Dodaj do ulubionych

Gdzie Szopy mieszkały

04.10.22, 20:17
Stwierdziłam, że nie bardzo kojarzę losy młodych pp. Schoppe. Pamiętam jakąś fotkę ze ślubu, a właściwie postślubną: na stopniach świątyni państwo młodzi zmieniali pieluchę małej Mili, trzymając przy tym bukiet panny młodej. Wyglądali na bardzo zżytych - z którego to tomu? Oni chyba nie brali tego ślubu "na żywo", tylko było o nim wspomniane (podobnie jak, np. ślub Gabrieli i Janusza, zresztą jej ślubu z Grzegorzem też chyba nie widzieliśmy w toku akcji).
Ale do adremu. Gdzie oni mieszkali po ślubie? I po jakim czasie się przenieśli do Oxfordu? Bo przecież chyba nie zaraz po ślubie, gdzieś się jakiś czas w Poznaniu musieli przekimać. Coś mi się majaczy, że rodzina się chciała złożyć na jakąś chałupkę dla nich, ale chyba do budowy czy zakupu nie doszło, skoro po powrocie z Oxfordu Róża mieszka z dziećmi na R5.
Jak to w końcu było, Ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 20:42
      Nie ma nic o tym. Teoretycznie mogli się nadal gnieździć w pokoju Róży na Roosevelta. Teoretycznie rodzina mogła się zrzucić nie na kupno, a na wynajem jakiegoś lokalu. Nie ma też chyba nigdzie powiedziane, kiedy dokładnie Frycek wyemigrował do Oksfordu, ale przed 2006 rokiem? W każdym razie ciekawe, że ostatecznie cała trójka rodzeństwa Schoppe zamieszkała w Anglii.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 20:59
        hanuszka189 napisała:
        >Nie ma nic o tym. Teoretycznie mogli się nadal
        >gnieździć w pokoju Róży na Roosevelta.

        To oni się tam we dwójkę gnieździli? Byłam pewna, że dziadzio już nigdy więcej tam Fryca nie wpuścił
        • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 21:14
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          > hanuszka189 napisała:
          > >Nie ma nic o tym. Teoretycznie mogli się nadal
          > >gnieździć w pokoju Róży na Roosevelta.
          >
          > To oni się tam we dwójkę gnieździli? Byłam pewna, że dziadzio już nigdy więcej
          > tam Fryca nie wpuścił


          Wpuścił, wpuścił. I nie we dwójkę, w trójkę, Róża, Robofryc i Mała Mila.
          • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 21:53
            bupu napisała:

            > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
            >
            > > hanuszka189 napisała:
            > > >Nie ma nic o tym. Teoretycznie mogli się nadal
            > > >gnieździć w pokoju Róży na Roosevelta.
            > >
            > > To oni się tam we dwójkę gnieździli? Byłam pewna, że dziadzio już nigdy w
            > ięcej
            > > tam Fryca nie wpuścił
            >
            >
            > Wpuścił, wpuścił. I nie we dwójkę, w trójkę, Róża, Robofryc i Mała Mila.
            >

            pewka, że wpuścił, bo już było po ślubie. Jak ślubny to i dobry
      • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 21:22
        hanuszka189 napisał(a):

        > Nie ma nic o tym. Teoretycznie mogli się nadal gnieździć w pokoju Róży na Roose
        > velta. Teoretycznie rodzina mogła się zrzucić nie na kupno, a na wynajem jakieg
        > oś lokalu. Nie ma też chyba nigdzie powiedziane, kiedy dokładnie Frycek wyemigr
        > ował do Oksfordu, ale przed 2006 rokiem? W każdym razie ciekawe, że ostatecznie
        > cała trójka rodzeństwa Schoppe zamieszkała w Anglii.

        Wedle Sprężyny (rok akcji 2008) Frycostwo siedzi w ojczyźnie Szekspira od roku, co oznacza, że wybyli tam w połowie 2007 roku. Z tegoz samego tomu dowiadujemy się, że do momentu emigracji młodzi małzonkowie i niemowlę gnietli się w maciupkim pokoiku po dziewczynkach, podczas gdy Larwa tarzała się w metrach kwadratowych zielonego pokoju. Hajtnęli się byli gdy Mila była niemowlem w pieluchach, więc w 2004, zatem marynowali się w charakterze szprotek w puszce przez lat trzy.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 21:24
          bupu napisała:
          >(...) Hajtnęli się byli gdy Mila była
          >niemowlem w pieluchach, więc w 2004,
          >zatem marynowali się w charakterze
          >szprotek w puszce przez lat trzy.

          Hajtnęli? Zali z kim?
        • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 21:58
          bupu napisała:

          >zatem marynowali się w charakterze szprotek w puszce przez lat trz
          > y.

          O! to ciekawe. I nic nie ma na ten temat w dalszej treści? O wspólnym mieszkaniu z Fryderykiem żadnych wspomnień? Nikt nie przebiegał w samej tylko haleczce i nie natykał się na szwagra/ zięcia/ męża kuzynki?
          No chyba że rzeczywiście zorganizowano ściepę i młodzi mieli jakiś wynajęty lokal.
          Bo w sumie otwartym tekstem to nie stoi chyba nigdzie. Możemy tylko snuć domysły (lubię to), gdzie ta zżyta trójka mieszkała.
          A ten tekst o zdjęciu na schodach kościoła to w którym tomie padał?
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 22:05
            ako17 napisała:
            >O! to ciekawe. I nic nie ma na ten temat
            >w dalszej treści? O wspólnym
            >mieszkaniu z Fryderykiem żadnych
            >wspomnień? Nikt nie przebiegał w
            >samej tylko haleczce i nie natykał się na
            >szwagra/ zięcia/ męża kuzynki?

            Jak już papugować CKNUKa, to porządnie
          • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 04.10.22, 22:19
            ako17 napisała:


            > O! to ciekawe. I nic nie ma na ten temat w dalszej treści? O wspólnym mieszkani
            > u z Fryderykiem żadnych wspomnień? Nikt nie przebiegał w samej tylko haleczce i
            > nie natykał się na szwagra/ zięcia/ męża kuzynki?

            Nie.

            > No chyba że rzeczywiście zorganizowano ściepę i młodzi mieli jakiś wynajęty lok
            > al.

            Nie zorganizowano.

            > Bo w sumie otwartym tekstem to nie stoi chyba nigdzie. Możemy tylko snuć domysł
            > y (lubię to), gdzie ta zżyta trójka mieszkała.

            Ależ stoi. W Sprężynie. O, proszę:

            Ruch w kuchni był ostatnimi czasy nieco mniejszy. Od roku Róża i jej mąż mieszkali z małą Milą w Oksfordzie, gdzie Fryderyk dostał pracę. Opustoszał ich boczny pokoik,; po remoncie i koniecznym dostawieniu nowych regałów przypadł w udziale Ignasiowi.

            > A ten tekst o zdjęciu na schodach kościoła to w którym tomie padał?

            W Sprężynie.
            • sanfran_84 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 07:11
              bupu napisała:

              . Opustoszał ich bo
              > czny pokoik,; po remoncie i koniecznym dostawieniu nowych regałów przypadł w ud
              > ziale Ignasiowi.[/i]
              >

              Dostawieniu nowych regałów? Czyli młodej rodzinie z małym dzieckiem było potrzeba mniej regałów, niż IGSowi? Chyba, że rozumiemy regał jako miejsce wyłącznie na książki, to wtedy ok. Ale jeśli założymy, że można na nich trzymać różne szpargały, także m.in. zabawki dziecka, to już ma mniejszy sens.
              • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 18:17
                sanfran_84 napisał(a):


                > Dostawieniu nowych regałów? Czyli młodej rodzinie z małym dzieckiem było potrze
                > ba mniej regałów, niż IGSowi? Chyba, że rozumiemy regał jako miejsce wyłącznie
                > na książki, to wtedy ok.

                Żadne OK, Frycu był wtedy naukowiec u progu kariery i w trakcie studiów doktoranckich. Nie uwierzę, że jakikolwiek licealista potrzebuje więcej regałów niż doktorant,
                • sanfran_84 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 18:57
                  bupu napisała:

                  > Żadne OK, Frycu był wtedy naukowiec u progu kariery i w trakcie studiów doktora
                  > nckich. Nie uwierzę, że jakikolwiek licealista potrzebuje więcej regałów niż do
                  > ktorant,
                  >

                  Założyłam, że Frycu, jak na ścisłowca i praktycznego gościa przystało, większość swych materiałów naukowych ma zmagazynowane na komputerze, również w podobny sposób najczęściej pracuje i się dokształca. W takim przypadku nie będzie on potrzebował zbyt wielu książek, w dodatku z dziedziny, której stan wiedzy na dany moment się co jakiś czas dezaktualizuje - co mu potrzebne w papierze, może wypożyczyć/skserować i popracować na tym na uczelni.
                  IGS natomiast jest zakochany w słowie pisanym, otoczony tonami książek i pism własnych, do tego pochodzi z rodziny, gdzie książka to tylko to, co jest pokryte miłym kurzem i najlepiej jak jest pod ręką w dwóch egzemplarzach, co by się o nią z domownikami nie kłócić. Słowem - w przypadku akurat tych konkretnych dwóch postaci wydaje mi się to całkiem prawdopodobne, że licealista z zacięciem humanistycznym do upierdliwego sześcianu bardziej zawali pokój książkami, niż zdolny doktorant astronomii.
                  • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 19:26
                    sanfran_84 napisał(a):

                    > bupu napisała:
                    >
                    > > Żadne OK, Frycu był wtedy naukowiec u progu kariery i w trakcie studiów d
                    > oktora
                    > > nckich. Nie uwierzę, że jakikolwiek licealista potrzebuje więcej regałów
                    > niż do
                    > > ktorant,
                    > >
                    >
                    > Założyłam, że Frycu, jak na ścisłowca i praktycznego gościa przystało, większoś
                    > ć swych materiałów naukowych ma zmagazynowane na komputerze, również w podobny
                    > sposób najczęściej pracuje i się dokształca. W takim przypadku nie będzie on po
                    > trzebował zbyt wielu książek, w dodatku z dziedziny, której stan wiedzy na dany
                    > moment się co jakiś czas dezaktualizuje - co mu potrzebne w papierze, może wyp
                    > ożyczyć/skserować i popracować na tym na uczelni.
                    > IGS natomiast jest zakochany w słowie pisanym, otoczony tonami książek i pism w
                    > łasnych, do tego pochodzi z rodziny, gdzie książka to tylko to, co jest pokryte
                    > miłym kurzem i najlepiej jak jest pod ręką w dwóch egzemplarzach, co by się o
                    > nią z domownikami nie kłócić. Słowem - w przypadku akurat tych konkretnych dwóc
                    > h postaci wydaje mi się to całkiem prawdopodobne, że licealista z zacięciem hum
                    > anistycznym do upierdliwego sześcianu bardziej zawali pokój książkami, niż zdol
                    > ny doktorant astronomii.

                    o. to jest jakieś sensowne wytłumaczenie. Akurat tych regałów dostawienia. Po wyprowadzeniu z pokoju komód, szafy, łóżka dla dwojga, łóżeczka dziecięcego.
                    Nadal jednak nie możemy kolektywnie zrozumieć, jak to było, że 2+1 się mieściły przez 3 lata w najmniejszym pokoju, podczas gdy większe były do użytku przez jedną osobę.
                    Ile tam wtedy było łazienek? Generalnie na R5 przez lata czasu była jedna, w porywach do dwóch. Była pokojem, łazienką, znowu pokojem.
                    A ludzi mrowie a mrowie...
                    • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 20:04
                      ako17 napisała:



                      > Ile tam wtedy było łazienek? Generalnie na R5 przez lata czasu była jedna, w po
                      > rywach do dwóch. Była pokojem, łazienką, znowu pokojem.
                      > A ludzi mrowie a mrowie...

                      Od KK do NiN włącznie na Roosevelta istniała łazienka, że tak powiem oryginalna, ongiś wyposażona w niemiecki, secesyjny piecyk, do której wchodziło się z korytarza. Oprócz tego istniały też trzy pokoje: seniorów, zielony i dziewczynek (plus potem komnata poszczepańska). W Córce Robrojka nastąpiło dziwne zawirowanie, mianowicie pokój dziewczynek okazał się być przerobiony z łazienki, a aktualna łazienka była pomieszczeniem wydzielonym z kuchni za pomocą płyt kartonowo-gipsowych i teraz miała wejście z kuchni, przy której zanikła spiżarnia. Zagadka czasoprzestrzenna jest taka, że mimo tej przemiany liczba izb w mieszkaniu Borejków pozostała niezmienna: seniorów, zielony, dziewczynek i poszczepański. Fun fact: Jeszcze w Pulpecji okno pokoiku Nutrii i Pulpy wychodzi na Roosevelta, w CR jednak pokoik dziewczynek (czyli teoretycznie dawne lokum Nutrii i Pulpeta, odziedziczone przez Pyziakówny) ma okno wychodzące na Zacisze, zupełnie magicznym cudem, albowiem od ulicy Zacisze dzieli kamienicę przy Roosevelta 5 druga kamienica, ta pod numerem 4. Takie cuda ogłaszajo.
                      • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 20:46
                        Ej, Bupu, Ty tak ze mną nie pogrywaj. Normalnie mów mnie kto gdzie mieszka.
                        Proszę
                        • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 21:02
                          ako17 napisała:

                          > Ej, Bupu, Ty tak ze mną nie pogrywaj. Normalnie mów mnie kto gdzie mieszka.
                          > Proszę
                          >

                          Ale że jak pogrywam? Mówię jak było napisane w książkach.
                          • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 21:25
                            bupu napisała:

                            > ako17 napisała:
                            >
                            > > Ej, Bupu, Ty tak ze mną nie pogrywaj. Normalnie mów mnie kto gdzie mieszk
                            > a.
                            > > Proszę
                            > >
                            >
                            > Ale że jak pogrywam? Mówię jak było napisane w książkach.
                            >
                            >


                            nie rozumiem jak było w książkach. Niech mi ktoś to wytłumaczy. Od takiego, mniej więcej 2005.
                            Kto gdzie mieszkał na R5, kto mieszkał gdzie.
                            Nagrodą trening personalny. Serio mówię, bez szydery
                            • przymrozki Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 21:54
                              ako17 napisała:

                              > nie rozumiem jak było w książkach. Niech mi ktoś to wytłumaczy. Od takiego, mni
                              > ej więcej 2005.
                              > Kto gdzie mieszkał na R5, kto mieszkał gdzie.

                              Moim zdaniem.
                              1. Zielony pokój. Po zamążpójściu Natalii pokój zajęła Laura i wprowadziła go w erę psychodelicznego turkusu. Mieszkała tam do ślubu. Na etapie Ciotki Zgryzotki zielony pokój, jak sama nazwa wskazuje, jest szary i zajmują go młode Stryby.
                              2. Pokój Ignacego i Mili. Po wyprowadzce stałych właścicieli, pokój dostał elfów na suficie i przyjął w gościnę porzucone małe Szopy.
                              3. Dawny pokój Natalii i Patrycji zajęły (jakoś po ślubie Pulpy) Róża i Laura. Potem, kiedy Laura wydrapała dla siebie zielony pokój, w pokoju została Róża, potem wprowadzili się tam mała Mila i Fryc. Po ich wyjeździe do Oxfordu pokój dostał Ignaś wraz ze swoimi regałami i segregatorami. Na etapie Ciotki pokój stał się łazienką, był nią też na jakimś etapie w przeszłości (nie wiadomo kiedy, na pewno przed Córką Robrojka)
                              4. Przepastne stepy poszczepańskie. Najpierw należały do Idy, potem do Gaby, Sałaty i Ignasia. Potem wymeldowano Ignasia. A potem Gabrysia zarządziła przeprowadzkę do majaków o używanej kawalerce i pokój dostały Szopy.



                              • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 22:29
                                przymrozki napisała:

                                > ako17 napisała:
                                >
                                > > nie rozumiem jak było w książkach. Niech mi ktoś to wytłumaczy. Od takieg
                                > o, mni
                                > > ej więcej 2005.
                                > > Kto gdzie mieszkał na R5, kto mieszkał gdzie.
                                >
                                > Moim zdaniem.
                                > 1. Zielony pokój. Po zamążpójściu Natalii pokój zajęła Laura i wprowadziła go w
                                > erę psychodelicznego turkusu. Mieszkała tam do ślubu.

                                Zgadza się.

                                > Na etapie Ciotki Zgryzotki zielony pokój, jak sama nazwa wskazuje, jest szary i zajmują go młode Stryby

                                Szary to on był w czasach, gdy po wyprowadzce Larwy wprowadził się tam IGS. W Ciotce Zgryzotce został przemalowany na kremowo.



                                > 2. Pokój Ignacego i Mili. Po wyprowadzce stałych właścicieli, pokój dostał elfó
                                > w na suficie i przyjął w gościnę porzucone małe Szopy.

                                Tak jest.

                                > 3. Dawny pokój Natalii i Patrycji zajęły (jakoś po ślubie Pulpy) Róża i Laura.
                                > Potem, kiedy Laura wydrapała dla siebie zielony pokój, w pokoju została Róża, p
                                > otem wprowadzili się tam mała Mila i Fryc. Po ich wyjeździe do Oxfordu pokój do
                                > stał Ignaś wraz ze swoimi regałami i segregatorami. Na etapie Ciotki pokój stał
                                > się łazienką, był nią też na jakimś etapie w przeszłości (nie wiadomo kiedy, n
                                > a pewno przed Córką Robrojka)

                                O tajemniczych przypadkach pokoju Nutrii i Pulpy pisałam wcześniej. W telegraficznym skrócie: na etapie CR znikła łazienka z wejściem z korytarza, zastąpiona przez tę wydzieloną z kuchni, a pokoik, który zamieszkują Pyza z Tygrysem, okazuje się być właśnie tą łazienką. Nie wiadomo co się stało z dawnym pokojem Nutrii i Pulpeta, bo ogólna liczba pokojów na Roosevelta nie uległa zmianie, to jest: jak na etapie Pulpecji (kiedy jeszcze do łazienki wchodziło się z korytarza) były tam trzy pokoje (zielony, dziewczynek i seniorów), tak na etapie CR dalej jest ich trzy (zielony, seniorów i dziewczynek). A przecież, skoro łazienkę z wejściem z korytarza przerobiono na pokój, to powinno być ich cztery!

                                > 4. Przepastne stepy poszczepańskie. Najpierw należały do Idy, potem do Gaby, Sa
                                > łaty i Ignasia. Potem wymeldowano Ignasia. A potem Gabrysia zarządziła przeprow
                                > adzkę do majaków o używanej kawalerce i pokój dostały Szopy.

                                Ida dorobiła się Komnaty Poszczepańskiej gdzieś przed Noelką. Porzuca tęż komnatę na rzecz kazamatów w suterenie w Pulpecji, wtedy Komnatę przejmują Strybowie, czyli Gaba i Sałaciarz, potem jeszcze plus IGS. IGS po wyprowadzce Fryców do Oksfordu przejmuje dawny pokoik dziewczynek, Gabunia i Sałaciarz zaś wyprowadzają się z Komnaty Poszczepańskiej w Ciotce Zgryzotce, woląc Gabilon u Pulpy. W Komnacie zamieszkuje Róża z Małą Norką, Szopięta zostają zaś upchnięte w dawnym pokoju seniorów (obecnie Niebieskim Z Elfami).
                              • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 11:48
                                przymrozki napisała:



                                > .
                                > 2. Pokój Ignacego i Mili. Po wyprowadzce stałych właścicieli, pokój dostał elfó
                                > w na suficie i przyjął w gościnę porzucone małe Szopy.

                                > 4. Przepastne stepy poszczepańskie. (...) pokój dostały Szopy.
                                >
                                No to w końcu gdzie te Szopy mieszkały - z elfami czy w poszczepańskim?
                                Ciekawa jestem, co będzie dalej z sytuacją mieszkaniową Szopów.
                                Ale, o ile w ogóle, Chuch powstanie za parę lat, no to Mila już chyba będzie dorosła. Nie to, żeby się wyprowadziła. Raczej wprowadzi do tego pokoju męża i dzieci.
                                A Karolowi wybuduje się antresolkę.
                                >
                                >
                                • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 20:09
                                  ako17 napisała:

                                  > przymrozki napisała:
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > > .
                                  > > 2. Pokój Ignacego i Mili. Po wyprowadzce stałych właścicieli, pokój dosta
                                  > ł elfó
                                  > > w na suficie i przyjął w gościnę porzucone małe Szopy.
                                  >
                                  > > 4. Przepastne stepy poszczepańskie. (...) pokój dostały Szopy.
                                  > >
                                  > No to w końcu gdzie te Szopy mieszkały - z elfami czy w poszczepańskim?

                                  Pierwotny plan był taki, że Róża z dziećmi przejmie poszczepański, ale ponieważ Róża została piastunką małej Norki, dla Szopiąt zabrakło miejsca na tych 50 poszczepańskich metrach i dostały kopa do pokoju z elfami, umeblowanego, przypominam, dla niemowlęcia. Nie pytaj na czym te młode Szopy śpią, bo nie wiem.

                                  > Ciekawa jestem, co będzie dalej z sytuacją mieszkaniową Szopów.
                                  > Ale, o ile w ogóle, Chuch powstanie za parę lat, no to Mila już chyba będzie do
                                  > rosła. Nie to, żeby się wyprowadziła. Raczej wprowadzi do tego pokoju męża i dz
                                  > ieci.
                                  > A Karolowi wybuduje się antresolkę.

                                  Oj tam antresolkę. Ida przeniesie praktykę na wieś (zostanie wielkopolskim odpowiednikiem Doc Martina, jeszcze bardziej gburowatym, ale znacznie mniej kompetentnym), a dotychczasową siedzibę spółdzielni Mediluks, czyli to, co zostało z Łuczaków i Gadomskich, przyłączy się do mieszkania Borejków. I będzie można tam upchnąć nie tylko Podeszwy, ale również Milę z mężem i kolejnymi Apgarami, a także Szymka i Jędrka z żonami. A w razie czego rozbuduje się pałysowskie kazamaty w piwnicy.
                      • sanfran_84 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 21:11
                        bupu napisała:

                        > > Od KK do NiN włącznie na Roosevelta istniała łazienka, że tak powiem oryginalna
                        > , ongiś wyposażona w niemiecki, secesyjny piecyk, do której wchodziło się z kor
                        > ytarza. Oprócz tego istniały też trzy pokoje: seniorów, zielony i dziewczynek (
                        > plus potem komnata poszczepańska). W Córce Robrojka nastąpiło dziwne zawirowani
                        > e, mianowicie pokój dziewczynek okazał się być przerobiony z łazienki, a aktual
                        > na łazienka była pomieszczeniem wydzielonym z kuchni za pomocą płyt kartonowo-g
                        > ipsowych i teraz miała wejście z kuchni, przy której zanikła spiżarnia. Zagadka
                        > czasoprzestrzenna jest taka, że mimo tej przemiany liczba izb w mieszkaniu Bor
                        > ejków pozostała niezmienna: seniorów, zielony, dziewczynek i poszczepański.

                        To co się stało z miejscem po oryginalnym pokoju dziewczynek? Bo o brakującą łazienkę, w którą chyba był wyposażony (?) poszczepański, to nawet nie pytam.
                        • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 22:29
                          sanfran_84 napisał(a):

                          >
                          > To co się stało z miejscem po oryginalnym pokoju dziewczynek? Bo o brakującą ła
                          > zienkę, w którą chyba był wyposażony (?) poszczepański, to nawet nie pytam.

                          Poszczepański nie musiał być wyposażony w łazienkę. Była wspólna spiżarka z Gadomskimi, mogła być w korytarzu też wspólna toaleta. Sama widziałam jeszcze identyczne rozwiązania w kamienicach.
                          (to, że znikają potem Gadomscy, Łuczakowie i spiżarka z tortownicą pani Szczepańskiej, to inna sprawa)

                          Co do kierunków: ulica Zacisze wg MM to także równoległa do Roosevelta uliczka z tyłu kamienicy. Już Aniela szuka Zacisza, gdzie mieszka Pawełek. Okno pokoju dziewczynek wychodziłoby więc na tyły kamienicy.

                          Problem w tym, że pokój Nutrii i Pulpecji, wychodzący na Roosevelta, zostaje zamieniony na podobny gabarytowo pokój Róży i Laury, wydzielony nagle w miejscu dawnej łazienki. Mimo, że w Pulpecji jest wprost napisane, że dziewczynki dostaną pokój po ciotkach. Cała akcja z wydzielaniem nowej łazienki (i w ostatnich tomach powrotem do starej) jest dla mnie zupełnie niejasna. W którymś tomie było chyba napisane, że kuchnia była tak duża, że dałoby się jej kosztem powiększyć łazienkę, ale zupełnie nie mogę tego znaleźć.

                          Rozwiązania ewentualne naciągane jak gumka wiadoma:

                          1. pokój Nutrii i Pulpecji to ten sam, co Róży i Laury. Powstał po parcelacji mieszkań po wojnie, gdy jakąś dużą łazienkę zmniejszono, zostawiając secesyjny piecyk, a resztę zmieniono w pokój mieszkalny. Borejkowie cierpieli z powodu małej łazienki, więc w latach 90. powiększyli ją kosztem kuchni.
                          To się i tak nie trzyma kupy, bo w latach 90. zmienia się miejsce wejścia do łazienki - z korytarza do kuchni.

                          1a. Pokój Róży i Laury to nadal dawny pokój ciotek, ale powiększony kosztem starej łazienki. Może to miałoby najwięcej sensu gdyby nie fakt, że smarkule nie mają tam więcej miejsca niż ciotki, pokój jest nadal wąski z dwoma tapczanami (fakt, że przy 3,5-metrowych sufitach na wąskie i długie potrafią wyglądać pokoje 20-metrowe).

                          2. Stary pokój Nutrii i Pulpecji znika, bo zostaje dosztukowany do któregoś z innych pomieszczeń (znów - usunięcie powojennej ściany przedwojennego mieszkania). Nie ma jednak śladów, który z pokoi miałby się magicznie zwiększyć, oprócz lokum pani Szczepańskiej, które ma najpierw jedno okno, potem dwa (NiN). Lokum to sąsiadowało jednak z zielonym pokojem, nie z klitką młodszych dziewczyn.






                          Ale reszta się zupełnie z tomu na tom nie zgadza, jak to wyszczególniła Bupu.


            • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 11:49
              bupu napisała:

              >
              > Ależ stoi. W Sprężynie. O, proszę:
              >
              > Ruch w kuchni był ostatnimi czasy nieco mniejszy. Od roku Róża i jej mąż mie
              > szkali z małą Milą w Oksfordzie, gdzie Fryderyk dostał pracę. Opustoszał ich bo
              > czny pokoik,; po remoncie i koniecznym dostawieniu nowych regałów przypadł w ud
              > ziale Ignasiowi.


              Uch, to jest rzeczywiście nieciekawe. Była gdzieś dyskusja, dlaczego Róża z dzieckiem zajmowała mniejszy pokoik niż młodsza Laura, ale Róża z dzieckiem plus FRYDERYK... to zupełnie inna liga. To ten pokój, który przerobiono z łazienki i w ostatnim tomie znów zamieniono na łazienkę, tak?
              • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 12:30
                hanuszka189 napisał(a):


                > Uch, to jest rzeczywiście nieciekawe. Była gdzieś dyskusja, dlaczego Róża z dzi
                > eckiem zajmowała mniejszy pokoik niż młodsza Laura, ale Róża z dzieckiem plus F
                > RYDERYK... to zupełnie inna liga. To ten pokój, który przerobiono z łazienki i
                > w ostatnim tomie znów zamieniono na łazienkę, tak?

                Tenże właśnie.
            • sanfran_84 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 13:50
              bupu napisała:

              > ako17 napisała:
              >
              >
              > > O! to ciekawe. I nic nie ma na ten temat w dalszej treści? O wspólnym mie
              > szkani
              > > u z Fryderykiem żadnych wspomnień? Nikt nie przebiegał w samej tylko hale
              > czce i
              > > nie natykał się na szwagra/ zięcia/ męża kuzynki?
              >
              > Nie.
              >

              A w McDusi Róża jako jedna z najważniejszych osób w dniu ślubu dla panny młodej siedzi na czterech literach u Patrycji z całą rodziną, nie pokazując się w ogóle, gdy jest najbardziej potrzebna, jakby nie można było na te parę dni wcisnąć ich z powrotem tam, gdzie niby mieszkali (IGS do rodziców na materacu, a nawet przeflancować kogoś do eleganckich piwnic Idy, to by się mógł zająć jej dziećmi przy okazji).
              Cypr Natalii wersja 2.0 - było, minęło, pomieszkał, wyprowadził się, na cóż to roztrząsać i do tego wracać.
              A byłaby świetna okazja przy okazji Ciotki Zgryzotki, gdyby Gabriela do stwierdzeń typu "Fryderyk Schoppe sprytnie wyjechał tuż przed moim przyjazdem" dodawała jakieś wspomnienia z ich wspólnego życia: "Gdy mieszkaliśmy razem w Poznaniu nigdy nie miałam problemów z dogadaniem się z nim, więc nie wiem, skąd teraz te tajemnice". Tymczasem w Ciotce Gabriela pisze o nim i małżeństwie Róży niemalże jak o kim/czymś co dopiero pierwszy raz zobaczyła przy okazji tamtego wyjazdu.
              Dodając do tego CKNUKa 2.0 i kilka pomniejszych analogii do losów wcześniejszych postaci, wychodzi na to, że wątek państwa Schoppe ma tendencje do bycia recyklingiem już wykorzystywanych pomysłów.
              • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 17:17
                I tak się mści telenowelizacja. Gdyby każda książka serii była poświęcona nowym bohaterom, a starzy byliby gdzieś tam w tle, to byśmy nie tropili i nie wytykali nieścisłości czy niekonsekwencji.
                A skoro cały czas Borejkowie są osią wszystkich książek i generalnie cały czas wiemy, co się u nich dzieje, siłą rzeczy wyłapujemy jakieś dziury fabularne czy narracyjne.
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 18:09
                  ako17 napisała:
                  >I tak się mści telenowelizacja.
                  >Gdyby każda książka serii była
                  >poświęcona nowym bohaterom, a
                  >starzy byliby gdzieś tam w tle, to
                  >byśmy nie tropili i nie wytykali
                  >nieścisłości czy niekonsekwencji.
                  >A skoro cały czas Borejkowie są
                  >osią wszystkich książek i generalnie
                  >cały czas wiemy, co się u nich
                  >dzieje, siłą rzeczy wyłapujemy jakieś
                  >dziury fabularne czy narracyjne.

                  Ciągle nie łapię jak MM to robi, że tak łatwo dziurawi. Przecież wystarczy mieć pod ręką to co napisało się wcześniej, żeby ogarniać co gdzie kiedy i jak. Nie wierzę, że przez te wszystkie lata pisania sagi nie miała możliwości zajrzeć do poprzednich tomów i coś tam sprawdzić.

                  Choć przy pałętaniu w tle też zdarzają się nieścisłości - państwo Dziadojkowie wynieśli się z życia Borejków właściwych w odmęty tła, a i tak dowiadujemy się, że ich półtoraroczne dziecko zmywa naczynia i wyraźnie mówi, że nie jest Polucek.
        • przymrozki Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 07:40
          bupu napisała:


          > Z tegoz samego tomu dowiadujemy
          > się, że do momentu emigracji młodzi małzonkowie i niemowlę gnietli się w maciu
          > pkim pokoiku po dziewczynkach, podczas gdy Larwa tarzała się w metrach kwadrato
          > wych zielonego pokoju.

          A to akurat jest tradticiooooooooooooooooooon (to Larwa, to Larwa, tradictioooooon!), bo Laura tarzała się w metrach, kiedy Róża była panną z dzieckiem a Ignaś nastolatkiem w pokoju rodziców.

          Teoria pierwsza, ona odbija sobie w ten sposób upokorzenia z czasów, gdy gnieździła się z matką i siostrą w zielonym pokoju pełniącym równolegle funkcje salonu, gdy jeszcze wtedy niezamężna Ida ostentacyjnie tarzała się w 50 m2 poszczepańskich. Druga teoria - skoro Betonowe Centrum jako rozwódka z dzieckiem mogło spać na podłodze w salonie (podczas gdy Ida - jak wyżej), to tym bardziej Róża jako panna z dzieckiem (cóż że konwalidowana ślubem) mogło spać z mężem i dzieckiem w klitce, podczas gdy Laura tarzała się w metrach. Tym bardziej, że jeżeli u Szopów ktoś spał na podłodze, to najpewniej Fryc.
          • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 12:12
            przymrozki napisała:
            >
            > A to akurat jest tradticiooooooooooooooooooon (to Larwa, to Larwa, tradictioooo
            > oon!), bo Laura tarzała się w metrach, kiedy Róża była panną z dzieckiem a Igna
            > ś nastolatkiem w pokoju rodziców.
            >
            > Teoria pierwsza, ona odbija sobie w ten sposób upokorzenia z czasów, gdy gnieźd
            > ziła się z matką i siostrą w zielonym pokoju pełniącym równolegle funkcje salon
            > u, gdy jeszcze wtedy niezamężna Ida ostentacyjnie tarzała się w 50 m2 poszczepa
            > ńskich. Druga teoria - skoro Betonowe Centrum jako rozwódka z dzieckiem mogło s
            > pać na podłodze w salonie (podczas gdy Ida - jak wyżej), to tym bardziej Róża j
            > ako panna z dzieckiem (cóż że konwalidowana ślubem) mogło spać z mężem i dzieck
            > iem w klitce, podczas gdy Laura tarzała się w metrach. Tym bardziej, że jeżeli
            > u Szopów ktoś spał na podłodze, to najpewniej Fryc.


            O co tu chodzi, przyjmując dobrą i przemyślaną wolę autorki? Oczywistym byłoby wynajęcie czegoś dla siebie, tym bardziej, że Róża doskonale sobie radziła z opieką nad Milą, a Fryc ponoć trochę kasy zarobił (w USA w tamtych latach! W Poznaniu mógł za to wynająć pewnie nawet więcej niż kawalerkę, a przecież rodzina też obiecała robić zrzutki!). Ale najwyraźniej argument wieku rąk do opieki nad Milą przeważył. Wtedy umieszczanie całej trójki w klitce miałoby sens tylko wtedy, gdyby Zielony Pokój nadal pełnił funkcję salonu i jadalni, a Laura spałaby tam boczkiem jak wcześniej Natalia.

            Ale wiemy, że za panowania Laury Zielony Pokój zmienił się w pokój niemal prywatny. Już w JT Laura tam panuje łaskawie przyjmując Józinka na noc, a sylwester odbywa się w kuchni. Czyli w kulminacyjnym momencie, gdy w jednym mieszkaniu żyją Gaba, mąż, Ignaś, Mila i Ignacy, Laura, Róża, mąż i małe ruchliwe dziecko - strefą "dzienną" jest jedynie przestrzeń wokół kuchennego stołu. A przecież sporo czasu spędzają tam też dzieci Idy

            Nie mówiąc o tej nieszczęsnej jednej łazience.





            • ciotka.scholastyka Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 12:43
              hanuszka189 napisał(a):


              > Fryc ponoć trochę kasy zarobił (w USA w tamtych latach! W Pozn
              > aniu mógł za to wynająć pewnie nawet więcej niż kawalerkę

              Bez przesady, Fryderyk wyjechał do USA i powrócił w 2004 roku, dorabiał sobie przez pięc miesięcy. To już nie te czasy jak w latach 80-tych, gdzie przykładowo sto dolarów to była ciężka kupa forsy.
              • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 12:56
                ciotka.scholastyka napisała:

                > hanuszka189 napisał(a):
                >
                >
                > > Fryc ponoć trochę kasy zarobił (w USA w tamtych latach! W Pozn
                > > aniu mógł za to wynająć pewnie nawet więcej niż kawalerkę
                >
                > Bez przesady, Fryderyk wyjechał do USA i powrócił w 2004 roku, dorabiał sobie p
                > rzez pięc miesięcy. To już nie te czasy jak w latach 80-tych, gdzie przykładowo
                > sto dolarów to była ciężka kupa forsy.

                W latach 80 za zarobki ze stacji benzynowej i za kelnerowanie mógłby się w ludowej ojczyźnie tarzać w luksusach. W roku 2004 już nie, nawet na nieduży luksusik by nie starczyło.
                • przymrozki Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 21:13
                  bupu napisała:

                  > W latach 80 za zarobki ze stacji benzynowej i za kelnerowanie mógłby się w ludo
                  > wej ojczyźnie tarzać w luksusach. W roku 2004 już nie, nawet na nieduży luksusi
                  > k by nie starczyło.

                  Może by mu starczyło, ale miał na utrzymaniu dziecko i niepracującą żonę.

                  Nieustannie zastanawia mnie, co Róża robiła przez te trzy lata. I potem następne trzy w Oxfordzie. Czy jakąś wskazówką jest to, że Róża zaszła w drugą ciążę akurat gdy małą Milę, miast czułych objęć matki, objął obowiązek szkolny, przez co straciła na powadze wymówka "Fryderyku, jak to do pracy, a co z dzieckiem?". I czy zastanawiające jest, że kryzys w małżeństwie Szopów miał miejsce po wejściu w wiek obowiązku szkolnego drugiego dziecka?
                  • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 21:39
                    przymrozki napisała:
                    >Nieustannie zastanawia mnie, co
                    >Róża robiła przez te trzy lata. I
                    >potem następne trzy w Oxfordzie.
                    >Czy jakąś wskazówką jest to, że
                    >Róża zaszła w drugą ciążę akurat
                    >gdy małą Milę, miast czułych objęć
                    >matki, objął obowiązek szkolny,
                    >przez co straciła na powadze
                    >wymówka "Fryderyku, jak to do
                    >pracy, a co z dzieckiem?".
                    >I czy zastanawiające jest, że kryzys
                    >w małżeństwie Szopów miał
                    >miejsce po wejściu w wiek
                    >obowiązku szkolnego drugiego
                    >dziecka?

                    Może właśnie o to poszło? Pyza chciała kolejnych dzieci, bo życie bez wypełniaczy ramion nie ma sensu, a że jest niezbyt lotna, nie przyszło jej do głowy co to oznacza dla Fryca jako jedynego żywiciela rodziny. No i Fryc, bojąc się, że znów zostanie złapany w pułapkę biologiczną (bo np. Róża celowo nie weźmie pigułek), wyjechał, pozbawiając ją tym samym niezbędnego składnika do produkcji wypełniaczy
                    • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 22:33
                      tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


                      > Może właśnie o to poszło? Pyza chciała kolejnych dzieci, bo życie bez wypełniac
                      > zy ramion nie ma sensu, a że jest niezbyt lotna, nie przyszło jej do głowy co t
                      > o oznacza dla Fryca jako jedynego żywiciela rodziny. No i Fryc, bojąc się, że z
                      > nów zostanie złapany w pułapkę biologiczną (bo np. Róża celowo nie weźmie piguł
                      > ek), wyjechał, pozbawiając ją tym samym niezbędnego składnika do produkcji wype
                      > łniaczy

                      Lotna jak lotna, Pyza jest efektem borejkowskiego wychowania, w myśl którego kolejne dziecko tylko usprawnia rodzinną maszynę, a w ogóle co ono tam zje. Mogło jej nie wpaść do zborejczałej mózgownicy, że jej mąż to nie Ignac, a poza tym nie mają na stanie Gizeli, dostarczającej różne dobra.
                      • kooreczka Re: Gdzie Szopy mieszkały 05.10.22, 23:08
                        To przez owo poczęcie i płód w łonie wydawało jej się, że podnosi się we własnych oczach, a także w oczach
                        innych ludzi, spełnia się w ten przedziwny sposób, tworząc coś z niczego. Sens istnienia kobiety krył się dla niej jedynie w owym akcie poczynania i płodzenia, po to kobiety miała ręce, nogi, biodra, piersi, brzuch i tajemnicze łono - wszystko inne, podobnie jak i dalszy los płodu, przestawało być ważnym - podobnie jak dla
                        ziemi, która rodziła trawy i krzewy, nie dbając, czy je mróz skosi lub słońce
                        wypali. Rodzić i dawać życie - czy mogło być coś wspanialszego Każdy był dobry
                        dla owego dzieła tworzenia życia, choćby i stary Szulc (...)
                        O dzieci swoje nigdy nie dbała, a jeśli się pojawił jakiś pan z
                        samochodem, potrafiła z nim wyjechać w świat na kilka dni, pozostawiając
                        drobiazg bez żadnej opieki. Nic więc dziwnego, że gdy w dwa lata później
                        urodziła czwarte dziecko i po jakimś czasie sprawa jej przedstawiona została
                        sądowi w Bartach, ten pozbawił ją praw rodzicielskich i całą czwórkę zabrano do
                        domu dziecka. Popłakiwała trochę Maria Porowa, gdy zabrakło jej w domu
                        owego drobiazgu, ale dość szybko, chyba w pół roku później, pocieszyła się
                        następnym dziecięciem, piątym, a później szóstym, siódmym i ósmym.

                        (...)

                        - Powinna pani oddać dzieci - surowo skarcił Lubiński Porową. - Zajmie się
                        nimi specjalna wychowawczyni i pielęgniarka. Będą miały lepiej niż u pani.
                        - A pewnie, że będą miały lepiej (...) Oddam je. Pewnie, że oddam. Ale nie tak zaraz - wyjaśniła Porowa. -
                        Najpierw muszę z nimi uciekać.
                        - Po co?
                        - Mam je oddać bez uciekania, jak krowę komornikowi? Co też pan opowiada,
                        panie pisarzu?! I Darka mi szkoda, i Zosi, i nawet Janka, chociaż on tak głową
                        wali w poduszkę. Pewnie, że mi je zabiorą. Ale zaraz coś nowego sobie
                        zmajstruję. Jak żyć bez dzieci? Co ze mnie byłaby za kobieta, żebym od czasu do
                        czasu nie urodziła?
                        • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 11:40
                          kooreczka napisał:

                          biorą. Ale zaraz coś nowego sobie
                          > zmajstruję. Jak żyć bez dzieci? Co ze mnie byłaby za kobieta, żebym od czasu do
                          > czasu nie urodziła?

                          Boże Święty, co to jest???
                          • mroczny_chomik_zaglady Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 11:52
                            ako17 piękny cytat z powieści Nienackiego, "Raz w roku w Skiroławkach" . Polecam gorąco rewelacyjna lektura :))
                          • ciotka.scholastyka Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 13:02
                            ako17 napisała:


                            > Boże Święty, co to jest???

                            Nie są to czasami Skiroławki?
                            • ako17 Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 13:48
                              słuchajcie, a skąd w ogóle info o tych 50 metrach? Było otwartym tekstem, czy wydedukowaliśmy?
                              • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 16:24
                                ako17 napisała:

                                > słuchajcie, a skąd w ogóle info o tych 50 metrach? Było otwartym tekstem, czy w
                                > ydedukowaliśmy?
                                >


                                Było otwartym, czarno na białym, bodajże w Sprężynie.
                    • przymrozki Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 08:25
                      tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                      > Może właśnie o to poszło? Pyza chciała kolejnych dzieci,

                      Gdyby to nie była fikcja literacka z dziwacznego świata równoległego, a realnie żyjący ludzie, stawiałabym dolary przeciwko orzechom, że poszło o pieniądze. Nie wiemy co dokładnie robi w Oxfordzie Fryc, ale jeżeli jest na stanowisku naukowym, zarabia marnie. Na pewno nie tyle, żeby wynająć dom i sam utrzymać czteroosobową rodzinę. A praca całymi dniami i fuchy na statkach po nocy mogły być fajne na pół roku, gdy miał dwadzieścia lat. Nie ma powodu, żeby dorosła, zdrowa jak koń Róża niańczyła w domu dzieci w wieku szkolnym (i szwadrony przyjezdnych krewnych) zamiast iść zarobić na powszedni chleb tostowy z Marmite.
    • sayoasiel Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 12:48
      Ja się naprawdę nie znam na architekturze, toteż zadam naiwne pytanie, które mnie dręczy od lat w nadziei, że któreś z Was mnie oświeci. Otóż pojawiają się ciągle komentarze o tarzaniu się w 50m poszczepańskich, nie wiemy czy to są wymiary samych pokojów, czy razem ze wchłoniętą kuchnią, spiżarką, łazienką (toalety bywały na korytarzach, ale czy prysznice też ? x.x czy ludzie miewali w kamienicach wspólne kuchnie ? Z tego co kojarzę, w starym budownictwie każdy miał choćby maciupeńką kuchnię w domu i ta kuchnia była osobno, a nie, jak teraz, zawsze ten przeklęty aneks kuchenny), ale...czemu nikt nie pisze o tym, że można było to przebudować ? Czy nie można było postawić ścianek działowych i wydzielić osobny pokój ? Przecież spokojnie by starczyło miejsca. Z tego, co pamiętam, rodzina Frycka , Wolfiego i Żaby żyła w bloku, w mieszkaniu, ktore miało 48 w pięć osób, to taki Ignaś mógł mieć własny pokój nie narażając się na dyskomfort (ani rodziców). Możemy sobie żartować, że Ignaś był zabezpieczeniem dla Gaby przed intymnością, ale przecież nie zawsze tam mieszkają w takiej konfiguracji. Jest mowa o tym komu się ten większy metraż należy, ale przecież on wcale nie musi należeć tylko do jednej osoby, czy jednej pary ? Oni dosłownie mają dodatkowe mieszkanie ,a nie dodatkowy pokój. Nie wiemy, co się stanie z rodziną Shoppe, sądzę ,że ten wątek był po to by wrócić ją do Polski i jak się z Fryckiem pogodzą, to zostaną na swoim, a nie koniecznie przy Roosvelta (choć kłóci mi się to z koncepcją Róży jako Gabrysi 2), ale to mieszkanie ciągle będzie i ciągle będzie rozrastający się klan, który nie lubi się rozstawać, za to lubi trzymać się blisko. Wydzielenie dodatkowego pokoju, albo dwóch wciąż wydaje się rozsądną inwestycją. Czy tego zrobić się nie da ? Czy trzeba jakichś pozwoleń ? Oni tam remontowali, zdaje się, bardzo, bardzo długo. Robili istne roszady. To czy nie można było już z rozpędu wszystkiego ? Przecież wiedzieli, że będzie ich więcej, nawet jeśli nie wiedzieli, że Róża wróci. Tak samo, jak wiedzieli, że zwyczajnie bardzo lubią mieć gości, to i choćby w roli pokoju gościnnego...
      Co do tej spiżarni przerobionej na pokój dla dziewczynek, a potem na łazienkę i tego, że ciągle jesteśmy o jedno pomieszczenie za mało, to tak, jakby MM zależało, żeby tam nie było prywatności i robiła wygibasy, żeby tak zostało ( tego ostatniego zdania proszę nie traktować zbyt poważnie)
      • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 13:07
        sayoasiel napisał(a):

        > Ja się naprawdę nie znam na architekturze, toteż zadam naiwne pytanie, które mn
        > ie dręczy od lat w nadziei, że któreś z Was mnie oświeci. Otóż pojawiają się ci
        > ągle komentarze o tarzaniu się w 50m poszczepańskich, nie wiemy czy to są wymia
        > ry samych pokojów, czy razem ze wchłoniętą kuchnią, spiżarką, łazienką (toalety
        > bywały na korytarzach, ale czy prysznice też ?


        Kiedy dzielono duże mieszkania w kamienicach, bywało, że łazienka, a niekiedy i kuchnia były wspólne dla kilku mieszkań. Tak sprawa się chyba miała z Gadomskimi, Łuczakami i panią Szczepańską. Wiemy z KK że te trzy mieszkania miały wspólny korytarz wewnętrzny i że pani Szczepańska miała lokal, złożony z jednego, słownie jednego pokoju. Bez łazienki i bez bodaj kąta kuchennego, wnioskuję zatem, że te pomieszczenia były wspólne. Potem, w Sprężynie chyba, okazało się, że ten pokój po pani Szczepańskiej miał 50 m powierzchni.

        > ale...czemu nikt nie pisze o tym, że można był
        > o to przebudować ? Czy nie można było postawić ścianek działowych i wydzielić o
        > sobny pokój ?

        Zapewne temu, że ten pokój pierwotnie wcale nie był taki duży, co zresztą widać w opisach w KK, Noelce czy TiR. Ale pewne forum bez czółka sklepionego zaczęło się czepiać, że Stryby kiszą
        IGSa za regałem, nawet po ślubie Nutrii i jak to tak z dorastającym dzieciakiem w takiej ciasnocie. No to autorka hojnie metrów do powierzchni Gabzoleum dorzuciła, żeby niedowiarkom usta zamknąć, albowiem jest to komnata na miarę naszych możliwości.
        • mariamm87 Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 19:09
          Ja tych 50 metrów strasznie nie kupuję. Jestem bez czółka i mieszkam w bloku ale parę razy w życiu w mieszkaniach w kamienicy byłam i jako żywo nie jestem sobie w stanie wyobrazić JEDNEGO pokoju o powierzchni 50 metrów. Moje mieszkanie ma teraz 53 metry i są w nim 2 duże pokoje, osobna kuchnia, łazienka i korytarz. Jakim cudem na takiej powierzchni mieszkała np. sama Ida. No nie kupuję i koniec.
          • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 19:46
            mariamm87 napisała:

            > Ja tych 50 metrów strasznie nie kupuję. Jestem bez czółka i mieszkam w bloku al
            > e parę razy w życiu w mieszkaniach w kamienicy byłam i jako żywo nie jestem sob
            > ie w stanie wyobrazić JEDNEGO pokoju o powierzchni 50 metrów. Moje mieszkanie m
            > a teraz 53 metry i są w nim 2 duże pokoje, osobna kuchnia, łazienka i korytarz.
            > Jakim cudem na takiej powierzchni mieszkała np. sama Ida. No nie kupuję i koni
            > ec.

            Ida jak Ida, nie ma opcji żeby kwaterunek przydzielił 50 metrów kwadratowych samej jednej pani Szczepańskiej. To już prędzej zarzuciliby jakimiś ściankami działowymi, tworząc z tego M3 i upychając w nim rodzinę wielodzietną.
            • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 22:00
              > mariamm87 napisała:
              >
              > > Ja tych 50 metrów strasznie nie kupuję. Jestem bez czółka i mieszkam w bl
              > oku al
              > > e parę razy w życiu w mieszkaniach w kamienicy byłam i jako żywo nie jest
              > em sob
              > > ie w stanie wyobrazić JEDNEGO pokoju o powierzchni 50 metrów. Moje mieszk
              > anie m
              > > a teraz 53 metry i są w nim 2 duże pokoje, osobna kuchnia, łazienka i kor
              > ytarz.
              > > Jakim cudem na takiej powierzchni mieszkała np. sama Ida. No nie kupuję
              > i koni
              > > ec.

              Fakt, że poznańskie kamienice miewają ogromne pokoje. Widziałam kilka takich mieszkań i byłam w szoku. 120 m podzielone na cztery pomieszczenia nie jest wyjątkiem (chyba, że oryginalne mieszkanie zostało podzielone na kilka mniejszych). Jak ktoś mieszka całe życie w czymś takim (a MM miała spore mieszkanie w kamienicy) to potem nazywa pokój dziadków Borejko (pewnie 20metrowy) klitką, w której mieści się ledwo osiem regałów...

              Tu jest przykład mieszkania z pokojem 40m2 - klik . 50m2 to jednak wciąż 10 więcej.


              Ale oczywiście niemożliwe, by pani Szczepańska miała takie lokum. Ida musiała rozebrać ścianę do Gadomskich, usunąć ich ciała i w ten sposób powiększyć metraż.
              • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 06.10.22, 22:03
                Daję więcej - pokój 43 m ;)
      • jakgdyby.nigdynic Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 12:41
        W kamienicach pokoje rzeczywiście bywają spore: 20-30 metrów to nic nadzwyczajnego, ALE w kamienicach są także często pokoje mniejsze oraz pomieszczenia w typie służbówki. Czasem jako komórka wielkości 3 m2, czasem jako osobny mały pokoik z pełnowymiarowym oknem (spędziłam nastoletcwo w takim pokoju o wymiarach 5x1,8m). Wielkość pokoi mogła być więc bardzo różna.

        Tym niemniej czynszowa kamienica na Roosevelta 5 w poznaniu to żadna rezydencja w 5. dzielnicy Paryża, więc istnienie tam komnat o wielkości powyżej 35m2 jest wyjątkowo mało prawdopodobne, mówiąc oględnie. Ot, kolejne "napisałomisię, deal with it, kochane czytelniczki".
        • hanuszka189 Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 14:13
          jakgdyby.nigdynic napisała:


          > Tym niemniej czynszowa kamienica na Roosevelta 5 w poznaniu to żadna rezydencja
          > w 5. dzielnicy Paryża, więc istnienie tam komnat o wielkości powyżej 35m2 jest
          > wyjątkowo mało prawdopodobne, mówiąc oględnie. Ot, kolejne "napisałomisię, dea
          > l with it, kochane czytelniczki".

          Te czterdziestometrowe pokoje są z Poznania. Bardzo mnie interesują wnętrza kamienic, niezależnie od MM, więc pogrzebałam trochę. Rekordowy pokój poznański to jadalnia... 46 metrów. Była połączona drzwiami z salonem i mimo ogromnych rozmiarów miała okna tylko w jednym miejscu (typ Berlinerzimmer), więc ciężko przy parcelacji rozdzielić ją na mniejsze pomieszczenia.

          Akurat dzisiejsze Roosevelta to był przed 1. wojną bardzo dobry adres i kamienice reprezentacyjne. Ale raczej od piętra wyżej, gdzie jest balkon od przodu. Czyli w metrażu tarzał się głównie dyrektor Nowacki ;)

          To oczywiście pół żartem, jako ciekawostka, bo wiadomo, że mieszkanie Borejków ani pokój obok nie były aż tak gigantyczne. Gdy Gabriela przychodzi do p. Szczepańskiej widzi jedno okno, łóżko, lampkę a nie bezkresne przestrzenie.
          • przymrozki Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 15:24
            hanuszka189 napisał(a):

            > Akurat dzisiejsze Roosevelta to był przed 1. wojną bardzo dobry adres i kamieni
            > ce reprezentacyjne. Ale raczej od piętra wyżej, gdzie jest balkon od przodu. Cz
            > yli w metrażu tarzał się głównie dyrektor Nowacki ;)

            Mieszkanie pani Szczepańskiej miewało okno od frontu, na pewno zdarzyło mu się to co najmniej w "Kwiecie kalafiora" (pani Szczepańska obserwowała wyjście Gabrysi na prywatkę do Joanny). Częściej jednak nie miało, a w każdym razie nie miała okna od Roosevelta część przejęta i przemalowana na fioletowo przez Idę.
            • bupu Re: Gdzie Szopy mieszkały 07.10.22, 16:23
              przymrozki napisała:


              > Mieszkanie pani Szczepańskiej miewało okno od frontu, na pewno zdarzyło mu się
              > to co najmniej w "Kwiecie kalafiora" (pani Szczepańska obserwowała wyjście Gabr
              > ysi na prywatkę do Joanny). Częściej jednak nie miało, a w każdym razie nie mia
              > ła okna od Roosevelta część przejęta i przemalowana na fioletowo przez Idę.


              Nie pamiętam który to był tom, ale w pewnym momencie komnacie poszczepańskiej wzięło i wyrosło drugie okno.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka