Dodaj do ulubionych

Agenci w jeżycjadzie :)

28.04.08, 14:23
Jerzy Hajduk w "Brulionie Bebe B." jest nieobecny, bowiem przebywa
na stypendium w Kanadzie. Czy w związku z tym, że mamy tam rok 1988,
można wnioskować, że Jerzy Hajduk jako pracownik naukowy był w
partii, tudzież musiał podpisać tzw. lojalkę przed otrzymaniem
paszportu lub pozwolenia na wyjazd zagraniczny?

:)
Urażonych taką insynuacją przepraszam!
Obserwuj wątek
    • panna-lee Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 14:37
      załóżmy, że podpisał. i co?
      to był wóz albo przewóz, mógł się kształcić lub honorowo nie podpisać nic i zostać w kraju - co mają do tego insynuacje? oni musieli podpisywać lojalki, my latamy do urzędów z PITami :) każdy ustrój nakłada jakiś mus... a normalny człowiek żeby żyć, musi się podporządkować. żeby zaraz agent?
      • kartoflana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 14:45
        Byli tacy co nie podpisywali i nie wyjeżdżali. A poza tym cała
        Jeżycjada jest silnie antysocjalistyczna, ten i ów internowany...
        Sądzę, że Musierowicz była przeciwko pójściu na układ z partią, sama
        musiała uważać na cenzurę.
        Nie porównuj tego z PITami, bo tu składasz oświadczenie o sobie, a
        nie o sąsiedzie.
        • mamalilki Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 14:59
          Byli tez tacy co nie podpisali i wyjechali, a problem mieli dopiero wtedy, kiedy
          chcieli wrocic. Zdaje sie ze byla tu juz dyskusja, kto mogl byc TW w
          Jezycjadzie. Moje zapedy edukacyjne niestety nie ida tak daleko, zeby przy
          kazdej okazji robic wyklad z historii najnowszej. Jest sporo publikacji na ten
          temat. Moge podac kilka tytulow jakby kto chcial, moze wtedy Krtoflana nie
          wydawalo by Ci sie ze lojalke sie podpisywalo jak PIT.
          • mamalilki Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:01
            A, bardzo przepraszam, doczytalam sie ze to Panna-lee porownala lojalke z PITem.
            Wybacz Kartoflano.
            • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:09
              Tam jest bardzo mało o okolicznościach wyjazdu Hajduka. W 1988
              zdarzały się wyjazdy, w końcu Pyziak też dwukrotnie wyjechał, więc
              nie było to niemożliwe. Ale faktem jest, że mnie nie puścili na
              wycieczkę, właśnie w 88 roku.Mnie dziwi, dlaczego po takim
              stypendium Hajduk zostaje tylko dyrektorem szkoły. Kariera naukowa
              się załamała?
              A agentem był Pieróg, to na 100%
              • 1802l Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:13
                Może Hajduk sprawozdania [bynajmniej nie naukowego] po powrocie nie
                złozył....
                • mamalilki Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:21
                  Znam takiego, co byl w Nowym Jorku na stypendium Fullbrighta, zrobil tam
                  doktorat i byl cenionym specjalista. A jednak chcial wrocic i zyc tutaj, sa tacy
                  co tak maja. Po powrocie okazalo sie, ze zaden krajowy instytut nie moze mu
                  zaoferowac warunkow (sprzetu, odczynnikow, finansow itd) do kontunuowania badan
                  naukowych. W dodatku czlowiek byl politycznie umoczony bo z KOR. I co? Zostal
                  laborantem w szpitalu dzieciecym. Moze Hajduk nie byl teoretykiem, tylko
                  praktykiem i tak samo nie mial warunkow?
                  • nioszka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:23
                    Pawełek Nowacki zdaje się też w tym czasie był na jakimś stypendium
                    (Monachium?)
                  • danka_jk Re: Agenci w jeżycjadzie :) 21.05.08, 22:52
                    Też go znam:-) On ten doktorat zrobił tutaj mimo wszystko, a w N.Y.
                    był na post-docu.
              • onion68 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:37
                > A agentem był Pieróg, to na 100%

                Na 100% nie, bo był jawnie zwolennikiem systemu. Agenci byli werbowani w
                szeregach opozycji. Sama nazwa "agent" na kogoś tajnego wskazuje, nie?
                • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 22:28
                  No nie tylko w opozycji. A słynny Olin, to opozycja? A Pawełek
                  Nowacki, piękny jak budyń z soczkiem-mama dyrektorka-czyli
                  nomenklatura, znaczy się komuna.
                  A w szkole wicedyrektor na ogół był agentem.
                  • kartoflana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.04.08, 09:31
                    W sumie normalne, jak się tak pomyśli...jakie to były czasy.
              • verte34 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.04.08, 21:34
                > Mnie dziwi, dlaczego po takim
                > stypendium Hajduk zostaje tylko dyrektorem szkoły. Kariera naukowa
                > się załamała?

                Mnie dziwi, że nauczyciela to dziwi. Sugerujesz że ktoś po "takim
                stypendium" jako nauczyciel i dyrektor marnuje się?
                Metwoh znowu strzelił sobie w nogę:)
                • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.04.08, 22:00
                  Jaki strzał w nogę? Po takim stypendium raczej pracuje się na
                  uczelni, robi badania itp. Nie znam żadnego nauczyciela, który byłby
                  po stypendium na Zachodzie. A dyrektor szkoły- to często najgłupszy
                  człowiek w szkole. W Jeżycjadzie masz przykład Pieroga.
                • tygrys2112 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 19:30
                  ja też uważam, że się marnuje. jeśli ktoś zaczyna współpracę z
                  instytucjami zagranicznymi to na ogół ją kontynuuje, prowadzi
                  badania, rozwija się naukowo. jeśli zostaje dyrektorem szkoły i
                  tylko uczy, to marnuje swoje możliwości
    • onion68 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.04.08, 15:40
      Skoro wyjechał, to na pewno coś podpisał, co nie znaczy, że był agentem. To
      dopiero zakompleksione bliźnięta z powodu podobnych bzdur zaczęły przypinać taką
      łatkę tym, którzy w tym czasie więcej odwagi od nich śmieli okazać.
      • verdana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.04.08, 14:07
        Zlitujcie się. Podpis nie czyni agenta. Agentem jest tn, co
        współpracuje.
        Inaczej absolutnie 100% osób, ktore ukonczyły studia przed rokiem
        1990 sa agentami, albowiem podpisywaly indeksy, gdzie bylo cos tam o
        chronieniu socjalistycznego ustroju.
        A obecny papież jest hitlerowcem.
        • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.04.08, 22:09
          Takiej bzdury to nawet Urban nie wymyślił. Obejrzałem swój indeks i
          nic tam nie ma o ochronie socjalizmu. Przyjmując Twoje założenia
          każdy, kto żył w PRL był umoczony. UBek, czy opozycjonista-bez
          różnicy. A podpisanie deklaracji współpracy z SB-to był pierwszy
          krok do bycia agentem. Oczywiście można naiwnie wierzyć, że wszyscy
          zdemaskowani podpisywali tak dla jaj, SB to banda kretynów i
          gromadziła same bajki. A tysiące ofiar? Pewnie sami się pozabijali.
          A papież jako młody chłopak był w Hitler Jugend. I nigdy tego nie
          ukrywał, tylko traktował jako życiowe doświadczenie
          • kkokos Re: Agenci w jeżycjadzie :) 30.04.08, 20:34
            a ja nie mam swojego indeksu, ale pamiętam, że podczas ślubowania studenckiego
            padały słowa o nauce i pracy dla dobra socjalizmu. w dziecinny sposób
            kontestowaliśmy to nie powtarzając słowa "ślubujemy" po tym fragmencie tekstu.
            ale nie był to zbyt widoczny protest :)
          • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 14:36
            tysiace ofiar czego? obywatelu historyku, dopoki nam tu wciskata ciemnote na
            forumie, to wszystko w porzadku - jestesmy dorosli i mamy wykrystalizowane
            poglady na rzeczywistosc. gorzej, jesli te same pierdoly opowiadasz w szkole. o
            "tysiacach" ofiar SB, zeby daleko nie szukac.
            • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 15:19
              Panie Ferdku- spokojna pańska rozczochrana. Poczytaj sobie, to
              wyjdzie, że były tysiące. Oczywiście UB, SB i Informacji Wojskowej.
              • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 16:43
                ja bym bez kozery napisal "miliony". albo lepiej "milijony". w koncu co za
                roznica, zawsze sie znajdzie jakis ciemny lud, ktory wszystko kupi. zawsze mozna
                sie wytlumaczyc, ze chodzilo o liczbe ofiar polaczonych sluzb. rowniez ofiar
                wypadkow drogowych spowodowanych przez tychze. a jak sie nie zgadza, to
                doliczymy rodziny, a co. mielismy tu nie dyskutowac o polityce, ale jak mi
                historyk zaczyna wciskac propagande rodem z Ministerstwa Prawdy aka IPN, to nie
                wyrabiam.
                • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 21:49
                  Dlatego napisałem tysiące. Nawet nie dziesiątki tysięcy, ale właśnie
                  tysiące. Bo tak było.
                  Oczywiście w przeciwieństwie do Ciebie, nie wierzę, że w SB były
                  same matoły, co to pozwalali na masowe fabrykowanie dokumentów.
                  I druga oczywista oczywistość -nie znam ani jednego przypadku, by
                  agent się przyznał.
                  • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 19:25
                    EOT. I don't chit-chat with monkeys, I train'em. ale nie tutaj, wiec EOT i
                    koniec dyskusji, trolu.
                    • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 21:52
                      OK Ferdku Kiepski!
        • paszczakowna1 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.04.08, 22:31
          Amen. Idiotyczne świstki tego typu podpisywało mnóstwo wyjeżdżających naukowców,
          traktując to jako kolejny biurokratyczny absurd (o ile pamiętam, był czas, że
          sformułowane były mniej więcej w sposób - gdy zgłosi się do mnie agent CIA,
          zawiadomię polską ambasadę - co każdego normalnego człowieka przyprawiało o atak
          śmiechu). Akurat tacy z nich agenci jak ze składających w PRL przysięgę wojskową.

          > Zlitujcie się. Podpis nie czyni agenta. Agentem jest tn, co
          > współpracuje.
          > Inaczej absolutnie 100% osób, ktore ukonczyły studia przed rokiem
          > 1990 sa agentami, albowiem podpisywaly indeksy, gdzie bylo cos tam o
          > chronieniu socjalistycznego ustroju.

          A Pieróg na 100% był w PZPR, a tam tajnych agentów werbować nie musiano.
          Przewodniczący POP (przypuszczam, że mógł nim być Pieróg, chyba żeby był za
          cwany - co sprytniejsi woleli tego stanowiska unikać) donoszenie miał w obowiązkach.

          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 30.04.08, 09:34
            Twierdzenie, że podpisywanie deklaracji o współpracy, to tylko nic
            nie znaczący podpis na świstku, jest takim samym nonsensem, jak
            twierdzenie, że wokół byli sami agenci. Jak zobaczyłem swoją teczkę,
            byłem porażony-i zrozumiałem wiele różnych sytuacji. A byłem tylko
            zwykłym studenciakiem chodzącym na zadymy i roznoszącym podziemną
            prasę.
            A w PZPR też byli agenci. Zanim osiągali stanowiska, byli wcześniej
            zwykłymi kapusiami. Generał zaczynał jako agent Informacji Wojskowej.
            • paszczakowna1 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 01.05.08, 12:35
              > Twierdzenie, że podpisywanie deklaracji o współpracy, to tylko nic
              > nie znaczący podpis na świstku, jest takim samym nonsensem, jak
              > twierdzenie, że wokół byli sami agenci.

              Aleśmy se pogadali. Jaka "deklaracja o współpracy"?

              > A w PZPR też byli agenci. Zanim osiągali stanowiska, byli wcześniej
              > zwykłymi kapusiami. Generał zaczynał jako agent Informacji Wojskowej.

              Zgoda. Ale pod koniec PRL ci z PZPR niczego nie musieli podpisywać. Silnie zatem
              podejrzewam, że w rozumieniu nieszcześnej ustawy lustracyjnej Pieróg agentem nie
              był.
            • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 14:38
              "A w PZPR też byli agenci. Zanim osiągali stanowiska, byli wcześniej
              zwykłymi kapusiami. Generał zaczynał jako agent Informacji Wojskowej."

              naprawde uczysz historii? mam nadzieje, ze koncentrujesz sie na czasach, o
              ktorych wiesz cos wiecej, bo ja wiem.. o faraonach?
              • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 15:23
                Naprawdę nie dotarło do Ciebie, że Jaruzel był agentem Informacji
                Wojskowej. O Oleksym, Jaskierni czy Cimoszewiczu też nie słyszałeś.
                Było o tym głośno w swoim czasie.
                Zdaję sobie sprawę, że trudno w to uwierzyć komuś, kto zbyt młody
                był w tamtych czasach, jeśli już był.
                • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 23.05.08, 16:38
                  naprawde nie dociera do ciebie, ze jesli wojskowy (zawodowy zolnierz) jest
                  "agentem" Informacji Wojskowej, to to sie nazywa "byc wywiadowca" albo "sluzyc w
                  (kontr)wywiadzie" i jest jednym z rodzajow sluzby w tymze wojsku, a nie jakims
                  donoszeniem na kolegow?
                  o Oleksym slyszalem, premier oskarzony przez wlasnego ministra (falszywie -
                  biala ksiega), ktory to minister w normalnym kraju zdrowo by za to beknal, a tu
                  d... zbita, bo to Polska wlasnie.
                  o Cimoszewiczu nie slyszalem, tez byl agentem? byl jednym z lepszych premierow,
                  tylko z kiepskim PR - osmielil sie powiedziec prawde, ze ludzie mieszkajacy nad
                  rzeka powinni sie ubezpieczac od powodzi. ale ze agent, nie wiedzialem. i malo
                  mnie to obchodzi, szczerze mowiac.
                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 16:35
                    Musisz się bardziej zainteresować historią najnowszą. Trzymając się
                    Twojego toku myślenia, to UB i SB to też były zwykłe służby.
                    Informacją Wojskową dowodzili Skulbaszewski i Wozniesienski- po 56
                    odesłano ich do Moskwy. Proces Tatara-to robota Informacji-
                    poprzedniczki WSI.
                    A Oleksy-mylisz dwie sprawy-oskarżenie o współpracę z KGB przez
                    Milczanowskiego i procec lustracyjny z powodu zatajenia faktu
                    współpracy. I tu trwało to 10 lat, wyroki były różne.
                    A Cimoszewicz, mimo że lewicowiec i syn UBeka-to jakoś budzi moją
                    sympatię, bo ma swoje zasady. A jak sobie przypomnisz jego kampanię
                    prezydencką-to kto go wykończył? Krasnoludki? A może jednak służby-
                    te które obecnie dominują z kręgów PO. Jarucką uruchomił Brochwicz i
                    Miodowicz.
                    A o agencie Bolku- niedługo znów będzie głośno.
                    Oczywiście można zawsze powiedzieć, że to nie obchodzi. Mnie jednak
                    zawsze prawda obchodzi. Może to odchylenie zawodowe...:-)
                    • jottka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 17:17
                      metwoh napisał:

                      > A Cimoszewicz, mimo że lewicowiec i syn UBeka

                      krótko, zwięźle, życzliwie


                      > A jak sobie przypomnisz jego kampanię prezydencką-to kto go wykończył?
                      Krasnoludki? A może jednak służby- te które obecnie dominują z kręgów PO.


                      no i dlaczego mam przemożne wrażenie, że to chyba te służby, które dominują z
                      kręgów, przysłały nam swego nieszczególnie udanego krasnoludka??? wysłowić się
                      gramatycznie nie umie, zasady pracy historyków są mu obce, no tyle że mały i
                      podskakuje, ale to jednak zbyt słabe kwalifikacje na prawdziwego skrzata:(
                      • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 19:15
                        Robisz problem z braku przecinka. Byle od tematu niewygodnego. Tak
                        to bywa z wykształciuchami.
                        • jottka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 19:23
                          przez brak konia upadły królestwa, przez brak przecinka zdemaskowano podróbę
                          krasnoludka:) innemi słowy - trolla
                          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 13:44
                            Nie chce mi się z Tobą gadać (.....) Oczywiście mógłbym w nawiasie
                            dodać jakąś obelgę-ale po co. Szkoda słów.
                        • tygrys2112 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 19:52
                          są punkty w których się z Tobą zgadzam, ale uważam że wypowiadasz
                          poglądy w dość ofensywny sposób. zgadzam się, że SB i UB skrzywdziły
                          wielu ludzi, ale nie uważam, żeby każdy kto podpisał był agentem, bo
                          mógł coś tam podpisać na wyjazd, ale potem wcale nie donosić.
                          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 13:39
                            Oczywiście. Tylko, że z powodu jednego podpisu nikogo nie oskarża
                            się o bycie agentem. Oprócz deklaracji współpracy są jakieś donosy
                            (raporty), pokwitowania wynagrodzenia itp. Nie jest to na pewno
                            jeden ślad
                    • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 24.05.08, 22:39
                      proponuje przeniesc dyskusje na forum kraj, bo sie tu nie dogadamy raczej.
                      • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 13:41
                        Panie Ferdku! Zajrzałem do publikacji. Samych zamordowanych po
                        wojnie było kilkanaście tysięcy. Natomiast represjonowanych 2
                        miliony.
                        Więc określenie tysiące było jak najbardziej zasadne.
                        • verdana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 16:24
                          A zarazonych ubeckimi metodami - znacznie wiecej.
                          Wypominanie przez historyka dzialaczowi politycznemu, kto był jego
                          ojcem jest typowa metoda UB. Jak to czlowiek sam nie wie, kogo soba
                          reprezentuje.
                          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 21:55
                            Jednym z elementów warsztatu historyka jest wiedza o osobie.
                            Normalne, że syn komucha, czy ubeka jest przeciw lustracji. dziwne,
                            gdyby był za.
                            Chyba, że jest tzw. pożytecznym idiotą (określenie Lenina wobec
                            tych, którzy z głupoty popierali bolszewików i ZSRR
                            • verdana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 22:52
                              To jest ubecki prymitywizm, a nie warsztat historyka... Jest
                              oczywiste zatem, ze Jaruzelski, z dobrej , szlacheckiej rodziny
                              powinien ogniem i mieczem zwalczac komunizm.
                            • angazetka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 00:41
                              > Normalne, że syn komucha, czy ubeka jest przeciw lustracji.
                              > dziwne, gdyby był za.

                              Ale ktoś Ci już powiedział, że dzieci nie odpowiadają za życiorysy
                              rodziców tudzież dziadków (nawet tych z Wermachtu)?
                              • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 07:41
                                Oczywiście, że prawnie nie odpowiadają. Ale wpływ środowiska
                                rodzinnego ma spore znaczenie. Wnuk słynnego dziadka przyznał się
                                kiedyś w wywiadzie, że do dziadka i babci mówił per Oma,Opa.
                                A Jaruzel-zawsze są jakieś czarne owce w rodzinie. Aczkolwiek
                                pojawiła się kilka lat temu teza-że to podstawiony agent do danych
                                osobowych prawdziwego Jaruzela. Żeby było jasne-do tej rewelacji
                                podchodzę sceptycznie.
                                Polecam książkę-Czerwone dynastie. Ale na pewno, mimo że jej nie
                                czytałaś masz zdanie wyrobione na nie.
                                • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 09:26
                                  na Slasku tez by mowil do babci Oma, i nie trzeba byc do tego Niemcem. argument
                                  po raz kolejny psu pod ogon.
                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:53
                                    Ale on nie ze Śląska, tylko z Pomorza. A tu nikt tak do babci czy
                                    dziadka nie mówi. Chyba, że dziadek z Wehrmachtu, wtedy obowiązkowo.
                                • verdana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 16:14
                                  Mówisz jak rasowy komunista z dziada pradziada. Oni też wyszukiwali,
                                  kim byli rodzice i o ile byli wrodzy klasowo - dziecko za to
                                  odpowiadalo.
                                  • kaliope3 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 16:41
                                    Słuchajcie-błagam!Zignorujmy wszyscy pana M bo-co wiadomo już od jakiegoś
                                    czasu-szambo to nie perfumeria-a on zdecydowanie całe to forum chce zamienić w
                                    swoje prywatne szambo.Niezależnie od tego czego będzie dotyczyć wątek raz dwa
                                    sprowadzi wymianę zdań na swoje ulubione poletko.
                                    Oprócz błędów i chamskiego języka to po prostu człowiek z obsesją.Należy
                                    współczuć ale nie pogłębiać tego stanu.Może na innych forach,na których z
                                    pewnością występuje wbrew temu co mówi, już mu się znudziło i postanowił
                                    pomieszać i tu.Totalnie żadnego sensu nie ma odpowiadać na jego zaczepki.To
                                    chory człowiek albo perfidny troll,a wtedy tym bardziej.
                                    Do ciężkiej cholery,to forum fanów Małgorzaty Musierowicz a nie antykomusze
                                    forum wyznawców teorii spisku!
                                    • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 16:58
                                      You're speaking my mind :) Ja już wygasiłam, niemniej czasem wchodzę tu z
                                      nielogu i - kurczę - ciężko się ignoruje teksty ad personam o horyzontach
                                      ograniczonych puszką. Ale sobie tłumaczę, że na takie dictum nie da się
                                      odpowiedzieć inaczej niż zniżając się do poziomu Metwoha, więc lepiej już wcale.


                                      kaliope3 napisała: Może na innych forach,na których z pewnością występuje wbrew
                                      temu co mówi, już mu się znudziło i postanowił pomieszać i tu...

                                      No, jeśli ślepo wierzyć wyszukiwarce, to jednak jest to twór jednorazowego
                                      użytku skonstruowany na cześć naszego forum. Podejrzewam, że na kraju czy
                                      społeczeństwie jest go pełno, tylko występuje pod innym nickiem.

                                      OK, ja kończę temat, bo zaraz zacznę podejrzewać, że budzi we mnie więcej emocji
                                      niż znaki zodiaku w Jeżycjadzie lub budka z kurczakami.
                                      • anutek115 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 17:14
                                        Już chciałam linka wkleic (on na sto procent, te same dane, język, styl
                                        wypowiedzi), ale sobie daruję. Trzeba mieć miłosierdzie. Bo zgadzam się z obiema
                                        przedpiśczyniami - jak go nie zignorujemy, to on nas tu wszystkich bardzo
                                        brzydko uperfumuje, to raz, a dwa, zarazi nam umysły już przez to, że będziemy o
                                        nim za dużo myśleć, irytowac się i skracać sobie w ten sposób życie. Kaliope ma
                                        rację. To człowiek z obsesją. Współczuć trzeba, panie dzieju. A emocjami
                                        obdarzać Borejków w kinie i znaki zodiaku :-).
                                        I cieszyc się, że tyle nowych fajnych osób nam się tu ostatnio niesmiało
                                        ujawniło. Głupio byłoby, żeby odniosły one fałszywe wrażenie na temat tego,
                                        jakie NAPRAWDĘ jest to forum.
                                    • idomeneo Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 18:22
                                      Kaliope - tak, tak i po trzykroć tak!
                                    • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 21:51
                                      No właśnie, fanów. A nie kontestujących Jeżycjadę feministek,
                                      broniących to, co MM krytykuje. Po prostu -wyzwalam forum spod
                                      okupacji feministyczno-agenturalno-komunistyczno-homosiowej.
                                      • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 21:58
                                        a jak juz wyzwolisz, to sobie tu bedziesz sam siedzial, dobrze zrozumialem? nie
                                        prosciej zalozyc wlasne?
                                        • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:14
                                          Na tym forum istnieje milcząca większość, która nie podziela
                                          poglądów grupy trzymającej władzę, nazwanej też układem. Przecież
                                          nie lubi mnie raptem kilka nawiedzonych feministek. No i pan, panie
                                          Ferdku, jako ich jedyny męski sojusznik.
                                          Jeżeli jednak obiektywnie przeczytasz posty, to zauważ, że to nie ja
                                          pierwszy zacząłem ataki personalne.
                                          A wracając do nicka-wybrałem go sobie, a nie stworzyłem. Więc nie
                                          wykluczam, że ktoś kiedyś używał takiego samego.
                                          A na inne fora-po prostu nie mam czasu.
                                          • ding_yun Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:21
                                            Ta większość chyba milczy bo nie wierzy, że piszesz poważnie. ja w
                                            tej chwili przestałam w to wierzyć. Pozdrowienia od nawiedzonej
                                            feministki. Wreszcie trzymam jakąś władzę, co za cudowne
                                            uczucie :)))))
                                            • anutek115 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 09:22
                                              Ta większośc milczy, bo go sobie wygasiła :-)))) i nie jest swiadoma jego
                                              dalszych aberracji umysłowych.
                                          • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:46
                                            jak sie trzyma wladze na forum? wam sie czasem, obywatelu historyku, nie
                                            pomylilo niniejsze forum z forum romanum? tam faktycznie mozna bylo trzymac
                                            wladze :) ech, co za gosc, jak pragne zdrowia. stary, ty sie tu marnujesz.
                                            serio. pod dowolna wiadomoscia z dzialu "polityka krajowa" znajdziesz nowe,
                                            swiezutkie forum do wyzwalania. od komunistow, dziadkow, homosiow, agentow,
                                            feministek i kogo tam jeszcze. tylko warsztat trza podszlifowac, bo tam sie nie
                                            bawimy w Wersal. no, ale brak czasu, to brak czasu. czolem, partyzancie!
                                            • mankencja Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 10:19
                                              tak mi przyszlo do glowy, ze ta wladza duza musi byc, jak tyle osob
                                              ja trzyma...
                                              z powazaniem, nawiedzona feministka, obmierzła lewaczka i wnuczka
                                              partyjnego (na pewno by sie cos jeszcze znalazlo, ale moze tyle
                                              plugastwa chwilowo wystarczy)
                                              • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 11:41
                                                Widzisz, jak przodkowie wpływają na nasze postawy.
                                                Praprawnuk powstańca listopadowego, prawnuk powstańca styczniowego,
                                                wnuk AKowca, syn Solidarnościowców-sam nawiedzony NZSowiec na
                                                studiach, obecnie Solidarnościowiec i bicz Boży na wszelkie
                                                lewactwo. Amen
                                                • jottka ostatni husarz:) 27.05.08, 12:29
                                                  metwoh napisał:

                                                  > Praprawnuk powstańca listopadowego, prawnuk powstańca styczniowego,
                                                  > wnuk AKowca, syn Solidarnościowców-sam nawiedzony NZSowiec na
                                                  > studiach, obecnie Solidarnościowiec i bicz Boży na wszelkie
                                                  > lewactwo. Amen


                                                  no ludzie, przecież to lucuś z tego opowiadania mrożka! w straszliwych czasach
                                                  reżimu ów potomek bohaterów pisał ołóweczkiem brzydkie słowa w publicznych
                                                  szaletach, a teraz nie lękając się niczego walczy anonimowo z wrogiem na
                                                  malutkim forum:) a potem - jak lucuś - siada do stołu, mruknąwszy znacząco
                                                  'znowu to zrobiłem', a żona patrzy ze łzami w oczach 'mój ty bohaterze..':)
                                                  • ready4freddy Re: ostatni husarz:) 27.05.08, 14:55
                                                    hi hi, to ten, co pisal "general Franco wam pokaze"? :)
                                                    tak czy siak zaryzykowalbym teze, ze po wszystkim biegnie jeszcze do damskiego
                                                    sprawdzic , czy ktos nie napisal "gupi kaowiec" :D
                                                    swoja droga jak mozna byc w "Solidarnosci" i jednoczesnie byc biczem (bitchem?)
                                                    na lewactwo, to wykracza poza moje zdolnosci poznawcze :D
                                                  • metwoh Re: ostatni husarz:) 27.05.08, 22:27
                                                    No właśnie-to są właśnie te horyzonty ograniczone panie Ferdku. Bo
                                                    związek musi być lewicowy?
                                                    Widać, że miałeś kiepskiego belfra z wosu. Moi uczniowie wiedzą, że
                                                    kryteria podziałów lewica- prawica są bardziej skomplikowane.
                                                  • metwoh Re: ostatni husarz:) 27.05.08, 22:24
                                                    Tobie szalet kojarzy się z pisaniem? Ja pisałem pędzlem na murach-bo
                                                    sprejów jeszcze nie było. Tak trudno uwierzyć, że można było nie być
                                                    komuchem w PRL.
                                                    Ostatni husarz to nie-mam jeszcze syna. Bójcie się lewacy. A
                                                    feministki-odpalajcie żelazka-koszula czeka!
                                                  • ananke666 Re: ostatni husarz:) 28.05.08, 00:14
                                                    Na mnie nie czeka, nie chadzam w koszulach.
                                                • mankencja Re: Jedna malpa drugiej malpie.... 27.05.08, 15:34
                                                  i jeden dziadek, który w dodatku zmarł, kiedy miałam trzy lata, tak
                                                  na mnie wpłynął? w jaki sposób, ciekawa jestem
                                                  • ready4freddy Re: Jedna malpa drugiej malpie.... 27.05.08, 15:50
                                                    to ani chybi jest ten genetyczny patriotyzm: jak pradziad pincet lat temu ruszal
                                                    na Niemca, to jestes patriota i mozesz belkotac na forumach, szukajac wroga
                                                    ludu. gdyby jednakowoz ten sam pradziad zaprzedal sie Niemcom onym, albo
                                                    Nilfgaardczykom, dajmy na to, tez nie masz wielkiego wyboru - jestes zdrajca
                                                    genetycznym i koniec, chocbys sie nie wiem jak staral. jakos tak :)
                                                  • mankencja Re: Jedna malpa drugiej malpie.... 27.05.08, 16:24
                                                    no to wszystko jasne :)
                                                    tylko ja nie wiem, jak to sie konkretnie na mnie mialoby przelozyc,
                                                    bo moja rodzina dosc zroznicowana jest jednak. najwyrazniej ta
                                                    czerwiensza czesc ma geny dominujace :)
                                                  • metwoh Re: Jedna malpa drugiej malpie.... 27.05.08, 22:30
                                                    Dokładnie Ferdynandzie. Mój dziadek walczył z dziadkiem z
                                                    Wehrmachtu. A ja strajkując dzisiaj walczę z wnukiem dziadka z
                                                    Wehrmachtu. Bo jak świat światem Niemiec Polakowi nie będzie bratem.
                                                    A geny-to potęga.
                                                • ananke666 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 15:44
                                                  Ja prawnuczka powstańców, wnuczka więźnia Zamku Lubelskiego, córka i wnuczka cudem ocalałych z wojennej egzekucji, solidarnościowców też w rodzinie nie brakuje. Wychowanam w katolickim domu. I jakoś mi to nie przeszkadza mieć kolegi geja. Na Jowisza, chyba jestem czarną owcą.
                                                  • verdana Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 16:50
                                                    A co ja mam powiedzieć - prawnuczka szefa sadownictwa I brygady,
                                                    potomkini (w bocznej linii) przowódcow socjaldemokracji
                                                    austriackiej, wnuczka dziadka - przedwojennego komunisty? Mam
                                                    kleczeć przed pomnikiem Marszalka czy maszerowac przed nim z
                                                    czerwona flagą?
                                                  • mankencja Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 16:57
                                                    rozdwoić się. ta druga niech sie nazywa georgia. albo tahoma. arial
                                                    tez ladnie brzmi, ale plci nie identyfikuje...
                                                  • onion68 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 16:58
                                                    Abstrahując od przypisywania sobie zasług przodków, uważam, że to bardzo
                                                    romantyczne mieć prawdziwego przedwojennego komunistę w rodzinie :-)
                                                    Niezależnie od błędów i wypaczeń, to ludzie lewicy zawsze pchali świat do przodu.
                                                    To na tyle w kwestii poglądów politycznych, mam nadzieję, że nikogo nie
                                                    uraziłam. Już się w tej sprawie zamykam.
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 22:40
                                                    Lewicy tak. Ale nie komuchy. Oni nas doprowadzili wiadomo gdzie.
                                                    Polecam Kubę lub KRLD -tam też sami romantycy. Mickiewicz przy nich
                                                    wysiada. Słowacki też, mimo, że wielkim poetą był.
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 22:37
                                                    Widzę podobieństwo do Wandy Wasilewskiej. Jej ojciec też był z
                                                    Marszałkiem. Był nawet ministrem, a Wandzia została komuchem.
                                                    Stare przysłowie mówi-Ojciec porządny, matka porządna, a synek
                                                    kolejarz.
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 22:34
                                                    Bo jesteś kobietą. A gej to najlepszy kolega. I zawsze tylko kolega.
                                                    Taka psiapsiółka, tyle, że jak mawia niejaki Czesio-ma wacka.
                                                    Chociaż niewłaściwie go używa (ale to tylko moja subiektywna opinia)
                                                  • ananke666 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.05.08, 00:31
                                                    U kolegów nie interesuje mnie ani obecność wacków, ani sposób ich używania. Dodam, że nie przestaję z osobami używającymi wacków bez zgody osób mających styczność z wyżej wymienionymi wackami.
                                                    Psiapsióła też żadna z niego. Zwyczajny kolega, taki sam jak inni.
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.05.08, 10:10
                                                    Anka-co Ty wiesz o wackach...
                                                  • ananke666 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.05.08, 11:26
                                                    Nie mam na żadne imię Anka, nick pożyczyłam sobie z greckiej mitologii, bo mi się brzmienie spodobało. Pisząc o wackach miałam na myśli, że nie zadaję się z pedofilami i gwałcicielami, reszta mnie nie interesuje. Jedyny wacek, który mnie wszechstronnie interesuje, należy do mojego ukochanego.
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.05.08, 16:26
                                                    Ale my, chamskie buraki będziemy mówić Anka. Bo to bardziej takie
                                                    nasze, swojskie. No i te 666-rozumisz-brzmi piekielnie, diabelsko. A
                                                    wszystkie Anki to fajne dziewczyny. No a Ryśki to fajne chłopaki.
                                                    A wacek-to brzmi dumnie.
                                                  • ananke666 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 28.05.08, 22:01
                                                    Miecioch (skoro tak lubisz przekręcanie nicków, nie żebym była jakoś przesadnie uwrażliwiona, po prostu w necie traktuję je jak imiona, żeby nie wiem jak głupie były), może Cię rozczaruję, ale szóstki są, jak mawiają kury, tylko dla jaj. Zdanie na temat Anek przekażę swojej siostrze o tym właśnie miłym imieniu.

                                                    Ja akurat zwykle unikam określania kogoś bezpośrednio obraźliwym epitetem, a tutaj dotąd nie bywało to praktykowane. Inna rzecz, że nikt tu wcześniej nie wsadzał nikomu od komuchów, nie wysuwał insynuacji na temat smrodu mniej zamożnych i nie rozważał niuansów vita sexualis przodków. Każdy może być mile widzianym gościem na forum, pod warunkiem, że zachowa pewne granice. Tobie udało się je przekroczyć o całe mile, ten dowcipas o A.C. był naprawdę obrzydliwy. Ja po prostu nie rozumiem, jak można komuś rzucić coś takiego w twarz, zwłaszcza kobiecie, konserwatysto.
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 08:34
                                                    A bo sobie żyliście tutaj jak w kołchozie. Same feministki, komuchy
                                                    i jeden Ferdek. Czasami jak się znalazł ktoś normalny, jak np.
                                                    Ginestra i wypowiedziała się przeciw aborcji- to oczywiście została
                                                    od razu pouczona o swojej niepoprawności politycznej.
                                                    Jeżeli ktoś chwali się dziadkiem -zdrajcą. Przedwojenny komunista to
                                                    zdrajca, to niech się nie dziwi, że mu Armię Czerwoną przypominam. I
                                                    nie było to w twarz. Bo twarzy nie widziałem.
                                                    Pozdrowienia dla Anki. Mam nadzieję, że nie jest feministką.
                                                    PS. Naprawdę nigdy nie poczułaś smrodu w autobusie?
                                                  • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 09:22
                                                    mialem cie nie karmic, pazdziochu, ale tylko przypominam: tych przedwojennych
                                                    komuchow po wojnie pozamykali "w tiurmu", ale ze taki z ciebie historyk, jak z
                                                    koziego zadka traba, to i nawet tego nie wiesz. nikt tu nikogo nie pouczal, a
                                                    juz zwlaszcza w sprawie aborcji. juz ci mowilem - jak masz lgac, to w sprawach,
                                                    gdzie trudno ci to bedzie udowodnic. o zdrajcach i nie-zdrajcach mi sie nie chce
                                                    gadac, bo to jak gluchy telefon - nic nie rozumiesz, nawet proste podzialy
                                                    polityczne ci umykaja. gdybym mial nauczyciela historii, ktory prawilby mi o
                                                    prawicowych zwiazkach zawodowych i zrownywal caly ruch lewicowy swiata z Armia
                                                    Czerwona, to bym poszedl do dyrektora (niechby to byl i Pierog) i wpisal do
                                                    ksiazki skarg i wnioskow "wywalic za niekompetencje, dyplom prawdopodobnie z
                                                    bazaru" LOL :)
                                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 13:25
                                                    Nie wątpię, że poleciałbyś z donosem. I w PRLu skończyłbym jak
                                                    Dmuchawiec.
                                                    Taaa. Pozamykali po wojnie komuchów przedwojennych. Część pozamykał
                                                    Stalin jeszcze w 38. Pewnie przykładem tego zamkniętego będzie
                                                    Gomułka? Tylko, że zanim Bierut go zamknął, to tow. Wiesław przez te
                                                    3 lata też sporo pozamykał.
                                                    W temacie związki zawodowe jesteś cieniutki. Powinieneś wiedzieć, że
                                                    są różne nurty, różne centrale. I akurat Solidarność jest taką na
                                                    prawo, a OPZZ na lewo. A prymas Wyszyński w jakich zwiążkach działał
                                                    przed wojną. Komunistycznych? Poszukaj sobie o chrześcijańskich
                                                    związkach zawodowych i uzupełnij wiedzę. Widzę, że o Ferdku Kiepskim
                                                    już się dowiedziałeś. Teraz odrób kolejne zadanie domowe.
                                                  • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 14:13
                                                    malo bym nog nie polamal, tak bym lecial. poglady moze miec kazdy i niech ma,
                                                    jakie chce, ale jak historyk nie ma pojecia o historii, to za wor i na dwor. i
                                                    nie w PRLu, tylko wszedzie. nie nudz juz o tych zwiazkach, ptysiu, bo nadal nic
                                                    nie rozumiesz. tak, byly chrzescijanskie, i co z tego? ty nadal nie rozumiesz
                                                    roznicy miedzy podzialem "ekonomicznym" i "ideologicznym" na lewice i prawice,
                                                    madralku? :) ten moj znajomy komunista jako jednego ze swoich idoli wymienil
                                                    Jana Pawla II i dlugo mowil o slynnej "trzeciej drodze", ale widac to byl
                                                    prawicowy komunista :)
                                                    o komunistach przedwojennych tez niewiele wiesz. zadania to mozesz tym
                                                    nieszczesnym dzieciakom zadawac, a teraz do roboty, bo klasowki same sie nie
                                                    sprawdza. nie zapomnij klucza z odpowiedziami, bo przeciez z taka wiedza chyba
                                                    nie sprawdzasz tego z glowy ROTFL :)
                                                  • nioszka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 14:22
                                                    oj Michał, nosi Cię widzę :)
                                                  • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 14:33
                                                    cholera, nie umiem tak :) moze powinienem to wpisac do "irytacje
                                                    pozajezycjadowe" :)
                                                  • nioszka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 29.05.08, 14:40
                                                    pisz, wszak wątek powstał po to, by sobie powyrzucać to i owo :),
                                                    ale de facto dopóki będzie akcja-reakcja nie sądzę, żebyś się czuł
                                                    mniej zirytowany :P
                                      • teklat Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:04
                                        A może byś poszedł wyzwalać inne forum?
                                        Tu najwyraźniej nikt nie czuje się zniewolony. Marnujesz czas i
                                        energię.
                                        P.S. Znam kilku homoseksualistów i bardzo ich cenię jako przyjaciół.
                                        I bardzo mi się nie podoba jak ktoś ich nazywa "homosiami". Bo to
                                        właśnie świadczy o wspominanej tu wyżej nietolerancji i lekceważeniu.
                                        Hmmm... i chyba tym "tęczowym" akcentem zakończę (jak większość
                                        forumowiczek) dyskusję z tobą. Bo dalsza nie ma sensu.
                                        • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:18
                                          Z jednej strony oburza Cię, jak piszę słowo homoś. A sama na koniec
                                          jakieś teksty o rowerach,że nie powiem pedałach.
                                          Taka tolerancja jakaś przewrotna.
                                          • teklat Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:20
                                            no comment...
                        • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 16:48
                          to mowimy o UB czy SB, moze sie zdecydujta, panie historyk? dla zwyklego szarego
                          obywatela to pewnie jedno i to samo, ale dla historyka juz raczej niekoniecznie.
                          a metody dzialania (i liczby ofiar) maja sie tak do siebie jak lata stalinizmu i
                          lata po Pazdzierniku, o ile mnie skromna wiedza o historii wspolczesnej nie
                          myli. historyk powinien to wiedziec, tak sobie mysle.
                          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 22:02
                            Panie Ferdku-nie dziel pan włosa na czworo-to bardzo często byli Ci
                            sami ludzie. A metody tez podobne.
                            Czy zabicie ks. Popiełuszki lub Przemyka różniło się standartem od
                            czasów stalinowskich?
                            • teklat Re: Agenci w jeżycjadzie :) 25.05.08, 22:36
                              StandarDem, panie marny nauczycielu...
                              Zasadniczo nie mam zwyczaju wytykać nikomu błędów - zwłaszcza na
                              forum, ale kto jak kto, ale nauczyciel powinien trochę zadbać o
                              poprawność polszczyzny. Również historyk.
                              No i poziom twojego dyskutowania powoduje coraz bardziej rosnące we
                              mnie współczucie dla twoich uczniów. Czy na twoich lekcjach
                              znajdujesz jakieś miejsce dla dyskusji - ale takiej w tonie szacunku
                              wobec tych, którzy miewają inne zdanie?
                              Bez pozdrowień.
                              • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 07:49
                                Ależ oczywiście, że jest dyskusja. Często burzliwa. Na argumenty,
                                nie na ataki personalne.
                                Oczywiście jako człowiek taktowny najpierw sprawdzam, kto chodzi do
                                danej klasy. I oczywiste, że przy wnukach (dawniej dzieciach)
                                sekretarzy czy ubeków nie sadzę tak ostro.
                                A może tak troszkę szacunku również do takich poglądów jak moje?
                                Tego wymaga standarD tolerancji.
                                • teklat Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 09:08
                                  nnno tak... zawsze można jako ostatecznego argumentu użyć stwierdzenia "nie chce
                                  mi sie z tobą gadać" lub nazwać kogoś "Kiepskim"....Co absolutnie nie świadczy o
                                  braku szacunku. Wcale a wcale...
                                • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 09:29
                                  no i wyszlo szydlo z worka. "sprawdzam kto chodzi do klasy" - metodami
                                  operacyjnymi? teczki maja pozakladane? :D jeszcze tylko zwerbowac jakiegos
                                  kujona na TW i bedzie jak dawniej :)))
                                  j
                                  no, tlumacz sie teraz, ze nie jestes wielbladem :)))
                                  • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 13:40
                                    OMG, to wy jeszcze z nim próbujecie dyskutować? Podziwiam waszą cierpliwość. Dla
                                    mnie osobnik zasłaniający się życiorysem swoich przodków, by ulegitymizować
                                    swoją pogardę dla tych, co nie wywodzą się ze środowiska Solidarności, nie jest
                                    partnerem do dyskusji.
                                    • onion68 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 13:44
                                      Miałaś rację, miałaś rację :-) (tu na forum i na spotkaniu).
                                      • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 13:53
                                        A co ja takiego na spotkaniu...? - spłoszyła się Szprota i zaczęła kląć swoją
                                        sklerozę (jest li jaki bożek od skleroz?)
                                        • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 13:56
                                          po mojemu to bedzie swiety Antoni, co chociaz padewski, to z Lizbony rodem. bo
                                          on jest od przypominiania :)
                                        • onion68 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 14:00
                                          Niemając złudzeń co do forumowicza na M. My jeszcze wtedy je miałyśmy.
                                          • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 14:13
                                            onion68 napisała:

                                            > Nie mając złudzeń co do forumowicza na M. My jeszcze wtedy je miałyśmy.

                                            Ach, to.
                                            Przez chwilę nawet miałam teorię, że jest on alter ego forumowicza, na podstawie
                                            znajomości z którym snułam te niewesołe proroctwa. Toczka w toczkę ten sposób
                                            myślenia, a M. nigdzie poza naszym forum nie występuje, więc został ewidentnie
                                            stworzony na cześć. Ale nie wiem, czy nie popadam w teorie zanadto już sPISkowe...
                                            • anutek115 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:17
                                              szprota napisała:
                                              a M. nigdzie poza naszym forum nie występuje, więc został ewidentnie
                                              > stworzony na cześć. Ale nie wiem, czy nie popadam w teorie zanadto już sPISkowe
                                              > ...

                                              Występuje. Tak mnie facet wkurzał jak cierń pod, przepraszam wykwintne
                                              towarzystwo, siedzeniem, i poszukałam typa. Pojawiał się on parę lat temu na
                                              forumach, pomęczył zawsze tylko jedno swoją obecnością i znikał. Wróżę z tego
                                              optymistycznie, że i u nas tak będzie jak mu się już nawracanie nas na jedyną
                                              właściwą opcję światopoglądową znudzi.
                                              • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 16:04
                                                Tu się mylisz. To moje jedyne forum. Nigdy nie byłem na innym. Cóż,
                                                imiona się powtarzają.
                                                • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 17:38
                                                  ale nicki nie :DDDDD
                                                  • anutek115 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 17:48
                                                    R4F, czyzbyś szukał i znalazł ;-)?
                                                  • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 17:50
                                                    bylem ciekaw, ile tez pan historyk ma postow na koncie, no i niewiele. co nie
                                                    znaczy, ze nie ma pieciu innych nickow :) jego sprawa. fakt faktem, ze pod tym
                                                    nam znanym nie pokazuje sie na wiadomosciach etc., kojarzylbym.
                                        • anutek115 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:12
                                          Szproto, wg Pratchetta jeśli wezwałaś boga ( w tym wypadku od skleroz), to on
                                          jest :-). Proste i jakie praktyczne.
                                          Dodac muszę, że - chociaz nie byłam na spotkaniu - zgodziłabym się ze Szprotą co
                                          do niereformowalności niejakiego M.
                                          Onion, mimo zbiezności enneagramów (bo wszystkie jesteśmy 5w4) masz najwyraźniej
                                          lepszy od nas charakter względnie większą wiarę w ludzi (względnie i to, i to ;-)).
                                          • onion68 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:22
                                            > Onion, mimo zbiezności enneagramów (bo wszystkie jesteśmy 5w4) masz najwyraźnie
                                            > j
                                            > lepszy od nas charakter względnie większą wiarę w ludzi (względnie i to, i to ;
                                            > -)).

                                            Nie, nie, nie. Po pierwszych złotych myślach w rodzaju tego, że ludzie nie
                                            posiadający samochodów i podróżujący autobusami śmierdzą, M. uspokoił się
                                            trochę. Pomyślałam, że to może nie jego wina, że jest ograniczony. Poza tym, nie
                                            chciałam być małostkowa, bo ja głównie chodzę (czyli nawet poziomu autobusu nie
                                            sięgam).
                                            Doszłyśmy z Ginestrą do wniosku, że być może nasze forum ma zdolność
                                            cywilizowania. Klasyczne kobiece złudzenia o dobrym wpływie, który można na
                                            kogoś mieć ;-)
                                            No ale. Co było, a nie jest.
                                          • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:27
                                            anutek115 napisała:

                                            > Szproto, wg Pratchetta jeśli wezwałaś boga ( w tym wypadku od skleroz), to on
                                            jest :-). Proste i jakie praktyczne.

                                            OK, w takim razie go nazwę "Cotojamiałamtakiedobreahapamięć".


                                            > Onion, mimo zbiezności enneagramów (bo wszystkie jesteśmy 5w4) masz
                                            najwyraźniej lepszy od nas charakter względnie większą wiarę w ludzi (względnie
                                            i to, i to ; -)).

                                            Względnie większy pęd do zaznawania empirycznego i nieprzyjmowania na wiarę. Ale
                                            wolę wierzyć w lepszy charaker :)
                                          • mankencja Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:28
                                            a ja jestem 4w5, tez blisko :)
                                            • anutek115 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 17:47
                                              mankencja napisała:

                                              > a ja jestem 4w5, tez blisko :)

                                              Jak mój szanowny małżonek :-). Nie wpadłaś w panikę na tle sławnych osób, które
                                              też były 4w5? Bo my wczoraj odbylismy nastepująca rozmowę:
                                              On ( panicznie) - Sami nawiedzeni! Sami samobójcy!
                                              Ja - Ingmar Bergman zmarł w zeszłym roku, miał 89 lat...
                                              On - Przypadek!

                                              A osoby faktycznie nietypowe... :-)
                                              • mankencja Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 10:50
                                                nie. co wiecej, fajnie byloby dolaczyc do listy slawnych 4w5 :P
                                                • ginny22 Pytanie pozaagenturalne ;) 27.05.08, 11:24
                                                  > nie. co wiecej, fajnie byloby dolaczyc do listy slawnych 4w5 :P

                                                  W końcu kogoś spytam: co to jest te 4w5 i 5w4?:)

                                                  • mankencja Re: Pytanie pozaagenturalne ;) 27.05.08, 11:32
                                                    info tutaj: www.enneagram.pl/
                                                  • idomeneo Re: Pytanie pozaagenturalne ;) 27.05.08, 11:36
                                                    test na typ osobowości - wspomniałam o nim w wątku o znakach zodiaku
                                                    www.enneagram.pl/
                                                  • ginny22 Re: Pytanie pozaagenturalne ;) 27.05.08, 11:48
                                                    Dzięki. Test zrobiłam, jestem 5w4 i, cholera, charakterystyka pasuje
                                                    do mnie jak ulał, aż mi dziwnie było, jak ją czytałam.
                                                  • idomeneo Re: Pytanie pozaagenturalne ;) 27.05.08, 11:59
                                                    tak, enneagram jest niezły :D
                                              • idomeneo Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 11:39
                                                w panikę? anutek, Twój mąż i mankencja są jak Johnny Depp - chyba w entuzjazm :)
                                      • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 13:55
                                        oho, jakies babskie tajemnice :)
                                    • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 13:57
                                      z nudow, pani kochana, z nudow :)
                                      • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 14:11
                                        ready4freddy napisał: > z nudow, pani kochana, z nudow :)

                                        Ja to, jak się nudzę, to się rozbieram i ciuchów pilnuję.
                                        Albo buszuję po chomikach i zaczynam kląć, że mam za mało czasu, by to wszystko
                                        przeczytać/ obejrzeć/ przesłuchać... Słowną szermierkę generalnie też lubię, ale
                                        tylko pod warunkiem, że znajduję w interlokutorze jakikolwiek punkt styczny w
                                        światopoglądzie. Dajmy na to: ja nie lubię dzieci, rozmówca lubi, ale po
                                        morderczej wymianie celnych ripost oboje się zgodzimy, że prócz głupoty ludzkiej
                                        niezłe pojęcie o nieskończoności daje dziecięca wyobraźnia.
                                        • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:53
                                          co to chomik? zle ze mna, slangu nie kumam :) ale sie domyslam :)

                                          ech, szermierka.. jaka tam szermierka? moze to mnie tak zostalo po interii, ale
                                          szermierke zostawiam sportowcom, zasada polega raczej na tym, zeby przeciwnika
                                          zapedzic w kat i zostawic go tam sam-na-sam z granatem fosforowym, a kiedy
                                          temperatura opadnie, w pozostalym popiele upiec ziemniaczki i dwie pieczenie na
                                          jednym ogniu :) forumy typu "wiadomosci biezace" demoluja psychike, niestety. co
                                          innego tutaj, mozna sobie, panie tego, podyskutowac :)

                                          aluzju panial, tak czy owak. troli (trolli?) nie karmic, chyba, ze paszczak :)
                                          • szprota o chomiku 26.05.08, 23:08
                                            chomik to taki portalik do zbierania dóbr wszelakich i dzielenia się z innymi, w
                                            tej chwili już niestety z zarejestrowanymi użytkownikami. Jak dla mnie -
                                            kopalnia e-booków przede wszystkim (był jakiś czas temu wątek o ściąganiu
                                            e-booków, gdzie wyjaśniałam swoje podejście: w dużym skrócie - czytam e-booka na
                                            zasadzie testu konsumenckiego i jeśli uznaję, że będę chciała do książki wrócić
                                            - a książki, które lubię, czytam po wielokroć! - nabywam wersję analogową). Ale
                                            są też filmy, muzyka etc.
                                    • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 16:00
                                      Bo ryby, w tym szproty nie mają głosu. A horyzonty takie, na ile
                                      puszka pozwoli. Więc lepiej mnie wygaś i spłyń do oleju, czy tomatu,
                                      jak wolisz.
                                  • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 15:58
                                    Jakie teczki. Starczy nazwisko. W moim porządnym mieście wymienię od
                                    razu po nazwisku byłych sekretarzy czy UBeków. Po prostu-to moje
                                    miasto i VIPów znam. I tych obecnych i tych z PRL. A jak nie znam
                                    osobiście-to pytam starszych. I tyle.
                                    • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 17:48
                                      rasowy z was bezpiecznik, obywatelu historyku :DDD
                                      • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:03
                                        Ty chyba nie widziałeś bezpiecznika. Ja jestem po prostu
                                        antykomunistą -zoologicznym jak mawiają redaktorzy jednej z
                                        najbardziej opiniotwórczych gazet.
                                        Nie trawię też nazistów- i tych z SS, z SA-z Wehrmachtu również.
                                        No i koszul nie prasuję. Bo od tej zbrodni wszystko się zaczęło.
                                        Ale Ciebie Ferdku lubię, mimo, że kiedyś pomyliłem Cię z kobietą.
                                        Ale jako przeciwnik homofobii tego akurat nie masz mi za złe, mam
                                        nadzieję.
                                        • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:41
                                          zoologia istotnie powialo, nie przecze. ja was, obywatelu historyku, nie lubie.
                                          tak zupelnie po prostu. ale mi glupio w prostych slowach wyjasnic to na
                                          eleganckim forumie. tego o homofobii to nie zrozumialem, chociaz nie: teraz,
                                          kiedy juz wiesz, ze nie jestem kobieta, w umysle czystym acz prostym ustaliles
                                          sobie, ze jestem gejem, tak? i jakos ci sie to skojarzylo z prasowaniem? i z
                                          Ferdkiem, ktokolwiek to jest? alez mi cie zal, gluptasku, to nawet pojecia nie
                                          masz :D
                                          • idomeneo Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:45
                                            Freddy, litości - DNFTT. Niech sobie gada sam do siebie.
                                            • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:49
                                              no juz dobrze... zrozumialem. nie karmic.

                                              ale kiedy ja tak bardzo lubie... ukradkiem... one od tego puchna i na koniec
                                              jest takie ucieszne "pufff!" :) a potem mozna wypchac, pociagnac pokostem i
                                              ustawic w witrynce :D

                                              ale juz nie bede, obiecuje.

                                              ide poczytac streszczenia "Wiedzmina" - prawie, jakbym film ogladal (nie bylo mi
                                              dane, ale widze, ze nie ma czego zalowac) :)
                                              • szprota Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 22:55
                                                Ready4Freddy, tylko nie pomyśl, że Cię kto stąd wygania. Ale faktycznie: nie
                                                karmić. Nie drażnić. Nie dotykać.
                                                • ready4freddy Re: Agenci w jeżycjadzie :) 26.05.08, 23:17
                                                  wcale tak nie pomyslalem :) zreszta co to ja, mysz, zeby mnie wypedzac
                                                  (szczotka*)? nie dalbym sie :D

                                                  *kto czytal "przygode fryzjera damskiego" wie, w czym rzecz :)
                                              • paszczakowna1 Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 14:37
                                                > ide poczytac streszczenia "Wiedzmina" - prawie, jakbym film ogladal (nie bylo m
                                                > i
                                                > dane, ale widze, ze nie ma czego zalowac) :)

                                                He, he. Cudne są. Nawet nie żal, że tego gniota nakręcili, skoro tak piękną
                                                prozę zainspirował. Każdemu polecam.
                                          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 27.05.08, 09:31
                                            Coś Ci się bratku pomyliło z tym gejem. Ale przecież uważasz, że
                                            bycie gejem jest ok, więc tak się nie obruszaj.
                                            Naprawdę nie znasz Ferdka Kiepskiego, imbecylku.
        • kkokos Re: Agenci w jeżycjadzie :) 30.04.08, 20:32
          verdano, zaczęły, nie ukończyły przed 1990 :)
          • metwoh Re: Agenci w jeżycjadzie :) 01.05.08, 14:36
            Chyba, że Dmuchawiec w swojej teczce znajdzie raport TW"Pieróg" o
            sobie:-)
      • panna-lee Re: Agenci w jeżycjadzie :) 30.04.08, 00:25
        onion: merci.
        bo tu ten i ów wyłapał parę słów z mojego wystąpienia, skleił je wyrwane z kontekstu i w ten sposób przypisał mi wyjątkowo głupie poglądy. no ale to pono standard w netowych dysputach.

        dlatego merci bien że mimo wszystko odezwałaś się w tej sprawie jakoś rozsądnie i dość odważnie.
    • marajka Re: Agenci w jeżycjadzie :) 21.05.08, 23:10
      Nie jestem urażona, ale...W TV Kaczyński, w prasie Kaczyński, nawet
      na forum MM o agentach. JAk w starym dowcipie-strach otwierać
      konserwę!
    • idomeneo nie lubimy poniedziałków? 27.05.08, 01:11
      nawiasem mówiąc - zauważyliście, że poniedziałki to są dni awantur forumowych?
      albo co poniektórych nosi, bo musieli wrócić do pracy albo też sił im przybywa
      po weekendzie.
      • metwoh Podsumowanie owocnej dyskusji! 28.05.08, 16:55
        Szanowni adwersarze!
        Z zadowoleniem stwierdzam, że zmąciłem Wasz błogi spokój. Odkąd się
        pojawiłem, niektóre wątki można odmierzać setkami.
        Moja obecność, ostatniego husarza (fajne określenie)to reakcja na
        artykuł w Obcasach, gdzie opisano, jak to czytelniczki, wyrośnięte
        już troszkę, kontestują Jeżycjadę. No i zaczęło się.
        1. Najpierw była koszula.
        2. Potem pani Wisia (tak nawiasem mówiąc znowu potępiła niepoprawną
        politycznie książkę, mimo, że jeszcze się nie ukazała. Cóż za
        konsekwencja.
        3.No i ten wątek agenturalny. Mój post o Pierogu jakoś bez większego
        echa. A tu proszę.
        4.Zarzucaliście mi pogardę. A ja-cóż, jak Pan Cogito
        "Niech Cię nie opuszcza twoja siostra Pogarda
        dla szpicló katów tchórzy -oni wygrają
        (...)i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
        przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie.
        5. Nie rozumiem, że obraża się ktoś, kto chwali się przodkiem
        przedwojennym komunistą, a kiedy mu przypominam o tym, co robiła
        Armia Czerwona-to nagle odzywa się tradycyjna moralność. Trochę to
        obłudne.
        6. No i homosie. Jeden z nich, niejaki Jacyków powiedział niedawno,
        co sądzi o tym środowisku, którego jest poniekąd członkiem. Moje
        teksty przy tym były delikatne i łagodne.
        7. No i na końcu-jeżeli rzucacie wyzwiskami,no to ja też. Bo jestem
        prawowierny i nawet ortodoksyjny. Ale nie święty. Drugiego policzka
        na nadstawiam z zasady.
        8.Zabawne było jak zostałem wykasowany. No i te tłumaczenia, że
        jednak trzeba włączyć i zobaczyć co napisałem. Czyżbym niektórych od
        siebie uzależnił.
        9. Dzięki wielkie dla Ginestry i Tygryska. Starały się mnie
        zrozumieć. Drogie damy-gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. My Boży
        wojownicy czasami używamy koszarowego języka. Ale nigdy wobec dam.
        10. Nie opłakujcie mnie -bo oczywiście monitoruję wszystko i jeszcze
        się odezwę.
        Pa
        • kaliope3 Re: Podsumowanie owocnej dyskusji! 28.05.08, 17:09
          Jesteś,byłeś i będziesz smętnym marginesem tych kilku chwil jakie spędz a sie w
          internecie i uwierz mi ani nikt płakał,ani czekał na ciebie nie będzie.Nawet
          nikt z wielka ulga nie westchnie jak przestaniesz sie tu pokazywać bo masz
          trochę za małe znaczenie.śmiesznych,żałosnych po trosze a zakompleksionych za to
          potężnie prostaków pełno w naszym życiu i historii świata,ale czy każdemu z nich
          trzeba poświęcać uwagę?Coś mi sie nie wydaje.Zatem powodzenia w podbudowywaniu
          wybrakowanego ego gdzie indziej!
          • metwoh Re: Podsumowanie owocnej dyskusji! 28.05.08, 18:10
            Ale ja się nie żegnam. Chciałem tylko zakończyć wątek. A kompleksów
            nie mam. Bo jakie może mieć facet w moim wieku. Pewnie gdybym był w
            wieku mojego syna, to jakieś kompleksy by były. Tak więc domorosła
            psycholożko (a fe, użyłem feministycznej nowomowy, doceń to) podumaj
            nad inną wersją tej telenoweli.
            No i niby tylu tych prostaków. A ja wystarczy, że coś napiszę, a fan
            klub od razu odpowiada. Znaczy się, uwagę poświęca. Ale rozumię (ten
            ort. ma być), że chcesz błysnąć w moim blasku. No to błyśnij, ja tam
            nie żałuję nikomu.
            • kaliope3 Re: Podsumowanie owocnej dyskusji! 28.05.08, 18:35
              Aj!Jednak troszeczkę zabolało,prawda?No, w twoim wieku to właśnie u meżczyzn
              kompleksów pojawia sie sporo,będzie coraz gorzej,nie chcę cię straszyć.Posta
              wysmażyłes długiego,nudnego i w tonie pożegnalnym więc jakieś przyzwoite Auf
              wieder sehen wypadało napisać.Ale skoro nie odchodzisz to błyszcz
              nadal,widocznie ci to na trawienie potrzebne.
              • metwoh Re: Podsumowanie owocnej dyskusji! 28.05.08, 21:45
                Aby zachować polityczną poprawność powiem, że jesteś mądra inaczej.
                Post był długi-ale znowu branie jest. Czyżby wystąpił u Ciebie
                syndrom sztokholmski. To w tym wątku Twój trzeci post, a drugi
                dzisiaj.
                Ja wiem, że wg lewactwa każdy prwicowiec po prostu musi mieć
                kompleksy. Inaczej byłby lewakiem. Przykro mi, ale jakoś nie mogę
                wpaść, co by to mogło być. Może załóż wątek o kompleksach, to
                wspólnie coś wydydyskutujemy.
                Polecam się pamięci.
                • ready4freddy Re: Podsumowanie owocnej dyskusji! 28.05.08, 22:06
                  alez ja ci napisalem, co by to moglo (i z pewnoscia jest!) byc - tylko poczty
                  nie chcesz odebrac, cwaniaczku :DDD
                • kaliope3 Re: Podsumowanie owocnej dyskusji!