Dodaj do ulubionych

mieszkanie na zapleczu kwiaciarni

30.11.22, 15:32
Byłam w zeszłym tygodniu u fryzjerki i na kanwie rozmowy o wynajmie lokali pod działalność gospodarczą, zaczęłam się zastanawiać jak to było z tym mieszkaniem Florka na zapleczu.
Z tego co wiem, obecnie nie wolno mieszkać w lokalu, który ma pełnić rolę usługową, ale może na początku lat 90tych można było?
Czy ktoś to kontroluje lub kontrolował?
No bo Florek przeprowadził się tam całkiem, nie to że czasem przenocował po szczególnie ciężkim dniu, gdy nazajutrz rano znów czekało go mnóstwo pracy.
Żeby było jasne: sama nie mam nic przeciwko temu, żeby on sobie tak mieszkał a mieszkał, sam, potem z Patrycją (może niekoniecznie z córkami, chyba że to zaplecze liczyłoby sobie z 80 m.kw, lub posiadło właściwości gumowe). Interesuje mnie formalny aspekt tego zagadnienia.
Obserwuj wątek
    • milstar Re: mieszkanie na zapleczu kwiaciarni 30.11.22, 16:15
      Wydaje mi się, że ta kwiaciarnia była na parterze domku. Może cały parter to było mieszkanie, z którego część wydzielono na kwiaciarnię, np. duży pokój z drzwiami balkonowymi. Wtedy Florek mógł mieszkać w pozostałej części
      • bupu Re: mieszkanie na zapleczu kwiaciarni 30.11.22, 18:35
        milstar napisała:

        > Wydaje mi się, że ta kwiaciarnia była na parterze domku. Może cały parter to by
        > ło mieszkanie, z którego część wydzielono na kwiaciarnię, np. duży pokój z drzw
        > iami balkonowymi. Wtedy Florek mógł mieszkać w pozostałej części


        Nie domku, tylko willi Kowalików na Noskowskiego.

        Zahamował ze zgrzytem i piskiem, aż syrena się zakołysała. Wysiedli i Patrycja ze
        zdziwieniem stwierdziła, że znajdują się przed willą państwa Kowalików, przy Teatralce.
        Dawno tu nie była z powodu oziębienia stosunków z Romą. A zmieniło się tu bardzo! Ponad
        oknami sutereny biegł pięknie wymalowany szyld ze złotym napisem KWIACIARNIA
        FLOREK, a drogę do sklepiku wyznaczały dwa rzędy donic z zielenią oraz dowcipne
        drogowskazaki ze złotych metalowych strzałek.


        I nie na parterze, tylko w suterenie.

        Zeszli schodkami wiodącymi do sutereny i
        Patrycja wraz z naręczem goździków znalazła się we wnętrzu kwiaciarni „Florek”. Miłe było
        to wnętrze, rozległe i niskie. Ściany zdobiły bardzo kolorowe freski przedstawiające kwitnące
        łąki i ogrody oraz krzewy róż pnących, a w nich utajone słowiki o dziwnych oczach i
        tajemniczym wyrazie. Domyśliła się z miejsca, czyja ręka upiększyła to wszystko.


        A lokal w którym najpierw mieszkał Baltona, a potem świeżo upieczeni państwo Górscy to była... wnęka.

        - No i jak, Patrycjo? - spytał Baltona, zamykając szufladę kiedy facet z Opery
        wyszedł, uiściwszy kwotę. - Raj na ziemi, a nie kwiaciarnia, co? - W jego głosie brzmiała
        duma. - Tu, za kotarą mam mieszkanko - pokazał jej wnękę na zapleczu, gdzie była kanapka
        do spania oraz kilka metalowych regałów z książkami i sprzętem audio. Kompletu
        umeblowania dopełniała turystyczna szafa z płótna, zapinana na zamek błyskawiczny.


        Nie pytaj mnie gdzie korzystali z tualety i gdzie się myli. Gdyż nie wiem. Wiem natomiast, że gdy Pulpa zaszła w ciążę z Anią, przenieśli się już z tej wnęki, do dwóch pokojów po ciotce Lili.

        Patrycja i Florek mieszkali wciąż w willi Kowalików
        przy Noskowskiego, tyle że już nie na zapleczu kwiaciarni, a w dwóch pokojach na parterze, w
        wynajętym od Mamerta mieszkanku ciotki Lili. W tym samym domu, na poddaszu, wynajmował
        mieszkanie Robert z córką.
        • kocynder Re: mieszkanie na zapleczu kwiaciarni 01.12.22, 17:52
          No to te wnęki w Poznaniu są przestrzennie rozbudowane. W części kuchni Dmuchawca, w której Dambo mieścił wąską kozetkę, biurko z lampką, półeczka na książki plus plecak służący za szafę Maciuś Ogorzałka mistrz architektury wyrzeźbił przestronne wnętrze dla pięcioosobowej rodziny! To i we wnęce kwiaciarnianej mogło urosnąć przestronne mieszkanie z salonem kąpielowym...
        • turzyca Re: mieszkanie na zapleczu kwiaciarni 01.12.22, 18:04
          Przy czym ta suterena mogła być lokalem mieszkalnym, kiedyś to było dopuszczalne. Teraz nie jest, ale jeśli lokal ma dopuszczenie jako mieszkalny to utrzymuje ten status. Ale jeśli przekształci się go w użytkowy, to nie można przywrócić funkcji mieszkalnej.
    • przymrozki Re: mieszkanie na zapleczu kwiaciarni 30.11.22, 19:50
      No tak obiektywnie rzecz biorąc, to mieszkanie we wnęce u Kowalików miało znacznie więcej sensu, także w aspekcie ogólnoprawnym, niż szalet miłości Fidelisów. Ten dom był przecież lokalem mieszkalnym, prędzej uwierzę, że nielegalne było prowadzenie w nim działalności gospodarczej niż mieszkanie (przy czym możliwe, że Tomek z Florkiem załatwili urzędowe formalności i działali przepisowo jako te lelije).

      Nie pamiętam, czy wspomniano, czy Florek to zaplecze wynajął (np. jako pokój z dostępem do wspólnej łazienki i kuchni na takich zasadach, na jakich Aniela wynajmowała pokój od ciotki Lili), czy zostało mu użyczone na gębę (wtedy był tam na takich zasadach, na jakich można we własnym domu przenocować znajomych). W obu przypadkach Florek i Patrycja mogli się legalnie zameldować pod adresem domu i żaden kontrol im nie groził.

      Zupełnie inna kwestia, czy im tam było wygodnie. Zwłaszcza potem, we dwoje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka