie puszczać,
            > dopóki nie zostanie zadekowana bezpiecznie na roosevelckiej Kanapce Tortur. Ni
            > eboga, nie stopa. Albo stopa z niebogą.

            O, to jest dopiero pomysł! Żeby jednocześnie zgarnąć stopę z niebogą i z gotówką :)

            Może to dlatego trwało trzy dni - Nutria chciała pieniądze zdeponować na koncie w banku, ale Gabriela nad nią przez te trzy dni pracowała, choć Nutria stawiała opór :)
            • bupu Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 17:15
              sanfran_84 napisał(a):

              >
              > > Albo dopilnować chcieli, żeby Nutria z cypryjskimi oszczędnościami w kies
              > zeni n
              > > ie czmychnęła z dala od rodzinnego ciepełka. Rozumicie, schwytać niebogę,
              > gdy t
              > > ylko wzmiankowaną wyżej stopę postawi na płycie lotniska Okęcie i nie pus
              > zczać,
              > > dopóki nie zostanie zadekowana bezpiecznie na roosevelckiej Kanapce Tort
              > ur. Ni
              > > eboga, nie stopa. Albo stopa z niebogą.
              >
              > O, to jest dopiero pomysł! Żeby jednocześnie zgarnąć stopę z niebogą i z gotówk
              > ą :)
              >
              > Może to dlatego trwało trzy dni - Nutria chciała pieniądze zdeponować na koncie
              > w banku, ale Gabriela nad nią przez te trzy dni pracowała, choć Nutria stawiał
              > a opór :)


              I stąd te konspiracyjne zwierzenia Nutrii do Pyzy, że ONI nie lubią jak się odchodzi.
    • sanfran_84 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 14:09
      Wszyscy szlochali za Gabą, to i on się dołączył. Do szlochających i czujących pustkę. I tak sobie cierpieli wszyscy do momentu pojawienia się na peronie.

      A z drugiej strony, może słowa Mili o pustce bez Gaby częściowo odnosiły się i do niego? Gdy nie było żony, uciekał chyłkiem do ich komnaty, niczym do spiżarki, czy gdzie on tam miał to swoje odosobnienie u Cyryla i Metodego. Nie brał udziału w rodzinnych obiadach, albo jadł szybko i szedł z powrotem do pokoju. IGS szedł za nim, bo co tak będzie tata sam na pięćdziesięciu metrach siedział. Mogło być więc tak, że faktycznie Mila odczuła fizyczną pustkę pod nieobecność Gabrieli, bo w przestrzeniach wspólnych były o trzy osoby mniej.
      • ako17 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:14
        sanfran_84 napisał(a):

        > Wszyscy szlochali za Gabą, to i on się dołączył. Do szlochających i czujących p
        > ustkę. I tak sobie cierpieli wszyscy do momentu pojawienia się na peronie.

        sanfran_84 napisał(a):

        > Wszyscy szlochali za Gabą, to i on się dołączył. Do szlochających i czujących p
        > ustkę.
        Dobra, to kolejny punkt zaczepienia.

        >I tak sobie cierpieli wszyscy do momentu pojawienia się na peronie.

        Nienie, dłużej! Samo wmaszerowanie na peron Rodziny wraz z Bernardem wcale nie pomogło na tę straszną pustkę w sercu. Dopiero jak a. pociąg przyjechał, b. zatrzymał się, c. Gaba wysiadła. To jeszcze co najmniej z 10-15 minut!
        Chyba, że chodziło Ci o pojawienie się Gaby na peronie. No to tak.
        • sanfran_84 Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 15:26
          ako17 napisała:

          > Nienie, dłużej! Samo wmaszerowanie na peron Rodziny wraz z Bernardem wcale nie
          > pomogło na tę straszną pustkę w sercu. Dopiero jak a. pociąg przyjechał, b. zat
          > rzymał się, c. Gaba wysiadła. To jeszcze co najmniej z 10-15 minut!
          > Chyba, że chodziło Ci o pojawienie się Gaby na peronie. No to tak.
          >

          Masz rację, zdecydowanie bardziej pasuje do pojawienia się Gaby na peronie :)

          Offtopicznie zapytam, czy w tekście gdzieś stoi, po co właściwie Gaba tymy ręcyma jechała do Warszawy po panią rezydentkę przez rok ogarniającą siebie i tabuny turystów w obcym kraju? Bali się, że Cypr Cyprem, ale w Warszawie to strach taką samą puścić? Czy to miała być forma powitania (którego drugim etapem było to całkowicie karykaturalne w Poznaniu)?

    • mika_p Re: Co robił Grzegorz? 13.09.22, 16:54
      A Grzesiulek nie wytrzymał bez Gabusi i pojechał za nią jak ostatni pantoflarz.

      Pytanie tylko, czy to był jego spontan i niespodzianka dla Gaby, czy zaplanowali to wspólnie, taka romantyczna wyprawa oddzielnie ale we dwoje, schadzka czyli.
      Wystarczyło wrócić wcześniejszym pociągiem i być na peronie w Odpowiedniej Chwili, a nikt się nie zorientował, że Grzegorza tez nie było przez trzy dni
    • minerwamcg Re: Co robił Grzegorz? 15.09.22, 18:31
      Wisiał spokojnie w szafie i konsumowały go mole. Albo stał w kącie przedpokoju i pokrywał się miłym kurzem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka