Dodaj do ulubionych

Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach?

12.11.22, 19:45
Akcja CZ konczy się w październiku 2017r, dziś mamy listopad 2022. Ogólna beznadzieja, inflacja i galop cen. No i otóż jestem ciekawa, jak Boreje żyją dziś. Czy Pulpa dalej kupuje gargantuiczne ilości jedzenia, a oni wpierdzielają najdroższe frykasy w ilościach ogromnych?. Ile oni wszyscy we Flobrostwie płacą za prąd i wodę- skoro mieszka tam osiem osób? Dalej fascynuje mnie- czy Borejki and company nadal tak ochoczo biegają do kościoła i spijają wszystko co na mszy powie ksiądz proboszcz? Może w świetle tego, co się teraz dzieje w KK- nastąpił bunt w rodzinie? Gdzie mieszka Gabriela? Czy Józin z Dorcią mają już gromadkę dzieci? A może pobrała się już Nora z Podeszwą? W koncu ma już 21 lat i to tak wg MM późny wiek na zamążpójście. Jak obstawiacie?
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 12.11.22, 20:01
      miodowocytrynowa napisała:

      >Ile oni wszyscy we Flobrostwie płacą za prąd i wodę- skoro mieszka tam osiem osób?

      W tej chwili sześć. Pulpa, Flor, Milicja, Jęgnac, Gabuchna i Sałaciarz. Ania i Nora już się wykwaterowały na Roosevelta na studia.

      > Dalej fascynuje mnie- czy Borejki and
      > company nadal tak ochoczo biegają do kościoła i spijają wszystko co na mszy pow
      > ie ksiądz proboszcz?

      A tego akurat nie zauważyłam ani trochę.

      > Gdzie mieszka Gabriela?

      Jak gdzie? Tak jak było mówione w CZ, w pawilonie u Pulpetów. Z Mieszadłem u boku.

      > A może pobrała się już Nora z Podeszwą?

      Nora z Podeszwą mają się pobrać gdy on obroni magistra. Czyli, że jeszcze nie teraz.
    • kocynder Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 12.11.22, 21:54
      Po pierwsze: biorąc pod uwagę logikę ekonomii borejkowersum (Kobyłka nie posiada wlewu paliwa więc jest "bardziej opłacalna" niż skuter!!! Aaaaa!!!!!!) - zapewne nic się nie zmieniło. Mieszkają wszyscy na kupie, sztuk co najmniej sześć (Pulpa, Flor, Milicja, Jęgnac, Gaba i Grzendron) i co z tego? Dobra ogrodowe same się rzucają z krzaczków czy tam wydłubują z ziemi i nucąc "Pierwszą Brygadę" karnie maszerują do kuchni, na wsi to tam kury są samoczynne, więc nabiał się sam z siebie pojawia - zapewne nioski pokornie przynoszą swe jaja do kuchni i układają w stosownym pojemniczku, mleko płynie strumieniem od Chrobota, pani Kasia - sklepowa - na klęczkach błaga, by zechcieli przyjąć jej wiśnie i insze dobra, prąd ciągną jak i internet via Chrobot, woda w ruczaju co to nad brzegiem pagórka... ;) Albo na odwrót.
      Po wtóre: nie do końca się zgodzę z zarzutem, że Borejklan jest "kościółkowy". Powiedziałabym raczej, że ich "religijność" jest bardzo mocno powierzchowna. Święta obchodzą, owszem, bardzo wielu mniej lub bardziej ateistów, wychowanych w Polsce i naszej tradycji tez obchodzi, mimo, że nie wierzy. I powiedziałabym, że Borejkowie są właśnie... Letni religijnie. Poza tradycyjną Wigilią, lataniem z palmami w okresie wielkanocnym - jakiegoś ich zżycia z Kościołem nie ma w książkach. Larwa pieje w scholi - fakt. Ale też - na ile to jest "przeżycie religijne", a na ile... Cóż, w szkole muzycznej "Cavattiną Barbariny", napisaną dla bodajże DWUNASTOLATKI jako arią popisową dyplomantki raczej mogła się ośmieszyć, a nie błyszczeć, a w scholi kościelnej - robi za gwiazdę.
      Natomiast niewątpliwie wydźwięk książek - ma być kościelno - poprawny. Ale to prezentacja poglądów autorki, a nie bohaterów.
      • bez_zarzutu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 12.11.22, 22:05
        kocynder napisała:

        > Po pierwsze: biorąc pod uwagę logikę ekonomii borejkowersum (Kobyłka nie posiad
        > a wlewu paliwa więc jest "bardziej opłacalna" niż skuter!!! Aaaaa!!!!!!) - zape
        > wne nic się nie zmieniło. Mieszkają wszyscy na kupie, sztuk co najmniej sześć (
        > Pulpa, Flor, Milicja, Jęgnac, Gaba i Grzendron) i co z tego? Dobra ogrodowe sam
        > e się rzucają z krzaczków czy tam wydłubują z ziemi i nucąc "Pierwszą Brygadę"
        > karnie maszerują do kuchni, na wsi to tam kury są samoczynne, więc nabiał się s
        > am z siebie pojawia - zapewne nioski pokornie przynoszą swe jaja do kuchni i uk
        > ładają w stosownym pojemniczku, mleko płynie strumieniem od Chrobota, pani Kasi
        > a - sklepowa - na klęczkach błaga, by zechcieli przyjąć jej wiśnie i insze dobr
        > a, prąd ciągną jak i internet via Chrobot, woda w ruczaju co to nad brzegiem pa
        > górka... ;) Albo na odwrót.

        >

        Zasadniczo tak tyle że: MM z optymizmem ma niewiele wspólnego i najpogodniejsze ostatnio książki (Rumiankowo 1,2) pisała w czasach nieco innych. Raz, że wojna, dwa- oględnie napiszę, że może czuć się rozczarowana.
        I nie powiedziałabym, że Borejkowie są kościółkowi, tylko... prawilni. To chyba jest w miarę poprawne słowo, nie chciałam użyć niczego obraźliwego.
      • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 18.11.22, 23:52
        kocynder napisała:

        > Po pierwsze: biorąc pod uwagę logikę ekonomii borejkowersum (Kobyłka nie posiad
        > a wlewu paliwa więc jest "bardziej opłacalna" niż skuter!!! Aaaaa!!!!!!) - zape
        > wne nic się nie zmieniło. Mieszkają wszyscy na kupie, sztuk co najmniej sześć (
        > Pulpa, Flor, Milicja, Jęgnac, Gaba i Grzendron) i co z tego? Dobra ogrodowe sam
        > e się rzucają z krzaczków czy tam wydłubują z ziemi i nucąc "Pierwszą Brygadę"
        > karnie maszerują do kuchni, na wsi to tam kury są samoczynne, więc nabiał się s
        > am z siebie pojawia - zapewne nioski pokornie przynoszą swe jaja do kuchni i uk
        > ładają w stosownym pojemniczku, mleko płynie strumieniem od Chrobota

        Zwracam uwagę że w, jak to ładnie okreslano kiedyś, mleczywie, czyli mleku i jego przetworach tarza się Pulpa. Wagony twarożku, kubiki masła, cysterny śmietany i śmietanki (te lody, te lody!). W jajach zresztą też się tarza, chociaż sama ani kur, ani krowy nie posiada. Lokalny lud jej składa daniny z nabiału, czy też Flobry wyhodował konie nieśno-mleczne?
        • kocynder Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 19.11.22, 07:49
          Ani chybi Flor wyhodował. Gdyż nie tylko mleczywo (świetne słowo, nota bene), ale i jaja w ilościach hurtowych na te wszystkie wypieki... Do tego jakiś układ, nie wiem na czym oparty, z cukrownią...
          No, MM wyobraża sobie, że dzisiejsza wieś to taki dawny dworek szlachecki z drewna lecz podmurowany. Co to kupuje dwa razy w roku towary kolonialne, a całą resztę we własnym zakresie, że świecami woskowymi włącznie. I nie zauważa, że to, zaraza, tak nie działa! Że dzisiejsza wieś nie ma nic wspólnego z dworem Sopliców, że o zamku Horeszków nie wspomnę. I że nawet wiesz, opisując dwór ubogi, nie omieszkał dorzucić mu stodoły i stogów użątku co pod dachem zmieścić się nie może...
          • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 19.11.22, 16:01
            kocynder napisała:

            > Ani chybi Flor wyhodował. Gdyż nie tylko mleczywo (świetne słowo, nota bene), a
            > le i jaja w ilościach hurtowych na te wszystkie wypieki... Do tego jakiś układ,
            > nie wiem na czym oparty, z cukrownią...
            > No, MM wyobraża sobie, że dzisiejsza wieś to taki dawny dworek szlachecki z dre
            > wna lecz podmurowany. Co to kupuje dwa razy w roku towary kolonialne, a całą re
            > sztę we własnym zakresie, że świecami woskowymi włącznie. I nie zauważa, że to,
            > zaraza, tak nie działa! Że dzisiejsza wieś nie ma nic wspólnego z dworem Sopli
            > ców, że o zamku Horeszków nie wspomnę. I że nawet wiesz, opisując dwór ubogi, n
            > ie omieszkał dorzucić mu stodoły i stogów użątku co pod dachem zmieścić się nie
            > może...
            >


            Flobry użątku nie ma wcale. Te jego konie nieśno-mleczne to chyba fotosyntezą żyją.
            • kocynder Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 16:28
              No więc otóż. Nawet w "panatadeuszowym" dworku, w którym aż się roi od... Niedociągnięć autor jednakowoż opisał REALIA. Czyli dwór jest niewielki (na tamte czasy!), ale i stodoła i folwark czy tam inne czworaki. Jest wspomniane, że konie służba zabiera do stajni i "obrządza". I poza stajnią w bezpośredniej bliskości dworu nie ma inszych zabudowań gospodarskich ani dzierżawnych. Po to, by obrządek drobiu czy chlewni nie zakłócał państwu spoczynku, by chłopstwo ze świtkiem w pola ruszające nie budziło państwa rozgwarem. Poza tym czasy były inne zasoby gotówkowe takoż, zasady życiowe itd. A MM uparła się ów sielski obraz mickiewiczowski "wpisać" we współczesną wieś podpoznańską - i to się nie mogło udać. Inne realia, nawet przepisy! Acz wieszcz nie był "miejskim osłem" i wiedział, że koń co prawda wlewu paliwa nie posiada, natomiast posiada przewód pokarmowy:
              "Już konie w stajnię wzięto, już im hojnie dano,
              Jako w porządnym domu, i obrok, i siano..."
              • milstar Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 00:52
                kocynder napisała:

                > No więc otóż. Nawet w "panatadeuszowym" dworku, w którym aż się roi od... Niedo
                > ciągnięć autor jednakowoż opisał REALIA. Czyli dwór jest niewielki (na tamte cz
                > asy!), ale i stodoła i folwark czy tam inne czworaki. Jest wspomniane, że konie
                > służba zabiera do stajni i "obrządza". I poza stajnią w bezpośredniej bliskośc
                > i dworu nie ma inszych zabudowań gospodarskich ani dzierżawnych. Po to, by obrz
                > ądek drobiu czy chlewni nie zakłócał państwu spoczynku, by chłopstwo ze świtkie
                > m w pola ruszające nie budziło państwa rozgwarem.

                Jest jeszcze jeden powód oddalenia chlewów i obór od domu: zwierzęce zagrody blisko = muchy
        • milstar Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 00:38
          bupu napisała:

          . Lokalny lud jej składa daniny z nabiału, czy t
          > eż Flobry wyhodował konie nieśno-mleczne?.

          konie to ssaki, mleko dawać mogą. Szukałam w necie ceny mleka klaczy, znalazłam 10$/litr. Jeśli z niego robią te wszystkie nabiały i lody, to normalnie się w luksusie tarzają
          • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 09:35
            milstar napisała:

            > bupu napisała:
            >
            > . Lokalny lud jej składa daniny z nabiału, czy t
            > > eż Flobry wyhodował konie nieśno-mleczne?.
            >
            > konie to ssaki, mleko dawać mogą. Szukałam w necie ceny mleka klaczy, znalazłam
            > 10$/litr. Jeśli z niego robią te wszystkie nabiały i lody, to normalnie się w
            > luksusie tarzają


            Wiem że mogą, ale w ograniczonych ilościach, czytaj znacznie ZNACZNIE mniej niż przeciętna krowa, czy bodaj koza. Stąd między innymi te ceny. Tymczasem zużycie mleczywa we Floplicowie idzie w cysterny i wagony, więc albo Flor wyhodował specjalną rasę konia, z wymieniem jak u krowy, albo ma tych dojnych kobył całą plantację, tfu, hodowlę, wszystkie hektary w obszarze między Pobiedziskami, Kostrzynem a Poznaniem zajęte pod pastwiska dla dziesiątek tysięcy kobył mlecznych.
            • milstar Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 10:53
              bupu napisała:


              > Wiem że mogą, ale w ograniczonych ilościach, czytaj znacznie ZNACZNIE mniej niż
              > przeciętna krowa, czy bodaj koza. Stąd między innymi te ceny. Tymczasem zużyci
              > e mleczywa we Floplicowie idzie w cysterny i wagony, więc albo Flor wyhodował s
              > pecjalną rasę konia, z wymieniem jak u krowy, albo ma tych dojnych kobył całą p
              > lantację, tfu, hodowlę, wszystkie hektary w obszarze między Pobiedziskami, Kost
              > rzynem a Poznaniem zajęte pod pastwiska dla dziesiątek tysięcy kobył mlecznych.
              >
              Obie wizje wręcz cudowne. Może te dojne kobyły pasą się na bezpańskich niezalesionych nieużytkach. Jedziesz sobie autem, a tu nagle wyskakuje zza krzaka dojna kobyła
            • pi.asia Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 20:36
              bupu napisała:

              > albo Flor wyhodował specjalną rasę konia, z wymieniem jak u krowy, albo ma tych dojnych kobył całą
              > plantację

              Albo też wyhodował trawę dającą mleko (wymionisto-mleczną) czyli udała mu się sztuka, nad którą biedził się markiz de la Taillade - Espinosse, opisany przez Patricka Suskinda w "Pachnidle" ;)
              • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 23.11.22, 14:33
                pi.asia napisała:

                > bupu napisała:
                >
                > > albo Flor wyhodował specjalną rasę konia, z wymieniem jak u krowy, albo m
                > a tych dojnych kobył całą
                > > plantację
                >
                > Albo też wyhodował trawę dającą mleko (wymionisto-mleczną) czyli udała mu się s
                > ztuka, nad którą biedził się markiz de la Taillade - Espinosse, opisany przez P
                > atricka Suskinda w "Pachnidle" ;)


                A jajka, jak rozumiem, są znoszone przez krzaki porzeczek?
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 23.11.22, 14:47
                  bupu napisała:
                  >A jajka, jak rozumiem, są znoszone
                  >przez krzaki porzeczek?

                  Może ich hodowlane osy je znosiły?
                  A były rozmiaru kurzych, bo w ulach Pulpety trzymały "towar", a osy się tego nawąchały?
          • mamuka_z_boru Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 23.11.22, 13:58
            milstar napisała:

            . Szukałam w necie ceny mleka klaczy, znalazłam
            > 10$/litr. Jeśli z niego robią te wszystkie nabiały i lody, to normalnie się w
            > luksusie tarzają

            Nie potrzeba mleka klaczy, by wywindować wydatków na mleczywo do pułapu krezejskiego...
            Robiłam wczoraj zakupy na naszym miejskim targowisku, co to i szpej z Niemiec, i chińskie skarpety i płody rolne z okolicznych wiosek. Żaden tam targ śniadaniowy z brodatymi właścicielami foodtrucków, tylko normalny "ryneczek", gdzie okoliczni rolnicy sprzedają swoje towary prosto z busa. I tak wiejski kurczak krzepki wypatroszony kosztuje 40-60 pln (w zależności od wagi), mleko z grubą warstwą śmietanki - 8 pln za 1,5 l, śmietana - 12 -14 pln za słoiczek dżemowy, jajka 1-1,40 pln za sztukę, twaróg - 10 pln za kostkę. I ja co tydzień kupuję tam nabiał i warzywa dla rodziny, traktując wydatki na nabiał od brykających na wolności zwierząt jako inwestycję w zdrowie. Ale jak już mam w planach gości, to posiłkuję się śmietaną, mlekiem i nawet drobiem z marketu, bo bym zwyczajnie nie udźwignęła finansowo hurtowych nabytków mleczarskich na ryneczku.
            Więc doprawdy, jak czytam te dionizyjskie opisy uczt pulpowych, gdzie jaja wiejskie idą na kopy, twarożek domowy, śmietana wiejska... to doprawdy oczyma duszy widzę te setki złotych wydawane co tydzień na targu, czy tam płynące do sąsiadek dostarczających jaja i mleko. Tego się nie da tanio, no nie da i już.
            • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 23.11.22, 14:31
              mamuka_z_boru napisała:


              >
              > Nie potrzeba mleka klaczy, by wywindować wydatków na mleczywo do pułapu krezejs
              > kiego...
              > Robiłam wczoraj zakupy na naszym miejskim targowisku, co to i szpej z Niemiec,
              > i chińskie skarpety i płody rolne z okolicznych wiosek. Żaden tam targ śniadani
              > owy z brodatymi właścicielami foodtrucków,

              Szamochodów. Ewentualnie z chełmińska futraków (futrować po chełmińsku znaczy karmić).

              >tylko normalny "ryneczek", gdzie oko
              > liczni rolnicy sprzedają swoje towary prosto z busa. I tak wiejski kurczak krze
              > pki wypatroszony kosztuje 40-60 pln (w zależności od wagi), mleko z grubą warst
              > wą śmietanki - 8 pln za 1,5 l, śmietana - 12 -14 pln za słoiczek dżemowy, jajka
              > 1-1,40 pln za sztukę, twaróg - 10 pln za kostkę. I ja co tydzień kupuję tam na
              > biał i warzywa dla rodziny, traktując wydatki na nabiał od brykających na wolno
              > ści zwierząt jako inwestycję w zdrowie. Ale jak już mam w planach gości, to pos
              > iłkuję się śmietaną, mlekiem i nawet drobiem z marketu, bo bym zwyczajnie nie u
              > dźwignęła finansowo hurtowych nabytków mleczarskich na ryneczku.
              > Więc doprawdy, jak czytam te dionizyjskie opisy uczt pulpowych, gdzie jaja wiej
              > skie idą na kopy, twarożek domowy, śmietana wiejska...

              I tony masła. Tony. Nie tylko do bieżących posiłków, ale i na te wszystkie wypieki.

              > to doprawdy oczyma duszy
              > widzę te setki złotych wydawane co tydzień na targu, czy tam płynące do sąsiad
              > ek dostarczających jaja i mleko. Tego się nie da tanio, no nie da i już.


              No więc właśnie.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 12.11.22, 22:38
      Jako mądrze rzekła Milicja: Czasy są zawsze takie same. W praktyce to oznacza, że oni żyją zamrożeni w czasie i nie przeszkadza im kryzys finansowy, polityczny, społeczny, czy inne takie nowoczesne wynalazki.

      Dlatego nigdy nie zobaczymy zgonu dziadostwa Borejostwa... choć to wizja pociągająca jest, ktoś się pokusi o fanfik? MUSZĘ zobaczyć jak odkrywają, że Kalambur chomikował przed nimi miliony złotych, prawdziwym ojcem Gaby jest Zbysław, za ścianą leży trup Pyziaka, a Ignac wcale nie jest z Litwy (jajowata głowa wskazuje wręcz na inną planetę)
      • julian_arden Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 18.11.22, 23:50
        Z Marsa jest. Był jakiś taki film, oni mieli takie głowy stożkowo-jajowate. A trup Pyziaka powinien, koniecznie, bo ten wymięty typ, który co jakiś czas się pojawia, wcale mi na naszego ostrego Januszka nie wygląda. Oryginał Gaba zasunęła przed laty w łeb patelnią, bo zeżarł Pyzie ostatnią parówkę, po czym go całą rodziną komisyjnie zamurowali w jakiejś garderobie po pani Szczepańskiej. A spazmy i miny Gaby na temat nieboszczyka stąd się biorą, że denat przez cienką ścianę z cegły pojedynczej co nieco zajeżdża, w stylu a la Edgar Poe.
      • julian_arden Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 19.11.22, 00:01
        Coś w tym rodzaju:
    • la_felicja Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 18.11.22, 23:45
      Może ich wszystkich Covid wykosił.
      Tylko Ignac został i gada po łacinie sam do siebie.
      • bupu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 18.11.22, 23:47
        la_felicja napisała:

        > Może ich wszystkich Covid wykosił.
        > Tylko Ignac został i gada po łacinie sam do siebie.

        Ignac pozostawiony samopas umarłby z głodu, nie wpadłszy na pomysł, że mógłby własnymi rękami otworzyć lodówkę i zrobić coś do jedzenia.
        • julian_arden Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 18.11.22, 23:57
          Po takim paternoster i po wytrawnym winie pan Ignac chodził głodny i huczał po łacinie (niech mi Gałczyński wybaczy). Wyobraziłem sobie, że Ignacy nie byłby ponad napój o charakterze bądź co bądź klasycznym. Z korkociągiem by sobie chyba poradził.
        • la_felicja Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 15:55
          Tak sobie po fakcie pomyślałam, że to, co napisałam, może kogoś urazić.
          To nie było ani smieszne, ani zbyt taktowne.
          Covid nie jest śmieszny.
          Ale też istniejący kryzys, pogłębiająca się bieda, inflacja, wojna - to też nie jest śmieszne.
          To wicelenie pani MM, które napisało Opium w rosole - cóż, tamta pani MM poradziłaby sobie z tematami kryzysu, niedogrzanych mieszkań, paniki kowidowej...

          Obecnie pani MM nie chce pisać o trudnych tematach.
          Tych nowszych tomów nie czytałam, ale kiedy ktoś tu zacytował określenie "poważny kandydat do ręki Łucji" - no, to teraz już na pewno nie przeczytam.
          Poczytam sobie Opium, jak Kresce i Jackowi udało się zbudować mały kawałek dobrego swiata.

          W każdym razie - jeśli kogoś uraziłam stwierdzeniem, że Borejków Covid wykosił - bardzo przepraszam.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 16:13
            la_felicja napisała:
            >Tych nowszych tomów nie czytałam,
            >ale kiedy ktoś tu zacytował określenie
            >"poważny kandydat do ręki Łucji" - no,
            >to teraz już na pewno nie przeczytam.

            A których konkretnie nie przeczytałaś?
            Nie żebym chciała ci je polecać, taką sadystką nie jestem, ale ciekawi mnie ile cię ominęło (np. miałaś przyjemność zetknąć się z Markiem Pałysem - Nożownikiem z Bronxu?)
            • la_felicja Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 19:41
              Przeczytałam tom poprzedzające McDusię (już nie pamiętam, co to było, Język Trolli czy Czarna Polewka.
              McDusię przeczytałam na NAKWie.
              Dalej nic.
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 19:56
                la _felicja napisała:
                >Przeczytałam tom poprzedzające
                >McDusię (już nie pamiętam, co to
                >było, Język Trolli czy Czarna
                >Polewka.
                >McDusię przeczytałam na NAKWie.
                >Dalej nic.

                To chyba najgorsze (przynajmniej częściowo, nie wiem ile z McD wycięto z analizy, ale chyba większość tak jest) masz już za sobą.
                Od bezkarnego znęcania się Józina nad kuzynem, po bezkarne znęcanie się autorki nad Pyziakiem.
                A gdzieś po środku tych potworności postawiłabym wątek Róży rozdziewiczającej Fryca pośród teleskopów.
          • kocynder Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 16:40
            Myślę, że większość tu bywający6ch, jako osoby co do zasady nie wredne i nie "ąę" pojęło, że to nie serio "Życzenie Śmierci II" a wyraz żalu za tym "co se ne wrati" i złości, że MM zamiast uczciwie powiedzieć "A mam was gdzieś i po prostu już mi się nie chce!" w swojej (jedynej słusznej i cenzurowanej) księdze gości wstawia rzewne pierdy, jak to w tej sytuacji, że kiedy działa grzmią to poeci milczą (guzik prawda!), że już x lat temu zamieniła świetne i rzetelne redaktorki na córeczkę, która jej ani piśnie, a jak spróbuje pisnąć, to jej matka może wycedzić "Siedź cicho, smarku, bo twoja następna książczyna leży w wydawnictwie (przypadkiem, oczywiście, tym samym, w którym wydaje MM) i jak zechcę, to tam poleży do sądnego dnia!"...
            Nie czytając najnowszych nic nie tracisz, więc zdecydowanie nie masz czego żałować.
            No i jeszcze: zakładam, że "Borejków Covid wykosił" to dokładnie to samo, co "Kometa spadła na Poznań i wszystkich Borejków z przyległościami szlag trafił.". I pisze to osoba, której dwie osoby bliskie właśnie "Covid wykosił". :(
            • la_felicja Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 20.11.22, 19:42
              kocynder napisała:

              >
              > No i jeszcze: zakładam, że "Borejków Covid wykosił" to dokładnie to samo, co "K
              > ometa spadła na Poznań i wszystkich Borejków z przyległościami szlag trafił.".
              > I pisze to osoba, której dwie osoby bliskie właśnie "Covid wykosił". :(
              >

              Cieszę się, że rozumiesz :)
            • bez_zarzutu Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 20:47
              kocynder napisała:

              > Myślę, że większość tu bywający6ch, jako osoby co do zasady nie wredne i nie "ą
              > ę" pojęło, że to nie serio "Życzenie Śmierci II" a wyraz żalu za tym "co se ne
              > wrati" i złości, że MM zamiast uczciwie powiedzieć "A mam was gdzieś i po prost
              > u już mi się nie chce!" w swojej (jedynej słusznej i cenzurowanej) księdze gośc
              > i wstawia rzewne pierdy, jak to w tej sytuacji, że kiedy działa grzmią to poeci
              > milczą (guzik prawda!), że już x lat temu zamieniła świetne i rzetelne redakto
              > rki na córeczkę, która jej ani piśnie, a jak spróbuje pisnąć, to jej matka może
              > wycedzić "Siedź cicho, smarku, bo twoja następna książczyna leży w wydawnictwi
              > e (przypadkiem, oczywiście, tym samym, w którym wydaje MM) i jak zechcę, to tam
              > poleży do sądnego dnia!"...
              > Nie czytając najnowszych nic nie tracisz, więc zdecydowanie nie masz czego żało
              > wać.
              > No i jeszcze: zakładam, że "Borejków Covid wykosił" to dokładnie to samo, co "K
              > ometa spadła na Poznań i wszystkich Borejków z przyległościami szlag trafił.".
              > I pisze to osoba, której dwie osoby bliskie właśnie "Covid wykosił". :(
              >


              No, nie demonizujmy MM. Myślę, że jej córka wychowana jest dokładnie w takim samym duchu i całkiem realnie nie widzi niedociągnięć książki. Tak, jest spora możliwość, że przyszła "w pakiecie" ze sławną mamą, ale nie sądzę, żeby MM w jakikolwiek sposób wywierała na nią presję. Brak redakcji wynika albo z ^^^ nie dostrzegania problemu, albo w tym, że z rodzicami trudno się pracuje.
              • kocynder Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 21.11.22, 21:35
                Nie demonizuję. Uważam, że Emilia Kiereś se4rio nie widzi tych baboli, nawet jak walą pięścią po oczach, bo "widzi" jeżycjadę dokładnie tak, jak chcę ją widzieć jej mama. I dlatego NIE WIDZI nic bardzo paskudnego w tym, że narzeczony swoją sarenkę szarpie, siłą wpycha jej głowę pod kran itd. Nie widzi nic paskudnego w tym, że Jadaśko SAM postanowił dokąd w podróż poślubną, a sarenka ma zamknąć jadaczkę i się radować jak, nie przymierzając Dorotka z trampek. Nie widzi nic paskudnego, że na dzień przed ślubem gad zmienia kompletnie ustalenia dotychczasowe, bo ON ma fanaberię, że wszystko ma już być w domeczku. I w zadku ma czy jego syrenka ma inne plany, nie ma głowy i ochoty się pakować akurat W TYM momencie.. Nie widzi jego autorytarności, skłonności do przemocy. Nie, bo przecież jej mamusia NIGDY by nie popierała takich podłości! A Adam jest ślachetny do wyrzygu i ratuje uciśnioną. A że wspomniana już ratunku nie potrzebuje...
                Brak redakcji wynika głównie z zatrudnienia do tegoż zajęcia córeczki autorki, zamiast wcześniejszych wspaniałych profesjonalistek. I tak, z rodzicami trudno się pracuje. Jednakowoż nie napisałam, że MM wywiera presję tylko, że MOŻE to zrobić. I nie czarujmy się, to nie Emilia Kiereś ma cokolwiek do powiedzenia w wydawnictwie, a MM. I tak, gdyby MM zechciała - to książka jej córki poszłaby na półkę w archiwum na czas dowolnie długi - bo o ile książki MM są "pewniakiem" do sprzedaży, o tyle książki Kiereś nim nie są. Dla jasności - nie czytałam żadnej książki Emilii Kiereś, nie mam więc pojęcia czy są to książki dobre czy złe. Faktem jest jednak, że nie jest to autorka ani równie popularna ani równie poczytna jak MM.
                • sulika Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 22.11.22, 22:33
                  Ja też nie czytałam, ale podobno są niezłe. To baśnie dla dzieci.
              • ciotka.scholastyka Re: Jak Borejki żyją w dzisiejszych czasach? 23.11.22, 12:07
                bez_zarzutu napisał(a):


                > No, nie demonizujmy MM. Myślę, że jej córka wychowana jest dokładnie w takim sa
                > mym duchu i całkiem realnie nie widzi niedociągnięć książki.

                Masz rację, o tym była kiedyś mowa. Że córka po prostu WIE, że mama nie mogłaby popierać przemocy, bo ją zna, siedzą sobie nawzajem pod skórą, jak to córka z matką, i po prostu nie ma opcji, żeby widziała mamine pisanie tak, jak widzą to (niektóre) czytelniczki. One zresztą są ze soba bardzo związane; za każdym razem, kiedy czytam gdzieś o MM, mam wrażenie, że ma ona tylko jedno dziecko.

                I dlatego nie powinno się zatrudniać córki jako redaktorki, pomijając już braki owej córki w redaktorskim fachu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka