Dodaj do ulubionych

Aluzja polityczna?;>

19.08.06, 20:24
Właśnie z lekkim opóźnieniem czytam "Żabę", gdyż dopiero dziś dostałam ja w
swe ręce i cóż widzę (bynajmniej nie serwis Nowakowskiego;) ?
Str. 88 "Łusia opowiadała wszystkim , co jej się sniło(dwa duże nieloty)"
ekhm...:)
Obserwuj wątek
    • kora_111 Re: Aluzja polityczna?;> 21.08.06, 13:30
      W "Dziecku piątku" był fragment dotyczacy polityki.Stary Jankowiak odniósł się
      do zbliżających się wyborów parlamentarnych, i z niechęcią myślał o tym że
      najprawdopodobniej władzę obejmie lewica. Nie wiem, czy można z tego
      wywnioskować iż MM lewicy nie lubi, ale pewnie tak, w przeciwieństwie do mnie :)
      • madame-bovary Re: Aluzja polityczna?;> 23.08.06, 20:48
        Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że Małgorzata Musierowicz zawsze była, jest i pozostanie przecziwniczką komuny, więc i o postkomunie mowy być nie może (sld). Posiadając takiego brata (był wszakże znany z działalności opozycyjnej...
        • ready4freddy Re: Aluzja polityczna?;> 04.09.06, 21:53
          wielu ludziom wydaje sie, wielce nieslusznie, ze dzialalnosc opozycyjna (w
          domysle: w PRL) ma automatycznie oznaczac anty-lewicowosc. potrafie to nawet
          zrozumiec (ten sposob myslenia) - bylem w Polsce przez ostatnie trzy tygodnie i
          ogladalem telewizje. nie zauwazylem, zeby jakakolwiek stacja przypomniala, przy
          okazji obchodow rocznicy porozumien sierpniowych, jakiez to postulaty wowczas
          zglaszano. zreszta w Polsce niestety wszsytko stoi zawsze na glowie, to i
          "lewicowosc" i "prawicowosc" musza na glowie stac, nie da sie inaczej. to bardzo
          widac, jesli komus zechce sie przyjrzec polityce poprzedniego i obecnego rzadu,
          a zwlaszcza deklaracjom programowym. ale nie o tym jest to forum, wiec EOT.
          swoja droga nie wydaje mi sie, zeby akurat pani Musierowicz mogla sie uwazac za
          "ofiare rezimu" -jesli sie myle, prosze o korekte.
      • the_dzidka Re: Aluzja polityczna?;> 23.08.06, 20:59
        MM lewicy nie znosi, do tego stopnia, że w swoich generalnie rzecz biorąc
        apolitycznych ksiązkach pozwala sobie na bardzo nieprzyjemne złosliwości pod
        jej adresem. Prawdę mówiąc, traci przez to bardzo w moich oczach. Nie dlatego,
        że JA akurat jestem bardzo lewicowa, ale dlatego, że to takie... niskie.
        Zwłaszcza, że o prawicy nie pisze w ogóle, a lewicy musi zawsze subtelnie
        dopier... ekhm, dołożyć.
        • ida14 Re: Aluzja polityczna?;> 05.09.06, 21:59
          He he dzidka jam tyz chyba lewicowa. podobno " kto za młodu nie był lewicowcem
          na starość będzie swinią" czy cos takiego...
          Ja wiem jedna rzecz, gdyby nie komuna to wielu ludzi nie skończyłoby, czy nawet
          nie zaczęło, studiów ( w tym moja babcia) więc może był to zły ustrój(nie
          pamietam), ale miał tez dobre strony. nie mozna tak od razu wszystkiego
          co "nienasze" niszczyc jak to robia kolejne rzady bo niektóre rzeczy sa dobre i
          nalezy je zostawić.
          • ready4freddy Re: Aluzja polityczna?;> 05.09.06, 22:23
            cicho, baby kochane, bo obudzicie demony :) na sprawe kazdy ma swoj punkt
            widzenia, co najlepiej obrazuje wymiana pogladow na murze w moim rodzinnym miescie:
            a) precz z komuna!
            b) gdyby nie komuna, bylbys, chamie, pastuchem!
            c) kowbojem, ch.ju, kowbojem!!

            ...

            dlatego wole moje nowe miasto. tu na murze ktos napisal "wiecej dzungli, mniej
            panter".
          • the_dzidka Idko :) 05.09.06, 22:53
            Gdyby nie "komuna", to ja też raczej nie uczęszczałabym na "pensyę dla panien
            Klotyldy Kołtasińskiej" ;), aczkolwiek krów raczej też bym nie pasała;)
            Osobnicy wychowani na "komunie", a teraz mający niestety na ten temat coś do
            powiedzenia zdają się nie pamiętać, że albo ich, albo ich rodziców ta
            znienawidzona komuna wykształciła. Ustrój był zły z założenia, natomiast w
            realizacji praktycznej skorzystało na nim tysiące ludzi.
            Natomiast co do lewicowości współczesnych partii, to jakby nie było, nie jest
            tak, że lewica kontynuuje spuściznę PZPR. Tak się po prostu dziś już nie da.
            Dzisiejszą lewicę w Polsce tworzą ludzie kompetentni, wykształceni, i patrzący
            realistycznie na to, co się u nas dzieje. Ich problemem jest to, że postrzega
            się ich jako spadkobierców PZPR. Każdy, kto ma choć krztę rozumu, widzi, ze tak
            nie jest. Lewica wcale nie myśli "komunistycznie". Ot, drobny dowód: kiedy
            lewica dostawała się do rządu, "wystawiała" ludzi kompetentnych i mających
            pojęcie o tym, co robią. Co się działo w kraju kiedy rządziła AWS? Wtedy na
            szczęście szybko się gnojom zamknęło gęby i zrzuciło ze stołka. Co się dzieje w
            kraju teraz? Teraz, niestety, nie pozbędziemy się tak łatwo tego straszliwego
            wrzoda na... sempiternie.
            To, że Barańczak był ofiarą minionego systemu, to jedno. To, że MM bardzo
            brzydko traktuje lewicę, traktując ją niejako tak, jak traktuje ją LPR albo
            PiS - to insza, bolesna i przykra, inszość.
                • ready4freddy Re: Idko :) 12.09.06, 10:26
                  pamietam ten (niepotrzebny moim zdaniem) wtret, ale nie chcialo mi sie sprawdzac
                  "czasu i miejsca" akcji - ktory niby to byl premier? ktos oswieci? Miller?
                      • zgred1967 Re: Idko :) 12.09.06, 11:01
                        Trudno, żeby autorka udawała, że bohaterowie
                        na przykład nie oglądają telewizji. Po prostu
                        to należy do realiów, podobnie jak pogoda i ceny.
                        • ready4freddy Re: Idko :) 12.09.06, 11:22
                          ale oni nie ogladaja, jak wynika z naszego dochodzenia "czego nie robia Borejki"
                          :) zreszta nie w tym rzecz. po prostu jakos mnie osobiscie razi to nadmierne
                          wtracanie realiow. byla juz podobna dyskusja na temat "product placement".
                          rozumiem aluzje w "Opium..", ale teraz to doprawdy zbedne.
                          • the_dzidka Re: Idko :) 12.09.06, 11:25
                            No cóż, jak już kiedyś pisałam, pewnym opcjom politycznym przy... walić w
                            białych rękawiczkach wręcz wypada... nie przypominam sobie, żeby MM
                            pisała "zgól wąsy, bo wyglądasz jak prezydent" (co byłoby w podobny sposób
                            pejoratywne), a praktykant z wąsem jak elektryk to była cecha pozytywna.
                            • zgred1967 Re: Idko :) 17.09.06, 01:24
                              A ja to jestem dziwny chyba trochę, bo jest taki
                              poeta, którego lubię, mimo że poglądy to mamy
                              różne o co najmniej 180 stopni, łącznie ze
                              stosunkem do ziemniaka i niektórych jego przetworów.
                              A jak on pisze o szpiclu albo o psach policyjnych
                              w Łucku, to wcale nie uważem, że przywala mojej opcji
                              politycznej. A Elegia o śmierci L.W. to już jest
                              full power.
            • direta troche OT ale w temacie 13.09.06, 13:02
              the_dzidka napisała:

              > Gdyby nie "komuna", to ja też raczej nie uczęszczałabym na "pensyę dla panien
              > Klotyldy Kołtasińskiej" ;), aczkolwiek krów raczej też bym nie pasała;)
              > Osobnicy wychowani na "komunie", a teraz mający niestety na ten temat coś do
              > powiedzenia zdają się nie pamiętać, że albo ich, albo ich rodziców ta
              > znienawidzona komuna wykształciła. Ustrój był zły z założenia, natomiast w
              > realizacji praktycznej skorzystało na nim tysiące ludzi.

              Tak. Na niekomunistycznym Zachodzie o czymś takim jak bezpłatne szkoły
              państwowe nikt nigdy nie słyszał, dopiero w ostatnich latach po upadku komuny
              te zbawcze prądy tam się dostają.
              Tak więc większość ludzi na zgniłym zachodzie nie ma dostępu do wykształcenia
              stąd jest tam brud, smród i ubóstwo.
              A u nas byłby pełny dobrobyt gdyby zazdrosny zachód w swej imperialistycznej
              zaciekłości nie zaczął przeszkadzać.
              • the_dzidka Ironiu paniała, ale... 13.09.06, 18:19
                Nie trafiłaś. Być może wyraziłam się trochę nieprecyzyjnie, ale za to Ty
                walnęłaś kulą w płot. Nie mówiłam o braku bezpłatnego szkolnictwa. Przeczytaj
                może jeszcze raz.
                Po prostu moja rodzina ma taki rodowód, że z całą pewnością nie dane byłoby mi
                studiować. Co ja mówię, mnie? Mnie by w ogóle nie było, bo mój ojciec z moją
                matka nigdy by się nie spotkali.
                  • direta Re: Ironiu paniała, ale... 13.09.06, 23:17
                    A ja bym się nie spotkała gdyby nie wynalezienie internetu ;)))
                    A moi rodzice pewnie by się nie spotkali, gdyby nie migracje wojenne i zmiana
                    granic.
                    I myślę, że mój Tato niezaleznie od ustroju poszedłby "do szkół", bo miał taką
                    chęć, choć urodził się na takiej wsi, do której autobus zaczął dojeżdżać
                    dopiero w latach 70-tych.
                    Komuna nie ma tu naprawdę nic do rzeczy. Co najwyżej "dwie wojny w tym jedno
                    światowo". I durną reformę rolną. I politruka w chałupie, którego trza było
                    żywić. I porządych ludzi wyrzucanych z pracy za to, że robili swoje. I... a co
                    ja będę pisać. Ludzie widać mają krótką pamięc i dużą podatnośc na propagandę.
                    Ale ja nigdy nie lubiłam masła, stąd pewnie mój brak kłopotów z pamięcią.
                    • ready4freddy Re: Ironiu paniała, ale... 14.09.06, 09:29
                      > Ludzie widać mają krótką pamięc i dużą podatnośc na propagandę.
                      zgadzam sie w calej rozciaglosci, droga direto - jestes doskonalym przykladem,
                      mimo diety ubogiej w maslo - ale nie bierz tego zbytnio do siebie. kazdy ma
                      prawo do wlasnej oceny, bo nie sa to sprawy jednoznaczne. moglibysmy dlugo tak
                      pisac, ale nie o tym jest to forum. stad przychylam sie do wniosku o eliminacje
                      linka.
                    • the_dzidka Re: Ironiu paniała, ale... 14.09.06, 13:58
                      I tym sposobem dowiedziałam się, że jestem zakamieniałą, betonową wielbicielką
                      komuny, na dodatek zaatakowaną przez sklerozę z powodu jedzenia masła (którego
                      nb nie jadam). Oraz że jestem córką lenia, który by się nie uczył, gdyby mu nie
                      podsunięto szkoły pod nos. Ile to się można o sobie dowiedzieć od osób, które
                      znają nas tylko z kilku zdań z internetowych forów :D Ale dobrze, niech Ci
                      będzie. Dla Ciebie mogę być nawet tą, co pisze na ścianach "Komuno kochana
                      wróć". Jeśli Cię to dowartościuje (zwłaszcza Twoje poczucie nieomylności,
                      przeze mnie zwane besserwisserstwem) - proszę bardzo, cała przyjemność po mojej
                      stronie :DD Tobie się zrobi lepiej, a ja swoje opinie na temat Twoich
                      komentarzy zachowam dla siebie - i wszyscy będą zadowoleni.
                      Bez odbioru, bo to już nie ma sensu, nie czas to ani miejsce, a zresztą ja
                      nigdy nie umiałam dyskutować z owładniętymi.
                      • direta Re: Ironiu paniała, ale... 14.09.06, 22:00
                        No kurczę, skończyłabym juz ten wątek, ale nie mogę:
                        the_dzidka napisała:

                        > I tym sposobem dowiedziałam się, że jestem zakamieniałą, betonową
                        wielbicielką
                        > komuny, na dodatek zaatakowaną przez sklerozę z powodu jedzenia masła
                        (którego
                        > nb nie jadam). Oraz że jestem córką lenia, który by się nie uczył, gdyby mu
                        nie
                        >
                        > podsunięto szkoły pod nos.(...)

                        Nie wiem, byc może odwołujesz się do jakiegoś innego listu, ale to o maśle
                        sugeruje, że do mnie pijesz. Czy możesz mi zacytować gdzie określiłam Cię jako
                        betonową wielbicielkę komuny albo Twojego ojca jako lenia?
                        Czy nie jesteś czasem przewrażliwiona i nie projektujesz czegoś na mnie?
                        Tego co dalej napisałaś nie komentuję, tylko od razu ciach, bo zakładam, że to
                        nie mnie chciałas obrzucać dziwacznymi epitetami.

                        Wyluzuj dziewczyno.
                        • the_dzidka Re: Ironiu paniała, ale... 14.09.06, 22:29
                          No ja tez już bym chętnie ten wątek skończyła, ale czuję się w obowiązku
                          odpowiedzieć.

                          Odpwiadając na moje posty/ mój post, napisałaś: "(...) myślę, że mój Tato
                          niezaleznie od ustroju poszedłby "do szkół", bo miał taką
                          chęć, choć urodził się na takiej wsi, do której autobus zaczął dojeżdżać
                          dopiero w latach 70-tych.
                          (...) Ludzie widać mają krótką pamięc i dużą podatnośc na propagandę.
                          Ale ja nigdy nie lubiłam masła, stąd pewnie mój brak kłopotów z pamięcią."

                          Co się dziwisz, że wzięłam to do siebie? TWÓJ Tato poszedłby do szkół - w
                          domyśle: nie każdemu "tatowi" by się chciało. Oczywiscie sformułowanie, że
                          najwidoczniej MÓJ był leniem, nie padło, ale - taka sugestia wyłazi. Oczywiście
                          mogę się mylić.
                          Skoro rzucasz w przestrzeń, że ludzie mają krótką pamięć, jeśli chodzi o
                          komunę, a rzucasz to po kilku moich wypowiedziach punktujących pewne sprawy in
                          plus, to oczywiście przyjmuję, że masz również i mnie na myśli, a lekko
                          napastliwy ton twojego postu sugeruje, że masz mnie za kogoś, kto z czasów
                          komuny pamięta tylko i wyłącznie pozytywy, a żadnych negatywów nie dostrzega
                          (więc je wymieniasz, żeby mi je uświadomić). Oczywiście mogę się mylić.
                          Dlatego odpowiedziałam ci w półżartobliwej formie.
                          To miałam na myśli - i jeszcze raz powtórzę, że niezależnie od idiotyzmów
                          minionego ustroju, trochę jednak on się ludziom przysłuzył. Moja mama, córka
                          żołnierza i prostej kobiety ze wsi (choć dla mnie ukochanej, mądrej babci) na
                          pewno nie poszłaby na studia, gdyby ustrój jej tego nie umożliwił. Teraz mamy
                          tendencję, aby "komunę" zdyskryminować totalnie, ale niestety tak się nie da.
                • paszczakowna1 Re: Ironiu paniała, ale... 13.09.06, 23:05
                  Przepraszam, ale jednak się wtrące (jak skazujecie to, trudno, niech będzie moja
                  strata ;-))

                  > Po prostu moja rodzina ma taki rodowód, że z całą pewnością nie dane byłoby mi
                  > studiować.

                  Poważnie uważasz, że gdybyś urodziła się Włoszką, Hiszpanką czy Portugalką
                  (porównanie chyba fair jeśli chodzi o przedwojenny poziom cywilizacyjny i
                  materialny), nie dane by Ci było studiować? Nie wydaje mi się (a Włochy akurat
                  trochę znam).

                  > Co ja mówię, mnie? Mnie by w ogóle nie było, bo mój ojciec z moją
                  > matka nigdy by się nie spotkali.

                  A skąd wiesz? Chyba wiem, na czym polega nieporozumienie: jako poziom
                  odniesienia traktujesz Polskę przedwojenną. Ale Polska powojenna odjąć komunizm
                  NIE równa się Polska przedwojenna. To byłaby nowa jakość (a takie rzeczy, jak
                  reforma rolna i zwalczanie analfabetyzmu miały w programie WSZYSTKIE partie, i
                  śmiem twiedzić, że Plan Marshala by sie nam lepiej przysłużył niż Plan
                  Pięcioletni ;-) ). Weź pod uwagę, jakiego skoku cywilizacyjnego dokonały np.
                  wspomniane Włochy (zwłaszcza od Rzymu w dół) - tam też są ludzie po studiach
                  (ba, profesorowie), których dziadkowie byli biednymi chłopami-analfabetami. Oni
                  też za swoje wykształcenie mają być wdzięczni ustrojowi?

                  Reasumując, w Europie przez ostatnie 60 lat zmieniło się wiele. W Polsce (i
                  innych krajach komunistycznych) za pewne zjawiska zasługę przypisał sobie
                  ustrój. Raczej niesłusznie, IMHO - ostatecznie, niektóre z nich (znaczna poprawa
                  wskaźników scholaryzacji młodzieży wiejskiej) dało się zaobserwować już w latach
                  30-tych.
      • szprota Re: Aluzja polityczna?;> 18.09.06, 20:15
        ...i to jest chyba najtrafniejsze podsumowanie dyskusji politycznej, jaka tu się
        rozwinęła :)
        Dzidko, ja wiem, że moze uczę dziada, jak charchać, ale mam prośbę: starajmy się
        tonować takie zmierzające w politykę wątki. Sami widzimy, że opinie mamy różne,
        wokół nich zaś sporo emocji i łatwo o ten jad, o brak którego apeluje Refiona w
        opisie forum.
        Dlatego ja, choć surrcem i rozumem zbieżna względem poglądow Dzidki jak druga
        prosta w nieskończoności, nie dokładam swoich trzech groszy chwalących
        gierkowski dobrobyt.
        :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka